ewa17
07.01.08, 18:11
Witam, mam pewien problem. Od lipca rozpoczelam prace jao handlowiec co wiąże się z obsługa klienta...(nie bede podawac narazie dokjladej firmy)...kilka razy w naszej firmie mamy wizytację i sprawdzanie naszych umiejętnosci...pierwsza wizyta pewnego "Pana" doprowadziła mnie do rozpaczy. Pracowałam zaledwie 2 tyg, nie wszystko jeszcze potrafiłam, a zostałam już na wstępie skreślona, nazywana od zakręconych i od takich co nie potrafią się odnalezc.Ok jakoś to przeżyłam, ale następne wizyty były identyczne, przez cały czas ta osoba mnie się czepiała, cały czas coś jej nie pasowało, cały czas doprowadzała do tego, że moja samoocenta sięgała i sięga niżej niż ziemia. Wszystko było by w porządku, gdyby ta osoba tak samo czepiała się o takie rzeczy innych pracowników lecz takie uwagi ma tylko do mnie, mimo tego że np inne pracownice popełniają te same błędy. Ja nie miała bym nic przeciwko temu gdyby wszystkich traktował na równi, ale niestety tak nie jest. Ja zrozumiała bym gdybym sie nie nadawała, ok nie kazdy nadaje się do wszystkiego, ale dlaczego stosuje ta osoba dwie miary....Tym bardziej że mój prawdziwy pracodawca jest ze mnie zadowolony a moji współpracownicy uważają że ja się nadaje do tej pracy i właśnie powiedzieli mi że to mobbing z jego strony. Minęło już pół roku mojej pracy w koncu doprowadziło to do tego że zwalniam się bo psychicznie juz nie wyrabiam. Nienawidzę tego człowieka i zastanawiam sie nad sprawą w sądzie, ale nie wiem czy to ma sans...
Powiedzcie co o tym sądzicie...