Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    I co wy na to?

    IP: *.chello.pl 29.12.06, 14:42
    Boże! Jak słyszę ,że się ludzie realizują w robocie i tego rypu głupoty to
    wyć mi się chcę. Szczególnie padam z nóg kiedy moi kumple opowiadają jak są
    ważni i potrzebni w pracy i jak to się z nimi liczą a na prawdę dostają po
    dupie dwa razy dziennie od szefa. Albo zabierają kupę roboty do domu bo tak
    na prawdę nie potrafią się dobrze zorganizować w pracy! Czy wy też
    zaobserwowaliście takie zachowania? Też was to denerwuje?
    Obserwuj wątek
      • pewna_kobieta Re: I co wy na to? 29.12.06, 15:21
        Mnie najbardziej denerwuje, że na każdej rozmowie kwalifikacyjnej trzeba mówić, że się widzi w tej pracy szanse rozwoju. Jak się tego nie powie, to nie ma żadnych szans, że zatrudnią...Nie szkodzi, że praca za 1 tys. zł albo i mniej, nie szkodzi, że znienawidzona przez społeczeństwo (np. telemarketing), co jest powszechnie znanym faktem... Jak przyjdziesz i na pytanie "dlaczego chcesz tu pracować?" odpowisz, że odpowiada ci tryb zmianowy i nie masz na razie lepszych propozycji, to ci podziękują. Po co w ogóle rozmowy kwalifikacyjne do takiej badziewnej pracy? Rozmowy kwalifikacyjne powinny być jedynie dla szczególnie wysokich i dobrze opłacanych stanowisk.
        • Gość: WĘŻU Re: I co wy na to? IP: *.chello.pl 29.12.06, 15:54
          ha dokładnie trafiłaś w sedno! Pracodawcy naoglądali się programów o rekrutacji
          i na każde stanowisko szukają "kompetentnego" pracownika-tylko tak rekrutuja
          duże firmy a do pracy w sekretariacie albo w handlu nie trzeba mieć
          kompetencji.Albo dasz radę coś sprzedaż bo masz smykałke albo nie , albo się
          naiuczysz obsługi sekretariatu albo nie i tyle
          Pop...sie ludziom we łbach, nie sądzicie?
      • Gość: ... Re: I co wy na to? IP: 195.116.125.* 29.12.06, 15:49
        Może ludzie muszą sobie i innym wkolo ciągle powtarzać, że realizują się w pracy
        bo inaczej by zwariowali, muszą przekonywać przede wszystkim samych siebie, żeby
        mieć siłę wstać rano do pracy, która wcale nie jest taka piękna, ale im częściej
        to powtarzają tym bardziej w to wierzą.
        A co do rozmów kwalifikacyjnych to niestety będą one prowadzone dopóki rynek
        pracy będzie wyglądal tak jak wygląda, a na jedno miejsce do pracy będą
        przychodziły setki CV, dlatego pracodawcy czasem chyba w celu rozrywki
        pozapraszają ileś tam osób na najbardziej durne i nudne stanowiska, z jednych
        się ponabijają, kobiety sobie poodglądają, będa mieli ubaw patrząc jak kandydat
        biedzi się nad odpowiedzią na jakieś durne pytanie i będą oczekiwali, że na
        puytanie, czego spodziewa się po firmie i pracy w niej odpowie, że chce pracować
        24h na dobę, 7 dni w tygodniu a w przeerwie między jednym telefonem a drugim
        moze jeszcze wyprasować szefowi koszulę, a wszystko to za laskawe 600 zeta netto
        i poklony dla szefa za każdym razem, gdy miną się na korytarzu. Pracodawcy
        dobrze wiedzą, że pracy nie ma, a chętnych jest dużo, ja też gdy zgłaszałam się
        do pracy jako telemarkterka (zawsze twierdziłam, że tego już lepiej być
        sprzątaczką niż telenaciągaczem i zatruwaczem spokoju ludzi) cieszyłam się, że
        nie muszę pisać listu motywacyjnego bo nijak nie udaloby mi się skłamać do tego
        stopnia, żeby twierdzić że taka praca jest szczuytem moich marzeń o
        samorealizacji, a jednak Cv wysłałąm, bo kilku miesiącach bezrobocia czlowiekowi
        marzenia i samorealizacja wylatuje w szybkim tepie z glowy, a pracodawcy to
        wiedzą i z tego korzystają. MAm nadzieję, że kiedyś to się zmieni i to
        pracodawcy nas będą prosić o pracę dla nich a my będziemy mogli przebierac w
        ofertach. Pzdr
          • 3kropki3 Re: I co wy na to? 29.12.06, 16:57
            billy.the.kid napisał:

            > w pracy realizować sie będzie kaziu marcinkiewicz,czy jakos tak. w tem pko.


            Tja, on bedzie sie realizowal. W wiadomosciach mowili, ze bedzie DORADZAL.
            Cokolwiek to znaczy. BO w czym moze doradzac fizyk z wyksztalcenia w kwestiach
            ekonomicznych? buahahaha :))
      • krzysztofsf Re: I co wy na to? 30.12.06, 10:12
        Gość portalu: WĘŻU napisał(a):

        > Boże! Jak słyszę ,że się ludzie realizują w robocie i tego rypu głupoty to
        > wyć mi się chcę. Szczególnie padam z nóg kiedy moi kumple opowiadają jak są
        > ważni i potrzebni w pracy i jak to się z nimi liczą a na prawdę dostają po
        > dupie dwa razy dziennie od szefa. Albo zabierają kupę roboty do domu bo tak
        > na prawdę nie potrafią się dobrze zorganizować w pracy! Czy wy też
        > zaobserwowaliście takie zachowania? Też was to denerwuje?

        Juz po drugiej redukcji w kolejnym zakladzie pracy im to minie....

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka