Miałam ulepić z masy solnej figurki Marii i Józefa.
I poddałam się, bo to miłay byc figury - aż 20cm wysokości.
Zrobiłam stelaż z kartonu, ale potem stwierdziłam, że masa mi zjedzie.
Potem, dzięki wskazówkom Kragmel, postanowiłam wydrążyc część w połowie
pieczenia.
Wreszcie uznałam że i tak mi wszystko siądzie i machnełam łapa, ale nie mogę
zapomnieć i mnie gryzie!
Też się czasem poddajecie???