Gość: camel_3d
IP: 81.19.200.*
02.08.06, 09:38
hej hej... kiedys bedac w RPA, spotkalem takiego smiesznego goscia:) pewnei
kiedys byl hipisem. Pracuje w bibliotece. Odwiezdilem go, zeby zobaczyc jak
wyglada afrynakska biblioteka. Calkiem normalna. Jak nasze jeksies 20 lat
temu. Ale za to zobaczylem cos fajnego. On pracuje na boso , tzn chodzi po
bibliotece bez butow. Fajen, pomyslalem sobie..i juz.
W Tym roku upaly zrobily swoje.
Pewnego dnia mialem dosc dreptania w butach, w ktorych juz bez mala plywalem.
No i zdjalem je. I zaczalem po firmie chodziw w najwiekesze upaly
na "bosaka". Na poczatku ludzie dziwinie patrzyli..ale tarez widze juz coaraz
czesciej osoby, ktore sciagaja buty i ida np na kawe boso:) Przynajmniej w
moim dziale. Fajne uczucie.
Acha..dodam..no coz..nie pracuje w baknu, ale firmie zajmujacej sie
mediami..wiec mozemy sobie na trache luzu pozwolic:))))
boso ale w ostrogach:) heheheh