Gość: Mim
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.12.06, 20:03
Nie wydaje wam sie , ze cos tu nie gra....
Szukamy wlasciwie zawsze pracownikow, przychodza sobie potencjalni kandydaci
mniej lub bardziej odpowiadajacy wymaganiom... Ale to co sie dzieje ostatnio
to jakis obled. Przychodzi sobie koles, jedynym atutem sa ukonczone studia ,
jako taka znajomosc jednego jezyka ( choc w cv wpisane biegle:) i to
tyle... Ale absolutnie nie bedzie pracowal ponizej 4000 brutto...nie
dopuszcza negocjacji..
To jakas pranoja... to ile on chce zarabiac po roku czy dwoch ...
Mam wrazenie, ze mlodym ludziom brak obecnie odrobiny samokrytyki.Wiara w
siebie , to jak najbardziej pozadane cechy ale odrobina realizmu tez by sie
przydala... ( nie mysle tu o specjalistycznych stanowiskach, do ktorych
trudno jest znalesc ludzi)...