Dodaj do ulubionych

wojna w Iraku

24.03.03, 11:22

krotko czy za czy przeciw...
ja jestem na tak..
Obserwuj wątek
    • Gość: natasha Re: wojna w Iraku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 13:07
      www.web-go.org/Pages/hcc/Viedos&Pics/cj_14439.swf
      przepraszam ze nie krotko ale jestem na nie!

      To prywatna wojna pana busha powodowana czynnikami nie do konca
      obiektywnymi...zreszta jak cala polityka..
      Po zamachach na WTC do panstw "osi zła" została zaliczona takze Korea Połnoca i
      pare panstw islamskich wiec jak to sie stalo ze napadamy na własnie na Irak
      ktora posiada przebogate złoza ropy?? złoza nad ktorymi kontrola jest USA
      potzreba do naprawy swojej nadwatlonej gospodarki...
      Atak na Irak zbiega sie takze z okragla-10 rocznica zamachu na zycie tatusia
      pana Busha--poprzedniego prezydenta USA, ktory byl zainicjowany przez Saddama
      własnie.... no coz..... nawet po 10 latach zemsta jest slodka...
      Jesli ktos ogladał rozdanie oscarow dzisiejszej nocy to slyszal jak odbierajacy
      nagrody protestowali przeciw tej wojnie....społeczenstwo amerykanskie w
      przewazajacej czesci jest przeciwne ale to Busha nie zraza...
      Niech Bog błogosławi Ameryke
    • maciej_ow Re: wojna w Iraku 24.03.03, 20:07
      Stanowcze nie. Wojna to pójście na łatwiznę...
      A co do ropy,
      to administracja prezydenta Busha sama daje powody do takich spekulacji.
      Mogliby się powstrzymać przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu (przetargi na
      odbudowę Iraku).
      Dopiero ulice Bagdadu będą prawdziwym sprawdzianem dla "niezwyciężonych" wojsk
      koalicji (już stracili żołnierzy, a co dopiero będzie w mieście !). Ulice
      Bagdadu mogą sprezentować wiele niespodzianek i wiele ofiar,
      po obu stronach.
    • Gość: Z serca ostrowiani Re: wojna w Iraku IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.03, 21:56

      Nie jestem za zadna wojna ,ale nie bylo innego wyjscia.
      To co sprzedali Irakowi Niemcy i Francja trzeba zniszczyc za nim jakis
      Saddam to uzyje. Nie wiem dlaczego taki pan Blix nie stwierdzil "obecnosci "
      broni ABC podczas inspekcji w Iraku.
      Pan Blix byl juz w komisji ekspertow po katastrofie w Czernobylu.
      Niestety jest bardzo naiwny nawet do tego stopnia ze uwierzyl rosjanom
      ze w Czernobylu zginal "tylko" jeden czlowiek i ze nie nastapila zadna
      eksplozja reaktora !!!
      Skompromitowana,skorumpowana i nieefektywna ONZ ,powolala "takiego" na
      szefa inspektorow "tzw." ONZ.
      • Gość: natasha Re: wojna w Iraku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 22:14
        Gość portalu: Z serca ostrowiani napisał(a):

        >
        > Nie jestem za zadna wojna ,ale nie bylo innego wyjscia.
        > To co sprzedali Irakowi Niemcy i Francja trzeba zniszczyc za nim jakis
        > Saddam to uzyje. Nie wiem dlaczego taki pan Blix nie stwierdzil "obecnosci "
        > broni ABC podczas inspekcji w Iraku.
        >

        A co niby Niemcy I Francja sprzedały Irakowi?? To czego amerykanie chcą sie
        teraz pozbyc to ich własne zabawki jakie podarowali saddamowi w 1978
        roku...sami je dali wiec dobrze wiedza ze one są i gdzie one są!!!Irak był
        kiedys sojusznikiem Stanow Zjednoczonych--bardzo dawno ale był...
    • ramon1977 Re: wojna w Iraku 25.03.03, 00:11
      zdecydowanie tak!!! Wreszcie Polska obrała jakiś kierunek w polityce
      zagranicznej. Spuścić Saddama!!! Ten gościu jest niebezpieczny, a na resztę
      przyjdzie czas. Gdyby ktoś próbował "sprzątnąć" mojego ojca byłby pierwszy do
      odstrzału...
      • Gość: azazel Re: wojna w Iraku IP: *.promax.media.pl 25.03.03, 17:43

        natasha..sojusznikiem to moze nie byli ale w interesie Stanow lezalo by
        zapedy Iranu byly wywazane przez zdecydowany Irak....
        czas minal i z Iranem mamy spokoj ,a Saddam po niedokonczonej wojnie z 91
        roku poczul sie silny...
        a gdy gazowal Kurdów to Francja i niemcy siedzialy cicho i olewaly cala
        ta sprawe...
        a teraz chcialy pokazac ze jeszcze cos znacza ale oprocz potegi gospodarczej
        sa malymi karlami militarnymi...
        Polska zrobila jak najbardziej sluszny krok , jesli trzymac to tylko ze stanami
        ktore wkoncu moze zrozumieja ze w ich interesie jest rozwniz posiadanie
        silnego sojusznika na flance wsch. europy jaki moze stac sie niewatpliwie
        Polska , jesli otrzyma pomoc zaroweno technologiczna i finansowa...
        ps: a jesli jeszcze bazy USA zostalyby przeniesione na nasz teren to
        wtedy takie zabojady juz nie mowily nam ,ze mamy siedziec cicho......
          • ramon1977 Re: wojna w Iraku 25.03.03, 22:47
            Z terrorystami nie ma co negocjować, ich trzeba eliminować. A co do Niemiec i
            Francji to jestem przekonany że pewnych cech narodowych nie da się zmienić w
            ciągu kilkudziesięciu lat. Wolę już tego diabła w postaci USA.
              • maciej_ow Re: wojna w Iraku 27.03.03, 20:13
                Tym razem sprzeciw Francji wynika bardziej z potrząsania szabelką i tradycyjnej
                lekkiej niechęci do amerykańskiej polityki zagranicznej.
                Nietrafione porównanie. Na sprzeciwie Francji podobieństwa tych sytuacji się
                kończą...
                Tak w ogóle Husajnowi daleko do Hitlera, nie mówiąc już o tym jakie silne były
                wówczas Niemcy, a jaką ruiną jest teraz Irak.
                • hektorr Re: wojna w Iraku 28.03.03, 15:35

                  porownanie mialo na celu zaprezentowanie tylko cech francuzow jako narodu....
                  w zadnym celu Husajna i Hitlera...
                  a swoja droga to Saddam lubi jak sie go porownywalo do Stalina...
                  • maciej_ow Re: wojna w Iraku 29.03.03, 20:08
                    Hm, cechy narodowe,
                    jest jeszcze coś takiego ? rządy konkretnych państw zmieniają się, ale często
                    dziedzziczą przyzwyczajenia po swoich poprzednikach (np. wspomniany francuski
                    antyamerykanizm sięgający de Gaulla albo i wcześniej)
                    a o cechach wspólnych dla całych narodów nie można mówić, są za to stereotypy,
                    utożsamianie przekonań władz danego państwa z przekoniami obywateli, czy
                    światopoglądy kształtowane przez media, ale zmieniające się wraz z pokoleniami
                        • Gość: natasha Re: wojna w Iraku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 12:50
                          Stworzenie podobne do pterodaktyla zaatakowalo amerykanskich Marines w Zatoce
                          Perskiej.

                          Doniesienie jest jeszcze nie potwierdzone, ale jeden z naocznych swiadkow
                          widzial podobno na wlasne oczy cale zdarzenie z punktu widzenia naocznego
                          swiadka.
                          Prezydent George W. Bush nie byl w stanie potwierdzic ani zaprzeczyc
                          tym doniesieniom, poniewaz nie zadalismy sobie trudu, aby go o to zapytac.

                          General Tommy Franks takze nie byl w stanie potwierdzic ani zaprzeczyc
                          doniesieniom, "Nie moge ani potwierdzic ani zaprzeczyc tym doniesieniom"
                          powiedzial nam. Pytany o oskarzenia Saddama Husseina o stworzenie armii
                          genetycznych mutantow, ktorzy pewnego dnia zniewola cala ludzkosc, General
                          Franks oswiadczyl "Szaleni. Ludzie, jestescie szaleni. Szaleni, mowie.
                          Zostawcie mnie, boli mnie glowa i musze sie polozyc, prosze idzcie stad
                          teraz."
                          W odpowiedzi na dalsze pytania General Franks dodal "Dlaczego
                          zadajecie mi dalsze pytania?". Dalsze wiadomosci podamy do wiadomosci, kiedy
                          tylko czegos sie dowiemy.



                        • Gość: natasha Re: wojna w Iraku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 12:52
                          Sluzby specjalne USA odkrywaja coraz to nowe szokujace fakty w polnocnym Iraku.

                          Sekretarz Genralny Narodow Zjednoczonych Kofi Annan wydal oswiadczenie o
                          rosnacym prawdopodobienstwie, ze cale bataliony irackiej Gwardii
                          Republikanskiej moga byc uzbrojone w pistolety laserowe, strzelby plazmowe i
                          miecze wiecznego zniszczenia.

                          Wczesniej czlonek US Delta Force, sierzant
                          Henry "Pojebaniec" Hellerman powiedzial nam w wylacznym wywiadzie "Ta gosciu,
                          ci dziwaczni Afganczycy biora wszystko jakby na serio. Hej, gdzie sie podzial
                          moj namiot?"
                          A jesli chodzi o nasze wczesniejsze niepotwierdzone doniesienia o
                          stworzeniu podobnym do pterodaktyla atakujacym amerykanskich Marines, to
                          potwierdzamy, ze pojawialy sie takie doniesienia.
                                  • Gość: Goska Re: wojna w Iraku IP: 212.222.64.* 03.04.03, 11:08
                                    Jestem stanowczo przeciw. Ludzie otworzcie oczy. Chyba nie wierzycie w to, ze
                                    Bush chce uwolnic tych ludzi z rezimu Husaina. Ta wojna to jedynie prywatna
                                    zemsta Busha. On chce tak i tak tylko jednego: kontroli nad Irakiem, no i
                                    zlozami ropy. Nawet jak mu sie uda zniszczyc Husaina, to za jaka cene? To
                                    ludnosc cywilna cierpi najbardziej. Chyba nikt w to nie wierzy, ze jak bedzie
                                    ktos inny rzadzil tym krajem to bedzie sie tym ludzion powodzilo lepiej...

                                    PS.: Proponuje tez poczytac artykuly z innych krajow albo poogladac wiadomosci
                                    na BBC albo N24. Wtedy sie przekonacie jakie maja poparcie Bush i Blair w
                                    swoich krajach... (napewno nie takie, jakie by sobie zyczyli!)

                                    A jezeli chodzi o polskie poparcie to musze przyznac, ze jestem bardzo
                                    zawiedziona. I jezeli nasz rzad wierzy w to, ze tym poparciem cos zyska... Bush
                                    postawil sie nawet przeciwko Anglii jak Blairowi grozila dymisja. Coprawda byly
                                    oficjalne przeprosiny,ale tego co zostalo powiedziane nie da sie juz cofnac. A
                                    przeciez Anglicy od poczatku byli za Bushem, takze reszty prosze sie domyslec.
                                    Tego nie warto komentowac...
                                • ramon1977 Re: wojna w Iraku 03.04.03, 17:38
                                  Gość portalu: natasha napisał(a):

                                  > No wiesz??
                                  > Co Ty sugerujesz?? ze ja leże??......hmmmm......pewnie by niektórzy chcieli...
                                  > heheheh
                                  No natasha to się zaczyna robić ciekawe, możesz kontynuować:))...
                                  • Gość: natasha Re: wojna w Iraku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:56
                                    ramon1977 napisał:

                                    > Gość portalu: natasha napisał(a):
                                    >
                                    > > No wiesz??
                                    > > Co Ty sugerujesz?? ze ja leże??......hmmmm......pewnie by niektórzy chciel
                                    > i...
                                    > > heheheh
                                    > No natasha to się zaczyna robić ciekawe, możesz kontynuować:))...

                                    heheheheh...to chyba załozmy osobny watek do tej kontynuacji bo nic wspolnego
                                    to z wojna w Iraku nie ma:)))))
    • Gość: terra Re: wojna w Iraku IP: *.promax.media.pl / 192.168.1.* 03.04.03, 23:13
      Nie tak dawno temu prezydent Francji, powiedział życzliwie,
      że "kraje takie jak Polska straciły wielkš okazję do siedzenia
      cicho". Oto kilka anegdotek, których nie przytoczyłby raczej nasz minister
      spraw zagranicznych.

      1.
      Dlaczego Francuzi nie pomogš Amerykanom wyrzucić Hussajna z Iraku ?
      - Głupie pytanie, przecież nie pomogli nawet w wyrzucaniu Hitlera z Francji...

      2.
      Dlaczego udział Francji w wojnie w Iraku jest kluczowy?
      - Ktoś musi nauczyć Irakijczyków, jak się poddawać...

      3.
      - Co to takiego: 100 000 Francuzów z rękami w górze?
      - Francuskie siły zbrojne

      4.
      - Ilu potrzeba Francuzów, aby obronić Paryż?
      - Nie wiadomo, do tej pory nigdy tego nie próbowano.

      5.
      - Dlaczego ulice w Paryżu otoczone sš szpalerami drzew?
      - Żeby Niemcy mogli defilować w cieniu.

      6.
      - Ile biegów majš francuskie czołgi ???
      - 5 wstecznych i jeden do przodu...
      ... ten ostatni na wypadek gdyby francuzów zaatakowano od tyłu...

      7.
      Jedyny sposób aby zacišgnšc Francuzów do Iraku to...
      powiedzieć im, że znaleziono tam trufle!

      8.
      Ogłoszenie we francuskiej prasie:
      Sprzedam karabin.
      Nigdy nie używany, raz porzucony...
      • maciej_ow Re: wojna w Iraku 13.04.03, 23:09
        W miare świeże wieści o irackiej "opozycji" antysaddamowskiej :

        Ayatollah Seyyed Mohammad Baqer Hakim przywodca najwiekszego szyickiego
        ugrupowania w Iraku (the Supreme Council for the Islamic Revolution in
        Iraq
        (SCIRI), majacego poparcie Iranu stwierdzil ze jezeli koalicja w ciagu
        paru
        miesiecy kompletnie sie nie wycofa sie z Iraku wtedy jego ugrupowanie
        wywola
        powstanie oczyszczajace jego kraj z najezdzcow. (CBC - 12 kwiecien)

        będzie ciekawie
        przyjemniaczkó stać (conajmniej!) na ekscesy...
    • Gość: Ostrowiak Re: wojna w Iraku IP: 81.15.150.* 15.04.03, 12:47
      To naprawdę brudna wojna czy komuś się to podoba czy nie. Polska w swej
      powojennej histori DWA razy brała udział w brudnej wojnie, Pierwszy raz
      wspólnie z wielkim bratem Związkiem Radzieckim napadła w 1968 roku na
      Czechosłowację. W 2003 tym razem wspólnie z kolejnym "opiekunem" Stanam
      Zjednoczonymi napadła na Irak. Obie wojny rząd zainicjował wbrew woli
      społeczeństwa.
      Nie chcę tu przytaczać porównań z historii ale zawsze taka pycha i buta
      mocarstw kończyła się ich rozpadem. Nie chcę być złym prorokiem ale taka
      awanturnicza polityka jaką prowadzą Stany Zjednoczone może się skończyć jak
      wiele podobnych w histori naszego globu.
    • ramon1977 Re: wojna w Iraku 17.04.03, 22:44
      Były komunista premier Leszek Miller wraz z innym byłym członkiem PZPR
      Włodzimierzem Cimoszewiczem podpisali traktat akcesyjny, na mocy którego Polska
      stać ma się członkiem Wspólnot Europejskich. Tym samym wpychani jesteśmy w
      niebezpieczne procedury europejskiej polityki bezpieczeństwa, czego efektem
      może być dołączenie do koalicji antyamerykańskiej.

      Podpisanie traktatu odbyło się na starożytnej ateńskiej agorze, u stóp
      Akropolu, w budowli stoa ufundowanej w 150 roku p.Chr. przez króla Pergamonu
      Attalosa II. Niech przestrogą dla podpisujących traktat polityków będą
      znajdujące się wśród eksponatów skorupy z imionami polityków, których lud
      ateński uznał za zagrażających demokracji. Za pomocą takich skorup, zwanych po
      grecku ostraka, głosowano nad tzw. ostracyzmem, czyli wygnaniem wrogów
      demokracji z miasta.

      Szczyt

      w sprawie przyszłości

      Podpisanie traktatów poprzedził nieformalny szczyt 25 państw członkowskich i
      kandydujących poświęcony przyszłości Unii. Gościem specjalnym był
      przewodniczący Konwentu Europejskiego Walery Giscard d'Estaing. To
      symptomatyczne, gdyż d'Estaing znany jest z tego, że ma za zadanie przepchnąć w
      projektowanej konstytucji Unii zapisy fundujące postulowaną przez Francję i
      Niemcy politykę obronną i zagraniczną Wspólnot. Jego obecność w charakterze
      głównego gościa ma oczywiście bardzo ważny wymiar polityczny.

      Widać premier Miller nie do końca wsłuchał się w słowa profesora Zbigniewa
      Brzezińskiego, który w swoim wykładzie wygłoszonym rok temu z okazji wręczenia
      mu doktoratu honoris causa Akademii Obrony Narodowej ostrzegał: "Powinniście
      unikać zaangażowania się w próby budowania autonomicznej europejskiej siły
      militarnej. Stwórzcie za to doborową jednostkę zdolną do współdziałania z
      większymi jednostkami USA". A przecież już w zeszłym roku, w dniach 22-28 maja,
      ruszyły pierwsze w historii Unii ćwiczenia symulacyjne mające przetestować
      sprawność dowództwa budowanej armii europejskiej. I w ramach tych ćwiczeń
      polskie władze otrzymały określone zadania do wypełnienia. I nie odżegnały się
      od uczestnictwa w nich.

      Tymczasem, podpisując traktat akcesyjny, premier Miller wplątuje Polskę w
      przyjęcie zobowiązań wynikających z artykułu 17.2 traktatu o Unii Europejskiej
      z Maastricht. Przewiduje się tam potrzebę dokonywania w przyszłości unijnych
      operacji wojskowych. Gdyby z naszej ekipy rządowej ktoś miał choć odrobinę
      wyobraźni, podjąłby w trakcie negocjacji kwestię wyłączenia naszego kraju z tak
      zwanego II filaru Unii Europejskiej, czyli ze Wspólnej Polityki Zagranicznej i
      Bezpieczeństwa - jak uczyniła to choćby Dania.

      W Atenach przywódcy krajów kandydujących musieli zadeklarować, jak widzą
      zreformowane instytucje poszerzonej UE. "Jako że konwent wszedł w ostatnią i
      decyzyjną fazę swoich rozważań, proponuję w porozumieniu z jego
      przewodniczącym, żebyśmy wyrazili poglądy na następujące pięć kwestii
      instytucjonalnych" - napisał w liście zapraszającym na szczyt premier Konstanty
      Simitis. Te pięć problemów wymienionych w liście Simitisa to:

      - rozmiary i skład Komisji Europejskiej (kiedy liczba członków Unii przekroczy
      27, gdyż do tego czasu każde państwo członkowskie będzie miało prawo desygnować
      jednego komisarza);

      - sposób mianowania i uprawnienia przewodniczącego Komisji;

      - sposób mianowania i uprawienia ewentualnego "ministra spraw zagranicznych"
      Unii;

      - rola ewentualnej formacji (Konferencji/Kongresu) składającej się z
      przedstawicieli parlamentów narodowych i Parlamentu Europejskiego.

      Jak pisaliśmy kilka tygodni temu, Niemcy i Francuzi chcą zakończyć pisanie
      konstytucji w drugiej połowie roku na kilkudniowej, krótkiej konferencji
      międzyrządowej (IGC) w Rzymie. Celem narady w Atenach jest więc potwierdzenie,
      że Konwent Europejski powinien zakończyć obrady przed 30 czerwca. Grecja
      chciałaby tego dnia zwołać nadzwyczajny szczyt, na którym Giscard d'Estaing
      przedstawiłby projekt konstytucji przyjęty przez Konwent Europejski. Tymczasem
      państwa przystępujące do Unii wolałyby, żeby konferencja międzyrządowa
      przynajmniej zakończyła się już po ich formalnym przystąpieniu do Unii 1 maja
      2004 roku. Ale sprawa wygląda na przesądzoną i nikt nie będzie się tu pytał
      kandydatów o zdanie.



      Oś trzech

      Polski premier, potakując Waleremu Giscard d'Estaing, zachowuje się tak, jakby
      w Europie nic się nie zmieniło wraz z wybuchem wojny w Iraku. A zmieniło i
      zmienia się właściwie wszystko. Kilka dni przed podpisaniem traktatu
      akcesyjnego, w sobotę 12 kwietnia, przywódcy Rosji, Francji i Niemiec
      uczestniczyli w Petersburgu w konferencji "Pokój, bezpieczeństwo, prawo
      międzynarodowe". Było to kolejne spotkanie tworzącego się właśnie politycznego
      trójkąta antyamerykańskiego. Uczestnicy spotkania mówili jednym głosem.
      Prezydent Rosji Włodzimierz Putin opowiedział się za modernizacją współczesnego
      systemu prawa międzynarodowego, prezydent Francji Jakób Chirac, krytycznie
      wypowiadał się o możliwości budowy jednobiegunowego ładu międzynarodowego. "W
      ostatnim czasie pojawiły się liczne niedoskonałości istniejącego systemu prawa
      międzynarodowego i jego wewnętrzne sprzeczności, w których kryje się poważny
      potencjał konfliktogenny" - powiedział Putin. Chirac z kolei skrytykował
      porządek światowy, w którym jedno państwo dominowałoby nad pozostałymi. "Czy
      zaakceptujemy jutro świat, w którym jeden kraj zmusza inne do przyjęcia swojej
      woli, czy też będzie to świat wielobiegunowy?" - pytał francuski przywódca.
      Chirac dał do zrozumienia, że postawy swojego kraju, który sprzeciwiał się
      wojnie w Iraku, nie uważa za błąd. "Słuszny cel - likwidacja reżimu Saddama
      Husajna - mógł zostać osiągnięty innymi metodami" - powiedział prezydent
      Francji.

      Kanclerz Niemiec Gerard Schröder, podkreślił z kolei, że wspólnota
      międzynarodowa wciąż szuka norm i reguł, według których powinna funkcjonować.
      Mówiąc o Iraku, kanclerz wypowiedział opinię, że w odbudowie tego kraju
      uczestniczyć powinny m.in. takie instytucje jak Bank Światowy i Międzynarodowy
      Fundusz Walutowy. Tymczasem Amerykanie już zdecydowali, jak ma wyglądać
      odbudowa Iraku. Jak powiedział w zeszły czwartek asystent sekretarza stanu USA
      ds. ekonomicznych Alan Larson, kontrakty będą przyznawane "według amerykańskich
      procedur rządowych w taki sposób, aby umożliwić firmom z innych krajów udział w
      charakterze podwykonawcy". Przydzielaniem kontraktów zajmuje się amerykańska
      Agencja Pomocy Zagranicznej (USAID), która przy odbudowie Iraku działa jako
      partner Biura ds. Odbudowy i Pomocy Humanitarnej dla Iraku (ORHA). Tym ostatnim
      kieruje emerytowany generał Jay Garner podlegający generałowi Tomkowi
      Franksowi, dowódcy wojsk koalicyjnych i przyszłemu gubernatorowi wojskowemu
      Iraku.

      W czwartek w Kongresie USA wiceminister obrony Paweł Wolfowitz stwierdził, że w
      ORHA, czyli tymczasowej cywilnej administracji Iraku, mają pracować "doradcy z
      krajów koalicji, tj. nie tylko z USA, lecz także z Wielkiej Brytanii, Australii
      i Polski". "Mogą oni pomóc w początkowym nadzorowaniu (irackich) ministerstw i
      opracowaniu koncepcji zmian, jakich trzeba będzie dokonać" - dodał zastępca
      szefa Pentagonu. Właśnie w ten wtorek w Nasriji odbyło się pierwsze z cyklu
      spotkań mających wyłonić kandydatów na przyszłych liderów Iraku. Konferencję
      współorganizuje Polska i bierze w niej udział były szef sekcji interesów USA w
      Bagdadzie, ambasador Ryszard Krystosik.

      Dla Francji i Niemiec Wolfowitz też wyznaczył rolę w odbudowie Iraku.
      Zaproponował, żeby państwa te darowały miliardowe długi nowemu rządowi
      irackiemu. To musiało ostatecznie rozsierdzić Chiraka i Schrödera. Zaraz więc
      wszyscy trzej liderzy niedawnej koalicji sprzeciwiającej się amerykańskiej
      akcji zbrojnej w Iraku odbyli trójstronne rozmowy, podkreślając po nich, że
      rola ONZ w powojennej odbudowie Iraku powinna być jak największa.

      Amerykanie wyraźnie dają nam propozycję zinte
      • ramon1977 Re: wojna w Iraku 17.04.03, 22:47
        Były komunista premier Leszek Miller wraz z innym byłym członkiem PZPR
        cd
        Amerykanie wyraźnie dają nam propozycję zintensyfikowania współpracy - zarówno
        politycznej, jak i gospodarczej. Tymczasem polski rząd wchodzi w niejasny układ
        Wspólnot, który rządzony jest przez niechętny Amerykanom tandem niemiecko-
        francuski. A jak bez Amerykanów dają sobie radę małe narody europejskie - widać
        na przykładzie Greków. Nawet budynek, w którym podpisany został traktat
        akcesyjny, został odbudowany przez Amerykańską Szkołę Studiów Klasycznych za
        pieniądze Fundacji Rockefellera.

        Czyż można sobie wyobrazić bardziej czytelny znak dla polskiego premiera?





Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka