masa wikolowa

20.12.04, 23:18
Zrobiłam pierwszy raz masę wikolową, tzn. wikol, mąka, wazelina i sok z
cytryny. I mam mieszane uczucia. Schnie to sobie, tzn. anioł i obrazek, na
kaloryferze. Lepiło się inaczej niż z masy solnej. Wikolowa jest baaardrzo
elastyczna, do tego stopnia, ze ciężko mi było ją rozwałkować, bo wracaławink
Może wymaga większej wprawy?
Chciałam spróbować czegoś innego od solnej, bo solna jest nietrwała i łatwo
się kruszy. No i w sumie nie wiem, czy lepsza jedna, czy druga. Jakie są
Wasze doświadczenia?
Fałdki na sukienkach anioła nie chciały się z wikolowej zrobić, odkształcały
się, wracały i nie dało się zrobić anioła z taką precyzją, z jaką można przy
solnejcrying
Ech, a już myślałam, że będzie dobrze. No i to schnięciesad Jak długo mam
czekać, aż będę ogła przystąpić do swojej ulubionej czynności, czyli
malowaniawink?
    • pepe27 Re: masa wikolowa 21.12.04, 00:10
      Robiłam z masy solnej ostatnio troszkę drobiazgów, w tym i aniołki. Przepis na
      trwałą masę znalazłam w necie., np na 200 gr mąki bierzesz 400 gram soli (
      czyli 2 x więcej niz zwykle )i ok. 130 ml wody. Wypalasz najpierw 30 min w ok
      75 stopni przy uchylonym piekarniku a później w 200 st. ok 1,5 godz i
      zostawiasz do wystygnięcia również w piekarniku. Masa jest bardzo mocna, do
      tego stopnia, że solidne udeżenie aniołkiem o kant stołu ( to były moje próby
      na wytrzymałość) nie zrobiło aniołkowi szkody. Również inne przedmioty ( serca,
      gwiazdki) rzucane na kafelkową podłoę nie poniosły uszczerbku.
      • kasiaba1 Pytanie do Pepe27... 21.12.04, 07:40
        Te trwałe aniołki wypalamy 1,5 GODZINY ??
        A to się nie spali na węgiel?
        • pepe27 Re: wypalanie 21.12.04, 08:47
          Wypalałam 1,5 godz wg przepisu, w połowie czasu , jak były twarde ,przewróciłam
          na drugą stronę. Po wypaleniu wszystko miało lekko zarumieniony kolor. Nic nie
          popękało . Wystawiłam w dziale zdjęcia ( tytuł moje gwiazdeczki) pierwsze
          wytwory z masy solnej- ja jestem zadowolona- jak na pierwszy raz wszystko
          wyszło b. fajnie- tylko dokładnie trzymałam się przepisu i częstto zaglądałam
          do piekarnika, żeby mimo wszystko mieć kontrolę smile)
          • lamarta Re: wypalanie 21.12.04, 09:25
            Dzięki pepesmile Właśnie zaraz zrobię Twoją masę i sprawdzę. Chociaż przeraża mnie
            to wypiekanie - osobiście nie lubię doprowadzać do brązowienia figurek, ale
            może warto, dla poprawienia ich jakoścismile
            Czyli roumiem, że tej masy wikolowej nie robiłaś nigdy?
            Ja muszę być jakaś wrażliwa na zapachy, bo wczoraj strasznie mnie po wikolu
            głowa bolałauncertain
            Acha, jedno pytanie, pepe - czy potem w 200 stopniach też przy uchylonym
            piekarniku, czy nie? Ja zawsze masę solną przy uchylonym robię, przez cały
            czas. Można tak?
            • karolka_m Re: wypalanie 21.12.04, 09:53
              Kurcze a ja caly czas z tej "twardej" masy robięi nie piekę w 200 stopniach
              tylko cały czas w 100 lub 80 pieka mi się długo, ale nigdy mi nie zbrazowiały
              Karolka z Kornelkiem i kot Tutek na dokładkę ^. .^
              >.<
    • kasiaba1 Re: masa wikolowa 21.12.04, 09:50
      Dzięki za wyjaśnienia.
      Twoje wyroby obejrzałam oczywiście smile
      Może kiedyś spróbuję yego sposobu, na razie idę się brać z a wypiek kruchych
      ciasteczek własnego pomysłu (nie z masy solnej tylko do jedzeniasmile)
      Święta się zbliżają...
      • lamarta Re: masa wikolowa 21.12.04, 20:21
        Smacznego w trakcie konsumpcji ciasteczeksmile)
        Ja własnie zrobiłam coś z przepisu pepe i ciekawam, czy po wyjęciu z piekarnika
        będą trwalsze niż z typowej masy solnej (choć nie zamierzam sprawdzać
        trwałości, rzucając na podłogęwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja