Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wredny szef...

    05.11.07, 21:44
    Hej,
    w tym wątku proszę o przykłady wrednych zachowań szefów i jak sobie z nimi
    poradziliście:]?
    Pozdrawiam:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: burka Re: Wredny szef... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 00:53
        wredne bydle i tyle...
        jadę po nim, jak po łysej kobyle
        i czekam aż mnie sam zwolni,
        wtedy może trafię na kulturalnego szefa...
        • Gość: fafik Re: Wredny szef... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 08:11
          jak zaczynalem prace to szef byl dla mnie wredny, po moich kilku
          odpyskowaniach znienawidzil mnie, ale za to sie do mnie nie odzywa,
          ale co najsmieszniejsze nie zwolnil mnie.
          • Gość: gościówa Re: Wredny szef... IP: 62.233.197.* 06.11.07, 08:56
            mój był dwulicowy i tak naprawdę zawsze dbał tylko o siebie i swoją
            rodzinę zatrudnioną w firmie. Uśmiechał się pytał co słychać, mówił,
            że jest dobrym wujkiem i że zawsze można przyjść do niego z każdym
            problemem a potem olewał, nie miał czasu, kazał inwigilować za
            plecami, nie doceniał nie chwalił, narzucał dodatkowe zadania poza
            zakresem obowiązków a potem opierniczał, że za wolno i za mało się
            robi normalnej roboty. Jawnie pozwalał na mobbing udająć, że nic nie
            widzi ....... i mogłabym tak w nieskończoność...........
          • Gość: Żabcia Re: Wredny szef... IP: *.chello.pl 26.11.07, 23:34
            Mój szef ma upatrzoną jedną osobę (z tej samej miejscowości co on),
            której przekazuje większość informacji. Reszta musi się dopytywać,
            domyślać lub denerwować. Potrafi za plecami mówić o kimś
            lekceważąco, więc z tego wniosek, że o każdym już zdążył powiedzieć
            kilka "ciepłych" słów. I wszędzie widzi tylko pieniążki i możliwość
            oskubania człowieka...
            • za_ba_wna4 Re: Wredny szef... 26.11.07, 23:49
              W 100% rozumiem co czujesz. Moja poprzednia szefowa nie tylko widziała, ale w
              oczach miała tylko złotówki. Na początku nawet lubiłam swoją pracę do czasu jak
              szefowa (która była współwłaścicielką firmy) pokazała swoje prawdziwe oblicze -
              wrednego wyzyskiwacza, który ani trochę nie szanuje innych, a już zwłaszcza
              swoich pracowników. Babka zlecała mi kupę zadań sama się opieprz... przez
              większość czasu, chodziła co 50 min na papieroska (na jakieś 10 min każdy) ze
              swoją ulubioną pracownicą. Oprócz tego cały czas nabijała się z dostawców
              (oczywiście za ich plecami) jacy to oni są debile i ile udało się jej na nich
              zarobić:/ No i cały czas opowiadała jaka jest wspaniała (a ręczę, że nie
              była-napisanie w miarę zgrabnego formalnego listu było dla niej problemem), a
              cała reszta świata to niedorozwinięty motłoch...Grrr
              • monia420 Re: Wredny szef... 27.11.07, 08:47
                zabawne jest to, ze zawsze źle oceniamy swoich szefów, a potem , gdy
                się nimi stajemy (mam na myśli awans) zaczynamy zachowywać się tak
                jak na własnie oni nauczyli...lub, inna wersja, krytykujemy swoich
                szefów, ale sami nie mamy odwagi założyć własnego małego biznesu i
                zostać szefem.. To własnie osoby przedsiebiorcze, odważne zostają
                szefami i odnoszą sukces, a nie marudy i wiecznie niezadowoleni,
                małostkowi ludzie. To taka moja refleksja z ostanich miesięcy
                poszukiwań pracy, zmianiania zawodu, a nawet bycia szefem...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka