Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nadzieja na garnuszku

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 11:11
    "Przytłaczająca większość ankietowanych jest przekonana, że pracę można
    znaleźć nie dzięki doświadczeniu zawodowemu i kwalifikacjom, ale poprzez
    protekcje i znajomości" - i to jest prawda! Od 2 miesięcy bezskutecznie
    szukam pracy, jestem dopiero po studiach, nie mam żadnego praktycznego
    doświadczenia, więc kto mnie zatrudni???Nawet na staż z UP też trudno sie
    dostać, bo choć podobno ma być on przygotowaniem do zawodu, to pracodawca
    woli osobę z doświadczeniem.Kogo to obchodzi, że chcem pracować, jestem
    ambitna i szybko się uczę???Chyba przyjdzie mi emigrować, bo patriotyzm na
    chleb mi nie da.Taka jest ta dzisiejsza, polska, szara rzeczywistość!!!
      • block-buster To badanie nie jest warte funta klakow... 22.08.05, 11:27
        Bardzo zaluje,ale znam dobrze dr Alfreda Czesle,ktory z cala pewnoscia popelnil
        zyciowy blad zostajac socjologiem.Od lat ten zalosny naukowiec-praktyk
        produkuje identyczne raporty na temat pracy,w ktorych dowodzi,ze dwa razy dwa
        jest cztery,choc widac wyraznie,ze piec.Metodologia tych badan ma zrodlo na
        uniwersytecie Lomonosowa,a wnioski zawsze sa zalosne.
        Adrem:Warmia i Mazury to prawdopodobnie europejski biegun bezrobocia.I nic nie
        zmienia sie od lat.Gdzie tkwi blad?Poza oczywiscie brakiem inwestycji.Otoz blad
        tkwi w tym,ze bezrobocia nikt nie probuje rozwiklac inaczej,niz to sie
        robi.Przede wszystkim totalnym przeprofilowaniem szkol
        ponadpodstawowych,zawodowych,srednich.Sporo tez wydzialow Uniwersytetu
        produkuje nikomu niepotrzebnych absolwentow/zapytajcie tych,co siedza w domach
        i ogladaja telewizje calymi dniami,jedzac mamusina zupke/.Brak jest polityki
        zatrudnienia w miescie i w terenie.Oferty sa automatycznie wywieszane,bez
        sprawdzenia ich autentycznosci i aktualnosci.Brak kursow,na ktorych mozna
        zmienic swoj zawod na przydatny.Brak ofensywnosci w proponowaniu kredytow dla
        podejmujacych prace na wlasny rachunek.Brak polityki praktyk i stazu,nawet
        bezplatnych,ale dajacych po pol roku jaka taka orientacje w zawodzie.W Europie
        jest ponad milion wolnych etatow do objecia od zaraz.Dlaczego nie pomaga sie
        mlodym ludziom w zrozumieniu tego faktu.Nie dosc,ze swietnie zarobia i naucza
        sie jezyka obcego,to jeszcze do tego wroca do Olsztyna z konkretnymi
        umiejetnosciami i beda mogli wzbogacic CV o bardzo istotny element.
        • Gość: XXL Re: To badanie nie jest warte funta klakow... IP: 194.204.136.* 22.08.05, 14:40
          Twoje uwagi nie wnoszą nic nowego do poruszanego tematu."Gazeta" poszła na
          skróty - i to wyrażnie widać.Problem młodzieży był, jest i długo jeszcze będzie
          aktualny.Dziękuję za ten raport-więcej takich analz.Dobrze, że na te tematy
          można śmiało dyskutować.
        • Gość: Maryna Re: To badanie nie jest warte funta klakow... IP: 194.204.136.* 23.08.05, 09:51
          Chcę Cię powiadomić "block-buster, ze to co napisałeś/łaś, to nic nowego - nie
          odkryłeś/łaś Ameryki.Tak się składa, że miałam okazję szczegółowo zapoznać się
          z raportem młodzieży.W nim wszystko jest.Jak widac musizsz sam/a się
          gruntownie "przeprofilować".
      • Gość: Ktoś Urząd p. a zachęcanie do działalności - tragedia!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 11:51
        Człowiek ma pomysł, idzie po pożyczkę, a panie robią wszystko, żeby go
        zniechęcić. A to że lepiej nie brać, bo jak nie wyjdzie to trzeba oddać, a bo
        to przecież po co itd. itp. Po 5 minutach rozmowy co mniej odporni powracają do
        okienka podbijać gotowość, zamiast realizować swoje skądinąd niezłe pomysły.
        Tak wygląda promocja przedsiębiorczości o samozatrudnienia w urzędach pracy w
        Polsce. Bo jak może ją promować ktoś, kto ma 50 lat, wychował się w PRLu i całe
        życie siedział na etacie w różnych urzędach? Jak ma promować coś, o czym nie ma
        pojęcia, a przede wszystkim do czego nie ma przekonania - bo w końcu przecież
        etat to etat - pewna wypłata co miesiąc, ZUS zapłacony.... Żenada...
        • Gość: nikt Re: Urząd p. a zachęcanie do działalności - trage IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 22.08.05, 12:36
          znam jezyki obce, skończyłem porządny kierunek na liczącym sie uniwersytecie,
          podczas studiów odbywałem praktyki w duzych firmach ale niestety chciałem
          wrócić do Olsztyna, mojego miasta. I sie przeliczyłem. Niestety w tym mieście
          licza się tylko znajomości, i to nie tylko moja opinia ale większości moich
          znajomych co szukali pracy w Olsztynie. Zaskakujące jest to, ze pseudo panie
          pracujące w róznych instytucjach nawet nie chciały przyjąc CV, a tydzien
          pózniej przyjmowano do pracy osoby w wiadomy sposób. Zenujące jest to, ze
          wydawało mi sie, iz posiadam naprawde dobre kwalifikacje, ale teraz załatwiając
          rózne sprawy w Olsztynie widze ze naprawde bym sie do tych instytucji nie
          nadawał, bo niestety jestem kompetentny i posiadam wiedze, w odróznieniu od
          licznej gwardii urzedniczej.
          tak więc z otwartymi rekoma przyjęto mnie do duzej firmy ale w warszawie. No
          nic, zycie potrafi byc zaskakujące. A moze to i dobrze ze nie musze kłaniac sie
          w pas tej klice. A w prasie czytam,ze trzeba zatrzymac młodych zdolnych w
          Olsztynie. Haha....
          PS. współczuję wszystkim młodym muszącym walić w ten mur głową w poszukiwaniu
          pracy. Mimo tego lubię moje miasto, lecz juz z całkiem innej strony, jeziorno-
          szuwarowej...
          • block-buster Nie bijcie glowa w mur w Olsztynie-to nic nie da 22.08.05, 13:57
            Nikt ma racje.Znam biegle trzy jezyki.Mam dyplom jednej z najlepszych polskich
            uczelni i doswiadczenie,ale pracy-bez znajomosci-w Olsztynie nie zdolalem
            znalezc.W Hamburgu znalazlem prace pierwszego dnia.To samo teraz w Londynie.I
            zarabiam lepiej,niz prezydent miasta.To musza zrozumiec ci,ktorzy czekaja na
            trzesienie ziemi w domach.Tylko walczac zdolasz czlowieku pokonac marazm.Pracy
            w Olsztynie i wojewodztwie nie bedzie jeszcze przez nascie lat.Trzeba
            emigrowac.Miliony ludzi robilo to w ubieglym wieku i dali rade.Ty tez
            sprobuj.Europa czeka.Do USA darujcie sobie,bo Meksykanie zajmuja wszystkie
            wolne miejsca i chca tylko polowe pensji Polaka.
            • Gość: sam_sob Re: Nie bijcie glowa w mur w Olsztynie-to nic nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 07:19
              block-buster napisał:

              > Nikt ma racje.Znam biegle trzy jezyki.Mam dyplom jednej z najlepszych
              > polskich uczelni i doswiadczenie,ale pracy-bez znajomosci-w Olsztynie nie
              > zdolalem znalezc.

              "bloc-buster" też ma rację chociaż nie wyjaśnia powodów takiego stanu rzeczy.
              Moim zdaniem jest to następstwem tego, że o naszym losie decydują głównie
              ludzie po Wieczorowych Uczelniach Marksizmu i Leninizmu, których przeraża
              biegłość językowa i dyplom najlepszej uczelni.
              • Gość: agnieszka bez znajomosci niew ma pracy!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:23
                To prawda bez znajomosci nie ma pracy Wiem to z własnego doświadczenia Choć mam
                dopiero 20 lat juz wielokrotnie przekonałam sie na wlasnej skórze Rok temu po
                skonczeniu szkoly od razu wzięłam sie za szukanie pracy no i znalazlam bez
                znajomości POWAZNIE praca w markecie jednbak dlugo tam psychicznie nie
                wytrzymałam Do łazienki mozna iść dopiero po przepracowanych 6 godzinach a co
                jeśli zachce ci sie po 3 godzinach mozesz zsiusiać sie w gatki bo nie możesz
                odejść od kasy A gdzie indziej do pracy sie nie dostalam bo.... potrzebuja
                najlepiej mlodziutkiej tak ok 20 lat i ze stażem pracy około 5 lat W takim
                razie jak to jest mozliwe znaleść pracę Teraz jestem na stazu poł roku za
                miesiac mi sie kończy i co dalej?????? W mojej miejscowości otworzyli market
                nie dawno to byla nadzieja wiekszości jednak bez znajomości i rodziny wiekszosć
                ludzi się zawiodła to przykre jednak prawdziwe
                • Gość: Marek Mylicie przedsiębiorczość z szukaniem etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:45
                  Po pierwsze - ja piszę o zakładaniu własnej działalności, a do was jakby nie
                  docierało - w kółko opętańcza mania zatrudnienia się na etacie. I ta mantra z
                  wykształceniem. I CO Z TEGO?! Jeśli faktycznie jesteście tak doskonale
                  wykształceni i jak tu jeden z was pisze, trzeba walczyć o swoje (bo trzeba), to
                  dlaczego sami nie tworzycie firm od podstaw tylko zadowalacie się etatami
                  gdzieś tam? Jeśli założę, że jesteście naprawdę dobrzy (choć widzę braki
                  charakterologiczne upośledzające instynkty przedsiębiorcy), to po ch...
                  pitolić, że pray nie ma i nie będzie i że trzeba wyjeżdżać. A kto ma tę pracę
                  dawać jak nie ludzie tworzący firmy. A kto ma je tworzyć - pokolenie z nawykami
                  z PRLu? Ludzie! Zamiast jęczeć i wypisywać farmazony, że tu jest kaplica,
                  odwróćcie bieg historii i tyle. Zarabianie w Londynie więcej niż prezydent nie
                  jest żadną filozofią, to raz, a dwa mam pytanie: kogo wolelibyście zatrudnić -
                  niezłego znajomego czy nieco lepszego obcego? Gadacie jeszcze wzniosłe bzdury
                  przyjaciele, bo dopiero zaczynacie kariery. A rzeczywistość jest brutal i
                  płaczków nie znosi. Pozdrawiam.
      • piesek.leszek grunt ze dr Czesla ma prace.Dzieki niemu wiemy... 22.08.05, 23:07
        Wiemy to, co wiemy.

        Do roboty !Wypruwać flaki, ostatni grosz na kształcenie przeznaczać.A nie
        konsumpcja i narzekanie !
    Pełna wersja