Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Studencie, do pracy!

    23.03.09, 10:05
    A ja napisze wprost: STUDENCIE ! OMIJAJ ŁUKIEM FIRMY REKRUTUJACE, KTORYCH
    JEDYNYM ZADANIEM JEST ZBICIE DO JAK NAJNIZSZEGO PROGU TWOJEGO WYNAGRODZENIA!.
    FIRMY HR Z TEGO ZYJA. Chcesz miec prace? Uderzaj prosto do pracodawcy,nie do
    firmy zajmujacej sie HR.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Timi Studencie, do pracy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:52
        takich prawdziwych studentów godzących pracę z nauką jest 1/1000 pracujących
        podczas studiów. Pozostałe 999 nie chodzi na wykłady, laboratoria i ćwiczenia,
        a potem błagają wykładowców bo niby mają trudną sytuację materialną. Sam tego
        doświadczyłem. Takie osoby dostają 5 i nie znają odpowiedzi na żadne pytanie,
        ja znam i dostaje 3. Trudna sytuacja. Nie mam mamy, tata pije, stypendium
        socjalne na uczelni daje mi jedynie możliwość przeżycia. Taka jest prawda o
        polskich uczelniach. Nie docenia się indywidualności. Uwielbia się lizanie
        pupy. Sam wymyśliłem innowacyjna technologię wręcz rewolucyjną i co, Nie masz
        ciotki nie masz wuja ... pracy nie masz od pół roku. Nie winię nikogo za to.
        Odnoszę się jedynie do wyniesionej wiedzy, a potem do oceny przez pracodawcę
        że student nic nie umie. Pozdrawiam
        • Gość: studentka pg Re: Studencie, do pracy! IP: *.chello.pl 23.03.09, 16:00
          Zgadzam się z Tobą. Próbowałam już łączyć pracę ze studiami i zawsze "tracą na
          tym" studia. I wkurzają mnie ludzie, którzy 4 razy coś poprawiają i dostają na
          koniec 5. Niektórzy dostają 3 w pierwszym terminie i wiedzą więcej. Ale tego się
          przecież nie wytłumaczy pracodawcy. Po studiach masz mieć 5.0 i 3 lata
          doświadczenia na danym stanowisku.
          • Gość: kola Praca podczas studiow swiadczy o studiach i ich IP: *.jmdi.pl 24.03.09, 21:56
            poziomie. Oczywiscie są wyjątki, ale te wyjątki łatwo poznać po 5 w indeksie.
            Reszta która pracuje i studiuje raczej chodzi na uczelnię która udaje wyższą!
          • Gość: w Re: Studencie, do pracy! IP: *.217.146.194.generacja.pl 24.03.09, 21:57
            >wkurzają mnie ludzie, którzy 4 razy coś poprawiają

            Co to za studia gdzie mozna poprawiac ponad 1 raz?
            Takie szkoły za co mają kredytację?
            • Gość: aa Re: Studencie, do pracy! IP: *.chello.pl 26.03.09, 13:56
              np. Polibuda w Gdańsku. Oczywiście, oficjalnie jest 1 podstawowy i 1 poprawka.
              Ale w ten sposób zdawałoby ok. 30% osób na pierwszych latach. Na ostatnich
              semestrach z kolei oceny można łatwo "wychodzić" i dostaje się 5 za tak zwane
              "pochodzenie"... U mnie tak było - smutna prawda.
              • Gość: pg Re: Studencie, do pracy! IP: 62.61.52.* 31.05.09, 20:51
                kolego/kolezanko na jakim wydziale studiowales bo ja u siebie na
                wydziale czegos takiego nie doswiadczylem,ani nikt z moich
                kolegow...pozdrawiam.
        • Gość: qwasdghj Re: Studencie, do pracy! IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 16:33
          nie masz pracy, bo nie masz doświadczenia - proste :)
          A te "lewusy" pewnie gdzieś dorabiali na zleceniach, a to bardzo
          pomaga, bardziej niż 2-3 dyplomy na 5 :)
        • dorka1986 Re: Studencie, do pracy! 03.03.10, 21:39
          Skąd ja to znam! Pracowałam po nocach w barze a mimo to miałam stypendium
          naukowe- studiuje dziennie już w liceum zaczęłam pracować, prawie nie spałam,
          ważyłam po 40 kg, źle się to dla mnie skończyło odbiło się na zdrowiu strasznie,
          bo spałam na raty w każdej wolnej chwili, ale szlag mnie trafiał gdy moje
          koleżanki nic nie robiły, chodziły za mną aby zrobić jakieś ksero moich
          opracowań, ściągały (raz nawet jak zostawiłam przez przypadek notatki dosłownie
          na 5 min. w sali to ktoś mi je zwinął), ja mam 4 a one 5- na koniec się ze mnie
          śmiały i pytały ty chcesz zostać na doktorat nie masz szans, ja zostanę bo mój
          tato... i miały rację co mi studia i te kursy dały, na które musiałam harować,
          dają się przy tym klepać po tyłku obleśnym starym facetom, bo jakbym coś
          powiedziała to by mnie zwolniły i tak w końcu nie wytrzymałam i nie żałuje,
          teraz roznoszę ulotki kokosów nie ma, ale łącznie ze stypendium naukowym mam
          minimalną wypłatę. Nie mam też do nikogo pretensji, nawet do ojca, który nas
          opuścił, po prostu chcę się uczyć, a że mam chorą mamę to muszę sobie jakoś
          radzić i jakoś dajemy radę;))) Dołączyłam również do Avon, co miesiąc mam
          większe zamówienia, może jak skleję dobrą grupę to jakiś dodatkowy grosz
          wpadnie;))) Żyję nadzieją, że w końcu będzie lepiej, że coś znajdę, że ktoś mnie
          doceni, a nie będzie patrzył na znajomości, których nie mam!
      • Gość: k Studencie, do pracy! IP: *.acn.waw.pl 23.03.09, 16:48
        nie podoba nie sie sam pomysl tej akcji. studia sa po to, zeby studiowac, a nie
        pracowac. co najwyzej jakies praktyki w wakacje. w skandynawi wszystkim
        studentom panstwo placi za studiowanie. wlasnie po to, zeby nie pracowali tylko
        sie uczyli.
      • carnivore69 Studencie, do pracy! 23.03.09, 17:23
        "Absolwenci z dyplomem uczelni wyższej, ale bez doświadczenia zawodowego, mają
        mniejsze szanse na błyskotliwą karierę niż ich koledzy, którzy łączyli naukę z
        pracą."

        Wielka bzdura, prosze panstwa. (Chyba, ze piszemy o de facto niewymagajacej
        owych studiow pracy biurowej/akwizycji itp.)

        Pzdr.
        • Gość: hłe Re: Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 21:46
          Bez przesady, ale na czwartym, piątym roku znajdzie się te 2-3 dni na pracę.
          Znam osoby, które studiują dwa kierunki, są wielkimi pasjonatami, uczą się
          dobrze, są naprawdę wciągnięte w studia, a mimo wszystko pracują- właśnie
          dlatego, że mają bardzo trudna sytuację materialną.

          Studia nie służą propagowaniu wiedzy dla ideałów. To jest inwestycja, jaką
          państwo wkłada w obywatela, który potem powinien je wspierać. Z tego punktu
          widzenia praca jest ważniejsza niż sam dyplom, wiedza, umiejętności, szybka
          nauka- w wielu przypadkach to jest ważniejsze niż sam dyplom. Nie mówię o
          zawodach, które wymagają ścisłej i określonej wiedzy. Ale w dzisiejszych czasach
          na mało którym kierunku uczą tego, co potem przydaje się bezpośrednio w pracy.
          • Gość: tiaa... Re: Studencie, do pracy! IP: *.acx.pl 24.03.09, 09:25
            Jasne, chyba na zarzadzaniu i marketingu,politologii,socjologii - nota bene
            podejrzewam,ze tworcami tej glupiej kampanii sa wlasnie absolwenci tych
            kierunkow,na ktorych faktycznie nic sie nie robi,nie tylko na 4 czy 5 roku.
            • Gość: ppppp Re: Studencie, do pracy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:02
              Skonczyłem biotechnologię medyczną - m.in. taką chce promować minister Kudrycka.
              Pytam: po co? Na studiach niewiele dorabiałem, bo moje studia wymagały
              systematycznych badań laboratoryjnych, więc nie miałem czasu. Mam dyplom z
              piątką, angielski perfect i nie ma dla mnie pracy. Skorzystałem z propozycji
              robienia doktoratu - 1100 zł tzw. stypendium i znów brak czasu na dodatkową
              pracę. Przez wiele godzin dziennie - LABORATORIUM! Wynajmuję z kolegą (on bez
              pracy, też po biotechnologii) stancję...i tak przez 5-6 lat? Pozdro dla p.
              Kudryckiej.
              • babai Re: Studencie, do pracy! 25.03.09, 19:08
                Gość portalu: ppppp napisał(a):

                Na studiach niewiele dorabiałem, bo moje studia wymagały
                > systematycznych badań laboratoryjnych, więc nie miałem czasu.<
                Absolwentka ochrony środowiska- renomowany uniwersytet, 5 na
                dyplomie, kierunek szalenie rozwojowy (bo UE daje kase na środowisko)
                Brak pracy od prawie roku...PODAJMY SOBIE RĘCE
                • Gość: R-o-b-o-t Re: Studencie, do pracy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 23:10
                  heheh ja skończyłem Automatykę i Robotykę (kierunek dotowany przez ministerstwo) i też mam 5 na dyplomie

                  na razie szukam pracy przez 2 miesiące i też nikt mnie nie chce zatrudnić bo nie mam 2 lat doświadczenia

                  Podaję rękę ... a nawet nogę i ogon :)
          • Gość: Sepiter Re: Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 21:15
            znam takich, kiedyś w rozmowach w toku pokazywali jednego, miał 3 dyplomy i koła
            w samochodzie nie potrafił zmienić, bo nie wiedział biedak co to lewarek i jak
            go się mocuje - żenada
      • Gość: student Studencie, do pracy! IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.09, 19:10
        Juz sie usmialem z tej pogrozki. Zaplace podatek na pensje
        Panu Profesorowi bo bylem profesorem juz na 4 tym roku
        studiow zmuszany do nich glodem. Zadzwoncie do 1-800-BE-ALERTED.
      • Gość: kisssss Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 21:16
        Z tego co wiem to praca na umowę o pracę podczas studiów dziennych to
        PRZESTĘPSTWO. Po to Państwo płaci aby student się uczył a nie pracował.
        • Gość: qwasdghj Re: Studencie, do pracy! IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 21:28
          studia dzienne są też prywatne :)
        • Gość: fiuuu Re: Studencie, do pracy! IP: *.aster.pl 26.03.09, 06:24
          A podasz przepis mówiący o tym,ze to przestępstwo?
      • Gość: aaaaaaaaaaaaaa studencie omijaj firmy doradztwa personalnego! IP: *.217.146.194.generacja.pl 24.03.09, 21:56
        studencie omijaj firmy doradztwa personalnego!
        to są krótko mówiąc złodzieje,

        omijaj też outsourcing pracowniczy,
        bo to tez jeden wielki syf
        • Gość: asdf racja IP: 195.82.180.* 25.03.09, 12:55
          Jak pani psycholożka/socjolożka może rekrutować kogoś na stanowisko
          informatyk/inżynier/ekonomista skoro nie ma żadnego pojęcia o specyfice
          poszczególnych studiów i zagadnieniach wokół których obraca się działalność firmy?

          Żenada
          • Gość: R-o-b-o-t Re: racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 23:13
            owszem, może - są specjalne agencje któe zatrudniają specjalistów, np. Power MEdia z Wrocławia - ja np. poległem u nich na rozmowie z C++ bo ich pracownik okazał się większym specem ode mnie (od razu mówię że nie jestem programistą z wykształcenia:) )
        • Gość: Liliana Re: studencie omijaj firmy doradztwa personalnego IP: 213.156.123.* 25.04.09, 11:09
          Gość portalu: aaaaaaaaaaaaaa napisał(a):

          > studencie omijaj firmy doradztwa personalnego!
          > to są krótko mówiąc złodzieje,
          >
          > omijaj też outsourcing pracowniczy,
          > bo to tez jeden wielki syf


          Popieram w 100%. Omijajcie cwaniakow szerokim łukiem bo ja bardzo duzo stracilam
          na kontaktach z nimi. Potrafia nasrac w papiery albo jakos zablokowac u Klienta
          tylko za to,ze zamiast nich wybierzesz konkurencje. Niewazne,ze odezwali sie
          pozniej i zaproponowali gorsze warunki. Niektore firmy jak maja Twoje CV to juz
          traktuja cie jak wlasnosc i sprobuj u nich odwolac interview - syf gwarantowany.
          Taka przygode mialam z jedna duza warszawska firma.
      • babai Studencie, do pracy! 25.03.09, 19:17
        Oj gorzko sie przekonałam, że nikt nie ceni solidnej wiedzy. Nie
        ważne,że jest sie pilnym studentem i chodzi na wykłady, zdaje
        egzaminy w pierwszym terminie(czytaj...cokolwiek wynosi się ze
        studiów). I tak krętacze i cwaniacy mają lepiej. U mnie na roku Ci
        co nawet nie wiedzieli jak nazywaja sie przedmioty a podchodzili po
        kilka razy do kolokwiów mają teraz prace jak ta lala, bo w
        międzyczasie sobie dorabiali. A "dziobaki"siedzą na bezrobociu, bo
        regularnie chodzi na wszystkie zajęcia( na V roku spędzałam 4 dni w
        tyg na uczelni)Jak ma być dobrze, skoro coraz więcej ludzi udaje że
        ma wyższe wykszałcenie???
        • Gość: ownaz Re: Studencie, do pracy! IP: *.ghnet.pl 25.03.09, 19:33
          witamy w XXI wieku. btw. tego, co oferuje 90% wyzszych szkol w Polsce nie
          nazwalbym w ogole wyzszym wyksztalceniem, bo to jest jakas kpina. Studiuje na UJ
          i Ae w krk i prawda jest taka, ze im wczesniej ktos sobie uswiadomi, ze
          wiekszosc czasu spedzonego na uczelni (beznadziejnie prowadzone wyklady, bzdurne
          cwiczenia, gdzie trzeba chodzic tylko po obecnosc) to STRATA CZASU. Szkoda, ze
          wiekszosc ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy i zamiast zajac sie czyms naprawde
          pozytecznym, chodza na wszystkie wyklady, ktore sa marnowaniem czasu studentow. pzdr
        • Gość: marri Re: Studencie, do pracy! IP: 89.108.209.* 26.03.09, 18:20
          Każdy z nas ma doświadczenia z takimi "dziobakami". Siedzą w książkach wiele
          może i wiedzą ale tak naprawdę to często nie są to życiowi ludzie. nie umieją
          myśleć i poza tym co wkuli z książek to pojęcia nie mają - pracują tacy później
          jako np. prawnicy, urzędnicy i trzymają się sztywno bezsensownych przepisów,
          przytakując politykom.

          co do poziomu studiów i tego czy studiować - studia nie są dla wszystkich, wiążą
          się z pracą naukową, podziękujmy tym co głosić zaczęli hasła
          "JAK NIE SKOŃCZYSZ STUDIÓW BĘDZIESZ NIKIM!"
          i stało się... nie trzeba być wybitnym w PL aby ukończyć studia.
          • wycofany Re: Studencie, do pracy! 26.03.09, 19:19
            Nigdzie nie trzeba być wybitnym żeby skończyć studia.
            • Gość: student dzienny Studencie, NIE do pracy! IP: 69.72.194.* 26.03.09, 22:08
              Praktyki na studiach miałem obowiązkowe więc do pracy z przymusu musiałem iść . Z tego powodu cały plan mi runął bo byłem wykończony psychicznie dojazdami i wysłuchiwaniem głupot na praktyce. Odechciało mi się studiować skoro taka praca ma być...depresji dostałem , kolejna praca na studiach była jeszcze gorsza , następna też , i następna znowu nienormalna.Kolejna była poniżej moich kwalifikacji , prosta ale z kretynami wykańczającymi psychicznie.
              W ten sposób 5 czy 6 firm opuściłem. Poświećcie sie nauce zamiast szukać pracy podczas studiów , bez dyplomu o porządną i normalną pracę trudno.Praca jest dla biedaków którzy dadzą sie wykorzystać podczas studiów za grosze. Douczcie sie języka i w umiejętnościach wymaganych przez pracodawców np. prawo jazdy , czy jakieś kursy zaawansowane. Są wiecej warte niż doświadczenie w byle jakiej pracy. Gdy ktoś biedny powinien kredyt studencki wziąć. Dla najlepszych pracodawców liczą sie świadectwa i certyfikaty. Wiedza natomiast jest najbardziej tobie potrzebna.
      • Gość: perełka Studencie, do pracy! IP: 212.160.94.* 27.03.09, 08:16
        Pracować mogą Ci studenci którzy studiują zaocznie lub na kierunkach
        niemalże "korespondencyjnych". Mają zadane ksiązki do poczytania i
        mogą to robić kiedy im pasuje. Na kierunkach z eksperymentami
        znacznie trudniej wyrwać sie na pół tyg. z uczelni. I wogóle jaki
        pracodawca przyjmie dziennego do pracy w tyg kiedy ten ma zajecia
        porozwalane po całym dniu. Jednego dnia przyjdzie na 10 drugiego na
        13, trzeciego o 8 rano?Pozostaja więc weekendowe promocje.
        Wychodzi na to że zaoczni maja lepiej-maja i dyplom i doświadczenie:(
      • Gość: gg Studencie, do pracy! IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 20:28
        Tytuł nadający się do serwisu Opisy GG
      • Gość: qwasdghj Bez doświadczenia = bez pracy... IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 20:43
        Mają rację. Dziś sam papierek bez doświadczenia to bezrobocie.
        Studentowi łatwiej o pracę na zlecenie, a potem można już piąć się
        wyżej. JEdnak jak ktoś prześpi 5 lat na uczelni, to swój bdb dzienny
        dyplom może sobie wsadzić...smutne, ale taki mamy rynek...wieć
        Studencie, do pracy!
      • Gość: gość Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 15:16
        jestem studentem studiów zaocznych 1 roku adminisracji nie wiem
        dlaczego wybrałam ten kierunek nie mam pomysłu na życie a i to
        studiowanie jakieś takie fikcyjne 300 osób na kierunku jestem na
        przygotowaniu zawodowym które mi się zaraz kończy pozatym czuję ze
        dopada mnie depresja albo jakiś lęk przed samym życiem taki nacisk
        bo wszyscy coś robią studiują a ja w tym się już pogubiłam
      • masertiger Studencie, do pracy! 28.05.09, 15:52
        Ja też próbowałem znależć pracę praca w
        banku
        na studiach i co miałem ogromne kłopoty z egzaminami, nie ma
        przebacz trzeba jakoś to ciągnąć jeśli nie ma pieniędzy w domu.
      • Gość: czytelniczkaa Re: Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 00:33
        Chcesz zarobić trochę pieniędzy nie wychodząc z domu? Wejdź-zaloguj się i
        zarabiaj! To nie jest ściema. www.AWSurveys.com/HomeMain.cfm?RefID=jjusti5
      • Gość: pracująca studentk Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 23:30
        a ja jestem studentką drugiego roku Ekonomii na renomowanej uczelni. Studiuję dziennie. Pierwszy semestr mojego studenckiego żywota był fatalny. Pozawalałam większość egzaminów w pierwszym terminie i niestety musiałam wszystko poprawiać. Na drugim semestrze rozpoczęłam pracę, potem dodatkowo praktyki w Urzędzie Miasta jako tłumacz języka rosyjskiego (3 tygodnie obcowania z Gruzinem nota bene dyrektorem jednego z wydziałów w Urzędzie Miasta gruzińskiego, który ani me, ani be po angielsku i po polsku, po 3-8 godzin dziennie). Starałam się chodzić na wszystkie zajęcia. Specjalnie dopasowywałam sobie plan zajęć, żeby móc robić i jedno, i drugie, i trzecie. Zaliczyłam wszystko w pierwszym terminie. Praca, pomimo że mało ambitna, dała mi zarówno pieniądze jak i nauczyła kontaktu z ludźmi. Praktyki otworzyły mi drogę do sukcesu (przeszłam dwa etapy rekrutacji w dużej firmie handlującej ze wschodem- pracy niestety nie dostałam, gdyż jestem studentką trybu dziennego). Później jednocześnie zrobiłam praktyki w znanym towarzystwie ubezpieczeniowym, jednocześnie pracując, studiując i robiąc kurs prawo jazdy (które jakby nie patrzeć zdałam za pierwszym razem). Nie opuszczam zajęć, imprezuję jak każdy student, spotykam się ze znajomymi, jestem w szczęśliwym związku. Jak widać wszystko można pogodzić. Tylko trochę samozaparcia i wytrwałości:).
      • Gość: natalia Studencie, do pracy! IP: 77.255.213.* 04.01.10, 19:34
        oczywiscie ze warto pracowac ale prawie nikt w zawodzie podczas studiow nie
        znajdzie pracy, a dodatkowo np jak sie studiuje ciezkie kierunki wymagajace
        prowadzenia badan naukowych to nie ma sie czasu na prace, np mikrobiologia,
        chemia itd. kazda inna praca nie w zawodzie niestety nie jest ceniona:(
      • Gość: gość Studencie, do pracy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:28
        Nie wiem, jak to jest na uczelniach humanistycznych, czy prywatnych, ale
        studiując dziennie na Politechnice nie ma najmniejszych szans na pracę. Ja od
        pierwszego do dziewiątego semestru miałam po 40 godz. tygodniowo zajęć. Jak
        nawet na wykład się nie chciało pójść, to i tak trzeba było wracać po okienku
        na laboratoria i tak np do 20.00 siedzieć. Nie zdobyłam doświadczenia na
        studiach i teraz od roku uparcie szukam pracy w zawodzie. W międzyczasie
        zaliczyłam staż w budżetówce, ale co mi po nim? Od grudnia szukam pracy
        jakiejkolwiek, gdziekolwiek...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka