Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Znalezienie inżyniera graniczy z cudem

      • Gość: Nieinżynier Nie mylić Inżyniera z Polskim Inżynierem. IP: *.chello.pl 20.10.08, 15:00
        Przyjaźnię się z dwoma polskimi inżynierami, absolwentami Politechniki Łódzkiej,
        z tytułami magister inżynier.

        I nie umieją nic. Dość dobrze wyjaśnili mi sytuację i tak dalej, ale jednej
        rzeczy nie zaakceptowałem - jeżeli daje się komuś dyplom, pozwala mu zdać
        egzaminy, to on powinien coś znaczyć.

        A nie znaczy nic.
        • Gość: ewa Re: Nie mylić Inżyniera z Polskim Inżynierem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 15:17
          Politechnika, te ciężkie studia. Wystarczy troche praktyki i jest to
          b. wydajny i myślący fachowiec.
          "Nieinżynier" kim ty jesteś, aby oceniać ich wiedzę? Chyba
          złodziejem.
          • Gość: Nieinżynier Re: Nie mylić Inżyniera z Polskim Inżynierem. IP: *.gsz.pl 21.10.08, 11:03
            Rasowa Poleczka. Od razu od złodziei wyzywa, bez powodów i dowodów, obrzuca
            śmieciami.

            Co do wiedzy - nie ja, a oni sami, moi przyjaciele, ją ocenili.
            Oni, i rynek pracy, który nie potrzebował tak wykształconych Magistrów Inżynierów.

            Nie twierdzę że ciężko się uczyli, ale skoro skończyli uczelnie i dostali
            dyplomy, powinni coś umieć.
      • Gość: ewa Do kasy nie potrzeba inżyniera. Propozycja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 15:09
        Za rozprowadzenie centralnego ogrzewania w mieszkaniu 70mkw. facet
        życzy sobie 4500zł za robociznę(3-4dni pracy). Uprawnienia:szkoła
        zasadnicza zawodowa i 3-miesięczny kurs w centrum kształcenia
        zawodowego. Po studiach, za miesiąc pracy tego nie zarobisz.
      • Gość: ARDO Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.stk.vectranet.pl 20.10.08, 15:41
        Pytam.Jestesmy z zona po AGH,dyplomy z wyroznieniem.Kierunek geodezja i
        kartografia.Ostatni rok studia TUM Monachiu.Gdzie znajdziemy godziwie platna
        prace??Slask i Krakow.Bo szukalismy ale nie ma zapotrzebowania.Moze ktos cos
        wie???
      • kerczer Zaufajcie Gazecie ona was wyprowadzi... 20.10.08, 16:08
        A teraz troche powazniej.
        Dlaczego jest taka duzo rozbieznosc pomiedzy tym co pisze Gazeta Wyborcza, a tym
        co pisza czytelnicy, absolwenci politechnik, inzynierowie na ten temat?

        Gazeta, jedna z najwiekszych i najbardziej wplywowych w Polsce, ma przeciez do
        dyspozycji najlepszych dziennikarzy wybranych wlasnorecznie przez zaluzonego
        opozycjoniste, ktory siedzial w wiezieniu za czasow PRL, i ktory podobno teraz
        dzieki temu zna sie na wszystkim. Elokwentne wywody dziennikarza sa przeciez
        bardzo rzeczowe i przekonywujace i starannie podparte statystykami i opinia
        ekspertow, ze znanych i szanowanych instytucji naukowych w Polsce, i mogacych
        podpisac sie dluga lista tytulow naukowych i zawodowych.

        Skad ta rozbieznosc? Dlaczego ludzi tak trudno przekonac, ze pracy dla
        inzynierow jest wbrod (5 ofert na jednego inzyniera!)? Ze to oni inzynierowie
        stawiaja warunki a nie "bezradni prezesi i dyrektorzy". Zaufajcie gazecie a ona
        was wyprowadzi, ona wam pomoze znalezc prace waszych marzen!?

        Dlaczego ludzie nie wierza gazecie, pierwszej "niezaleznej" gazecie w
        demokratycznej Polsce, spadkobierczyni ruchu Solidarnosci, gazecie prowadzonej
        przez elity intelektualne Polski i wspieranej (na wzajem) przez medrcow
        europejskich jak np pan Walesa (byly prezydent, absolwent szkoly zawodowej) i
        takich doradcow obecnego rzadu jak pan "Professor" Bartoszewski (powstaniec,
        skonczyl mature, dostal prawie kilkanascie nagrod od para-politycznych
        organizacji niemieckich za swoje "bezinteresowne" propagowania "pojednania na
        kleczkach" lub jak kto woli niemieckiej polityki wschodniej w Polsce, ekspert do
        spraw polskiego "bydla, debilow, karlow moralnych").

        Ludzie wezcie sie w garsc i wykazcie troche szacunku dla intelektualnych elit
        Polski. Nie traktujcie GW jak Trybuny Ludu bo jest obrazliwe i mozna za to
        wyladowac w sadzie (patrz procesy Michnika o znieslawienie).

        Musicie zrozumiec, ze wyksztalcenie to nie wszystko, licza sie tez uklady,
        znajomosci i szczere checi wspolpracy z decydentami po drugiej stronie stolu.
        Odrzuccie uprzedzenia i uczcie sie od najlepszych, uczcie sie od tych, ktorzy
        odniesli sukces w obecnej Polsce i o ktorych codziennie mozna z duma czytac w
        polskich gazetach, np walczacy od pokolen z falszem i zaklamaniem pan Michnik,
        ofiara totalitaryzmu i nagonki pan Maleszka, mgr Kwasniewski, Professor
        Bartoszewski, dr Walesa, ambasadorka polskiej kultury Doda, medialna twarz PO
        Palikot, kulturalni i dyplomatyczni bracia Kaczynscy, ...

        Pamietajcie, jezeli zrozumiecie na czym polega ich sukces to sami osiagniecie
        podobny sukces...

        :)
      • Gość: ryttry Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 16:16
        Kierunki zamawialne - to byl glupi pomysl kase dostaje tylko paru najlepszych
        studentow (ktorzy pewnie i tak mieli w zamiarze studiowac techniczny
        kierunek). Problem jest z tym ze na niektorych kierunkach technicznych polowa
        ludzi odpada juz po 1 roku (bo taki limit przyjela sobie uczelnia), Ci ludzi
        traca caly rok (zamiast isc wtedy do roboty albo na inny kierunek). Wazne jest
        ile osob konczy studia inzynierskie a nie zaczyna je.
      • Gość: anonymous Sytuacje najpierw nalezy pogorszyc IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.08, 16:18
        Sytuacje na tym rynku nalezy najpierw pogorszyc tak aby pensje
        pracownikow na uczelniach technicznych jak
        rowniez ich wyposazeeni laboratryjne i obliczeniowe osiagnely poziom w
        niemieczech lub Wielkiej Brytanii
        tzn np. okolu 100.000 Euro rocznie dla Profesora inzynierii.
        Polski przemysl przy obecnych pensjach to zebranina.
        W krajach wysoko rozwinietych jak USA lub Wielka brytania w tych
        dziedzinach panuje
        tam zawsze okolo 5-10% a czasem nawet 50% bezrobocie.
        Polskie uczelnie musza byc najpierw zaopatrzone w sprzet komputerowy,
        co moze sie stac tylko jesli w ten sprzet bedzie zaopatrzone najpierw
        spoleczenstwo bez zadnego wyzszego wyksztalcenia jak to ma miejsce
        w USA: statystyczny przechodzien z amerykanskiej czy niemieckiej ulicy nie wie
        co to jest liczba Pi ale ma na biurku PC uwazany
        moca obliczeniowa w Polsce za superkomuter a uzywany jedynie do mediow
        (internet, muzyka filmy etc.)
        Praktyka jest np. uzywanie olowkow w rysunkach technicznych albo nie mozliwosc
        symulacji ukladow elektronicznych przy pomocy komputerow
        (np. nie ma drukarki laserowej zeby wydrukowac
        rysuek techniczny narysowany programowo).
        podczas kiedy w USA lub RFN uzywane sa tylko metody komputerowe.
        W Polsce szkolnictwo naukowo-techniczne cierpi nad przerost
        teorii nad technologii medialna i laboratoryjna co jest
        pozostalosci RWPG i militaryzacji panstwa.
        • Gość: ania Re: Sytuacje najpierw nalezy pogorszyc IP: *.eranet.pl 20.10.08, 16:38
          hmm...
          moze i uczą na politechnikach w Polsce rysunku technicznego ołówkiem
          lub rapitografem, ale AutoCada też. I dlatego nie wpadam w panikę
          jak na budowie zabraknie prądu i zdechnie mi komputer... a w USA
          pewnie ogłosiliby klęske żywiołową i zmkneli cały odcinek budowy he,
          he, he.
          Po za tym studia techniczne to bardziej wzkazanie gdzie
          należy "szukac" a nie podawanie gotowych rozwiązań. Tylko nie
          kazdemu chce się smemu "szukać"... stąd takie rozbieżnosci między
          wiedzą i kfalifikacjami poszczególnych inżynierów.
          • sokolasty Re: Sytuacje najpierw nalezy pogorszyc 20.10.08, 19:39
            Ejejej, spokojnie z tymi CADami, MESami etc. Jak jest jakiś prosty szkic z
            kilkoma wymiarami to szybciej będzie go machnąć szybko na kartce w kratkę.
            Szczególnie przy maszynie, nie trzeba iść do biura.
      • Gość: Kobieta Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.as.kn.pl 20.10.08, 16:36
        A ja kobieta skończyłam politechnikę rok temu, mam mgr INŻ. biotechnologi i można zgadywać gdzie pracuję, w jakimś za...nym banku robie coś co mnie w ogóle nie interesuje i nie sprawia mi żadnej ale to żadnej satysfakcji a raczej prowadzi mnie do depresji!!!!!!!! ale za coś muszę żyć. Przez rok ogłoszeń z branży może 10(nie licząc 1000 przedstawiciel handlowy) z czego połowa to formalność bo już dawno rozstrzygnięta, więc jak czytam takie artykuły to słabo mi i mam ochote porozmawiać z panem redaktorem w 4 oczy. Pozdrawiam i życzę innywięcej szcześcia
        • Gość: ppp Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 20.10.08, 17:30
          Dla nie biotechnologia to raczej odległa sprawa, więc się dowiem
          chętnie co w takim razie mieści się w Twoich zainteresowaniach?
          • Gość: Kobieta Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.as.kn.pl 20.10.08, 17:45
            A dlaczego pytasz?
            • cloclo80 Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem 20.10.08, 19:40
              Popatrz sobie na IP gościa...
        • Gość: MaKs Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.10.08, 21:11
          Zapytam o specjalizacje jesli mozna.
          Oraz preferencje zawodowe.
          pzdr
          MaKs
          • Gość: Kobieta Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.as.kn.pl 20.10.08, 22:38
            Ukończyłam Biotechnologię.Moja specjalizacja to Technologia Witamin i
            Koncentratów Spożywczych. Najchętniej chciałabym zajmować się kontrolą jakości w
            firmie farmaceutycznej, spożywczej bądź kosmetycznej...
            • Gość: Walczak Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.cust.tele2.se 20.10.08, 23:17
              Moja rada, poszukaj pracy w Anglii/Irlandii albo w Skandynawii
              (Norwegia, Dania, Szwecja), cokolwiek z biotechnologia.
              Szanse ze ktos ci da prace akurat w Technologii Witamin czy
              Koncentratow Spozywczych jest mala, ale po roku, kliku latach
              zorientujesz sie jak trafic tam gdzie chcesz. Inaczej bedziesz
              sfrustrowana,az zapomnisz co studiowalas. Jesli chcesz pracowac w
              branzy to musisz to wywalczyc, wyszarpac. Jak nie masz dobrego
              wujka, to musisz walczyc sama.
      • Gość: T Nie będźcie śmieszni IP: 87.105.164.* 20.10.08, 16:48
        Wielu inżynierów szuka pracy za godziwą pensję. Z cudem to graniczy
        znalezienie inżyniera frajera, który będize pracował za 3tyś brutto.
        Ja bym zaczął od zrównania pensji managerów i inżynierów. Nie mówię,
        żeby tylko podnosić pensje inżynierów, wystarczy odebrać kasę
        managerom i podzielićją między inżynierów.
        Często firma woli zapłacić 20tyś headhunterowi za znalezienie
        frajera do pracy za 3tyś, a on po 3 miesiącach odejdzie i trzeba
        płacić kolejne 20tyś... a wystarczy dać ogłoszenie i zaproponować
        6tyś... taniej niż za headhuntera a inżyniera znajdzie siębez
        problemu i nie odejdzie po 3 miesiącach.
        • fajkat Re: Nie będźcie śmieszni 20.10.08, 19:20
          Tak, ale zauważ że jeszcze teraz reklamują takie specjalności jak
          Zarządzanie Kadrami (co to jest q-wa?), Komunikacja Społeczna (jw.)
          A co do ekonomistów sami widzicie co się na świecie dzieje, jak za
          dużo tych pasożytów się wyprodukuje. Owszem potrzeba paru dobrych
          księgowych, ale ci wszyscy specjaliści od giełd, lokat bankowych
          itd. To przecież zgraja ogarów naganiających zwierzynę (czytaj:
          klientów bankowych) na rzeź.
          Tymczasem produkcja w krajach tzw. cywilizowanych spada, a jeśli
          rośnie, to dlatego, że wprawdzie montownie są w Chinach, ale
          dyrekcja w Europie/USA i statystycznie wychodzi na plus, tyle że
          zamiast produktu mamy barachło (niektórzy mówią: badziewie).
      • Gość: lady za granica tez nas nie chca IP: *.access.telenet.be 20.10.08, 16:56
        No i gdzie jest ta praca ja sie pytam? Skonczylam politechnike, mieszkam za granica, wladam biegle dwoma jezykami obcymi. Chodze na rozmowy i zonk. Wszedzie wybaluszaja oczy na to, ze nie mam niemal zadnego doswiadczenia praktycznego wyniosionego z uczelni, ze nieczego nie nauczyli mnie na praktykach. Za granica chc inzynierow ale nie polskich a jesli juz to z duzym doswiadczeniem. mlodych inzynierow tez chca ale z umiejetnosciami praktycznymi. A takich sie po polskiej uczelni nie ma.
        • Gość: anonymous Re: za granica tez nas nie chca IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.08, 19:30
          Trzeba zrozumiec ze polskie uczelnie techniczne sa nie konkurencyjne
          z uczelniami w starych krajach Unii lub USA z powodu podobnej
          przepasci w tym co sie w Polsce buduje, liczy i jezdzi.
          Chocby dlatego ze nie stac ich na projekty jak
          np. makieta kolejki HO Märklina z kamera webcam ktora mozna
          uruchamiac przez internet a jest projektem w Niemczech dla
          studentow automatyki. Lokomotywa HO Märklina kosztuje okolo
          200 Euro a makieta okolo 100000 tysiecy.
          Moga byc natomiast uzyteczni jako nizsza kadra naukowa na uczelniach
          amerykanskich szczegolnie stanowych ktore sa biedne jako
          asystenci. A z tym nalezy walczyc za wszelka cene
          poniewaz system niewolnictwa edukacyjnego USA wykorzystujace
          tania sile robocza z wyksztalceniem wyzszym jest wszystkim
          co powinno byc promowane w Unii Europejskiej np.
          kiedy asystent jest glodny, brudny, jest zagrozeniem
          bakteriologicznym np. z Indii a budynki
          uczelni stylizowane na palace.
      • przyladek.dobrej.nadziei Ile płacą 20.10.08, 17:26
        Bo jak 5 tys. brutto, to nie wracam.
        • Gość: ewa Re: Ile płacą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 21:48
          Inżynierów zatrudniają w szkołach średnich za 1200zł/mc i po stażu
      • Gość: wesst Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.chello.pl 20.10.08, 17:44
        To ciekawe bo w Ka-ch od dwóch miesięcy nie mogę znaleźć pracy w budowlance... :\
        • Gość: adam Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: 195.188.191.* 20.10.08, 18:20
          zeby bylo smieszniej, mieszkam za granica ale czasem wysylam do
          polski CV gdy oferta jakas ciekawsza srednio raz na dwa miesiace
          no i nawet odpisuja ze sa zainteresowani sraty pierdaty
          ale na moje pytanie o warunki zatrudnienia juz nie odpisuja, zalosne
          • kotdachowy Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem 20.10.08, 19:32
            W Polsce nic sie nie zmienilo....smutne to jest.
      • Gość: anonymous Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.08, 19:32
        Trzeba zrozumiec ze polskie uczelnie techniczne sa nie konkurencyjne
        z uczelniami w starych krajach Unii lub USA z powodu podobnej
        przepasci w tym co sie w Polsce buduje, liczy i jezdzi.
        Chocby dlatego ze nie stac ich na projekty jak
        np. makieta kolejki HO Märklina z kamera webcam ktora mozna
        uruchamiac przez internet a jest projektem w Niemczech dla
        studentow automatyki. Lokomotywa HO Märklina kosztuje okolo
        200 Euro a makieta okolo 100000 tysiecy.
        Moga byc natomiast uzyteczni jako nizsza kadra naukowa na uczelniach
        amerykanskich szczegolnie stanowych ktore sa biedne jako
        asystenci. A z tym nalezy walczyc za wszelka cene
        poniewaz system niewolnictwa edukacyjnego USA wykorzystujace
        tania sile robocza z wyksztalceniem wyzszym jest wszystkim
        co powinno byc promowane w Unii Europejskiej np.
        kiedy asystent jest glodny, brudny, jest zagrozeniem
        bakteriologicznym np. z Indii a budynki
        uczelni stylizowane na palace.
      • Gość: nbm Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: 83.168.106.* 20.10.08, 19:38
        inż.mech.pracuję za 1500 dlatego opuszczam kraj.
        • Gość: fil Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 02:01
          Widać taki z Ciebie inzynier. W takim stanie rzeczy radze pozostac w
          kraju.
      • Gość: gość Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.centertel.pl 20.10.08, 19:42
        oczywiście,że graniczy z cudem gak wszyscy pracodawcy wymagają 10
        lat doświadczenia. Jestem tegoroczną absolwentką i w tym momencie
        nawet nie marzę, że znajdę pracę w zawodzie. Dla mnie to chore, że
        chcą stworzyć listę pożądanych zawodów (inżynierów), gdy później
        okazuje się,że nie ma dla nich pracy. IDIOTYZM.
      • Gość: kx Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.spray.pl 20.10.08, 20:00
        może na byle jakich lub bez praktyki. I jakiej/jak płatnej pracy??

        znam wielu b. dobrych inżynierów szukających pracy, albo na emigracji
      • Gość: Zeph Znalezienie inżyniera graniczy z cudem...czyzby IP: *.chello.pl 20.10.08, 20:09
        jestem troche odmiennego zdania.. mianowicie znalezienie pracy przez
        inzyniera po studiach graniczy z cudem.. ja nie wiem skad media
        biora takie chore statystyki...mam swoja teorie..pracodawcy
        zgalszaja zapotrzebowanie na inzynierow do urzedow pracy i gazet,
        oczywiscie ze tak..tylko ze te miejsca znikaja dla rodzinki i
        znajomych..a dla szarego absolwenta pozostaje praca jako: Inżynier
        sprzedaży, Inzynier do spraw marketingowych itp itd.. co jest zwykla
        akwizycja.. no coz na to w polsce trzeba miec teraz wykształcenie
        wyzsze...pobudka ludzie my zyjemy w polsce...
      • spector1 Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem 20.10.08, 20:10
        Prezesi i dyrektorzy nie chcą godziwie zapłacić i są zdziwieni,że
        nie ma ochotników.

        GW powinna przypomnieć, jak w PRLu najbardziej poszukiwani
        inżynierowie (byli nimi budowlańcy z uprawnieniami) byli traktowani.

        Na stażu inż dostawał średną krajową lub więcej.
        Absolwenci dobrych politechnik wybierali potężne przedsiębiostwa,
        które oferowały im (obecnie żaden dyrektor czy prezesik
        nie ma nic do zaoferowania oprócz sloganów) mieszkania.

        Niech zdesperowane firmy zaoferują mieszkanie za ok 400 tys zł
        po podpisaniu kontraktu na 5 lat to zobaczą,że problem ze
        znalezieniem inżynierów nawet za 3000 zł zniknie.

        Spector




      • Gość: kontekst Nie wydaje mi się by to były prawdziwe informacje! IP: *.magma-net.pl 20.10.08, 20:17
        Sprawę rozdmuchują wyższe uczelnie techniczne, bo coraz trudniej
        bedzie im się utrzymać przy malejącej podaży kandydatów. Większość
        zawodów inżynierskich należy w Polsce do upośledzonych płacowo i z
        tego powodu na politechniki nie garną się amatorzy. Jaki bowiem jest
        sens iść na trudne studia aby potem mieć marnie opłacaną pracę i
        praktycznie brak perspektyw w kraju, gdzie zawody inżynierskie
        zostały zdegradowane głównie do prac przy utrzymaniu ruchu w
        montowniach zagranicznych firm.
      • Gość: zenon Re: Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.chello.pl 20.10.08, 20:44
        Proszę bardzo, praca dla inżyniera:
        praca.gazetapraca.pl/200,4001,,454729,,IN%C5%BBYNIER+DS.+AUTOMATYZACJI+PRACY+ELEKTROWNI.html

        Takich własnie inżynierów brakuje,za 3500 brutto. Dobra fryzjerka
        zarabia więcej.
      • Gość: inzynier Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: 77.242.238.* 20.10.08, 21:16
        A to znacie: "Jak sobie pomysle jakim jestem inzynierem, to az sie boje isc do
        lekarza". Panowie nie piszcie że jest tak bardzo ciezko na polibudzie, tam liczy
        sie przede wszystkim wytrwalosc. Sam mam kolegow inzynierow ktorym bym zelazka
        nie powierzyl. Jak w kazdym zawodzie: sa lepsi i gorsi.
      • ads44 Wyksztalcenie inżyniera tez graniczy z cudem w PL 20.10.08, 21:22
        Zadna szkola nie pokazuje doswiadczen z przedmiotow scislych
        bo trzeba by znalezc umiejacego nauczyciela a jakby co to adwokacina
        rodzicow czycha z procesem. Wiec gdzie przyszly inzynier ma wyrobic
        sobie wyobraznie przestrzenna i elementarna kulture techniczna?
        Dalej, dla wyrobienia ogolnej sprawnosci warto rozwiazac w szkole
        jeden zbior zadan na rok. Gdzie sa takie wymogi dzisiaj?

        Ja nie jestem malkontentem, wiele rzeczy jest teraz lepsze, nawet
        dziewczyny jakby ladniejsze tylko wzrok nie ten. Jednak trzeba
        przyjac do wiadomosci, ze system ksztalcenia w PRL mielismy o
        niebo lepszy niz dzis a indoktrynacji bylo mniej (po1956) niz teraz
        godzin religii. Edukacje zniszczyl nie tyle system polityczny, co
        dorwanie sie niedowazonych teoretykow-akademikow do reformowania
        jego.
        • Gość: fil Re: Wyksztalcenie inżyniera tez graniczy z cudem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 01:55
          Na podstawie Twojego postu domyślam się, że zdobyłeś w PRL bardzo
          solidne wykształcenie, w Zasadniczej Szkole Zawodowej, może nawet
          przyzakładowej. Było to jedno wielkie pasmo doświadczeń na
          temat: "Czy się stoi, czy się leży, ... złotych się należy".
          • Gość: fuji Re: Niesteny PRLowskie lepsze, dzis "wyksztalciuc IP: *.hsd1.ca.comcast.net 21.10.08, 02:14
            hy" a gamonie jedne, nadaja sie do zbioru truskawek. "Profesorow"
            bardziej interesuja chaltury na Zachodzie niz nauczanie.Dowod- ci
            idioci czt. wyksztalciuchy, wybrali najbzrdziej antypolska partie na
            rynku POrypanych i tego psuchola Tuska. Konkuruje on z Palikotem
        • Gość: lady Re: Wyksztalcenie inżyniera tez graniczy z cudem IP: *.access.telenet.be 21.10.08, 11:36
          zgadzam sie. mielismy swego czasu zajecia z profesorem z bialorusi. i co powiedzial? ze polsce zle ksztalca studentow politechnik. na auli swiete oburzenie, jak tak moze byc a on dalej. no i podobno na bialorusi student drugiego roku juz, jeden dzien chodzi na praktyki w firmie a reszte studiuje. na ostatnim roku jeden dzien studiuje i ma 4 dni praktyk. dlaczego tak nie moze byc u nas? odpowiedz: u nas nie ma gdzie tych praktyk zrobic ! praktytki studenckie to sciema wszechczasow. tak oczywiscie duzo sie pani u nas nauczy a potem przez miesiac parzy sie kawe i odwala robote przy pisaniu raportow.
      • Gość: 665 Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 21:43
        pierdu pierdu polscy inz buahahah wyimaginowana nadmuchana pseudo
        elita poszukiwana na rynku a tak naprawde banda nieudaczników i
        kupą pierdół we łbie :))))) zal mi was
      • Gość: K1 Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.08, 21:52
        Gdzie są te dziesiątki ofert, chyba w głowach dziennikarzy i specjalistów od
        HR i PR robiących pranie mózgu absolwentom liceów i młodym studentom. Fajnie,
        że firmy chcą sobie podbić statystykę zgłoszeń do pracy, ale szkoda iż nie
        potrzebują tych pracowników.
        Jestem inżynierem z dobrą praktyką, dyplomem w bardzo wąskiej specjalizacji, a
        żebym nie był elastyczny to nie miałbym żadnej roboty. Najśmieszniejsze, że Ci
        wspaniali spece z HR nie łapią, co daje doświadczenie praktyczne a co
        umiejętności miękkie. Te drugie niestety niewiele, albo nie aż tak wiele jak
        się państwu z HR wydaje.
      • Gość: ewa Potrzebuje fachowca po szkole zasadniczej. 200zł/d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 22:11
        Szukam fachowca do rozprowadzenia centralnego ogrzewania po
        mieszkaniu. Wystarczy aby miał ukończony 3 miesięczny kurs dający
        najmniejsze uprawnienia gazowe. Płacę 200zł za dzień pracy.
        Szczecin. Mój e-mayl "ewwwwa@gazeta.pl" Tylko poważne oferty.
      • Gość: śmieszne Znalezienie inżyniera graniczy z cudem IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.08, 22:14
        Fajny ten odnośnik do targów pracy, głównie poszukiwani produkcyjni i kadra
        inżynierska z doświadczeniem 5-15lat. Przykro mi, ale na frezera nikt nie
        weźmie absolwenta studiów technicznych, tylko absolwenta zlikwidowanych w
        większości zawodówek.
        Natomiast co w tym zastępie firm robi PwC, przecież oni inżynierów nie
        potrzebują tylko prawników i ekonomistów. Inżyniera CV w 90% u nich ląduje w
        koszu, bo nie mają dla niego roboty, no chyba, że zna perfekt 3 języki obce i
        ma 10-20lat doświadczenia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka