Gość: N. IP: 85.219.136.* 14.05.06, 11:54 "Gwiazdą" na dniu koguta ma byc Mandaryna... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guros Re: Dzień koguta 19.05.06, 22:35 Gość portalu: N. napisał(a): > "Gwiazdą" na dniu koguta ma byc Mandaryna... bo jakie miasto taka gwiazda ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oławianka Re: Dzień koguta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 08:07 a kiedy to jest ten dzień koguta ??:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomarańcza Re: Dzień koguta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 22:31 ratuj się kto może.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dzień koguta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 19:11 24 czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skibuniooo Re: Dzień koguta IP: 82.160.91.* 31.05.06, 12:56 Z pewnością popyt na jajka wzrośnie w zawrotnym tępie.. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oławianin Re: Dzień koguta IP: 82.160.91.* 31.05.06, 19:49 mandaryna <haha> pewnie skończy sie na wygwizdaniu i obrzucaniu jajkami. pewnie bedzie playback a na zywo jedyne co ona potrafi to "jestescie zajebisci" i to tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Dzień koguta IP: 195.68.233.* 04.06.06, 21:21 Mandaryna w Sopocie – podobnie będzie w Oławie ! Prywatna opinia. Tak dać plamę od samego początku swojego występu ! Ona ma potworną intonację, żeby nie powiedzieć totalny brak słuchu muzycznego. Już od początku kiedy schodziła po schodach w Sopocie, pianista grał jej funkcje harmoniczne a ona śpiewała prawie sekundę obok. Myślałem że, "złapie się w refrenie" a tu niestety, nie. Braki w wykształceniu muzycznym dały znać o sobie. Sopot powinien być gwoździem do trumny jej „występów śpiewaczych”. Powinna wycofać się od razu ze sceny. Pamiętam parę lat temu jak w Mrągowie na festiwalu poświęconym Elvisowi Presley'owi taką samą plamę zrobił jej mąż - czerwonowłosy Michał. Po podaniu akordu tonacji utworu przez gitarzystę bardzo dobrej, wrocławskiej grupy Party Tour zaczynał piosenkę "Love Me Tender" i podobnie jak Mandaryna intonacja zła - zaśpiewał kwartę obok. W ten sposób brnął przez cały pierwszy temat utworu nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Dopiero z pomocą przyszedł mu Krzysztof Krawczyk i zabierając mu mikrofon, uratował go. Totalna popelina ! Czy ci ludzie nie zdają sobie z tego sprawy że, nie powinni pojawiać się na estradzie ? Dziesięć lat temu w podobny sposób akustycy w Sopocie skończyli włoską piosenkarkę Sabrina'ę. Ona była dość dobrze zbudowana i `cycata' tylko tyle że nie potrafiła śpiewać. Przyjechała do Polski z pełnymi playback'ami gdzie każdy track instrumentalny i wokalny nagrany był osobno. Otóż owi akustycy wycięli jej track wokalu i zmusili do śpiewania na żywo z pół playback'iem instrumentalnym. I dopiero wtedy zaczęło się dziać. Piosenkarka nie mając słuchu muzycznego śpiewała intonacyjnie obok podkładu. Wybuchł skandal. Po powrocie do domu, przestała zajmować się w dalszym życiu estradą. Mandaryna miała szczęście że, wiekszość ludzi z Jury nie zaczęła się pastwić nad nią. Nie wypowiedział się na jej temat żaden muzyk z Jury - a powinien. Wtedy to byłaby rzeź. Oni oszczędzili jej tego. Jej druga piosenka z repertuaru Elżbiety Dmoch (2plus1) - no to tragedia. Kto wpadł na tak szalony pomysł żeby kazać jej ten utwór śpiewać. Do tego trzeba być subtelnym człowiekiem o nieposzlakowanym słuchu muzycznym i oczywiście dobrym głosem i skalą głosu. Pani Elżbieta Dmoch może być dumna z tego że, jest `nie do zrobienia' i podrobienia. Bardzo mi przykro ale taka jest moja opinia. Po oglądanym przeze mnie następnego dnia programie ( godz. 9 - 04.09.05 TVN) nadawanym z plaży w Sopocie, gdzie zgromadzono sześciu stających wcześniej do konkursu osób p. Kiljański, doda, p. Ewelina Flinta, p. Piaseczny, mandaryna i solistka zespołu Łzy byłem niemile zaskoczony. Z jej dobrego samopoczucia z samego rana widać było że, niczego nie zrozumiała. Jej głupiutkie wypowiedzi kompromitują ją całkowicie w oczach widzów i telewidzów z Polski. Brak jej skromności i inteligencji. Jest to tragiczne, że w tym gronie na temat muzyki, najwięcej do powiedzenia mają pseudopiosenkarze tzw. lalki Barbie (mandaryna i doda). Reszta konkursowiczów jak zwykle skromna używała precyzyjnych i oszczędnych słów. Natomiast na estradzie w Sopocie wcześniej dali z siebie wszystko na dobrym poziomie artystycznym i muzycznym. Życzmy im dalszych sukcesów w pracy artystycznej zwłaszcza p. Kiljańskiemu i Łzom wraz ich solistką. Mandaryna powinna zrezygnować z pokazywania się na polskich estradach, chyba że na dożynkach w Pcimiu czy też w Wąchocku , itp., itd. Niewykształcone nielaty z małych, biednych wsi polskich będą ją podziwiały i zawsze będzie ona dla nich wzorem do naśladownictwa. Udział Mandaryny akurat w sopockim projekcie, to totalna pomyłka. Sama Mandaryna powinna mieć więcej pokory i być skromna a nie ścigać się z prawdziwymi artystami. Udowodniła wszystkim że, jest wielką pomyłką na polskiej scenie muzycznej. No cóż brak pokory i samokrytycyzmu Mandaryny powinien zamknąć jej dalszą karierę. Sama tego chciała. Ona nadaje się tylko na „dzień koguta” w Oławie za pieniądze polskiego podatnika. Ktoś kto ją sprowadza do Oławy jest chyba też na takim samym poziomie intelektualnym. Odpowiedz Link Zgłoś