Gość: KASKA__77
IP: *.chello.pl
26.09.06, 15:10
Tak sobie tu czytam to forum od jakichs paru dni i stwierdzilam, ze jednak
opisze jedno z moich najbardziej dołujących doswiadczeń, jakie spotkalo mnie
na roz. kwalifikacyjnej.
Otóz byla to firma informatyczna KONCEPT, ul. Na stoku w gdansku. Pan "szef"
juz przez tel wydal mi sie dziwny, ale - co tam - poszlam. Pytal o wiele
praktycznych umiejetnosci (np. co to jest korespondencja cykliczna,
certyfikat ISO, raport kasowy itp.). Do tego momentu bylo ok. POtem zapytal
mnie, na ile procent ocenilabym stan swojej determinacji, jesli chodzi o
dostanie tej posady ( asystentka szefa). Odpowiedzialam, ze na 100 %
oczywiscie. A on na to:
" NO to niech sie Pani tu polozy na podlodze" i usmiech glupkowaty.
ja na to: "mowi Pan powaznie?", a on, że tak. I znowu glupi usmiech. "Niech
sie Pani poloży tu na tej podlodze". Ja powiedzialam na to, że to ponizej
mojej godnosi i czegos takiego nie zrobię...
Nie wiem, czy to byl chwyt tzw. psychologiczny i szczerze mowiąc nie obchodzi
mnie to... jesli tak, to chwyt poniżej pasa.
Niestety moglabym tu wyliczyc wiele takich przypadkow.
Kolejny to firma INTERTON w Gdyni( handluja markowymi instrumentami
muzycznymi). Owszem szef byl bardzo mily, w ponad 2 godziny wprowadzil mnie w
szczegoly dotyczące firmy. Powiedzial, ze na 100 % mam te prace. Dodam, że
sam znalazl mnie przez moje ogloszenie w Internecie. Po czym - juz nie
zadzwonil. Kiedy ja sama sie odezwalam, to zdawkowo powiedzial, ze plany mu
sie zmienily i oferta pracy jest niewazna.
Różne, naprawde czasem zabawne, zdarzają sie pytania i stwierdzenia na tych
komicznych rozmowach. Np. prosze napisac cos po angielsku, kiedy widze, że
siksa, ktora ze mna rozmawia ani be ani me ;-). Albo-juz standardowe-Pani nam
stąd ucieknie; po co mam Pania zatrudniać z takim wyksztalceniem? (
anglistyka i edytorstwo jako specjalizacja; doswiadczenie w handlu,
tlumaczeniach itd.)Oczywiscie teraz coraz rzadziej pisze, ze mam skonczone
studia...
Podobalo mi sie też stwierdzenie "ee tak krotko", kiedy odpowiedzialam, ze
pracy szukam 2 miesiące.;-) No cóż, dla osoby, ktora ma kredyt do splacenia,
nie jest to bynajmniej krotki okres czasu.
Chcialabym też tutaj przy okazji dodac kilka nazw firm, ktore co tydzien
zamieszczaja ogloszenia o prace, robia "rekrutację" i nic!-w kołko to samo.
Oto one:
MARIO/GDANSK ( firma tak naprawde nie istnieje)
EURO TOP/GDYNIA ( gdynskia filia Logic Power)
LOGIC POWER/ GDANSK-WRZESZCZ ("nie mogę Pani powiedziec, na czym polega ta
praca"; obie firmy zatrudniają glownie akwizytorow ulicznych)
EAST POWER/SOPOT (akwizycja)
MARCUS/GDANSK ( dają ogł. o prac biurowego, a chodzi o akwizycje)
KONCEPT/GDANSK(wspomniany wyzej)
PPHU ARTEMIDA/GDANSK (mimo wszelkich pozorów-akwizycja)
SAFAD/GDYNIA (ściema z poszukiwaniem do administracji, glownie do akwizycji
potrzebują; duza rotacja)
WYD.PIĘTKA/GDANSK ("nie jestem w stanie Pani powiedziec, ile Pani bedzie
zarabiac")
Mam nadzieje, ze moj list bedzie dla kogoś z Was przestrogą.
Pozdrawiam, Kaśka