Dodaj do ulubionych

PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ??

01.09.12, 12:29
Witam! Mam pytanie - czy ktoś z Was dostał może od swojej dyrekcji pismo dyscyplinujące ??? oczywiście chodzi o zbyt małą sprzedaż - wynik w smsie poniżej 80 % :))
Obserwuj wątek
    • p-p-i Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 01.09.12, 23:45
      u nas były plany aktywizacyjne. wszyscy z detalu go dostali...:) termin był ustalony na 31.08. od poniedziałku będą nas "motywować". najprawdoodobnie dostaniemy plany naprawcze. jeśli chodzi o pisma motywujące - nic takiego nie otrzymaliśmy.

      jeśli plany aktywizacyjne + naprawcze nie przyniosą poprawy to najprawdopodobniej będą zmiany personalne.
            • exworker Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 02.09.12, 11:15
              selena1205 napisała:

              > Czy Ty wszędzie musisz się wtrącać ?! Chłopie,weź się wreszcie za robotę...No,c
              > hyba że właśnie za to Ci płacą....

              Jestem byłympracownikiem lidera który zaznał mobbingu. Jestem więc osobą, do któej adresowane jest to forum. Będę pisał ile będzie mi się podobało i wpisy żadnego duetu, trio, quadro towrzystwa wzajemnej adoracji nie robią na mnie wrażenia. Nie zamkniecie mi ust.

              Prawda leży tam gdzie leży.
              • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 02.09.12, 11:59
                Exworker, nikt Ci ust nie zamyka, bo to przecież niemożliwe. Ale weź te swoje usta połącz z mózgiem, bo na razie to są połączone wyłącznie z d.....!
                Myśl chłopie, bo jeśli Twoje wyłącznie doświadczenia tak Cię napędzają, to odpowiedz chociaz na jedno pytanie: to jeśli Ci tak było źle w tym Banku, to czemu czekałeś aż 9 lat by zmienić prace?
                Czy jednak nie było Ci dobrze w nim, a tylko sie nie sprawdzales i nie dałeś rady wytrzymać dłużej, czy po prostu znalezienie nowej pracy zabrało Ci całe 9 lat?!
                • koziorozec84 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 17.10.12, 14:44
                  Do Ukrytego Wafla:
                  Jak ja Cię nie lubię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  TYLKO MIESZKASZ WREDNY, NADGRYZIONY WAFLU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Nadmienię tylko, że śledzę Twoje wypowiedzi od pewnego czasu i mam Ciebie już dość. Jak nic można zauważyć, że należysz do TYCH CO MAJĄ DOBRZE. Jeśli nie masz pojęcia o czym wyzyskiwani pracownicy piszą, to nie podejmuj wątku.
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 17.10.12, 23:40
                    koziorozec84 napisała:

                    Ponieważ słowa te były adresowane do mnie Almo, bardzo bym Cie jednak prosił, by tego nie wykasowywano. Moj poziom wytrzymałości jest dosyć wysoki i tego rodzaju wpisy mnie nieobrazaja. Potrafię sie sam obronić Droga Almo wiec wybacz, ze ja dowiedziałem na chwile wątek by moc Drogiemu Koziorozcowi odpowiedzieć sam. Prosze nie gniewaj sie Almo

                    > Do Ukrytego Wafla:

                    Witaj serdecznie.

                    > Jak ja Cię nie lubię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Wiesz, nie jestes ani pierwszy ani ostatni. Zadaje tylko pytanie za co? Co ja osobiście Tobie zrobiłem?

                    > TYLKO MIESZKASZ WREDNY, NADGRYZIONY WAFLU!

                    No mieszkam, czy to cos złego? Jesli chodzi o słowo "mieszam" to w czym albo co mieszam?
                    Napisz wiecej na spokojnie, co masz do mnie a ja obiecuje Ci na spokojnie odpowiedzieć.
                    Ok?

                    > Nadmienię tylko, że śledzę Twoje wypowiedzi od pewnego czasu i mam Ciebie już d
                    > ość.

                    Ale za co? Co Cie tak w tym co robie bulwersuje?


                    > Jak nic można zauważyć, że należysz do TYCH CO MAJĄ DOBRZE.

                    I tu sie mylisz. Ja wcale nie mam dobrze. Ja po prostu nauczyłem siedząc, pomimo tego,moze mam dobrze. Ale powiedz mi, bo o tym raczylem nie pisac. W czym ja wg. Ciebie mam dobrze?

                    >Jeśli nie mas
                    > z pojęcia o czym wyzyskiwani pracownicy piszą, to nie podejmuj wątku.

                    Problem w tym, ze skad myślisz, ze ja nie wiem jak potrafia byc wyzyskiwani pracownicy?
                    Jestem jednym z tych mobbowanych chociażby, przez pól roku musiałem wariata wytrzymać i wytrzymalem. Mało tego, jego nie ma a ja jestem myslisz wiec niewiem, co to znaczy pracować pod mobberem? Napisz mi wiec co Cie denerwuje. Na spokojnie. Spokojnie Ci odpisze.
                    Pozdrawiam.
          • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 02.09.12, 11:06
            exworker napisał:

            > Tak, to patologia.

            Orzekł sędzia po zapoznaniu sie z zeznaniami :) Patologia jest to, ze wydajesz sad na podstawie szczatkowych wiadomości i do tego zupełnie nie trafnie, więc przyjrzymy sie co wg. ciebie jest patologia.
            Otóż Wyobraz sobie, ze jesteś właścicielem firmy produkującej rzodkiewke.
            Masz 10 handlowców, prozrzucanych po całej Polsce. Mówisz im jaka sprzedaż Cię satysfakcjonuje i patrzysz jak sprzedają. Dwóch z nich ma niższa sprzedaż. Więc wysyłają im pismo, w ktorym mówisz, ze powinni sprzedawać wiecej. Dowiadujesz sie jakmto jest, ze 8 sprzedaje super, patrzysz czemu 2 sprzedaje gorzej. W piśmie więc wysylasz im informacje, ze pojadą do nich ludzie,,którzy przyjżą sie ich sprzedaży. Pomogą dorównać do reszty.
            No i teraz Ty byś nazwał to patologia? Patologia to by była, gdybyś miał w d..... To co robią Twoi sprzedawcy. Patologia by było, gdybyś im płacił tyle samo co tym, co sprzedają wiecej. Patologia by było, gdyby wtedy pojawił sie taki były juz pracownik, wściekły na Ciebie za własne niepowodzenia, i całkiem normalne, standardowe zachowania sprzedażowe nazywał by patologia.

            > Najlepszy pracodawca brzmi jak ponure szyderstwo z ludzi.

            O tak, gdybyś był takim właścicielem-pracodawca, który postępuje głupio i nie dba o sprzedaż, kompetencje sprzedawców, nie pilnuje i nie dogląda interesu od którego zależne jest jego powodzenie i sukces to wtedy i ja bym to nazwał patologia.

            A teraz zadanie dla Ciebie: ilu było sprzedawców?
            Buźka :)
              • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.09.12, 10:18
                23lateks napisał(a):

                > Wafel to propaganda pko bp

                No proszę - już Ci odpisywałem, że to nie jest propaganda, ale fakty a Ty wciąż swoje.
                masz problem z rozumieniem tekstu pisanego, czy co?

                >skąd przyznaj ile ci płaca za te wpisy,

                Przyznaję, bez bicia - nic mi nie płacą. Jestem ciekaw, czy to zrozumiesz, czy nie?
                Stawiam, że to co napisałem i tak nie zrozumiesz i dalej będziesz twierdził, że mi płacą.
                a JA SIĘ PYTAM! Ile Tobie płacą? Jakie są stawki? Może ja powinienem się do kogoś zwrócić, by mi zapłacono i połączyć przyjemne z pożytecznym?

                > bo na pewno
                > nie pracujesz na etacie sprzedawcy ?

                No przecież pisałem tyle razy, że nie pracuję na etacie sprzedawcy. No i co to zmienia? Czy ty myślisz, że w banku pracują tylko sprzedawcy?!

                > pochwal się pracownikom pko !

                A po cholerę? Ty się pochwal :) bo na razie się tylko wykazujesz.... ;-)
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.09.12, 10:59
                    exworker napisał:

                    > Nie podajesz żadnych faktó tylko swoją wizję pko,

                    No tak - a jakie fakty Cię interesowały, hę? I od kiedy? pytałeś o nie? przecież ty wszystko wiesz!

                    > zupełnie odmienną od rzeczywi
                    > stości.

                    Więc powtarzam pytanie - ile lat temu odszedłeś z PKO? No wydukasz to z siebie?
                    Czy boisz się, że twoja wizja jest archiwalna?

                    > Mówię w tej chwili o pracy sprzedawców.

                    O proszę - więc co Cię interesuje? Napisz :) Przecież sam byłeś sprzedawcą, jeśli mnie pamięć nie myli?
    • ad63 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 02.09.12, 16:53
      Poruszony problem jest bardzo istotny dla bardzo ważny dla wielu szaraczków z deltalu.
      Niestety, jak to ostatnio bywa, trolle starają się zmarginalizowa główny temat dyskusji.

      Ze względu na urlop, na razie pełne odcięcie od problemów zawodowych, więc na temat się nie wypowiem.
      • dragomir6 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 02.09.12, 22:23
        Zauważcie, że jest to wątek o tytule -Pismo dyscyplinujące - czy ktoś dostał?, a nie - kolejny wątek o nieważne jakim tytule dla kłótni. Oczywiście - nie zaprzeczam - każdy ma prawo się wypowiadać - ale proponuję na temat. U nas było pismo dyscyplinujące. Teraz człowiek nie pracuje - dostał wypowiedzenie.
        • tujejekscelencja Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 02.09.12, 23:02
          Moi Drodzy,
          Bardzo Was proszę - nie traktujcie pism dyscyplinujących i programów naprawczych jako zła koniecznego! Z tych pierwszych wkrótce zrezygnujemy, bo to rzeczywiście (również moim zdaniem) nie był najlepszy pomysł. Zarząd niemal jednogłośnie zgadza się z tym, że nie można motywowac pracowników do sprzedaży w taki sposób. Co innego programy naprawcze. Proszę je potraktować jako swego rodzaju wyzwanie, informację zwrotną. Już wkrótce każda osoba zaliczona do procesu naprawczego otrzyma swojego indywidualnego coacha. Razem z coachem wspólnie na cotygodniowych spotkaniach będą omawiane bieżące potrzeby szkoleniowe i w ramach istniejącego budżetu jednostki potrzeby te bedą realizowane. Ma to za zadanie pomóc takim osobom w przełamywaniu istniejących przeszkód i oporów w realizacji powierzonych zadań. Nie bójmy się zatem programów naprawczych! Potraktujmy je jako unikalną możliwość do samorozwoju!
          Wasza Jej Ekscelencja.
          • a_grafka_2 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 03.09.12, 18:58
            To nie był najlepszy pomysł?

            Fajnie więc traktować nas jak króliki doświadczalne?

            Nie macie ludzi, którzy dawno powinni Wam to uświadomić?

            Nie kapuję, całkiem Was tam porąbało??????

            No i to forum jako "najlepsza"forma kontaktu z nami? Nie macie innych sposobów na rozmowy z nami????

            Ludzie, gdzie ja pracuję.....

            • tujejekscelencja Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.09.12, 00:36
              a_grafka_2 napisała:

              > To nie był najlepszy pomysł?
              - Niestety, nie wszystkie pomysły, które zostały "klepnięte" przez Zarząd są najlepsze - śmiało mogę to przyznać. W wielu przypadkach wdrażane rozwiązania i idee stanowią swego rodzaju miksturę pomysłów, która powstaje w drodze wzajemnych konsultacji pomiędzy poszczególnymi departamentami Banku. Dla Zarządu najważniejszy jest w tym przypadku wymiar finansowy takich decyzji. Droga Agrafko - ten mechanizm decyzyjny jest nieco podobny do tego, który znasz z naszego Sejmu. Tam też poszczególne komisje (czyt. Departamenty) maja wyznaczone swoje zadania, nad którymi pracują. Efekt końcowy głosowany jest w Sejmie (tu: analogi z Zarządem).

              > Fajnie więc traktować nas jak króliki doświadczalne?
              Agrafko, każda osoba w Banku ma swoje zadania do spełnienia, za które otrzymuje wynagrodzenie. Zadaniem Zarządu jest wdrażanie takich pomysłów i rozwiązań, które przełożą się na wynik finansowy oraz wzrost wartości akcji Naszego Banku. Zarząd też jest swego rodzaju "królikiem doświadczalnym", przy czym zauważ, że w przypadku nietrafnych decyzji Zarząd zazwyczaj jest zmieniany/odwoływany przez Akcjonariuszy. Spójrz na to retrospektywnie: ile Zarządów juz zdążyłaś przeżyć w swojej karierze w PKO BP S.A.? Na pewno nie jeden. Ich już nie ma, a Ty cały czas jesteś.

              > Nie macie ludzi, którzy dawno powinni Wam to uświadomić?
              W przypadku błędnych/niekorzystnych projektów, które wychodzą z poszczególnych departamentów oczywiście wyciągane są odpowiednie wnioski, a co za tym idzie, podejmowane są odpowiednie decyzje personalne. Agrafko, Zarząd nie musi się na wszystkim znać. podobnie jak i Ty: masz swój zakres obowiązków za który odpowiadasz i nie musisz znać innych rzeczy, które robią za Ciebie inni (np. naprawa komputera, aktualizacji oprogramowania, na którym pracujesz itp.).

              > Nie kapuję, całkiem Was tam porąbało??????
              ??? Nie rozumiem, co masz na myśli. Powściągnij negatywne emocje, proszę.

              > No i to forum jako "najlepsza"forma kontaktu z nami? Nie macie innych sposobów
              > na rozmowy z nami????
              Ja zawsze optowałam za ideą czatów - tak jak to miało miejsce za Prezesa Rafała Juszczaka. Niestety, ta forma została potraktowana później po macoszemu. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy wyjaśniali sobie tutaj pewne kwestie - szanując oczywiście obowiązujące prawodawstwo. Jednakże obecny Prezes w mojej opinii nie poparłby zapewne mojego stanowska, ale to już jego problem. Nie będę się wypowiadac za niego, aczkolwiek bardzo serdecznie zapraszam go do dyskusji na tym forum - tak jak to onegdaj robił Pan Prezes Juszczak.

              > Ludzie, gdzie ja pracuję.....
              To forum anonimowe Agrafko, ale przypuszczam, że pracujesz w Naszym Banku.
              Pozdrwiam
              Wasza Jej Ekscelencja.
                • tujejekscelencja Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.09.12, 23:20
                  Agrafko, uwierz mi - nie ma sprawdzonych recept na prowadzenie tego biznesu. Jeśli takowe by się znalazły - nie byłoby kokurencji pomiędzy Bankami - wszystkie banki wyglądałyby jednakowo. Musimy testować nowe pomysły. To tak jak w życiu - raz coś się sprawdzi, a raz nie. Tak jak wcześniej napisałam - pomysł z pismami dyscyplinującymi był niepotrzebny, nietrafiony - i Zarząd dobrze sobie z tego zdaje sprawę. Mimo wszystko musicie otrzymywać od przełożonych jakiś sygnał zwrotny - jak Was odbierają, co możecie zmienić w swojej pracy, aby w większym stopniu spełniać wymogi pracodawcy. To napiszcie mi proszę - tutaj na forum: jakie są Wasze propozycje co do tej informacji zwrotnej. W jakiej formie chcielibyście ją otrzymywać. Zróbmy małą burzę mózgów tuaj, teraz :-)
                  I przypominam, już niedługo zaczniemy wdrażanie systemu; "Ocena 360'". Osobiście liczę, że to wiele zmieni, pokładam w tym wielkie nadzieje!
                  Pozdrawiam
                  Wasza jej Ekscelencja.
                  • a_grafka_2 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 07.09.12, 22:33
                    Rozmowa z Tobą to prawdziwa przyjemność.

                    Obiecuję przemyśleć problem.

                    Mimo, ze rany w oddziale <mnie to akurat nie dotyczy, ale empatyczna jestem no i wydział fajny i szefowie spoko>jeszcze się nie zagoiły.

                    Nie dziw się moim spostrzeżeniom-od nienawiści <vide pisma dyscyplinujące>do miłości<moi kochani, drodzy i.t.p.>.

                    W banku pracują inteligentni ludzie i nie dziw się, że jesteśmy wyczuleni na fałsz .

                    Szczerze pozdrawiam, laska ;p <no, bez obrazy>
          • prezes_23 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 03.09.12, 21:36
            A ja proponuję żeby ten coach usiadł i sprzedał. U nas była już taka jedna która próbowała pokazać jak się to robi. Szybko się poddała:-) Radości mojej nie było końca, wcześniej nie wierzyła, że produkt nie jest łatwy do sprzedania. Gadać, szkolić, dawać wytyczne jest łatwo. Pokażcie to szanowni dyrektorzy sprzedaży przy ladzie.
          • jm-25 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 23.09.12, 18:44
            Zostałam poinformowana,że nie dostałam podwyżki i oprócz tego zostałam objęta programem naprawczym. Według ustaleń z " góry"w kazdym oddziale musi być osoba, na którą zostanie nałożony plan naprawczy. Oczywiście liczy się tylko procent wykonania PPI i nie ma znaczenia a miała mieć przy podwyżkach roczna ocena pracownika. W piatek dostałam wiadomość,że w następnym tygodniu musze przygotować się do rozmowy i ustalićdziałania jakie wykonam, aby zrealizować plan naprawczy (min.90% PPI ). Nie wykonanie ustaleń których nie muszę podpisywać jeżeli nie chcę bo i tak są wiążące skutkuje tzw. wnioskami kadrowymi!!!! Nie ma mowy o indywidualnych coachach szkoleniach czy jakiejkolwiek pomocy.Przykro,że PKO nie szanuje dobrych lojalnych pracowników. Karze ich za chora sytuację, kryzys i niekoniecznie dobre produkty. Nie ma znaczenie,że wcześniej sprzedaz szła. Liczy sie tu i teraz i liczy się tylko liczba nie człowiek!!! I co ekscelencja na to? gdzie tu możliwość do samorozwoju?
              • jm-25 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 26.09.12, 16:51
                Witam. Miło,że ekscelencja się odezwała! I niestetyjeszcze raz potwierdziło się ,że góra nie wie co się dzieje na dole. Region Białostocki. Mam do jutra napisać(może źle to ujęłam nie napisać tylko przedstawić dyrektorowi działania ) co zamierzam zrobić oczywiście 100% planu dwumiesięcznego tylko taki wynik zadawalający jest Jesli nie zrealizuje działań to po 14 grudnia jest wniosek kadrowy i tak w skrócie wygląda program naprawczy!Tak tez wygląda nalepszy pracodowca, największy bank. Mimo naprawde ciężkiej pracy zaangażowania(kombinowania co zrobić z dziecmi gdy sa chore)brak podwyżki(polityka prorodzinna i socjal bank nie wie co to jest), program naprawczy a być może nawet zwolnienie(wniosek kadrowy) a przecież mogłam udawać,że pracuję, chodzić na zwolnienia i efekt końcowy pewnie byłby taki sam (program naprawczy i brak podwyzki) a może nie .?
              • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 09:15
                Witam,
                Moje pytanie brzmi - jak te wszystkie piękne hasła mają się do tego, iż Bank chcąc zwolnić pracownika mającego umowę na czas nieokreślony musi podać powody zwolnienia. I w ten prosty sposób dochodzimy do obowiązkowych notatek sporządzanych przez osoby nadzorujące pracownika mającego program naprawczy. Czy nie brzmi to jak celowe szukanie nawet najdrobniejszych uchybień w pracy sprzedawcy? Nie oszukujmy się - uchybień, błędów można doszukać się w pracy każdej osoby na każdym stanowisku jeśli tylko się chce i jest taka potrzeba. Przestaje mieć znaczenie zaangażowanie pracownika, jego wyniki, dotychczasowa praca bo właśnie w ostatnim kwartale zabrakło parę magicznych procentów....a i o szkoleniach i o coachu cisza.....
        • pkomasakra Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.09.12, 22:45
          Ad63 - miłego urlopu:)) dragomir6 - ten kto dostał u Was pismo- jedno dostał czy więcej??
          Dla mnie to jest chore - siedzę na kasie, kolejka do drzwi, w cholere operacji człowiek ma, na przerwę nie ma kiedy iść ale co tam ?? - NIE LICZY SIĘ CZŁOWIEK TYLKO SPRZEDAŻ I SPRZEDAŻ - a to, że cały czas się obsługuje, to już nieważne - przykre to................ U nas też jedną osobę zwolniono ale dostał pracownik kilka tych pism........... najgorsze jest to że ciężko znaleźć inną pracę ............
              • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.09.12, 14:07
                No i sie znafca exworker odezwał:

                Czesc specjalisto od wszystkiego, ze specjalnością Centrala.
                Nim Cie tym razem ośmiesze, zadam jedno pytanie: ile ty razy podczas bycia w Banku byłeś w Centrali?

                > Albo do centrali - tam jest fucha, że żyć nie umierać

                Tak, legendy krążą jaka tam jest sielanka. Wiesz po czym wiem, ze o Centrali nie masz zielonego pojęcia? No wlasnie po tym co tu piszesz. Sielanka to dyrektor jednego z Oddziałów, natomiast tu w Centrali jest zapiernicz. Poza Panem Przewodniczącym, który stałe przesiadywał w Caffe Heaven albo prowadząc dyskusje towarzysko-telefoniczne pod schodami myśląc, ze nikt tego nie widzi i juz jak Ty dla nas nie pracuje, reszta w zdecydowanej większości cieżko pracuje. Ale ad rem, otóż w Centrali jestes najbliżej Szefostwa - odpowiedzialność? Jeden błąd i nawet nie dyskutujesz, jak Ci dają papier, ze juz nie pracujesz. Wszystko kręci sie jak w ulu. Zapraszam do pracy w Centrali :) Rzeczywistość rozwiewa rojenia szybko.

                > - siedzisz cały dzień w internecie,

                Niektórzy tak, siedzą bo muszą. Są w stałej łączności z reszta Polski, z każdy, oddziałem, monitoruja każdy produkt, analizują sprzedaż, nadzorują systemy, obsługują zapytania, pracują nad nowymi pomysłami, monitoruja rynek, sprzedają, sporo ludzi ma po kilka monitorów i komputerów (ja mam dwa stałe włączone) trzeba analizować tysiące danych, podejmować decyzje, za ktore potem moga Cię prześwięcić. Musisz wiedzieć gdzie znaleźć konkretne informacje, musisz na bieżąco wiedzieć co sie dzieje. Jak nie wiesz musisz wiedzieć gdzie zapytać. Setki decyzji dziennie, za każda bierzesz odpowiedzialność. Setki telefonow, majac nadzor nad jakas kwestia w terenie, ciagle masz telefony, jak nie z regionu, to z oddzialow. Wszystkich czesto jednoczesnie. I wszystkich komorek terenowych na raz. Popelniasz błąd nie ma zmiluj sie. Ty masz wiedzieć, bo od Twojej wiedzy zależy wszystko, nawet to czy Pani Gienia w oddziale w Koziej Wolce ma jutro wracać do pracy lub nie, czy Klient ma racje czy nie. I tak dalej, i tak dalej. Samych sal wideokonferencyjnych jest w Centrali kilka (trzeba je sobie rezerwować z wyprzedzeniem), by mozna było z ludźmi szybko podejmować dobre decyzje. Są dwie knajpy i bar, kilka sklepów, bo ludzie często spędzają w pracy wiecej czasu niz z rodzina. Tak to Exworkerze wyglada a nie jak Ty tu piszesz ze cała praca Centrali to tabelki i prezentacje. Moze kilka osób tym sie zajmuje, moze....
                Ale nie masz zielonego pojęcia co w Centrali sie robi.

                > klienta nie widzisz,

                A tym mnie juz rozwaliles na maksa. Nie mówię teraz o oddziale, który w Centrali zajmuje dwa pietra, ani o TFI, Leasingu czy Domu Maklerskim, do ktorych klienci walą codziennie wąskim strumieniem. Nie wspomnę o Klientach zatrudnionych w Banku, czyli pracownikach, którzy masę spraw załatwiają w Centrali i są Klientami kilkunastu departamentów. Nie wspomnę Klientów, którzy przyjeżdżają sie poskarżyć na oddział, region czy jakaś inna komórkę banku. Wspomnę setki przedstawicieli firm, ktore świadczą dla Banku tysiące usług. Nie wspomnę przetargów, ktore odbywają sie codziennie, obsługi akcjonariuszy, Kluczowych Klientów Banku i tysięcy innych osób, ktore przychodzą do Centrali bo uwazaja, ze zostaną lepiej obsluzeni niz w Oddziale. Klientów w recepcji codziennie od rana do późnego wieczora obsługuje kilka osob non stop na dwie zmiany. Bywa, ze tłumy stoją w kolejce. Do tego dochodzą pracownicy, którzy przyjeżdżają na szkolenia, załatwić swoje sprawy w Banku. Na koncu dodam naszych Emerytów, którzy są naszymi Klientami. I wiele i innych osób, ktore tylko w Centrali są obsługiwani i tylko tutaj moga zrealizować swoje cele. Takie są fakty Exworker. Takie a nie te, o ktorych tu co jakiś czas pitolisz bez sensu. I od razu uprzedzam, nie ma mnie teraz w pracy, znowu jestem w terenie. Co miałem zatatwic zalatwilem. W domu bede późno. Jak zwykle.

                > produktów znać nie m
                >usisz.
                >
                To zależy gdzie pracujesz. Ale nie znam biura, poza kadrami, moz, czescia imformatykii i administracja, w której chociaz jakiejś części produktów nie musisz znać.

                > Trochę będziesz się musiała dokształcić do nowomowy, sloganów w stylu partyjnym
                > ale co tam.

                No wlasnie. Poczytaj sobie brednie jakie wypisuje Exworker szczególnie jak zachwala socjalizm, Marksa i Engelsa i reklamuje ich poglądy. I popatrz jakim specjalista jest od znajomosci Centrali, w której moze był raz lub dwa razy. Jak chcesz przejść szkole życia, zapraszam do pracy w Centrali :)
                Tu na pewno zrozumiesz sens słowa "praca".
                Miłego dnia :)
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 25.09.12, 22:33
                    prezes_23 napisał:

                    > wafel: odkryj się.

                    Z czym?

                    > Żal d**ę ściska jak czytam co piszesz.

                    Jeszcze bardziej współczuje Tobie, iż pomimo tak wielkiego bólu zmuszasz sie do czytania mnie.
                    A sprawa taka prosta: wchodzisz na profil, klikasz na zakładkę przyjaciele, wypisujesz do grupy nieprzyjaciol ukryty_wafel i.... Ból pupy jak ręką odjął znika :)
                    Więc do dzieła :) do odważnych Swiat należy :) Na co czekasz?
                    Nie zwlekaj, ból przecież odczuwasz? A moze nie? :)

                • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 09:02
                  Witam,
                  Tak tylko zapytam - ile Wy Pracownicy Centrali tak naprawdę wiecie o sytuacji w Oddziałach, o realnej możliwości realizacji nakładanych planów sprzedażowych, o atmosferze pracy? Kiedy szeregowi pracownicy przestaną być tylko cyferkami w tabelkach? Pewnie Masz rację, że szeregowy pracownik nie ma pełnej wiedzy o pracy Centrali tylko mam wrażenie, że Centrala nie do końca wie jak wygląda praca w Oddziale! A to już jest niebezpieczne. Ciekaw jestem ile z tych osób, które tak pięknie mówią o sprzedaży, o możliwościach potrafiłoby usiąść przy ladzie i wdrożyć to w życie i mieć przy tym odpowiednie wyniki....
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 17:19
                    gienekdej napisał(a):

                    > Witam

                    Witaj.
                    ,
                    > Tak tylko zapytam - ile Wy Pracownicy Centrali tak naprawdę wiecie o sytuacji w
                    > Oddziałach

                    Ja wiem bardzo dużo. Myśle, ze wiecej niż przecietny doradca w Oddziale.

                    >, o realnej możliwości realizacji nakładanych planów sprzedażowych,
                    > o atmosferze pracy?

                    Atmosfera w pracy? Bywa duszna. O możliwości realnej realizacji planów sprzedazowych?
                    To ja mam pytanie, czy niektórzy z Was zauważyli, ze plany w tym kwartale są odrobine inne?


                    > Kiedy szeregowi pracownicy przestaną być tylko cyferkami w
                    > tabelkach?

                    Wiem, ze dla niektórych ludzi w Centrali, pracownik to wyłącznie cyfra w zestawieniach. Mówię, dla niektórych. Dla mnie cyfry w zestawieniach są tylko jednym z niewielu informacji o człowieku.
                    Ja na niego patrzę bezpośrednio, w widmie faktów.

                    >Pewnie Masz rację, że szeregowy pracownik nie ma pełnej wiedzy o pra
                    > cy Centrali tylko mam wrażenie, że Centrala nie do końca wie jak wygląda praca
                    > w Oddziale!

                    Zapewniam Cię, ze wrażenia jakie posiada pracownik w terenie odnośnie centrali są subiektywne i maja te wiedzę poprzez to co im mówi dyrektor oddziału, co wnioskuja z pism centrali, a dokładnie pionu DSD albo CK innej komórki będącej zarządzającym danym fragmentem banku, w ktorym jest dana komórka oddziału. Sa tacy, ktorym wydaje sie, ze wiedza co sie u Was dzieje i tacy, ktorym sie wydaje, ze wiedza. Sa tacy, ktorych Ty bys nie podejrzewal o wiedze o Oddzialach i tacy, ktorzy wiedza wiele, ale wielu rzeczy tez nie wiedza. Pamietaj, Centrala to prawie 2500 osob, z ktorych wiele osob w zakresie obowiazkow jest posiadanie albo wiedzy albo mozliwosci dowiedzenia sie co w danej chwili dzieje sie w danym oddziale, przy okreslonym stanowisku i czemu dany dyrektor jest totalnym glabem albo niesamowitym geniuszem.

                    > Ciekaw jestem ile z tych osób, które tak pięknie mówią o sprzedaży, o możliwościach
                    > potrafiłoby usiąść przy ladzie i
                    > wdrożyć to w życie i mieć przy tym odpowiednie wyniki....

                    A napisz mi Drogi Kolego, czy Ty np. siedzac te powiedzmy 300 km od Centrali bylbys w stanie okreslic, czy to co dzieje sie np. w Departamencie Zakupow, na 3 pietrze teraz wlasnie, w zespole zajmujacym sie np. rrealizacja projektu dotyczacego sprawy Y, odbywa sie zgodnie z zalozeniami projektu i czy wyznaczony harmonogram dzialan zostanie zachowany, czy bedzie to wymagalo modyfikacji produktu?
                    Bo o ile zdobycie Klienta na jeden kredytt, dwie karty, jakis fundusz, czy kredyt hipotecznyi parę jeszcze innych produktow w kwartal wydaje sie nebotycznym, przekraczajacym mozliwosci normalnego czlowieka problemem, o tyle dla innych dbanie o setki milionow i zarabianie drugiego tyle w miesiac problemem juz nie jest. Bo problem w tym Kolego, ze najglosniej narzekaja nie Ci co zarabiaja dla Banku, ale Ci, ktorym to sie po prostu nie udaje, albo tego po prostu nie potrafia.
                    To tez jest brutalna prawda, ktorej wielu do wiadomosci przyjac nie moze.
                    Pozdrawiam
                    • kotwica110 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 18:04
                      okazało się ,ze pierwszy oszust pko ma większą wiedze o pracy w oddziale niz pracownicy oddziału,ciekawa teoria. skąd ty masz taką wiedze ja się pytam ,od dyrektora oddzialu pewnie,bo do rozmowy ze zwyklym pracownikiem się nie znizysz. i co ci ten dyrektorzyna naopowiadał ,pochwal się,wypłakiwał ci sie na ramieniu ?
                      nie masz bladego pojecia o czym mówisz dopóki nie przepracujesz kilku lat na obsłudze, nie wciskaj ludziom ciemnoty
                      • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 19:20
                        kotwica110 napisał:

                        > okazało się ,ze pierwszy oszust pko

                        Taki ze mnie oszust, jak z Ciebie szczery i prawdomowny człowiek :-)

                        > ma większą wiedze o pracy w oddziale niz pr
                        > acownicy oddziału,ciekawa teoria.

                        Nie, to praktyka a nie teoria. Mozesz w to na prawde nie wierzyc. Mam akurat w Twoim przyadku to zupelnie gdzies.

                        > skąd ty masz taką wiedze ja się pytam ,

                        A pytaj sie :-) Ja Ci nie odpowiem. Natomiast nie pisz, ze jestem klamca, bo nie jestes w stanie tego co wiem i jak wiem, sprawdzic.

                        >od dy
                        > rektora oddzialu pewnie,

                        Nie.

                        >bo do rozmowy ze zwyklym pracownikiem się nie znizysz.

                        Klamiesz, bo skad mozesz wiedziec to o czym piszesz? Otoz powiem Ci, ze ja nie uwazam, ze sie znizam, kiedy rozmawiam z pracownikiem terenowym. Nie uwazam sie ani za lepszego, ani za kogos gorszego od niego. Traktuje ich jak każdego mojego kolege czy kolezanke

                        > i co ci ten dyrektorzyna naopowiadał ,pochwal się,wypłakiwał ci sie na ramieniu
                        > ?

                        Powiem ci, ze ja ufam czlowiekowi dopiero wtedy, kiedy sprawdze czy mowi prawde. W odroznieniu od Ciebie wiem wiecej, co Dyrektorzy i komu mowia, bo ja patrze na fakty, a nie na prywatny PR kogokolwiek, w tym dyrektora.

                        > nie masz bladego pojecia o czym mówisz

                        Niestety to Ty Kotwic nie masz zielonego pojecia o czym ja mowie :)
                        I to jest wlasnie zabawne, bo zarzucasz mi klamstwo.
                        A sam łgasz :-)


                        > dopóki nie przepracujesz kilku lat na ob
                        > słudze, nie wciskaj ludziom ciemnoty

                        Wiesz najpierw udowodnij mi, ze wciskam ciemnote. :-) Tak wiec nie łgaj chlopie, bo sie kompromitujesz. :-)
                        • kotwica110 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 21:08
                          i kto to mówi, oszust obojga płci,sam sie przyznales ,że pisales pod 2 nickami,o pozostalych wcieleniach dowiemy sie z czasem.
                          jeszcze raz powtorze moze to do ciebie dotrze,na innym forum dostałbys bana i nigdy wiecej juz bys tu nie napisal ani słowa.
                          nie wiem dlaczego twoje konto nie zostalo zablokowane,dla ciebie sa inne standardy?


                          ja jestem lgarzem? dowody jakies masz ?

                          po co ty sie wozisz po oddzialach,kawki sie napijesz,popierdzisz w stolek i tyle, idz na obsługe i sie wykazuj się chlopcze/dziewczyno.masz okazje.
                          twoje wypociny nie mają zadnej tresci,taka nowomowa, pr i jeszcze raz pr ale chleba z tego nie bedzie.
                          • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 21:32
                            Kotwico!
                            Skad tyle pogardy, nienawisci i zawisci do drugiego czowieka w Twoich postach??

                            Ja rozumiem ze mozna byc zniecheconym, sfustrowanych i zmeczonym tak, ze "wory" pod oczami robia sie coraz wieksze,a czlowiek po pracy (nie tylko ten w Banku) czaasem "pada na pysk" i na nic nie ma ochoty. Ale czy to upowaznia Cie do takich reakcji??

                            Ps. Dla Ciebie to "nowomowa"? A standartem sa bluzgi i obelgi??
                            .. No to juz nie mam pytan..
                            • kotwica110 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 22:17
                              o jakiej pogardzie piszesz,o co ci chodzi? jaka pogarda,gdzie ty to widzisz?
                              wszyscy sa rowni,nie ma wyjatków,albo albo... to moze dla ciebie standardem jest klamstwo,dla mnie nie i bede nazywal rzecz po imieniu.czy obecne czasy tak was skrzywiły,że nie widzicie co jest dobra a co złe?
                              I jeszcze sie dziwicie ,że ja się z tym nie zgadzam,pewnie wg waszych norm nie mam prawa miec wlasnego zdania.
                              • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 22:45
                                Niestety , ja Kotwico widze pogarde w prawie kazdym Twoim wpisie.. I rzucane oskarzenia lekka reka. I zapieklosc. Czasy jakie mamy kazdy wie i albo sie czlowiek w nich odnajdzie albo ... pograza sie we wlasnej niemocy.
                                Mozesz miec wlasne zdanie - odmienne zdanie - jak kazdy z nas.. Wypowiadaj je jednak w troszke innym tonie.
                          • alma590 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 21:48
                            kotwica110 napisał:

                            > i kto to mówi, oszust obojga płci,sam sie przyznales ,że pisales pod 2 nickami,
                            > o pozostalych wcieleniach dowiemy sie z czasem.
                            > jeszcze raz powtorze moze to do ciebie dotrze,na innym forum dostałbys bana i n
                            > igdy wiecej juz bys tu nie napisal ani słowa.
                            > nie wiem dlaczego twoje konto nie zostalo zablokowane,dla ciebie sa inne standa
                            > rdy?
                            >
                            >
                            > ja jestem lgarzem? dowody jakies masz ?
                            >
                            > po co ty sie wozisz po oddzialach,kawki sie napijesz,popierdzisz w stolek i tyl
                            > e, idz na obsługe i sie wykazuj się chlopcze/dziewczyno.masz okazje.
                            > twoje wypociny nie mają zadnej tresci,taka nowomowa, pr i jeszcze raz pr ale ch
                            > leba z tego nie bedzie.


                            "Gdy człowiek rozumny zacznie mówić jakieś zdanie, nie domyślamy się, jak je skończy. Gdy zacznie głupi – wiemy na pewno." ~ Aleksander Świętochowski
                    • dragomir6 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 18:58
                      " Bo o ile zdobycie Klienta na jeden kredytt, dwie karty, jakis fundusz, czy kred
                      > yt hipotecznyi parę jeszcze innych produktow w kwartal wydaje sie nebotycznym,
                      > przekraczajacym mozliwosci normalnego czlowieka problemem" - to cytat z wypowiedzi ukrytego wafla. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym, gdyż jako szeregowy pracownik banku, a nawet bardziej niż szeregowy, bo placówka W czyli dawna C- mam jeszcze szereg innych zajęć. I nie jest to jeden kredyt dwie karty itd na kwartał tylko o wiele, wiele więcej. Do tego jeszcze inne obowiązki, o których nie będę pisać, bo do znudzenia było to "wałkowane" w innych wątkach dotyczących pracy w małych placówkach. Do tego dochodzi archiwum - nie mówię już o bieżącym, ale teraz tzw. historyczne - a ponieważ jest to mała placówka to nie ma poszczególnych wydziałów - musimy sami zrobić dokumentację historyczną DM, firm, detalu itd. Oczywiście nie wiem - bo i skąd mam wiedzieć co dzieje się w centrali - ale nie neguję tego, że to, co jest tam robione na pewno jest potrzebne i ważne dla całokształtu pracy banku. A u nas plany w tym kwartale nie są mniejsze. Zresztą takie dzielenie planów w centrali w mojej opinii powinno odbyć się po dogłębnym zbadaniu sytuacji rynkowej w danej miejscowości. Są środowiska bardziej nakierowane na oszczędzanie, są inne bardziej skłonne zaciągać kredyty, są duże miasta, gdzie sytuacja ludności jest dobra, a są miasta gdzie oględnie mówiąc jest bieda. Dużo by o tym mówić, ale dłubiemy, jak te mrówki i tak naprawdę czasu na obsługę klienta jest niewiele. Chociażby archiwizacja - nie lepiej byłoby wyodrębnić taką komórkę która uzgadniałaby pudła z wprowadzonymi dokumentami? Nie dość, że trzeba dokumenty powprowadzać do pudła, co w zasadzie, jak robi się na bieżąco jest ok. Ale po zapełnieniu pudła trzeba to wszystko uzgodnić, czyli poukładać po kolei zgodnie z raportem. Albo bazy, które są przesyłane z centrali. Czasem zastanawiam się, jak mam proponować klientowi kredyt, który ma dosyć sporą kwotę ulokowaną na lokacie. Kto dobiera te rekordy do bazy w taki sposób? Jest takie hasło - jak coś robisz, to rób to porządnie, a nie żeby się nazywało - czyli sztuka dla sztuki.
                      • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 19:32
                        dragomir6 napisała:

                        > Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym,

                        Ja sie oczywiscie nie gniewam :-)

                        >gdyż jako szereg
                        > owy pracownik banku, a nawet bardziej niż szeregowy, bo placówka W czyli dawna
                        > C- mam jeszcze szereg innych zajęć.

                        Pisze o sprzedazy zgodnie z planem a nie o innych zajeciach.

                        >I nie jest to jeden kredyt dwie karty itd n
                        > a kwartał tylko o wiele, wiele więcej.

                        O ile wiecej? Podaj prosze jakie masz plany sprzedazowe na najblizszy kwartal?

                        > Oczywiście nie wiem - bo i skąd mam wiedzieć co dzieje się w centr
                        > ali

                        No nie mozesz wiedziec, bo skad?

                        > - ale nie neguję tego, że to, co jest tam robione na pewno jest potrzebne i
                        > ważne dla całokształtu pracy banku.

                        Wszystko jest wazne - to co robisz Ty i ja.

                        > Zresztą takie dzielenie planów w centrali w mojej opinii powinno odbyć się
                        > po dogłębnym zbadaniu sytuacji rynkowej w danej miejscowości.


                        W pelni sie z Toba zgadzam. Niestety region powinien tez ja znac, zas dyr. oddzialow boja sie wychylic. i tak bezsens tworzy bezsens.

                        > Są środowiska ba
                        > rdziej nakierowane na oszczędzanie, są inne bardziej skłonne zaciągać kredyty,
                        > są duże miasta, gdzie sytuacja ludności jest dobra, a są miasta gdzie oględnie
                        > mówiąc jest bieda.

                        Wiem. I jak napisalem, te zroznicowanie powinno byc monitorowane. Tym bardziej, ze dane sa ogolnie dostepne plus dane z banku. Ale tego sie nie robi. Czemu? Nie jestem w stanie tego zrozumiec.

                        >Dużo by o tym mówić, ale dłubiemy, jak te mrówki i tak napra
                        > wdę czasu na obsługę klienta jest niewiele.

                        Wiem, ale Twoi Przelozeni boja sie np. pokazac ludziom wyzej, ze np. to o co prosza jest np. w Alnowie i mozna to samemu wyciagnac. Czemu? Obawiam sie, ze niewiele osob w terenie wie, ze w systemach mozna odnalezc wszystko.

                        >Chociażby archiwizacja - nie lepiej
                        > byłoby wyodrębnić taką komórkę która uzgadniałaby pudła z wprowadzonymi dokume
                        > ntami?

                        Nie wiem.

                        > Czasem zastanawiam się, jak mam proponować klientowi kredyt, który
                        > ma dosyć sporą kwotę ulokowaną na lokacie.

                        Porozmawiaj z nim i wybadaj jego potrzeby. Wiem, to trudne, ale mozliwe

                        > Kto dobiera te rekordy do bazy w ta
                        > ki sposób?

                        Nie wiem - ja dane mam z baz danych, ktore sa w banku. Agregujac je ze soba wiem bardzo duzo. Nie dostaje zadnych tabelek, nikt mi nie pisze analiz. Mam dane w systemach. online.

                        > Jest takie hasło - jak coś robisz, to rób to porządnie, a nie żeby s
                        > ię nazywało - czyli sztuka dla sztuki.

                        Masz racje
                        • dragomir6 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 19:50
                          Nie będę pisać w szczegółach, jaki mam plan. I tak już za dużo napisałam w poprzednim poście, jak na ogólnodostępne forum.
                          "> Czasem zastanawiam się, jak mam proponować klientowi kredyt, który
                          > > ma dosyć sporą kwotę ulokowaną na lokacie.
                          >
                          > Porozmawiaj z nim i wybadaj jego potrzeby. Wiem, to trudne, ale mozliwe"

                          - nie o to chodzi, bo rozmawiać z klientem i badać potrzeby to ok, to wiadomo. Chodziło mi tutaj, że w bazach przesyłanych z centrali są takie rekordy i nikt nie zastanowił się, że klient mający dużą gotówkę na lokacie, czy rachunku oszczędnościowym raczej nie będzie brał kredytu. Różne dane da się wyciągnąć z systemu, tylko trzeba chcieć. Każda placówka powinna mieć dostęp do czegoś takiego - dla nas pewne bazy robi placówka nadrzędna - ale nie jestem do końca przekonana, że jest to robione rzetelnie, a i czy "bardziej smakowite kąski" nie są zostawiane. To na zawsze pozostanie tajemnicą. Wolałabym, aby na poziomie danej placówki można było generować bazę z np. depozytami kończącymi się w najbliższym czasie lub kredytami dla swoich rekordów. Kiedyś była taka fajna aplikacja - nie będę jej nazywać po imieniu - gdzie można było wyciągać wszelkie potrzebne dane - i nawet ja jako pracownik miałam do tego dostęp.
                          >
                          • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 21:02
                            Jesteście jak dzieci - jeden zaczyna dopiero teraz rozumieć, że jest trybikiem na przemiał, że wyssą z niego wszelką energię i wydalą, że nie liczy się jako człowiek bo jest tylko ogniwem do wymiany a drugi wierzy, że wszystko jest ok, wyniki zależą od wiedzy i umiejętności, bank daje narzędzia itp. Obaj jesteście jak małe dzieci.
                          • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 23:25
                            dragomir6 napisała:

                            > Nie będę pisać w szczegółach, jaki mam plan. I tak już za dużo napisałam w popr
                            > zednim poście, jak na ogólnodostępne forum.

                            Z tego co napisales, dramatu nie bedzie, natomiast wlasnie tak to jest, ze ludzie nie chca mowic, jakie plany sa dla nich niemozliwe do realizacji.
                            Ale spoko.

                            > >
                            > > Porozmawiaj z nim i wybadaj jego potrzeby. Wiem, to trudne, ale mozliwe"
                            >
                            > - nie o to chodzi, bo rozmawiać z klientem i badać potrzeby to ok, to wiadomo.

                            Ale o to wlasnie chodzi. Ucza Was sprzedawac? Przekazuja Wam wiedze, nawet niektorzy staraja sie nauczyc sprzedawac, ale wrcasz do swojego oddzialu a tam masz czlowieka, ktory rano Cie pyta co bedziesz robil przez caly dzien, a wieczorem powie Ci, co o tobie mysli, jak uslyszy, co przez ten dzien zrobiles. Prawda?
                            Tu teoria, tam praktyka. Ty chcesz sprzedawac, ale nie wiesz jak, a czesto twoj szef tez nie wie jak, wiec uwaza, ze smagniecie batem uczyni Cie lepszym sprzedawca. Nie - nie uczyni.
                            I tak tworzy sie zaklety krag niemocy. Ci co cos wiedza, staraja sie w najlepszej checi nauczyc tych co niewiedza. A Ci co juz wydaje im sie, ze wiedza wszystko, okazuje sie, ze g... wiedza. Truizmy, prawda?


                            > Chodziło mi tutaj, że w bazach przesyłanych z centrali są takie rekordy i nikt
                            > nie zastanowił się, że klient mający dużą gotówkę na lokacie, czy rachunku osz
                            > czędnościowym raczej nie będzie brał kredytu.

                            Dlaczego?

                            >Różne dane da się wyciągnąć z sys
                            > temu, tylko trzeba chcieć.

                            Trzeba umiec.

                            > Każda placówka powinna mieć dostęp do czegoś takiego

                            No to szkoda. To wielka szkoda.

                            > - dla nas pewne bazy robi placówka nadrzędna -

                            Ja nie wiem na ile sa rzetelne.

                            Pozdrawiam
                    • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 19:01
                      Czy zauważyłem, że plany sprzedażowe w tym kwartale są inne? tak zauważyłem-są wyższe! Wiesz, z Twojej wypowiedzi wnioskuję, iż doradca w Oddziale ma do sprzedania pojedyncze produkty w znikomych ilościach, cyt: "...Bo o ile zdobycie Klienta na jeden kredytt, dwie karty, jakis fundusz, czy kredyt hipotecznyi parę jeszcze innych produktow w kwartal" (przy takich planach nie musiałbym się martwić o plany naprawcze!)natomiast pracownicy Centrali to Najwyższej klasy specjaliści obracający milionami żebyśmy mieli na pensję... W takim razie gratuluję! Mam również wrażenie, że dla Ciebie posty zamieszczane na tym forum są w większości narzekaniami nie chcących bądź nie potrafiących zarobić dla Banku - a może warto się wsłuchać w to co mówi dół? Bo to nie są pojedyncze głosy, to nie są wypowiedzi pojedynczych frustratów. Dzielenia pracowników na elitę i wyrobników mających zarabiać na Bank i nie mieć swojego zdania to dziwna droga....a już sposób na zwalnianie ludzi objętych programem naprawczym to mistrzostwo świata:) ale jak znam życie pewnie wszystko źle odbieram a plany w tym kwartale są mniejsze i nie muszę się obawiać, że w moim ewentualnym świadectwie pracy jako powód zwolnienia pojawią się błędy, które większość popełnia czy to na skutek pośpiechu, niezgodności procedur..... bo przecież tak się w tym banku nie postępuje....
                      • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 22:53
                        Widać Wafel jest bardzo zorientowany w wysokości naszych planów ( ,,jakiś kredyt i dwie karty ) ! Tyle wyjaśnia ,wszystko wie !!!! A nie ma pojęcia o naszych planach ,które są u mnie w oddziale duuużo większe niż w poprzednim . Do tego jeszcze kredyty studenckie ,b. żmudne i czasochłonne ,ale kogo to obchodzi . Codziennie rozliczanie ,plany naprawcze ,ale to przecież nie mobbing ,skądże ! A w centrali 2500 ludzi ,Boże taka armia ! Tego jeszcze nie było ! Nowe supersystemy ,same liczą ,wszystko można z nich ,,wyciągnąć '' ,a ludzi potrzeba coraz więcej. Same oszczędności .
                        • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 04.10.12, 23:33
                          zadowolony777 napisał(a):

                          > Widać Wafel jest bardzo zorientowany w wysokości naszych planów ( ,,jakiś kredy
                          > t i dwie karty ) ! Tyle wyjaśnia ,wszystko wie !!!!

                          Jak najdziesz gdzieś tekst, w ktorym pisze, ze wiem wszystko, to podaj cytat.
                          Nie, nie wiem wszystkiego. Ale wiem, ze niektorzy takie plany maja i tez nie potrafia ich zrealizowac.

                          > A nie ma pojęcia o naszych
                          > planach ,które są u mnie w oddziale duuużo większe niż w poprzednim .

                          Czyli jakie?

                          > Do tego j
                          > eszcze kredyty studenckie ,b. żmudne i czasochłonne ,ale kogo to obchodzi .

                          Ale co ma kogo obchodzic?

                          >Co
                          > dziennie rozliczanie ,plany naprawcze ,ale to przecież nie mobbing ,skądże !

                          Sposob realizacji planow naprawczych w jaki sposob moze byc mobbingiem?
                          Ja rozumiem, ze moze, ale zadaje proste pytanie - to co umieszczono w planie, ze jest to forma mobbingu?

                          > A
                          > w centrali 2500 ludzi ,Boże taka armia !

                          To nie jest armia.

                          > Tego jeszcze nie było !

                          Nie bylo? Alez bylo, bylo wiecej :)
                          I departamentow, roznych biur bylo wiecej.
                          Za czasow PiS wypaczkowalo ich jak mrowkow.

                          > Nowe supersys
                          > temy ,same liczą ,wszystko można z nich ,,wyciągnąć '' ,a ludzi potrzeba coraz
                          > więcej. Same oszczędności .

                          I sa oszczednosci. Sa. Supersystemy nic same nie licza, to tylko narzedzia
                          No i jaka konkuluzja?
                        • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 06:48
                          Wiesz, zadowolony, masz rację - to jest nowoczesny mobbing w białych rękawiczkach. Nakładanie nierealnych planów które zamiast motywować powodują stres, plany naprawcze połączone z szukaniem haków na pracownika. To są straszne metody a co najgorsze prowadzone w świetle prawa. Nie wiem jak Ci pomóc - może po prostu zacznij wysyłać oferty do innych banków ? Wiesz, znam ludzi którzy odeszli z pko do aliora, bz wbk, ing i zgodnie mówią, że jest lepiej, inna kultura organizacyjna, plany bardziej realne, lepsze narzędzia. Spróbuj. Przełam strach. W tym banku inaczej nie będzie.
                          • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 07:37
                            okazja11111111 napisał:

                            > Wiesz, zadowolony, masz rację - to jest nowoczesny mobbing w białych rękawiczka
                            > ch.

                            Pozwolę sie nie zgodzić z tak generalizujacą tezą

                            >Nakładanie nierealnych planów które zamiast motywować powodują stres,

                            Ponieważ tu nie znalazłem informacji, kto ma jakie plany do realizacji (słyszę tylko, ze sa one nierealne - a to dla mnie nie jest konkret) to prosze Okazja bys mi pokazał, co Twoim zdaniem bedzie realnym planem. Taki przykład podaj. Taki realny plan, ktory jest do realizacji i zarazem pokrywa koszty chociażby utrzymania tego sprzedawcy.

                            > plany
                            > naprawcze połączone z szukaniem haków na pracownika.

                            Istota planu naprawczego jest naprawienia tego, co w pracy pracownika nie funkcjonuje dobrze.
                            Jesli np. nie da sie naprawić, to Twoim zdaniem co należy dalej robić?
                            Podpowiem: wymajmujesz hydraulika, ktory polecał sie jako świetny specjalista, by wymienił Ci instalacje hydrauliczną w Twoim domu. I po pól roku widzisz, ze owszem rozgrzewkę Ci wszystko w domu, nawet wymienił Ci umywalkę. Ale przez pól roku to co zrobił to czesc planu, ktory omowiliscie i zaakceptowaliscie. Wiec wyrażasz plan naprawczy. Mówisz mu: zmieniają to, zrobisz tamto, masz na to miesiąc. Czy uważasz, ze to jest mobbing? A co bys zrobił z hydraulikiem, ktory po ustaleniu planu naprawczego, nie zrealizował go?
                            Dalej bys mu płacił? Napisz prosze trzymając sie tematu, co bys w tej sytuacji zrobił.

                            >To są straszne metody a c
                            > o najgorsze prowadzone w świetle prawa.

                            Czyli sa zgodne z prawem? Czyli straszne rzeczy prawo dopuszcza?

                            > Nie wiem jak Ci pomóc - może po prostu
                            > zacznij wysyłać oferty do innych banków ? Wiesz, znam ludzi którzy odeszli z pk
                            > o do aliora, bz wbk, ing i zgodnie mówią, że jest lepiej, inna kultura organiza
                            > cyjna, plany bardziej realne, lepsze narzędzia.

                            Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, ale zgodzę sie z Tobą Okazja to jest wyjście. Ze jesli ktos uwierzy, ze tam jest lepiej, to proponuje zajrzeć do internetu i dowiedzieć sie jak tam sie naprawdę pracuje.

                            > W tym
                            > banku inaczej nie będzie.

                            I z tym sie nie zgodzę. Zawsze moze byc lepiej lub gorzej.

                                • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 09:19
                                  alma590 napisała:

                                  > okazja11111111 napisał:
                                  >
                                  > > Nie wtrącaj się do czyjejś rozmowy, ona Ciebie nie dotyczy.
                                  >
                                  > No proszę, to się nam pojawił jakiś "exworkeropodobny" użytkownik :D

                                  Tez masz takie odczucia Almo? Ja tez... (wiec jednak nie schizuje). Ja nawet posunelabym sie ociupinke dalej w przypuszczeniach... ;)
                                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 19:38
                                    okazja11111111 napisał:

                                    > ukryty_wafel napisał:
                                    > > > Nie wtrącaj się do czyjejś rozmowy, ona Ciebie nie dotyczy.
                                    > >
                                    > > To idź sobie na priv! Każdy ma prawo "wtrącać" sie w dyskusje. Jesli o ty
                                    > m nie
                                    > > wiedziałes to wlasnie Cie poinformowałem :)
                                    >
                                    > OK, przyjąłem do wiadomości że zasady kultury Ciebie nie obowiązują.

                                    Nie Exworkerze. Zasady kultury obowiązują wszystkich także Ciebie. Natomiast Twoia odzywka
                                    Nie była kulturalna. Ja tylko przypomnialem o obowiązujących w sieci obyczajach.

                            • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 09:04
                              > Pozwolę sie nie zgodzić z tak generalizujacą tezą

                              Twoje prawo.

                              > Istota planu naprawczego jest naprawienia tego, co w pracy pracownika nie funkc
                              > jonuje dobrze.
                              > Jesli np. nie da sie naprawić, to Twoim zdaniem co należy dalej robić?
                              > Podpowiem: wymajmujesz hydraulika, ktory polecał sie jako świetny specjalista,
                              > by wymienił Ci instalacje hydrauliczną w Twoim domu. I po pól roku widzisz, ze
                              > owszem rozgrzewkę Ci wszystko w domu, nawet wymienił Ci umywalkę. Ale przez pól
                              > roku to co zrobił to czesc planu, ktory omowiliscie i zaakceptowaliscie. Wiec
                              > wyrażasz plan naprawczy. Mówisz mu: zmieniają to, zrobisz tamto, masz na to mie
                              > siąc. Czy uważasz, ze to jest mobbing? A co bys zrobił z hydraulikiem, ktory po
                              > ustaleniu planu naprawczego, nie zrealizował go?
                              > Dalej bys mu płacił? Napisz prosze trzymając sie tematu, co bys w tej sytuacji
                              > zrobił.

                              Jak hydraulikowi dasz dłuto i każesz kuć beton też mu dasz plan naprawczy i zwolnisz ?

                              > Czyli sa zgodne z prawem? Czyli straszne rzeczy prawo dopuszcza?

                              Tak, prawo nie reguluje wielkości planów nakładanych na pracowników. Zostawa to instytucji.

                              > Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, ale zgodzę sie z Tobą Okazja to jest wyjście
                              > . Ze jesli ktos uwierzy, ze tam jest lepiej, to proponuje zajrzeć do internetu
                              > i dowiedzieć sie jak tam sie naprawdę pracuje.

                              Nie trzeba zaglądać do internetu - wystarczy porozmawiać z ludźmi którzy tam przeszli.

                              > > W tym
                              > > banku inaczej nie będzie.
                              >
                              > I z tym sie nie zgodzę. Zawsze moze byc lepiej lub gorzej.
                              >
                              • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 09:22
                                okazja11111111 napisał:

                                > > Pozwolę sie nie zgodzić z tak generalizujacą tezą
                                >
                                > Twoje prawo.

                                Oczywisicie.

                                > Jak hydraulikowi dasz dłuto i każesz kuć beton też mu dasz plan naprawczy i zwo
                                > lnisz ?
                                >
                                Hydrulik, ktory ma wymienić instlalacje w moim domu musi mieć dłuto, młotek lub młot pneumatyczny, i musi umieć sie nim posługiwać. Jesli wiec cos zchrzani, to daje mu plan naprawczy i czekam czy sie poprawi. Ty gdyby tego. Nie umiał, dalej bys go zatrudniał?

                                > > Czyli sa zgodne z prawem? Czyli straszne rzeczy prawo dopuszcza?
                                >
                                > Tak, prawo nie reguluje wielkości planów nakładanych na pracowników. Zostawa to
                                > instytucji.
                                >
                                Dziekuje.


                                >
                                > Nie trzeba zaglądać do internetu - wystarczy porozmawiać z ludźmi którzy tam pr
                                > zeszli.
                                >
                                No wiec mamy wiec rożnych znajomych. Ja z racji kontaktów zawodowych oraz także osobistych,znam sie z wieloma ludźmi pracującymi w rożnych bankach. O dziwo, od wielu miesięcy otrzymuje pytania o to, czy jest szansa znaleźć u nas zatrudnienie. Koleżanka, ktora mnie obsługuje w innym banku komercyjnym, ostatnio była bardzo ucieszona, ze wygrała konkurs i juz pracuje u nas. Gdybyś posłuchał, co u nich sie działo, zmienilbys pogląd o sytuacji w naszym banku.
                                Dlatego każdy ma swoje dane, i subiektywnie ma prawo doradzać jak chce. Ja moge powiedziec jeszcze raz to co wielokrotnie powtarzalem: w naszym Banku naprawdę nie jest najgorzej.
                                Pozdrawiam
                                • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 09:27
                                  ukryty_wafel napisał:

                                  > Hydrulik, ktory ma wymienić instlalacje w moim domu musi mieć dłuto, młotek lub
                                  > młot pneumatyczny, i musi umieć sie nim posługiwać. Jesli wiec cos zchrzani, t
                                  > o daje mu plan naprawczy i czekam czy sie poprawi. Ty gdyby tego. Nie umiał, da
                                  > lej bys go zatrudniał?

                                  A jeśli hydraulikowi nie dasz narzędzi a będziesz wymagał kucia betonu ?

                                  > > > Czyli sa zgodne z prawem? Czyli straszne rzeczy prawo dopuszcza?
                                  > >
                                  > > Tak, prawo nie reguluje wielkości planów nakładanych na pracowników. Zost
                                  > awa to
                                  > > instytucji.
                                  > >
                                  > Dziekuje.

                                  Proszę.
                                  > >
                                  > > Nie trzeba zaglądać do internetu - wystarczy porozmawiać z ludźmi którzy
                                  > tam pr
                                  > > zeszli.
                                  > >
                                  > No wiec mamy wiec rożnych znajomych. Ja z racji kontaktów zawodowych oraz także
                                  > osobistych,znam sie z wieloma ludźmi pracującymi w rożnych bankach. O dziwo, o
                                  > d wielu miesięcy otrzymuje pytania o to, czy jest szansa znaleźć u nas zatrudni
                                  > enie. Koleżanka, ktora mnie obsługuje w innym banku komercyjnym, ostatnio była
                                  > bardzo ucieszona, ze wygrała konkurs i juz pracuje u nas. Gdybyś posłuchał, co
                                  > u nich sie działo, zmienilbys pogląd o sytuacji w naszym banku.
                                  > Dlatego każdy ma swoje dane, i subiektywnie ma prawo doradzać jak chce. Ja moge
                                  > powiedziec jeszcze raz to co wielokrotnie powtarzalem: w naszym Banku naprawdę


                                  Masz prawo mieć inne doświadczenie. A ja mam prawo mieć inne. Weź pod uwagę, że Twoi znajomi patrzą na pracę w centrali a moi na pracę w oddziale - to są różne punkty odniesienia. Ja mam znajomych którzy uciekli ze sprzedazy.
                                  • d.p.r Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 09:57
                                    okazja11111111 napisał:

                                    > Masz prawo mieć inne doświadczenie. A ja mam prawo mieć inne. Weź pod uwagę, że
                                    > Twoi znajomi patrzą na pracę w centrali a moi na pracę w oddziale - to są różn
                                    > e punkty odniesienia. Ja mam znajomych którzy uciekli ze sprzedazy.

                                    Witaj exworkerze. Dawno cię tu nie było. Miło, że o nas pamiętasz. Wpadaj częściej. Juz nam brakowało twoich rzeczowych komentarzy.
                                      • d.p.r Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 15:36
                                        okazja11111111 napisał:

                                        > Nie widzę związku z osobą piszącą a argumentami. Argument to argument.
                                        >
                                        > No chyba że wyznajesz zasadę jaką opisał w Mein Kampf Adolf Hitler - kto nie z
                                        > nami ten przeciw nam.


                                        ??????? O co ci chodzi exworkerze. Ja tylko chciałem sie z toba kulturalnie przywitać. Zatem raz jeszcze - dzień dobry. Miło znów cos twojego przeczytac. Jednak nie możesz bez PKO BP długo wytrzymac. Wiem - ten bank wciąga, taka jak każda dobra rzecz.
                                        • exfreud Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 16:31
                                          d.p.r napisał:

                                          > okazja11111111 napisał:
                                          >
                                          > > Nie widzę związku z osobą piszącą a argumentami. Argument to argument.
                                          > >
                                          > > No chyba że wyznajesz zasadę jaką opisał w Mein Kampf Adolf Hitler - kto
                                          > nie z
                                          > > nami ten przeciw nam.
                                          >
                                          >
                                          > ??????? O co ci chodzi exworkerze. Ja tylko chciałem sie z toba kulturalnie prz
                                          > ywitać. Zatem raz jeszcze - dzień dobry. Miło znów cos twojego przeczytac. Jedn
                                          > ak nie możesz bez PKO BP długo wytrzymac. Wiem - ten bank wciąga, taka jak każd
                                          > a dobra rzecz.


                                          Jest prawo, które nazywa się efektem Godwina. Polega ono na tym, ze: jesli ktoś w dyskusji internetowej posłuży się argumentem, który w swojej treści zawiera informacje dotyczące Hitlera, jego życia i działalności;), to spór w dyskusji pozostaje rozstrzygnięty na korzyśc osoby, która podobnych argumentów nie używała. Argumenty Hitlera oznaczają przegraną dla interlokutora wspominającego o Hitlerze. :) ..to tak na przyszłośc ;)
                                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 12:18
                                    okazja11111111 napisał:

                                    > ukryty_wafel napisał:
                                    >
                                    >
                                    > A jeśli hydraulikowi nie dasz narzędzi a będziesz wymagał kucia betonu ?

                                    Zatrudnilbys hydraulika, ktory nie umie kuć betonu i nawet nie wie, gdzie zdobyć do tego potrzebne narzędzia? To jak to świadczy o Tobie?
                                    >
                                    >
                                    > Ja mam znajomych którzy uciekli ze sprzedazy.

                                    Ok. Ja mam znajomych co uciekli ze sprzedaży i chca do niej wrócić. I wracają.
                                    Ich sie zapytaj czemu wracają. Albo moze ktos napisze, czemu żałują swojej decyzji.
                                    Pozdrawiam
                                    • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 12:36
                                      > > ukryty_wafel napisał:
                                      > >
                                      > Zatrudnilbys hydraulika, ktory nie umie kuć betonu i nawet nie wie, gdzie zdoby
                                      > ć do tego potrzebne narzędzia? To jak to świadczy o Tobie?

                                      Ale hydraulik tak jak i doradca pracuje na powierzonych narzędziach. Sugerujesz, że doradca ma sprzedawać produkty innych banków ?
                                      > >
                                      > > Ja mam znajomych którzy uciekli ze sprzedazy.
                                      > Ok. Ja mam znajomych co uciekli ze sprzedaży i chca do niej wrócić. I wracają.
                                      > Ich sie zapytaj czemu wracają. Albo moze ktos napisze, czemu żałują swojej decy
                                      > zji.

                                      OK
                                      • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 15:13
                                        okazja11111111 napisał:

                                        > > > ukryty_wafel napisał:
                                        > > >
                                        > > Zatrudnilbys hydraulika, ktory nie umie kuć betonu i nawet nie wie, gdzie
                                        > zdoby
                                        > > ć do tego potrzebne narzędzia? To jak to świadczy o Tobie?
                                        >
                                        > Ale hydraulik tak jak i doradca pracuje na powierzonych narzędziach.

                                        Exworkerze. Ja rozumem, ze masz trudnosci ze zrozumieniem mojego pytania. Ale zakladajac, ze dostarcze hydraulikowi tego, co on sam nie potrafi znalezc, czyli wskaze mu adres firmy swiadczacej uslugi wynajmu narzedzi budowlanych, albo sam kupie i dam mu do reki mlot wysokiej klasy firmy B-D, pokaze mu nawet jaka ma i gdzie zrobic dziure, aby umiescic w niej rurke, lub kolanko, to zadaje Ci jeszcze raz jedno pytanie i drugie pomocnicze.
                                        Czy przyjmujac hydraulika i wskazujac mu co ma zrobic, a jesli i tego nie robi mimo iz mu dostarczam narzedzia, pokazuje co ma robic i jak, a on tego nie robi czy TY, nie ja - ale Czy TY bys go dalej zatrudnial?
                                        A pytanie pomocnicze i zarazem moja refleksja: po cholere mi hydraulik, ktory ani nie potrafi umiescic rurke czy kolanko w scianie, nie jest w stanie mi przez 3 miesiace zrobic instalacji w domu, po tym jak go miolsciwie poprosilem, by zrobil ja chociaz w nastepnym kwartale kit mi cos wciska o tym, ze go prosze o rzeczy niemozliwe, musze mu dostarczyc narzedzia, i jeszcze on oczekuje, ze ja mu w tym ciagle bede pomagal? Po cholere mi taki "specjalista", ktory siedzi, narzeka, nie jest w stanie nic zrobic i jeszcze oskarza mnie o mobbing, bo umawialismy sie, ze zrobi mi te cholerna instalacje, a on poza poloczeniem jednej rurki z kolankiem, rozgrzebaniem mi calego domu, nie jest w stanie nic zrobic?! Przeciez ja majac te narzedzia jakie mam, moge to zrobic sam albo wynajac innego specjaliste, ktory zrobi to taniej, szybciej i bez smedzenia, ze on bez mlotka nie umiesci rurki w scianie?

                                        >Sugerujesz, że doradca ma sprzedawać produkty innych banków ?

                                        Exworker - ty nawet jak nicka zmienisz, to sam lepszych rzeczy wymyslec nie mozesz.
                                        Nigdzie nie sugeruje, zeby sprzedawac produkty innych bankow.

                                        Mam rozumiec, ze jako Okazja teraz wystepujesz? Ale powiedz, czemu wrociles, mimo iz deklarowales odejscie?
                                        :-)
                            • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 10:26
                              Ukryty_wafel jeśli liczysz, że ktoś poda Ci tutaj swoje plany to chyba raczysz żartować. A Ty podasz dokładnie co robisz i jakimi dokładnie kwotami obracasz? Też nie więc nie wymagaj tego od innych. Skoro kilka osób pisze że dostało większe plany to chyba tak jest! Kreujesz się na specjalistę od wszystkiego, który sypie przykładami i analogiami jak z rękawa. Co do przykładu z hydraulikiem - według mnie nie jest trafny.Żeby tak porównać do sytuacji z naszymi planami to hydraulik musiałby być zatrudniony na stałe i w pierwszym kwartale zlecasz mu wykonanie prac w jednym budynku - robi to, w drugim kwartale zlecasz mu wykonanie tymi samymi narzędziami prac w dwóch budynkach - pojawiają się kłopoty. W związku z tym wydajesz mu polecenie składania codziennych informacji - traci na to czas a swoje musi mimo to wykonać. W trzecim kwartale ten sam pracownik mając te same narzędzia musi wykonać prace w trzech budynkach - robi to w 70%. I pojawiają sie plany naprawcze, rozmowy dyscyplinujące, itp... Dlaczego nie zastosujesz takiej analogii? Mniej pasująca do Twojego obrazu cudownego podejścia PKO jako pracodawcy do pracownika? Poza tym Twój hydraulik pracuje w otoczeniu, które się nie zmienia - ma swoje narzędzia, ma swoje materiały i ma swój cel. A sprzedawca ma narzędzia ale nie ma już takiego wpływu na klientów (ich ilość), na gospodarkę (chęć do zaciągania kredytów przez firmy i osoby indywidualne) i wreszcie nie ma zupełnie wpływu na ofertę Banku. Zmiennych trochę więcej. Wiesz nie mam zamiaru się z Tobą sprzeczać bo na 100% nie zmienisz swojego zdania i podejścia do wielu spraw. Takie Twoje prawo. Ale jeśli kilka osób ma inne zdanie niż Ty to może warto się zastanowić czy aby nie mają racji. I na koniec napiszę, że ja się zgadzam z tak generalizującą tezą, że obecnie to nowoczeny mobbing w białych rękawiczkach. Jeśli tego nie odczuwasz to może znaczyć, że jednak Centrala (o ile tam w ogóle pracujesz a nie znalazłeś sobie sposób na spędzanie wolnego czasu poprzez pisanie na forum - uroki internetu) ma lepiej od szaraków na nizinach.
                              • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 12:36
                                gienekdej napisał(a):

                                > Ukryty_wafel jeśli liczysz, że ktoś poda Ci tutaj swoje plany to chyba raczysz
                                > żartować.

                                Nie. Zastanawia mnie czemu kts nie poda jakichkolwiek planów sprzedazowych.
                                Nie musi swoich. Niech poda jakie ma np. W planach wysokość sprzedaży kredytów gotówkowych. To nikogo nie identyfikuje.


                                >A Ty podasz dokładnie co robisz i jakimi dokładnie kwotami obracasz?

                                Nie obracam żadnymi kwotami. Natomiast niepokojem co robię. Bo to co ja robię robi moze kilka osob, zaś plany sprzedazowe ma z tego co piszecie większość pracownikow.

                                > Też nie więc nie wymagaj tego od innych.

                                Nie wymagam od innych by ujawniali co robią. Ale chce wiedziec, czemu uważa sie plany sprzedazowe za niemożliwe do realizacji. Bo jak kts wyznacza plany niemożliwe do realizacji to robi sie głupotę.

                                >Skoro kilka osób pisze że dostało więk
                                > sze plany to chyba tak jest!

                                To w głownie cos jest, bo miliony much nie moga sie mylić?
                                Skoro kilka osob tak napisało, za kilka tysięcy o tym nie mówi i nie pisze a te plany realizuje, to mamy zagadkę do rozwiązania.

                                >Kreujesz się na specjalistę od wszystkiego,

                                Jestem kreowany na specjalistę od wszystkiego. Nigdy tego nie rokiem. Wprost przeciwnie, zaprzeczam abym był specjalista od wszystkiego.

                                >Co do przykładu z hydraulikiem - w
                                > edług mnie nie jest trafny.

                                To przeczytaj to co napisałem jeszcze raz i zwróć uwagę, ze nikt jeszcze nieodpowiedzial na moje pytania. Czemu? Jest to przykład adekwatny.

                                >Żeby tak porównać do sytuacji z naszymi planami to h
                                > ydraulik musiałby być zatrudniony na stałe

                                Nim zatrudnię hydraulika na stałe, musze sprawdzić czy podała wyzwaniom :)

                                > i w pierwszym kwartale zlecasz mu wy
                                > konanie prac w jednym budynku - robi to, w drugim kwartale zlecasz mu wykonanie
                                > tymi samymi narzędziami prac w dwóch budynkach - pojawiają się kłopoty.

                                Dlaczego pojawiają sie kłopoty? Jesli zalecam mu prace nie do wykonania jestem idiota, i idiota jest hydraulik, ktory zgadza sie taka rzecz zrobić. Wiec w czym problem?
                                Jesli sprawdzam hydraulika, to wiem, ile jest w stanie zrobić albo mnie oklamal i nie wiedział albo nie chce zrobić tyle ile deklarował.
                                No chyba, ze jestem idiota, ktory zleca gosciowi prace możliwa do wykonania przezndwoch ludzi, jednemu.

                                >W zwią
                                > zku z tym wydajesz mu polecenie składania codziennych informacji - traci na to
                                > czas a swoje musi mimo to wykonać.

                                Nikt nie każe hydraulikiem składać codziennych informacji z tego co robi,bo ja dokładnie wiem co on robi :)

                                >W trzecim kwartale ten sam pracownik mając t
                                > e same narzędzia musi wykonać prace w trzech budynkach - robi to w 70%.

                                Jesli nie był w stanie zrobić roboty na dwóch, nie daje mu roboty do robienia dla trzech. Albo go zwalniam albo zatrudniał jednego, ktory umie na dwóch, albo zatrudniam takiego co jest w stanie zrobić te trzy budynki. Nie zrozumiałaś mojego przykladu.

                                >I pojaw
                                > iają sie plany naprawcze, rozmowy dyscyplinujące, itp... Dlaczego nie zastosuje
                                > sz takiej analogii?

                                Bo jest bezsensowna. Ja mając do remontu moja chalupe, zatrudniamy pracownika do remontu. Jesli okazuje sie, ze roboty mam wiecej rozmawiam z pracownikiem, czynią radę ja wykonać.
                                Ńie da rady? Rozstajemy sie.

                                > Mniej pasująca do Twojego obrazu cudownego podejścia PKO ja
                                > ko pracodawcy do pracownika?

                                Nie. Po prostu jest nieadekwatna ja rozumiem, ze Ty bys tak postepowala?

                                • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 13:15
                                  Co Ci po tym, że napiszę, że mam w planie dajmy na to 200 tys. kredytu? Nie wiedząc gdzie pracuję nic Ci to nie powie a wręcz przeciwnie możesz stwierdzić, że to mało - przecież w Warszawie mają powiedzmy 500 tys. Więc mowa o konkretnych kwotach jest według mnie bez sensu. Chodzi o pewne zasady. Zgodzę się z tym, że jeśli ktoś wyznacza plany niemożliwe do realizacji to robi się głupotę. I właśnie o to chodzi, że tej głupoty jest za dużo. Ciągłe zwiększanie planów powoduje w pewnym momencie przekroczenie granicy "pojemności" danego rynku, klientów - ktoś na górze bierze to pod uwagę? Według mnie raczej nie bo plany są coraz większe. Co do hydraulika - umowa na czas określony, teraz na czas nieokreślony i to już kilka lat - chyba czas na sprawdzenie hydraulika już był. A może hydraulik, który zgadza się na wykonanie prac przekraczających możliwości po pierwsze robi to bo mimo wszystko chce pracować jak najlepiej, może liczy, że "góra" w końcu pewne rzeczy zrozumie i nie będzie go chciała wyssać i wyrzucić.... Tych powodów może być bardzo wiele. Wiesz jakoś pomimo zwiększania się planów nie zauważyłem aby przy tym wzrastało zatrudnienie. Więc PKO wychodzi chyba z innego założenie - mając mniej zróbmy więcej. I Wiesz nie wiem czy czuję się idiotą pracując tu gdzie pracuję pomimo tego wszystkiego co mnie otacza. Z góry nie płynie pomoc dla sprzedawców - na nas spada presja. Tak jak i pisanie na tym forum nic nie zmieni tak i ja nie zmienię Twojego spojrzenia na pewne sprawy więc na tym chyba trzeba poprzestać. Ty uważasz, że jest ok a jeśli komuś źle to niech szuka szczęścia gdzie indziej a ja uważam, że przy obecnej karuzeli kadrowej nowi dyrektorzy, kierownicy widząc jak szybko można stracić posadę posuwają się do wielu co najmniej dziwnych zachowań, o których była już tu zresztą mowa. Do nas maluczkich czasami docierają informacje z narad i to co się z tego rysuje przeraża!!! Osoby, które nie zrealizowały się w innych bankach wprowadzają swoje rządy nie licząc się z ludźmi - przecież oni muszą się wykazać, że warto było ich przyjąć. A że przy tym ktoś ucierpi (np. psychicznie) to co tam..... mała strata....
                                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 15:48
                                    gienekdej napisał(a):

                                    > Co Ci po tym, że napiszę, że mam w planie dajmy na to 200 tys. kredytu?

                                    A to mi to da, ze napisano, iz takie plany sa nie do realizacji. Jesli taki plan jest nie do realizacji, to dla mnie wszystko jest jasne. Ja nie pracujac w sprzedazy, kolezance, ktora pracuje w jednym z Odzialow dostarczylem klientow na przeszlo 1 500 000 zl. Wiec wiem, ze realizacja takich planow nie jest ponad ludzkie mozliwosci.

                                    > Nie wie
                                    > dząc gdzie pracuję nic Ci to nie powie a wręcz przeciwnie możesz stwierdzić, że
                                    > to mało - przecież w Warszawie mają powiedzmy 500 tys.

                                    Maja wiecej. Kolzanka ma w Warszawie kilkukrotnie wieksze plany. To wiem, bo dowiaduje sie .
                                    BOIPy maja wieksze, MiS tez. Natomiast wlasnie chodzi mi o pokazanie, jakie to "nieludzkie" sa te plany.

                                    > Więc mowa o konkretnych
                                    > kwotach jest według mnie bez sensu.

                                    A dla mnie nie.

                                    >. Chodzi o pewne zasady. Zgodzę się z tym, ż
                                    > e jeśli ktoś wyznacza plany niemożliwe do realizacji to robi się głupotę.

                                    Realizacja i wyznaczanie planu niemozliwego do realizacji jest HORRENDALNA glupotą.
                                    Teraz rozumiesz czemu pytalem o taki nierealny plan? Realizacja planu na poziomie 200 tys. w miejscowosci malej, jest tez do realizacji, ale wymaga niestety wyruszenia z miejscowosci w ktorej sie pracuje i ruszenie pupy zza biurka. Jest do realizacji metodami, ktore sa legalne. Nie obciazaja czliwieka i nie powoduja, ze musi siegac po walium.

                                    > I wła
                                    > śnie o to chodzi, że tej głupoty jest za dużo.

                                    Nie chce Cie juz denerwowac moimi pytaniami.

                                    > Ciągłe zwiększanie planów powodu
                                    > je w pewnym momencie przekroczenie granicy "pojemności" danego rynku,

                                    Pociesze Cie. Jesli ktos wyznacza plany w oderwaniu od danych makroekonomicznych i mez wiedzy o kolalnej sytuacji na rynku, jest idiotą. I nie boje sie to napisac.
                                    Natomiast wiedzac jakie ktoś ma plany, moge powiedziec, ze nawet w zaglebiu realnego bezrobocia, mozna sprzedac kredyt za 200 000 albo 10 kredytow po 20 000. To jest realne.

                                    > klientów
                                    > - ktoś na górze bierze to pod uwagę?

                                    Wydaje mi sie ze tak. Ja analizuje rynek lokalny i sytacje w regionach. Mi to do pracy jest potrzebne.

                                    > Według mnie raczej nie bo plany są coraz w
                                    > iększe.

                                    Nie rozumiem lancucha logicznego, ktory Cie do takich wnioskow doprowadzil?
                                    Jesli sa wieksze, to znaczy, ze ktos uznal, ze na Twoim rynku da sie jeszcze wiecej sprzedac.
                                    Jesli dal Ci nierealne plany, czyli nie zbadal sytuacji, ale przydzielil Ci pakiet planow do realizacji w oderwaniu od rynku, to jest idiota, bo np. w toim rejonie nie da sie sprzedac czegos, co np. sprzeda sie w innym, za to w twoim sprzeda sie cos, co nie sprzeda sie gdzie indziej. No jesli taka sytuacja jest tak realizowana, to ani zwalnianie Ciebie i zastepowanie Ciebie kims innym, ani mobbing, ani glaskanie po glowie nic to nie da.

                                    > Co do hydraulika - umowa na czas określony, teraz na czas nieokreślony
                                    > i to już kilka lat - chyba czas na sprawdzenie hydraulika już był.

                                    Wiesz, moje porownanie mialo pokazac cos innego. Ja hydraulika wynajmowalbym do konkretnego zadania. Dzisiaj nikt nie wynajmuje hydraulika na stala umowe.
                                    Poza tym ludzie sie zmieniaja, starzeja, wchodza w rutyne, czasami ich oczekiwania rosna a umiejetnosci maleja, dlatego trzeba sie przyzwyczajac, ze tak jak na zachodzie, generalnie skonczy sie zatrudnianie na czas nieokresolny, ale wejdzie zatrudnianie kontraktowe.

                                    > A może hydra
                                    > ulik, który zgadza się na wykonanie prac przekraczających możliwości po pierwsz
                                    > e robi to bo mimo wszystko chce pracować jak najlepiej,

                                    Bardzo mozliwe. Ale ja chcialbm aby osoby postawily sie nie na miejscu hydraulika, ale na miejscu tego, kto ynajmuje hydraulika by mu zrobil instalacje.
                                    Jesli Ty bys wynajal hydraulika, to szukalbys specjalisty, ktory zrobi Ci te hydraulike w sposob, jaki zaakceptujecie w drodze negocjacji a nie w drodze wielomiesiecznych sporow. Postaw sie wiec prosze w roli tego zatrudniajacego. A nie zatrudnianego. Zmiana perspektywy pozwala dostrzec wiecej.

                                    > może liczy, że "góra" w
                                    > końcu pewne rzeczy zrozumie i nie będzie go chciała wyssać i wyrzucić....

                                    Widzisz, gora dokladnie widzi wiele. Moze nie wszystko, ale sa tacy co widza strone A, a sa inni co widza strone B medalu. I kiedy jedni i drudzy sie spotkaja, to okazuje sie, ze wiedza i widza wiecej niz tylko jedna strone medalu. Zmiana perspektywy tobie samemu pozwoli zrozumiec co widac.

                                    > Tych
                                    > powodów może być bardzo wiele. Wiesz jakoś pomimo zwiększania się planów nie z
                                    > auważyłem aby przy tym wzrastało zatrudnienie.

                                    I slusznie to zauwazyles. Efektywnosc jest mierzalna i przewidywalna. Przyklad?
                                    W jednym oddziale jest X sprzedawcow a rynek lokalny to powiedzmy 10 000 klientow. Potencjal sprzedawcy, to 10000/x sprzedawcow. Widzisz to? teraz zwiekszasz ilosc sprzedawcow. Powiedzmy o 2-ch. Dzielimy znowu 10000 osob potencjalnych i obecnych klientow, tym razem przez X+2 sprzedawcow. Widzisz? Teraz sam sobie odpowiedz, co zmienia zatrudnienie 2 dodatkowych sprzedawcow, a co zmieni zwiekszenie wysokosci sprzedazy?
                                    Jak szybko wyczerpie sie potencjal rynku przy zatrudnieniu 2 sprzedawcow wiecej?
                                    I czy ty i twoi koledzy z oddzialu zyskacie gdy tych dwoch nie zatrudnia czy stracicie?

                                    >Z góry nie pły
                                    > nie pomoc dla sprzedawców - na nas spada presja.

                                    To przykra wiadomosc. Ale dobrze, ze o tym piszesz. Ktos to dostrzeze.

                                    >Tak jak i pisanie na tym forum
                                    > nic nie zmieni tak i ja nie zmienię Twojego spojrzenia na pewne sprawy więc na
                                    > tym chyba trzeba poprzestać.

                                    Jak uwazasz. Ja Ciebie na tym Forum pewnie nie przekonam. Szkoda.
                                    Ale nie pisz prosze, ze nic nie zmienisz Ty czy nic nie zmienie ja.
                                    Moje spojrzenie na Twoje sprawy zmienia sie caly czas. Chcialbm bys na chwile spojrzal na Swoje zycie moimi oczyma.

                                    > Ty uważasz, że jest ok a jeśli komuś źle to niech
                                    > szuka szczęścia gdzie indziej

                                    Przepraszam, ja twierdze, ze jesli nie widzi innego wyjscia - zawsze mozesz szukac szczescia gdzie indziej. To Exworker twierdzi, ze to ok. Ja nie mowie, ze to jest ok.
                                    Dla mnie wyszkoelenie pracownika, zainwestowanie w niego pieniedzy i pozbycie sie go bo ma trudnosci ze sprzedaza i nikt mu nie pomaga w tym, jest bezsensem.
                                    Nie jest ok.

                                    > a ja uważam, że przy obecnej karuzeli kadrowej n
                                    > owi dyrektorzy, kierownicy widząc jak szybko można stracić posadę posuwają się
                                    > do wielu co najmniej dziwnych zachowań,

                                    Ale ja to wiem doskonale. Ale nitk widza taka sytuacje nie chce pomagac. Nie chce chociazby poinformowac Centrali - nawet tutaj :-) Masz moja pelna zgode. Tak, tak to jest.
                                    Jesli ktos pracujac gdziekolwiek, ma wizje tymczasowosci, ze jest tu tylko na chwile, majac okazje do zlamania prawa, zlamania procedur, i uzyskania z tego korzysci, to sa tacy, ktorzy na to pojda. To ma nowet fachowe pojecie anomii pracowniczej.
                                    Problem w tym, ze w naszym Banku tak bywa a nie jest to regula.
                                    A jesli to bywa, to mozna to zlikwidowac, ale esli nikt sie nie przyznaje, a informacja z Oddzialu nie wychodzi wyzej, poza jakies lokalne uklady, to co? No powiedz sam?

                                    > A że przy tym ktoś ucierpi (np. psychicznie) to co tam..... mała s
                                    > trata....

                                    Nie uwierzysz. Wiem. Ale powiem to. Ja naleze do licznej grupy ludzi w Banku, w Centrali szczegolnie, dla ktorych to wciaz jest cos co boli i jest wielka strata. I ktorzy wiedza, ze bez pokonania strachu, niemocy, zaufaniu komus,.. tego nie da sie pokonac. Wiesz co to jest Omerta? Polecam sobie wygooglowac.
                                    Milego dnia
                                    • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 19:08
                                      Tak w celu uściślenia-podane przeze mnie kwoty 200 tys., 500 tys. zł są kwotami z sufitu - chodziło mi jedynie o zobrazowanie, że sama kwota bez pozostałych danych nic nie znaczy. Fajnie, że Twoja znajoma może liczyć na pomoc... wiesz tylko nie każdy na coś takiego może liczyć... Zwiększenie planów moich, a tym samym wydziału, o około 50% licząc 4 kwartał do 2 kwartału w ocenie mojej i moich przełożonych jest czystym wariactwem. Rynek tak nasycony instytucjami finansowymi, znajdującymi się w ciężkiej sytuacji fiirmami i ludźmi, którzy ciągle słyszą, że idzie kryzys ma przyjąć nas z otwartymi ramionami... Pachnie utopią. Ciągle zmierzam do tego, że w imię chwalenia się, że PKO to najwięcej kont, najwięcej kart, najwięcej klientów i inne tego typu naj... zmierzamy w opary absurdu. Zarządzanie przez stres i straszenie, że na moje miejsce jest dziesięciu innych spowoduje w pewnym momencie, o ile juz nie spowodowało, brak reakcji - a może lepiej, że mnie zwolnią i nie będę musiał/a przez to więcej przechodzić. Mówisz o generowaniu przez szeregowego pracownika zysków. A powiedz mi ile kosztuje wykształcenie nowego dobrego sprzedawcy? Ile czasu zajmie mu przyswojenie wszystkich procedur, z których zaraz będzie odpytywany przez tajemniczego klienta? Czy może zostanie posadzony przy ladzie i do dzieła... a może się uda... A że narobi błędów-będzie łatwiej go w przyszłości zwolnić. I tak w kółko... Jak klienci mają przyzwyczajać się do obsługi, do swojego opiekuna gdy panuje taka rotacja. Najgorsze w tym jest to, że niby wszyscy zdają sobie sprawę z pewnych patologii ale nikt tego nie rusza-bo po co przecież ciągle mamy się czymś pochwalić. A problemy zamiatamy pod dywan. Jak to mówią - najwyżej pójdzie się do Sądu. Nie wierzę, że przełożeni nie zdają sobie sprawy z patologii - oni bądź z dbałości o swoje stołki, bądź ze strachu nie poruszają pewnych tematów. Pozdrawiam!
                                      • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 19:25
                                        Chciałbym Ci pomóc - napisać, że będzie lepiej, że bank na tyle dużo zarabia, że presja spadnie, że na tyle wyprzedził konkurencję, że za chwilę będziesz dumny z tej pracy. Ale nie napiszę. Nie będę Cię okłamywał.

                                        Na maxa wykorzystają fakt, że rynek dla bankowców się kurczy i sam rynek bankowy się kurczy.

                                        Ale powiem Ci co pomaga w moim przypadku. Mam w dupie przełożonych a już szczególnie ludzi z Centrali i regionów. Na naradach udaję zainteresowanego i zadaję wcześniej przygotowane pytania - to robi dobre wrażenie. Zostaję po godzinach choć nie mam po co - ale niech widzą, zawsze to darmowy internet i ogrzewanie. Chodzę szybkim krokiem po korytarzach - to dobrze odbierane. Nigdy nie wykonuję planu więcej niż 90% - inaczej jak zobaczą, że umiesz, to Cię dobiją a odciążą przydupasów. Zawsze potakuję przełożonym ( a w myślach śpiewam piosenkę z Monty Pythone - always look at the brigt side of life ).

                                      • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 20:09
                                        gienekdej napisał(a):

                                        > Tak w celu uściślenia-podane przeze mnie kwoty 200 tys., 500 tys. zł są kwotami
                                        > z sufitu - chodziło mi jedynie o zobrazowanie, że sama kwota bez pozostałych d
                                        > anych nic nie znaczy.

                                        Dlaczego nic nie znaczy? Ja chciałem tylko przykład kwoty chociaz części tych "nieludzkich planow". Nierealnych dla niektórych.

                                        > Fajnie, że Twoja znajoma może liczyć na pomoc...

                                        Nie tylko ona. Korzystam z każdej okazji. Robię to, chociaz nie musze.
                                        Dla mnie to jest normalne i naturalne.

                                        >wiesz ty
                                        > lko nie każdy na coś takiego może liczyć...

                                        Prawdopodobnie masz tutaj tez racje. Ale inni tez tak moga robić. Prawda?

                                        >Zwiększenie planów moich, a tym sam
                                        > ym wydziału, o około 50% licząc 4 kwartał do 2 kwartału w ocenie mojej i moich
                                        > przełożonych jest czystym wariactwem.

                                        Rozumiem, ze jesli Ty w zeszłym kwartale miałeś dla przykładu zarobić dla banku 200 tysięcy, a w następnym kwartale masz zarobić 300 tysięcy, uważasz to za wariactwo.
                                        Ok. Przyjmuje to do wiadomości.

                                        >Rynek tak nasycony instytucjami finansowy
                                        > mi, znajdującymi się w ciężkiej sytuacji fiirmami i ludźmi, którzy ciągle słysz
                                        > ą, że idzie kryzys ma przyjąć nas z otwartymi ramionami...

                                        Nie da sie ukryć, ze czesc ludzi ma utrudnione zadanie jesli chodzi o pozyskanie Klientów.
                                        Mi gdyby kazano zrobic rzecz niemożliwa nie martwilbym sie. Powiedziałbym ze to niemożliwe, zrobiłbym wszystko co możliwe i wierzylbym, ze wszystkim innym to tez sie nie uda tak samo jak mi? Prawda? Dla mnie niemożliwe i wogole niemożliwe czyli co? Nikt tyle nie zarobi.
                                        Wiec ktos w końcu sam zrozumie, ze to jest niemozliwe. Gorzej, jesli okaże sie, ze to dla Ciebie nie było możliwe, ale możliwe okazało sie dla wielu innych, co wtedy? Zła jest organizacja czy kto?

                                        >Ciągle zmierzam do tego, że w imię chwalenia się, że PKO to najwięcej kont, najwięc
                                        > ej kart, najwięcej klientów i inne tego typu naj... zmierzamy w opary absurdu.

                                        No ale teraz to ja nie rozumiem. Jesli faktycznie PKO to najwiecej kont, kart i klientów, to gdzie tu jest absurd? To nie jest prawda?

                                        > Zarządzanie przez stres i straszenie, że na moje miejsce jest dziesięciu innych
                                        > spowoduje .... brak reakcji

                                        Ja bym tez nie reagował i robił swoje tak długo jak sie da. Bo w koncu jesli plany sa nierealne, niewykonalne, to nikt ich nie wykona o ktos w koncu za to beknie?
                                        No przecież wszystkich nie wyrzuca? Toż to byłby dopiero absurd!


                                        > - a może
                                        > lepiej, że mnie zwolnią i nie będę musiał/a przez to więcej przechodzić.

                                        Ale skad założenie takie, ze Cie zwolnia? Jesli plany sa nierealne, to gdyby to było powodem zwolnienia, zwolniono by cały Twoj oddział, czyż nie? Bo nikt by nie dał rady zrealizować absurdalny plan?

                                        >A powiedz mi ile kosztuje wykształcenie nowego dobrego sprzedawcy?

                                        Podejrzewam, ze sporo. Słowo, nie wiem ile dokładnie, pewnie to pensja + koszty szkolenia.


                                        > Ile czasu zajmie mu przyswojenie wszystkich procedur, z których zaraz będzie odpytywany >przez tajemniczego klienta?

                                        Nie wiem, ale zakładam ze wiele godzin i dni.


                                        >Jak klienc
                                        > i mają przyzwyczajać się do obsługi, do swojego opiekuna gdy panuje taka rotacj
                                        > a.

                                        Przyzwyczaja sie. Bo taka rotacja jest w każdym Banku. To żadne novum.


                                        > wszyscy zdają sobie sprawę z pewnych patol
                                        > ogii ale nikt tego nie rusza-bo po co przecież ciągle mamy się czymś pochwalić.

                                        Kto my? Oddział? Czy Bank? Patologie sie zwalcza a nie ukrywa pod dywan.
                                        Sa tu rożne postawy jak w sytuacji, kiedy jesteśmy świadkiem zdrady: powiedziec przyjacielowi,moze jest zdradzają czy nie. Jedni uznają, ze lepiej milczeć, inni, ze powiedziec.
                                        Nie ma czegoś takiego jak wszyscy... Kto konkretnie?

                                        > A problemy zamiatamy pod dywan.

                                        I to jest błąd. Powodujący, ze patologie potem wylażą z całym tym skrótem uderzając w tych, ktorzy o niczym nie wiedzieli ale i w tych, co te śmieci pod dywan upychali oraz w tych, ktorzy wiedzieli, ale niepowiedzieli.


                                        >Jak to mówią - najwyżej pójdzie się do Sądu.

                                        No i idą. Tylko potem nie moga tu pisać, bo w więzieniu nie ma internetu.

                                        >N
                                        > ie wierzę, że przełożeni nie zdają sobie sprawy z patologii

                                        Zależy ktorzy. Ja twierdze, ze najwiecej osob, ktore wiedza o patologiach milczy bo sie boja.
                                        Ci co wiedza i sami te patologie tworzą, zastraszaja innych licząc, ze ze strachu nic nie pisną.
                                        I widząc, ze tak jest walą w "świadków" a Ci wierzą, ze nic sami nie moga. Pewnie i w regionie niektórzy nic nie powiedzą, bo musieliby sie do czegoś przyznać, a w Centrali? Nikt im nic nie mówi, bo jeszcze ktos sie w Centrali mocniej zainteresuje! I co wtedy bedzie?
                                        Wiec uwierz, ze mozna nic nie powiedziec, i nic nie wiedziec.

                                        >- oni bądź z dbałoś
                                        > ci o swoje stołki, bądź ze strachu nie poruszają pewnych tematów.

                                        Msz racje, to sa motywy, ktore moga wystąpić. Wybacz, ze jednak nie uwierze w słowo "wszyscy"

                                        >Pozdrawiam!

                                        Wzajemnie.
                                        • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 13:17
                                          Nigdy nie twierdziłem, że jestem najlepszym sprzedawcą. Oczywiste jest, że zawsze może znaleźć się osoba, która lepiej sobie poradzi na tym stanowisku. Ale to się tyczy chyba wszystkich? A jeśli się mylę to wystarczy zatrudnić tych HIPER SUPER Sprzedawców i tylko liczyć zyski. Piszesz: Ja bym tez nie reagował i robił swoje tak długo jak sie da. Bo w koncu jesli pl
                                          > any sa nierealne, niewykonalne, to nikt ich nie wykona o ktos w koncu za to bek
                                          > nie?
                                          > No przecież wszystkich nie wyrzuca? Toż to byłby dopiero absurd!" Pewnie, tylko może nie każda starająca się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki osoba zatrudniona w tym Banku będzie miała okazję doczekać momentu gdy to do kogoś dotrze bo w imię obecnie obowiązujących standardów i wymagań zostanie wcześniej zwolniona. A zwolnienia w oddziałach następują i jest to permanentna sytuacja. Zgodzę się z jednym - Bank musi zarabiać. To jest poza dyskusją. Tylko czy parcie na bycie największym Bankiem w Polsce nie odbywa się kosztem zatrudnionych ludzi? Ciągłe zwiększanie planów, straszenie zwolnieniem, nakładanie planów naprawczych dobijają ludzi psychicznie i przenoszone jest również na grunt prywatny. Fajnie byłoby gdyby wszyscy Ci, którzy podejmują teraz strategiczne decyzje mieli doświadczenie w zwykłej pracy na najniższym stanowisku sprzedawcy. Wtedy jest szansa, że na pewne sprawy spogląda się inaczej. A Ci którzy już urodzili się prezesami, menadżerami, dyrektorami oprócz zapewne wiedzy książkowej i pewnego doświadczenia widzą przed sobą tylko cyferki, na podstawie któych są rozliczani. Ma być 10 milionów-będzie 10 milionów! Się zrobi!A jak to się zrobi? No prosto-zwiększy się plany a jak będą marudzić to straszyć, straszyć i jeszcze raz straszyć i dla przykładu kogoś od czasu do czasu zwolnić.
                                          • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 13:26
                                            Jest światełko w tunelu - wg wczorajszego sondażu PIS wyprzedził PO aż o 6 punktów. To oznacza, że wymiotą całą rządzącą ekipę - spadochroniarzy z Pekao SA ( ależ tam była radość jak poszli do pko, tam byli znani z nieludzkiego zarządzania ). Osobiście nie popieram PIS ale uważam, że akurat w tym przypadku mogą się sprawdzić.
                                            • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 14:03
                                              okazja11111111 napisał:

                                              > Jest światełko w tunelu - wg wczorajszego sondażu PIS wyprzedził PO aż o 6 punk
                                              > tów.

                                              Exworker :-) Nie ciesz sie :) Sondaże wyborcze na pstrym koniu jeżdżą. I jesli myslisz, ze po przejeciu wladzy przez PiS nagle w Banku stanie sie swiatlosc pokazuje jak bardzo naiwnym jestes czlowiekiem :-)

                                              >To oznacza, że wymiotą całą rządzącą ekipę - spadochroniarzy z Pekao SA (
                                              > ależ tam była radość jak poszli do pko, tam byli znani z nieludzkiego zarządzan
                                              > ia ).

                                              I tu sie mylisz. Poczytaj sobie forum pekao sa.

                                              > Osobiście nie popieram PIS ale uważam, że akurat w tym przypadku mogą się
                                              > sprawdzić.

                                              Niestety nie moga. Siegnij do Archiwum i poczytaj co pisano o Banku, za czasow PiS :-)
                                              Moze wtedy cos zrozumiesz?
                                          • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 14:00
                                            gienekdej napisał(a):

                                            > tylko może nie każda starająca się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki oso
                                            > ba zatrudniona w tym Banku będzie miała okazję doczekać momentu gdy to do kogoś
                                            > dotrze bo w imię obecnie obowiązujących standardów i wymagań zostanie wcześnie
                                            > j zwolniona.

                                            Gienek, no wlasnie tu jest problem. Dla jednych plany sa awykonalne, dla innych sa wykonalne.
                                            Wiec plany niestety sa realne, osiagalne i tu trzeba sie zastanowic, czyli moze zapytac tych, co je realizuja, jak to robia, zamiast oczekiwac na wyrzucenie?
                                            Oczywiscie, ze wyrzucanie pracowników tylko za brak realizacji planow jest bezsensem. Za nierobstwo - zrozumiem. Ale by realizowac plany, trzeba pracownikom pomagac, szkolic ich, wesprzec ich jako dyrektor, tworzyc burze mozgow, premiowac pomysly, zadaniowac, ale nie szantazowac wyrzuceniem. Tu jest chyba Gieniu pelna zgoda.

                                            > A zwolnienia w oddziałach następują i jest to permanentna sytuacja

                                            Problem w tym, ze to zwalnianie permanentne jesli wystepuje, pokazuje, ze menadżer oddzialu sobie nie radzi.

                                            > Tylko czy pa
                                            > rcie na bycie największym Bankiem w Polsce nie odbywa się kosztem zatrudnionych
                                            > ludzi?

                                            Nie wydaje mi sie. Nasz Bank jest najwiekszy i ma swoich Wlascicieli, ktorzy na nim chca zarabiac. Nikt nie chce miec biznesu, ktory przynosi straty i do niego ma sie dokladac. Dlatego jest takie "parcie" na zyski Gienek. A bycie najlepszym i najwiekszym tak naprawde to skutek uboczny a nie cel sam w sobie. Nawet najlepszego konia mozna zajechać

                                            > Ciągłe zwiększanie planów, straszenie zwolnieniem,

                                            Przepraszam, ale straszenie zwolnieniami, to radosna tworczosc rodzimych "managerów", umiejscowionych zwykle w Oddziale. Straszenie zwolnieniami to najgorszy i najglupszy sposob motywowania pracownikow i podnoszenia ich efektywnosci. Najgluszy i zupelnie bezskuteczny.

                                            > nakładanie planów na
                                            > prawczych dobijają ludzi psychicznie i przenoszone jest również na grunt prywat
                                            > ny.

                                            Jesli ktoś używa planow naprawczych w celu eliminowania "zurzytych" pracownikow, jest żadnym szefem i idiotą. Teraz robi sie to w inny sposob.

                                            > Fajnie byłoby gdyby wszyscy Ci, którzy podejmują teraz strategiczne decyzje
                                            > mieli doświadczenie w zwykłej pracy na najniższym stanowisku sprzedawcy.

                                            To dobry pomysl. Znam kilka komorek w Banku, gdzie dyrektorami zostali pracownicy Banku, awansowani za to, ze pokazali sie z najlepszej strony. Sa tez tacy, ktorzy wygrywaja w konkursach. Ale sa tez tacy, ktorzy sa "dobrymi" znajomymi, bez zadnego przygotowania do pracy w Banku i tacy ludzie "robia wioche" rodzac patologie wszelkiej maści. Ale jak napisalem, trzeba takich ludzi wskazywac palcem a nie kryc bojac sie, ze ktos za to nas zwolni.

                                            >A Ci którzy już urodzili
                                            > się prezesami, menadżerami, dyrektorami oprócz zapewne wiedzy książkowej i pew
                                            > nego doświadczenia widzą przed sobą tylko cyferki, na podstawie któych są rozli
                                            > czani.

                                            Nie jest to takie proste jak piszesz. Niestety analiza na pewnym pulapie to analiza wynikowa.
                                            Musi byc podparta analiza rynku i wiedza praktyczna. Nie jest tak, ze wszyscy sa do bani. Jest jednak tak, ze zdarzaja sie niewlasciwi ludzie na niewlasciwych stanowiskach. Faktem jest, ze trudno ich wylapac.

                                      • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 20:43
                                        Albo poobserwuj czasami Twojego szefa, jak odbiera telefon z regionu lub centralki - zobacz jego minę, jak staje na baczność, jak oficer rosyjski pod stalingradem - bezcenne - albo jak przemawia na naradzie, że bank jest liderem a inni mogą go tylko podziwiąc, albo poczytaj maile jakie przychodzą z centrali, albo poczytaj nasz bank i nowe wyróżnienia.

                                        Chłopie, to cyrk, nie bierz tego do siebie bo zwariujesz. Olej to. Bierz kasę póki dają a najlepiej uciekaj - jeśli nie umiesz udawać. Nie robię sobie z Ciebie żartów. Inaczej Cię wykończą.
                                        • dragomir6 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 22:19
                                          Cytat z wypowiedzi ukrytego wafla -"To w głownie cos jest, bo miliony much nie moga sie mylić? " - co prawda nie do końca to po polsku sformułowane, ale o ile się nie mylę zostaliśmy my - szare myszy na końcu łańcucha pokarmowego naszego banku - przyrównani do much, które lecą do g.....a? Świetnie....
                                          • alma590 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 22:38
                                            dragomir6 napisała:

                                            > Cytat z wypowiedzi ukrytego wafla -"To w głownie cos jest, bo miliony much nie
                                            > moga sie mylić? " - co prawda nie do końca to po polsku sformułowane, ale o il
                                            > e się nie mylę zostaliśmy my - szare myszy na końcu łańcucha pokarmowego naszeg
                                            > o banku - przyrównani do much, które lecą do g.....a? Świetnie....

                                            Chyba to nie oto chodzi dragomir.
                                            To jest powiedzenie obalające argument tzw większości.Nie wiem czy pierwszy sformułował to Waldemar Łysiak :" Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno... – Miliony much nie mogą się mylić". Funkcjonuje to powiedzenie w różnych formach, ale sens jest na pewno inny niż sobie to wytłumaczyłaś.

                                            Pozdrawiam
                                        • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 01:05
                                          okazja11111111 napisał:

                                          > Albo poobserwuj czasami Twojego szefa, jak odbiera telefon z regionu lub centra
                                          > lk

                                          No cóż, mam czasami okazje jak odbiera telefon, siedzi zwykle wtedy w fotelu i po prostu rozmawia. Zwykle zaczyna od "czesc" :)

                                          >i - zobacz jego minę,

                                          Myśle, ze mam taka sama minę :) czyli normalną :)

                                          > jak staje na baczność, jak oficer rosyjski pod stalingr
                                          > adem

                                          Wiesz Exworker, a ja mam pytanie, jak to jest możliwe, ze Ty widzisz rzeczy, ktorych zobaczyć nie masz i nie mogłeś mieć szans?

                                          >
                                          > Chłopie, to cyrk, nie bierz tego do siebie bo zwariujesz.

                                          No widzę co zaczyna sie dziać z tobą Exworker :)
                                          Wyrazy współczucia
                                    • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 19:39
                                      Exworker11111111 napisał:

                                      > Masz rację gienekdej. Ani to moralne, ani ludzkie, ani przystające do instytucj
                                      > i rządzącej się wartościami o zachowaniu zwykłej kultury organizacyjnej nie mów
                                      > iąc.

                                      A Ty znowu wszystko wiesz najlepiej, lata temu opusciles ten bank i bez niego żyć nie mozesz.
                              • dragomir6 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 21:58
                                Cytat z posta gienekdej ".Żeby tak porównać do sytuacji z naszymi planami to hydraulik musiałby być zatrudniony na stałe i w pierwszym kwartale zlecasz mu wykonanie prac w jednym budynku - robi to, w drugim kwartale zlecasz mu wykonanie tymi samymi narzędziami prac w dwóch budynkach - pojawiają się kłopoty. W związku z tym wydajesz mu polecenie składania codziennych informacji - traci na to czas a swoje musi mimo to wykonać. W trzecim kwartale ten sam pracownik mając te same narzędzia musi wykonać prace w trzech budynkach - robi to w 70%. I pojawiają sie plany naprawcze, rozmowy dyscyplinujące, itp.."-
                              • 23lateks Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 07.10.12, 13:44
                                dziekuję za ten wpis , bo niektorzy typu ukryty wafel nie zna realiów pracy a wymądrza się w kazdym poście , a to już obraża pracowników pko zatrudnionych w sprzedaży . Jeżeli inzynier budownictwa ma leczyć ludzi zamiast lekarz to takie prownanie można zastosowac do Wafla. Człowiek Propaganda który obraża drugich a jak dochodzi do merytorycznej dyskusji na temat metod zarzadzania w pko , a w zasadzie ich braku- jeśli przeczytało sie chociaż jedną książkę na ten temat- to opinia o pko i strategii zarządzania sprzedażą może być jedna , przyrównać można do obozu pracy. W pko nie ma odpowiednich szkoleń , monitoringu polegającego na szkukaniu rozwiązań , pomocy - jest jedna metoda - program naprawczy a na dole dopisek . jeżeli pracownik nie wykona to będa wyciągniete wnioski kadrowe. Czy to można nazwać czynnikiem motywacyjnym . To należy nazwać po imieniu ZASTRASZANIE PRACOWNIKÓW - SZANTAŻ. Ale oczywiście Ukryty Wafel wpisuje te komentarze , odnosi się do czegoś o czym nie ma zielonego pojęcia . Na zasadzie mam czas , albo polecenie słuzbowe o komentowaniu na forum , bo kto uczciwie pracujący ma tyle czasu na wielogodzinne spedzanie czasu na forum . Mam wrażenie ,że to jego jedyne zajęcie.
                                • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 07.10.12, 14:03
                                  Dlatego trzeba go ignorować jako trolla i pisać o tym co nas boli ( z pominięciem personaliów i tajemnicy służbowej ). Jeśli centrala to czyta - to ma najwartościowszy materiał na temat atmosfery, motywacji i postrzegania banku przez pracowników. Winna to wykorzystać twórczo i aktywnie - by coś poprawić - a nie reaktywnie jak wafel - zdusić te głosy.
                                • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 09.10.12, 22:08
                                  23lateks napisał(a):

                                  > dziekuję za ten wpis , bo niektorzy typu ukryty wafel nie zna realiów pracy

                                  Znam realia pracy. Znam bardziej niz Ty. Ale nie mam zamiaru Ci niczego udowadniać.
                                  Ty nie dasz sie przekonać, bo wyznajesz swój światopogląd i nic nie jest w stanie Cie przekonać.
                                  Tym bardziej ja. Wiec sie nie łudze.

                                  > , a to już obraża pracowników pko zatrudnionych w s
                                  > przedaży .

                                  Nic z tego co pisze nie obaża pracownikow sprzedazy. Mam szacunek do wszystkich, ktorzy cieżko pracują i z trudem, ale usiłują realizować plany sprzedazowe. Natomiast ja widzę obie strony medalu. Widzę tez tych, ktorzy pod wszelkimi pozorami chca ukryć albo swoje lenistwo jak rownież nieudolność i nieuczciwosc.

                                  >Jeżeli inzynier budownictwa ma leczyć ludzi zamiast lekarz to takie
                                  > prownanie można zastosowac do Wafla.

                                  Takie prownanie jest o kant d..... Potłuc. Jest bezsensowne. Ja nie lecze, ja likwiduje przyczyny wielu chorób. Nie jestes mistrzem budownictwa, by oceniać moje kompetencje do budowania, jak i moje kompetencje "lecznicze"

                                  >Człowiek Propaganda który obraża drugich

                                  Ponieważ tymi to ciagle powtarzasz, zaś osobom, ktore tu naprawde ponizaja, starają sie obrażać i dyskredytować osoby o innych poglądach, nawet ci oko nie mruga a na pewni im nie zwracała uwagę, twoje uzyskiwania sa dla mnie tendencyjne i nie warte zupełnie uwagi.

                                  >
                                  > jak dochodzi do merytorycznej dyskusji na temat metod zarzadzania w pko , a w
                                  > zasadzie ich braku

                                  A tu mnie rozbawileś. Bo ja nie pamietam ani jednej Twojej merytorycznej dyskusji Lateks.
                                  Za to, fakt - ty nie dostrzegasz merytorycznych dyskusji. A co do metoda zarządzania, nie pamietam, by o nich tu wogole była dyskusja.

                                  >jeśli przeczytało sie chociaż jedną książkę na ten temat-

                                  Niejedna, ale sam ńie przeczytales żadnej.

                                  > to opinia o pko i strategii zarządzania sprzedażą może być jedna , przyrównać
                                  > można do obozu pracy.

                                  Do obozu pracy porównują ja Ci, co sami sie intensywna praca nie parają na codzień, a po prostu nie rozumieją, iz rzeczywistość w której żyli zmienia sie. Ja sie przekonałem, ze tak nazywają nasz Bank Ci, co po prostu nie dają sobie rady.
                                  I nie maja zielonego pojęcia, jak "lekko" jest gdzie indziej. Tlumione sa tutaj wszystkie osoby, kore o m przypominają.

                                  >W pko nie ma odpowiednich szkoleń ,

                                  Sa, ale trafiają na nie także nieodpowiedni albo źle przygotowani ludzie, nie rozumiejacy tego, czego sie im Wpaja. A kiedy nawet znajda sie tacy, co sie uczą, to wracają do oddziału tam trafiają w swoje środowisko, w ktorym albo niewiele moga albo boja sie zmian.

                                  >Czy to można nazwać czynnikiem motywacyjnym .

                                  Prognoz naprawczy ma motywować do zmian na lepsze tam, gdzie juz wszystko zawodzi.

                                  >To należy nazwać po imieniu
                                  > ZASTRASZANIE PRACOWNIKÓW - SZANTAŻ.

                                  No cóż. Znowu mi sie dostanie, ale obiecałem sobie, ze bede zawsze pisał to co myśle. Większość ludzi wie, ze plany trzeba wykonać, ze to nie ZBOWiD ani szkółka niedzielna i trzeba zarobić na swoją pensje i premie, zaś za siedzenie i nic nie robienie nikt po plecach nie poklepie.
                                  Natomiast jesli do kogos żadna argumentacja nie trafia, to chociaz kto normalne, w każdej innej firmie, to okazuje sie, ze zwrócenie nawet uwagi, by ktos sie zabal za prace, ktora bedzie efektywna, nazywa sie szantażem i mobbingiem. No niestety tak do końca nie jest.

                                  >Ale oczywiście Ukryty Wafel wpisuje te kome
                                  > ntarze , odnosi się do czegoś o czym nie ma zielonego pojęcia .

                                  Ma zielone pojęcie i doskonale sobie z tego zadajesz sprawę, tylko ze pisząc czasami twarde słowa, niewygodne rzeczy, zawsze mówi prawdę. A prawda jest taka. Spora czesc ludzi wie, ze nastały ciężkie czasy, ze trzeba za klientem sie nadchodzić a nad pozyskaniem mocno sie napracować. Tak, większość zdecydowana o tym wie, ale wie tez, ze życie bez pacy, płacy i perspektyw niestety do lekkich rzeczy nie należy. Wiec maja prosty wybór. Albo cieżko pracować. Albo odpoczywać na bezrobociu lub jeszcze ciężej pracować w innej firmie, często martwiąc sie, czy pensje wypłacą, wolne dadzą, i czy plany sprzedazowe sa wszędzie. W zieleni miejskiej ich nie ma... Chyba. Tak wiec sa tez tacy, co duzo mówią o "obozach pacy" ale nie przepracowali w innych firmach nawet miesiąca. Mówią o szantażu, ale nie rozumieją, ze za siedzenie sie nie płaci. Ze każdy tu pracujac ma kontrakty: ja pracuje dla Banku, bank za prace mi płaci. Dobrych ludzi, cieżko pracujących efektywnie i przynoszących bankowi dochód sie nie zwalnia. Chyba, ze sie trafi na szefa idiotę, politruka lub takiego, ktory będąc szefem ma szamanem interesy i tak zwalniając likwiduje świadków. Takie sa fakty panie Lateks.

                                  > Na zasadzie ma
                                  > m czas , albo polecenie słuzbowe o komentowaniu na forum

                                  Nic podobnego. Ja tu pisze wyraźnie w określonym celu. I ten cel Ci co myślą i mnie czytają ze zrozumieniem dokładnie widza. Nawet juz powtarzać sie nie bede.

                                  >, bo kto uczciwie prac
                                  > ujący ma tyle czasu na wielogodzinne spedzanie czasu na forum .

                                  Ani ci, co po pierwsze w czasie wolńym o pracy zapomnieć nie moga i czuja silna wież oraz odpowiedzialność za los wielu pracownikow banku, swoich kolegów i koleżanek. Ty tej więzi ie masz, wiec bredzisz jak potłuczony

                                  > Mam wrażenie ,ż
                                  > e to jego jedyne zajęcie.

                                  Jestes za głupi, abyś zrozumiał motywy, dla ktorych poza praca, w wolnej chwili tu jestem :)
                                  Buzka
                                  • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 10.10.12, 08:49
                                    ukryty_wafel napisał:

                                    > Znam realia pracy. Znam bardziej niz Ty. Ale nie mam zamiaru Ci niczego udowadn
                                    > iać.
                                    > Ty nie dasz sie przekonać, bo wyznajesz swój światopogląd i nic nie jest w stan
                                    > ie Cie przekonać. Tym bardziej ja. Wiec sie nie łudze.

                                    Twoje wpisy świadczą, że nie znasz realiów. Ale masz prawo uważać inaczej.

                                    > Nic z tego co pisze nie obaża pracownikow sprzedazy. Mam szacunek do wszystkich
                                    > , ktorzy cieżko pracują i z trudem, ale usiłują realizować plany sprzedazowe. N
                                    > atomiast ja widzę obie strony medalu. Widzę tez tych, ktorzy pod wszelkimi pozo
                                    > rami chca ukryć albo swoje lenistwo jak rownież nieudolność i nieuczciwosc.

                                    To znaczy, że 90% sprzedawców to lenie wg ciebie.

                                    > Takie prownanie jest o kant d..... Potłuc. Jest bezsensowne. Ja nie lecze, ja l
                                    > ikwiduje przyczyny wielu chorób. Nie jestes mistrzem budownictwa, by oceniać mo
                                    > je kompetencje do budowania, jak i moje kompetencje "lecznicze"

                                    Niczegonie liwidujesz - blokujesz wolność słowa, niszczysz oponentów, obrażasz myślących inaczej niż ty.

                                    > Ponieważ tymi to ciagle powtarzasz, zaś osobom, ktore tu naprawde ponizaja, sta
                                    > rają sie obrażać i dyskredytować osoby o innych poglądach, nawet ci oko nie mru
                                    > ga a na pewni im nie zwracała uwagę, twoje uzyskiwania sa dla mnie tendencyjne
                                    > i nie warte zupełnie uwagi.

                                    Na końcu wpusu nazwałeś adwersarza głupcem. Bez komentarza.

                                    > A tu mnie rozbawileś. Bo ja nie pamietam ani jednej Twojej merytorycznej dyskus
                                    > ji Lateks.
                                    > Za to, fakt - ty nie dostrzegasz merytorycznych dyskusji. A co do metoda zarząd
                                    > zania, nie pamietam, by o nich tu wogole była dyskusja.

                                    Widocznie czytać nie umiesz.

                                    > >jeśli przeczytało sie chociaż jedną książkę na ten temat-
                                    >
                                    > Niejedna, ale sam ńie przeczytales żadnej.

                                    Znowu obrażasz. Nie ma prawa mieć innego zdania niż ty ?

                                    > Do obozu pracy porównują ja Ci, co sami sie intensywna praca nie parają na codz
                                    > ień, a po prostu nie rozumieją, iz rzeczywistość w której żyli zmienia sie. Ja
                                    > sie przekonałem, ze tak nazywają nasz Bank Ci, co po prostu nie dają sobie rady
                                    > .
                                    > I nie maja zielonego pojęcia, jak "lekko" jest gdzie indziej. Tlumione sa tutaj
                                    > wszystkie osoby, kore o m przypominają.

                                    Czyli 90% sprzedawców nie daje sobie rady. Ciekawa teza.

                                    > No cóż. Znowu mi sie dostanie, ale obiecałem sobie, ze bede zawsze pisał to co
                                    > myśle. Większość ludzi wie, ze plany trzeba wykonać, ze to nie ZBOWiD ani szkół
                                    > ka niedzielna i trzeba zarobić na swoją pensje i premie, zaś za siedzenie i nic
                                    > nie robienie nikt po plecach nie poklepie.
                                    > Natomiast jesli do kogos żadna argumentacja nie trafia, to chociaz kto normalne
                                    > , w każdej innej firmie, to okazuje sie, ze zwrócenie nawet uwagi, by ktos sie
                                    > zabal za prace, ktora bedzie efektywna, nazywa sie szantażem i mobbingiem. No n
                                    > iestety tak do końca nie jest.

                                    Tak, jest to szantaż i mobbing gdyż nie dotyczy 1 promila sprzedawców ale całej rzeszy ludzi i jest na stałe wpisane w mechanizm zarządzania sprzedażą.

                                    > Ma zielone pojęcie i doskonale sobie z tego zadajesz sprawę, tylko ze pisząc cz
                                    > asami twarde słowa, niewygodne rzeczy, zawsze mówi prawdę. A prawda jest taka.
                                    > Spora czesc ludzi wie, ze nastały ciężkie czasy, ze trzeba za klientem sie nadc
                                    > hodzić a nad pozyskaniem mocno sie napracować. Tak, większość zdecydowana o tym
                                    > wie, ale wie tez, ze życie bez pacy, płacy i perspektyw niestety do lekkich rz
                                    > eczy nie należy. Wiec maja prosty wybór. Albo cieżko pracować. Albo odpoczywać
                                    > na bezrobociu lub jeszcze ciężej pracować w innej firmie, często martwiąc sie,
                                    > czy pensje wypłacą, wolne dadzą, i czy plany sprzedazowe sa wszędzie. W zieleni
                                    > miejskiej ich nie ma... Chyba. Tak wiec sa tez tacy, co duzo mówią o "obozach
                                    > pacy" ale nie przepracowali w innych firmach nawet miesiąca. Mówią o szantażu,
                                    > ale nie rozumieją, ze za siedzenie sie nie płaci. Ze każdy tu pracujac ma kontr
                                    > akty: ja pracuje dla Banku, bank za prace mi płaci. Dobrych ludzi, cieżko pracu
                                    > jących efektywnie i przynoszących bankowi dochód sie nie zwalnia. Chyba, ze sie
                                    > trafi na szefa idiotę, politruka lub takiego, ktory będąc szefem ma szamanem i
                                    > nteresy i tak zwalniając likwiduje świadków. Takie sa fakty panie Lateks.

                                    > Nic podobnego. Ja tu pisze wyraźnie w określonym celu. I ten cel Ci co myślą i
                                    > mnie czytają ze zrozumieniem dokładnie widza. Nawet juz powtarzać sie nie bede.

                                    Nikt tego celu nie rozumie tutaj.

                                    > Ani ci, co po pierwsze w czasie wolńym o pracy zapomnieć nie moga i czuja silna
                                    > wież oraz odpowiedzialność za los wielu pracownikow banku, swoich kolegów i ko
                                    > leżanek. Ty tej więzi ie masz, wiec bredzisz jak potłuczony

                                    Znowu obrażasz. On tylko pisze o bolączkach pracowników a ty już byś go deptał.
                                    > > Mam wrażenie ,ż
                                    > > e to jego jedyne zajęcie.
                                    >
                                    > Jestes za głupi, abyś zrozumiał motywy, dla ktorych poza praca, w wolnej chwili
                                    > tu jestem :)
                                    > Buzka

                                    I ponownie obrażasz.

                                    Oto sposób prowadzenia rozmowy przez wafla.
                                    • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 10.10.12, 14:51

                                      Nie moge pohamowac swojej wesolosci jak widze kolejny wpis Exokazji :)
                                      okazja11111111 napisał:


                                      > > Znam realia pracy. Znam bardziej niz Ty. Ale nie mam zamiaru Ci niczego u
                                      > dowadn
                                      > > iać.
                                      > > Ty nie dasz sie przekonać, bo wyznajesz swój światopogląd i nic nie jest
                                      > w stan
                                      > > ie Cie przekonać. Tym bardziej ja. Wiec sie nie łudze.

                                      > Twoje wpisy świadczą, że nie znasz realiów. Ale masz prawo uważać inaczej.

                                      Prosze, nie rozsmieszaj mnie :) Realiow - ktore prezentujesz - juz nie ma. Przeminely. Teraz sa twarde prawa rynku. Kapujesz ? :)

                                      > Nic z tego co pisze nie obaża pracownikow sprzedazy. Mam szacunek do wszy
                                      > stkich
                                      > > , ktorzy cieżko pracują i z trudem, ale usiłują realizować plany sprzedaz
                                      > owe. N
                                      > > atomiast ja widzę obie strony medalu. Widzę tez tych, ktorzy pod wszelkim
                                      > i pozo
                                      > > rami chca ukryć albo swoje lenistwo jak rownież nieudolność i nieuczciwos
                                      > c.
                                      >
                                      > To znaczy, że 90% sprzedawców to lenie wg ciebie.

                                      Exokazjo - znow cierpisz za tysiace, jednoczesnie obrazajac 90% sprzedawcow? ( to akurat smieszne nie jest)


                                      > > Takie prownanie jest o kant d..... Potłuc. Jest bezsensowne. Ja nie lecze
                                      > , ja l
                                      > > ikwiduje przyczyny wielu chorób. Nie jestes mistrzem budownictwa, by ocen
                                      > iać mo
                                      > > je kompetencje do budowania, jak i moje kompetencje "lecznicze"
                                      >
                                      > Niczegonie liwidujesz - blokujesz wolność słowa, niszczysz oponentów, obrażasz
                                      > myślących inaczej niż ty.

                                      Blokowanie slow, watkow, a takze wypowiedzi, rozniacych sie od Twoich - to akurat Twoja specjalnosc :)

                                      > > Ponieważ tymi to ciagle powtarzasz, zaś osobom, ktore tu naprawde ponizaj
                                      > a, sta
                                      > > rają sie obrażać i dyskredytować osoby o innych poglądach, nawet ci oko n
                                      > ie mru
                                      > > ga a na pewni im nie zwracała uwagę, twoje uzyskiwania sa dla mnie tenden
                                      > cyjne
                                      > > i nie warte zupełnie uwagi.
                                      >
                                      > Na końcu wpusu nazwałeś adwersarza głupcem. Bez komentarza.

                                      Nikt tu bardziej nie byl obrazany przez adwersarzy niz wlasnie Ukryty Wafel - wyzywany od oszustow, klamcow, sprzedawczykow i ss itp. ... Bez komentarza.

                                      > A tu mnie rozbawileś. Bo ja nie pamietam ani jednej Twojej merytorycznej
                                      > dyskus
                                      > > ji Lateks.
                                      > > Za to, fakt - ty nie dostrzegasz merytorycznych dyskusji. A co do metoda
                                      > zarząd
                                      > > zania, nie pamietam, by o nich tu wogole była dyskusja.
                                      >
                                      > Widocznie czytać nie umiesz.

                                      Tu mnie znow bawisz :) Wnioski - calkowicie wyssane z palca :)

                                      >
                                      > > >jeśli przeczytało sie chociaż jedną książkę na ten temat-
                                      > >
                                      > > Niejedna, ale sam ńie przeczytales żadnej.
                                      >
                                      > Znowu obrażasz. Nie ma prawa mieć innego zdania niż ty ?

                                      Na temat obrazania to sie lepiej nie wypowiadaj Exokazja. Czyzbys juz zapomnial np. o swoich ponizajacych tu 100% adwersarzy - ogloszeniach?

                                      > > Do obozu pracy porównują ja Ci, co sami sie intensywna praca nie parają n
                                      > a codz
                                      > > ień, a po prostu nie rozumieją, iz rzeczywistość w której żyli zmienia si
                                      > e. Ja
                                      > > sie przekonałem, ze tak nazywają nasz Bank Ci, co po prostu nie dają sobi
                                      > e rady
                                      > > .
                                      > > I nie maja zielonego pojęcia, jak "lekko" jest gdzie indziej. Tlumione sa
                                      > tutaj
                                      > > wszystkie osoby, kore o m przypominają.
                                      > Tak, jest to szantaż i mobbing gdyż nie dotyczy 1 promila sprzedawców ale całej
                                      > rzeszy ludzi i jest na stałe wpisane w mechanizm zarządzania sprzedażą.
                                      > Czyli 90% sprzedawców nie daje sobie rady. Ciekawa teza.

                                      To Twoja teza jest bardzo interesujaca... Znow wypowiadasz sie w imieniu innych. Czyzbys czul sie jak na wiecu? :)

                                      > > Nic podobnego. Ja tu pisze wyraźnie w określonym celu. I ten cel Ci co my
                                      > ślą i
                                      > > mnie czytają ze zrozumieniem dokładnie widza. Nawet juz powtarzać sie nie
                                      > bede.
                                      >
                                      > Nikt tego celu nie rozumie tutaj.

                                      I tu sie mylisz. Ja rozumiem. Nie mam w zwyczaju wypowiadac sie za innych ale smiem przypuszczac ze nie tylko ja. W wielkim skrocie:
                                      Ukryty Wafel przedstawia nam - oprocz wysokiej etycznej postawy - realia obecnego zycia, chce przelamac pewne bariery, pomoc ludziom odrzucic pewne schematy i stereotypy, ktore ograniczaja postrzeganie rzeczywistosci. A poniewaz wie, ze to proces dlugotrwaly - wciaz i wciaz powtarza z "uporem godnym lepszej sprawy" - to samo. Takie jest moje zdanie.

                                      > > Ani ci, co po pierwsze w czasie wolńym o pracy zapomnieć nie moga i czuja
                                      > silna
                                      > > wież oraz odpowiedzialność za los wielu pracownikow banku, swoich kolegó
                                      > w i ko
                                      > > leżanek. Ty tej więzi ie masz, wiec bredzisz jak potłuczony
                                      >
                                      > Znowu obrażasz. On tylko pisze o bolączkach pracowników a ty już byś go deptał.

                                      Bolaczki ludzi to najlatwiesza sfera zycia, ktora mozna manipulowac do woli. Ukryty Wafel nie robi tego. Z calej Twojej wypowiedzi (postu)przebija manipulacja wlasnie. No i oczywiscie brak wiezi. Tak to widze.

                                      > > Jestes za głupi, abyś zrozumiał motywy, dla ktorych poza praca, w wolnej
                                      > chwili
                                      > > tu jestem :)
                                      > > Buzka
                                      >
                                      > I ponownie obrażasz.
                                      >
                                      > Oto sposób prowadzenia rozmowy przez wafla.

                                      Juz to powiedzialam - powiem raz jeszcze - jak mowisz o obrazaniu Exokazja - to tylko budzisz moj pusty smiech.
                                      Do sposobu prowadzenia rozmow prze Wafla - nie dorosles :))
                                      Pa! :)

                                    • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 10.10.12, 20:17
                                      Exworker11111111 napisał:

                                      >
                                      > To znaczy, że 90% sprzedawców to lenie wg ciebie.

                                      Podaj mi kotku, gdzie ja napisałem, iz to jest 90% :)
                                      Ty podaleś te cyfrę. Ja nie mówię ile mamy leni, tylko, ze mamy leni.

                                      >
                                      > Niczegonie liwidujesz

                                      Rozumiem, ze czytasz przyszłość i wszystko wiesz lepiej Exworker.
                                      Problem w tym, ze nie wiesz o czym pisze wiec znowu usilujesz bredzic.

                                      >- blokujesz wolność słowa, niszczysz oponentów, obrażasz
                                      > myślących inaczej niż ty.

                                      Nie blokuje wolności słowa, bo Ty mozesz swobodnie pisac co chcesz byle na temat i bez obrazania innych, nie niszcze oponentów, za to nie odpuszczam tobie, ktory bzdurami i atakowaniem każdego, kto sie z Tobą nie zgadza, usiłuje wprowadzić swoje porządki.
                                      Na to Ty masz tamę. Faktycznie w jednym masz racje, nie kryje co myśle na Twoj temat.

                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Na końcu wpusu nazwałeś adwersarza głupcem. Bez komentarza.

                                      Mam napisać Exworker jak nazywałes adwersarzy szmatami?
                                      :) Jak ktos pisze głupio, to jak miałem kogos nazwać?
                                      Madrzejszym inaczej? Słowo głupiec istnieje w słowniku języka polskiego.
                                      I używam go.
                                      >
                                      > Widocznie czytać nie umiesz.

                                      Umiem Lateksie :) umiem i Ty dobrze o tym wiesz :)

                                      >
                                      > Znowu obrażasz.

                                      Stwierdzam fakt. Bo sadzi wg. Siebie. Jak moze myśleć, ze nie przeczytałem żadnej książki?
                                      Przecież nie tylko mnie nie znał to nie wie nic na moj temat? Wniosek? Musi sadzić po sobie.

                                      >Nie ma prawa mieć innego zdania niż ty ?
                                      >
                                      Ma prawo, ale jesli to zdanie na moj temat, mam prawo wyrazić swoja opinie o nim. W tym przypadku o Tobie w innym wcieleniu Exworkredekfreudzielatexieokazjo :)

                                      >
                                      > Czyli 90% sprzedawców nie daje sobie rady. Ciekawa teza.

                                      Exworker, nie pracujesz w naszym banku, wiec skad Ci te 90% do łba wpadło?
                                      Upadłeś sie czy co? Nie, zdecydowanie mniej osob to takie, ktore sie lenią.
                                      Ja szacuje na jakies 40% moze 45% a moze 30 w zależności na jakie kryteria spojrze :)
                                      .
                                      >
                                      > Tak, jest to szantaż i mobbing gdyż

                                      Nie, to nie jest szantaż i mobbing.


                                      >nie dotyczy 1 promila sprzedawców ale całej
                                      > rzeszy ludzi

                                      Ale jakiej, to nie wiesz, oczywiście, bo skad? Nie znasz wszystkich, nie masz informacji o sprzedazy per capita, prawda? Wiec o czym ty gadasz?
                                      >


                                      >
                                      > Znowu obrażasz.

                                      No to przepraszam, ale inaczej tego co napisałem wyrazić nie umiem :)


                                      >On tylko pisze o bolączkach pracowników a ty już byś go deptał.

                                      Daj spokój. Masz bogata wyobraźnię. Lateks Cie kocha, wiec go pociesz :)

                                      >
                                      > I ponownie obrażasz.

                                      Nie, stwierdzam fakty.

                                      >
                                      > Oto sposób prowadzenia rozmowy przez wafla.

                                      A to sposob nie rozumienia tego co pisze Wafel :)
                                      Buzka Exworker :)
                            • fig-a75 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 11:35
                              pisząc o planach sprzedażowych - kolejny raz popisujesz się nieznajomością realiów pracy na najniższym szczeblu.
                              a oczekiwanie, że tu na forum ktokolwiek będzie ci udowadniał nierealność nakładanych celów (w dobie kryzysu co raz wyższych) i przedstawiał jakieś kalkulacje... - śmieszny jesteś z tymi oczekiwaniami.

                              o! :) i kolejna ciekawostka
                              uważasz, że jeżeli w ramach prawa i przepisów przełożony będzie wykańczał pracownika - to nic się nie dzieje złego? czyżbyś zaprzeczał, że istnieje coś takiego jak mobbing w białych rękawiczkach?
                              fajne poglądy.
                              • okazja11111111 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 12:30
                                fig-a75 napisała:

                                > pisząc o planach sprzedażowych - kolejny raz popisujesz się nieznajomością real
                                > iów pracy na najniższym szczeblu.
                                > a oczekiwanie, że tu na forum ktokolwiek będzie ci udowadniał nierealność nakła
                                > danych celów (w dobie kryzysu co raz wyższych) i przedstawiał jakieś kalkulacje
                                > ... - śmieszny jesteś z tymi oczekiwaniami.

                                ????? Ja niczego nie oczekuję, ja znam plany, sam je mam.
                                >
                                > o! :) i kolejna ciekawostka
                                > uważasz, że jeżeli w ramach prawa i przepisów przełożony będzie wykańczał praco
                                > wnika - to nic się nie dzieje złego? czyżbyś zaprzeczał, że istnieje coś takieg
                                > o jak mobbing w białych rękawiczkach?

                                Tej wypowiedzi nie rozumiem.
                              • d.p.r Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.10.12, 15:38
                                fig-a75 napisała:

                                > uważasz, że jeżeli w ramach prawa i przepisów przełożony będzie wykańczał praco
                                > wnika - to nic się nie dzieje złego? czyżbyś zaprzeczał, że istnieje coś takieg
                                > o jak mobbing w białych rękawiczkach?
                                > fajne poglądy.

                                Mobbing zgodnie z prawem jest nielegalny. Czyli jesli ktos uprawia mobbing to łamie prawo. Jesli ktoś robi cos co nie łamie prawa to to nie może byc mobbing. Nie ma mobbingu w białych rękawiczkach.
                                • fig-a75 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 00:09
                                  mobbing to nie tylko oczywiste łamanie przepisów prawa, np wymuszenie na pracowniku postępowania łamiącego procedury, czy agresywne nazywanie pracownika nieudacznikiem i patałachem, głupkiem lub jeszcze gorzej. mobbingiem mogą być też uciążliwe, niby drobne zachowania zgodne z prawem, ale wielokrotnie powtarzalne potrafią dać nieźle w kość i wykończyć psychikę.
                                  poczytaj trochę na ten temat.
                          • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 09:24
                            Witam, miło ,że mnie rozumiesz .Masz rację ,że chyba trzeba wyrwać się z tego bagna ,ale tak naprawdę lubię swoich klientów .Jestem z nimi związany .Lubię ludzi ,z którymi pracuję .Nie mogę tylko patrzeć ,jak niszczy się uczciwych pracowników ,w białych rękawiczkach (jak piszesz ).Nawet na forum są rozmowy kontrolowane .
                            • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 10:32
                              zadowolony777 napisał(a):

                              >Nie mogę tylko patrzeć ,jak niszczy się uczciwych pracow
                              > ników ,w białych rękawiczkach (jak piszesz ).

                              Wiesz, dołączę sie do tego co napisałeś. Ja tez nie pochwala, tego rodzaju praktyk.
                              Jesli jednak nikt o tym nie mówi, poza anonimowymi opiniami, pewnie bedzie tak dalej.


                              >Nawet na forum są rozmowy kontrolo
                              > wane .

                              Moderowane, nie kontrolowane. A to. Ze to co tutaj sie pisze tez czytają, to chyba wszyscy powinni wiedziec.

                              >
                              • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 06.10.12, 21:15
                                Centrala nie zdaje sobie też sprawy z tego ,jaką krzywdę robi bankowi ,jako firmie wymuszając sprzedaż na doradcach ,a tym bardziej dając plan naprawczy. Pracowników wiadomo ma w poważaniu ,jest tego dużo , tyle chołoty w pośredniaku z doświadczeniem w finansach .
                                Co robi gnębiony pracownik ? Szuka ratunku wśród znajomych i rodziny .Opowiada o swojej sytuacji znajomym i znajomym znajomych prosząc o założenie konta ,kupienie OPI lub KK . jak postrzegany jest nasz bank ? Nie jestem narazie żebrakiem produktowym ,ale mając plan naprawczy -nóż na gardle ,pewnie robiłbym tak samo .Słyszałem jak zdesperowany doradca mówił nawet znajomym klientom ,że jest w beznadziejnej sytuacji i prosi o zakup produktu ,żenada !!! Klienci i tak mają o nas coraz gorsze zdanie .Likwidują konta często bardzo nerwowo tłumacząc ,że to nie polski bank tylko polskie lichwiarstwo .Ostatnio klientka powiedziała do drugiej ,że czas uciekać ,bo tu płaci się za mruganie rzęsami .Ale o tym nie wolno mówić ,bo to nie produkty są drogie ,to doradcy nie potrafią poradzić sobie z obiekcjami klienta .
                • 23lateks Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 07.10.12, 14:24
                  No i co "ukryty waflu" - prawdziwy wafel z centrali az mnie rozczulił, ile to ma pracy , jaki trzeba mieć pojemny mózg aż ci współczuję bo jak popracujesz tak 30 lat to już nic z ciebie nie zostanie. Aj ! Biedny człowiek - siedzi w komputerach , "wszystko" musi wiedzieć, a taka Pani z Koziej Wólki nawet nie ma pojęcia o twoje wielkiej naznaczonej misją pracy .Pewnie jesteś młodym człowiekiem co się jeszcze nie napracował , bo takie uczestnictwo na forum to dopiero zabiera czas, jakbyś był przepracowany to nie byłoby twoich postów w takiej ilości . Policz ile to godzin spędziłes na tym forum - pewnie sam się zdziwisz ile to godzin -jesli potrafisz policzyć !
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 07.10.12, 18:30
                    23lateks napisał(a):

                    > No i co "ukryty waflu"

                    Ani nic Lateks :)

                    >- prawdziwy wafel z centrali az mnie rozczulił,

                    Mam Cie przytulić :-)?

                    > .Pewnie jesteś młodym człowieki
                    > em co się jeszcze nie napracował

                    Jestem anonimowym człowiekiem, ktory nie robi wielkiego hallo z tego co robi i robił.


                    > bo takie uczestnictwo na forum to dopiero za
                    > biera czas,

                    Mi nie zabiera. Szybko pisze, korzystam ze zdobyczy techniki jakimi jest mobilny internet.
                    :)

                    >jakbyś był przepracowany to nie byłoby twoich postów w takiej ilośc
                    > i .

                    Pociesze Cie, ze taka ilośc postów nie powoduje u mnie najmniejszego zmęczenia. Wprost przeciwnie to dla mnie relaks? Kumasz co to relaks?
                    :) pewnie nie :) Tys pewnie sie spocil cały i godzinami myslaleś nad swoim postem?
                    :)

                    >Policz ile to godzin spędziłes na tym forum - pewnie sam się zdziwisz ile t
                    > o godzin -jesli potrafisz policzyć !

                    W jednym zdaniu piszesz dwa razy o tym samym. Otóż zewnątrz Cie, ze pisanie tutaj nie koliduje z niczym. Nie jest praco i czasochłonne. Pisze szybko, umysł wciaz sprawny, zaś oponenci tacy jak Ty wciaz nie rozumieją tekstu pisanego, wiec nie dziwie sie, ze maja trudność z czytaniem, jesli pisanie zabiera im masę czasu :)
                    Mnie nie zabiera :)
          • dragomir6 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 05.09.12, 22:05
            Nie chcę siać jakiejś propagandy - szczegółów nie znam, czy to było jedno pismo, czy więcej. Miał bodajże 3 kwartały z niską sprzedażą i potem było to pismo i kolejny kwartał bez sprzedaży (to znaczy sprzedaż miał tylko nie na satysfakcjonującym poziomie) - no i teraz już nie pracuje, bo dostał wypowiedzenie
            • kwintusz_kra Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 09.10.12, 18:25
              niestety to co obserwuję w ostatnim czasie w Banku jest bardzo niepokojące. zarządzanie sprowadza się do egzekwowania wykonania planu oraz ilości nawiązanych kontaktów, pracownicy z długim stażem pracy oraz ogromnym doświadczeniem traktowani są jak przedszkolaki, nie szanuje się godności. piszecie o pismach dyscyplinujących, o mobbingu. tak, jest to i jest tego coraz więcej. chociaż drażni mnie arogancja ukrytego_wafla to w jednym się muszę zgodzić - pracodawca ma prawo oczekiwać wyników. tyle że obrana droga nie jest tą właściwą. dzisiaj lekką ręką chce się zwalniać ludzi za brak wyników. "na twoje miejsce jest x innych osób z innych banków" - owszem. zwalniają inni ale czy specjalistów? a może tych niewydajnych "speców"?
              Bank jako pracodawca powinien dbać o poszanowanie pracownika.
              Co robi przełożony i opiekun oddziału gdy pracownik gorzej sprzedaje w jednym lub dwóch kwartałach mimo że jest bardzo skuteczny, nigdy nie miał problemów ze sprzedażą wcześniej:
              a) rozmawia z pracownikiem szukając przyczyn
              b) stawia ultimatum
              ?
              odpowiedź c) - oczernia i poniża pracownika w oczach innych, wmawia mu że do niczego się nie nadaje, że nie robi nic.
              tak to wygląda niestety. straszenia zwolnieniem, przesunięciami, cięciem premii. a gdzie coaching? gdzie szukanie przyczyn tego stanu? dziś łatwiej kopnąć niż poświęcić czas na rozmowę.
              ludzie mają dość. niekompetencji, natłoku zadań mimo Nemo, mimo codów bodów, śrubowania planów, nieczytelnych procedur.
              zdanie kogoś kto nigdy nie był na linii sprzedaży jest dla mnie nic nie warte. zarządzanie przez takie osoby zespołami budzi śmiech i zażenowanie. ludzie odejdą sami. bo nie będą mieli siły walczyć z absurdami. wielu z nas utożsamia się z tą instytucją i chce by była najlepsza, ale nie będzie dzięki tym, którzy są tutaj na chwilę ze swoimi tabelkami i wielkimi idealnymi planami. centrala niech zejdzie na ziemię, ale nie rękami panów i pań z BCG i innych.
              pozdrawiam.
              • gienekdej Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 09.10.12, 21:03
                Tak niestety będzie dopóki sprzedawca będzie tylko kosztem w tabelkach kadry zarządzającej. Przestaje się liczyć pracownik jako inwestycja długofalowa... coaching, informacja zwrotna??? Nie wiem co to... Oczekiwanie wyników przez pracodawcę to jedno ale odbywa się to kosztem ludzi. Najgorsze, że tyle już tu zostało napisane ale czy to coś zmieni? Raczej nie, najwyżej chwilowa poprawa nastroju...
                • kwintusz_kra Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 09.10.12, 21:15
                  ja czekam tylko aż ludzie zaczną się zwalniać sami w moim Oddziale. kilka osób jest już na skraju swojej cierpliwości. i nie chodzi o to że się migają od pracy jak to zaraz napiszą ignoranci i klakierzy ale nie chcą już pracować w takich warunkach. ja też rozglądam się za nowym pracodawcą (oferty są i to naprawdę ciekawe) z ciężkim sercem.
                • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 09.10.12, 21:26
                  Strasznie denerwuje ignorancja i brak kompetencji przełożonych .Czują się panami życia i śmierci . Sami nie robią nic ,żeby pozyskiwać klientów ,nie potrafią rozwiązywać trudnych i konfliktowych spraw z klientami ,wszystko odpychają od siebie .Siedzą całymi dniami -przeliczają ,wyliczają tylko po to żeby udowodnić ,jak ich pracownicy są nieudolni .Jak doradca sprzedał kredyt i konto ,to dlaczego bez karty ,jeżeli miał lokatę ,to dlaczego nie OPI i fundusz .Zawsze niezadowolenie .Atmosfera wisielcza ,potrafią dyskutować godzinami nad nieudolnością swych ,,podopiecznych'', ale na pomoc w interpretacji procedur nie mają chwili . Pracownik ma znać wszystkie procedury ,nadążać za ich ciągłymi zmianami ,poznawać samemu nowe produkty ,obsługiwać kolejkę i wykonywać określoną ilość telefonów dziennie ,rozliczać się z tego na bieżąco ,uzupełniać coraz to nowe tabelki ,obserwować na bieżąco rankingi ,wymyślać ,jak pozyskać klienta (tabelka ) i oczywiście pozyskiwać go . Witać każdego klienta przy czystym ,uporządkowanym biurku ,bez sterty dokumentów ,ale jednocześnie ,między klientami archiwizować i skanować góry papierów ,bacznie obserwować ,czy nie zbliża się klient ,żeby go pięknie i z uśmiechem powitać ,mając świadomość ,że zaraz będzie wezwany na rozmowę ,bo nie idzie z upływem czasu .Ma za chwilę przedstawić swoje kolejne pomysły -jak wykona plan ,który w tym kwartale jest tylko o 50 % wyższy w stosunku do poprzedniego . Pracodawca ma prawo wymagać cudów ,bo płaci na czas .Ale przełożenie mają najczęściej ,, plecy'' ,im wszystko wolno. Są stworzeni do rządzenia ,a nie do roboty .Oni muszą szukać klientów ,oni nie muszą nic ....oprócz poniżania pracowników .
          • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 10.10.12, 16:55
            okazja11111111 napisał:

            > Rozumiem, że jak napiszę, że jest w banku super, bajka i jest liderem ( co prze
            > czy faktom ) to nagle mój wpis będzie merytoryczny i akceptowalny ?

            Prosze Cie - nie bredz po swojemu Exoworkerze :) Jezeli chodzi o rankingi - to na nic sie zdalo tyle tlumaczen innych adwersarzy... Co nie specjalnie mnie dziwi :)
            Poza tym pokaz mi zaklad pracy gdzie jest super, bajka, lajcik - widzisz masz znow myslenie nie z tej epoki :)
            Ale popatrz - Twoj kolejny wpis - potwierdza ze to Ty Exworkerze :)
            • ukryty_wafel Usunięcie postów Exworkera 10.10.12, 22:40
              Exworkerze, ponieważ znowu zaczynasz gwalcic dyskusje obrażając bezczelnie nasza koleżankę tylko dlatego, że ma odmienne od Ciebie zdanie, usunalem oba Twoje posty. I prosze Cie, bys naprawde nie wprowadzał tutaj podziałów i szczuł jednych na drugich. Masz swoje poglądy, trzymaj sie ich. Mozesz tez np. Mnie nie nawidžiec, ale nie pozwolę na to bys atakował każdego, kto twoich poglądów nie podziela. I prosze bys trzymał sie dyskusji a powstrzymywał sie przed wyrażeniem swoich ocen na temat ludzi szczególnie wtedy kiedy ich nie znasz. Każdy taki post, w ktorym oceniasz innych, zajmujesz sie osadzaniem ich i obrazasz peioratywnymi stwierdzeniami, bedzie przeze mnie usuwany. I prosze bys przeprosił Szara Mysz. Tak przynajmniej wypada.
              Miłego wieczoru
        • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 10.10.12, 20:37
          Witaj,
          Dawno Myszko nie pracowałaś w tym banku . Jak dobrze pamiętam -jeszcze dawniej z klientem i szalonymi planami ,tabelkami ,więc nie wiem dlaczego bronisz tak bardzo wszystkich ,którzy gnębią szaraków i wykorzystują bezrobocie . Dobrze ,że masz sentyment do Banku ,ja też go mam .To wiele lat mojego życia i wiele wspaniałych znajomości .Musiałabyś popracować trochę w oddziale i dopiero wydawać jakieś opinie .Wtedy mógłym uszanować Twoje zdanie .A tak swą krytyką krzywdzisz wiele osób .
          • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 11.10.12, 02:26
            Witaj, zadowolony
            Wiesz jak to z tym czasem jest - czasem wydaje mi sie ze to bardzo dawno bylo jak pracowalam w Banku, czasem ze niedawno.. Natomiast kontakt z klientem mialam praktycznie przez caly czas. Czasem nawet kilkoma naraz nad glowa.. A oprocz tego mnostwo swojej pracy do wykonania (rowniez "tabelki"). Takze nie masz pojecia zadowolony o czym mowisz...
            Nie wiesz tez o czym mowisz odnosnie drugiej sprawy; nie bronie nikogo ktoby gnebil pracownikow tego Banku (nie widze takiej osoby na Forum). Bronie za to moich pogladow oraz nie wytrzymuje czasem permanentnych atakow i bluzgow na adwersarzy, ktorzy maja odmienne od innych (np. Twoich) podejscie i spojrzenie na otaczajaca nas rzeczywistosc.
            Nie skrzywdzilam tu swiadomie nikogo, nikogo nie obrazilam - jezeli jednak twierdzisz inaczej - podaj przyklad. Mojej krytyce podlegaja tu na Forum nie ludzie - tylko niektore wyglaszane tu opinie oraz niesprawiedliwe osady.


            • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 11.10.12, 21:13
              A mnie się wydaje ,że Ty jednak pracujesz cały czas w PKO ,że Twoja obecność na forum nie jest przypadkowa ....A jeśli nawet pracowałaś całkiem niedawno ,to nie możesz porównywać pracy nawet rok temu do obecnych wymagań .Możesz krytykować wypowiedzi pracowników ,jak popracujesz w oddziale i nie chodzi tu o,,kilku klientów na głowie'' ,bo to akurat normalne ,taki charakter pracy. Strasznie jesteś wrażliwa - nie wytrzymujesz ,,bluzgów i permanentnych ataków '',ale skierowanych tylko w niektóre osoby . Jeżeli ubliża się komuś innem -klaszczesz z radości . Mam pewnie paranoję ,ale mam wrażenie ,że pracujecie razem z Waflem .
              • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 11.10.12, 21:34
                Żastanawiam sie często, jak bardzo sobie ludzie komplikują życie. Jak trudno zrozumieć, ze ktos podziela czesc poglądów. Albo lubi kogos mimo, ze nie zawsze sie zgadza. Komplikujesz sprawę. Lubimy sie razem z Mysza, chociaz nie we wszystkim sie zgadzamy. Ona widzi kto i za co atakuje i kogo i po prostu ma swoje sympatie. I nic ponadto.
                Ale jednak ty tez nie mozesz sie powstrzymać, by jej przylepic łatkę. Nie, Mysz juz odeszła z Banku, pracowała w Oddziale, ja pracuje w Centrali i bardzo ja lubię. I to jest cała jej "zbrodnia" za ktora ty ja teraz karzesz. Wstyd mi zadowolony, ze tak nasiakles tym co sam pietnujesz.
                Myszko, trzymaj sie....
                • szar_amysz Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 12.10.12, 03:50
                  Ukryty Waflu, trzymam sie dzielnie - nie martw sie. Pewnie dla wielu z tego Forum jest zdziwieniem, ze Ty - pracownik Centrali i ja - byly pracownik Oddzialu - lubimy sie. To sa te schematy, ktorych ja nie rozumiem. Jakies sztuczne podzialy na Centrale i Oddzialy, ktore tworza bariere - w wielu glowach - nie do przeskoczenia.
                  Wiesz - to przez takie myslenie, takie podejscie ludzie tu nie daja sobie pomoc, odbieraja sami sobie mozliwosc podjecia jakichkolwiek dzialan. Poniewaz takie podzialy, takie myslenie, generuje niechec i strach, a strach i lek rodzi wlasnie wszelkiej masci patologie...
                  Ja to wiem i Ty to wiesz - czemu nie rozumieja tego inni?
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 12.10.12, 09:23
                    Bo Myszko ludzie starają sie jakoś tłumaczyć sobie to czego nie potrafią zrozumieć i w ten sposob nawet nie wiedza, ze sa sytuacje, ktore przeczą ich teoriom. Trudniej im zaakceptować to, bo zrozumiec to, jest dla nich jeszcze trudniejsze. To takie sa blaski i cienie oceniania innych i osadzania. Najtrudniejsze do przyjęcia sa rzeczy najprostsze :)
                    Dziekuje i pozdrawiam
                • zadowolony777 Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 13.10.12, 19:44
                  W jaki sposób i za jakie zrodnie ja karzę Myszkę ? Dziwiłem się tylko ,że stanowczo krytykuje poglądy obecnych pracowników ,choć nie ma pojęcia ,jak teraz pracuje się w banku .Czy to karanie ,piętnowanie i przyklejanie łatki ? Czy przypadkiem obydwoje nie za ostro reagujecie na czyjeś przemyślenia ? Czy to było takie obraźliwe ?
                  • ukryty_wafel Re: PISMO DYSCYPLINUJACE - czy ktoś dostał ?? 13.10.12, 20:58
                    zadowolony777 napisał(a):

                    > W jaki sposób i za jakie zrodnie ja karzę Myszkę ? Dziwiłem się tylko ,że sta
                    > nowczo krytykuje poglądy obecnych pracowników ,choć nie ma pojęcia ,jak teraz
                    > pracuje się w banku

                    A skad wiesz, ze nie wie jak teraz pracuje sie w Banku? Odeszła niedawno i co, juz zapomniała? A Exworker, ktory odszedl parę lat temu, już Cię nie drażnił?
                    Może po prostu przemawia przez Ciebie uprzedzenie?

                    >.Czy to karanie ,piętnowanie i przyklejanie łatki ?

                    W pewnym sensie tak. Czy ktoś Ciebie neguje? Zaprzecza, że w Banku jest lekko, tylko Tobie jest ciężko? A może innym też jest cięzko, ale to rozumieją, zagryzają wargi i jakoś im się udaje?
                    Bo nie negują wszystkiego? Już nie mają prawa do innych opinii? Pozwól innym mówić co chcą? Przecież nikt Cię nie potępia za to co Ty piszesz?

                    > Czy prz
                    > ypadkiem obydwoje nie za ostro reagujecie na czyjeś przemyślenia ?

                    Nie wydaje mi sie. Jesteś bardzo przeczulony. Niepotrzebnie. Na wyrost.

                    > Czy to było
                    > takie obraźliwe ?

                    Nie tak bardzo, da sie wytrzymać, ale może sam sobie zadaj pytanie, czy w czepianiu się ludzi nie za bardzo się rozżalasz nad sobą?
                    Pozdrawiam