Gość: Pola
IP: *.adsl.inetia.pl
21.06.06, 09:29
Mamy w biurze takiego jednego gościa (ok. 60 lat), który za kazdym razem w
rozmowie wtrąca swoje "erotyczne żarciki". Gdy usłyszę coś takiego, nie udaję
(jak inne koleżanki w pracy)że tego nie słyszę tylko mówię "nie interesują
mnie takie żarty". Czy to coś pomaga? Na krótką metę.
Znacie może jakieś sposoby jak sprawić by facet zrozumiał, że tego typu
żarciki sa bardzo niestosowne w pracy i jednoczesnie nie obrazić go? Facet
jest tzw. "znajomym królika" - nic nigdy nie wiadomo.....