Gość: terek
IP: *.chello.pl
17.01.08, 00:11
Kumpel z pokoju zaproponował zamianę stanowisk pracy (na zasadzie
zmiana miejsca siedzenia w pokoju, ja tam gdzie on, on tam gdzie
ja). Zgodziłem się. Po dwóch tygodniach odwidziało mu się, podał
powód że go razi światło czy coś (mnie nie raziło). Zamienilibyście
się z powrotem? Bo ja rzuciłem coś na odczepnego, wk***** mnie gość.
Ostatnio on zagrozil ze jak sie nie zgodze to przeniesie sam nasze
rzeczy :-P