Gość: gdfgfdg
IP: *.devs.futuro.pl
21.07.09, 15:53
Wszystko to co ludzie piszą na forum o pracy w Żywcu to w 100% prawda. Gdy
dowiedziałem się, że zostałem przyjęty do pracy myślałem, że chwyciłem Pana
Boga za nogi, taka super firma i w ogóle. Potem poczytałem na forum opinie i
trochę mina mi zbladła, ale pomyślałem, że to stek bzdur. Po około miesiącu
pracy byłem już innego zdania. Przedstawiciel w firmie Żywiec (teraz to już
jest jedna firma, powstała z połączenia Żywiec Trade i Grupy Żywiec) to
najgorszy śmieć, którego trzeba gnoić na każdym kroku. Co miesiąc nowe, chore
plany + non stop kontrole, bywa, że kontroler jeździ za przedstawicielem i
sprawdza, czy ten plakaty powiesił i czy ułożył ładnie piwo w lodówce!
Spotkania organizowane są najczęściej po pracy w godzinach ok. 17 i trwają
nawet do 19.30 więc bywa, że czas pracy to 12 h !!! Ostatnio modne było
karanie przedstawicieli zabieraniem im samochodów na weekendy. Na szczęście
już nie pracuję w tym dziadostwie i każdemu zanim zacznie tam pracę polecam
poważnie się zastanowić. Swoją drogą często zdarza się że wypowiedzenie
dostaje nagle kilka osób bez podania przyczyny z natychmiastowym skutkiem.
Pop...... firma i tyle. A zarobki ? Przedstawiciel ds. detalu ma podstawę 1200
netto + premie, wychodzi ok. 2000 PLN mc. W hurcie płacą lepiej, ale tam jest
jeszcze gorzej, by niedługo cały hurt pójdzie w ch.... gdyż firma chce za
wszelką cenę obsługiwać wszystko przez swoją dystrybucję zabijając w ten
sposób hurtownie które latami handlują ich piwem. Na koniec warto dodać o
wojnie właśnie miedzy przedstawicielami detalu i hurtu i zabieraniu na chama
sklepów. Bywa, że dany sklep jest co miesiąc obslugiwany przez innych
przedstawicieli, bo nie moga sie dogadac, czy to sklep detalu czy hurtu.
Poziom zerowy pod każdym względem! Radzę omijać z daleka.