Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jorku ...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:02
    Przykro mi czytać takie artykuły. "W Polsce brakuje menedżerów na najwyższe
    stanowiska" - to jakiś absurd. Widocznie firmy doradztwa personalnego, źle
    szukają. Mamy przecież wielu fachowców w każdej dziedzinie. Problemem są
    wymagania pracodawców, szczególnie z zakresu wiedzy językowej. Wszyscy muszą
    znać język angielski. A ja pytam, czy to aż takie niezbędne do wykonywania
    pracy na stanowiskach kierowniczych?. Przez 13 lat pracy w bankowości żaden z
    Klientów nie odezwał się do mnie lub moich pracowników w obcym języku. Chcę
    podkreślić, że mieszkam w dużym mieście.
    Uważam, że powinniśmy wszyscy znać języki obce ale nich nie będzie to
    warunkiem koniecznym do sprawowania kierowniczego stanowiska.
    I jeszcze o jednej sprawie chciałabym napisać. Pracodawcy instytucji
    finansowych i nie tylko, na stanowiska kierownicze zatrudniają osoby które
    posiadają średnie wykształcenie. Ważne jest tylko to aby mieli min. 2-letni
    staż pracy w sprzedaży. Dlaczego nie zatrudniają specjalistów? Ano dlatego,
    że oczekują oni wyższych świadczeń pracowniczych i pracy na czas
    nieokreślony.
    Posiadam wyższe wykształcenie, ukończyłam studia podyplomowe, wiele kursów i
    szkoleń. Posiadam Europejski Certyfikat Bankowca. Wydałam publikacje nt.
    Operacji bankowych. I od pół roku szukam pracy w Banku. Czy to nie jest
    dziwne?. A Panowie z firm doradczych jeżdżą do Ameryki...... .
    Pozdrawiam
    Ewa Woźniak
    Obserwuj wątek
      • mniklas5 Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 20.02.07, 02:41
        pani Ewo , mysle ze ma Pani racje, co innego gdyz ktos pracuje w fili banku PKA
        SA w Nowym Jorku , o powinien znac jezyk angielski, a co innego jak w Nowym
        Tomyslu, ale ja duzo czytalem o polskich paradoksach na rynku pracy, 15 lat
        temu w firmach zagranicznych byli zatrudniani tzw expatriots za wysokie
        wynagrodzenie, pozniej zostali zastapieni przez lokalnych pracownikow i teraz
        znowu sie szuka expatriots, nie rozumiem co sie nie sprawdzilo w tej polityce
        zatrudniania, I inne spostrzezenie, co do zarobkow 150-200tys euro, ludzie w
        Polsce sa kompletnie pozbawieni realizmu, takie zarobki w bankowosci dotycza co
        najwyzej pol procenta pracownikow bankow w USA, kierownik i vice prezydent
        oddzialu banku jak Bank of America , czy Wells Fargo , Citi Bank rocznie
        zarabia okolo 80-100 tys dol czyli 60-80 tys euro i musi miec przynajmniej 15
        lat stazu w banku. Pracowalem w Wells Fargo Bank przez pare lat i to wiem. Poza
        tym generalnie 80% pracownikow oddzialow (w okienkach)pracuje za 8.50 dol na
        godzine ( minimum jest 7.25)i nie maja zadnych przywilejow, ubezpieczen
        medycznych, urlopow etc
        • billy.the.kid Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 20.02.07, 10:10
          DOBRE. A tu dalej pokolenie 1200.
          widac tamci lepiej od polaczków potrafia biednym klientom wcisnąć ciemnote.
        • Gość: Bartek Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.aster.pl 22.02.07, 18:47
          Pracowałem w stanach w banku europejskim na niskopoziomowym managerskim
          stanowisku, i 100k rocznie z bonusem nie było problemem.

          Stanowiska typy dyrektor działu spokojnie 130k + bonus. Maklerzy miewali bonusy
          po kilka mln dolarów - w parkingu porsche i ferrari. Oczywiście był to bank
          inwestycyjny nie detaliczny. No i tzw north east - gdzie płace są generalnie
          wyższe.

          Żaden szanujący się manager w NYC nie pracuje za poniżej 100k rocznie - bo by
          musiał mieszkać na harlemie i jeść suchary. Może w texasie to wystarcza, ale w
          Londynie czy NYC raczej nie.
          • Gość: właśnie autor Re: Polscy łowcy jeleni... i suchary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 22:33
            W ubiegłym roku moje honoraria wyniosły tyle co najuboższych krajach trzeciego
            świata zobacz www.tadeuszwierzbicki.com gdyby nie pożyczki od bliskich musiał
            bym umrzeć a przecież wypracowałem kilka orginalnych technik wizualnych
            konwencji teatralnych. Mój bład polega na tym, że zostałem w kraju
            z sentymentu do brzózek, które posadziłem przed chatą itp. Półtora dolara
            na dzień na utraymanie moje i pracowni.
            • znajomy_jennifer_lopez Domokrążca to brzmi dumnie-czy to kolejny dęty art 23.02.07, 00:13
              tak jak ten:
              praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,3914889.html
        • Gość: lukasz Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: 145.116.2.* 22.02.07, 20:28
          tutj ni echodzi o prcowniko w i dyrektorow pülacowek. smieszne jest to co piszesz. gra toczy sie o specjalistow kt maja zarzadzac na poziomie kraju w cnetrali, zarzadzei itd. to ze ktos pracowla w nedznym oddzialku za granica i wklepywal czeki nie predestunuje do plac 200 tys eur, ale jesli ktos pracowal na wysokim szczeblu w jednostkach o charakterze centralnym to na takie pieniadze zasluguje.prosta sprwa
        • Gość: Cherry Coke O jakich Ty okienkach i odzialach mowisz... IP: *.bankofamerica.com 22.02.07, 21:39
          Tutaj chodzi o inwestycje, strategie, a takze sprzedaz serwisow dla roznej
          wielkosci firm i korporacji (Corporate and Commercial, a nie Retail Banking). W
          takich dzialach ludzie zarabiaja kupe forsy, a za 200 tys. euro to w NYC nikogo
          normalnego nie znajda - to jest po prostu za malo.
        • peter.jezioro zgadzam sie - te 100,000 euro to bullshit 22.02.07, 22:03
          koszerna straszne spamuje aby chyba nalapac na te wspaniale stanowiska
          zwlaszcza z tym linkiem na dole do ich strony posrednictwa pracy
        • Gość: expatrie Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.07, 04:17
          "expatriots" chyba cos nie tak z tym angielskim - bylych patriotow?
          A propos w Nowym Tomyslu kiedys angielskiego nie uczono ale francuski byl.
          La France est notre patrie chciales powiedziec "expatrie". Zobacz w Robertcie.
        • Gość: Arek Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: 87.105.182.* 23.02.07, 08:26
          Ja bym tu jeszcze jedno wtrącił. Odnośnie "Polacy są kompletnie pozbawieni
          realizmu". Masz w tym dużo racji, a mianowicie, wiele razy spotkałem się z
          ludźmi którzy pracują w Anglii i narzekają niesamowicie..tzn. chcieli by
          zarabiać na zmywaku po 100tys funtów rocznie.Wręcz są obrażeni jeśli zarabiają
          tą płace minimalną.

          Nie rozumieją że 50tys. funtów rocznie to zarabia menedżer wysokiej klasy w dość
          dużej firmie IT. (mówię o Anglii, nie chorej Polsce gdzie z-ca, z-cy kierownika
          zarabia 1mln zł miesięcznie do tego odprawy bardzo wysokie i premie za nic)

          Z drugiej strony ludzie nie zauważają że Polsce jeszcze dużo brakuje do krajów
          Europy Zachodniej. Pensje możemy jak na razie porównywać do czeskich, łotewskich
          czy słowackich a nie angielskich!

          Potem jeden z drugim myśli że na rozmowie o pracę (np.absolwent) rzuci że
          chciałby zarabiać około 4000zł netto (czyli powyzej 10000brutto!)i się dziwi że
          mu nikt tyle nie da no i chodzi sfrustrowany i psioczy na Polske.

          Co jak co Polacy zawsze byli romantykami, ale z myśleniem logicznym to u nich
          krucho...dlaczego większość Nobli to mamy tylko za smarowanie długopisem po
          papierze?
      • Gość: Konsultant313 Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: 195.42.249.* 20.02.07, 12:49
        Heh,

        > Uważam, że powinniśmy wszyscy znać języki obce ale nich nie będzie to
        > warunkiem koniecznym do sprawowania kierowniczego stanowiska.

        Większość banków należy do kapitału zagranicznego, co niesie ze sobą codzienny
        kontakt z kadrami menedżerskimi z zachodu. Sprawdź jak jest w Millennium, BRE,
        Pekao, nawet w BZWBK.

        Zresztą, dla każdego "białego kołnierzyka" znajomość angielskiego jest
        koniecznością... kto nie zna - niech lepiej zacznie się uczyć. 4-5 lat (od
        podstaw) i można płynnie mówić/pisać nie mając żadnych specjalnych uzdolnień
        lingwistycznych.

        Powodzenia.
      • Gość: autor Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.resetnet.pl 20.02.07, 19:45
        Taaaaa.... już widac te walące tłumy! Przecież nie chodzi tylko o pieniadze! Różnica w sposobie zycia managerów polskich i "zagranicznych" jest przepastna. Myślę, ze majac porównywalne warunki finansowe ci "managerowie na najwyższe stanowiska" i tak wybiorą pracę w państwie bardziej cywilizowanym niz Polska bo nie rzucą się tylko o wynagrodzenie ale uwzględnią to, czy da sie tu normalnie życ i te pieniadze wydawac. A według mnie nie da się i jeszcze długo nie bedzie się dało. To żenujące mordowac sie w kraju gdzie manager mimo zarobków w kwocie 1 mln złotych wciaz dojeżdza do pracy po dziurawych, krzywych drogach, oddaje państwu za nic tak naprawdę 40% zarobków a wieczorem, szczególnie jesli mieszka w mniejszym mieście nawet nie ma gdzie wyjśc do porzadnej restauracji. Nie mówię o Warszawie, Krakowie czy Poznaniu bo wyżsi managerowie moga tez pracowac w takim Lublinie gdzie spełniło sie marzenie Kononowicza i nie ma dosłownie niczego (nawet porządnego kina!). Gdybym otrzymywał porównywalne pieniadze na równorzędnym stanowisku po stokroc wolałbym pracowac w Londynie, Madrycie, Brukseli czy Berlinie - na pewno nie w Polsce.
      • bergman1 a potem wszyscy wracają jako patryjoci i na Powązk 22.02.07, 18:27
        ach chcieli by leżeć.
        • Gość: kemot97 Re: a potem wszyscy wracają jako patryjoci i na P IP: *.mynow.co.uk 22.02.07, 18:31
          a co to za bank Citybank? Nie slyszalem. To jakas firma krzak
          • Gość: Syphon Re: a potem wszyscy wracają jako patryjoci i na P IP: 89.243.121.* 22.02.07, 19:37
            Zartujesz, prawda?
            • Gość: palacz prawda IP: *.telprojekt.pl 22.02.07, 19:46
              prawda
          • Gość: ness Re: a potem wszyscy wracają jako patryjoci i na P IP: *.acn.waw.pl 22.02.07, 21:33
            Też nie słyszałem. Za to wiem napewno, że członek zarządu polskiego Citi Handlowego kosi miesiecznie ok 150 tyś zł brutto
      • wkosin Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 18:41
        jezeli tak piszesz to dowod na to ze nie orientujesz sie w temacie. artykul dotyczyl poszukiwan osob na _najwyzsze_ stanowiska. czesto firmy, ktore placa takie pieniadze sa pochodzenia zagranicznego i na takich stanowiskach musi dochodzic do kontaktow z np. szefem-szefow, ktory jest obcokrajowcem. i co, bedziesz rozmawiac z nim przez tlumacza??
      • slavko1 Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 18:49
        Pani Ewo,
        ja również zgadzam się z Pania. Menedżerowie z najwyższej pólki potrzebni w
        Polsce. . Jak się widzi takiego megamenadzera J,Krzysztofa Bieleckiego szefa
        Pekao SA to rodzi się pytanie o co w tym wszystkim chodzi?
      • Gość: Michal Upolujcie mnie!!! IP: *.london.bdp.co.uk 22.02.07, 18:56
        Pracuje w Irlandii. Jestem inzynierem bez polskich uprawnien. Pracuje w
        zawodzie. Mam 33 lata. Wroce za 5000pln netto/mies. Nie musze od razu zarabiac
        milionow. Wystarczy mi te 1200Eur/mies zeby godnie zyc. (Chce miec soboty i
        niedziele wolne.)
        • Gość: palacz hmm? IP: *.telprojekt.pl 22.02.07, 19:44
          zeby oni mogli tyle zarabiac cala reszta musi sie niezle narobic ...
      • Gość: FreakyMisfit Trochę statystyki IP: *.dialog.net.pl 22.02.07, 19:13
        Wyobraźmy sobie, że 575 osób zarabia minimalne 920 brutto (czyli wegetuje). Dorzucając do tej gromadki jednego typa za 1 milion brutto, spowodujemy, że wszyscy oni zarabiają średnią krajową. Nieźle nie :)
        • Gość: smutne Re: Trochę statystyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:36
          > Wyobraźmy sobie, że 575 osób zarabia minimalne 920 brutto (czyli wegetuje).
          Dor
          > zucając do tej gromadki jednego typa za 1 milion brutto, spowodujemy, że
          wszysc
          > y oni zarabiają średnią krajową. Nieźle nie :)


          A dlaczego ten jeden zarabia tak dużo? Bo ma odpowiedzilane stanowisko, otórz
          stara się, by bank rozwija sie dobrze, czyli nie udzielał kredytów tym, co maja
          te minimum, bo sa niewypłacalni.
          ;)
          • Gość: mariuszdz Re: Trochę statystyki IP: 82.139.157.* 22.02.07, 21:42
            >
            > A dlaczego ten jeden zarabia tak dużo? Bo ma odpowiedzilane stanowisko, otórz
            > stara się, by bank rozwija sie dobrze, czyli nie udzielał kredytów tym, co maja
            >

            Nie ,on tak się stara ,żeby pracownicy zarabiali 920 brutto,i dlatego ten
            cwany typek zarabia 1 milon brutto
      • Gość: tamamkilkarazytyle pracowałamw banku-jadę do Anglii IP: *.ols.vectranet.pl 22.02.07, 19:35
        Wyjechało tam i pracuje na wysokich stanowiskach kilkoro z moich
        znajomych.Anglicy są zadowoleni-za darmo mają wysoko-wykształconych menagerów i
        kadrę bankowo-kierowniczą(czy wiecie ile kosztuje wykształcenie takich
        pracowników?)Tu za te pieniądze ostatni zgasi światło.
        • Gość: palacz Re: pracowałamw banku-jadę do Anglii IP: *.telprojekt.pl 22.02.07, 19:46
          i co z tego?

          normalne ze w kapitalizmie wszedzie nie bedzie takich samych plac
          jak nasz kraj stanie sie bogaty to inny bedzie musial zbiedniec bo ktos przeciez bedzie musial na to bogactwo robic :)
        • Gość: jamamjeszzcewiecej Re: pracowałamw banku-jadę do Anglii IP: 87.105.182.* 23.02.07, 08:35
          Wiesz, jak Ci tak bardzo zalezy na kasie to olej wyspy, tam to siedza głównie
          niewykształceni sfrustrowani Polacy. Ja teraz jestem na urlopie w PL i mi się
          podoba jak sie jeden z drugim przechwala sie marnymi zarobkami:)

          Jak jestes managerem to nie marnuj sie tam gdzie jestes tylko probuj do
          Szwajcarii...najlepiej bezposrednio do ktoregos z banków, moze załapiesz sie
          jeszcze na limit. Przebitka jest 2xAnglia. Nie badz frajerka, po co masz
          siedziec za friko jak możesz zarobić.

          Pozdr.
      • raveness1 Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 19:43
        O jejku, jejku... dobrze, ze nie na ksiezyc.
        Jak ta Polska sie wybila ponad wszystkie narody!!! Niedlugo to trzeba bedzie
        polowac na menagerow w innych galaktykach.
        • Gość: Prosty Janek Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.mysmart.ie 22.02.07, 20:01
          Popieram jednego z przedmowcow. Zarobki na poziomie 100k+ dotycza kadry Senior
          Manager a wtakim srodowisku niejako "urzedowym " jezykiem automatycznie staje
          sie jezyk angielski, poniewaz poruszamy sie w srodowisku miedzynarodowym.
          Wymagania jakie stawiane sa na takie stanowiska,odpowiadaja oczywiscie
          poziomowi zarobkow, mozna samemu sprawdzic na jednej z wielu stron np
          www.cityjobs.com/
          Nie chcialbym nic ujac Ewie oraz jej podobnym, ale powyzszy artykul dotyczyl
          kadry wspomnianej kadry Senior Menagement a o taka w PL naprawde
          trudno.Wszystkim pozostalym zycze zadowolenia z pracy i zarobkow jak z
          Londynskiego City.

          Pzdr z Dublina
      • Gość: realista A co umiesz, dziecino? IP: *.aster.pl 22.02.07, 19:56
        Bo widzisz, płaci się za robotę, a nie za papierki.
      • Gość: ... Ale ten Marek Męcina to ma już przechlapane IP: 64.124.166.* 22.02.07, 20:19
        jak on twierdzi, że III RP stworzyła świetne firmy to CBA już "siedzi na jego
        ogonie" :-) Lepiej niech wieje do Izraela bo z USA Zi0bro go deportuje bez
        problemów ;-)
      • jotembi pani Ewo... 22.02.07, 20:30
        pisze Pani:

        "Problemem są wymagania pracodawców, szczególnie z zakresu wiedzy językowej.
        Wszyscy muszą znać język angielski. A ja pytam, czy to aż takie niezbędne do
        wykonywania pracy na stanowiskach kierowniczych?. Przez 13 lat pracy w
        bankowości żaden z Klientów nie odezwał się do mnie lub moich pracowników w
        obcym języku. Chcę podkreślić, że mieszkam w dużym mieście.
        Uważam, że powinniśmy wszyscy znać języki obce ale nich nie będzie to
        warunkiem koniecznym do sprawowania kierowniczego stanowiska."

        rozumiem że przez 13 lat pracowała Pani w obsłudze klienta... fakt, tam może i
        nie jest potrzebny język obcy
        ale od obsługi klienta do zarządu droga daleka
        ciekawe też w jakim banku spędziła Pani te 13 lat... bo chyba nie w takim,
        który należy do jakiejś dużej światowej grupy, rozumiałaby Pani lepiej dlaczego
        język obcy jednak jest potrzebny na szczeblu managerskim
        nie pracuję w bankowości (na szczęście), natomiast dość często pracuję dla
        różnych banków (nieważne co tam robię, nie o to tu chodzi)
        polski zarząd banku zrzeszonego w grupie po prostu na codzień używa języka
        obcego w kontaktach z wyższymi strukturami grupy
        za to praktycznie nigdy nie styka się z klientem (nawet z dużym korporacyjnym
        klientem takie kontakty są minimalne, nie wspominając już o tym, że duży
        korporacyjny klient najczęściej ma również obcojęzyczne kierownictwo)
        mam wrażenie, że patrzy Pani jednak nie od tej strony...
        pozdr, jotembi
        • slavko1 Re: pani Ewo... 22.02.07, 20:50
          do jotembi,
          co Ty człowieku piszesz. Zastanów się. Nie było cie nigdy w Banku a wymądrzaz
          się. Co Ty wiesz o strukturach banku? nic w Banku Pekao SA znam co najmniej
          kilku menedżerów z wyższej pólki, którzy nie mówią w żadnym języku. Podstawa
          uzyskania wakatu, było ściągnięcie ich do centrali przez kolegów już tam
          pracującyhc. Sprawy merytoryczne są na dalszym planie
          • jotembi Re: pani Ewo... 22.02.07, 21:15
            sorki aniołeczku bo czegoś tu jakby nie rozumiem...
            my mamy w tym kraju jeden bank, słownie jeden...?
            piszesz "nie było cię nigdy w Banku" (i to z dużej litery hehehe, świetne)
            było mnie, było... nawet w paru bankach
            Pekao SA jako przykład jest dość średni, jeśli nie rozumiesz dlaczego to ja ci
            tego wyjaśniać nie będę, poczytaj sobie ich stronę
            natomiast to co tobie wydaje się wyższą półką, na której siedzą twoi
            znajomi "ściągnięci przez kolegów", to jest szczebelek tak mniej więcej w
            połowie drogi pomiędzy panią Ewą z obsługi klienta a radą nadzorczą, nic
            wielkiego
            headhunterzy szukają po świecie ludzi do zapełnienia półeczek tuż pod radą
            nadzorczą i zarządem, na takie stanowiska nie ściąga się kolegów z podwórka...
          • Gość: mariuszdz Casus Marcinkiewicza :) IP: 82.139.157.* 22.02.07, 21:21
            do jotembi,
            > co Ty człowieku piszesz. Zastanów się. Nie było cie nigdy w Banku a wymądrzaz
            > się. Co Ty wiesz o strukturach banku? nic w Banku Pekao SA znam co najmniej
            > kilku menedżerów z wyższej pólki, którzy nie mówią w żadnym języku. Podstawa
            > uzyskania wakatu, było ściągnięcie ich do centrali przez kolegów już tam
            > pracującyhc.

            Mam wątpliwości co do tej znajomości języka angielskiego ,nagle wszyscy znają
            ,zwłaszcza ci o PRL-wskich uczelniach
      • loppe Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jorku .. 22.02.07, 20:32
        to jeden z cyklu tych głupich tekstów w rodzaju "Bez MBA nie cholery"
      • Gość: kasandra Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jorku .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 20:33
        polscy lowcy SKOR jada do LONDYNU tak zrozumialem ten wariacki
        tytul!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • sztuka_konwersacji Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 20:35
        Tja, na pewno w NY znajda chetnych na płace 600 zł :PPP
      • daniel_michalak Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 20:38
        Bardzo mi się ten artykuł "podoba", zwłaszcza w porównaniu z newsami, że już
        jest łatwiej, a będzie jeszcze łatwiej zatrudnić budowlańców z Ukrainy.
        • Gość: mariusz W artach Gazety Wyborczej to wszystkich brakuje IP: 82.139.157.* 22.02.07, 21:56
          Nikogo nie ma .
          Może zatrudnili Konanowicza,i skutek taki że,"I nie będzie niczego"
      • Gość: adam Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.0508.adsl.tele2.no 22.02.07, 20:44
        ale oni nie szukaja kogos kto posiada wyksztalcenie, ukonczyl kursy i napisal
        to i owo. oni szukaja kogos kto kierowal duzym bankiem i pod jego kierownictwem
        bank zarobil kupe forsy.
        • jotembi dokładnie 22.02.07, 21:16
          dokładnie tak, adam, jak to dobrze że chociaż jedna osoba na tym forum to
          rozumie...
          • Gość: KR$ Re: dokładnie IP: *.eranet.pl 23.02.07, 02:00
            No niestety ale slabo to rozumiecie obydwaj jesli wydaje sie wam ze ludzie z
            pierwszej ligi przyjada do Polski by pracowac za 200 k Euro rocznie. To sa
            smieszne pieniadze za ktore nie da sie zyc w Wawie na wysokim poziomie. Dobry
            Porsche tyle kosztuje - a kto by musial odkladac na Porsche przez rok ten by go
            nie kupil...
      • vinogradoff Sa to zbedne wyjazdy, szukac w Polsce. 22.02.07, 20:46
        Odpowiednich na stanowiska menedzerskie specjalistow nie brakuje w Polsce a
        szukanie za granica lezy w interesie ekonomicznym firm lowcow glow , ktorzy maja
        wowczas okazje zawyzyc fakture za usluge. Jezyk angielski jest konieczny
        wylacznie do komunikowania sie takiego menedzera w trakcie rozmaitych
        konferencji i sympozjow organizowanych w calym swiecie i czytania fachowej prasy
        oraz literatury , ktora rowniez jest publikowana w angielskim ,no bo jak
        pogaworzyc z panem Jose Miguel Ugarte z Ministerio de Economia y Finanzas z Limy
        w Peru na konferencji miedzynarodowej w Nowym Jorku? Nie ma natomiast zadnej
        wiedzy tajemnej w bankowosci, ktora bylaby nieosiagalna dla pracowitego studenta
        w polskich uczelniach ekonomicznych. Z tym menedzerami to kolejny mit i kit
        wciskany dla maluczkich.
        • slavko1 Re: Sa to zbedne wyjazdy, szukac w Polsce. 22.02.07, 20:58
          cała prawda
        • jotembi Re: Sa to zbedne wyjazdy, szukac w Polsce. 22.02.07, 21:18
          vinogradoff napisał:

          > Jezyk angielski jest konieczny
          > wylacznie do komunikowania sie takiego menedzera w trakcie rozmaitych
          > konferencji i sympozjow organizowanych w calym swiecie i czytania fachowej
          prasy oraz literatury

          ech naiwny, naiwny... jak dziecko we mgle
      • Gość: elhombre Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jorku .. IP: *.telcl18.dsl.pol.co.uk 22.02.07, 20:58
        problem dotyczy tez troche firm rekrutacyjnych w Polsce. Generalnie towarzystwo
        raczej zadowolone z siebie i aroganckie w Polsce a zawstydzone i niepewne za
        granica. Po roku pracy wydaje im sie ze moga zatrudniac top management dla
        najwiekszych firm. W porownaniu do tego lowcy glow za granica zwykle sa
        doswiadczenni, grzeczni i przygotowani do rozmow. Nie wspominajac juz o tym ze
        polskie firmy po prostu uwielbiaja kandydatow z zagranicy. Wielki swiat -
        kuchenny blat.
        • Gość: zebra Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 22.02.07, 21:27
          Cóż, dobry fachowiec-cudzoziemiec będzie mial gdzieś przyjazd do tego zad..pia.
          Dla niego wyzwaniem to może być ewentualnie Hongkong. Zatem przyjeżdzają tacy co
          są za ciency w uszach żeby robić karierę w macierzystym kraju a w Polsce będzie
          np. czlonkiem RN lub zarządu dużego banku i jest gość. Ma tylko pilnować żeby
          wycisnąć maks zysków minimalnymi kosztami najczęściej po stronie pracowników.
          Co naszych Polaków pracujących za granicą, nie ma co się ludzić. Tego typu
          stanowiska nie obejmują przypadkowi ludzie. Nad których przyszlością pracowalo
          kilka pokoleń przodków, elitarne szkoly prawatne i uniwerstytety. Zresztą jak
          Wam się wydaje, czy bank np. brytyjski mając do wyboru dwóch kandydatów na
          topowe stanowisko - Polaka i Anglika, wybierze Polaka?
          • Gość: elhombre dobra praca + dobry networking IP: *.telcl18.dsl.pol.co.uk 22.02.07, 21:43
            Szansa dobrych polskich managerow jedt praca w miedzynarodowych koncernach.
            Dobra praca + dobry networking i mozna szukac pracy na calym swiecie. Nakpierw
            w ramach firmy a opozniej gdzie chcesz. Jak jestes dobry i sprawdziles sie za
            granica to startujesz na rowni z reszta.
      • Gość: renek Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jorku .. IP: *.ipt.aol.com 22.02.07, 21:18
        Jestem w Londynie od 4 lat, mam wyzsze wyksztalecenie w dziedzinie
        zarzadzania.Pracowalam na kierowniczym srodowisku w obu krajach, tesknie za
        Polska, przykro czytac ale nie wiem czy dalabym sie nwmowic na powrot....
      • Gość: kloze Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: *.acn.waw.pl 22.02.07, 21:39
        Miałem okazję obserwować pracę ścisłego kierownictwa polskiej filii największego Amerykańskiego Banku i język angielski na poziomie manadzerskim był używany rownie powszechnie co polski. A wynikało to z licznych telekonferencji z siedzibą w Londynie. Do tego część kierownictwa nie znała polskiego co też wymuszało komunikację po angielsku. Standard.
        • Gość: mariusz Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: 82.139.157.* 22.02.07, 21:45
          Miałem okazję obserwować pracę ścisłego kierownictwa polskiej filii największeg
          > o Amerykańskiego Banku i język angielski na poziomie manadzerskim był używany r
          > ownie powszechnie co polski. A wynikało to z licznych telekonferencji z siedzib
          > ą w Londynie. Do tego część kierownictwa nie znała polskiego co też wymuszało k
          > omunikację po angielsku.

          Ciekawe w jakim języku mówią w banku francuskim
          • Gość: mosze Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork IP: 217.17.38.* 22.02.07, 22:10
            > Ciekawe w jakim języku mówią w banku francuskim

            w miedzynarodowym jezyku top menadzerow bankowych - idisz
      • Gość: Ania Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jorku .. IP: *.crk.metro.digiweb.ie 22.02.07, 22:21
        czekam na lowcow, ktorzy oferuja takie stawki :) pracuje obecnie w irlandzkim
        banku, w Polsce skonczylam 2 kierunki studiow i dwa kierunki podyplomowe; mam
        kilkletni staż bankiera i doswiadczenie na stanowisku kierowniczym w Polsce, a
        o wymienianych stawkach marze.... :) pozdrawiam :)
        Ania
        • p12348 Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 22:35
          ..................
      • olpc Re: Polscy łowcy głów jadą polować do Nowego Jork 22.02.07, 22:51
        To, że szukają poza Polską, to sprawa zaufania i wizji właściciela banku.
        Widocznie ten właściciel szuka kogoś z referencjami spoza Polski.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka