25.01.13, 19:53
czeka nas podobno dużo rewolucyjnych zmian , czy wiecie coś wiecej na ten temat ? Jak wygląda praca kasjerów czy jest lepiej ?

Obserwuj wątek
      • malediablatko Re: Nowy Rytm 25.01.13, 20:54
        Znów zaczynają się pielgrzymki na szkolenia z "Nowego Rytmu". Codziennie z oddziału jedna osoba. Czy nie można było zorganizować szkolenia w oddziałach? Chyba łatwiej i taniej byłoby przyjechać jednej osobie i przeszkolić cały oddział. PKO zaoszczędziło by trochę kasy a ludzie byliby mniej umęczeni. Nigdy nie wyciągną odpowiednich wniosków. Nam się mówi, że kryzys i nie ma na podwyżki a tu proszę...delegacje, zapłata prowadzącemu itd...na to są pieniądze.
            • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 29.01.13, 06:34
              Skuter, nie poda Ci, bo to bzdura. Koszty sa i jesli ich nie widzi, tym gorzej dla niego: koszty osobowe to jedno, koszty zarzadzania majątkiem ruchomym i nieruchomym, koszty energii, koszty wynajmu, koszty... Mozna to mnożyć bez konca. Niestety czasami tak jest, ze ktos rzuci luźno uwage lub komentarz totalnie bezsensowny, bo akurat mu kamień leży na watrobie.
                • skuter44 Re: Nowy Rytm 29.01.13, 18:44
                  [i]prezes_23 pisze:
                  Bo w tym banku koszty nie grają roli. No, chyba, że te osobowe. [/i]

                  Oświadczenie to nie ma sensu. Jest nieprawdziwe. Nie mam wyjaśnienia od prezesa_23 ,choć o to prosiłem. Sugestia, że w banku tylko koszty osobowe odgrywają jakąś rolę jest insynuacją (tak odbieram), że jakoby zainteresowanie kierownictwa banku kosztami osobowymi banku było specjalne. I dalej nie chciałbym tego podtekstu (jak zrozumiałem to krótkie zdanie) rozwijać.

                  W tym jednym zdaniu oceniłeś , że bankiem zarządza gupa idiotów nie mających pojęcia
                  o podstawowych pojęciach ekonomicznych.
                    • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 29.01.13, 22:10
                      prezes_23 napisał:

                      > Wiem co piszę.

                      Zapewniam Cię, że nie wiesz co piszesz.

                      > A Wam skuter i wafel mózgi wyprali chyba bezpowrotnie.

                      Jesteś cholernie miły. A może tak zabij nas argumentami i konkretami, a nie takim epitetem?

                        • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 31.01.13, 00:00
                          a_grafka_2 napisała:

                          > Bierze przykład z Ciebie, kolego...

                          Wiesz. Jesli ty tak traktujesz kolegow jak ty, to moze wolałbym jednak nie....
                          >
                          > Wszak to forum nierównych szans...

                          Doprawdy? Agrafko :) to ja jestem wobec ciebie bez szans. Walisz we mnie od pierwszych swoich slow adresowanych do mnie. Ani jednego miłego słowa od ciebie nie usłyszałem.
                          I ty mowisz o nierówności? Gdybym odnosił sie do Ciebie tak jak Ty do mnie, zostałbym potraktowany jeszcze gorzej niz jestem :) I jeszcze musze trzymac sie regulaminu....wiec moge sie tylko z Toba zgodzić. Nie mam tylu szans co ty
                      • troublemaker69 Re: Nowy Rytm 30.01.13, 23:38
                        ukryty_wafel napisał:

                        > Jesteś cholernie miły. A może tak zabij nas argumentami i konkretami, a nie tak
                        > im epitetem?

                        Wafel, Ciebie to można zabić najwyżej siekierą bo na konkrety i argumenty jesteś wyjątkowo oporny... ;)
                        • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 30.01.13, 23:54
                          troublemaker69 napisał:

                          > ukryty_wafel napisał:
                          >
                          > > Jesteś cholernie miły. A może tak zabij nas argumentami i konkretami, a n
                          > ie tak
                          > > im epitetem?
                          >
                          > Wafel, Ciebie to można zabić najwyżej siekierą bo na konkrety i argumenty jeste
                          > ś wyjątkowo oporny... ;)

                          Jesli to sa takie konkrety jakie Ty w ostatniej dyskusji wypaliles nie widzac, iz wzmiankowany problem dotyczy konkretnej sytuacji, to faktycznie, szykuj siekierę. :)
                          I w imie Boże....
                          • troublemaker69 Re: Nowy Rytm 30.01.13, 23:58
                            ukryty_wafel napisał:

                            > Jesli to sa takie konkrety jakie Ty w ostatniej dyskusji wypaliles nie widzac,
                            > iz wzmiankowany problem dotyczy [b]konkretnej sytuacji,[/b] to faktycznie, szykuj siek
                            > ierę. :)

                            Cytaty dotyczyły konkretnej sytuacji ale tej o której ja mówiłem. Masz problem z przeczytaniem ze zrozumieniem kilku zdań...
                            • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 31.01.13, 00:11
                              troublemaker69 napisał:

                              >
                              > Cytaty dotyczyły konkretnej sytuacji ale tej o której ja mówiłem.

                              A jad mówiłem co innego i tak pozostanie. Ty koniecznie musisz postawic na swoim, jeszcze miec ostatnie zdanie. To tez wiem. Ale jak juz mówiłem. Chciałeś postraszyc, tos postraszyl.
                              Szkoda, ze przed opuszczeniem banku nie zapoznales sie z zarządzaniem, a takze ze szkoleniem. Dlatego zakończyłem dyskusje. Straszysz i straszysz. No trudno.

                              >Masz problem
                              > z przeczytaniem ze zrozumieniem kilku zdań...

                              Nie mam problemu. I Ty po chamsku cały czas mnie zaczepiasz. Jeszcze jeden taki atak i odpocznuesz sobie ode mnie :) nie ty bedziesz oceniał czy ja rozumiem ciebie czy nie.
                              Z jakiegoś powodu boisz sie whistleblowingu. Dalej ci straszyć nie pozwole.
    • troublemaker69 Re: Nowy Rytm 31.01.13, 07:34
      skuter44 napisał:

      > Co innego przekazać informację a co innego pisać nieprawdę, straszyć tym pote
      > ncjalnych informatorów , że jakoby bank nie zabezpieczył osobowego źródła info
      > rmacji przed ujawnieniem. Nie zauważasz róznicy

      Tylko, że ja napisałem prawdę. Nie pisałem o banku tylko cytowałem GIODO. Cytaty są oczywiste, dotyczą [b]wewnętrznych [/b]mechanizmów whistleblowingu i wyjaśniane w sieci w kilku miejscach. Art. 29 ustawy działa niezależnie od tego jak przetwarzane są dane w firmie. Należałoby wykazać gdzie istnienie takiej komórki "psuje" uzasadnienie GIODO. Nikt nie próbował... Bank dokłada wszelkich starań ale nie jest ponad prawem.
      To ja zostałem tam zaatakowany i postawiony w złym świetle (fatalny ABI) a wypowiedzi GIODO (bo nie moje) zanegowane.
      • skuter44 Re: Nowy Rytm 31.01.13, 08:19
        To jest Twoje zdanie na ten temat, które szanuję . Jest swego rodzaju skwitowaniem dyskusji na ten temat. Uważam , że czytający polemikę ( zainteresowani tematem uczestnicy forum) nabyli wystarczające informacje.
      • optim.us.prime Re: Nowy Rytm 31.01.13, 11:15
        Masz rację troublemakerze, nie napisałeś nic obraźliwego i nie wprowdziłeś nikogo w błąd. Jak nikt posłgujesz się faktami i jesteś rzeczowy. Oby więcej takich forumowiczów.
      • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 31.01.13, 13:05
        troublemaker69 napisał:

        >
        > Tylko, że ja napisałem prawdę.

        To się tylko Tobie tak wydaje. I tłumaczyłem Ci, ale teraz przegiąłeś więc Ci pokażę palcem, o jakiej ty "prawdzie" piszesz.

        > Nie pisałem o banku tylko cytowałem GIODO.

        Bezrefleksyjnie. Cytowałeś nie rozumiejąc tresci zapytania, które cytowałeś. Więc ja zacytuję Ci jeszcze raz konkretne zapisy:

        Podkreślam boldem te fragmenty, które dają podstae do przetwarzania danych uzyskanych w ramach whistleblowingu

        Należy podkreślić, że realizacji uprawnień kontrolnych można odmówić osobie, której dane dotyczą, gdy udostępnienie informacji spowodowałoby:

        1.ujawnienie wiadomości stanowiących tajemnicę państwową,
        2.[b]zagrożenie[/b] dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, życia i zdrowia ludzi lub bezpieczeństwa i [b]porządku publicznego,[/b]
        3.zagrożenie dla podstawowego interesu gospodarczego lub finansowego państwa,
        [b]4.istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych osób (art. 30 ustawy).[/b]
        Art. 30.
        Administrator danych odmawia udostępnienia danych osobowych ze zbioru
        danych podmiotom i osobom innym niż wymienione w art. 29 ust. 1, jeżeli
        spowodowałoby to:
        1) ujawnienie wiadomości stanowiących tajemnicę państwową,
        2) [b]zagrożenie [/b]dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, życia i zdrowia
        ludzi, mienia lub bezpieczeństwa i [b]porządku publicznego[/b],
        3) zagrożenie dla podstawowego interesu gospodarczego lub finansowego
        państwa,
        [b] 4) istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych
        osób.[/b]

        Trzeba zaznaczyć też, że pracownicy Banku równiez podlegają ustawie prawo bankowe, które szczegółowo zobowiązuje do pewnych działań.

        > Cytat
        > y są oczywiste,

        Powyższe cytaty są jeszcze bardziej oczywiste, ale rżniesz zdziwionego, że ja Ci tłumaczę, iż whistleblowing uwzględnia powyższe.

        Podam Ci przykład odpowiedzi dot. przechowywania nagrań rozmów osób zatrudnionych w instytucji jaką jest Gmina lub jej jednostka organizacyjna. Decydując się na nagrywanie
        rozmów, powinna dopełnić tzw. obowiązku informacyjnego, o którym
        mowa w art. 24 ustawy o ochronie danych osobowych, czyli poinformować
        każdą telefonującą osobę o nagrywaniu rozmowy. Musi też zastosować
        odpowiednie środki techniczne i wprowadzić procedury mające na
        celu zabezpieczenie danych. Musi także dbać o to, aby nagrania rozmów
        w odpowiednim czasie zniszczyć.
        Przede wszystkim należy wskazać, że nagrywanie rozmów telefonicznych
        – także przez gminy i ich jednostki organizacyjne – należy traktować [b]jako
        czynność techniczną, która ze swej istoty nie jest zakazana przepisami
        ustawy o ochronie danych osobowych.[/b] To samo dotyczy whistleblowingu - jeśli dane sa zabezpieczone, zgłasza się to do GIODO. I tak: Jako administrator danych osobowych będzie np. zobowiązany do tego, aby dane z nagrań były wykorzystywane tylko w celu, dla którego zostały pozyskane (art. 26 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych), jak też odpowiednio zabezpieczone (rozdz. V). Ustawa zobowiązuje bowiem
        do zabezpieczenia danych przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym,
        zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem
        z naruszeniem ustawy oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub zniszczeniem
        (art. 36 ust. 1).
        Do pewnych informacji osoba, o której dane dotyczą czesto nie jest upowazniona do zapoznania się z tą wiedzą (własnie w sytuacji regulowanej np. przez KPP).

        Gromadzenie i przetwarzanie danych dla celów zwalczania naduzyć w Banku - do tego wystartczy wystąpić do GIODO i spełnić okreslone przez GIODO wymagania. Wydawało mi się, że ty je znasz. Jak widze tego nie znasz.


        Jesteś fatalnym ABI - bo nawet tego powyżej nawet nie wiesz albo udajesz, że nie wiesz. I jak napisałem, przestań straszyć ludzi. W naszym Banku mamy dostęp do tysięcy danych osobowych i wszystko jest zgodne z GIODO. I Ty o tym dobrze wiesz.
        • troublemaker69 Re: Nowy Rytm 01.02.13, 12:11
          ukryty_wafel napisał:

          > Art. 30.
          > Administrator danych odmawia udostępnienia danych osobowych ze zbioru
          > danych podmiotom i osobom innym niż wymienione w art. 29 ust. 1, jeżeli
          > spowodowałoby to:
          > ...
          > [b] 4) istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych osób.[/b]

          Odmawia ale czasami GIODO nakazuje mu ujawnić. Odpowiedź i przykład jest [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,141992492,142221444,wlasnie_tak_moglismy_zaczac_rozmawiac_.html][u]tutaj[/u][/url] we właściwym wątku.

          > Wyda
          > wało mi się, że ty je znasz. [b]Jak widze tego nie znasz.[/b]

          > Jesteś fatalnym ABI - bo nawet tego powyżej [b]nawet nie wiesz albo udajesz, że ni
          > e wiesz[/b]

          Nie masz żadnych podstaw żeby tak twierdzić. Z Twojego miniwykładu nic nie wynika dla naszej dyskusji. To nie zasługuje na mój komentarz.
          Przepraszam za OT ale uważam, że mam prawo na "to coś" odpowiedzieć.
    • 3.mila Re: Nowy Rytm 01.02.13, 19:13
      Witam, czytam forum od dawna ale zapytanie drapieżnej71 mnie interesuje dlatego piszę. Podobno z dniem bliżej nieokreślonym - przynajmniej u nas zmienia się to jak w kalejdoskopie - wszyscy pracownicy mają pracować na cały etat. Zadaję pytanie, czy ktoś o tym słyszał i jest w stanie napisać coś więcej?? W oddziale chodzą słuchy, że ma się to odbyć bez podwyżki wynagrodzenia, czyli dwie godziny dziennie mamy pracować charytatywnie. Jeżeli tak mają wyglądać te rewolucyjne zmiany to czy ktoś zdaje sobie sprawę, że wielu doświadczonych pracowników odejdzie?? Proszę o jakieś bliższe informacje jeśli ktoś jest w ich posiadaniu. Pozdrawiam.
    • jaaga40plus Re: Nowy Rytm 18.03.13, 22:32
      Witam! Wróciłam niedawno ze szkolenia nowego rytmu. Normalnie szykuje się niezła arytmia prowadząca do zawału. Jechałam słysząc opinie tych co już byli, jednak starałam się nie uprzedzać, zanim sama nie sprawdzę co i jak. Z reguły lubię nowości i nowinki, ale przy tej - ręce mi opadły.
      • dragomir6 Re: Nowy Rytm 19.03.13, 19:37
        Wiesz - tak naprawdę zobaczymy, czym to się je, jak zaczniemy w tym Nowym Rytmie pracować. Teraz trudno się wypowiadać. Tak na sucho wydaje się to ciekawe. Jedyne to co mnie dziwi, że są papierowe tablice i prowadzenie zeszytów w dobie XXI wieku, kiedy wszystko dzieje się elektronicznie. Chyba że - szczególnie ta biała tablica - ma pełnić funkcję psychologiczną dla nas. Wszystko się okaże 2 kwietnia. Zobaczymy ile punktów dostaniemy do zrobienia
        • jaaga40plus Re: Nowy Rytm 19.03.13, 22:09
          W/g trenera prowadzącego szkolenie, tablica ma być elementem jednoczącym zespół. Mamy się przy niej spotykać bu lepiej współpracować. Jestem sceptykiem takiego rozumówania. A zeszyciki to już parodia. Nie dziwię się, że banki coraz częściej stają się tematem skeczy kabaretowych. Może jeszcze rodziców na wywiadówki będziemy przyprowadzać, albo będziemy dostawać "słoneczka" za dobre sprawowanie? Sam system może nie jest taki zły, ale "narzędzia " są do (cenzura).
            • 5poziomka Re: Nowy Rytm 05.04.13, 10:03
              Witam, zamierzam starać się o pracę doradcy hipotecznego. Czytałam poprzednie wątki, ale są z 2010 r. Powiedzcie proszę, czym się zajmuje taki doradca poza udzielaniem kredytów? W ogłoszeniach wymagają prawa jazdy, rzeczywiście jeździ się na inspekcje do klientów? Są jakieś szkolenia w tym zakresie? Szkolenie przed rozpoczęciem pracy jest efektywne, tzn. można się czegoś nauczyć? Co taki doradca ma klepać w Platinie, jeśli np. nie miał klientów na kredyt?
              Zarobki też mnie oczywiście interesują, 2000 netto dadzą w Lublinie? (dodam, że mam doświadczenie w bankowości i w hipotekach coś niecoś).
              Z góry dzięki wszystkim za odpowiedzi. To forum to skarbiec wiadomości:)
    • doradca.pl Re: Nowy Rytm 08.04.13, 06:53
      ciekawi mnie jakie są plany punktowe w Oddziałach, u nas doradca klienta podstawowego ogółem w 3 koszykach 7000 punktów, a na szkoleniu zachęcali nas do Nowego Rytmu na planie chyba 2300, szok
          • nimfa09 Re: Nowy Rytm 09.04.13, 21:02
            Jak były wcześniej plany ilościowe na poszczególne produkty to w regionie były niewielkie rozbieżności w planach na pracownika. Myślałam, że jak teraz będą punkty to podział będzie sprawiedliwy, a występują rozbieżności w planach kolosalne. W jednym oddziale Doradcy mają po ok. 3.500 pkt. a w sąsiednim Oddziale po 7.000 pkt. w takim samym biznesie i w zespole składającym się z takiej samej liczby pracowników, na dodatek w mniejszym mieście. Nałożone plany nie mają pokrycia ani w potencjale ani w liczbie pracowników. Zauważyłam, że te oddziały, które wyrabiały plany to w nagrodę dostały większą pule punktów. I jaką mamy motywację do pracy, skoro niektórzy doradcy muszą pracować na podwójną ilość punktów.
            • tujejekscelencja Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 11.04.13, 18:12
              Moi Kochani!
              Nie zniechęcajcie się naszym nowym podejściem do rozplanowania sprzedaży w oddziałach! Nowy Rytm wyznacza nową jakość! I to nie tylko po stronie managementu, ale również to będzie korzyść dla Was! I nie mam tu tylko na myśli wskaźniki premiowe, ale również i to, że wkrótce będziecie mieli możliwość wymiany zbieranych punktów na bardzo atrakcyjne nagrody rzeczowe z katalogu, który wkrótce trafi do oddziałów. Pamiętajcie zatem o rzetelnym wypełnianiu zeszytów, bo naprawdę warto!
              Pozdrawiam serdecznie.
              Wasza Jej Ekscelencja.
                    • ognick21 Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 13.04.13, 22:52
                      moje plany sprzedażowe w Nowym Rytmie – w stosunku do minionego kwartału - wzrosły w kredytach o 90%, a w rachunkach o 50%. Jestem z natury optymistką, ale niektórzy z Was – których też to spotkało – zrozumieją jaką poczułam wściekłość na przemian z bezsilnością i jeszcze większą wściekłość na przemian z załamaniem. Widzieliście Avatara? Była tam taka scena, a której mały człowieczek z łukiem podskakiwał i machał rękami przed ogromnym huczącym statkiem powietrznym zaopatrzonym w pociski o mylącej nazwie „kosiarz stokrotek”. To ja. I Ty, Ty i Ty też, i wielu innych naprzeciwko Prezesa i Dyrektorów Zarządzających wraz ze sztabem podległych im ludzi zatrudnionych w celu przygotowywania, oceniania i wdrażania projektów służących rozwojowi i budowaniu potęgi Banku, wyniku finansowego i dobrego samopoczucia naszego Pracodawcy. Są uzbrojeni w „wartościowanie stanowisk” i „wspaniały Nowy Rytm”. Pozwólcie, że wyrzucę z siebie kilka gorzkich słów pod Ich adresem. Uwierzcie mi, lubię moją pracę, oddaję się jej całkowicie, nawet kosztem mojego czasu wolnego i rodziny (tak, wiem, że będę tego żałować!), dotychczas miałam bardzo dobre wyniki pomimo coraz większych i większych wymagań, zbudowałam trwałe relacje z Klientami, którzy mają do mnie zaufanie. Jak sądzę teraz też sprostam ogromnym wymaganiom sprzedażowym. Mam wobec tego pytanie: na jakiej podstawie uważana jestem przez swojego Pracodawcę za osobę nieodpowiedzialną i ograniczoną umysłowo? Nowy Rytm obraża mnie jako pracownika i istotę myślącą. Zamiana wolumenów na punkty, wręczenie zeszytu i przybicie tablicy, a następnie pouczenie mnie co mam przy niej powiedzieć i w jakiej kolejności nie spowoduje przełomowej zmiany w moim zaangażowaniu w sprzedaż. Zabierze jedynie niepotrzebnie czas - to wszystko. I tak widzę ile mam sprzedać, ile inni mają sprzedać, ile mogę zarobić, ile na tej zamianie stracę i kiedy. Cel strategiczny oczywiście zostanie przez Bank osiągnięty: zmniejszenie kosztów i oszczędności na płacach pracowników. Z pewnością zwróci się również koszt projektu, narzędzi i szkoleń. Dobrze, nie dziwi mnie taka polityka, gdzieś należy w tych ciężkich czasach poszukać pieniędzy, każdy robi to w swoim stylu. Ale – do cholery – nie życzę sobie, aby wymagano ode mnie peanów na cześć Nowego Rytmu, wymuszony podniosły nastrój tego procesu doprowadza mnie do szału! Uniesienie w głosie moich przełożonych, lidera wdrożenia, trenera na szkoleniu napawa mnie ironicznym śmiechem! Więc bardzo proszę Najlepszy Pracodawco, traktuj mnie z szacunkiem takim, z jakim ja Ciebie traktuję!
                      • agrafek10 Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 14.04.13, 13:48
                        Coś w tym jest, mnie również wkurza ten sztuczny entuzjazm.Jak na pochodzie pierwszomajowym;)

                        Chociaż w moim przypadku plany porównywalne do poprzedniego kwartału-5800 punktów do wykonania-w przełożeniu na poprzednią statystykę prawie tak samo.

                        Obecne wykonanie : 1800 pkt.= 27%

                          • jaaga40plus Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 14.04.13, 22:39
                            Nowy rytm o ilę się nie mylę jest nowym systemem PREMIOWYM. Kto do jasnej Anielki powiedział, że wszyscy chcą mnieć premię, a zbieranie punktów, jest jedynym celem tej pracy. Może mnie nie rajcuje taka rywalizacja, nie chcę zbierać żadnych cholernych punktów. Chcę by bank miał zysk a klient był zadowolony, że dobrze wybrał.
                      • jaaga40plus Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 14.04.13, 22:35
                        Mam wobec tego pytanie: na jakiej podstawie
                        > uważana jestem przez swojego Pracodawcę za osobę nieodpowiedzialną i ograniczo
                        > ną umysłowo? Nowy Rytm obraża mnie jako pracownika i istotę myślącą. Zamiana wo
                        > lumenów na punkty, wręczenie zeszytu i przybicie tablicy, a następnie pouczenie
                        > mnie co mam przy niej powiedzieć i w jakiej kolejności nie spowoduje przełomow
                        > ej zmiany w moim zaangażowaniu w sprzedaż. Zabierze jedynie niepotrzebnie czas
                        > - to wszystko. I tak widzę ile mam sprzedać, ile inni mają sprzedać, ile mogę z
                        > arobić, ile na tej zamianie stracę i kiedy. Cel strategiczny oczywiście zostani
                        > e przez Bank osiągnięty: zmniejszenie kosztów i oszczędności na płacach pracown
                        > ików. Z pewnością zwróci się również koszt projektu, narzędzi i szkoleń. Dobrze
                        > , nie dziwi mnie taka polityka, gdzieś należy w tych ciężkich czasach poszukać
                        > pieniędzy, każdy robi to w swoim stylu. Ale – do cholery – nie życz
                        > ę sobie, aby wymagano ode mnie peanów na cześć Nowego Rytmu, wymuszony podniosł
                        > y nastrój tego procesu doprowadza mnie do szału! Uniesienie w głosie moich prze
                        > łożonych, lidera wdrożenia, trenera na szkoleniu napawa mnie ironicznym śmieche
                        > m! Więc bardzo proszę Najlepszy Pracodawco, traktuj mnie z szacunkiem takim, z
                        > jakim ja Ciebie traktuję!
                        Sama bym lepiej tego nie ujęła! Obiema rękami podpisuję się pod Twoimi słowami, które celnie odzwierciedlają nastroje mojej załogi i jej opinie na temat nowego rytmu. Nie jestem ani dyrektorem, ani kierownikiem, jednak mówię o koleżankach, moja załoga, bo nas nie dopadł jeszcze dziki pęd szczurów. My mimo wszystko trzymamy się razem, mimo, że szaleństwo punktowe jest dookoła a związki zawodowe zapomniały po co tak naprawdę są w tym banku.
                        • sparkaska Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 15.04.13, 01:07
                          "Uniesienie w głosie moich przełożonych, lidera wdrożenia, trenera na szkoleniu napawa mnie ironicznym śmiechem! ....."
                          Potwierdza się reguła, że Ci liderzy trenerzy wiązkowi etc.. tylko się unoszą w głosie i nic poza tym. Bo praktyki w pracy oddziałowej niestety nie mają. i tu jest pies pogrzebany
                          • adawpko Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 15.04.13, 19:17
                            no ja mam propozycję, żeby się jednak wypowiedzieć, czy Nowy Rytm się podoba. Może ktoś to przeczyta, choć wycofać się nie wycofają, bo koszty i takie tam.
                            Ja czuję się jak przedszkolak, dziś musiałam biec do tablicy i na spotkanie indywidualne łącznie 3 razy. Wnioski leżą, bo nie mam kiedy wprowadzić, nie wspomnę o platinie. I nie jest ważne, że akurat klient składał wniosek, ja miałam być przy tablicy o określonej godzinie. Zrypka. Niech będą te punkty, ale czy jeśli do tej pory nie biegałam co najmniej 2 razy dziennie do tablicy, no bo rano i na koniec dnia trzeba, to znaczyło, że nie znałam swoich planów? nie wiedziałam co sprzedam? nie miałam spotkań sprzedażowych? nie wykonywałam telefonów? Jedna wielka porażka!
                            • czekam_na Re: Nowy Rytm, nowa jakość, nowe możliwości! 29.04.13, 22:08
                              Ja ostatnio miałam wrażenie ,że za karę muszę przyjść do pracy pod tablicę z rodzicami i to Oni będą się tłumaczyć za złe wyniki.
                              To jest obrzydliwe : powiedzenie mojego przełożonego " zobaczymy jak wygląda twój lejek ;)" dobrze , że jestem dziewczynką bo w innym wypadku miałambym coś innego na myśli,albo jak wyglądam na zdjęciu oddziału , przecież wiem , że nie jestem fotogieniczna.
                              Ale tak na serio dzisiaj moja cwana załoga z okazji nadchodzących świąt zmniejszyła sobie punkty tygodniowe do minimum i co ? ... i nic z tego plan musi być zrobiony tak jak w zwykłym tygodniu.Ja przez ten Nowy Rytm dostałam już Arytmi serca.A chcę jeszcze dodać , że chyba tak jak u Was plany w NR o połowę większe.Kończę bo wiem , że na to nie mamy wpływu a z bezsilności chce mi się krzyczeć.

    • danielka05 Re: Nowy Rytm 01.05.13, 19:33
      U nas w oddziale należy wykonać plan mimo planowanego urlopu. A ostatno awantura z powodu niewykonanych norm telefonów i zbyt słaby wynik efektywnośći sprzedaży z baz cross-selingowych
      • jaaga40plus Re: Nowy Rytm 02.05.13, 00:48
        Byłam tydzień na urlopie i jestem ponad 500 pkt. za resztą zespołu. Już dyrekcja mnie lojalnie uprzedza, że muszę nadrobić zaległości. Z całym szacunkiem dla jej siwych włosów - NIE MAM ZAMIARU GONIĆ ZA ZESPOŁEM Z JĘZOREM NA BRODZIE BY IM DORÓWNAĆ!
        • ognick21 Re: Nowy Rytm 27.05.13, 22:11
          Mam do Was pytanie, które – jak sądzę – Prezesa naszego Banku mogłoby wprawić w osłupienie, tymczasem u niektórych wywoła zapewne tylko pełen zrozumienia uśmiech: czy Wasi przełożeni akceptują planowanie sprzedaży na kolejny tydzień w wartości poniżej 150%? Bardzo jestem ciekawa, czy to świat zwariował, czy konkretnie to ze mną jest coś nie w porządku i nie pojmuję istoty funkcjonowania Nowego Rytmu. Moja deklaracja, która została złożona po rzetelnej analizie spraw, które zamierzałam sfinalizować w minionym tygodniu (tak na marginesie – zadeklarowałam ok. 130%) nie została przyjęta. Zostałam poinformowana, że taki poziom planowanej sprzedaży jest niemożliwy do zaakceptowania i nie ma na to zgody, nie ma również znaczenia, że „do upływu czasu w kwartale” mam sporą nadwyżkę. Moje argumenty wpadły w pustkę aż zadudniło… a następnie zostałam zmuszona do poprawienia mojego zapisu na tablicy. Pomyślałam, że to wszystko jest bez sensu, czy ktoś naprawdę w to wierzy, że takie zachowanie motywuje pracownika do zwiększonego wysiłku? Ja poczułam się zlekceważona i zdemotywowana, nikogo nie interesowało dlaczego tak zaplanowałam sprzedaż, co planuję w następnych tygodniach. Liczy się oczekiwany wpis na tablicy, cyferki, procenty, rankingi, nikogo już nie obchodzi, że to nie matematyka, ale WAŻNE SPRAWY LUDZI, KTÓRZY WYBRALI NASZ BANK NA PARTNERA W INTERESACH (przepraszam, że krzyczę, stres…) Nie wykonałam 150% planu tygodnia w wyniku czego zostałam napiętnowana czerwoną kropką i odpowiednim komentarzem w zeszycie, a dzisiaj wszystko się powtórzyło od początku. Obłęd trwa w najlepsze, jak w wiadomym tańcu chochoła, ludzie wpadli w jakiś procentowy amok. Mam propozycję: zaplanujmy na następny tydzień 300%!!! Wyobrażacie sobie tą euforię przy tablicy, ten pełen szczęścia uśmiech przełożonego, to kiwanie z uznaniem głową? Zrobię to dla niego, bo lubię, jak ludzie są szczęśliwi, bo chcę, żeby chociaż przez chwilę ( konkretnie do piątku godz. 16,00) zatopił się w tym błogim poczuciu, że jest w s p a n i a l e!!! Jakie to proste…
          • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 27.05.13, 23:30
            Witaj. Nie wiem, czy absurd czy nie, bo nie napisalas, co oznacza to magiczne 100% planu, ale jesli deklarujesz jako mozliwe 130 a satysfakcjonujacy poziom to 150%, to powiem szczerze, ze same procenty niewiele mowia bo licza sie fakty i skutek a nie deklaracje. Dla kogos, kto np. Sprzedaz jeden krawat, w dobie braku zainteresowania na krawaty to sprzedaz na poziomie 100%" jesli w poprzednim miesiacu czy kwartale nie sprzedaL niczego jest sukcesem. A gdy w nastepnym okresie sprzedaz ich 3, to jest to wzrost o 200%! Tylko czy ten ktos sprzeda te 2 krawaty? Wiec co zmieni oczekiwanie niemozliwego? Moze chodzi o podwyższenie poprzeczki?
            Tak głośno mysle, bo trudno uwierzyc w taka glupote co nie ktorych....

            Powiem szczerze, ze jesli jest tak jak piszesz, to Ci kazdy bedzie współczuł ja tez. Jesli deklarujesz jako możliwy wzrost o 130% to chwała Ci. Jesli Twoj szef twierdzi, ze to za mało, to ja bym go sam zagnał do sprzedazy, by udowodnił sam, ze jest w stanie sprzedac na poziomie większym od Ciebie. Nie mozna wymagac pd innych wiecej, niz od siebie!
            Niestety jestem w stanie uwierzyc w istnienie takich "stachanowcow" zaklinajacych rzeczywistosc jak Twoj przełożony. Dlatego Ci wspolczuje, wierząc iz piszesz prawde. Ale z drugiej strony wiedz, ze sa tez tacy, ktorzy nie sa w stanie dorównać Ci w sprzedazy. Tym bardziej wielki szacun dla Ciebie. Nawet najlepsza chabetę mozna zajechać....
          • skuter44 Re: Nowy Rytm 28.05.13, 06:40
            To co opisuje ognick21 jest [b]nie do uwierzenia[/b]. Mamy tu negatywny przykład organizowania pracy i rozliczania w oparciu o[b] nierealne założenia[/b].
            Podobnie jest gdy w OR [b]plany ustalane sa nierealnie[/b] - stale zanizone plany dla oddziału który ma możliwości wykonania rosnacych zadań (bo ma rezerwy, stale plany przekracza, ma duzy rynek lokalny, małą konkurencję, rozwijającą się gospodarkę) a jednoczesnie plany sprzedaży ciągle rosnące dla oddziału ulokowanego w miejscu gdzie funkcjonuje kilkadziesiat banków, gospodarka "stoi" a bezrobocie wysokie i rosnie.
            W takich sytuacjach w drugim oddziale ręce opadają a w pierwszym pracownicy pracują na pół gwizdka. Nie chciałbym aby ten przykład był traktowany jako donos (wg Almy) bo awet gdyby dotyczył sytuacji realnych to z przed lat, mam nadzieję obecnie nie istniejących.
            No i ten fetysz/celebrowanie/zajmowanie się głownie ewidencją - planami i rozliczeń dot. sprzedaży jest nadmierny. Przy takiej organizacji nie widać w sposób należyty celu pracy - potrzeby/mozliwości pozyskiwania nowych klientów i jak najlepszej obsługi klientów banku.
            Para idzie w gwizdek. A jaka frustracja sprzedawców ! -;) Współczuję.
          • skuter44 Re: Nowy Rytm 28.05.13, 07:42
            Wpadnięcie w "procentowy chocholi amok" dyrektora oddziału jest sytuacją najgorszą z mozliwych tym bardziej, że do tego swojego tańca pociąga on cały zespół. Praca w amoku nie daje oczekiwanych rezultatów.
            Jak sobie wyobrażam zadaniowanie i rozliczanie w oddziale. Kierunek - odejście od doprowadzania dziennego planu i rozliczania każdego pracownika na rzecz planu i rozliczania komórki organizacyjnej oddziału. Wszystko w celu uniknięcia stresów i sankcji dla pracowników.
            Wg mnie, lepiej by było plan oddziału zostawić na poziomie dyrektora i naczelnika. [b]Pracownik jest od promocji i mozliwie najwiekszej sprzedaży [/b]dlatego nie powinno mu się przydzielać jakiś liczbowych zadań na piśmie . To naczelnik wydziału spotyka się z zespołem i czyni konkretne ustalenia. [b]Stałe zadanie - sprzedać jak najwięcej. [/b]Zespół z naczelnikiem [b]koncentruje sie na ustaleniu - jak to zrobić w okresie zadaniowym (konkretnie co i jak robimy[/b]) . Naczelnik może nakreslić ustnie zadania indywidualne na długi okres (np. miesiąca)dla członków zespołu (uzasadniając je, określając jak będziemy/należy je wykonywać). Celebrowanie, ewidencjonowanie, rozliczanie codzienne poszczególnych pracowników z wykonania zadań przydzielonych pracownikowi na piśmie jest jakąś wielką biurokracją a dla pracownika codziennym stresem i zajmowaniem cennego czasu. Ten cały system zadaniowania i rozliczeń codziennych powinien kończyć się na dyrektorze i naczelniku.
            • skuter44 Nowy Rytm 28.05.13, 14:32
              [b]Scooterze. Nie uważam, że "centrala niczemu nie jest winna, a plany i organizacja to wina oddziałów i regionów[/b]". Nie stajé po niczyjej stronie.
              Chyba źle znowu zostałem zrozumiany.
              Mój wpis jest spojrzeniem na problem ze strony kogoś kto zajmował się kiedyś rozliczaniem ze
              sprzedaży. Wtedy planowanie i rozliczanie pisemne konczyło się na oddziałe. Nie było tyle (jak czytam dziś) mordęgi biurokratycznej z ewidencjonowaniem pisemnym wykonywanych zadań promocyjno-sprzedażowych.
              Jesli tak jest teraz, jak piszą na forum pracownicy - to wpis jest krytyką centrali.
              Jeśli natomiast kierownictwo oddziału ustala z własnej woli (i co najwyżej wg inspiracji/sugestii
              centrali) całą ewidencję i procedurę rozliczania poszczególnych pracowników ,codziennie i na piśmie - to wpis mój, ściślej opis jak ja bym zadaniował i rozliczał sprzedaż w oddziale , jest jedynie moją opinią/sugestią skierowaną do organizatorów rozliczeń w oddziale lub regionie.

              Jeśli moja wypowiedź została zrozumiana jako próba zrzucenia z centrali na dyrektorów oddziałów odpowiedzialności za nadmiar biurokracji i za malą efektywność systemu planowania i rozliczeń z sprzedazy to przepraszam. Moja intentensja byla inna.
              • skuter44 Odpowiedz scooterowi 28.05.13, 15:02
                [i]Napisalem na bratnim forum 21.05. : Na forum zaś poruszane są głównie problemy pracowników których wystepowanie zalezy głównie od bezpośrednich przełozonych czy od OR. Co najwyzej do centrali jest stała pretensja o niskie pobory, zle systemy organizacyjne i technologię. Tak sobie tlumaczę tę sytuacje. ""[/i]
                [b]
                scooter odpisal [/b]21.05.13: "I naprawdę uważasz że to nic złego jak te problemy bez weryfikacji sa opisywane na forum. Tym tamtym, bez znaczenia. A jak to co sie opisuje nie jest prawdą to co wtedy. Oooops...sorry żartowaliśmy ??? "

                [b]Wg mnie [/b]. Nie powinno sie [u]podawac nieprawdy[/u] na forum. Jezeli podana jest nieprawda to ktos kto zauwaza taki wpis powinien go zdementowac, wyjasnic, wyprostowac.
                Nie powinno sie poruszac na forum spraw które stanowia [b]tajemnice bankowa[/b]. Wpisy takie powinny byc szybko usuwane a ich autor ostrzezony.
                Niewatpliwie zle jest jesli takie sytuacje siania nieprawdy i lamania taejmnicy bankowej wystepuja. Czyzbym bral (wg Ciebie) w tym udzial ?
                • ukryty_wafel Re: Odpowiedz scooterowi 28.05.13, 19:48
                  Skuter, dajesz sie wypuszczac. Bo o czym tu mówimy? Pomówienia? Nieprawdziwe rzeczy?
                  To sie zdarza, wszystko mozna zweryfikować. Akurat rzeczy najbardziej precyzyjne da sie szybko zweryfikować. Dlatego tak straszono, by nie pisac na maila do mnie :)
                  Przeciez na naszym Forum kazdy moze sprawdzic o co chodzi. Nie tylko ja. Z chwila zweryfikowania wpis mozna skasowac. Osoba, ktora pisze nieprawde i wskazuje kogos palcem nie jest anonimowa. Osoba pokrzywdzona moze sięgnąć po narzedzia prawne i wtedy osoba, ktora bezpodstawnie oskarza moze narazić sie konsekwencje prawne.

                  Ja w tym co Ci pisza Skuter, poza oczywistoscia jaka jest ujawnianie tajemnic Banku i objętych tajemnica bankowa, ktore sa oczywistym złamaniem prawa i jest karygodna glupota, widze cos jeszcze. Ten strach, ze indolencja, złe zamiary, głupota, nieumiejetność zarzadzania, proby wykorzystywania banku do prywatnych celow, ten lęk, że pewne zamiatane w Oddzialach tajemnice wyjdą na wierzch i osoby, ze to moze ujezec nagle swiatlo dzienne i naprawde kogos wkurzyć albo zaniepokoić, jak to na Forum przeczytaja, bo w pracy skutecznie knebluja przepływ informacji, po prostu Skuterku sie boja.. Boja sie, ze ktos z HR, z DAW czy innych komorek przeczyta i zacznie "dlubac" dochodząc do prawdy. Chociazby zadzwoni i zapyta, poprosi o wyjaśnienie. Zobacz jak to niektorych z tego twojego "bratniego forum" wystraszyło :)

                  Takiego wlasnie "zasygnaliowania" nieprawidłowości sie co niektorzy boją.... i to bardzo jak widac, nawet kosztem niszczenia tu kazdej proby konkretyzacji problemu.

                  Kiedys jeden z moich rozmowcow, ktory na tym Forum nie chciał sie publicznie wypowiadac powiedział, ze jak kiedys na spotkaniu gdzie pojawił sie ktos z decydentów spoza oddziału (chyba z centrali) zapytał go tylko o mozliwosc dodatkowych szkoleń, po spotkaniu dostał totalna "zje...kę" za to, ze sie wychylił. I to ze strony swej szefowej z oddziału. Ot dramat, zapytał sie bezczelnie....!

                  Skuter, mozesz sie zapytac, ktory z pracownikow odwazylby sie zadzwonic np. decydentów, i np. Napisac o absurdach planowania sprzedazy? Albo o niekompetencji przelozonych?
                  Bo przeciez tak wlasnie wyraża sie troska o dobro kolegow, klientów i całej firmy? Ktos sie tak wystraszyl czy co? Skuter, ty sie chociaz nie bój :)

                  Nie wychylac sie - to postulat wszystkich osob, ktore albo sa przerażone, ze cos wyjdzie "szybko z worka" i pewne brudy skrzętnie skrywane nie ujrzą światła dziennego i dzieki temu "przetrwaja" jakos kosztem gnebienia podwładnych i wybijania im z glowy, aby kogos wyzej zawiadomic o zlych praktykach oraz durnych pomysłów na poprawę np. Sprzedazy kosztem nawet jej fałszowania, bo czymze jest to co ponizej opisuja nasi rozmowcy? Byleby nikt sie nie dowiedział, nie zaczal pytać... Albo nie daj boze by sie "wyżej" ktos dowiedział...

                  Skuter, mozesz sie zapytac tez, czy takie straszenie, by cokolwiek z tego co jest złe, co jest patologią nie wydostalo sie komu jest na rekę? Pracownikom? ktorym? Czy tym, ktorzy za to odpowiadają , aby wszystko było ok, prawidłowe, zgodne z zasadami? Komu to przynosi korzyść, ze sie kłamie?

                  O to mozesz zapytac i jak zetkniesz sie znowu z takim pitu pitu albo atakiem, to zobaczysz znowu inne oblicze strachu... Zapamietaj nicki tych, co sie boją.

                  I nie daj sie podpuszczac skuter.... Unikaj tych, co sie boją...
                  Z nimi nie pogadasz. Prawdy Ci nie napiszą, bo za bardzo sie boją....
                  • skuter44 Re: Odpowiedz scooterowi 28.05.13, 21:10
                    Masz rację Waflu, że sa tu na forach także ci którzy sie boją, są tacy co piszą nieprawdę, są którzy źle życzą bankowi i to jest ich celem na forum by wyszukiwać słabe strony banku i je eksponować, są bardzo zaangazowani w pracy i ceniący swojego pracodawcę.
                    Dla mnie jednak miły Waflu ten podział nie ma znaczenia. Jako emeryt i w miarę obiektywny forumowicz [b]otwieram jeszcze wątki [/b]na tematy które (tak sądzę )mogą interesować pracowników banku. A że nie napotykaja one na zainteresowanie czytelników i nie wywołują dyskusji to może z powodu tego, że tematy są nietrafione lub mamy okresowy zastój na forum.
                    [b]Wpisy[/b] które dokonuję są treścią moich poglądów na sprawy poruszone wcześniej przez kogoś a wpisy moje następne są odpowiedziami na głosy imiennie do mnie kierowane. W dyskusji reprezentuję wyłącznie swoje zdanie/opinię . Staram się nie łamać zasad forumowych i tajemnicy bankowej, pisać prawdę. Więc czego mam się bać i niczego/nikogo się nie boję. Nie muszę uważać na to czy ktoś mnie podpuszcza czy pisze swoją prawdę/nieprawdę. Jesli nie zgadzam się z treścią wpisu jakiegokolwiek adwersarza bądź wydaje sie, że mam coś do powiedzenia to rozwijam temat i bronię swojego poglądu ale też często argumenty polemisty mnie przekonywują. Mam więc dość prosty schemat myslenia i działania na forum. A, że nieraz ktoś chce mnie uwikłać w jakieś personalne czy bankowe gry (ba, nawet mnie wikła) to kiedy to zauważę wtedy szybko wycofuję się z dyskusji. W niektórych głownych sporach na naszym forum nie brałem udziału.
                    Jeśli teraz zapytałem - czy łamię tajemnicę i czy jestem gdzieś/w jakiejś sprawie stroną - to tylko dla formalności i ze zdziwienia (by dowiedzieć się dlaczego do mnie adresowane są uwagi, przez przedmówcę), nie ze strachu.
                    Nie należy oczekiwać na to , ze mój tu udział uzdrowi cokolwiek w banku, że wzruszy sumieniami pracowników/przełozonych i skłoni ich do mądrego i praworzadnego postępowania.
                    Co najwyżej umocni Ciebie Waflu i forumowiczów w takich choćby, prezentowanych niżej przekonaniach. A to jest i tak dużo, Tak samo jak dużo dowiedziałem się ja z Twojego ostatniego tu wpisu.[i] Szczególnie utkwiły mi konkretne słowa oceny :
                    "Ten strach, ze indolencja, złe zamiary, głupota, nieumiejetność zarzadzania, proby wykorzystywania banku do prywatnych celow, ten lęk, że pewne zamiatane w Oddzialach tajemnice wyjdą na wierzch i osoby, ze to moze ujrzec nagle swiatlo dzienne i naprawde kogos wkurzyć albo zaniepokoić, jak to na Forum przeczytaja, bo w pracy skutecznie knebluja przepływ informacji, po prostu Skuterku sie boja.. Boja sie, ze ktos z HR, z DAW czy innych komorek przeczyta i zacznie "dlubac" dochodząc do prawdy. Chociazby zadzwoni i zapyta, poprosi o wyjaśnienie. Zobacz jak to niektorych z tego twojego "bratniego forum" wystraszyło :) ".[/i]
                    Z treści wpisu Twojego widać jak mocno jesteś po stronie prawdy i jak konkretną masz wiedzę dot. tego co aktualnie dzieje się w banku.
                    Proponuję by koleżenskie słowa do mnie kierowane były dokładnie przeczytane przez forumowiczów.
                    • skuter44 Re: Odpowiedz scooterowi 28.05.13, 21:50
                      [i]Przepraszam za kolejne zakłocenie dyskusji merytorycznej na tym wątku.[/i]

                      Jeszcze tylko odpowiem scooterowi. Pisałem tak :
                      "Nie napisałem, że forum powinno być głownym źródłem wiedzy o funkcjonowaniu banku, o mankamentach nadzoru przełozonych nad pracownikami. [u]Forum pracowniczego, jako jednego ze źródeł informacji , bym nie odrzucał. A już informacje pracowników kierowane jako skutecznie ukryte potraktowałbym na czołowym miejscu." [/u]
                      [b]
                      I to podtrzymuję.[/b]
                      • ukryty_wafel Re: Odpowiedz scooterowi 28.05.13, 22:27
                        Skuter. To Forum nie jest wogole źródłem wiedzy, bo wieksza wiedza czerpania jest z bezpośredniej współpracy pomiedzy różnymi komórkami Banku, a takze poprzez analizę danych z systemów.

                        Ale to Forum moze byc doskonałym miejscem do kontaktu kazdego, kto na codzien pracujac w Banku, chciałby cos przekazać wyzej. Bo nie wszystko widac w analizę danych czy z raportów przekazywanych do Centrali. Dlatego cały czas zachęcam, by opisywać zjawiska, o ktorych warto by w ocenie piszącego sprawdzic, czy sa znane Centrali. Centrala jest jedna, oddzialow sa setki, warto o tym pamietac, ze wystarczy jedna osoba, jej milczenie, strach przed przekazaniem tego co wie czego jest świadkiem - dalej, aby to co wazne nie trafiło tam, gdzie trzeba. Nie wolno sie bać. Warto jak sie jest świadkiem czegos złego, poinformować o tym wyzej. Jestesmy bardzo duża organizacja....
                        O tym warto pamietac,
                        • skuter44 Re: Odpowiedz scooterowi 29.05.13, 06:12
                          Wafel pisze :
                          Skuter. To Forum nie jest wogole źródłem wiedzy, bo wieksza wiedza czerpania jest z bezpośredniej współpracy pomiedzy różnymi komórkami Banku, a takze poprzez analizę danych z systemów.

                          [i]Ty wychodzisz z założenia, że pracownik banku ma mieć wylacznie wiedzę potrzebną do wykonywania pracy ? Chyba się mylisz. Forum nie jest przedlużeniem miejsca i zakresu wykonywanej pracy - tu zgadzam sie. Forum może byc jednak źródłem ogólnej wiedzy bankowej i nie ma żadnych przeszkód aby było. Wystarczy, że ktoś im taką wiedzę przekaże. Przecież pracownik banku to nie robol sterowany systemami bankowymi przez 24 h.. To światły, mądrzejszy od klientów bankowiec mający szczegółowe przygotowanie zawodowe, doskonalony bieżąco w sprawach wykonywanej pracy. Tego nie kwestionuję. Forum bankowe nie może być ciągiem dalszym jego pracy.
                          Wg mnie, pracownik po pracy wpada na forum bankowe, mając dość (w czasie pracy) analizy wiedzy potrzebnej mu do wykonywania pracy, zna tę wiedzę, może do źródel tej wiedzy zajrzeć w pracy. Tu nikt nie tloczy forumiczom takiej wiedzy. Tu forumowicz ma wybór . Moze podyskutować/spierać sie/wymienić poglądy z kolegami , chce się też rozerwać. Stąd te rozmowy, zapytania i użalania. Poza tym mógłby dowiedziec sie / też od kolegów o ogólnych sprawach bankowych które znają na bieżąco klienci banku a pracownik nie powinien być mniej poinformowany. Nie sadzę by w bankowych systemach takie ogólne informacje były przekazywane , by był w pracy czas na zapoznawanie sie z nimi. Na forum wystarczy by ktoś inspirował takie ogólne dyskusje/ przekazywał takie ogólne informacje. Ja to usiłuję od dawna robić. Ty sugerujesz jednak jasno , że tu taka wiedza nie jest tu potrzebna. Może potraktujmy, że to jest Twoje zdanie a nie zalecenie.[/i]
                          .

                          Piszesz dalej :
                          "Ale to Forum moze byc doskonałym miejscem do kontaktu kazdego, kto na codzien pracujac w Banku, chciałby cos przekazać wyzej. Bo nie wszystko widac w analizę danych czy z raportów przekazywanych do Centrali. Dlatego cały czas zachęcam, by opisywać zjawiska, o ktorych warto by w ocenie piszącego sprawdzic, czy sa znane Centrali. Centrala jest jedna, oddzialow sa setki, warto o tym pamietac, ze wystarczy jedna osoba, jej milczenie, strach przed przekazaniem tego co wie czego jest świadkiem - dalej, aby to co wazne nie trafiło tam, gdzie trzeba. Nie wolno sie bać. Warto jak sie jest świadkiem czegos złego, poinformować o tym wyzej. Jestesmy bardzo duża organizacja.... O tym warto pamietac, "

                          [i]I tu już w pełni z Tobą się zgadzam. Ale nie możesz twierdzić, że to [b]Forum nie jest wogole źródłem wiedzy[/b], że jedynym źródłem wiedzy są systemy bankowe. Systemy bankowe służą bowiem wykonywaniu pracy . Na forum można uzupełniać swoją ogólną wiedzę bankową w oparciu o informacje kolegów i przekazywane przez nich/wskazywane newsy/ dyskusje na te tematy. Przynajmniej dotychczas tak było i jest. [/i]
                          • ukryty_wafel W krzywym zwierciadle.... 29.05.13, 07:23
                            Skuter, źródło wiedzy musi być obiektywne i bezstronne. Inaczej dane wymagają potwierdzenia, zbadania, weryfikacji. To co tu sie pisze Skuterku, wymaga sporej pracy, by wiedze, prawde oddzielić od masy żalu, emocji, niewiedzy pracownikow co do niektorych aspektów pracy, etc.

                            Dlatego tylu tu manipulowało Skuter, a teraz robia to gdzie indziej. Niestety z przykrością to stwierdzam, ze wielu ludzi sie pogubiło, z czego paru cwaniakow zrobiło sobie doskonale narzedzie do mieszania ludziom w głowach. Wizja naszego Banku w sieci, jest jak odbicie w krzywym zwierciadle....
                            Taka jest prawda. Emocje zawsze falszują postrzeganie rzeczywistosci. W sieci emocje zabijają prawde. Pozdrawiam
                            • skuter44 W krzywym zwierciadle.... 29.05.13, 09:42
                              [i]Dochodzimy coraz bardziej do naszych odmiennych opinii o roli i celu forum pracowników banku. Ty uważasz, że jest ono miejscem dyskusji pracowników i przekazywania wniosków/zbierania opinii. Nie widzisz celu przekazywania wiedzy ogólnej o banku/bankach bo "wizja naszego Banku w sieci, jest jak odbicie w krzywym zwierciadle....". Czyżby oznaczało to, że (wg Ciebie) niewłaściwym postępowaniem jest również pokazywanie na forum informacji medialnej o banku/bankach jako niewiarygodnej ? O dziwo, to samo twierdzą kierownicy-forumowicze na bratnio-siostrzanym forum. Oni idą nawet w swoich opiniach dalej , przeganiając forumowiczów z ich wątkami w których są rankingi, informacje pozytywne o banku. Którzy twierdzą, że newsy nie powinny być prezentowane na forum bo są tubą propagandową PKO.[/i]

                              Piszesz: " Źródło wiedzy musi być obiektywne i bezstronne ".

                              [i]Mało jest źródeł wiedzy obiektywnej i bezstronnej. Ale to wcale nie znaczy, że mam zaniechać korzystania z wiedzy medialnej w sieci. Tym bardziej, że stawiając w sieci te medialne informacje prowokuję dyskusję i sam dodaję krytyczne wypowiedzi do tego źródła wiedzy. W ten sposób to nie zawsze obiektywne źródło wiedzy (ale jednak źródło) po przedyskutowaniu staje się bardziej wiarygodne. Osobiście wolę mieć jakąś wiedzę, niż niewiedzę. Poglądy polityczne własne uzyskuję poznając informacje mediów prawicowych i lewicowych, poznając różne informacje/punkty widzenia.[/i]


                              Piszesz : "W sieci emocje zabijają prawdę "

                              [i]Wg mnie. Emocje nie zawsze zabijają prawdę. Kiedy czytam w sieci nieprawdę zawsze pobudza mnie do dementowania i do krytycznej wypowiedzi. Oczywistym jest, że ja wypowiadając się prezentuję uczciwie swoje poglądy, z pełnym przekonaniem o ich prawdziwości.[/i]
                  • zimny_rosol_z_kaczki Re: Odpowiedz scooterowi 29.05.13, 10:29
                    ukryty_wafel napisał:

                    > Takiego wlasnie "zasygnaliowania" nieprawidłowości sie co niektorzy boją....

                    A przecież sygnalizowania bać się nie trzeba. Dużo o tym pisałeś i chyba warto często do tego wracać, więc odszukałem - [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,141992492,141992492,whistleblowing.html]Link[/url]

                    > Skuter, mozesz sie zapytac, ktory z pracownikow odwazylby sie zadzwonic np. dec
                    > ydentów, i np. Napisac o absurdach planowania sprzedazy? Albo o niekompetencji
                    > przelozonych?

                    Ja :) Miłego dnia Wafi :)
          • zadowolony777 Re: Nowy Rytm 28.05.13, 18:34
            U nas też nie wolno deklarować 100% ,tylko 150% ! A jak nie wykonyjemy zgodnie z upływem czasu (150 % ) ,to padają coraz ostrzejsze słowa i komentarze o naszej pracy. I tak kółko się zamyka. Nie możemy deklarować uczciwie ,bo punkty są podzielone na tygodnie przez LICZNYCH przełożonych ,a jak nie wykonujemy planu zgodnie ze złożonymi ,,dobrowolnie'' deklaracjami ,jest nagonka ,że oszukujemy .Czy takie są założenia Nowego Rytmu ?
            • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 28.05.13, 19:09
              Nie. I powiem szczerze Zadowolony.... Niestety najwiekszym problemem jaki ja widze czytajac niektore wpisy, ze na niektorych stanowiskach pracuja zupełnie niewlasciwi ludzie....
              • adawpko Re: Nowy Rytm 28.05.13, 19:43
                oj byś się zdziwił ilu takich jest... czytałam wcześniej jak ktoś chwalił swojego dyrektora sprzedaży, zazdroszczę szczerze, bo ten co u mnie... lepiej nie gadać :/
                a właśnie kiedyś tujejekscelencja (chyba) pisała o systemie oceny dyrektorów, jakoś ucichło, a tak naprawdę my szaraczki na dole pracujemy z tymi ludźmi na codzień, a ich praca jest oceniana (takie moje wrażenie) po wynikach oddziału, co niestety nie zawsze ma odzwierciedlenie w "przebojowym" szefie
                • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 28.05.13, 19:56
                  adawpko napisała:

                  > oj byś się zdziwił ilu takich jest..

                  Wiesz, obawiam sie, ze nie zdziwilbym sie. Wiem, ze wielu porządnych ludzi jest na swoim miejscu, wielu takich znam, wielu jednak sie kamufluje i tych zakamuflowanych dobrze nalezy przyuważyć.
                  Ja wolałbym aby ktos założył wątek, w ktorym chęetni zaczna chwalić swoich szefow i napisac za co ich chwalą.

                  >. czytałam wcześniej jak ktoś chwalił swoje
                  > go dyrektora sprzedaży, zazdroszczę szczerze, bo ten co u mnie... lepiej nie ga
                  > dać :/

                  Ja mam kilku szefow i powiem, ze sa świetni. No wlasnie, moze kazdy odwazy sie pochwalić ludzi "na szczeblu"?

                  > a właśnie kiedyś tujejekscelencja (chyba) pisała o systemie oceny dyrektorów, j
                  > akoś ucichło,

                  Nie ucichlo. W Centrali to juz wprowadzono. Poza nia jesli nie juz to wkrótce, wprowadzą ocenę dyrektorow. Takze przez podwładnych.

                  >a tak naprawdę my szaraczki na dole pracujemy z tymi ludźmi na co
                  > dzień, a ich praca jest oceniana (takie moje wrażenie) po wynikach oddziału, co
                  > niestety nie zawsze ma odzwierciedlenie w "przebojowym" szefie

                  Sa w Banku przyzwoici ludzie nie tylko na dole ale i na górze. Tylko proporcje powinny zmieniac sie na korzyść dobrych szefow i świetnych pracownikôw....
                  • szar_amysz Re: Nowy Rytm 31.05.13, 06:31
                    ukryty_wafel napisał:

                    > adawpko napisała:
                    >
                    > > oj byś się zdziwił ilu takich jest..
                    >
                    > Wiesz, obawiam sie, ze nie zdziwilbym sie. Wiem, ze wielu porządnych ludzi jest
                    > na swoim miejscu, wielu takich znam, wielu jednak sie kamufluje i tych zakamuf
                    > lowanych dobrze nalezy przyuważyć.
                    > Ja wolałbym aby ktos założył wątek, w ktorym chęetni zaczna chwalić swoich szef
                    > ow i napisac za co ich chwalą.

                    Mowisz i masz :)

                    Pozdrawiam :)
              • pekaolowiec Re: Nowy Rytm 28.05.13, 19:57
                Niestety, ale przypadki opisane powyżej nie są jednostkowe. W moim oddziale jest podobnie. Niezależnie od tego jaką masz "górkę" wykonania planu, na kolejny tydzień trzeba "zadeklarować" 150% z każdego koszyka osobno! Do dyrektora nie trafiaja żadne argumenty - ma być i koniec. Nie ważne, że oprócz sprzedaży trzeba zająć się innymi zadaniami typu archiwum. Ma być i koniec. W poniedziałek jestem zmuszany do deklaracji, a w kolejnym tygodniu człowiek się tłumaczy.
                Na szkoleniach przed wprowadzeniem NR opowiadano nam jaki to będzie fantastyczny i przede wszystkim elastyczny sposób zarządzania sprzedażą. Że będziemy sami mogli decydować, którymi produktami i koszykami wykonamy plan. Wszystko to można między bajki włożyć i o kant d..y potrzaskać. Rzeczywistość jest mroczna. Ciągłe ciśnienie i naciski bez żadnego wsparcia i motywacji.
                Niby Bank chce zatrudniać najlepszych menedżerów,a moim zdaniem spora część z nich to chołota, którą należałoby rozpędzić na 4 wiatry. Widzę to po swoim dyrektorze, dyrektorze sprzedaży oraz liderze zmiany. Każdy z nich widzi tylko czubek własnego nosa oraz kolorowe pola w rankingach sprzedaży. Żadnemu z nich nie chce się brudzić rąk angażując się w rozwiązanie różnych problemów trapiących oddziały. Najważniejsze żeby pojechać na kolejną wycieczkę w nagrodę za wyniki.
                Czy centrala zdaje sobie z tego sprawę? Czy coś z tym zrobi? Pewnie nie - jw. czubek własnego nosa przesłania niektórym cały świat.
                Moim zdaniem jeśli jedynym sposobem zarządzania zespołem przez menedżera jest zastraszanie, opieprzanie i poniżanie ludzi to jest to jego osobista zawodowa porażka.
                Tak nawiasem mówiąc dziś na Intrze pokazała się informacja o wielkim sukcesie Akademii Menedżera za 12 mln PLN. Panie Prezesie patrząc na powyższe, chyba Pan umoczył sporo kasy...
                • zadowolony777 Re: Nowy Rytm 28.05.13, 21:42
                  świetnie to ująłeś pekaolowcu....ja już chyba nawet nie mam siły o tym pisać .... Cała chołota tych niby menedżerów, z dyrektorem wiązkowym naczele ,chce dostać tylko wielkie premie i nagrody -wycieczki .Nie wolno z nimi rozmawiać o problemach ,podnosić kwestii organizacji pracy itp , bo umoczyłeś i nie wybaczy ci tego .Przy najbliższej okazji odpyta z każdej rubryczki z fotografii odziału i siatki punktów ,którą masz znać na pamieć i udowodni ,że jesteś nieudacznikiem .
                  • jaaga40plus Re: Nowy Rytm 29.05.13, 22:51
                    Wiecie co, miałam coś napisać, pożalić się...ale po co? I tak moje lamenty wyżej niż sufit nie polecą. Mój dyrektor sprzedażowy wprost powiedział, że nas ciśnie bo za premię chce sobie kupić nowy samochód. Ja nie mam już siły na to by codziennie szefowa traktowała mnie jak chorego psychicznie przedszkolaka. Samo pojawienie się jej w okolicach mojego wzroku powoduje, że dostaję boleści. Nie dam rady w takim stresie pracować do 67 roku. Chyba pora przyuczać się do innego zawodu.
                    • elka302 Re: Nowy Rytm 29.05.13, 23:14
                      Mnie też już dawno ręce opadły gdy zapoznałam się z Nowym Rytmem. Nie chcę się powtarzać bo chyba i tak już za dużo napisałam w innym wątku i "wafel" może mnie wywalić za pisanie prawdy. Ostatnio biorę cosik na powstrzymanie mojego temperamentu i totalnie zaczynam brać to wszystko za jakiś żart z pracowników niższego szczebla. Nawet jestem skłonna przystać na zwolnienie mnie z pracy tak mam tego wszystkiego dość.
                      W poprzednich kwartałach miałam zawsze wykonanie planu na poziomie 100-120%.
                      Teraz nie wiem czy dobiję do 90%.
                      Nie ma komu już zakładać kont, nakazują przekształcenia ale ile można?
                      Koszyk inwestycyjny nie ma czym zapełniać po ostatnich obniżkach stóp%, o funduszach klienci nie chcą słyszeć, lokaty do niczego się nie liczą a OKM mają tyle punktów, że nieźle trzeba się wyginać aby cokolwiek ugrać, na kredyty i karty kredytowe też nie ma chętnych a jeśli już ktoś bardzo chce to albo zły raport albo nie ma zdolności itd....
                      Ktoś dostanie premię i za nią kupi samochód a ja dostanę premię i zapłacę rachunek za energię...czy to tak powinno wyglądać w Demokracji?
                      • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 30.05.13, 09:39
                        elka302 napisał(a):

                        > Nie chcę się
                        > powtarzać bo chyba i tak już za dużo napisałam w innym wątku i "wafel" może mni
                        > e wywalić za pisanie prawdy.

                        Napisz mi, kiedy ja wywalilem za napisanie prawdy Elka? No kiedy? I czemu miałbym to robic?
                        Myslisz, ze to iz niektorzy ludzie wyją z przemeczenia czy z bezsilnośc to cos co trżeba ukrwac czy kasowac? Ja tez to czasami robie. Wyje do księżyca...

                        Kazdy Czlowiek ma swoje granice wytrzymałości. Prawdziwy hero potrafi je przekraczać.

                        W pracy tego nie ukrywam, to nawet widac po moich reakcjach, jak czasami mam serdecznie dosyć wszystkiego. I co? Myslisz, ze nikt tego nie wie, ze ludziom ciezko? A komu jest lekko, jak myslisz? Tylko Tobie? Wszystkim jest ciezko. Ja mam czasami ochotę rzucić te robotę, bo odnoszę wrazenie, ze jestem jakims kopanym Syzyfem, ktory cos robi a za chwile jakis idiota mu to co zrobił rozwali i tak w kółko. Przedwczoraj w Forbsie był artykuł, w ktorym nawet napisano o twoich i innych opiniach, ze ludzie juz nie ukrywają, iz maja podwyższone plany i jest im ciezko. Tak jest ciezko, ja tez mam ciezko i czemu miałbym taka opinie wykasowac!? Kiedy wszyscy wiedza o tym?
                        Ale takie sa czasy, ze trzeba to wytrzymac zagryźć zeby i dac z siebie wszystko bo jesli tego nie zrobisz, ileś osob straci prace i bedzie fertig!. Ze trzeba pokonać to wszystko co doluje, bo za to nam placa. A z tego co zrobimy czerpac beda wszyscy - ty dostaniesz pensje, inni tez. Bank to zespół mimo, ze wielu sie wydaje, ze to kliki. Ja sie do czegos zobowiazalem, wiec lokajnie robie swoje i czasami sobie zawyje jak mi jest ciezko. Żyjemy w czasach, gdzie trzeba ciezko pracowac by to do czego sie zobowiazalismy zrealizowac. Jak ja juz bede miał dosyc, odejdę. Latka lecą, siły juz nie te,... ale mam wystarczajaco duzo pożera, by jak zobacze, ze juz nie daje rady odejsc a nie skarżyć sie na zły los i wiatr w oczy.

                        Czasami trzeba podjąć męska decyzje. A teraz mi powiedz Elka, mam siebie tez skasowac?
                        Wierzysz w te bzdury jakie pisza, ze tu kasuje sie niewygodne rzeczy? Tos głupia w takim razie, a przeciez nie jestes prawda?

                        Ci, co ciezko pracuja, musza cos z siebie dac. A praca w tym banku tylko dla leni jest lekka.
                        Zabiera zdrowie, psuje nerwy, nie daje czasami zasnąć i budzi przed budzikiem. Ja z godzinę po powrocie do domu sie nieodzywam, by ochlanac...
                        Nie myśl, ze to iz masz ciezko i dosyc, jest jakas p....ą tajemnicą, ktora trzeba wykasowac.


                        > Nawet jestem skłonna przystać na zwolnienie mnie z pracy tak mam t
                        > ego wszystkiego dość.

                        Ja mam to tak średnio 2 razy na kwartal. Szczegolnie jak w mojej pracy trafiam na totalnego idiotę :) A wierz, czy nie wierz, takich jest całkiem sporo i sam sie zastanawiam, kto takich idiotów płodzi. I gdzie....

                        > W poprzednich kwartałach miałam zawsze wykonanie planu na poziomie 100-120%.
                        > Teraz nie wiem czy dobiję do 90%.

                        I rob Elka swoje. Dawaj z siebie wszystko, ale tyle by sie nie zaorac. A jak ktos bedzie chciał Cie za to skrzywdzic to daj znac. Jesli to co piszesz jestes w stanie zrobic w 90% to pełny szacun.
                        Rob swoje...

                        > Ktoś dostanie premię i za nią kupi samochód a ja dostanę premię i zapłacę rachu
                        > nek za energię...czy to tak powinno wyglądać w Demokracji?

                        To nie demokracja ale kapitalizm stoi za tym. Ileś osob zawsze pracuje za jakies pieniadze a nad nimi jest szef. On zarabia dzieki tym ponizej wiecej. Nad tymi szefami jest zarząd, nad zarządem jest rada nadzorcza, ktora reprezentuje właścicieli. Właściciele zarabiają najwiecej - miliardy...!

                        Kiedys była dupokracja, czyli socjalizm. I było fatalnie, bo tam nikt nic nie miał poza władza ludu. Ale jeszcze nikt nie wymyślił lepszego patentu na prace i płace. Zawsze pracujemy dla kogos, a ten ktos za to co robimy dostaje kasę.
                        To ekonomia a nie demokracja.
                        Pozdrawiam
                          • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 30.05.13, 12:26
                            Tak, ale, nie za poglady, ale za skandaliczne pogwalcenie Netykiety. I bardziej jest to decyzja Mobbiego niz moja. Mi Trouble wisi i powiewa, pożegnał sie i mam nadzieje, ze słowa dotrzyma błyszczac na innym forum. Ale wiem, ze beze mnie zyc nie moze :-) Tez sie ode mnie uzależnił :)
                              • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 30.05.13, 17:42
                                poprostuex napisał:

                                > Jak by mobbi chciał to by go sam wyrzucił.

                                To była wspólna decyzja bardziej Mobbiego niz moja. ja go tylko pstrzegłem, ze to niereformowalny czlowiek i sie nie zmieni. Moze sam Ci opowie jak to było?

                                >A tak to Ty usunąłeś człowieka które
                                > mu tu ufano i słuchano co pisze :)

                                Hitlerowi tez ufano i słuchano. Tak wiec argument chlopie żeś wybrał fatalny. :)

                                Na razie wylacznie realizuje polecenie Mobbiego. Jak Mobbi powie - Wpuścić, to zrobie to bez mrugniecia okiem - jak napisałem, mi on wisi. Na razie mam zakaz wypuszczania go i wiem, ze jest on słuszny. Ty mozesz wpijac sie w usta Troublowi i chwalić pod niebiosa. Troubkemaker wnosił tu jedynie chaos i manipulacje. I zobacz sam. Watek dotyczy czegos innego, ale musisz teraz zaczynać temat off-topic.

                                Macie swoje forum? Macie? Czy juz samo umarlo?
                                Nie macie juz tematów czy nie ma z kim juz tam rozmawiac? Jak obiecałem, nie Ponawiam sie tam. Jestem w głowach wielu, ale nie ma mnie tam. Nie przeszkadzam Troublemakerowi, Exworkerowi i Kotwicy.

                                Ale wciaz przylazicie tutaj by dyskutowac czy robic kaszane?
                                Ja wiem, ze was wkurza, ze to forum nie umarło. Ja rozumiem, ze jest ono kością w gardle paru użytkownikom. Ale jak juz wam mówiłem. Prosze, abyście sobie wieszali wasze absurdalne tezy i oskarzenia na swoim Forum a tu nie przeszkadzali innym.
                                Dałem słowo, ze ja nie bede Wam przeszkadzał tam wiec bede wdzieczny, abyście nie przeszkadzali tutaj. Tu chcemy dyskutowac a nie oddawać sie fobiiom, ok?
                                A jesli sa tam ludzie z honorem, w co wierze uszanuja te prośbę.
                                Nie przeszkadzamy Wam w rozmowach - prosze nie róbcie tutaj burdelu.
                                Proste? Jesli chcesz tu rozmowy, prosze uprzejmie, zapraszam. Ale nie zgodze sie na powrót absurdów. Jesli chcesz ze mna na tem temat porozmawiac, zapraszam na priv. Temat troubkemakera jest tu zamkniety. Kolejne wypowiedzi wielbiace pod niebiosa Troublemakera bede usuwał jako off topic,

                                Pozdrawiam
                                • poprostuex Re: Nowy Rytm 31.05.13, 09:04
                                  ukryty_wafel napisał:

                                  > Prosze, abyście sobie wie
                                  > szali wasze absurdalne tezy i oskarzenia na swoim Forum a tu nie przeszkadzali
                                  > innym.

                                  A może by się inni w tym temacie wypowiedzieli co i kto im przeszkadza a co i kto nie przeszkadza.
                                  Ty i Mysz to nie 100% użytkowników forum.
                  • szar_amysz Re: Nowy Rytm 31.05.13, 05:26
                    Witaj Zadowolony

                    > świetnie to ująłeś pekaolowcu....ja już chyba nawet nie mam siły o tym pisać .
                    > ...

                    Moim zdanie trzeba o tym pisac.. i dobrze, ze napisales.

                    Cała chołota tych niby menedżerów, z dyrektorem wiązkowym naczele ,chce do
                    > stać tylko wielkie premie i nagrody -wycieczki. Nie wolno z nimi rozmawiać o pr
                    > oblemach ,podnosić kwestii organizacji pracy itp

                    Ooo... jak to nie wolno? Przelozony powinien wiedziec o problemach swoich pracownikow - tak uwazam. Wtedy ma on wiedze co sie dzieje w jego Zespole i moze temu zaradzic.
                    Do kogo ma sie zwrocic pracownik jak ma problem jak nie do swojego przelozonego??

                    bo umoczyłeś i nie wybaczy c
                    > i tego
                    Dziwne myslenie... Rozumiem, ze Twoj przelozony woli zaciskac oczy i nie widziec co sie w Zespole?? Uwaza, ze jesli pracownicy maja problemy to jest tylko i wylacznie ich problem? ... Bez komentarza....

                    Przy najbliższej okazji odpyta z każdej rubryczki z fotografii odziału
                    > i siatki punktów ,którą masz znać na pamieć i udowodni ,że jesteś nieudacznikie
                    > m .

                    A na dodatek "odgrywa sie" na Was za swoja... hmmm. ze tak to nazwe nieporadnosc (jesli Cie dobrze zrozumialam)?
                    Wiesz - najlatwiej jest powiedziec pracownikowi "jestes nieudacznikiem"... Trudniej znalesc przyczyne, zapytac " z czym sobie nie radzisz", "dlaczego sobie nie radzisz?" i "co Ci moze pomoc w Twoim problemie"? - prawda?? Juz to kiedys pisalam, ze to taka "interpersonalna indolencja"...

                    Pozdrawiam
                    • skuter44 Re: Nowy Rytm 31.05.13, 07:24
                      Myszko . Aby zrozumieć zastosowane przez Ciebie pojęcie "interpersonalna indolencja" musiałem zajrzeć do przeglądarki. Przypomniałem sobie przy okazji kilka teorii z psychologii.
                      Delikatnie i naukowo nazywasz przypadki niepoprawnego zachowania przełożonych Pekalowca, Zadowolonego , dodał bym Jagi.., . Pracownicy zwrócili wystarczajaco jasno i mocno uwagę na nieprofesjonalne i niegodne zachowania swoich przełożonych. Nie będę potęgował tych ocen.
                      [b]Zadam jedynie pytania jak ci ludzie trafili na te ważne stanowiska i dlaczego są na nich utrzymywani ?[/b] Niech kadrowcy z centrali wyciągną wnioski z takich sygnałów.

                      Na tym można by skończyć. Ale dodam swoje spostrzeżenia.
                      1. Przypomnę i poprę to o czym ciągle pisze Wafel. Sobie, współpracownikom, bankowi
                      [b]możecie Koleżeństwo pomóc sobie skutecznie przez przekazywanie przypadków takich
                      zachowań wyżej [/b](najlepiej do centrali) istniejącymi przecież w banku róznymi kanałami
                      komunikacji. Obawy i strach są złymi doradcami.
                      Osobiście bym nie odrzucał chęci pomocy Wafla. Jego adres jest znany.
                      2. Trudny dla banków/naszego banku okres spowolnienia gospodarczego i związane
                      z tym trudności z utrzymaniem dynamiki wzrostu usług i zysku nakazują szukania
                      rezerw złozonych. Rezerwą prostą jest zmniejszanie kosztów poprzez zwiekszenie
                      skali zwolnień pracowników, ale to byłby błąd bo za 1-2 laty wróci prosperity a my
                      co ? Zwolniliśmy bardzo dobrych sprzedawców !!! A więc słusznie bank robi szukając
                      (w tych trudnych warunkach rynkowych) mozliwości pozyskania nowych klientów
                      i utrzymania posiadanych, szuka mozliwości zwiekszenia dochodów. Tylko, że
                      zaniedbuje jednocześnie podstawowej zasady - [b]trudne zadania wykonywać mozna
                      skutecznie w zgranych, właściwie mobilizowanych zespołach[/b]. A co tu widzimy ?
                      Mamy pracowników gotowych wykonywać/wykonujacych nawet zawyzone zadania
                      ale skrzydła im podcinają (zamiast mobilizować) niektórzy niedoświadczeni, nie mający
                      predyspozycji do kierowania ludźmi, źle dobrani przełożeni. Tacy mogą być skutecznymi
                      hamulcowymi w banku. Mam nadzieję, że takich (spośród starszego pokolenia) już mało
                      zostało w banku, że zostali najlepsi którzy mogą być i są jedynie wzorcami dla nowych
                      przełożonych przyjmowanych jako "znajomi króliczka" lub z naboru który nie uwzględnia
                      sprawdzianiu podstawowej wiedzy kandydatów z zakresu kierowania zespołami
                      pracowniczymi i bez oceny cech osobowych kandydatów. Wg mnie, posiadanie aktualnej
                      wiedzy zawodowej i "odpowiedniego życiorysu" nie wystarcza absolutnie , nie kwalifikuje
                      kandydata do stanowiska kierowniczego. A tu (w wypowiedziach na forum) co czytamy ?
                      Przychodzą nowi jeszcze bardziej niekompetentni.
                      [b]Czy w tym trudnym okresie dla banku/banków nie warto najpierw przyjrzeć sie i
                      zidentyfikować hamulcowych i obiboków (też w centrali) , również usunąć przeszkody
                      organizacyjne ( zły system sprzedaży, rozbudowane procedury, niepotrzebne tabelki,...)
                      którzy wstrzymują rozwój korporacji ?[/b]
                      • zadowolony777 Re: Nowy Rytm 01.06.13, 21:32
                        Codziennie zastanawiam się : po co są dyrektorzy wiązkowi ? Za premię mogą kupić samochód ,dodatkowo w nagrodę jeżdżą na wycieczki zagraniczne . Ile my szaraki musimy sprzedać ,żeby zrekompensować te koszty ,w czasach niby tak trudnych stać nasz bank na takich pracowników ,którzy nic nie wnoszą ? A może właśnie to bank promuje takich ,,poganiaczy '' ,bo jak to inaczej rozumieć ?
                        • jaaga40plus Re: Nowy Rytm 03.06.13, 09:57
                          zadowolony777 napisał:

                          . Ile my szaraki musimy sprzedać ,żeby zrekompensować te koszty ,w czasach niby tak trudnych s
                          > tać nasz bank na takich pracowników ,którzy nic nie wnoszą ? A może właśnie to
                          > bank promuje takich ,,poganiaczy '' ,bo jak to inaczej rozumieć ?
                          A tak nawiasem to ci "dyrektorzy" przynoszą więcej szkody. Mieliśmy sytuację, gdzie na sam widok wchodzącego do oddziału takiego dyrektora, pracownicom z długim stażem puściły nerwy i popłakały się. Odpowiednio wcześnie zostały przygotowane do rozliczania i to wystarczyło. Czy pracownik z tak niskim poczuciem własnej wartości i tak zastraszany to na pewno dobry pracownik? Ja nie widzę w tym ani sensu ani logiki. Cały czas pracuję ze świadomością, że nie pozwolą mi tu pracować do emerytury. Jeszcze ze 2-3 lata i wymienią mnie na młodszy model. Sama nie odejdę bo nie mam gdzie.
                          • zadowolony777 Re: Nowy Rytm 03.06.13, 21:04
                            Jaaga masz całkowitą rację .Dyrektorzy strasznie przeszkadzają .W dniu wizyty takiego nie można skupić się na pracy ,wzywa na rozmowy . Obsługuję klienta i myślę ,z czego dzisiaj będę się tłumaczyć ,pomimo ,że sprzedaję zgodnie z upływem czasu. Zawsze coś się znajdzie .Z kierownictwem i dyrekcją też trudno się dogadać , bo są w amoku .Nie mogę się też dowiedzieć ,jaką ważną rolę pełnią dla banku . Straszą ciągle zabieraniem premii .Człowiek ciuła punkty ,produkty przez trzy długie m-ce ,a taki pan życia i smierci potrafi zabrać połowę ,albo i całą premię za niedociągnięcia i to naprawdę nie jakieś poważne .Nie chcę pisać za co , bo to forum ogólnodostepne ,ale naprawdę nie za poważne przekroczenia, czy łamanie procedur .
                • ukryty_wafel Re: Nowy Rytm 28.05.13, 22:18
                  pekaolowiec napisał:

                  Poraz pozna, jutro trzeba wcześnie wstać do pracy. Tak wiec wybacz prosze, ze odniose sie do jednej kwestii, w nnych tylko krótko komentując.

                  > Do dyrektora nie trafiaja żadne argumenty - ma być i koniec.

                  To dziwne, bo to oznacza, ze Twoj dyrektor nie rozumie, na czym polega sprzedaz.

                  > Nie ważne, że oprócz sprzedaży trzeba
                  > zająć się innymi zadaniami typu archiwum.

                  Zasmuca mnie to. Bardzo...

                  > Na szkoleniach przed wprowadzeniem NR opowiadano nam jaki to będzie fantastyczn
                  > y i przede wszystkim elastyczny sposób zarządzania sprzedażą.

                  Tu chce bronic moich kolegow. Niestety nawet najlepsze intencje moga polec kiedy ktos nie rozumie co im sie klaruje...
                  Dobrze, ze to opisujesz. Na pewno ktos to przeczyta....

                  > Niby Bank chce zatrudniać najlepszych menedżerów,

                  Wiesz, ze 95% osob pisze nieprawde w swoich CV? Moze stad tacy "malowani managerowie"?

                  > Czy centrala zdaje sobie z tego sprawę?

                  Wierze, że tak. Problem w tym, ze domyślam sie, ze nie wiedza wszystkiego a pewne zjawiska sa wyjaśnianie w sposob, ktory wydaje sie wiarygodny. A grzebiac głębiej mozna byłoby dowiedziec sie prawdy. Problem leży w tym, ze wiekszosc jest do sprawdzenia w systemach.
                  Ja na codzien korzystam w swojej pracy wylacznie z tego co jest w naszych systemach, wielu ludzi moze z tego powodu odczlowieczyc sprzedaz....
                  Zamierzam pare osob z Cwntrali zachęcić do spotkań z pracownikami liniowymi.

                  >Czy coś z tym zrobi?

                  Wierze, ze tak. Swiadomosc pewnych negatywnych zjawisk jest coraz mocniejsza.

                  > Pewnie nie - jw. c
                  > zubek własnego nosa przesłania niektórym cały świat.

                  To nie jest prawda. Znam wielu ludzi w Centrali, ktorzy maja swiadomosc tego co sie dzieje naprawde. Niestety moga czuc lekki ostracyzm ze strony ludzi na dole....
                  Nie ufajcie Centrali.... Troche to rozumiem.

                  > Moim zdaniem jeśli jedynym sposobem zarządzania zespołem przez menedżera jest z
                  > astraszanie, opieprzanie i poniżanie ludzi to jest to jego osobista zawodowa po
                  > rażka.

                  W pełni sie z Toba zgadzam. To mądra teza i właściwe wnioski.
                  Pozdrawiam
                    • ukryty_wafel No tak... 29.05.13, 16:19
                      Wiesz coś o tym Trouble, no nie? Nudzi Ci się na twoim Forum, to znowu przyszedłeś tu szumieć i robić off topic'ki? Czego ty się chłopie tak boisz? ;-)
                      Wyrzucamy Cię stąd a Ty bez nas żyć nie możesz :)
                      Ręce opadają. A już się pożegnałeś. Tyle warte jest twoje słowo...
                  • skuter44 Nowy Rytm 31.05.13, 17:02

                    dragomir6 napisała: Krótko - u nas jest to 170%. Obszerne komentarze poniżej już wszystko opisały.



                    [i]Jesli nikt tu nie napisze do mnie - przestaję dalej zakłócać ten niezwykle wątek tematyczny.
                    Wątek który jest rozwojowy, nie zakończony.
                    Apeluję do piszących "nie na temat wątku". Przenieśmy swoją dyskusję na inny wątek albo ją
                    zakończmy.[/i]


                    • jaaga40plus Re: Nowy Rytm 31.05.13, 22:31
                      rozczarowuje ten wątek, tak samo jak praca w pko. Zero tolerancji, zero szacunku dla drugiej strony, zero uprzejmości. jedno wielkie wypasione zero - na 150% :(
                      • czekam_na Re: Nowy Rytm 03.06.13, 22:38
                        Witam.
                        U mnie dzisiaj przy tablicy istny cyrk,tak jak u niektórych z Was minimum 150% nawet dochodzi do 170 % tygodniowego minimalnego planu bo dyrektor chce wykonać plan !!! (jak chce to proszę bardzo).Były drwiny kierownika , ja wpisuje realny w/g mnie plan a tu hasło " Ty chyba kpisz,masz to zmazać i zastanów się nad sobą " Najbardziej mnie denerwuje to durne malowanie słoneczek,buziek na tablicy i uścisk dłoni za to , że "przywiozło" się dużo punktów no aż mnie mdli.A co do dyrektora to bardzo lubi nas osobiście dołować , robi to często po zakończeniu drugiej zmiany i przetrzymuje po godzinach.Po takim spotkaniu masz ochotę wejść prosto pod autobus.Ostatnio czepiają się wszystkiego , że kalendarz nie tak prowadzony,na zdjęciu wygladamy poniżej krytyki a o lejku już nie wspomnę.Ten nowy rytm mnie wpędzi do grobu : tu zeszyt ,osobno zestawienia na kartce telefonów co chwilę wzywają na dywanik bo zamykam jakiś rekord bez sprzedaży no i tłumacz się dlaczego.
                        Na końcu najciekawsze , ostatnio miałam nakaz pójścia do banku konkurencji i udawania Tajnego Don Pedra : ) jak to usłyszałam to prawie się oplułam ze śmiechu.Poszłam , byłam grzeczna , zdałam meldunek i chcę o tym jak najszybciej zapomnieć.
                        • 3.mila Re: Nowy Rytm 03.06.13, 23:22
                          U nas podobnie, 150% do zadeklarowania ale żeby tego było mało do swojej deklaracji trzeba dopisać 150% planu dwóch doradców, których przez tydzień w pracy nie ma. Swoje zrobiłam ale to mało, premię powinnam dostać, która mnie usatysfakcjonuje jednak nie, muszę robić więcej i więcej. Nie tak było to przedstawiane na szkoleniach, dowolność tego co sprzedaję i deklaracje są moje. Jeśli przełożonemu brakuje, bo inni mają w nosie czy zrobią czy nie to dlaczego ma to się zrobić moimi rękami ?
                          Na ten moment kij zrobił się dłuższy a marchewka coraz dalej. Żenujące jak nas traktuje bank ale u nas w Oddziale już każdy zdaje sobie sprawę, że jest tylko numerem kadrowym, jedno pstryknięcie i człowieka nie ma. Może ktoś z tych co przerzucają wszelakie tabelki będzie tak łaskaw i przeanalizuje ile osób ze stażem pracy dłuższym niż rok, dwa odeszło i zada sobie pytanie czym jest dla banku człowiek. Ludzie z kwalifikacjami i wiedzą coraz częściej odchodzą. To co teraz nastało można nazwać Nowym ale Rytmu w tym nie znalazłam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka