Gość: kasia
IP: 213.31.229.*
04.01.06, 09:00
Parę lat temu skończyłam studia( uczelnia prywatna). Obecnie pracuję jako
asystentka dyrektora w międzynarodowej firmie( w polskim biurze pracuje 5
osób). Zarabiam 2200 netto/mc + mam 13 i 14 pensję, Medicover, posiłki, bonus
700 zł na święta na prezenty, ciągły kontakt z jez angielskim.
Oststnio spotkałam sie ze znajomymi, on kończy studia ,ona ma średnie wykszt.
bez matury. Oboje pracują w dużej firmie. On zarabia 7000 brutto,ona 3700
brutto.
No i mam doła, bo stwierdziłam ,że mało zarabiam.
Mąż mi mówi szukaj pracy bo zobacz oni nie maja takiego wykształcenia i
zarabiaja więcej. Juz sama nie wiem co o tym mysleć . Przydałoby sie choć
1000 zł więcej,ale obawiam się ,że mój szef nie zgodzi się.
Napiszcie proszę czy szukalibyscie pracy w takiej sytuacji ?
Dodam jeszcze ,że mam 2 małych dziecii bardzo blisko do pracy ( jakieś 5
minut)