Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lekarze protestowali, ale leczyli

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 09:09
    Dla mnie to jedna wielka, grubymi nićmi szyta prowokacja polityczna, dobrze
    przemyślana i sterowana.
    Skandaliczny stan służby zdrowia w Polsce to fakt, trwający od wielu, wielu
    lat. Dziwne jednak, że dopiero teraz organizowane są takie zdecydowane
    protesty, wprowadzające chaos i dezorganizację. Ich cel to walenie w PiS i
    pokazanie jaki to obecny rząd jest zły, nic nie robi, samo dno, służba
    zdrowia głoduje itp. Dlaczego to pan Radziwiłł i inni "wspaniali" z Izb
    Lekarskich, stale ci sami "bezinteresowni" działacze od lat dopiero teraz się
    obudzili ???. Pracownicy dobrze, że nie wszyscy, dali się wypuścić i
    zmanipulować. Tylko czekać na dalsze "spontaniczne" protesty innych grup
    zawodowych. A pan Rokita wygłupił się na potęgę
    Obserwuj wątek
      • srebrnarybka Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 09:38
        Lekarz I kontaktu prowadzący prywatną praktykę (wizyty domowe) odmówił wczoraj
        prywatnej wizyty u mojego Ojca (84 l.) ze złamaną nogą, na opiece chorej na
        raka Matki (78 l.). No comments. A 5 tysięcy nie zarabia w Polsce nawet
        profesor uniwersytetu, z jakiej racji ma zarabiać lekarz po studiach?
        • jedruch Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 10:26
          z takiej racji, że ma bardziej odpowiedzialną pracę
          • srebrnarybka Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 11:02
            Za co odpowiada lekarz? Przecież nawet jak pacjent umrze w wyniku błędu
            lekarskiego, to kolegom lekarzom biegłym kodeks "etyki" lekarskiej zabrania
            publicznie skrytykować kolegę-partacza przed sądem, pod karą wydalenia z zawodu
            i były już takie wypadki. Opisywała je "Polityka. Jeśli zawodowy kierowca
            spowoduje wypadek drogowy, to może pójść do więzienia, a lekarza wybronią
            koledzy przed sądem. Czy słyszeliście o lekarzu, który poszedłby do więzienia
            za narażenie życia pacjenta? Nie ma drugiej grupy zawodowej w Polsce, która
            byłaby tak bezkarna
            • Gość: Przemek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: 141.213.245.* 09.04.06, 19:17
              W kazdym cywilizowanym kraju lekarz zarabia wiecej niz profesor uniwersytetu. W
              USA nawet rzykrotnie i nikomu nie wydaje sie to dziwne.
          • Gość: pacjent Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 21:14
            Gdy złamałem rękę, chirurg przyszedł, popatrzył i kazał ją złożyć pielęgniarce
            z jakimś praktykantem, bo żurek mógł mu wystygnąć.
            Zresztą tak właściwie, jak sobie przypominam, to w przypadku każdego znajomego,
            który był w szpitalu, każdy lekarz zaczynał pracę dopiero po zapłacie. Dlatego
            nie rozumiem, jak ktoś moze mowić, że słuzba zdrowia w Polsce jest bezpłatna?
            I tak z ostatniej chwili, krewna od godziny 11.00 do 22.00 jeżdziła po
            szpitalach, szukając kogoś kto zechce sie zająć jej synem po wypadku. Nie mogła
            nawet zrobić zdjęcia RTG w szpitalu, bo akurat weekend...
            Mam duży szacunek do lekarzy, którzy mnie wiele razy opatrywali. Może miałem
            szczęście trafić na prawdziwych lekarzy, może czasy były inne. Ale w obecnej
            sytuacji, jeśli jakiś lekarz odezwie się w mojej obecności, że powinien dostać
            podwyżkę, to będzie sam wymagał rehabilitacji
        • staniol1 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 11:35
          Lekarz ma prawo odmówić leczenia. Jest to w Kodeksie Etyki jest i w Ustawie o
          Zawodzie Lekarza. Jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia musi
          udzielić pomocy.
        • lola292 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 09:17
          Jak nie wiesz ile zarabia profesor w Polsce to sie nie wypowiadaj.Zarabia 5000
          i często grubo powyżej jak pracuje na dwoch uczelniach i klepie chałtury.Dla
          zainetersowanych obowiązujące pensum profesora to 210 godz/rocznie.
          • srebrnarybka Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 10:59
            Przypadkiem wiem, ile zarabia profesor, bo pracuję na wyższej uczelni. Nie
            zarabia 5 tys. 210 godzin to wykłady, a profesora obowiązuje prowadzenie badań
            naukowych. Czas przeznaczony na to nie jest normowany, więc uczciwie
            wykonywanie tej pracy wymaga przeznaczania na to kilkunastu godzin dziennie.
            Wolno pracować tylko na 2 etatach, co i tak moim zdaniem jest za dużo, bo
            trudno jest uczciwie to przepracować i ubolewam, że możliwość ta nie została
            całkowicie ucięta. Na dodatek profesorowie nie strajkują, bo są ze swoich
            zarobków zadowoleni.
      • staniol1 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 11:44
        Gość portalu: lekarz emeryt napisał(a):
        > Dla mnie to jedna wielka, grubymi nićmi szyta prowokacja polityczna, dobrze
        > przemyślana i sterowana.

        Powstające z "odruchu serca" (raczej nie sterowane) to są od lat nagonki na
        lekarzy i to z prawej i lewej.

        > Skandaliczny stan służby zdrowia w Polsce to fakt, trwający od wielu, wielu
        > lat. Dziwne jednak, że dopiero teraz organizowane są takie zdecydowane

        Jako psychiatra dostrzegam tak w zachowaniach i wypowiedziach PISu cechy
        "obłędu" a u jego zwolenników "obłędu udzielonego".

        > protesty, wprowadzające chaos i dezorganizację. Ich cel to walenie w PiS i

        W PIS nie trzeba walić, on się sam wykończy.
        • Gość: aisug Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:22
          staniol1 napisał:
          Powstające z "odruchu serca" (raczej nie sterowane) to są od lat nagonki na
          lekarzy i to z prawej i lewej.
          ===================================================================
          oczywiście, że wszystkie te nagonki są sterowane, a jako psychiatra ( w co
          bardzo watpię) powinieneś mieć szerszy i bardziej pełny ogląd rzeczywistości, a
          nie powtarzać gó..arzowate bzdury. Niestety sami lekarze nie potrafią pozbyć
          się łapowników i niedouków, tak jak adwokaci, sędziowie itd chcą uchodzić za
          święte krowy.
          • staniol1 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 15:32
            > oczywiście, że wszystkie te nagonki są sterowane, a jako psychiatra ( w co
            > bardzo watpię) powinieneś mieć szerszy i bardziej pełny ogląd rzeczywistości,
            > nie powtarzać gó..arzowate bzdury.

            Praca nauczyła mnie ostrożności. Kategoryczne sądy często towarzyszą wzburzeniu,
            bywają też przejawem prostactwa.

            > Niestety sami lekarze nie potrafią pozbyć
            > się łapowników i niedouków, tak jak adwokaci, sędziowie itd chcą uchodzić za
            > święte krowy.

            W każdej grupie społecznej są ludzie o wątpliwej moralności. Z jednej strony
            społeczeństwo pomaga lekarzom wydobyć się z tego marazmu popeerelowskiego
            żądając zaprzestania tego co napisałeś powyżej (święte krowy). Z drugiej strony
            to samo społeczeństwo stosuje socjalistyczne standardy (powołanie, służba, misja).
            Wydaje mi się, że pierwszy raz ten protest może coś zmienić finansowo i w
            odbiorze społecznym lekarzy.
            • Gość: tomiasia NIE MA kasyw budzecie ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.04.06, 16:40
              na podwyzki dla lekarzy ,a grube miliony PLN na dotacje budowy BOZEJ SWIATYNI
              OPATRZNOSCI sa. Jak wszyscy "filozofowie" forum myslicie skad? JAK ZWYKLE
              WSZYSTKO Z KIESZENI PODATNIKOW. Ten temat jakos nikogo nie bulwersuje,a szkoda.
              milego dnia.
            • Gość: lekarz emeryt Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 20:13
              staniol1 napisał:
              Praca nauczyła mnie ostrożności. Kategoryczne sądy często towarzyszą wzburzeniu
              bywają też przejawem prostactwa.
              =================================================================
              kategoryczne sądy w medycynie moga mieć tylko anatomopatolodzy, a i to nie
              zawsze, bez wzburzenia i bez przejawu prostactwa. Jesli rzeczywiście jestes
              psychiatrą (coraz większa moja watpliwość), to powinieneś wiedzieć, że
              zwłaszcza w medycynie prawdziwe jest stwierdzenie: wiem, że nic nie wiem.
              • staniol1 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 21:37
                Gość portalu: lekarz emeryt napisał(a):

                > kategoryczne sądy w medycynie moga mieć tylko anatomopatolodzy, a i to nie
                > zawsze, bez wzburzenia i bez przejawu prostactwa. Jesli rzeczywiście jestes
                > psychiatrą (coraz większa moja watpliwość), to powinieneś wiedzieć, że
                > zwłaszcza w medycynie prawdziwe jest stwierdzenie: wiem, że nic nie wiem.

                Błyskotliwe, ale jakby to powiedzieć, obok tematu.

                Takie mam wrażenie, że "aisug" vel "lekarz emeryt" napiął się po stwierdzeniu
                może psychiatry, że ma nieco paranoiczny obraz świata.
                Zbłądziłeś gdy zacząłeś szukać politycznych podtekstów w proteście lekarzy. My
                już po prostu mamy dość.
          • Gość: jozia Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 19:52
            nie mam specjalizacji z psychiatrii, ale te układy, spiski, tajniacy na kazdym
            kroku są jak wypisz wymaluj z podręcznika psychiatrii, rozdział: paranoja udzielona.
      • Gość: s2art Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.ds.amg.gda.pl 08.04.06, 12:47
        Wczoraj idąc na nocny dyżur (JESTEM PIELĘGNIARZEM) usłyszałem w radio krótki
        reportaż z protestu. Uwieńczony słowani, że "przeciętny" lekarz zarabia 2.200
        PLN brutto. No i się we mnie zagotowało...

        Konowały, i tak wiecznie siedzące w gabinetach, nie przyszły sobie do pracy,
        rzucili w cholerę "Primum non nocere" (No bo niby kto najwięcej ucierpiał
        na "STRAJKU" ?!?!?!?!?) i jeszcze krzyk, że "O, jejku!!"....

        Ja za 1.200 brutto odwalałem wczoraj połowę waszej roboty.

        Całe szczęście nie dlatego, że musiałem.

        Chciałem. I chcę. Bo mam coś, czego Wam KONOWAŁY już niestety brak, bo Wam to
        na studiach i w domach wyrwali z sercami, bez znieczulenia - P O W O Ł A N I E.

        Nieznane słowo?? A, to smutne.... smutne....
        • Gość: a Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 13:41
          Cos nie chce wierzyc ze jestes pielegniarzem ...

          Konowal, powolanie ? Co to za slownictwo ?
        • Gość: s2art - dziwne? Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.pr.radom.net 08.04.06, 14:30
          Zadziwiona jetsem tym co piszesz. Wytłumaczę jaśniej:
          - przeciętny lekarz zarabia - 2200, jestem po 2-ce, rozpoczęłam
          podspecjalizację, z wysługą lat( 17 ) dostaję 1800zł brutto za etat. Znowu
          napisali dla przeciętnego LICZĄC wszystkie miejsca pracy. Takiego liczenia mam
          dość. LICZCIE ! 1 etat tak jak innym zawodom.
          - kto to jest konował? gdzie wg ciebie ma siedzieć doktor?
          wg mnie jego miejsce pracy to gabinet lekarski ( nie schody , czy ubikacja ) a
          podstawowym miejscem pracy pielęgniarza, czy pielegniarki jest gabinet
          zabiegowy, lub sala chorych - bo tam sie pielęgnuje chorego, wszak trudno go np.
          nakarmic na holu, a gdzie ty byś chciał SIEDZIEĆ ? w gabinecie lekarskim ?
          - nie sądzę, żebyś "odwalał" robotę lekarza. Co robiłeś? badałeś chorych,
          stawiałeś diagnozy ? brałeś odpowiedziałność za decyzje dotyczące terapii ? A na
          końcu napisałes mu receptę i pouczyłeś jak długo i jak dawkować leki ?
          Pczywiście wziąłeś za to odpowiedzialność ?
          - ja myślę,że najwyżej mogłeś jako pielęgniarz ( jeśliś po szkole medycznej )to
          jesteś uprawniony do zrobienia iniekcjii ( tylko na polecenie lekarza ustne, lub
          pisemne - jako zlecenie do gabinetu zabiegowego ),lub mogłeś zmierzyć ciśnienie.
          Wybacz, ale takie czynności to NIE JEST połowa pracy lekarza. Ale zebyś to
          wiedział, to musiałbyś być wykształcony.
          - jesteś osobą, o wyksztłceniu co najwyżej średnim, trochę to tłumaczy twój
          ogląd świata. Ale to co piszesz o powołaniu jest głupie, ja lubię swój zawód,
          natomiast powołaniem nie jestem w stanie zapłacic za buty dla dzieci. Jeśli ty
          potrafisz, to płać i ciesz się powołaniem pielęgniarza, hi,hi.
          ps. moi rodzice nie wyrwali mi niczgo.
          Nie wiem czy wiesz - bez serca żyć się nie da:)
          • lola292 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 09:23
            Nic dodać nic ująć.Popieram.
        • ww4114 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 21:17
          Lekarze, teraz na tapecie, pielęgniarki dostały podwyżki i siedzą z d..mi ,
          jeszcze tak niedawno niewolno było brać nadgodzin, teraz niech nie narzekaja,
          ciagną maratony i niech nieględzą,że są zmęczone, jedno pytanie !!czy ktoś
          pomyślał o średnim personlu??, który wiekszość za nie robi,nie bo po co, nie
          podoba sie to wiater, jedziemy na prawie równych wózkach, więc dołuzcie
          sredniemu personelowi równiez, pielęgniarki ostatni pensje odbierały w
          kwocie1.800.zł plus do tego nocki, to sobie policzcie. Pozdrawiam słuzbe
          zdrowia, oby był ZDROWA.
        • Gość: dziwne Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 00:28
          Jestem lekarzem i mam 1100brutto ,nie wierzę zę pielęgniarze maja
          1200zl.Zreszta jak widac ten gosciu jest sfrustrowany ,.Może sie na medycynę
          nie dostał?
      • Gość: jacek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:24
        Ile jest warta praca polityka, a ile lekarza ? Nie słyszałem o żadnym polityku
        jakiegokolwiek szczebla, ktory miałby mniej niż 5 tysięcy do ręki. Z reguły to
        10 - 30 tysięcy. Może to powinno być jakimś punktem odniesienia.
        • Gość: Jarek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:50
          Ile zarabia dobry specjalista do którego ustawiają siękolejki- krocie i chawała
          mu za to-on nigdy nie będzie narzekał na brak pieniędzy.Szum robią konowały.
        • Gość: gosia Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.eu.verio.net / *.eu.verio.net 11.04.06, 10:28
          A ja mysle ze kazdy jest tak zachlanny na pieniadze, ze az sie zygac chce.
          Kazdy chce zarabiac tysiace, jak nie miliony i nic nie robic!I to jest zalosne
          w Polakach
      • Gość: Jarek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:47
        Dobry lekarz specjalista nie protestuje - do niego pieniądze same
        lgną.Natomiast najwięcej szumu robią lekarze tzw. KONOWAŁY - nie mający wiedzy
        medycznej.Utrzymujący się z naszych pieniędzy NFZ - pracują na etatach
        tzn.przesiedzą kilka godzin myśląc jak wypić kawkę , dostać koniaka.I żeby broń
        jakiś pacjant czegoś nie zechciał.
        • Gość: beannshie Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.kosson.com 09.04.06, 00:22
          Jarek, jako lekarz zapewniam Cie, ze ze etat lekarza w panstwowej sluzbie
          zdrowia to NIE JEST "przesiedzą kilka godzin myśląc jak wypić kawkę , dostać
          koniaka.I żeby broń
          jakiś pacjant czegoś nie zechciał."
          Chcialbys pracowac na cały etat z nocnymi dyzurami za 1200 zł?
          Piszesz, ze do specjalisty pieniadze same lgna. Moge sie z tym zgodzic. Ale
          zanim sie te specjalizacje zrobi, to trzeba przetrwac minimum 5 lat pracy za pół
          darmo, z ogromna odpowiedzialnoscia, i jeszcze samemu placic za kursy
          doksztalcajace. A jesli do tego jeszcze ma sie rodzine na utrzymaniu...
          Z godziwymi zarobkami bylabym spokojna o byt, a czas, ktory teraz poswiecam na
          dorabianie, chetnie poswiecilabym dalszemu ksztalceniu. Ktore sluzy zarowno
          mnie, jak i pacjentom.
        • Gość: lek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.c243.petrotel.pl 09.04.06, 13:43
          jesteś jeszcze w PRL, nie pijamy tzw. koniaków tj. marnej jakości brandy i nie
          karajcie nas tymi trunkami. pomyślcie w niższszej karze
      • Gość: Jarek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 15:51
        To jest prawda posiadamy zastępy konowałów a dobrych lekarzy brak.
        • staniol1 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 08.04.06, 16:11
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > To jest prawda posiadamy zastępy konowałów a dobrych lekarzy brak.

          To trzeci post w ciągu 5 minut od Ciebie i ciągle o tym samym. Przywarłeś do tematu.
        • Gość: a Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 01:50
          Kim jestes ze masz taka wiedze na temat lekarzy ?

          Jakie zastepy konowalow ? Wiesz jaka jest srednia europejska lekarzy a jaka w polsce ? Wiesz jaki jest czas pracy lekarzy w europie a jaki w polsce ?

          A czy wiesz ze polscy lekarze za granica sa BARDZO cenieni i kazdy ich szanuje ? Czy po przekroczeniu granicy nagle nastepuje cudowna przemiana ?

          Nie wypowiadaj takich opinii bo jestes po prostu smieszny.
        • Gość: jozia Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 19:57
          bo wyjeżdzają masowo za granicę. Żeby zarabiać jak ludzie.
          A co do specjalistów-pewnie ze w większości dobrze zarabiaja. Tyle, ze w
          prywatnych gabinetach, nie w publicznej słuzbie zdrowia.
          • Gość: gosia Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.eu.verio.net / *.eu.verio.net 11.04.06, 10:37
            I wielkie im dzieki za to ze wyjezdzaja za granice. Moze dzieki temu
            zrozumieja, ze za granicami naszego panstwa zarobki sa wyzsze, ale utrzymanie
            tez jest duzo wyzsze. Cwaniacy, chca zarabiac miliony nic nie robiac i tanio
            kupowac pozywienie, wybudowac wille itp.Za granica przynajmniej sie naucza
            ciezko i szybko pracowac. Nikt niczego nie dostaje tam za nic, tym bardziej za
            cwaniactwo! So I wish them GOOD LUCK!
      • smentuff Nie mają szans, to inteligenci. 08.04.06, 18:53
        Taki ani pałą nie przyłoży, opon nie podpali, mutrą nie ciśnie, torów nie
        zablokuje. I co z tego, że im się należy za tę robotę? Minister obiecał, że
        sprawdzi. Ja mogę od razu podać wynik tego sprawdzania. A wystarczy np.
        przestać leczyć kolejarzy albo górników. Ci wtedy wezmą sprawy służby zdrowia w
        swoje ręce. E........ chyba zły pomysł, jak znam te grupy przymuszą lekarzy
        aby Ci się nimi zajeli. Mogą być ofiary. Na pewno nie wśród kolejarzy lub
        górników.
      • Gość: GOŚĆ Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.orange.pl 08.04.06, 19:59
        Chyba czas się zastanowić na co chcemy wydawać SWOJE pieniądze. Czy na
        dopłacanie 1000 zł do każdego dziecka (dziś kupiłam fotelik samochodowy dla
        średniego i stoliczek dla,młodszej - 1500 Zł!) a może damy jeszcze bezrobotnym
        a może w trosce o trwalość rodziny po 1000 zł dla każedgo sakramentalnego
        związku po 5 latach pozycia? A może pochylimy się nad edukacją i dołożymy po
        tysiaku każdemu dziecku na podsatwie świadectwa pierwszej komunii? To są
        wszystko bardzo fajne pomysły a tymaczasem lekarze i pielęgniarki wyjadą stąd i
        będą leczyć Włochów i Anglików, którzy potrfaią docenić ich pracę. Po otawrciu
        granic Czesi natychmiast dali swoim lekarzom znaczące podwyżki i zahamowali
        exodus. Państwo zabiera każdemu z nas połowę pensji co miesiąc aby m in.
        zapłacić lekarzom i gdzie ta kasa? Złego słowa nie mogę powiedzieć na tzw.
        państwową służbę zdrowia. W tym roku była w szpitalu 2 razy i 2 razy spotkałąm
        się z fachowością, poświęceniem, kulturą. Może miałam szczęście (aby nie być
        gołośłownym dwa warszawskie szpitale Kasprzaka i św. Zofia). Jeśli by to ode
        mnei zależało to nigdy położna nie zarabiałaby 950 zł miesięcznie (z nocnymi
        dyżurami). Od tych dziewczyn zalezy życie i zdrowie nas i naszych dzieci. Nie
        mówiąc już o tym, że brakuje mi wiedzy to nie starczyło by mi hartu ducha aby
        pracować w takim stresie z taką potworną odpowiedzialnością na karku i jescze
        się uśmiechać w środku nocy. 950 zł? To jakiś żart! Trzymajcie się łapiduchy -
        jestem z Wami!
        • lola292 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 09:28
          Ja również przyłaczam się do Twojej wypowiedzi. Pięknie napisane.
        • Gość: gosia Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.eu.verio.net / *.eu.verio.net 11.04.06, 10:47
          Moim zdaniem jest tylko jedno rozwiazanie-zabrac politykom! Ograniczyc liczbe
          politykow i pieniadze sie znajda dla lekarzy, pielegniarki i polozne! Po co nam
          tyle politykow i tak nic dodrego nie robia. Siedza tylko w sejmie i ziewaja,
          spia tam, jedza i pala fajki, wiec po co nam to? I tak nic dobrego nie robia
      • Gość: mak Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.vline.pl / *.65.rev.vline.pl 09.04.06, 00:59
        Jedna chwila, jeden moment.
        Czytam tu, że lekarze domagają się podwyżki 30% w tym roku, 100% w przyszłym i
        GWARANTOWANEJ pensji 5000. Ja rozumiem, że lekarz nie jest ekonomistą, ale chyba
        jakieś elementarne pojęcie o skali swoich oczekiwań ma? I czy taki lekarz ma
        pojęcie, że to gwarantowane 5000 będzie się należało jego koledze z przychodni w
        Za..piu Mniejszym za samo BYCIE TAM? I wobec braku kandydatów, lekarz ten będzie
        na swej posadzie WIECZNY niemalże bez względu na to co tam robi? Państwo medycy,
        zastanówcie się. Zdaję sobie sprawę z tego, że zarabiacie zbyt mało w
        odniesieniu do oczekiwań jakie macie Wy i jakie mają inni wobec Was, ale ta suma
        gwarantowana... litości i opamiętania wzywam.
        • Gość: a Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 01:47
          Takie opamietywanie i oczekiwanie jest od dawna stosowana metoda na "przeczekanie lekarzy". To sie musi skonczyc.

          Jezeli lekarz nie bedzie zarabial 2krotnosci sredniej krajowej to nie bedzie normalnie.

          Dlaczego teraz lekarz musi wypelniac od cholery drukow, zaswiadczen itp ? Moze od tego bylby personel pomocniczy ?
        • lola292 Re: Lekarze protestowali, ale leczyli 09.04.06, 09:31
          A wiesz, że lekarz w tym "za..piu" jak napisaleś to często jedyny lekarz. To
          jego rozpoznanie często ratuje ludzkie życie i musi mieć naprawde ogromna
          wiedzę,o odpowiedzialności juz nie wspomnę.
          • Gość: Marek Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 02:18
            Polska jest niestety krajem który sprzyja cwaniakom, kombinatorom i
            manipulatorom. A nasze marniutkie media lubują tematy zastępcze, skandaliki i
            inne tam pierdołki. Pierre Bourdieu, wybitny socjolog, podkreślał paradoks
            telewizji polegający na poświęcaniu tak cennego przecież czasu antenowego na
            sensację i inne „faits divers”. Codziennie musi być skandal, „zwyczajna
            nadzwyczajność”.

            Z tej jałowej i głupiutkej praktyki wyłonił się obraz lekarza polskiego:
            niodouczona pijacko-łapówkarska śpiąca na dyżurach królewna śnieżka, krzywdząca
            taśmowo pacjentów. Otłumiony widz, sfrustrowany marnym żywotem,
            niewykorzystaniem historycznych szans, największym bezrobociem na kontynencie,
            horrendalnie wysokimi podatkami, brakiem dróg, lotnisk, dobrych szkół itd itd,
            kieruję swoją bliżej nieokreśloną agresję w to co popadnie.

            A tu nagle dysonans poznawczy, brzydkie lekarskie kaczątko wyjeżdża za granicę i
            przemienia się w doskonałego, pracowitego, docenianego fachowca...

            Zyczę wam, Drodzy Rodacy, zdrowia i wytrwałości, wyjeżdżam bowiem stąd jak tylko
            skończę specjalizację. Przyznaję -ze wstydem- że zabrakło mi powołania za 1200
            zł brutto. A że nie mieści się w moich ramach pojęciowych branie łapówki od
            schorowanej babci, skorzystam ze znajomości języków obcych i poszukam kraju w
            którym najważniejsze rzeczy –zdrowie, bezpieczeństwo, edukację- traktuję się
            nieco poważniej.

            Nawet nie potrafię opisać smutku jaki mnie bierze jak patrzę co zrobiliśmy z
            naszą wolnością ... taki polski spleen.
            • Gość: Monika Re: Lekarze protestowali, ale leczyli IP: *.interna2.uj.edu.pl 10.04.06, 17:30
              Witam,

              Pieknie i mądrze napisane. Ja zostaję tu tylko i wyłącznie dlatego, że za
              granicą trudniej zostać docentem (a znam nieźle 4 języki i zaczyna już mnie
              denerwować ten wieczny deszcz, śnieg i krzywe słowiańskie miny).

              Mam tylko jedną uwagę - miło mi, że wreszcie zaczynam czytać maile także od
              Pacjentów - z jako takim zrozumieniem (choć u pozostałych często natężony jad i
              agresja wypowiedzi), że wracz niekonicznie musi zarabiać jak fizol, bo tak było
              w PRL-u.

              Bo w końcu medycyna opiera się na relacji Pacjent-Lekarz, a nie - wróg opisany
              w szmatławczyku.

              Pozdrawiam wszystkich moich Pacjentów - obecnych i in spe

              Monika

              PS Tak się składa, że w piatek miałam wyjątkowo ciężki dyżur

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka