Gość: ja Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: *.lomza.mm.pl 07.04.08, 15:13 potrzebuje pomocy w konkursie mozecie glososwac codziennie z gory dziekuej:)www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=278&id=3726&from=gallery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: 213.17.223.* 07.04.08, 17:51 Chwała autorowi wątku!!! ;) No to teraz ja się wyżalę.... Zacznijmy od tego że 6 czerwca mam bal gimnazjalny klas trzecich. Najlepsza restauracja w mieście, w ogóle wystrój sali stołów perfekcyjny, wykwintne jedzenie itd. Zasadniczy problem, że będę jedynym wyjątkiem, który na ten "bal" nie pójdzie. Jaki ja protest usłyszałem kiedy to oznjamiłem: jak ty możesz, znaczy że nasza klasa nie jest dla ciebie ważna etc. Ściemniłem, że jadę do Warszawy na Upiora w Operze, na którego w rzeczywistości jadę w maju xD I tutaj: aach tak, a więc jakieś głupawe przedstawienie jest dla ciebie ważniejsze niż my.... można by tak długo o tym gadać! Kłamię z tym przedstawieniem dla świętego spokoju. Jednakże muszę przyznać, że ten ów Upiór jest niejako ważną postacią w mym życiu i niezdzierżyłbym gdybym go nie obejrzał! ;) Nasuwa się pytanie: dlaczego nie idę? Otóż ten "bal" od siedmiu boleści to on się tylko tak nazywa. Fakt... na początku przejdzie się tego durnawego poloneza, wszyscy pięknie ubrani, zdarzą się wyjątki że jakaś laska ma niewydepilowane szkitki, albo ubrała glany (tak, coś takiego się zdarza!), jakiś samiec spocił się na widok pani dyrektor, hitem są białe skarpetki. No po prostu palpitacji serca idzie dostać jak się patrzy na tych prostaków. Ja się aż głupio czuję kiedy wchodzę w pełni galowym stroju, odwalony i patrzy na mnie towarzystwo jeansów i białych skarpetek. Ale do rzeczy... Wszystko byłoby fajnie gdyby to w istocie był bal. Bo po przeteńczeniu tego poloneza, mija piętnaście minut w ciągdu których znikają wszystkie chipsy (fuj) i frytki. Po tym czasie wszyscy sru do kibla i się przebierają. Zaczyna się normalna dyskoteka. Więc? Co to za bal - od dupy strony! Ktoś może się zastanawiać skad mam takie zdanie - zdjęcia, poza tym byłem na takim balu w 6 klasie, dokładnie to samo. Po prostu nie mam ochoty tam siedzieć, nie chcę się bawić, nie chcę tam przebywać. De facto lubię swoją klasę, ale nie rozumiem dlaczego oni nie umieją uszanować mojej decyzji?! W ogóle towarzystwo na takich imprezach tak sztucznie się zachowuje, że to się w głowie nie mieści. Wszyscy się do siebie miziają; jest tak cukierkowo że się żygać chce! Takie imprezy są dziwne. Lubię imprezy ale na pewno nie w intencji integracji, ponieważ z takim zamiarem nigdy taka nie będzie. Najlepsze są luźne zabawy, które bez szczególnych przygotowań same z siebie są integrujące. Pozdrawiam współproblematyków! ;) PS Może jednak ma ktoś bilet na tego Upiora na 6 czerwca? Chętnie pojadę 2 razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:51 Artur - teraz wszystko jasne! już wiemy że nas ściemniasz. nie zostaje mi nic innego niż wydrukować twój post i pokazać całej klasie. ps. nie wierzę w taki przypadek, że jest 2 Arturów idących na Upiora zamiast na bal. szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
astromagnetica Re: nie znosze imprez integracyjnych 07.04.08, 19:16 Ja wyznaje zasadę: w pracy się pracuje, a nie integruje. Dystans. Minimalna wymiana grzeczności. A życie prywatne/towarzyskie prowadzę poza pracą. Uważam się za towarzyską osobę ale na cóż mi niby-znajomi z pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: nie znosze imprez integracyjnych 07.04.08, 22:53 ja tam lubie, bo na codzien pracuje z dala od centrali - 2-3 razy w roku w fajnym miejscu sprawia ze czuje sie naprawde czescia tej firmy a niecalkowicie luznym wolnym strzelcem:) Ciekawe jest dla mnie to ciagle zarzekanie sie - zadnych znjomosci w pracy - w koncu inni znajomi tez gdzies pracuja:) Mysle ze tak naprawde chodzi o umiejetnosc dystansowania sie od pracy, a to rzadka umiejetnosc;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.08, 08:35 anula36 co to za firma, w której pracujesz, a której imprezy integracyjne tak chwalisz? Ja naprawdę nie mam generalnie nic przeciwko imprezom integracyjnym, ale niech one będą dobrowolne, albo niech istnieje możliwość zabierania na nie osób towarzyszących. Pytam po raz kolejny - dlaczego ja mam siedzieć w domu z dziećmi i stertą rzeczy do zrobienia, w czasie kiedy mój M będzie się integrował ze współpracownikami w ciągu dnia uczestnicząc w grach, a wieczorem popijając drinki i tańcząc na dyskotece. Tymbardziej, że jest handlowcem, który ma indywidualne plany do wykonania i jest z tego rozliczany jako jednostka; nie pracuje w zespole, którego praca wspólna ma przełożenie na wyniki jego sprzedaży, czy też wypracowaną premię. Dla mnie to punkt nie do przejścia i zmiany poglądów, niestety. Przez 7 lat musiałam znosić jego wyjazdy i integracje i w tej chwili powiedziałam KONIEC. Jeżeli nie jadę z nim, to albo on rezygnuje i nie jedzie, albo jedzie i kończymy nasz kilkunastoletni związek. Nie po to jest się małżeństwem, żeby imprezować oddzielnie, jeździć osobno na wakacje czy też wycieczki zagraniczne. Można to z powodzeniem robić razem, włączając w to nawet swoich znajomych. Firmy, w których pracowałam i pracuję robią różnego rodzaju eventy włączając w to za każdym razem rodzinę pracownika. Czy to faktycznie jest gorszy rodzaj od tego solo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sxo Popieram IP: *.icpnet.pl 28.04.08, 19:25 Popieram. Jeśli firma zabiera pracownika na weekend, to niech pozwoli mu zabrać męża/żonę/dziewczynę/chłopaka. Z drugiej strony spotkałem się ze stwierdzeniem, że "Wyjazdy integracyjne są po to, żeby było łatwiej zdradzać". Coś w tym jest - to do przeciwników zabierania osób towarzyszących na firmowe wyjazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
na-luzie Re: nie znosze imprez integracyjnych 08.04.08, 21:59 ależ się mój wątek rozrósł - proszę proszę :D jak pisałam wcześniej niedługo mam imprezę integracyjną, i strasznie marudziłam.... nie miałam ochoty iść, ale teraz już wiem że będzie to na... ściance wspinaczkowej!! nieźle co? wreszcie się postarało szefostwo! w piątek koło 14 zabiera nas autokar i jedziemy do hulakula w podziemiach BUWu. zrelacjonuje wam jak było :D Odpowiedz Link Zgłoś
axel11 Z grubej rury 09.04.08, 00:09 No fajnie. Nie bede sie integrowac z ludzmi, z ktorymi pracuje. Potraktujcie mnie od naiwnych idealistek z "tredowatej", jesli chcecie... Smutno mi sie robi i jakos tak orwellowsko jak sobie czytam ten pseudohumorystyczny watek. Prezentujecie jakas tam srednia statystyczna urzednikow, kadr, whatever. Po pomnozeniu otrzymujemy spoleczenstwo tworzone w czesci przez ludzi, ktorzy stawiaja sobie za cel nie-komunikacje przez osiem godzin dziennie, przy aktywnym kreowaniu rzeczywistosci ktora wszyscy musimy znosic. W tej rzeczywistosci przedsiebiorstwa sa tylko kupa sfrustrowanych niewolnikow podzielonych na jednostki, nieufne, falszywe i przestraszone. Przedsiebiorstwa, w ktorych dupek-dyrektor moze z palcem w nosie kazac wylac kazde gowno do pobliskiej rzeki, bo wszyscy czuja sie zbyt samotni, aby zareagowac. I tylko czekaja az dzien sie skonczy i beda mogli obsmarowac tylki kolegom i publicznie sie pooburzac na artykul w gazecie o toksycznej rzece. Ale w robocie sie nie jest od myslenia i dzielenia pogladami z innymi - do tego trzeba by minimum... integracji byc moze? Ale takiej autentycznej? Jestescie pewni, mili forumowicze, ze absolutnie wszystko zalezy od waszej nielubianej dyrekcji? Naprawde jestescie tylko kukielkami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiuuś Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 20:02 znam tą sciankę - chodze tam czasami z kumplami z azs uw, ale szczerze mowiąc nie wyobrażam sobie np. mojej firmowej imprezy tam: paniusie księgowe tipsy by połamamły buhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Integracja na ściance to pułapka :) 02.05.08, 12:41 na-luzie napisała: > niedługo mam imprezę integracyjną, i strasznie > marudziłam.... nie miałam ochoty iść, ale teraz już wiem że będzie to na... > ściance wspinaczkowej!! > nieźle co? wreszcie się postarało szefostwo! Nooo... Ty będziesz wisieć na ściance na wysokości któregoś piętra, a twój szef będzie trzymał linkę asekuracyjną, potrząsał nią lekko i pytał przy tym "No to jak, podpisze pani ten rozszerzony zakres obowiązków czy nadal ma pani opory? A czuje pani jak ta linka trzeszczy?" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 06:38 tak się składa...ze w żadnej z firm, w których pracowałem, nie było imprez integracyjnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
risteard Re: nie znosze imprez integracyjnych 29.04.08, 14:23 Jak dotąd nikt nie napisał o co tak naprawdę chodzi w organizacji tych imprez. A powie wam to każdy HR-owiec. To idealna okazja, aby poznać prawdziwy charakter ludzi i chętnie korzystają z tego zarządy korporacji, zapraszając często na takie spotkania incognito psychologów. Człowiek, któremu pozwoli się na swobodne zachowanie okazuje takie swoje cechy, których nie pokaże w formalnych sytuacjach służbowych. Te wszystkie na pozór niewinne zabawy, konkurencje sportowe, balety - tak naprawdę służą wprawnemu obserwatorowi do wyłonienia liderów i jednostek uległych. Nie skakałeś nigdy na bungie, a teraz masz okazję. Firma płaci, wszyscy się świetnie bawią. Musisz skoczyć. Boisz się? Nie chcesz? A może przed wyzwaniami zawodowymi też się kiedyś cofniesz? Masz słaby charakter, trzeba Ci się uważniej przyjrzeć w biurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: nie znosze imprez integracyjnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 12:47 Chyba raczej nie każdy - ja z hr jestem związana ładnych parę lat, od kilku lat na stanowiskach kierowniczych, przekrój przez bardzo różne firmy i nigdzie nie były stosowane tego typu zagrywki. Są sposoby dużo bardziej normalne i dające bardziej wiarygodne wyniki, żeby oceniać potencjał swoich pracowników, niż takie kretyństwa. Niestety wiele złego na takich imprezach dzieje się na skutek braku jakiejkolwiek kontroli ze strony przełożonych, a także przy ich akceptacji, a wręcz nakłanianiu do różnych rzeczy "bo tak wypada", "bo nie chcesz być chyba odmieńcem" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Jak to 'o co'? Przejrzyj poprzednie posty 02.05.08, 12:37 risteard napisał: > Jak dotąd nikt nie napisał o co tak naprawdę chodzi w organizacji > tych imprez. A powie wam to każdy HR-owiec. A kto by ich słuchał :) > Te wszystkie na pozór niewinne zabawy, > konkurencje sportowe, balety - tak naprawdę służą wprawnemu > obserwatorowi do wyłonienia liderów i jednostek uległych. A potem szef pozbywa się liderów z firmy, bo czyhają na jego stołek :) > Nie > skakałeś nigdy na bungie, a teraz masz okazję. Firma płaci, wszyscy > się świetnie bawią. Musisz skoczyć. Boisz się? Nie chcesz? A może > przed wyzwaniami zawodowymi też się kiedyś cofniesz? Chętnie bym pokazał te bzdury np. pani księgowej w firmie, w której poprzednio pracowałem. Jest świetnym pracownikiem, _F_achowcem (przez duuże F), takim autorytetem w dziedzinie księgowości, podatków i podobnych, że chyba samego Modzelewskiego mogłaby uczyć VAT-u. I co, zapędziłbyś ją na bungee czy paintball żeby sprawdzić jej "prawdziwy charakter"? A co, jeśli skoku na bungee odmówi np. sam szef firmy, który jest świetnych fachowcem lubianym przez pracowników, ale niestety ma lęk wysokości? Też mu powiesz "trzeba się panu uważniej przyjrzeć w biurze"? Chciałbym przy tym być :) Odpowiedz Link Zgłoś
kimmie_baby Re: nie znosze imprez integracyjnych 01.05.08, 05:50 tak, to straszne też tego nie cierpię ale niestety jak nie pójdziesz to będzie kiepsko później Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen I jak było? 02.05.08, 12:43 na-luzie napisała: > w połowie kwietnia znów nas integrować będą - cholera mnie bierze wrrr Hmmm, autorka się nie odezwała. Coś się musiało stać na tej ściance wspinaczkowej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiolka Re: Nieznosiłam do czasu Nowej Ery - polecam IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.08, 13:12 Dokładnie.. Tak samo uważam, gdyż mam u siebie więcej Panów ok. 30stki, którzy jak wypiją drinka zaczynają być zbyt odważni.. Ostatnio firma eXpedition nam organizowała integrację - to na szczęście zadbała o to, aby osoby, które były tam a jednak nie do końca chciały się z nimi integrować miały jakieś inne zajęcie. Expedition chyba z Wiązowny zorganizowali nam spa, fryzjera - przystojnego masażystę i wiele innych atrakcji dla kobiet. Więc teraz to z nimi mogę już zawsze jeździć ;) Byłam 2 razy i wspominam SUPER BARDZO DOBRZE - wcześniejsze dwa z innymi niezbyt. Odpowiedz Link Zgłoś
monia420 Re: Nieznosiłam do czasu Nowej Ery - polecam 06.02.09, 10:41 A ja jestem żoną takiego męża, który co jakiś czas na integrację musi/chce pojechać. I nie lubię, bo proszą go samego, tak jakby rodzina nie istniała, jakby nie miała wpływu na jego karierę (to przecież żona zajmuje się domem, prasowaniem, dziećmi jak mąż w delegacjach ważne kontrakty załatwia), on znika na całą noc, albo kilka dni i Bog wie co robi. Tłumaczy mi, że klient dba o dobre układy, albo mają fundusz i jak nie pojedzie to się zmarnuje - prawda. A jednocześnie Ci wspaniali koledzy i koleżanki z pracy, którzy są tacy cudowni, nie są w stanie się skrzyknąć za SWOJE pieniądze na kręgle czy na weekend w Szczyrku. I od razu zbijam tych, którzy zarzucą mi, że jestem nienormalna - jestem, żyję z organizowania imprez firmowych i wiem jak to wygląda:( Wiem też, że najlepsza impreza służbowa na jakiej byłam, to taka, gdy się skrzyknęłyśmy i poszłyśmy do klubu ZA SWOJE pieniądze. Każdy był tam bo chciał, pił i jadł to co chciał i to naprawdę miało sens... Odpowiedz Link Zgłoś
guuglarz Re: nie znosze imprez integracyjnych 12.10.15, 11:33 Moim zdaniem impreza integracyjna jest zależna od jej organizacji. W naszej firmie takimi imprezami zajmuję się Adrenalina & Motywacja Club. Mimo, że również nigdy nie byłam przekonana do tego typu imprez, to lubię imprezy przez nich organizowane. Ostatnio braliśmy udział w projekcie Islandia. Było niesamowicie. Nie mogę doczekać się kolejnej imprezy. adrenalinaclub.pl/project/islandia/ Odpowiedz Link Zgłoś
apeuro-solutions Re: nie znosze imprez integracyjnych 15.12.15, 13:43 A dlaczego nie znosisz takich imprez ? Sama nie lubię takich imprez, które polegają tylko na piciu %. Cenie firmy, którym naprawdę zależy na zintegrowaniu zespołu, których imprezy integracyjne mają jakiś zamysł, konkretną wartość dla pracowników. Zintegrowany zespół jest b.dużą wartością dla firmy. Odpowiedz Link Zgłoś