Gość: stokrotka
IP: *.chello.pl
07.07.09, 10:59
Mój mąż jest inżynierem budownictwa. Pracuje od prawie 8 lat w firmie zajmującej się administrowaniem budynków. Jest na stanowisku zastępcy inspektora d/s technicznych (przy czym od 2 lat inspektora nie ma bo się zwolnił..).
W maju tego roku mąż podwyższył swoje kwalifikacje zdając egzamin na uprawnienia budowlane. Kurs jak i egzamin opłacił we własnym zakresie. Sądziliśmy, że w związku z podwyższeniem kwalifikacji, na co zresztą od dłuższego czasu nalegał jego szef, zostanie zmienione mu stanowisko no i oczywiście wynagrodzenie. Jednak nic bardziej błędnego. Zarząd firmy nie widzi podstaw do podwyżki. Mąż jest wściekły, że tak się traktuje uczciwego, lojalnego pracownika z długoletnim stażem ale cóż...Chciałby więc zmienić pracę ale problemem jest 3 miesięczny okres wypowiedzenia bo raczej pewne jest, że nie zgodzą się na porozumienie stron. Tylko jak tu szukać nowej pracy kiedy będzie można ją podjąć dopiero za kilka miesięcy?? Co najlepiej zrobić w takiej sytuacji??