Gość: ..................
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.12.06, 13:31
No i chyba się stało! Miałam różnych pracodawcó ale zawsze było ok. Czasem
jakies stresy ale kto ich nie przezywa... A teraz? Moja szefowa rani mnie do
krwi. Wiecznie ma jakies pretensje ktore wyraza w taki sposób że od razu
odechciewa się pracowac. JEstem tu bo chce podwyzszyc swoje kwalifikacje a ta
praca umozliwia mi zdobycie potrzebnego dosiwiadczenia.
Schudlam, słabo spie, stresuje sie gdy tylko widze jej numer na komorce. A
pracuje dopiero dwa miesiące (okres probny). Wiem ze ona mnie tu zatrudni bo
ma problem z kadrami (wszyscy uciekaja).
JEstem podlamana. Niby sobie tłumacze ze musze tu byc zeby zdobyc jeden zapis
w CV. Ale marzy mi sie spokojna praca od ktorej nie boli mnie zołądek!
Czy jest taki pracodawca? Szukam Go i chetnie stąd ucieknę dając wiele w
zamian za dobrą atmosfere pracy.