Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    damesy z HR

    IP: *.gprs.plus.pl 31.05.08, 11:36
    no i stało się, ja też trafiłam w końcu na kosmitke z działu HR,
    która żyje w swoim świecie kosmitów...; od pewnego czasu szukam
    pracy, teraz nie pracuję, nie mam ciśnienia zależy mi na znalezieniu
    naprawde czegoś dobrego a nie kolejnego obozu pracy; w zeszłym
    tygodniu byłam na rozmowie w zachodniej korporacji, już na pierwszej
    rozmowie paniusia z HR podważała moje kompetencje ale nic ...nie
    przywaliłam jej ale wczoraj paniusia przeszła samą siebie; na
    stanowisko na które aplikowałam wybrany został ktoś inny natomiast
    dla mnie mają inną oferte - porządkowania pewnych rzeczy za rok 2007
    a może nawet i za rok 2005 i 2006 - wyszłoby w praniu; paniusia
    zadzwoniła wczoraj i po wstępie opisującym oferte nie do odrzucenia
    (notabene oferta jak dla taniej siły roboczej)mówi do mnie, cyt. "i
    tak nie ma pani nic do roboty"; po pierwsze gucio ją obchodzi czy
    mam coś do roboty czy nie mam-nie jej interes, po drugie nawet
    jeżeli tak myśli to profesjonalista zostawia takie przemyślenia dla
    siebie - no ale czego wymagać od kosmitki; powiedzcie mi skąd się
    biorą takie dziwaczki w HR i czym tak naprawde te panie zajmują się?
    nadmienię, że pensje i całe kadry robi w tej firmie dział księgwości
    Obserwuj wątek
      • przytulasek10 Re: damesy z HR 31.05.08, 11:39
        "matki, żony i kochanki" wyższego szczebla, rzecz jasna
      • Gość: Kasienia Re: damesy z HR IP: 92.9.168.* 31.05.08, 20:29
        HR to brzmi dumnie...takie lale mysla pewnie, ze Pana Boga za nogi
        zlapaly, bo maja 'moc' zmieniania czyjegos zycia, dajac mu prace lub
        nie w zaleznosci ktora noga wstaly...mozliwe, ze nigdy nie byly w
        sytuacji takiej jak wiekszosc z nas szukajacych pracy, biegajacych
        na rozmowy, wertujacych ogloszenia itp, a to dlatego, ze chwycily
        sie pracy w kadrach i spedza w nich reszte zycia...zero empatii i
        zrozumienia, bo niby skad?
        • aass3 Re: damesy z HR 16.06.08, 13:44
          Kasienia co ty za bzdury opowiadasz, myślisz, że nie znalazłaby sie
          osoba wśród pracujących w tej branzy, która przez miesiące nie
          szukała pracy? Która miała problem ze znalezieniem odpowiedniej dla
          siebie pracy, która biegała również na rozmowy>?
          Nie mozna generalizowac, owszem na pewno znajda się takie które nie
          maja zielonego pojecia w tej branży, ale to przeciez jest tak we
          wszystkim, że sa i tacy i tacy!!
          "zero empatii i zrozumienia, bo niby skąd"? bez komentarza to
          pozostawie!
          • Gość: Kasienia Re: damesy z HR IP: 92.11.173.* 17.06.08, 23:13
            Prosze, czytaj mnie uwaznie...napisalam 'mozliwe' a nie 'na pewno' a
            to pewna roznica, chyba ze masz problemy z czytaniem ze
            zrozumieniem. I po co od razu taki agresywny ton- nie masz sie gdzie
            wyzyc to zrob pare kolek dookola bloku, moze Ci ulzy...
        • masssa1 Re: damesy z HR 27.06.08, 09:44
          Myślę, że bardziej chodzi tu o brak przygotowania do zawodu i
          pełnionej funkcji. Po prostu miałaś pecha i trafiłaś na amatorki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka