Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie te fryzjerki?

    16.12.06, 21:39
    Podobno w Polsce jest tak wielkie bezrobocie... A ja bezskutecznie szukam
    dobrej fryzjerki do swojego zakładu w Chorzowie.Mimo iz oferuje dobre warunki
    chętnych brak.Na ogłoszenia w gazecie nikt nie odpowiada.Paranoja.Jeszcze
    nigdy nie miałam takiego kłopotu ze znalezieniem pracownika.
    Obserwuj wątek
      • Gość: iw78 Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.centertel.pl 16.12.06, 22:04
        Mowiąc o dobych warunkach co masz na myśli? Wynagrodzenie procentowe? Powiedz, jakie warunki proponujesz, a dam Ci namiar na dobrą fryzjerkę. Jesli mówisz o słynnej najniższej krajowej...to chyba szkoda czasu...jej...a Twojego...sama wiesz...
        Pozdrawiam
        • Gość: nożyczki Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.06, 22:08
          To proste:w Irlandii, Anglii, albo "na swoim" :P
          • Gość: 55555k Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 10:48
            Witam.Pisząc o dobrych warunkach na pewno nie miałam na myśli najniższej
            krajowej -chyba nikt nie uważa ,że są to dobre warunki płacy.Zależy mi na
            naprawde dobrej fryzjerce-świetnie wyszkolonej.W zamian za fachowość oferuje
            fachowe wynagrodzenie.Niestety takich warunków finansowych jak w Irlandii i
            innych krajach nie jestem w stanie zaoferować,ale na początek naszej
            współpracy - 1100 na ręke.Myśle,że na początek nie są to najgorsze warunki tym
            bardziej,że muszę się przekonać,że jest to osoba o kwalifikacjach jakich
            oczekuje(chodzi mi o umiejętność wykonywania najnowszych linii
            strzyżeń,balleyagu,fantazyjnych koków itp.i i serdecznego podejścia do
            klienta). Jeżeli fryzjerka okaże się rzeczywiście dobra to wynagrodzenie może o
            wiele ,wiele wzrosnąć.Do tego dochodzi jeszcze procent od sprzedanych
            kosmetyków.Wiem,że solidny pracownik musi solidnie zarobić i tego może
            oczekiwać ode mnie.Ja w zamian oczekuję profesjonalizmu,rzetelności i
            uczciwości.Więc jeżeli macie namiary na jakąś fajną fryzjerke dajcie
            znać.Osoba ,która mi pomoże będzie mieć u mnie 10 darmowych zabiegów
            kosmetycznych.Nadmienie jeszcze,iż nie jest to duży salon ,ale mamy własny styl
            i bardzo dużo klientów.Pozdrawiam.Alicja
            • agulha Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 13:57
              Nie wiem, jak to wygląda w przypadku fryzjerek, ale w porównaniu z cenami życia,
              to 1100 zł jak dla mnie to jest śmiesznie mała pensja.
              • Gość: wacik Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.zwm.punkt.pl 17.12.06, 16:26
                1100? nie ośmieszaj sie kobieto!

                400 - pokoj
                400 - jedzenie
                200 - net, komorka, inne stale oplaty typu bilety
                100 zostaje na waciki do uszu
              • alex_koz Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 16:34
                wielu absolwentow by sie ucieszylo gdyby im zaproponowano ta smieszna pensje -
                1100 zl na reke.
                • Gość: 55555k Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 17:42
                  Napisałam wyraźnie,że jest to kwota,którą proponuje na początku naszej
                  współpracy.Jeżeli fryzjerka okaże się dobra to kwota ta znacznie
                  wzrośnie,oprócz tego może zarobić na sprzedaży kosmetyków.No i trzeba wziąść
                  pod uwage,że oferując stanowisko pracy fryzjerce zapewniam jej jeszcze niezłą
                  kase z napiwków.Wielokrotnie przyjmując fryzjerki do pracy z ukończonymi
                  przeróżnymi szkoleniami okazywało się,że fryzjerka nie wiedziała nawet z czego
                  zbudowany jest włos albo nie umiała wykonać nowoczesnego strzyżenia.W moim
                  zakładzie fryzjerka może zarobić najwięcej około 2000,ale wymaga to wykazania
                  się fachowością no i czasu.Z tego co się orientuje to nie jest to strasznie
                  niska kwota i tyle mniej więcej zarabiają fryzjerki w Chorzowie a 1100 na reke
                  na początek jest okey.Jednak jeżeli twierdzicie,że fryzjerki zarabiają znacznie
                  więcej to napiszcie ile i gdzie pamiętając o tym,ż ciągle mówimy o 8 godzinach
                  pracy.Nie wierze też,że są w stanie wyrobić więcej bo musiałyby spędzać całe
                  dnie w pracy,ale chętnie posłucham...
                  • billy.the.kid Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 19:20
                    sama napisałaś ze szukasz DOBREJ fryzjerki, a pózniej że "jesli okaże się".
                    więc napisz ile dasz dobrej fryzjerce, a nie bzdurz że jesli okaże się..
                    co ją obchodz z czego zbudowany jest włos-masło wykonane jest z masła.
            • krzysztofsf Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 19:55
              Jak widac, nie stac cie na "dobra, swietnie wyszkolona" fryzjerke.
              Albo wyzsza placa, albo wez sobie "do przyuczenia" - i tak sie oglaszaj.

              BTW - nie slyszalas o wysmienitym fizyku jadrowym za 600 zl netto? Tez nie moge znalezc.
              • Gość: 55555k Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 20:18
                Nikomu nie proponowałam 600 zł tylko 1100 i to na początek.Przyjmując kogoś do
                pracy nie znam go i jest to dla mnie obca osoba więc muszę się przekonać o jego
                umiejętnościach.Widzę jednak po postach ,że żadne z Was nie ma swojej firmy
                więc nigdy nie miało do czynienia z pracownikami.A przyjmując kogoś do pracy
                skąd mam wiedzieć ,że jest to fachowiec. Moge to ocenić wtedy gdy widzę jego
                prace i jej efekty.A ktoś kto nie zna budowy włosa nie może polecić prawidłowej
                pielęgnacji i regeneracji włosa bo nawet nie wie jakie składniki ma polecić a
                to wiąże się ze sprzedażą kosmetyków.Aha i masło nie jest z masła...
                • krzysztofsf Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 20:30
                  Gość portalu: 55555k napisał(a):

                  > Nikomu nie proponowałam 600 zł tylko 1100 i to na początek.Przyjmując kogoś do
                  > pracy nie znam go i jest to dla mnie obca osoba więc muszę się przekonać o jego
                  >
                  > umiejętnościach.Widzę jednak po postach ,że żadne z Was nie ma swojej firmy
                  > więc nigdy nie miało do czynienia z pracownikami.A przyjmując kogoś do pracy
                  > skąd mam wiedzieć ,że jest to fachowiec. Moge to ocenić wtedy gdy widzę jego
                  > prace i jej efekty.A ktoś kto nie zna budowy włosa nie może polecić prawidłowej
                  >
                  > pielęgnacji i regeneracji włosa bo nawet nie wie jakie składniki ma polecić a
                  > to wiąże się ze sprzedażą kosmetyków.Aha i masło nie jest z masła...

                  Jesli przyjmujesz do pracy kogos z doswiadczenie, to jestes w stanie blyskawicznie zweryfikowac jego kwalifikacje bazujac na przedstawionych swiadectwach pracy i ukonczonych szkol i kursow, oraz na referencjach,

                  Nie wiem jak inaczej chcesz wstepnie przeprowadzac rekrutacje?
                  A umiejetnosci praktyczne jestes zapewne w stanie zweryfikowac zadajac rowniez kilka podchwytliwych pytan, proszac o przygotowanie sprzetu na stanowisku pracy, obserwujac ulozenie dloni na narzedzaich pracy...

                  co ty ciemnote nam wciskasz? Chyba, ze masz lokal a sama nie umiesz strzyc - bedac wylacznie dystrybutorka kosmetyklow, ktora wpadla na pomysl otworzebia takiego kanalu sprzedazy.

                  A jak dobra fryzjerka, to tak przy okazji kleintki same za nia sie przeniosa do twojego zakladu.
      • Gość: kasik Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 19:45
        też mam salon fryzjerski więc to rozumie
      • krzysztofsf W Irlandii n/t 17.12.06, 19:52

      • agulha Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 20:08
        Żeby wiedzieć, co jest przyczyną, musielibyśmy dowiedzieć się, na jakim etapie
        te kandydatki odpadają. Jeżeli wszystko, łącznie z pensją, podałaś w ogłoszeniu,
        no to się nie dowiemy. Jeżeli nie, to - czy zgłaszają się kandydatki? Co je
        zniechęca - wymagania czy oferowana pensja? Poza tym wydaje mi się, że jeżeli Ty
        szukasz wyłącznie dobrej i wyszkolonej fryzjerki, to powinnaś kandydatce od razu
        zaproponować pensję zbliżoną do docelowej, zastrzegając się przy tym, że jeżeli
        nie spełni ona tych oczekiwań, to niestety zostanie po okresie próbnym
        zwolniona. Osoba dobra w swoim fachu i wyszkolona jest zazwyczaj również
        doświadczona jako pracownik i zaznała tego, że co innego pracodawca na początku
        obiecuje (podwyżki), a co innego wychodzi w praktyce (podwyżkę dostać jest
        bardzo trudno). Nie chcesz inwestować w pracownika (szkolić) - Twoja sprawa, ale
        zaproponuj adekwatne warunki finansowe. Nie wiem, jak żyją ludzie, którzy
        zarabiają 1100 zł (fakt, taki zawód jak fryzjerka to jeszcze napiwki, nie wiem,
        ile to może być miesięcznie? Drugi tysiąc? Chyba nie). Mnie kilka tysięcy netto
        nie jest w stanie wystarczyć i ustawicznie dorabiam.
      • 1realista Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 20:35
        Niestety nie oferujesz dobrych warunków. Nie sądzę abyś znalazła kogoś kto sie rzuci na umowę "obecnie tyle a za jakiś czas duzo więcej". Oszukano taką gadką już miliony ludzi więc na coś takiego mozna złapac jakiegoś desperata pod ścianą.
      • Gość: 55555k Re: Gdzie te fryzjerki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 20:48
        Skoro wszyscy tak świetnie orientujecie się we fryzjerstwie to ile zarabiają
        znane Wam fryzjerki .Moje koleżanki pracują w renomowanych salonach w
        Katowicach i w dobrym miesiącu zarabiają ok.2000 i nie przy 8
        godz.pracy.Napisałam także,że na ogłoszenia w gazecie nikt nie odpowiada a
        podaje tylko numer tel. i żadnych innych informacji.Poza tym ja zadzwoniłam do
        osób ,które ogłaszały się ,że zatrudnią fryzjerke i żadna z nich nie podała mi
        wyższego wynagrodzenia niż moje tylko przybliżone.A czy Wy którzy piszecie te
        posty znacie kogokolwiek ze światka fryzjerskiego.Chętnie poznam też opinie
        samych fryzjerek.To nie o to chodzi,że nie chce inwestować w pracownika bo
        bardzo mi na nim zależy,ale o to ,że w ogóle się nie zgłaszają.
        • krzysztofsf Re: Gdzie te fryzjerki? 17.12.06, 20:54
          Chodzi dokladnie o prawo popytu i podazy.
          Widocznie w twojej branzy pracodawca musi sie juz zaczac wysilac, zeby przywabic pracownika.

          Niedlugo zaczniesz oferowac karnety na basen i darmowa opieke dentystyczna w zaprzyjaznionym salonie.......
          • krzysztofsf Rada 17.12.06, 21:01
            Daj oferte w posredniaku i jesli przez jakis czas nie bedziesz miala na nia polskiej kandydatki, mozesz legalnie zatrudnic fryzjerke np. z Ukrainy.
      • Gość: scep Re: Gdzie te fryzjerki? IP: 80.51.233.* 18.12.06, 15:26
        Pare rad jak mozesz zwiekszyc szanse na znalezienie pracownicy:

        - daj 1100 zl ale tylko przez miesieczny okres probny. Nie moze on trwac dluzej
        bo i Ty w tym czasie poznasz sie na pracowniku, a profesjonalistka nie bedzie
        musiala dlugo czekac na to, co rzeczywiscie jej sie nalezy (dobra pensja). Potem
        powinans zdawac sobie sprawe, ze ne tylko ty szukasz pracownika i jesli nie
        wywiazesz sie z obietnic, to po prostu sie go pozbedziesz szybciej niz go zyskalas.

        - nie patrz na pensje oferowane przez inne salony- jak widac tez nie moga
        znalezc pracownicy. Jak myslisz- dlaczego?

        - jesli masz pomysl, zeby kusic praca prowizyjna i w rozmowach obliczac jaka to
        fortune moze przyniesc- lepiej sobie darowac. To ploszy ludzi i stawia pod
        znakiem zapytania uczciwosc potencjalnego pracodawcy.

        - w ogloszeniu podaj przypuszczalna pensje dla fryzjerki spelniajacej wymagania
        (zatytuluj ze szukasz doswiadczonej i profesjonalnej fryzjerki). Nie wstydz sie
        tego. Konkurencja wysokosci pensji nie podaje, bo probuje naciagac na poldarmowa
        prace. Jesli chcesz zwrocic uwage kandydatek- wal od razu docelowa pensja (te po
        miesiecznym okresie probnym). Ogloszen "zatrudnie fryzjerke" wraz z informacja
        telefoniczna o wyplacie do uzgodnienia (w domysle: minimalna) jest w prasie
        mnostwo. Juz malo osob sie na nie lapie.


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka