Gość: Employee IP: 62.233.128.* 07.05.01, 15:07 Dlaczego tak się dzieje, że masowo napływający do stolicy ludzie z prowincji poprzez swoje niskie oczekiwania płacowe zaniżają zarobki Warszawiaków!!!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maja Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 172.17.16.* / 195.117.243.* 07.05.01, 15:56 Jesli faktycznie tak jest, to sami kręcą na siebie bicz. Przyzwyczają się, zobaczą ile na co trzeba wydać i ich oczekiwania po jakims czasie zaczną rosnąć. A tu pracodawcy nie bardzo będą chętni, żeby dać więcej. Dobrze byłoby najpierw zorientować się za co ile płacą i dopiero podawać swoją cenę. Dlaczego chcieć mniej niż można dostać?! Życzę owocnych negocjacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal100 Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 20:58 Ja tam jestem z prowincji (ukochanego przez warszawiaków Krakowa) i mam duże wymagania finansowe. Chętnie przyjmę dużą kasę za rozłokę z m,oim ukochanym miastem. rw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mum Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.pressmedia.com.pl 07.05.01, 17:55 To nie przyjezdni oczekują za niskich płac, tylko warszawiacy oczekują zbyt wysokich. Niby z jakiej racji uważają że mają za mało? I tak w Warszawie płace są o wiele wyższe, niż wynikałoby to z większych kosztów urzymania. A poza tym o płacy decyduje pracodawca a nie pracownik. Jak pracownik zażąda za dużo, to nie zostanie zatrudniony i tyle, czy ty myślisz, że gdyby przyjezdny zażądał więcej to dostałby więcej? Nie. Nie dostałby nic. Pracodawca decyduje: za tyle zatrudnię, za więcej nie, będę czekał na takiego, co się na tyle zgodzi, nie znajdzie się taki, to nie zatrudnię wcale, bo mi się nie będzie opłacało. Takie są reguły rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LISA Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 62.233.128.* 08.05.01, 17:58 Obecnie pracuję w firmie, gdzie 95% osób to przyjezdni. Tylko na weekendy jeżdżą do domu! Jestem jedną z nielicznych warszawianek i czuję się okropnie - reszta uwielbia bezpłatne nadgodziny, gdyż jest to swego rodzaju spotkanie towarzyskie w pracy!Co zrobić bowiem, gdy mieszka się hen, hen i nie zna się stolicy i tylko na weekend do domciu! Co to za życie!!! kiedy ja wychodzę do domu o 17:00 patrza na mnie krzywo, że niby tak wcześnie! Przecież ja też studiuję i mam TU swoje życie prywatne. To ich wybór, że postawili na Warszawę i zdecydowali się na takie marne życie z dala od rodziny! Tfu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: do Ciebie IP: 212.160.68.* 10.05.01, 10:24 Masz rację - jak sie nie ma co robić to zostaje sie w pracy. Nie patrz na karierowiczów - oni zawsze będą. Olewaj to z góry na dół, jak sie im nie podoba to niech nie patrzą. Pozdrawiam Tomek Katowice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechita Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.icom.ca 11.05.01, 00:40 Gość portalu: LISA napisał(a): > Obecnie pracuję w firmie, gdzie 95% osób to przyjezdni. Tylko na weekendy > jeżdżą do domu! Jestem jedną z nielicznych warszawianek i czuję się okropnie - > reszta uwielbia bezpłatne nadgodziny, gdyż jest to swego rodzaju spotkanie > towarzyskie w pracy!Co zrobić bowiem, gdy mieszka się hen, hen i nie zna się > stolicy i tylko na weekend do domciu! Co to za życie!!! kiedy ja wychodzę do > domu o 17:00 patrza na mnie krzywo, że niby tak wcześnie! Przecież ja też > studiuję i mam TU swoje życie prywatne. To ich wybór, że postawili na Warszawę > i zdecydowali się na takie marne życie z dala od rodziny! Tfu..... O jejku, wielka dama warszawska sie znalazla. Jaka ty jestes wielkomiejska, europejska, i wogole. Zazdroscisz ze inni moga wyjechac gdzies za miasto a ty musisz zyc w tym balaganie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qbas Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 195.205.237.* 31.05.01, 09:08 > > Obecnie pracuję w firmie, gdzie 95% osób to przyjezdni. Tylko na weekendy > > jeżdżą do domu! Jestem jedną z nielicznych warszawianek i czuję się okropn > ie - > > reszta uwielbia bezpłatne nadgodziny, gdyż jest to swego rodzaju spotkanie > > > towarzyskie w pracy!Co zrobić bowiem, gdy mieszka się hen, hen i nie zna s > ię > > stolicy i tylko na weekend do domciu! Zgadzma sie z toba w 100% . Mam poltoraroczna coreczke i nie chce byc weekendowym tatusiem bo teraz sa chyba najpiekniejsze chwile zycia mojej rodziny . Niestety z tego powodu ...hmm jestem wlasciwie z gory na przegranej pozycji z ludzmi z poza W-wy ktorzy wieczorna rozrywke maja w firmie . Ja tam wole bawic sie z corka. Pozdrawiam Qbas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASIEŃKA Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 62.233.128.* 08.05.01, 18:04 To niezupełnie tak mój Drogi/a! To oczekiwania kreują zarobki w Warszawie! Jeśli przyjezdny boi się wychylić ze zbyt dużą sumką to już jego sprawa! Wszystko jest kwestią negocjacji i świadomości swojej wartości (ale się zrymowało). To moja opinia! Nie rozumiem np. jak osoba z prowincji może chcieć 1000 zł, podczas gdy pracodawca na to stanowisko mógłby oferować nawet 4000 zł. Porównajmy to do pracy np. w Niemczech! Tam ekspedientka (moja kuzynka) zarabia 3000DM (ok.6000zł). To przecież zupełnie inna relacja!!!! A co z potrzebami mieszkających w stolicy! Trzeba utrzymać mieszkanie, wychowac dzieci, zjeść coś, iść do kina, ubrać się i czasem zabawić! Czy 2500zł ma wystarczyć na miesiąc? A co z oszczędnościami na przyszłość? Z czego odkładać? Pozdrawiam ASIA Gość portalu: mum napisał(a): > To nie przyjezdni oczekują za niskich płac, tylko warszawiacy oczekują zbyt > wysokich. Niby z jakiej racji uważają że mają za mało? I tak w Warszawie płace > są o wiele wyższe, niż wynikałoby to z większych kosztów urzymania. A poza tym > o płacy decyduje pracodawca a nie pracownik. Jak pracownik zażąda za dużo, to > nie zostanie zatrudniony i tyle, czy ty myślisz, że gdyby przyjezdny zażądał > więcej to dostałby więcej? Nie. Nie dostałby nic. Pracodawca decyduje: za tyle > zatrudnię, za więcej nie, będę czekał na takiego, co się na tyle zgodzi, nie > znajdzie się taki, to nie zatrudnię wcale, bo mi się nie będzie opłacało. Takie > > są reguły rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mum Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.pressmedia.com.pl 09.05.01, 18:17 Gość portalu: ASIEŃKA napisał(a): > To niezupełnie tak mój Drogi/a! To oczekiwania kreują zarobki w Warszawie! Nie rozumiem np. jak osoba z prowincji może chcieć 1000 zł, podczas gdy > pracodawca na to stanowisko mógłby oferować nawet 4000 zł. No dobrze ale skąd kandydat na pracownika ma wiedzieć ile MÓGŁBY oferować pracodawca? Wie co najwyżej ile oferuje podobnej osobie na podobnym stanowisku. Znasz takie miejsce w internecie gdzie możnaby się dowiedzieć ile ten i ten pracodawca może zaoferować? Jak czytam różne wypowiedzi, to niestety widzę, że dla absolwenta (bez pleców) 1000zł to normalna stawka i pracodawcy nic nie obchodzą jego oczekiwania. Podaj namiary na swoją firmę, która zapłaci mi tyle ile zażądam, wkrótce zamierzam wystartować w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 09.05.01, 09:55 Prawa rynku - zgoda, ale nie do końca - pracodawcy nie są w ciemię bici i z reguły najpierw kandydata pytają jakiej oczekuje płacy. Ktos niezorientowany w danym rynku może albo zbytnio zaniżyć albo zawyżyć kwotę. Co wynika z obu przypadków - można się domysleć. Ale o ile zawyżenie kwoty niesie konsekwencje tylko dla samego kandydata (nie dostanie pracy), o tyle zaniżanie jest szkodliwe także dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mum Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.pressmedia.com.pl 09.05.01, 18:46 Gość portalu: maja napisał(a): > Prawa rynku - zgoda, ale nie do końca - pracodawcy nie są w ciemię bici i z reg > uły najpierw kandydata pytają > jakiej oczekuje płacy. Ktos niezorientowany w danym rynku może albo zbytnio zan > iżyć albo zawyżyć kwotę. Poradź skąd można wziąć rzetelną informację aby być zorientowanym w rynku i żądać odpowiedniej kwoty. W internecie np. na interesującym mnie stanowisku ktoś pracował za 1500zł, ktoś za 2500zł, ktoś za 3500zł, ktoś inny za 10000zł, skąd mam wiedzieć czy ludzie robią z siebie sieroty czy zmyślają bajki? Podobny rozrzut jest w gazetowych "listach płac". > Co > wynika z obu przypadków - można się domysleć. Ale o ile zawyżenie kwoty niesie > konsekwencje tylko dla > samego kandydata (nie dostanie pracy), o tyle zaniżanie jest szkodliwe także dl > a innych. Napiszę inaczej: gdy kandydat zawyży, to nie dostanie pracy, TYLKO ON STRACI (czy nieotrzymanie pracy to błaha sprawa? mam wrażenie że dla ciebie tak, a dla kogoś kto MUSI się zahaczyć i coś zarobić, żeby stać go było na utrzymanie to może być kwestia życia i śmierci). Z drugiej strony gdy zaniży, on nie straci, bo przecież poniżej absolutnie mu koniecznej do życia kwoty nie poda, co najwyżej STRACĄ TYLKO INNI. Trudno wymagać od człowieka w sytuacji podbramkowej aby mając do wyboru stratę swoją czy kogoś obcego, kierował się altruizmem. Zresztą jak tak się zastanawiam, to nie widzę tej straty dla innych gdy pracodawca zatrudni za mniej niżby mógł. W końcu czy zatrudni przyjezdnego za 1000zł czy za 5000zł, to i tak nie zatrudni nikogo innego na tym miejscu, a dla drugiego będzie miał tę nadwyżkę i kto wie może temu drugiemu (np. tobie) będzie mógł zapłacić więcej bo na tańszym zaoszczędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re:mum IP: 212.160.68.* 10.05.01, 10:29 Chyba stary nie wiesz co mówisz. Jeżeli sądzisz że pracodawca zaoszczędzając na Tobie , da mnie różnicę to twoje rozumowanie jest śmieszne. A poza tym nie mówimy o firmach 4, 5 osobowych gdzie każda złotówka jest na wagę złota. Pozdrawiam Tomek Katowice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: mum IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 10.05.01, 11:26 Akurat gazetowe listy płac uważam za bardzo pomocne. Rozrzut płac może być wynikiem rejonu, z którego pochodzą dane lub doswiadczenia pracowników. Bierzesz pod uwagę ten rejon, oceniasz swoje umiejętnosci i doswiadczenie w danej dziedziedzinie i starasz się sam umiescić w tych widełkach. Jest to na pewno bardziej sensowne, niż rzucanie kwoty na slepo. Na jakiej podstawie twierdzisz, że posiadanie lub brak pracy nie ma dla mnie znaczenia?! Ma, i to ogromne. Próbuję tylko znaleźć sposób na to, by w poszukiwaniu pracy nie zgubić gdzies po drodze szacunku dla siebie i swojej wiedzy. Trudno mieć o to do mnie pretensje. A co do Twojego końcowego stwierdzenia, to podobnie jak Tomek, myslę, że jest naiwne. Lepiej nie zdawaj się na wielkodusznosć pracodawców, tylko sam zadbaj o swoje interesy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mum Re: mum IP: *.pressmedia.com.pl 11.05.01, 19:24 Gość portalu: maja napisał(a): > Akurat gazetowe listy płac uważam za bardzo pomocne. Rozrzut płac może być wyni > kiem rejonu, z którego > pochodzą dane lub doswiadczenia pracowników. Bierzesz pod uwagę ten rejon, ocen > iasz swoje > umiejętnosci i doswiadczenie w danej dziedziedzinie i starasz się sam umiescić > w tych widełkach. Sądzisz, że tego nie wiem? Nie jestem dzieckiem. Taki rozrzut jest w tym samym rejonie, na tym samym stanowisku, liczba przepracowanych lat to nie jest doświadczenie, a i tak rzadko kiedy ją podają, umiejętności to wrażenie subiektywne. Widełki 1500-10000zł to żadna informacja. > Na jakiej podstawie twierdzisz, że posiadanie lub brak pracy nie ma dla mnie zn > aczenia?! Ma, i to ogromne. > Próbuję tylko znaleźć sposób na to, by w poszukiwaniu pracy nie zgubić gdzies p > o drodze szacunku dla siebie i > swojej wiedzy. Trudno mieć o to do mnie pretensje. Właśnie potwierdzasz moje przypuszczenia: posiadanie przez CIEBIE pracy ma dla CIEBIE znaczenie, posiadanie pracy przez kogoś ma znaczenie dla tego kogoś, a nie dla ciebie. Ty uważasz że jak ktoś godzi się na niższą płacę, niż ty byś chciała, to jest działanie niegodne albo nastawione na twoją szkodę? Ty się nie godzisz, uważasz to za szanowanie samego siebie, ok, twoja sprawa ale ty masz żal do tego kogoś, że godząc się nie postąpił jak ty byś postąpiła. A przecież to jest jego sprawa. Ktoś nie kieruje się twoimi interesami tylko swoimi. > A co do Twojego końcowego stwierdzenia, to podobnie jak Tomek, myslę, że jest n > aiwne. Lepiej nie zdawaj się > na wielkodusznosć pracodawców, tylko sam zadbaj o swoje interesy. > Pozdrawiam Chyba nie przeczytaliście dokładnie. Przecież to nie była żadna wiara w wielkoduszność pracodawcy! Kto twierdzi że całą zaoszczędzoną kwotę pracodawca komuś musi wypłacić? Słówko MOŻE oznacza, że MOŻE tak w być w jednym przypadku na który akurat trafisz ty. Pracodawca za jakąś część tej zaoszczędzonej kwoty może zainwestować i stworzyć inne miejsca pracy, może ulokować ją w banku i bank z kolei inwestuje, może kupić sobie coś i w ten sposób da zarobić sklepikarzowi, w każdym razie ktoś coś zyska, może to ty będziesz jego nowym pracownikiem, może to ty jesteś bankowcem i dostaniesz premię, może to ty jesteś właścicielem tego sklepu? Gdyby dostał to pracownik też coś by z tymi pieniędzmi zrobił, też mógłbyś zyskać ty, albo nie zyskałbyś gdyby pracownik wysłał to rodzinie na prowincji. A całe to pisanie po to żeby uświadomić tobie, że nie ponosisz żadnych strat, gdy ktoś pracuje za mniejszą płacę niż ty byś się zgodził(a) pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: mum IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 14.05.01, 10:18 Gość portalu: mum napisał(a): > Sądzisz, że tego nie wiem? Nie jestem dzieckiem. Taki rozrzut jest w tym samym > rejonie, na tym samym stanowisku, liczba przepracowanych lat to nie jest > doświadczenie, a i tak rzadko kiedy ją podają, umiejętności to wrażenie > subiektywne. Widełki 1500-10000zł to żadna informacja. Zdecydowanie przesadzasz, no ale narzekanie i wymyslanie tysiąca przeciwnosci, które mogą zwolnić od myslenia i przedsiębiorczosc jest niewątpliwie łatwiejsze niż podjęcie walki. > Właśnie potwierdzasz moje przypuszczenia: posiadanie przez CIEBIE pracy ma dla > CIEBIE znaczenie, posiadanie pracy przez kogoś ma znaczenie dla tego kogoś, a n > ie > dla ciebie. Ty uważasz że jak ktoś godzi się na niższą płacę, niż ty byś chciał > a, > to jest działanie niegodne albo nastawione na twoją szkodę? Ty się nie godzisz, > > uważasz to za szanowanie samego siebie, ok, twoja sprawa ale ty masz żal do teg > o > kogoś, że godząc się nie postąpił jak ty byś postąpiła. A przecież to jest jego > > sprawa. Ktoś nie kieruje się twoimi interesami tylko swoimi. Teraz z kolei to Ty mnie bierzesz za dziecko albo źle odczytałes moje intencje. Nie powiedziałam, że jesli ktos pracuje za mniejsze pieniądze, to jest to niegodne. Każdy sam najlepiej wie, gdzie przebiegają granice jego godnosci i niech sam decyduje czy pozwoli je przekraczać czy nie. Ja mówiłam o SWOICH odczuciach. A to, że ludzie godząc się na płacę niższą niż byłoby można, działają na szkodę swoją i innych to fakt i tylko to chciałam zauważyć. Nie jest to jednoznaczne z Twoim przypuszczeniem, że ja karzę komus działać przeciwko sobie a zgodnie z moim interesem! . A całe to pisanie po to żeby uświadomić tobie, że nie ponosisz żadny > ch > strat, gdy ktoś pracuje za mniejszą płacę niż ty byś się zgodził(a) pracować. W danym momencie pewno nie, bo to ktos tam pracuje a nie ja. Ale takie myslenie jest trochę krótkowzroczne. Generalnie nie przekonałes mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mum Re: mum IP: *.pressmedia.com.pl 15.05.01, 18:09 Gość portalu: maja napisał(a): > Zdecydowanie przesadzasz, no ale narzekanie i wymyslanie tysiąca przeciwnosci, > które mogą zwolnić od myslenia i > przedsiębiorczosc jest niewątpliwie łatwiejsze niż podjęcie walki. Handryczenie się (jeżeli wolisz negocjacje) o płacę to nie myślenie ani też przedsiębiorczość, trudno mi cię zrozumieć. Twierdzę, że gazetowe listy płac nie dają miarodajnej informacji, gdzie tu jakieś wymyślanie przeciwności? Podam taką oczekiwaną płacę jaka mnie zadowoli, jeżeli kogoś innego zadowoli większa albo mniejsza to jego sprawa. A co do przedsiębiorczości to ja mam własną firmę, wiem jak to wygląda z obu stron (bezrobocie też zaliczone), to nie z braku przedsiębiorczości chcę zwinąć interes tylko z braku bezpieczeństwa, urzędnicy skarbowi są wszechwładni i bezkarni, nie będę się dłużej rozpisywać, poczytaj artykuł w Businessman Magazine, wejdziesz z Onetu. > Nie powiedziałam, że jesli ktos pracuje > za mniejsze pieniądze, to jest to niegodne. Tylko że brak mu szacunku do siebie, czy to wielka różnica pojęć? > A to, że ludzie godząc się na > płacę niższą niż byłoby można, działają na szkodę swoją i innych to fakt i tylk > o to chciałam zauważyć. Nie jest to jednoznaczne z Twoim przypuszczeniem, że ja > karzę komus działać przeciwko sobie a zgodnie z moim interesem! Właśnie o to chodzi, że człowiek nie wie "za ile byłoby można" no bo skąd, gdy zadowala go ileś, to nie działa na swoją szkodę, czy działa na szkodę innych też twierdzę, że nie. Nie każesz (od kazać) komuś działać altruistycznie, ale z twoich wypowiedzi przebija nuta pretensji, że ktoś niską płacą odbiera ci szansę. To właśnie jest konkurencja, ktoś jest tańszy, powiedzmy że ty jesteś lepsza, do pracodawcy należy wybór na czym mu bardziej zależy na kosztach czy fachowości, a jeżeli kwalifikacje są porównywalne, to wybór jest oczywisty, niestety trzeba wtedy obniżyć poprzeczkę. >> nie ponosisz żadnych strat, gdy ktoś pracuje za mniejszą płacę niż ty byś się zgodził(a) pracować. > > W danym momencie pewno nie, bo to ktos tam pracuje a nie ja. Ale takie myslenie > jest trochę krótkowzroczne. > Generalnie nie przekonałes mnie. Moim celem nie było przekonywanie, tylko przedstawienie swojego punktu widzenia, możesz się z nim nie zgdadzać, ok. Jasne, najlepiej, gdyby było to sztywno określone: na takim stanowisku, z takimi kwlifikacjami tyle trzeba zapłacić i nie wolno mniej, ale niestety nasza rzeczywistość jaka jest każdy widzi. A tak na mrginesie, czy kupując coś w sklepie nie korzystasz z okazji, gdy jest jakaś promocja? Czy zastanawiasz się, że producent porównywalnego ale droższego wyrobu będzie miał niższy dochód, albo i żaden, bo klienci wybiorą tańszy a nie jego? Czy przejmujesz się jego biadoleniem, że to niesprawiedliwe bo tamten może sobie pozwolić, a on nie? Na rynku pracy jest podobnie, ja tak przynajmniej twierdzę, dopóki popyt przewyższa podaż, to strona podażowa ma przewagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczepik Re: mum IP: 195.116.62.* 12.06.01, 12:22 Jak czytam wypowiedzi (chyba) warszawiaków to mnie szlag strzela. Pisza pewnie studenci (absolwenci) SGH i sa wściekli, że taki "wieśniak" np. z Trójmiasta śmie pracować za mniej niż kilka-kilkanaście tys. złotych. Zejdźcie na ziemię. Złoty okres początka lat 90tych już się skończył, nie wystarczy ukończć uczelni w Warszawie by nie wiedzieć co zrobić z kasą. Pomyślcie lepiej co maja robic ludzie bez pracy. Stawiac wygórowane żądania i ryzykować nieotrzymaniem zatrudnienia. Łatwo powiedziec. Radze samemu sprobowac zycia przez kilka tygodni bez grosza przy duszy. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 213.231.15.* 08.05.01, 18:16 Na tym polega polityka takich firm wielkij 5 oraz im podobnych (np. Citibank). Ciągną ludzi spoza Warszawy, którzy są zdeterminowani i nikogo nie znają. Firmy organizują 2 razy do roku imprezy integracyjne, na których można się upić za friko i popatrzyć z wyższością na kelnera. Na SGH jest dużo osób spoza Warszawki i są na prawdę rewelacyjni. Mam wątpliwości do późniejszego po- studenckiego desantu. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 195.117.157.* 10.05.01, 11:51 każdy kij ma dwa końce - mnie też to denerwuje jako Warszawiankę, ale podobno (tak słyszałam) rodzi to zdrową konkurencję. Mając świadomość, że ktoś może dostać pracę bo ... mniejsze pieniądze, musimy tak nad sobą pracować, żeby być bardziej konkurencyjnym i żeby pracodawca zatrudnił nas mimo większych wymagań finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.ym1.on.wave.home.com 10.05.01, 16:43 Nigdy nie pracowalem w Wa-wie,wiec nie znam szczegolow.Mysle jednak ze relacja miedzy pracownikami z prowincji a firmami z Wa-wy wyglada podobnie jak miedzy ludzmi z Polski a firmami za granica.Otoz,sa firmy ktore z zalozenia bazuja na pracownikach przyjezdnych ,oferujac im nizsze stawki niz sa aktualnie na rynku.Taka firma ryzykuje gorsza jakosc,plynnosc zalogi,a wyciaga wyzsze zyski i ma wieksza kontrole nad zaloga.I druga strona medalu:przyjezdny pracownik jest zadowolony gdy dostanie 2-3-krotne zarobki niz w swoim miescie.Sam przezyje i wiecej posle rodzinie.Tragedia w Polsce jest to ze tych miejsc pracy nie ma zbyt wiele i w samej Wa-wie,nie wspominajac o prowincji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 194.195.43.* 10.05.01, 16:18 Gość portalu: Employee napisał(a): > Dlaczego tak się dzieje, że masowo napływający do stolicy ludzie z prowincji > poprzez swoje niskie oczekiwania płacowe zaniżają zarobki Warszawiaków!!!!!??? To sie nazywa konkurencja. Pewnie bys chcial zeby np. Telekomuna miala silna konkurencje i zeby interek byl tanszy ale juz sam w warunkach konkurencyjnych funkcjonowac nie chcesz. Oj brzydko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Wolny rynek IP: *.tiaa-cref.org 10.05.01, 21:04 Zgadza sie Mike. Wolny rynek. Czy zeczywiscie tak wielu przyjezdnych oferuje swoje uslugi po cenach dampingowych? jak oni to wytrzymuja? Nasuwa mi sie jedna uwaga. IMHO: podawanie swoich oczekiwan placowych jest zla taktyka negocjacyjna. Jedna z najprostszych odpowiedzi wymijajacyh jest: "Rozwaze kazda racjonalna oferte." Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Re: Wolny rynek IP: 217.153.35.* 14.05.01, 08:17 Chyba jest sporo przesady w tezie o niskich wymaganiach przyjezdnych. Sama kiedys taka bylam i moje wymagania byly chyba nawet wieksze niz Warszawiakow, bo (i) musialam wynajac mieszkanie (oprocz tego utrzymywac drugie w swoim miescie) i (ii) placic za dojazdy co tydzien. Wielu "tubylcow", tych mlodych, przez dlugi okres mieszka z rodzicami, wszelkie zarobione pieniadze moga przeznaczyc na swoje przyjemnosci lub oszczednosci, i na prawde nie dzieje im sie wielka krzywda. "Przyjezdni" maja znacznie wieksza bariere do pokonania, jesli chca urzadzic sobie zycie w W-wie. Co do pensji, to uwazam, ze wielu ludziom poprzewracalo sie w glowie z tego dobrobytu. Im wiecej zarabiaja, tym wiecej jeszcze chca zarabiac. Mam kilka znajomych, ktorzy zarabiaja kilkanascie srednich pensji i ciagle narzekaja, ze nie maja pieniedzy (bo np. zaplacil za glazure 500zl za metr do swojego 150 metrowego mieszkania). Z pewnoscia praca wielu powinna byc dobrze wynagradzana (odpowiedzialnosc, stres, dyspozycyjnosc itd.), ale z moich obserwacji, Warszawaicy sie przewartosciowuja. A co do tego "drogiego" zycia - fakt, uslugi i ceny mieszkan w stolicy sa drozsze niz gdzie indziej, ale inne rzeczy (jedzenie, ubrania - zwlaszcza te markowe, wyposazenie mieszkan, samochody itp) sa takie same jak w innych miastach, wiec nie ma co tak bardzo wykrzykiwac, jaka to W-wa droga i jak duzo ja powinieniem zarabiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASIA Re: Wolny rynek IP: 62.233.128.* 21.05.01, 15:59 Szczerze mówiąc trochę denerwują mnie tego typu wypowiedzi, gdyż dają własnie obraz temu, że ludzie spoza Warszawy za mało wymagają! A gdzie mój drogi/moja droga trochę pomyslunku! - Porównaj Złotko życie i pensje w Polsce z innymi państwami Unii Europejskiej! Kto słyszał, żeby na samochód pracowac kilka lat (na marny samochód)Co to jest 3500 zł po studiach? Kiedy (jak juz pisałam) ekspedientka w Stuttgarcie (Niemcy) zarabia w sklepie z odzieżą 3000 DM brutto???Bez studiów?!! Przecież to żenada! Zwykły robotnik w Niemczech (kładący asfalt) i pracujący na pełny etat może sobie raz w roku pozwolić na urlop na Teneryfie! Dlaczego maci ludzie tak małe wymagania. Tu nie chodzi o to aby PRZEŻYĆ, tylko o to aby żyć godnie (nie mylić z bogactwem)- Po prostu, aby móc jeździć normalnym autem np. VWGolf 1.4, chodzić kiedy się chce do kina, wyżywić i ubrać dzieci, pójść czasem do restauracji i jeszcze sporo oszczędzić! Jakże mało ludzi tak u nas żyje... A przecież to takie normalne w innych krajach Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Wolny rynek IP: *.tiaa-cref.org 21.05.01, 17:36 Asia: Rozumie ze kazdy chcialby zyc jak najepiej, ale obwinianie przyjezdnych to chyba pomylka w addresie. Placa jest bezposrednia funkcja podarzy, miejsze znaczeni maja koszty zycia. Trzeba by sie zastanowic, dlaczego polska gospodarka jest mniej wydajna/konkurencyjna od innych europejskich nie wsponiajac juz azjatyckich czy amerykanskich. A jezli uwazasz ze w/w Niemcy sa dla Ciebie lepsze to przeprowadznie sie tam to tylko kwestia inwencji. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Wolny rynek IP: 62.233.128.* 23.05.01, 12:23 ROZUMIE? Pisze się JA ROZUMIEM!!! Dlaczego wszyscy z woj. lubelskiego i tym podobnym mówią "ja rozumie" "ja schowie" (zamiast schowam)!!! Przecież to jest śmiechu warte i my tu rozmawiamy o pracy w Warszawie?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal ROZUMIE? Pisze się JA ROZUMIEM!!! IP: *.tiaa-cref.org 23.05.01, 16:10 XXL: Dziekuje za zwrocenie mi uwagi. Bardzo mi przykro ze Cie zdenerwowale. Swoja droge to interesujace, jakie motywy kieruja ludzmi jak Ty? O co chodzi z woj. lubelskim? Czy slyszales kiedys o dysgrafii? Dodakowow nie mam okazji uzywac jezyka polskiego na codzien i nie jest to moj pierwszy jezyk. Co do pracy w Warszawie, niestety nie otrzymale odpowiedniej oferty. Jezeli chcesz wiedziec gdzie teraz mieszkam i pracuje to sprawdz moj doamin name (o ile wiesz co to jest, jezeli nie sluze pomoca). Pozdrawiam. PS Prosze Ci zrelaksuj sie, takie zachowanie jak tu przedstawiles nie swiadczy dobrze o polakach i Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: ROZUMIE? Pisze się JA ROZUMIEM!!! IP: *.devs.futuro.pl 31.05.01, 12:42 "doamin name " I think that even with english you have some problems!!!! It should be "domain name" ! Am I right? Villeicht besser auf Deutsch? Pozdrawiam XXL (a girl) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XS Re: ROZUMIE? Pisze się JA ROZUMIEM!!! IP: 195.94.207.* 31.05.01, 18:47 Gość portalu: XXL napisał(a): > "doamin name " I think that even with english you have some problems!!!! It > should be "domain name" ! Am I right? Villeicht besser auf Deutsch? > Pozdrawiam > XXL (a girl) Jeśli poprawiasz ludzi i tak drażni cię pisanie z błędami, sama ich nie popełniaj. Vielleicht... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal XS - Vergeuden Sie nicht Ihre Zeit. IP: *.tiaa-cref.org 31.05.01, 19:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Re: Wolny rynek - do Asi IP: 217.153.35.* 22.05.01, 08:35 ale Polska jeszcze nie jest w Europie i trzeba to sobie jasno powiedziec; Polska jest krajem biednym (oczywiscie moglaby sie w tym miejscu zaczac dyskusja o straconych 50 latach komunizmu) i zadne wysokie wymagania i oczekiwania tego nie zmienia; jesli chcesz zyc jak na Zachodzie, a domniemam, ze masz wystarczajace kwalifikacje, skoro twoje wymagania finansowe sa tak wysokie, to sie po prostu tam przeprowadz; wiele Polakow juz tak zrobilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASIA DO KKK IP: *.devs.futuro.pl 23.05.01, 12:29 MAm wymagania OD SWOJEGO KRAJU! Chcemy wejść do unii, to musimy najpierw zapewnić pewien poziom życia ludziom w naszym kraju. Mam możliwość wyjazdu do Niemiec bądź Anglii, jednak nie skorzystam (tzn. nie na stałe) gdyż mam tu na tyle dobre warunki, że nie chcę tego na nic zamieniać. Nie narzekam jakby się mogło zdawać tylko jestem ciekawa opinii innych. A ty nie chciałbyś zarabiać więcej? Przecież NISKIE wymagania nigdy jeszcze do sukcesu nikogo nie doprowadziły. Mnie denerwuje fakt, że np. mój chirurg z 30 letnim starzem zarabia 1500 zł w przychodni. To można zmienić. Zachodni pracodawcy, którzy większość zarobionej tu kasy wywożą za granicę mogą i powinni więcej nam płacić!! CDN... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Re: DO Asi IP: 217.153.35.* 24.05.01, 08:41 ale niby z jakiego powodu "POWWINNI NAM WIECEJ PLACIC ?" Pewnie, ze kazdy by chial zarabiac wiecej i jeszcze wiecej, ja tez. Ale Polska jest po prostu biedna. Wycena mojej pracy wynika nie z moich ambicji, potrzeb czy widzimiesie, ale z tego jak ja wyceni rynek i w konsekwncji ile zaplaci pracodawca. Jesli jest wyjatkowa dobra i przynosze duze profity firmie, to pracodawca bedzie sklonny zaplacic mi bardzo duzo, ale jesli jestem przecietna lub po prostu dobrze wykonuje swoje zadania, to zaplaci mi tyle ile warta jest moja praca w tych konkretnych warunkach rynkowych. Z tego ze z moimi kwalifikacjami i na moim stanowisku ktos w USA czy Anglii zarabia X-razy wiecej nic nie wynika, oprocz tego, ze tam wlasnie ta praca jest tak wyceniana. Praca jest po prostu towarem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASIA DROGA KKK IP: *.devs.futuro.pl 24.05.01, 08:59 To trochę naiwne rozumowanie! Owszem tak powinno byc, że praca uczciwie jest wyceniana - tzn. według tego co wypracujesz, ale w Polsce tak nie jest. Dyrekcja zbija często nie lada kokosy, a pracownicy harują jak woły za marne grosze. W firmach prywatnych podobnie. Spójrz na to ze strony pracodawcy - on woli za MAŁE pieniądzemieć woła roboczego! A zresztą - myślę że obie po części mamy rację - wszystko zależy z jakiego punktu widzenia patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal ASIA - IP: *.tiaa-cref.org 30.05.01, 19:36 Dziecko[ASIA], ty naprawde niczego nie rozumiesz. Skad Ci przyszlo do glowy ze praca powinna byc ocenian wedlug tego co wypracujesz? Gdzie slyszalas o takim systemie? A jakbys to chciala mierzyc, kotku? Ciesz sie ze wogule masz prace z takim podejsciem. Mam nadziej ze twoj szef nie czyta Twoich bzdur, bo juz niedlugo dolaczysz do 5 zmiany. Mam nadziej ze tym razem nie urazilem twojego zmyslu estetycznego. Prosze nie odpisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal ASIA, Liza ... - wysokie mniemanie o swoich umiejetnosciach. IP: *.tiaa-cref.org 31.05.01, 00:10 Jezeli uwazasz swoje 3500 za wysoki zarobek to mam dla Ciebie wiadomosc: To nie jest duzo! Sadze ze ludzie z tak przez Cibie pogardzanego woj. lubelskiego potrafia wynegocjowac wiecej. Chyba z tymi umiejetnosciami negocjacji nie jest u Ciebie najlepiej. I Tym razem prosze nie odpisuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczepik Re: Asia IP: 195.116.62.* 12.06.01, 12:28 To wyjedź do Niemiec, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 212.244.249.* 21.05.01, 18:13 Może dla tego że w miejscu zamieszkania nie mają pracy, nie przyszło ci to do głowy. Przestań się użalać nad sobą i weź się do pracy a na pewno ktoś to doceni i będziesz dobrze zarabił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIKA Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 62.233.128.* 28.05.01, 17:07 Warszawiacy tracą robotę przez prowincjuszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Re: DO KIKI IP: 217.153.35.* 29.05.01, 08:37 A potem Warszawiacy sie dziwia, ze nie sa lubiani w innych miastach (dzieki takim prymitywnym i gornolotnym wypowiedziom). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 29.05.01, 10:25 Wiesz, to jest istota kapitalizmu i wolnej konkurencji: zeby zadne glaby nie mialy lepiej tylko dlatego, ze sie urodzily np. w Warszawie. Ale Tobie widac badzo teskno za feudalizmem... Za komuny tez bylo cos takiego, jak zakaz meldowania sie w Moskwie dla prowincjuszy. Tam bys chyba pasowala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: valmahr Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 29.05.01, 11:40 Cha, cha, brawo Lechu, aleś jej przywalił. Niektórym się od dobrobytu we łbach poprzewracało. Jestem za tym, żeby zrobić małą wymianę turnusów - RODOWITYCH Warszawiaków wysiedlić i kazać popracować NA PROWINCJI, a tym z zadupia dać szansę zarobienia w miesiąc tyle, za ile niektórzy żyją cały rok. Ciekawe, jak Warszawiaczki by sobie poradziły... Wszak upadek z wysoka najbardziej boli. Z drugiej strony znam też wielu fajnych rodowitych Warszawiaków (sam się tam urodziłem, tylko marnie skończyłem :-))), a tacy, co się wyrwali parę lat temu i dorobili trochę grosza z plebsem gadać nie chcą. Ale generalnie stolicy na zadupiu nie lubimy, coś jest w tym mieście niedobrego. Na mazurach od razu poznać, kto z Warszawki. Szpan, szastanie forsą, rozjeżdżanie drobiu, innych zwierząt i ludzi dobrymi brykami - jedyny pożytek z nich taki, że przepiją u nas trochę forsy. A szpital zarobi na składaniu tych, co pacnęli się pojazdem o drzewo. Sorki, że trochę odbiegłem od tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: valmahr Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.morag.sdi.tpnet.pl 29.05.01, 11:55 Cha, cha, brawo Lechu, aleś jej przywalił. Niektórym się od dobrobytu we łbach poprzewracało. Jestem za tym, żeby zrobić małą wymianę turnusów - RODOWITYCH Warszawiaków wysiedlić i kazać popracować NA PROWINCJI, a tym z zadupia dać szansę zarobienia w miesiąc tyle, za ile niektórzy żyją cały rok. Ciekawe, jak Warszawiaczki by sobie poradziły... Wszak upadek z wysoka najbardziej boli. Z drugiej strony znam też wielu fajnych rodowitych Warszawiaków (sam się tam urodziłem, tylko marnie skończyłem :-))), a tacy, co się wyrwali parę lat temu i dorobili trochę grosza z plebsem gadać nie chcą. Ale generalnie stolicy na zadupiu nie lubimy, coś jest w tym mieście niedobrego. Na mazurach od razu poznać, kto z Warszawki. Szpan, szastanie forsą, rozjeżdżanie drobiu, innych zwierząt i ludzi dobrymi brykami - jedyny pożytek z nich taki, że przepiją u nas trochę forsy. A szpital zarobi na składaniu tych, co pacnęli się pojazdem o drzewo. Sorki, że trochę odbiegłem od tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizi Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 195.94.222.* 29.05.01, 11:23 No coz, lepszy, niekoniecznie tanszy, wygrywa. A ja, pomimo ze jestem z prowincji, nie sprzedalem sie tanio i nie zamierzam sprzedawac sie tanio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASIA Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.devs.futuro.pl 30.05.01, 08:27 I słusznie kolego! Nie należy sie tanio sprzedawać!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 195.94.207.* 30.05.01, 19:13 ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ ABSOLUTNIE!! To, że z różnych względów decydujemy się na prace w "Warszawce" jest dla nas i tak dużą "karą" (bo kto by chiał mieszkać tu "dobrowolnie"), więc przynajmniej niech nam dobrze płacą... Ale głosy "prawdziwych warszawiaków z dziada pradziada" doprowadzają mnie do szewskiej pasji! Na szczęście wolny rynek decyduje i wygra lepszy, bez względu na to gdzie się urodził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: *.polkomtel.com.pl 07.06.01, 14:13 Gość portalu: dorka napisał(a): > "Na szczęście wolny rynek decyduje i wygra lepszy, bez względu > na to gdzie się urodził" O czym Ty piszesz? Jaki wolny rynek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diablo Warszawa to nie inna planeta! IP: 195.205.156.* 07.06.01, 12:18 warszawa to nie jest odosobniona wyspa i slaba sytuacja na rynku pracy w reszcie kraju odbija sie na placach w stolicy - to normalne a przyjezdni sa nierzadko lepsi merytorycznie od warsiawiakow, wiec tamci narzekaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOga Re: Ludzie spoza Warszawy oczekują mniejszej płacy w stolicy i przez IP: 200.5.1.* 01.06.01, 11:54 Gość portalu: Employee napisał(a): > Dlaczego tak się dzieje, że masowo napływający do stolicy ludzie z prowincji > poprzez swoje niskie oczekiwania płacowe zaniżają zarobki Warszawiaków!!!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Employee MAŁA PŁACA BO MAŁE WYMAGANIA IP: 62.233.128.* 04.06.01, 13:03 Ile oczekiwałbyś zgłaszając się na stanowisko specjalisty ds. marketingu w dużej firmie w Wrszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: MAŁA PŁACA BO MAŁE WYMAGANIA IP: 195.205.156.* 07.06.01, 12:16 ja bym wzial 4000-4500 netto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUKA PROTEST IP: 62.233.128.* 06.06.01, 09:59 Zarobki są niewspółmierne do potrzeb i kosztów utrzymania!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ochman Re: Ludzie spoza Warszawy oczekuja˛ mniejszej p?acy w stolicy i przez IP: 194.203.162.* 06.06.01, 13:21 Gos´c´ portalu: Employee napisa?(a): > Dlaczego tak sie˛ dzieje, z˙e masowo nap?ywaja˛cy do stolicy ludzie z prowincji > poprzez swoje niskie oczekiwania p?acowe zaniz˙aja˛ zarobki Warszawiaków!!!!!??? uzywajac tej samej logiki mozna powiedziec, ze ludzie przyjezdzajacy z zachodu do pracy w Warszawie zawyzaja zarobki Warszawiakow... Czyli wszystko sie wyrownuje?! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Employee Obawiam się Mr. Ochman, że jest inaczej! IP: 62.233.128.* 07.06.01, 11:39 Porównaj Złotko ilość napływających ludzi z prowincji z ilością napływającą z zachodu! Te niskie zarobki przeważają, a te wysokie i na prawdę satysfakcjonujące są głównie po znajomości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ochman Re: Obawiam sie˛ Mr. Ochman, z˙e jest inaczej! IP: 194.203.162.* 07.06.01, 12:56 Gos´c´ portalu: Employee napisa?(a): > Porównaj Z?otko ilos´c´ nap?ywaja˛cych ludzi z prowincji z ilos´cia˛ nap?ywaja˛ca˛ z > zachodu! Te niskie zarobki przewaz˙aja˛, a te wysokie i na prawde˛ satysfakcjonuja˛ > ce sa˛ g?ównie po znajomos´ci! Drogi(a) Employee, nie uwazasz ze caly ten Twoj post tchnie troche prowincjonalnoscia? W londynskiej firmie w ktorej pracuje, w moim zespole na 6 osob jest tylko dwoch londynczykow, a reszta jest z Brighton, Nottingham i Leeds (no i ja z Polski). Nikt jakos nie wspomina o tym, ze jest poszkodowany przez przyjezdnych. Dlaczego w Warszawie mialoby byc inaczej? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Employee Sorry Mr. Ochman, I don't think so... IP: 62.233.128.* 07.06.01, 13:49 Proszę, nie porównów Londynu do Warszawy, bo mi się aż smutno robi! Nie ma tam chyba bezrobocia i kazdego stac na utrzymanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ochman Re: Sorry Mr. Ochman, I don't think so... IP: 194.203.162.* 07.06.01, 14:03 Zbliza sie recesja i City zwalnia rzesze pracownikow. Poza tym utrzymanie jest bardzo drogie. Takze sa pewne analogie, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczepik Re: Sorry Mr. Ochman, I don't think so... IP: 195.116.62.* 12.06.01, 12:40 Tak, w morde, w Londynie nie ma bezrobocia. Tylko debil mógłby coś takiego napisać. Jest tylu bezrobotnych ilu w każdym dużym (cywilizowanym) mieście na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diablo Przyjezdni sa zwykle lepsi IP: 195.205.156.* 07.06.01, 12:14 a powinno byc odwrotnie, bo warszawiacy sa czesto slabsi merytorycznie od przyjezdnych (nadrabiaja butš i dyplomem stolecznej uczelni) Odpowiedz Link Zgłoś