Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    problemetyczny pracownik

    20.10.07, 18:05
    Mamy u siebie pracownice, ktora wkolko jest zdowolona, ciagle czuje
    sie pokrzywdzona i niedoceniana. Dodam, ze wszyscy inni sa
    zadowoleni i zadnych pretensji nie maja. Tylko ona jedna psuje
    strasznie atmosfere. W dodatku jej praca jest dosc przecietnej
    wartosci. Ostatnio powiedziala szefowi, ze powinna zarabiac wiecej
    niz inni tylko dlatego, ze dluzej pracuje. Szef mnie nagabuje, zeby
    poradzic mu co dalej... Sama nie wiem co robic w takiej sytuacji?
    zwolnic czy sie meczyc? Mieliscie takie przypadki u siebie i jak
    takie problemy rozwiazywano?
    Obserwuj wątek
      • anula36 Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 18:55
        przed czerwona kartka, jest jeszcze zolta czyli ostrzezenie;)
      • Gość: dcio Re: problemetyczny pracownik IP: *.cebit.com.pl 20.10.07, 19:27
        TZN, jak pracuje dluzej od innych to nie powinna czasem miec placone za
        nadgodzinyy i zarabiac wiecej od innych?
        • garraretka Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 19:42

          > TZN, jak pracuje dluzej od innych to nie powinna czasem miec placone za
          > nadgodzinyy i zarabiac wiecej od innych?

          to raczej nie chodzi o nadgodziny tylko o staż pracy ;)
        • Gość: ta dobre Re: problemetyczny pracownik IP: *.3s.pl 20.10.07, 19:43
          NIE W POLSCE!!!!!!!!! TU POWINNA SIĘ CIESZYĆ ŻE W OGÓLE JEJ PŁACĄ!!!
          A MOŻE ONA TAK WŁAŚNIE WYRAŻA SWOJĄ RADOŚĆ Z PRACY I Z TEGO, ŻE W
          OGÓLE MA PŁACONE!!! PROSZĘ JEJ NIE ZWALNIAĆ!!! ONA PO PROSTU SIĘ TAK
          CIESZY I WYRAŻA SWOJĄ OGROMNĄ WDZIĘCZNOŚĆ ZA TE 800 ZŁ PENSJI NETTO
          MIESIĘCZNIE!!!!
          • malgoszac Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 21:10
            no raczej pensje nie w tych kategoriach wiec pudlo!
          • Gość: BEATA Re: problemetyczny pracownik IP: *.grudziadz.mm.pl 29.10.07, 19:14
            MAM WRAŻENIE ŻE TO PANI I SZEF, JESTEŚCIE PRZYCZYNĄ KONFLIKTU , U
            NAS TEŻ BYŁ PROBLEM ALE OKAZAŁO SIE ŻE INNI PRACOWNICY BYLI
            ZADOWOLENI , BO ZA PODPISY NA LISTACH OBECNOŚCI DOSTAWALI NA BOKU
            PIENIĄDZE A TA PANI SIE NIE ZGODZIŁA , DLATEGO BYŁA NIE WYGODNA ,
            ALI INSPEKCJAPRACY UDOWODNIŁA ŻE TA PANI NIE JEST PROBLEMEM , A W
            PAŃSTWA PRZYPADKU POJAWIŁA SIE OCENA ZŁEJ PRACY ZAPEWNE PRZEZ
            KOLEŻANKI , KTÓRE DLA PIENIĘDZY SPRZEDAJĄKOLEŻANKĘ , A SAME NIE SĄ
            WCALE LEPSZE, NIE WOLNO POCHOPNIE OCENIAĆ PRACOWNIKA , BO MOŻNA
            BARDZO SKRZYWDZIĆ
      • Gość: ta dobre Re: problemetyczny pracownik IP: *.3s.pl 20.10.07, 19:45
        <Tylko ona jedna psuje
        strasznie atmosfere.>
        Czy to oznacza, że jeszcze oprócz tego wszystkiego puszcza w pracy
        bąki??????!!!!!!!
        • bgwd14 Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 20:37
          >Mamy u siebie pracownice, ktora wkolko jest zdowolona, ciagle czuje
          >sie pokrzywdzona i niedoceniana.

          Nic nie rozumiem, pomijam literówki, ale jaki tu sens? Jest
          zadowolona i dlatego czuje się pokrzywdzona i niedoceniana? Jednak
          polski to trudny język:)
          • malgoszac Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 21:09
            eh mialo byc niezadowolona...
        • malgoszac Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 21:13
          haha nieeee...to by bylo juz STRASZNE. Ale serio to jesli siedzi sie
          w pokoju z osoba, ktora caly czas marudzi i narzeka a na dodatek ma
          mine jakby ja biczowali to sie przychodzic do pracy odechciewa :P
          • mijo81 Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 21:25
            Ignoruj ją !!!
          • Gość: boss problemetyczny pracownik IP: *.gdynia.mm.pl 20.10.07, 22:35
            malgoszac napisała:

            > haha nieeee...to by bylo juz STRASZNE. Ale serio to jesli siedzi
            >sie w pokoju z osoba, ktora caly czas marudzi i narzeka a na
            >dodatek ma mine jakby ja biczowali to sie przychodzic do pracy odechciewa :P

            To nie ona jest głupia to ty jesteś głupia!

            Ona ma racje!
            Ja bym ciebie wywalił z pracy, zlikwidował twoje miejsce i dał jej
            podwyzke aby pracowała za was dwoje!



      • mijo81 Re: problemetyczny pracownik 20.10.07, 20:45
        Ignorujcie ją i już, no najlepszy środek na takich typków :)
      • Gość: pracodawca nie problemetyczny pracownik a problematyczny szef IP: *.gdynia.mm.pl 20.10.07, 22:31
        malgoszac napisała:

        > Mamy u siebie pracownice, ktora wkolko jest zdowolona, ciagle czuje
        > sie pokrzywdzona i niedoceniana. Dodam, ze wszyscy inni sa
        > zadowoleni i zadnych pretensji nie maja. Tylko ona jedna psuje
        > strasznie atmosfere. W dodatku jej praca jest dosc przecietnej
        > wartosci. Ostatnio powiedziala szefowi, ze powinna zarabiac wiecej
        > niz inni tylko dlatego, ze dluzej pracuje. Szef mnie nagabuje,
        > zebyporadzic mu co dalej... Sama nie wiem co robic w takiej
        > sytuacji?zwolnic czy sie meczyc? Mieliscie takie przypadki u
        > siebie i jak takie problemy rozwiazywano?

        Nie maproblematycznych pracowników, to tylko nie kompetentni zwierzchnicy!

        Zwolnic SZEFA!
        To tylko wina zarzadu i ludzi z którymi sie pracuje!

        Jeżeli pracownik jest nie zadowolony TO ZAWSZE jest wina SZEFA!

        Ta pracowniczka ma rację, ona zna swoja cene a wy wszyscy
        przeceniacie sie, jesteście po prostu nie warci pieniedzy które wam placą!

        Pracownik który sie ceni ma prawo byc nie zadowolonym i żadac wyższego
        wynagrodzenia!
        To nie ona jest problemem, a WY głupcy jesteście problemem!
        • malgoszac Re: nie problemetyczny pracownik a problematyczny 21.10.07, 13:02
          to niech poszuka innej pracy...
          a ja wypraszam sobie 'glupcow'
          • Gość: Aggie Re: nie problemetyczny pracownik a problematyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 12:09
            A może TY poszukaj sobie innej pracy? Łatwo Ci mówic, poszukaj sobie innej.
            Zwolnij sie i sama zacznij szukać, to wtedy zobaczysz, jak latwo udzielać takich
            durnych rad.
          • Gość: EWA Re: nie problemetyczny pracownik a problematyczny IP: *.grudziadz.mm.pl 29.10.07, 19:30
            PRACUJĘ TEŻ U TAKIEGO PONAD 20 LAT , I WIEM ŻE PÓKI CIĘ POTRZEBÓJĄ
            TO WSPANIALE , ALE POWIEDZ SWOJE ZDANIE ZNISZCZĄ CIĘ I NIE WAŻNEŻE
            NADAL DOBRZE PRACUJESZ , -JESTEŚ ODRAZU NIE WYDAJNA , TU PRAWO PRACY
            OBOWIĄZUJE NA PAPIERZE , MAJĄ WEWNĘTRNE REGULAMINY I MOGA WYKOŃCZYĆ
            PSYCHICZNIE WIEM CO MÓWIĘ
        • Gość: rebel Re: nie problemetyczny pracownik a problematyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 13:48
          Sun Tzi powiedział, że za błędy żołnierzy odpowiadają dowódcy...

          niestety humanitaryzm dzisiejszych czasów nie zezwala na karanie
          oficera w sposób, który mędrzec proponował - ścięcie głowy..;)
      • Gość: Lena Re: problemetyczny pracownik IP: 83.136.224.* 21.10.07, 13:34
        Nie uważam,że trzeba się męczyć albo zwolnić, trzeba z pracownikiem
        rozmawiać. W końcu polityka płacowa jakaś w firmie istnieje,
        premiuje się jakieś wartości. Są firmy, gdzie płaci się wysługę lat
        ale to już raczej tylko w budżetówce. Jeśli za stażem pracy
        pracownika nie idą jego większe umiejetności przydatne w pracy,
        możliwość zastępowania innych pracowników, rozwijanie się to trzeba
        to pracownikowi powiedzieć w cztery oczy. Niech on powie co robi
        lepiej od innych, niech wymieni swoje superatuty i ustalicie czy tak
        jest naprawdę. Albo ona wykaże ci,że jest tym lepszym pracownikiem i
        warto dać jej jakies pieniądze (może zawsze była dobrym pracownikiem
        i to niezadowolenie jest rzeczywiście wynikiem niedoceniania jej). W
        twojej firmie szwankuje kominikacja, z pracownikami tzreba rozmawiac
        i wyjaśniać sprawy - ja pracownik to widzi, jak ty to widzisz i
        znaleźć wspólne rozwiązanie.
      • Gość: rebel Re: problemetyczny pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 13:46
        "W dodatku jej praca jest dosc przecietnej
        wartosci."

        zabrzmiało to jak formuła wyciągnięta rodem z radzieckiej propagandy
        stawiającej człowieka daleko w tyle za ogółem ale i maszyną..;/
      • Gość: mysz Re: problemetyczny pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 15:15
        Ale dlaczego szef nagabuje Ciebie, zamiast z nią porozmawiać? Czy to
        dla niego taki wielki problem zamienić kilka słów z pracownikiem?
        Może dlatago ta pani czuje się pomijana i niedoceniana?
        • Gość: Lena Re: problemetyczny pracownik IP: 83.136.224.* 21.10.07, 16:07
          Ja załozyłam,że malgoszc jest przełozoną tej pracownicy a szef jest
          jej szefem. Jeśli błędnie załozyłam i one obydwie pracują na
          równorzednych stanowiskach to wcale się nie dziwię,że taka jest
          atmosfera. W takim przypadku facet nie nadaje się na szefa.
          • Gość: yyy Re: problemetyczny pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 16:15
            Słuchajcie ja tu widzę inny problem....
            Pracownica która pracujce najdłużej jest zflustrowana nie moze
            osiągnąć celu czyli chciałaby byc prawdopodobnie liderem grupy ale
            ciągle wynikaja prawdopodobnie jakieś okoliczności którę ją stopują
            np na szefa wskakuje koleżanka szefa lub jakaś osoba co ma może
            większe przebicie....Ja uważam pracownika za ambitnego a to ze jego
            praca jest przeciętna to ja sie nie dziwię - po co ma charować na
            kogoś wysilać się jak i tak zostanie prawdopodobnie:
            1. niedoceniona
            2. wyrolowana
            3. omojana przy awansach i podwyżkach....
            Wina szefa, że do takiej sytuacji dopuścił.....
            A pracownikowi radze robić swoje powoli i szukać nowego zatrudnienia
            • malgoszac Re: problemetyczny pracownik 22.10.07, 17:08
              ehh... tej dziewczyny nie chce nikt skrzywdzic. Prawda jest jednak
              taka, ze dostawala rozne odpowiedzialne zadania i wszystko robila na
              pol gwizdka, duzo trzeba za nia dokanczac, bo jak cos sie 'spieprzy'
              to zamiast to zalatwic, wzrusza ramionami... ot co - nie udalo sie.
              Szef juz z nia gadal, bo wyleciala z pretensjami, ze nie zarabia
              wiecej niz inni. Powiedziala, ze dla niej roznica 400zl pomiedzy jej
              pensja a pensjami kolezanek jest niewystarczajaca. Zrobila mala
              scene i wyszla z biura. Zasada u mnie w firmie jest taka, ze kazdy
              zarabia proporcjonalnie do wkladu pracy (premie zadaniowe lub
              prowizje od sprzedazy). Natomiast ona chce zarabiac wiecej
              niezaleznie od tego...wiec dyskusja robi sie dziwna a i inni
              uwazaja, ze takie postawienie sprawy jest nie fair wobec
              wspolpracownikow.
              Wiec sie zrobil niezly syf w biurze...ale moze kobita sie uspokoi i
              nie bede musiala sie wypowiadac w tej sprawie :)
              • Gość: Lena Re: problemetyczny pracownik IP: 80.48.96.* 22.10.07, 21:58
                Ty jesteś jej przełożonym?
                • Gość: malgoszac Re: problemetyczny pracownik IP: *.atm4-0-78253.0x535cef3a.boanxx20.customer.tele.dk 22.10.07, 22:17
                  niezupelnie - zajmuje sie kadrowo-administracyjnymi rzeczami i stad
                  moja 'rola' w calej aferze. Zreszta zly humor tej akurat kolezanki
                  potrafi zdolowac chyba wszystkich w biurze wiec wystepuje takze jako
                  biurowa ofiara ;-)
                  • Gość: malina Re: problemetyczny pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:50
                    wiedzisz nie pracujesz z nimi w jednym pomieszczeniu- niewiesz jak
                    jest naprawdę może rzeczywiście coś jest nie tak...zamontujcie
                    kamery lub zatrudnij na jakis czas konia trojanskiego co bedzie wam
                    donosił... trzeba sprawdzic całą sytuacje dokładnie...nie możesz
                    atakować kobity...kto wie.. może inni pracownicy są nie wporządku...
                  • Gość: niusia Re: problemetyczny pracownik IP: *.crowley.pl 23.10.07, 11:50
                    jest rozwiązanie..Jexeli jeszcze raz zachowa sie w ten sposób niech
                    szef powie "jesli Pani nie jest zadowolona z pracy to prosze się
                    zwolinić". Na sto procent to podziała. Przestraszy się i powinna
                    choć na jakis czas przystopować.komentarz typu "na Pani miejsce
                    znalazł bym studenta, który ze śmiechem na ustach pracował by za
                    połowę tych pieniedzy" też się przyda."wprowadza Pani złą atmosfere
                    pracy. Prosze to zmienić" zakończy rozmowę.Wszystko grzecznie i
                    kulturalnie.
                    Jak ja nie jestem zadowolona z roboty to ją zmieniam.
                    • Gość: Aggie Re: problemetyczny pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 14:19
                      Jesli pracodawca wyjedzie z komentarzem, że za połowę aktualnej pensji znajdzie
                      studenta, który będzie pracowal z uśmiechem na ustach... to pracownik poryczy
                      się ze smiechu. A takie teksty kończa sie tym, że pracownik odchodzi, a owego
                      studenta... jakos nie widać.
                      • malgoszac Re: problemetyczny pracownik 23.10.07, 14:47
                        no wlasnie ... mielismy ostatnio paru studentow - ci, co
                        rzeczywiscie sie do czegos 'nadaja' chcieli zarabiac miesiecznie na
                        reke 1800-2000 zl i to za jakies 20-30h w tygodniu + ruchomy czas
                        pracy
                        • Gość: niusia Re: problemetyczny pracownik IP: *.crowley.pl 24.10.07, 15:49
                          To pecha mieliście. Bez problemu można takich pracowników znaleźć.
                          Młodych i chętnych do pracy. Sama takim pracownikiem byłam. Babka
                          przedemna sie rzucała że za 1200 na pół etatu pracować nie bedzie
                          więc ją zwolnili. Przyjeli mnie częściowo na jej miejsce i na etat
                          dostałam 1200 netto. Mnie to cieszyło że na studiach jeszcze jestem,
                          łapie doświadczenie i mam umowę o pracę. Skończyłam studia i po 2
                          latach zrezygnowałam bo człowiek z czasem chce więcej zarobić ale
                          bez robienia scen i narzekania, po prostu...kasa mi nie pasowała
                          więc znalazłam sobie nową robote bez psunia atmosfery w starej.
                  • Gość: Lena Re: problemetyczny pracownik IP: 80.48.96.* 23.10.07, 18:34
                    To jeszcze raz napiszę - ten pan który pełni obowiązki kierownika
                    nie nadaje się na swoje stanowisko. Bo praca to nie tylko
                    rozdzielenie zadań ale i załatwianie spraw międzyludzkich w
                    podległym mu zespole. Człowiek który ma nawet najlepsze pomysły,
                    umiejętności organizacyjne ale potrafi pracować tylko z zadowolonymi
                    nie ma przygotowania na kierownicze stanowisko. Zwracanie się do
                    pracownika administracyjno-kadrowego z z takim problemem uważam,ze
                    dyskwalifikuje go jako szefa. Ty, jako kadrowa nie załatwisz za
                    niego problemów, raczej powinnaś zanleźć mu kurs zarządzania
                    podległym personelem. Czy on zawsze będzie do kadrowej przychodził z
                    każdym problemem swojego pracownika? jeśli tak, to on nadaje się do
                    wymiany, niestety.
      • Gość: szef Re: problemetyczny pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:20
        Szef w Waszej firmie to porażka. Facet chodzi i obgaduje pracownicę,
        że nic jej się nie podoba! A mamusi też się pewnie już wyżalił. Są
        tacy, którzy myślą, że bycie szefem polega na braniu wyższej
        wypłaty.
        • malgoszac Re: problemetyczny pracownik 30.10.07, 16:00
          no az tak zle nie jest... szef rozmawial tylko ze mna, bo to nie
          pierwszy raz, kiedy cos takiego sie dzieje. Pracownica juz trzeci
          raz z rzedu (w przeciagu ostatniego pol roku) wpadla w
          swoja 'zawodowa histerie'. Niestety reaguje alergicznie na kazda
          zmiane w firmie, ostatnio - zatrudnienie nowej osoby.
          Pomimo kilku rozmow ciagle konczy sie na tym samym - ze musi
          zarabiac wiecej niz inni bo ona pracuje dluzej w firmie. Nie umie
          przy tym podac swoich specjalnych 'osigniec' poza 'poswiecaniem' sie
          pracy. Kazda rozmowa konczy sie ustaleniami i uspokojeniem sytuacji,
          ale za 1-2 misiace znow cos nowego wynika...systematycznie znajduje
          cos, co jej sie nie podoba i z powodu czego ona czuje sie gorsza.
          Jednak jej poswiecenie nie jest specjalnie rozne od tego, co robia
          inni, nie daje tez lepszych efektow.
          Podam moze konkretny przyklad: ok. pol roku temu stwierdzila, ze za
          malo zarabia - podala kwote, odbyly sie negocjacje, udalo sie
          uzgodnic satysfakcjonujacy nowy system wynagrodzen. W zeszlym
          miesiacu zostala zatrudniona nowa osoba na takie samo stanowisko i
          otrzymala oferte - taki sam system wynagrodzen, czyli podstawa +
          prowizja od wynikow. . Wszystko bylo ok dopoki problematyczna Pani
          nie dowiedziala sie o tym, ze druga osoba ma taki sam system
          wynagrodzen - wiec ponownie udala sie do szefa stwierdzajac, ze to
          wobec niej nieuczciwe, bo powinna zarabiac wiecej, bo dluzej
          pracuje... Dodajmy, ze podzial obowiazkow i terenu byl z nia
          uzgadniany przed zatrudnieniem nowej osoby. Wiem, ze place sa
          formalnie 'tajne', ale w praktyce ludzie sami o tym mowia, wiec nie
          mozna bylo tego ukryc. Zreszta ja uwazam, ze ludzie pracujacy na
          tych samych stanowiskach powinni miec rowne szanse i jesli pracuja
          wiecej/lepiej/efektywniej - moga zarobic wiecej od innych.

          Podsumowujac - mysle, ze to jest kwestia zalozen tej pani - ktore
          nie do konca pokrywaja sie z polityka firmy stosowana wobec
          wszystkich pracownikow, tzn dodatkowo wynagradzane sa efekty a nie
          sam staz pracy (tak jest w administracji). Po trochu rozumiem szefa,
          ktory moze miec dosyc tych ciaglych pretensji o wszystko -
          szczegolnie, ze pozostali pracownicy sa naprawde zadowoleni.

          na razie sytuacja znow sie uspokoila - ciekawe na jak dlugo...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka