Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    a po pracy... terroryzm autobusowy

      • Gość: aniakin Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.dhcp.inet.fi 14.08.09, 22:56
        Nie pamieta wol, jak cieleciem byl.

        Wprawdzie nie jezdze juz komunikacja miejska, ale za kazdym razem jak widze glosna mlodziez i zaczynam narzekac na nich w myslach, to przypomina mi sie beztroskosc tamtego okresu (uomatko, jeszcze 30stki nie mam na karku) i to, ze wlasny tylek byl wtedy zdecydowanie najwazniejszy. Tyle, ze ja nie jestem zgredem i potrafie zrozumiec, ze nastolatki maja swoje prawa. Jesli nie rozrabiaja, nie bija innych pasazerow, a tylko glosno sobie rozmawiaja, to w czym problem? Sluchawki na uszy i problem z glowy. Sluchanie rozmow innych rowniez nie jest w dobrym tonie.

        Mnie przeszkadzalo jezdzenie komunikacja miejska, wiec kupilam sobie samochod. Tak samo, jak ktos narzeka na mieszkanie w bloku, to albo musi przyjac to do wiadomosci, ze ma do czynienia z innymi, albo przeniesc sie do wlasnego domu bez sasiadow obok. Jesli kogos nie stac, to musi wziac pod uwage to, ze bedzie wspolegzystowac z roznymi ludzmi. Normalka.

        Aha, jak juz ktos madrze zauwazyl, narzekanie na mlodych jest objawem starzenia sie. Think about it. ;)
        • Gość: "stara"22latka Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: 94.254.215.* 14.08.09, 23:52
          Ależ w tym problem, że nie o rozmowy chodzi!
          Sama, będąc w autobusie/tramwaju/pociągu ze znajomymi (choćby z jedną sztuką),
          rozmawiam, śmieję się, szepczę, chichoczę, etc. (oczywiście w dbając o to, aby
          nie brzmieć w całym pojeździe.
          Problem polega na tym, że taki byczek jeden z drugim, albo panieneczki z mocnej
          grupy pw. świętego Solarium okraszają rozmowy głośnymi przekleństwami, a co
          gorsza - jeszcze głośniejszym ŁUPANIEM, bo muzyką nie nazwę tego za Chiny.

          Proszę bardzo, nazwijcie mnie nietolerancyjną, ale głośne UMC UMC UMC
          towarzyszące mi nie tak dawno w dwugodzinnej! podróży pociągiem było ze strony
          tzw. młodzieży co najmniej nadużyciem. I nie, nie mogłam im zwrócić uwagi -
          najzwyczajniej w świecie się ich bałam, biorąc pod uwagę ich posturę i sposób
          bycia... Cięta riposta niewiele zdziała, kiedy w ruch idą pięści.
        • nika_wesola Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 10:24
          "Mnie przeszkadzalo jezdzenie komunikacja miejska, wiec kupilam sobie samochod. Tak samo, jak ktos narzeka na mieszkanie w bloku, to albo musi przyjac to do wiadomosci, ze ma do czynienia z innymi, albo przeniesc sie do wlasnego domu bez sasiadow obok. Jesli kogos nie stac, to musi wziac pod uwage to, ze bedzie wspolegzystowac z roznymi ludzmi. Normalka."

          Co jeszcze musi zrobić lub zrozumiec ktoś, kto stara sie nie przeszkadzac wspolpasazerom, sasiadom i innym otaczajacym go ludziom? Dlaczego sam nie moze oczekiwac spokoju i normalnego zachowania od innych? Wspolegzystowanie, to sztuka kompromisow, a nie robienie, co sie komu podoba. Normalka? Ciekawe gdzie?

      • Gość: omar epps Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.09, 23:04
        Zrób sobie prawo jazdy. Co za problem ?
      • melapela2 popieram autorkę 15.08.09, 00:41
        Ja Cię rozumiem i popieram. Chamstwo dzieci i młodziezy w komunikacji miejsckiej
        jest zatrważające. Przyznaję, że mam już prawie alergię na mp3. Komuś kto ma
        wetknięte w uszy słuchawki wydaje się że tylko on to słyszy, a tymczasem łomot
        rozlega się w promieniu 2 m od niego. Szczególnie rano w tramwaju jest to
        dokuczliwe, kiedy panuje cisza (ludzie jeszcze się nie dobudzili), ale za to
        słychac ze wszystkich stron rózne rodzaje łomotu.
        Młodziez zachowuje się chamsko i będzie się tak zachowywać, bo ma na to
        przyzwolenie. Najlepiej to widac na tym forum gdzie większośc przyznaje rację
        chamowi, a normalnej kobiecie wytyka że jest stara, marudna, itp.
      • Gość: giggs przynajmniej mozesz poznac przekroj spoleczny :) IP: 94.254.183.* 15.08.09, 01:54
        ja od dawna nie jezdze komunikacja masowa, ale pamietam wiele dziwnych i
        ciekawych sytuacji z czasow, gdy jezdzilem autobusami i tramwajami, a
        najbardziej utkwily dwie scenki, gdy wieczorem do autobusu wsiadly dwie
        nastolatki, ktorym jednak daleko bylo jeszcze do 18-stki, podjely dialog mniej
        wiecej taki:

        - i co, poznalas go? fajny on jest?
        - no daje rade, bylismy w kinie a potem u mnie..
        - i co? pchał cie?
        - pewnie!
        :)

        A druga scenka to moja z kontrolerem gdzies w 1996 roku:
        - poprosze bilecik do kontroli
        - niestety nie mam, proszę tutaj moja legitymacja, prosze mnie spisac (mialem
        tam adres nieaktualny hihi)
        - hmm, moge pana nie spisywac, po co ma pan placic taka wysoka kare 80 zl, moze
        pan zaplacic mniej, powiedzmy 50 jak gotowka..
        - nie.. niech pan spisze, zaplace jak przyjdzie pismo
        - niech mi pan da 30 i po sprawie, to chyba roznica zaplacic 30 a 80?
        - nie.. nie mam tyle nawet przy sobie, niech pan pisze..
        - no panieee... to chociaz dyszke pan daj i sprawa zalatwona!
        :)

        Mysle, ze stargowalbym nawet do 5 zl, ale pismo o zaplate do dzis nie doszedlo :)
      • Gość: komnen3 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.jsn.osi.pl 15.08.09, 04:17
        Przesłanie wszyscy by zapewne zaakceptowali, ale forma uzasadnia wszystkie
        "obelgi", którymi ciebie uraczono na tym forum.
        Pozdrowienia.
      • aazz91060 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 05:36
        A ,ja jezdze komunikacja prywatna i nikt tam nie drze geby,ani nie slucha glosno muzyki,bo wlasciciel busa,zaraz by go wykopal na zbity pysk,bez wzgledu na wiek,jak i plec.
      • Gość: .................. Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.cable.smsnet.pl 15.08.09, 10:10
        nie znoszę takiego zachowania, kiedyś nie wytrzymałam i wysiadłam, dwa
        przystanki przeszłam pieszo.
      • annataylor Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 10:34
        popieriam autorke watku - nie starzeje sie, tylko dzisiejsza
        mlodziez robi sie coraz bardziej chamska. to wina rodzicow, tv,
        internetu. za duzo dzieciaki w doopach maja i mysla, ze wszystko im
        wolno.
        • Gość: nedzioza Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.icpnet.pl 15.08.09, 14:00
          jezu, ale zgredy ;P
          • anmanika Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 21.08.09, 10:59
            Na chamstwo trzeba reagować i zazwyczaj wtedy inni też reagują. Zwróciłam kiedyś
            uwagę młodzieńcom którzy siedzieli przy placu zabaw i strasznie bluzgali. Dodam,
            że wyjątkowo na tym placu było kilku tatusiów i żaden nie reagował, dopiero po
            moim zwróceniu uwagi dołączyli się i pomogło. Młodzieńcy zamilkli i po chwili
            się wynieśli.
            Protestowałam też jak do autobusu wszedł napruty młodzieniec z kebabem w ręku.
            Na początku argumentowałam sama ale później przyłączyli się inni, i pomogło.
            Mimo, że młodzieniec z kebabem reagował agresywnie na zwróconą mu uwagę.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 27.08.09, 12:29
        Taaa... poraany autobus, powiadasz :)

        blog.jobexpress.pl/2009/08/27/poranny-autobus/
        Nie tylko ty masz z nimi problemy.
      • Gość: lalalala Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.kimsufi.com 05.09.09, 16:40
        witaj. nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz, ale ja calkowicie sie zgadzam z tym co
        napisalas. pociesz sie tym, ze ci mlodzi ludzie sie kiedys zestarzeją i wszystko
        do nich wroci, to co sami wyprawiali za mlodu. a mlodziez jest z pokolenia na
        pokolenie coraz gorsza wiec strach pomyslec co bedzie np. za 20 lat ;) w kazdym
        razie juz od dzis mozesz zacząc im wspolczuc. chcialam jeszcze napisac, ze ta
        osoba co pisze o tym, ze sie starzejesz i dlatego cie to denerwuje...
      • Gość: lalalala Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.kimsufi.com 05.09.09, 16:44
        witaj. nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz, ale ja calkowicie sie zgadzam z tym co
        napisalas. pociesz sie tym, ze ci mlodzi ludzie sie kiedys zestarzeją i wszystko
        do nich wroci, to co sami wyprawiali za mlodu. a mlodziez jest z pokolenia na
        pokolenie coraz gorsza wiec strach pomyslec co bedzie np. za 20 lat ;) w kazdym
        razie juz od dzis mozesz zacząc im wspolczuc. chcialam jeszcze napisac, ze ta
        osoba co pisze o tym, ze sie starzejesz i dlatego cie to denerwuje... to ja
        wiekszej bzdury dawno nie czytalam. to ze czlowieka denerwuje chamstwo to
        oznacza ze czlowiek sie starzeje? przepraszam bardzo, ja nawet jak mialam 18 to
        umialam sie ladnie zachowywac w autobusie, a jak weszli jacys gowniarze to tez
        mnie to wkurzalo, wiec nie wiem co to ma do rzeczy. jak ktos ejst chamem to jest
        chamem bez wzgledu na wiek, a jak ktos ejst kulturalny to podobnie. nie lubi
        chamstwa i tyle, niewazne czy stary i mlody. spoko, kazdy kiedys bedzie stary,
        to gowniarstwo tez, wszystko do nich wroci :)
      • wybierz_albo_wpisz_nowy buraki lansujące się z badziewną komórecką 11.09.09, 15:51
        Też mnie wnerwiają te głupie buce puszczające głośno muzę (ha ha) z
        dziadowskiego głośniczka komórki. Chrypi toto jak ruski patefon, ale
        lans jest! Lans dla ubogich, rzecz jasna, bo posiadanie komórki
        odtwarzajacej mp3 jest normą, a nie wyjątkiem, więc i popisywać się
        nie ma za bardzo czym:D
        Takie "grające" buraki grasują nie tylko w autobusach, ale też łażą
        po ulicy. Idziesz, a obok sunie takie indywiduum z odpalonym jakimś
        hip-hopolem albo inną katie meluą i się lansuje;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka