Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      licza sie tylko znajomosci...niestety...

    IP: *.radom.vectranet.pl 04.06.08, 18:57
    Witam chcialabym poruszyc sprawe, ktora jak sie domyslam dotyczy
    wielu ludzi. Jestem magistrem ekonomii (wlaczajac w to zagraniczna
    uczelnie), mam pewne doswiadczenie na stanowisku zastepcy kierownika
    marketingu, po kursach j.ang. oraz po praktyce w banku...i co??i
    nic!! nie moge znalezc pracy w banku (chodzi o miasto Radom),
    poniewaz w wiekszosci zatrudniane sa niekompetentne osoby, tzn.nie
    po bankowosci lecz np. po turystyce, ktore na rozmowie kwalifik. nie
    potrafily powiedziec ile to jest 2% z 20..:/ no smiech na sali. Ale
    coz widac nie liczy sie to, co ma sie w glowie i co sie ukonczylo,
    lecz to ile ma sie znajomosci!!
    kolejna kwestia: ogloszenia dotyczace pracy w Radomiu, tzn. 5
    ogloszen na krzyz tak dla picu, zeby nie bylo..a tak naprawde
    rekrutacje odbywaja sie "potajemnie" dla znajomych innych znajomych,
    jesli ktos nie zalapie sie na poczte pantoflowa to kaplica..nie ma
    szans na cokolwiek..dotyczy to glownie bankow. Jestem wsciekla!!i
    jak tu nie wyjezdzac z Polski!! :((
    Czy ktos ma jakies uwagi??
      • Gość: samozycie Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: 83.13.74.* 04.06.08, 19:15
        Ale nie ma to jak Kraków...Przebija w układach wszystkie miasta, w
        konkurencji także i nawet w marnych zarobkach- porównywalnych do
        pensji w małych wioskach, gdzie koszty życia 5 razy mniejsze.
        Najlepiej jest na rozmowach kwalifikacyjnych do urzędów. Spełniasz
        wymagania formalne, na rozmowę przychodzisz obkuta z kilku ustaw i
        kodeksów- nie są w stanie zagiąć Cię na żadnym pytaniu. Wychodzisz z
        rozmowy zadowolona, przecież wszystko wypadło świetnie- ,a za
        tydzień dowiadujesz się, że dziwnym trafem punktów zabrakło z nie
        wiadomo czego, nie wiadomo jakich:-))) i przyjęto kogoś innego.
        Chory kraj.
        • Gość: princessa Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: *.radom.vectranet.pl 04.06.08, 20:20
          Co do urzedow, to juz nawet ich nie biore pod uwage..po 1sze tony
          kserokopii wysylanych (przeciez wymagania formalne na maxa),
          oczywiscie kilka ustaw i "maly" tescik..ktory jak wiadomo jest
          fikcja. Prawda jest taka, ze akurat znam warunki zatrudniania w
          Urzedach bardzo dobrze. To jest jasne jak slonce!!rekrutacja dla
          picu, a posade otrzymuje np. sasiadka znajomej..No chyba, ze akurat
          spodobam sie facetowi ds rekrutacji, bo oczywiscie kobieta od razu
          odrzuci potencjalna konkurencje..jezeli widzi, ze moze byc lepsza od
          niej..ale porazka!! pozostaje tylko pic..
      • Gość: kowianeczka Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: *.lodz.msk.pl 04.06.08, 21:17
        Ja myślę, że problem jest w czym innym. Piszesz, że zamiast ciebie przyjmują do banku osoby po turystyce. Nie sądzę, by na jakimś stricte bankowym stanowisku mogła pracować osoba bez ekonomicznego lub prawniczego wykształcenia. Najwidoczniej trafiasz na momenty, w którym bank ma do zaoferowania przede wszystkim stanowiska szeregowe, związane z obsługą klienta, na których wynagrodzenie oscyluje wokół 1200 netto. Dlatego też nie chcą zatrudniać osoby takiej jak ty, po ekonomii i z doświadczeniem, bo wiedzą, że będzie ona takim stanowiskiem nieusatysfakcjonowana. A do obsługi klienta nie potrzeba mieć wykształcenia związanego z bankowością.
        • Gość: princessa Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: *.radom.vectranet.pl 05.06.08, 13:19
          no niestety jestem w kropce, na szeregowe stanowiska nie chca..na
          wyzsze tez nie bo musze miec min 2 letnie doswiadczenie..chyba
          zostane poeta ;)
          no nic dzieki za uwage :)
      • Gość: goliat Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 18:35
        Uciekaj z Radomia i to jak najszybciej, ja zrobiłem to dwa lata temu
        i nie żałuje, w Radomiu mają pracę ci którzy albo mają układy i
        znajomych albo ci którzy mieli poprostu szczeście, a takich jest
        niewielu, zarobki są mizerne, także nawet jak znajdziesz tu prace to
        nie dorobisz sie niczego, co najwyżej choroby nerwowej
        • Gość: princessa Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: *.radom.vectranet.pl 06.06.08, 13:03
          hehe dzieki za ta cenna rade ;) wlasnie probuje sie wyrwac!
          • Gość: dobra rada Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... IP: *.centertel.pl 07.06.08, 01:18
            witam, nie chce mi się wczytywac w szczegóły, które i tak nie maja
            znaczenia, ogólny obraz wyłania się nader wyraźnie po pobieżnej
            lekturze "wypocin" .... sam temat mówi już wszystko :) "liczą sie
            tylko znajomości..." właściwie nie musisz nic więcej pisać, z takim
            podejściem do "życia" trudno Ci będzie znaleźć pracę (ale to Twoja
            sprawa) ja reprezentuje "drugą stronę" tego medalu
            czyli "pracodawców" pracuję jako osoba szukająca ludzi do pracy i
            nigdy mimo kilkunastu lat w zawdzie nie miałem ani razu takiego
            zlecenia przy którym ktokolwiek faworyzowałby "znajomych królika"
            (mam nadzieję, że rozumiesz cytat)jeśli uważasz, że skończone szkoły
            to przepustak do czegokolwiek to SIĘ MYLISZ, owszem są one ważne ale
            liczy się mnóstwo innych rzeczy ! a studia to tylko dodatek, z takim
            podejściem idź "kopać rowy" bo niczym nie różnisz się od tych którzy
            to robią ! oni też tylko potrafią narzekać ! ktoś, kto dzisiaj
            pisze, że liczą się tylko znajomości jest ...... dzisiaj jest
            właśnie ten moment kiedy śmiało można powiedzieć, że to pracownik
            dyktuje warunki ! TYLKO UWAGA trzeba umieć z tego korzystać a nie
            wykorzystywać lub narzekać ! a jak Ci się nie podoba to załóż własną
            firmę alb idź na "kuroniówkę" (ciekawe czy ktoś z Was zna etymologię
            tego sformułowania ? )
            miałem dzisiaj na rozmowie chłopaka, który wyrwał się z biedy i
            nedzy, któremu rodzice "tłukli do głowy" żeby w firmie budowlanej, w
            której pracował (5 lat i skończył studia jednocześnie) popracował
            rok i poszedł na zasiłek :) a on miał to gdzieś i mimo, że nie jest
            może "orłem" ale wie czego chce, może nie zawsze dokonywał słusznych
            wyborów ale DOKONYWAŁ ICH i wyciągał wnioski i NIE NARZEKAŁ i NIE
            NARZEKA ... jest zwykłym, skromnym, pełnym życia i checi do pracy
            facetem .... i takich właśnie ludzi szukają pracodawcy (nawet jeśli
            mają świadomość,że ktoś taki popracuje u nich "chwilę") ....
            życzę mimo wszystko powodzenia w poszukiwaniu ....
            ... a jak się nie uda to do świata polityki lub urzędów ... tam jest
            mnóstwo pokrewnych Tobie ....
            • Gość: princessa Re: IP: *.radom.vectranet.pl 07.06.08, 16:42
              zaczynajac watek liczylam sie oczywiscie z krytyka, moj naglowek
              mial byc taki jaki jest..tzn. dosyc kontrowersyjny. Bardzo dziekuje,
              ze moje zamierzenia sie spelnily: a mianowicie chcialam poznac
              opinie 2 stron, i udalo sie.
              Musze zaznaczyc, ze reprezentuje grupe ludzi, ktorzy boja sie mowic
              glosno jak jest naprawde, jednak wierza w siebie i swoje
              umiejetnosci ;)
              natomiast jesli ktos wyraza tak ostra krytyke, twierdzac ze nie
              wczytal sie w szczegoly a nazywajac "wypocinami" po naglowku, to juz
              widac jakie sie ma podejscie do pracownika. Wyraznie zaznaczylam o
              jaki region chodzi..Ale coz pozostaje mi pogratulowac,iz Ty jako
              zatrudniajacy jestes na wlasciwym miejscu, skoro nikogo nie
              faworyzujesz :D

              • Gość: Królowa Re: IP: *.net.pulawy.pl 07.06.08, 17:46
                Zgadzam się w 100%, różnie z tym bywa ale żeby zdobyć dobrą- stałą
                pracę a nie na 3 mce i bez umowy i podobnych warunkach bez "układów"
                w mniejszych miastach się nie obejdzie. Mi własnienie przedłużono
                ponieważ takowych "układów" nie mam a na moje miejsce pracy była
                osoba która "układy" miała. I pomimo obietnic i zapewnień ze mam b.
                dobre studia skończone i jestem dobrym pracownikiem w firmie nie ma
                dla nmie miejsca. A na moje miejsce kto przyszedł-studentka z
                zaocznych studiów bez doświadczenia (czyjś pociotek-dokładnie wiem
                czyj).Wyć się chce.
            • sanjoseshark Re: licza sie tylko znajomosci...niestety... 07.06.08, 17:53
              Zaprzeczasz sam sobie. Jesli jest rynek pracownika, to pracownik powinien miec w
              dupie kogo szukasz ty, jako pracodawca. Dopoki mozesz wybrzydzac, nie mozna
              mowic ze pracownicy dyktuja warunki.
    Pełna wersja