sany666 08.11.08, 07:01 Jak się ciągle równa w dół, to w końcu ląduje się na dnie, czyż nie, drodzy kapitaliści? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rammuar2 Przecież te seriale są przepiękne! 09.11.08, 12:07 Nie rozumiem tych zarzutów. Co macie przeciwko dobrym, życiowym serialom? Polacy ciężko pracują, czasem po pracy nie ma nic lepszego od błogiego spokoju na kanapie, śledząc losy bohaterów wręcz teatralnych. Nie chodzę do teatru ani opery, więc nie wiedziałem, że w tych serialach grają takie znakomitości z takimi kwalifikacjami. Zwłaszcza wrażenie zrobił na mnie doktor Koziełło, teraz to ma już mój pełny szacunek! Także proszę w tej krytyce się powściągnąć, nie każdy musi czytać Prousta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet nie lubie teatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 12:30 lubie malarstwo, dobry film i(szczegolnie) dobra literature, ale teatr mi jakos nie podchodzi - pelen ludzi lansujacych sie tym, ze do niego chodza, a dlaczego to czynia? A no bo tam gra ten znany aktor z "na dobre i na zle" czy z "m jak milosc". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalka Mam grać? IP: *.echostar.pl 09.11.08, 13:02 jeśli pani aneta kyzioł jest tak fantastycznie ambitna, niszowa i niezależna to dlaczego z taka satysfakcja czepia sie serialowych produkcji? (niektore seriale zostały niesłusznie wrzucone do jednego worka np swietny pitbull czy fala zbrodni) lepszy profesjonalny aktor czasem chałturzacy w mniej lub bardziej ambitnych serialach niz sfrustrowani i zgryźliwi ambitniacy kyórych w tak zwanej kulturze wysokiej nie brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Tez nie lubie teatru... IP: *.client.stsn.net 09.11.08, 17:07 Kilkunascie osob pajacuje na scenie a reszta siedzi po ciemku i na tych pajacow spoglada - niektorzy nazywaja to 'sztuka'. Co to za zawod jest - aktor - wyjsc na scena i robic glupie miny? Co innego opera - tam to trzeba umiec spiewac i to jak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klapser SUPER artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 18:10 pokazuje schizofrenię naszych czasów, która dotyczy praktycznie każdej dziedziny sztuki - reżyserów, scenarzystów, pisarzy, malarzy, muzyków. Sztuka jest nieopłacalna, opłacalna jest rozrywka, by więc robić sztukę, trzeba dawać pupsko w rozrywce. Rozrywka jest taką 'sztuką' dla mas, bo każdy człowiek ma potrzebę sztuki - zwijcei to jak chcecie, ale nawet oglądanie seiali nie jest przecież w ogóle racjonalne. Racjonalne jest raczej wyłączyć telewizor i np. umyć auto, albo uczyć się języka w tym czasie. Rozrywka nie jest racjonalna tak samo jak i sztuka, bo mają wspólne pochodzenie. Sęk w tym, że rozrywka jest czymś kompletnie innym - jej zadaniem jest uśpić widza, a zadaniem sztuki go obudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalista ze wsi Mam grać? IP: *.elk.net.pl 09.11.08, 18:17 a co to ma wspolnego z kapitalizmem? chcą mieć więcej kasy na nowe auta za 300 tys zł, to chałturzą. Ale nikt ich nie zmusza, mogliby grać tylko w teatrze, za pensyjkę z pieniędzy podatników tez by przeżyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Mam grać? IP: 213.199.218.* 09.11.08, 20:03 ostatnio oglądałam wywiad z Magdaleną Cielecką i zadano jej pytanie o role w serialach. Odpowiedziała że nie ma nic przeciwko serialom przy których FORMUŁA JEST ZAMKNIĘTA i wie jak rozwinie się jej postać. Moim zdaniem jest to dobre podejście.Mimo że jest ona jedną z moich ulubionych aktorek nie wiem czy chciałabym ja oglądać w taciemcu z 1000 odc. Ale czasami by zostać zauważonym trzeba choć przez chwilę zagrać w takim tasiemcu np.Marcin Bosak. Co innego TzG itp. tam aktorzy (nie gwiazdki tv)trochę sie chyba poniżaja... takie jest przynajmniej moje zdanie na ten temat. Ktoś przede mną napisał że to nic trudnego wyjść na scenę i porobić miny, to powinien spróbować nauczyć się sztuki na pamięć i przekonująco ją zagrać, albo po prostu porównać umiejętności aktorskie choćby Marcina Bosaka (który w odpowiednim czasie odszedł z m jak milosc) i Rafała Mroczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PS Mam grać? IP: *.subscribers.sferia.net 09.11.08, 20:27 równanie jest charakterystyczne dla komunizmu... coś nie tak z twoją wiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia z łodzi Mam grać? IP: *.185.rev.vline.pl 09.11.08, 20:31 kulturą rządzi w telewizji p.lebkowska i p.Lampka wiedza dokladnie kto to kupi .Do tego w tym światku rozdaja sobie nagrody za role za aktorstwo i te nagordy nawet dostaja Ci co z aktorstem zawodowym nie maja nic wspolnego .robia wszystko na jedno kopyto seriale filmy aż do znudzenia.Nazwiska się potarzają i to jest klan.Niektorzy co ambitniejszy ida w reklamy bankow i maja nas w nosie.Ogladam TV P Kultura i Discovery ,planet Geografic. Odpowiedz Link Zgłoś
36krzysiek Mam grać? 09.11.08, 20:41 Wolę zjeśc kilogram tłuczonego szkła, niż obejrzeć polski serial lub polski film. To, co wyprawia się na ekranie przechodzi ludzkie pojęcie. Noc dziwnego, że społeczeństwo wycchowane na takim chłamie akceptuje cos takiego jak Jola Rutowicz. Aktor zaczyna się w teatrze. Gdy tam osiągnie szlify może udac się do filmu. W drugą stronę się nie da. Gdy słyszę, że bracia Mroczkowie czy Cichopek nazywani są aktorami, to mi białe plamy przed oczami latają. Aktorem ,może nazwać się Fronczewski, Seniuk czy Kwiatkowska, a Tyńcowi nie daruję, że się sku...ł w Tańcu z gwiazdami. Odpowiedz Link Zgłoś
head-cancer Do rammuar2 09.11.08, 20:43 Masówka uwstecznia. Jesli chcesz tak żyć to mnie nic do tego. Ja jednak leżąc na łożu śmierci chciałbym przynajmniej dogorywać ze świadomością, ze liznąłem za życia trochę tej lepszej częśći dokonań naszej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Jak się nie jest De Niro, to trzeba tyrać tu i tam IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.08, 21:20 U nas niestety gwiazd niet, amatorszczyzna totalna, a jak już który umie zagrać tak, by nie było widać, że gra, to od razu geniusz wielki:) W USA to podstawa dla kilkuset tysięcy aktorów, najgłupszy amerykański film bije na głowę aktorstwem polskie "arcydzieła" wyprodukowane po 80 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aktor serialowy Ile jeszcze tej komuny siedzi w ludziach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:34 Nie sądzilem, że rośnie następne pokolenie frustratów po komunie. Telewizja jest rozrywką i rządzi nią oglądalność! Gdyby seriale nie miały oglądalności to by ich nie było. A to że pan Ziutek woli operę to proszę bardzo. Nikt go nie będzie przywiązywał do krzesła i chował pilota. Ja też w samochodzie słucham Mozarta i Bacha. Autorka wychodzi z założenia, że ludzie powinni pracować za darmo, w imię jakiejś idei. To już było. Nie sprawdziło się. Moja pensja w teatrze przed 89 r nigdy nie była większa niż 15 - 20 dolcow. Teraz dostaję 800 dolcow (po kursie 2 zł :))) za dzień zdjęciowy i stać mnie na godne życie. Wykonuję swój zawód który sobie wymarzyłem, który lubię i podobno robię to dobrze. Olewam Mroczków i rzesze amatorów z którymi muszę grać. Nie frustruje mnie to. Ludzie chcą ich oglądać, ich sprawa. Niech zajmie się nimi psychiatra lub spowiednik. Ma to jeszcze jedną dobrą stronę, poza tym, że stać mnie na trzy mieszkania za gotówkę, wczasy za granicą, a dzieci mogę zaszczepić dobrą szczepionką za dwie stówy u prywatnego lekarza. Mogę robić to co lubię. Np. grać czasem w teatrze. Za 800 dolców miesięcznie (też po kursie 2 zł) Rozumiem, że debilna autorka tego artykułu wolałaby pracować w niszowym wydawnictwie w Pierdziszewie Górnym którego nikt nie czyta bo nie mają pieniędzy na dystrybucję, mają za to wyłącznie ambicje. Niech jedzie. Szerokiej drogi! Kto i co daje autorce prawo do takiego pouczania innych ludzi? Do wartościowania, co jest dla dobre ich życia a co złe? Jakąż pychą się wykazuje. Niech może najpierw osiągnie jakiś status dający jej to prawo, bo jak na razie nie słyszałem o dziennikarskich dokonaniach pani Kyzioł. (Być może wcześniej pracowała w Kurierze Pierdziszewskim) A przede wszystkim nich autorka zanim zacznie wymagać czegoś od innych niech zacznie wymagać najpierw od siebie. Niech np. podejmie próbę zmiany świata. Na własną odpowiedzialność. Namówi ludzi żeby chcieli zapłacić 200 dolcow za bilet do teatru jak to jest na zachodzie, lub znalazła się producenta ambitnego filmu który wyłoży na niego 100 mln dolcow. Niech zmierzy się z takimi wyzwaniami. Połajanki są o wiele łatwiejsze. Przede wszystkim poprawiają samopoczucie. Ale zapewniam, że to złudzenie. Tak naprawdę tylko pogłębiają frustrację. To tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie wszyscy Mam grać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:56 A gdzie są w tym tekscie wyjątkowi, którzy gardzą masówą? Karolina Gruszka, Agnieszka Grochowska? Nie pasowały do tezy...? Upss... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kość Mam grać? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.11.08, 22:00 @ aktor serialowy "Namówi ludzi żeby chcieli zapłacić 200 dolcow za bilet do teatru jak to jest na zachodzie" 28 funtów kosztował mnie bilet na wystawianą na West Endzie sztukę Davida Mameta, w której występowali Jeff Goldblum i Kevin Spacey. To dużo mniej niż 200 dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
lukabravo Masówka uwstecznia? 09.11.08, 22:16 Moim zdaniem o wiele bardziej uwsteczniają wąskie horyzonty, a przysłowiowe gospodynie domowe śledzące ten czy inny serial czasami okazują się mieć więcej oleju w głowie niż niejeden snobujący amator kultury dramatów irańskich i teatru dramatycznego;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Mam grać? IP: *.chello.pl 09.11.08, 22:32 ja tutaj nie widzę żadnych połajanek. Autorka po prostu zadaje pytanie czy można robić dobrze kilka rzeczy jednocześnie? Odpowiedź jest prosta - nie. Aktorzy mają tego pecha,że to prostu widać. Mnie samemu też zdarza się chałturzyć i robić kilka rzeczy naraz, tylko,że cierpi na tym jakość wykonania, czego żałuję. Bardzo mnie cieszy,że może się Pan nachapać w głupim tasiemcu, tylko proszę nie nazywać się artystą. Bo artyzmu w tych prodkcyjniakach nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aktor serialowy Ja nie jestem artystą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 23:23 Jestem aktorem. W Polsce jest ok 6000 aktorów. Znacie 20 - 30. Czy to znaczy, że pozostali są artystami tylko dlatego że wykonują swój zawód za 1500 zł miesięcznie? Przecież nie. Artystą się bywa. To zawód zespołowy. Zależny od materiału (czt. scenariusza) roli, partnerów, reżysera, montażysty, dźwiękowca (najczęściej głuchego), reklamy, producenta itp itd. A w tyłek (znaczy w twarz) dostaje tylko aktor. Za co??? Dlaczego nikt się nie czepia redaktorek z TV które akceptują ten chłam i nie wymagają więcej, tylko znęcacie się nad aktorami? Oni robią swoją robotę. (Mroczkowie nie robią.Oni coś pierdzą przepraszając za wyrażenie) Co do Jeffa Goldbluma i Kevina S. Oni kasują za film 20 milionów dolarów. Mogą przez następne 10 lat zająć się zgłębianiem tajników teatru wczesnoirańskiego w jego interteksualnym aspekcie (cokolwiek to znaczy)Wiedzą, że ich dzieci mają co jeść. U nas Janda czy Linda (czy inna gwiazda) za film dostanie 200 tys i nie starczy jej to na kawalerkę więc co to za porównanie? Kochani,jesteśmy tuż przed Albanią a porównujemy się z Anglią, Niemcami czy Ameryką. Najpierw trzeba nuczyć się myć codziennie, pracować 5 dni w tygodniu po 12 godzin dziennie, obcinać paznokcie, nie bić kobiet, nie pluć, myć samochody częściej niż tylko raz na Boże Ciało, przydałoby się jeszcze jeszcze parę drobnych rzeczy. No,ale do demokracji Zachód dochodził przez morze krwi -Cromwell, bunty chłopskie w Niemczech, rewolucja francuska, wojna domowa w Hiszpanii, w Ameryce. Oni się za demokrację wykrwawiali. A my tylko walczyliśmy o złotą wolność szlachecką. No to ją mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Mam grać? 09.11.08, 23:48 A niestety problem w tym, że nasi aktorzy, doskonali teatralnie, nadają się do telewizji jak wół do karety. Nigdy nie przygotowani do pracy przed kamerą, miotają się po planie, starannie ustawiają półprofilem do wyimaginowanej publiczności, grzmią scenicznym szeptem lub czułym głosikiem o sile zdolnej bez mikrofonu dotrzeć do ostatnich rzędów Sali Kongresowej. To, co jest sztuką w teatrze, w telewizji razi sztucznością. Nie mamy dobrych aktorów telewizyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pleban Do 'aktora serialowego' IP: *.dsl.bell.ca 10.11.08, 00:25 Bardzo rozsądny komentarz. Jak się domyślam - od kogoś, kto zna te realia "od kuchni". Jednak myślę, że komentowany artykuł powstał nie po to, żeby po raz n-ty krytykować aktorów "rozdrabniających się" w tasiemcowych produkcjach, ale żeby zwyczajnie opisać rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martynka;) Mam grać? IP: *.master.pl 10.11.08, 01:17 Żebrowski się nie sprzedał serialowi. I jest popularnym aktorem. Ale niestety jest jednym z nielicznych. Cóż - jaki kraj, takie gwiazdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pleban Niewiedza czy ignorancja? IP: *.dsl.bell.ca 10.11.08, 04:24 Imponują tutaj zebrane analizy obecnej sytuacji w kinematografii i o czołówce aktorów, ale: 1. Jest dwóch obecnie tworzących Arturów Żmijewskich. Jeden popularny aktor, a drugi reżyser, czy Pani o tym wie? 2. Piotr Adamczyk, zanim zagrał w "Lejdis" i Testosteronie", a wcześniej w "materiale do CV", czyli telenowelach, to jednak był już uznanym aktorem filmowym. Miał na koncie kilka ciekawych ról, w tym "Chopin..." , "Łowcy skór" (szkoda, że film miał tak cienką promocję) i "Ciało", ten ostatni notabene Saramonowicza i Koneckiego. 3. Znakomity aktor, Jan Nowicki, chociaż sam gra w telenoweli, to ma pełne prawo krytykować pewne osoby pojawiające się w produkcjach telewizyjnych, jednak ni czorta aktorami nie będące, a co gorsza mające lepszą promocję medialną niż ci, którzy naprawdę na to zasługują! 4. Cieszy mnie, że nie wspomniała Pani - nieistotne z jakich powodów - o serialu "Glina" Pasikowskiego, i bardzo boli, że jednak napomknęła o "Ekipie" Holland, Adamik i Łazarkiewicz. A są to prawdziwe perły wśród kaszy, których każdy odcinek mógłby spokojnie być samodzielnym filmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seth @kapitalista ze wsi IP: *.ntlworld.ie 10.11.08, 04:58 Jesteś podwójnie upośledzony - kapitalista i do tego ze wsi. A nad upośledzonymi trzeba się pochylać, wobec czego znalazłem jeszcze troszkę cierpliwości na wyjaśnienie. Kapitalizm ma do tego to, że wszystko sprowadza do pieniądza, "wartości" komercyjnej, popytu i sprzedaży. Kulturę takoż. Skoro więc ludzki talent, który mógłby potencjalnie wzbogacić dorobek kulturalny ludzkości, poddany jest presji "rynku", czyli dyktatowi większości, jaką stanowią praczki z Pcimia i aptekarze z Mławy, musi się sprostytuować, by przeżyć. Ludzki talent jest niemierzalny i już starożytni dostrzegli, że dyskusje o sztuce z racjonalnego punktu widzenia są jałowe ("De gustibus... itd), skoro jednak sztuka ciągle wzbudza dyskusje, znaczy się: coś jest na rzeczy. I jakoś, oraz skądśiś, dokładnie wiadomo, którzy artyści to prostytutki. Wina nie leży jednak przeważnie po stronie artystów, lecz systemu, który do prostytucji zmusza. A systemowi na imię jak? Oczywiście większość prostytutek czerpie radość z dawania d... i to byłoby nawet zdrowe, gdyby nie ich obłuda, każąca im na każdym kroku wychwalać JP2, B16, czy inne modele bombowców katolickich. Ktoś kiedyś powiedział, że każda młoda dziwka na starość staje się dewotką. W Polsce można być jednym i drugim już za młodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seth PS IP: *.ntlworld.ie 10.11.08, 05:07 Znajomy dyrektor teatru zwykł mawiać: "aktor może być inteligentny, pod warunkiem że mu to nie przeszkadza w pracy". Dyrektor już nie żyje, jego myśl owszem. Dowodem na to produkujące się tu komedianctwo, dumne z tego, że nic mu już w pracy nie przeszkadza i krytykujące "komunę", o której wie tyle, ile świnia o gwiazdach. Tych z kosmosu, nie tańczących na lodzie. Odpowiedz Link Zgłoś