lamarta
20.12.04, 23:18
Zrobiłam pierwszy raz masę wikolową, tzn. wikol, mąka, wazelina i sok z
cytryny. I mam mieszane uczucia. Schnie to sobie, tzn. anioł i obrazek, na
kaloryferze. Lepiło się inaczej niż z masy solnej. Wikolowa jest baaardrzo
elastyczna, do tego stopnia, ze ciężko mi było ją rozwałkować, bo wracała

Może wymaga większej wprawy?
Chciałam spróbować czegoś innego od solnej, bo solna jest nietrwała i łatwo
się kruszy. No i w sumie nie wiem, czy lepsza jedna, czy druga. Jakie są
Wasze doświadczenia?
Fałdki na sukienkach anioła nie chciały się z wikolowej zrobić, odkształcały
się, wracały i nie dało się zrobić anioła z taką precyzją, z jaką można przy
solnej

Ech, a już myślałam, że będzie dobrze. No i to schnięcie

Jak długo mam
czekać, aż będę ogła przystąpić do swojej ulubionej czynności, czyli
malowania

?