Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nie mam pracy, ale mam dyplom

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 00:32
    Chyba jestem jakimś nieudacznikiem.

    Mam 12 lat pracy na stanowisku kierowniczym, skończyłam międzynarodową
    uczelnię wyższą na piątkę, zdobyłam angielski dyplom z wyróżnieniem, znam dwa
    języki zachodnie i... nikt mnie nie chce.... Wysyłam po kilkadziesiąt
    aplikacji tygodniowo (Warszawa), nie mam wygórowanych wymagań (tylko 2000
    netto) i żadnej oferty, poza butikiem za 5 zł/godz.

    Zgroza. To po co się uczyłam? Po co mi te gów...ne dyplomy...! A tyle chołoty
    siedzi w urzędach, paniuś pijących herbatkę i plotkujących przez dzień cały,
    a mnie nie wezmą! Czy wszystko teraz jest rzeczywiście po znajomości?...

    A więc dyplomiki mogę zrolować i sobie w zadek wsadzić. Innego wyjścia nie
    widzę.
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom 14.02.07, 00:42
        A te paniusie to skad niby jesli nie ze studiow i z dyplomami?
        I skad wiesz, ze tylko pija i plotkuja? Robilas tak samo czy wiesz, ze gdyby Cie
        zatrudnili to bys tak robila?

        Zamiast walczyc z calym swiatem zerknij tu: www.usc.gov.pl wybierz Biuletyn
        Sluzby Cywilnej i poszukaj jakiegos konkursu na stanowisko Cie interesujace. Ale
        w Urzedzie i tak 2 tys zl nie zarobisz, wiec po co sie trudzic?
      • Gość: nachwile Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.acn.waw.pl 14.02.07, 00:54
        za dobra jesteś i grozisz innym
        nie jestes nieudacznikiem, tylko znalazłaś sie z nienormalnym kraju w
        nienormalnym momencie
        ja też miałem studia dzienne na politechnice, dwa języki, stypendium naukowe,
        wszystko w pierwszych lub zerowych terminach - a przez ponad rok wysyłania CV -
        odzew był praktycznie zerowy, więc sie nie przejmuj Ya :)
        Ty masz 12 lat doświadczenia, ja jak kończyłem politechnike to miałem "zero", a
        w domu była chora matka i potrzebowałem kasy jak tlenu i w końcu trzeba było
        pójść do pracy za 850 zł, więc i tak przez te 12 lat zapewne coś odłożyłaś, ja
        miałem same długi (koszt studiów, komputer)

        popatrz na to z drugiej strony - jeżeli znajdziesz sie na pradze na jakiejś
        melinie w trójkącie bermudzkim i stwierdzisz, że nigdy nic nie ukradłaś i nie
        chlejesz to będa na Ciebie patrzeć jak na wariata :)
        ale czy to oznacza, ze Ty jesteś wariatem, czy może akurat dane miejsce w którym
        sie znalazłaś na moment jest pokopane ?
        raczej to drugie, nie ?

        2000 netto w naszym mieście to kasa która pozwala jako tako żyć, bez wygód, bez
        samochodu, bez inwestycji, ale jak widzisz, dla pracodawców to jakaś bariera nie
        do przeskoczenia
        • Gość: Mika Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 01:00
          2000 netto w naszym mieście to kasa która pozwala jako tako żyć, bez wygód, bez
          > samochodu, bez inwestycji, ale jak widzisz, dla pracodawców to jakaś bariera ni
          > e
          > do przeskoczenia "

          Nie przesadzaj. Ja mam ok 2000 - 2500 i spokojnie opłacam mieszkanie z wygodami,
          jezdze samochodem, kupuję ciuchy i nie głoduję, odkładam kasę co miesiąc - a
          mieszkam w Warszawie.
          • Gość: Ya Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 01:08
            Mika: Ja mam ok 2000 - 2500 i spokojnie opłacam mieszkanie z wygodami,
            jezdze samochodem, kupuję ciuchy i nie głoduję, odkładam kasę co miesiąc - a
            mieszkam w Warszawie.

            Mieszkania pewnie (sama) nie wynajmujesz, ja muszę, nic nie mam dosłownie.
            Na samochód trzeba mieć, na ciuchy i żarcie. I jeszcze na odkładanie. 2000? Nie
            utrzymałabyś się sama.

            Ja nie mam męża i jego pensji, o takim życiu nie mam co marzyć.
            • Gość: Mika Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 01:27
              No właśnie sama się utrzymuję :) Czasami pomieszkuje u mnie facet ale on mi nie
              płaci za mieszkanie. Czynsz mam 300 zł, opłaty niewielkie, za tel ok 120, za
              komórkę 100, woda ok 70 zł co 3 miesiące, mieszkanie jest kupione za gotówkę.
              Samochód średniej klasy. Jeszcze mam psa na utrzymaniu. Na jedzenie wydaję ok
              400 zł meisięcznie. Na wolne wydatki zostaje mi co miesiąc conajmniej 500 zł i
              to wydaję na rozrywki.
              Najwięcej niestety kosztuje wynajmowanie mieszkania, wiem że to 1000 - 1500 zł -
              mi to odpada. Lepiej weź kredyt i kup mieszkanie albo wynajmij mieszkanie na
              spółkę z kimś.
              • Gość: Mika Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 01:28
                Nie woda tylko prąd miało być. Woda w czynszu.
                • Gość: Ya Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 10:38
                  Kredytu nie otrzymam, gdyż nie posiadam zdolności kredytowej. Jestem bez
                  stałego źródła utrzymania. Na początku muszę wynająć.
                  • Gość: Mika Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:12
                    A dlaczego musisz wynajmowac, a dotąd gdzie mieszkałaś?
      • kadrowa3 Byc moze... 14.02.07, 06:53
        Gość portalu: Ya napisał(a):

        "...tyle chołoty..."

        ... wysylasz aplikacje z jakims bledem? Bledy w aplikacji robia zle wrazenie
        niezaleznie od ilosci posiadanych dyplomow. Daj komus bieglemu w ortografii
        swoje wysylane aplikacje do sprawdzenia (proofread).
        • Gość: Ya Re: Byc moze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 10:43
          Błędów ortograficznych nie ma.
          "chołota" pisze się przez "h"? ups, nie wiedziałam...

          Ale dałaś mi do myślenia, że może moje aplikacje są nieprawidłowo lub
          nieciekawie sformułowane.

          Albo trzeba wysyłać je kilka razy, skoro, jak mówili niektórzy tu na forum, i
          tak wszystkie nie są czytane...
          • kadrowa3 Re: Byc moze... 14.02.07, 16:57
            Przy zalewie dobrych i bardzo dobrych aplikacji na kazde interesujace
            stanowisko Twoja aplikacja musi byc bezbledna. I wowczas dopiero ma
            "walczaca szanse" na zwrocenie na siebie uwagi. Warto poswiecic wiec
            troche czasu na nauke pisania aplikacji odpowiednio z wymogiem czasow.
            W tym przypadku olbrzymiej konkurencji podobnie jak saper - mylisz
            sie tylko raz :). Z braku innych mozliwosci czytajacy aplikacje
            rzuca na nia tylko jedno krotkie krytyczne spojrzenie. Zadbaj aby nie
            mozna bylo sie do niczego merytorycznie "przyczepic". To bardzo wazne.

            Powodzenia,
            k.
      • Gość: szan Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.acn.waw.pl 14.02.07, 21:03
        Gość portalu: Ya napisał(a):

        > nie mam wygórowanych wymagań (tylko 2000
        > netto)

        Nisko się cenisz, bardzo nisko.
        • Gość: Ya Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 08:39
          >Gość portalu: szan napisał: Nisko się cenisz, bardzo nisko.

          Jasne, że chciałabym więcej. Mówiąc niejednokrotnie wyższą kwotę na spotkaniu
          rekr. wyśmiewano mnie. Teraz zależy mi, aby przynajmniej te 2 tys. zarobić,
          więc teraz podaję taką stawkę.
          • 0tdr0 Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom 15.02.07, 10:38
            To po co sie pchasz do budzetowki, skoro chcesz dostac 2 tys. zl? Zrob wpierw
            rozeznanie rynku- najlatwiej Ci bedzie znalazc prace w handlu- najpodlejsza, ale
            najlatwiej bedzie znalezc jakies stanowisko managerskie za takie pieniadze.
      • Gość: 77 Re: Nie mam pracy, ale mam dyplom IP: *.bg.univ.gda.pl 15.02.07, 12:11
        NIestety teraz koneksje to podstawa. Ci którzy "jeszcze nie dorosli" wierzą, że
        kwalifikacje i doświadczenie to gwarancja sukcesu.... To przykre szczególnie jak
        ktoś ma kilka lat pracy na koncie, kierunkowe studia i jest przed 30-ką.. Są też
        "farciarze" ale to wyjatki..

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka