Dodaj do ulubionych

Solna katastrofa:-)

13.12.04, 13:33
Mam pytanie do znawczyń.Zrobiłam masę ulepiłam aniołki, na stole tyle że się
do niego przykleiły i przy próbie odlepienia zniszczyły, czy ta masa ma być
taka mocno klejąca?.
Wszystko wylądowało w koszu a ja straciłam 1,5 godzinysad.
Obserwuj wątek
    • kragmel Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 13:40
      chyba za mokra wyszła. przy zdejmowaniu ze stołu sprawdza się lekkie podważenie
      nożem plus łopatka do tortu.
      • civi1 Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 13:50
        ja osobiscie delikatnie prusze stol maka a potem podważam nozem anioki. a co do
        kosza... nie mozna ich bylo zgniesc i jescez raz ulepic? ciasto nie mzoe ci sie
        kleic w rękach... lepiej jak po wyrobieniu troszke polezy
    • lamarta Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 13:44
      Nie jestem znawczynią, bo dopiero zaczynam, ale ja lepię je na papierze do
      pieczenia, a właściwie na blasze, na której ten papier leży. No i potem nie mam
      problemu z przenoszeniem tego wszystkiego do piekarnika. Gdybym tego nie
      robiła, to tez bym miała ten sam problem, bo moja masa czasem bywa klejącasmile
      Nie zniechęcaj się i potem pokaż nam swoje dziełasmile
      A co do masy, czy ma być klejąca, to tego nie jestem pewna jako początkująca,
      więc może prawdziwe znawczynie się wypowiedzą.
    • kasiaba1 Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 13:48
      Ja lepię na papierze do pieczeniae, bałabym się że się zdeformuje przy
      przenoszeniu...
      • maja281 Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 13:53
        Czyli na papierze lepić i całość z papierem do piekarnika? A po upieczniu samo
        od paieru odpadnie? Dobrze rozumiem?
        • lamarta Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 13:56
          maja281 napisała:

          > Czyli na papierze lepić i całość z papierem do piekarnika? A po upieczniu
          samo
          > od paieru odpadnie? Dobrze rozumiem?


          Dokładnie tak, jak dobrze wyschnie, to odchodzi od papieru.
          A jak będziesz je suszyła? Już wiesz?
          >
          • maja281 Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 14:04
            W piekarnikusmile
            • lamarta Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 14:27
              maja281 napisała:

              > W piekarnikusmile


              Jaaasnewink))
              Chodziło mi raczej o temp. i tego typu szczegóły. Ja np. suszę najpierw w ok.
              150 st., potem przekręcam na 50 - cały czas przy otwartych drzwiach
              (piekarnika, nie kuchni - żeby było jasnewink
              Wiem, że każdy ma inny sposób wypiekaniasmile
              • maja281 Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 14:54
                Ja jescze nie mam sposobusmile bo jestem zielona z massmile.
                Chętnie pouczę się od innych.
                • carlacarla Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 15:02
                  Tez pieke na papierze. Wycinam sobie odpowiednie kawalki, lepie a potem
                  przenosze na blache i do pieca. Odchodzi po upieczeniu bez problemów.
                • swing Re: Solna katastrofa:-) 13.12.04, 15:08
                  na szczęście masa solna, to nie ciasto - jeśli po wyjęciu z piekarnika i
                  wystudzeniu stwierdzisz, że wciąż jest za mało wysuszona, to zawsze możesz
                  włożyć je jeszcze raz... i tak do skutku wink
                  • justek20 Re: Solna katastrofa:-) 14.12.04, 11:51
                    hyyyy ja moje dwa ciasta ktore probowalam upiec tez dopiekalam jaksieokazalo ze
                    po wyjeciu nadal mocno plynaco-lejace sie sa smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka