Gość: techniczka
IP: *.globalconnect.pl
30.04.06, 23:02
Jestem pracownikiem technicznym na uczelni, przygotowuję ćwiczenia dla
studentów. Czasami muszę pracować w nadgodzinach. Wpisuję je do zeszytu.
Nadgodziny te nie są płatne, ale mogę wziąć wolny dzień. Gdy nie ma studentów
kierownik podpisuje mi te godziny w zeszycie, a ja nie przychodzę do pracy.
Następnego dnia podpisuję listę obecności tak, jakbym była poprzedniego dnia
w pracy. Boję się, czy to jest właściwe rozwiązanie, bo poświadczam nieprawdę.
Proszę o pomoc w wyjaśnieniu tej sytuacji od strony prawnej.
Dziękuję.