Dodaj do ulubionych

Podgladacze i pytacze.

08.02.05, 23:37
Ogolnie nie mam nic ani do jednych ani do drugich.
Podgladacze podgladają, czasmi kopiuja zbyt dosadnie smile -Kilka tygodni temu
przyslal mi jeden allergowicz skopiowane w Allegro zdjecie niemal
identycznych tacy i kasetki, jakie wczesniej kupił u mnie i kazal cos z tym
zrobic. Nic nie zrobilam.
Ale z wzorami do decoupage to jest tak, ze wszyscy przeciez korzystamy z
ogolnie dostepnych motywow - czasem cos przytniemy, przerobimy , podmalujemy,
kłocic mozemy sie tylko ew. o sposob kompozycji.
Zaciekawieni pytacze np na forum sa rzecza normalna,zawsze odpowiadałam im
bez oporow na ile umiałam od poczatku istnienia forum,jesli nie chcialabym
odpowiadac- nie musialabym tu byc ( pomijam pytania wynikajace z powiedzmy,
nieuwagi smile
Ale sa pytacze szczegolni, tacy z Allegro.
Zaczyna sie np tak : zafascynowana jestem twoimi wyrobami. I DALEJ : czy
moglabys mi powiedziec, gdzie kupujesz to i to i jak to sie robi ?
Poczatkowo mialam jaka taka cierpliwosc i staralam sie odpowiadac.
A ostatnio jestem zla gdy takie maile przychodza. Wredna baba sie zrobilam.
Ale dobrze chyba mysle, ze jesli Allegro jest miejscem handlowym nie
szkoleniowym - to mam prawo nie douczac tam nikogo ? Bo czasem wyrzuty
sumienia mnie gryza smile Jak sobie z tym radzicie ?
galeria-deka.decoupage
Obserwuj wątek
    • pepe27 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 00:12
      Dobrze wiedzię, że człowiek nie jest odosobiony. Ja od poczatku wrzucałam zbyt
      wścibskie maile do kosza ( bo normalnym pytajacy odpowiem zawsze). Pytania
      gdzie kupiłam mechanizmy, dokładnie z czego to jest zrobione,itp są zwyczajnie
      dla mnie nie na miejscu. Ale niestety przyznam się, że wkurza mnie jak widzę
      ściągnięte strony, skopiowane napisy. To jest zwykła kradzież, ale obawiam się,
      że nie wszyscy tak to pojmują. Z drugiej strony robiac przedmioty jednostkowo,
      nie jest się w stanie ich zastrzegać, bo to byłoby bez sensu.
    • nelka8 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 00:15
      ja jestem po trochu tym i tym ale nigdy nie odwazylabym sie skopiowac czyjejs
      pracy, uwazam to za wrecz odrazajace trzeba juz byc byc kompetnie pozbawionym
      pomyslowosci i kreatywnosci zeby tak postepowacsmile i uwazam ze jesli ktos zadaje
      Ci pytania odnosnie Twoich prac na allegro to jest z jakiejs innej bajki!
      przeciez to po prostu nie wypada! nie powinnas miec w ogole wyrzutow sumienia,
      interesy to interesy, a tacy ludzie to juz ida po chamsku na łatwizne
      • pepe27 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 00:41
        Czesto zaglądam na Forum allegro i wiele osób podnosi ten sam temat
        kopiowania.Niestety , na tych bez weny nic sie nie poradzi, było , jest i
        będzie. Nawet ucieczka z allegro niewiele daje. Ludzie przeglądają internet
        właśnie w poszukiwaniu pomysłów i inspiracji I dobrze jeśli tylko na tym sie
        kończy. Mi równiez podoba się to co robi dczeraniuk, greglis, ale skopiować (
        jakoś zbyt dosłownie) byłoby mi wstyd. Do inspiracji się przyznaję. Jeśli
        jednak zrobimy coś co będzie się podobać i sprzedawać to podobne prace znajdą
        się bardzo szybko. Niestety takie są prawa rynku (tak mnie uczono, choć
        wolałabym, żeby tak nie było).
        • olivana Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 01:02
          ZUpełnie nie rozumiem dlaczego mialybyscie odpowiadac na takie pytania.Przeciez
          w ten sposob zdradzacie swoj warsztat pracy tam gdzie macie zarabiac.
          Przyznam, ze nie rozumiem tego, jaka dobra firma na taka lekkomyslnosc sobie
          pozwala.
          Na to moze sobie pozwolic np magiczna chwila, dla ktorej sprzedaz na allegro
          nie jest sposobem na zycie. ale dla niektorych tak, czesto dla tych co nauczyli
          mnie i ją tej czy innych technik.
          I magiczna chwilo odpowiadajac na takie pytania tam gdzie kolezanki, ktore
          ciebie nauczyly zarabiaja na chleb , odwdzieczasz im sie w sposob niegrzeczny
          i chwalisz sie jeszcze.Wybacz, nie chce ciebie obrazic ale to mnie sie nie
          podoba i juz. zalapalas zlecenie i znowu do nich sie zwracasz o pomoc.Moze
          przesadzam, jestem na forum od dawna ale podczytuje tylko bo nie mam czym sie
          pochwalic ale przyjemnie mi sie oglada pieknie wykonane przedmioty i ucze sie
          wiele chociaz nie wiem czy kiedykolwiek to wykorzystam. Duzo sie nauczylam i
          szanuje osoby, ktore takie lekcje za darmo mi daly.
          Pamietasz ile kosztuje taki kursik decoupage w bocianie ?Duzo wypowiedzi
          dzisiaj na forum mnie sie nie podoba dlatego zabieram glos.
          • magiczna_chwila Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 10:17
            Droga Ilovano,
            trochę nie pasuje mi Twój styl i ton tej wypowiedzi, toteż pozwalam sobie na
            sprostowanie. Oskarżasz mnie i sugerujesz działanie na niekorzyść nas
            wszystkich, podczas gdy nie wiesz jak to dokładnie wygląda:

            1. NIE ROZDAJĘ instrukcji co do techniki na prawo i lewo. Dla mnie moje dzieła
            również są źródłem dochodów i również nie zależy mi na wyjawianiu warsztatu
            pracy (szczególnie tam gdzie rzeczywiście mógłby być wykorzystany bądź
            skopiowany).
            2. Odpowiedziałam raptem na jeden mail z pytaniem "co to jest". Nie napisałam
            nic co by mogłobyć skierowane przyciwko innym twórcom. Niejednokrotnie osoby
            wystawiające przedmioty na Allegro, same w opisie podają wprost przepis na
            zrobienie przedmiotów tą techniką (podają rodzaj, ilość warstw farb, mówią o
            użyciu lakieru do spękań, o użyciu lakieru akrylowego) - i to moim zdaniem jest
            szkodliwe. Nie wysłałam wiadomości dostępnych w necie, nie odesłałam na to
            forum (a oglądając je na pewno by dowiedziała się 100 razy więcej niż ode
            mnie) - przybliżyłam WŁASNYMI SŁOWAMI, co i jak. A że to zaowocowało
            propozycją... Nastraja mnie to optymistycznie.
            3. Pisząc o tym chciałam jedynie pokazać, że nie każdy podglądacz allgrowy
            ciekawy tej techniki jest osobą złą i od razu skierowaną na kopiowanie.
            4. Ja nie rozumiem dlaczego tę moją informację o tej propozycji od razu
            określasz jako "chwalenie się" i przy tym zabarwiasz ją negatywnie! Do tej pory
            nigdy nie miałam potrzeby uzyskania bliżej jakichś fachowych rad, raczej byłam
            bierna i przysłuchiwałam się dyskusjom na temat techniki. Ale po to przecież
            chyba to forum jest, by wymieniać doświadczenia i szukać pomocy, a do tej pory
            wydawało mi się, że na taką pomoc można tu liczyć zawsze (i wiem, że można), że
            zawsze można skierować się tu z zapytaniem jak coś poprawić, ozdobić, gdy się
            samemu nie było pewnym, i uzyskać w odpowiedzi jakieś cenne rady. Dlatego też
            otworzyłam osobny temat - nie chcesz, nie musisz się wypowiadać. Jestem
            amatorką, technikę decoupage odkrywam powoli dlatego cenne mi są rady osób
            które zajmują się tym profesjonalnie. Proszę Cię, nie wprowadzaj od razu
            jakichś podejrzeń, mam wrażenie że wkrada się tu jakaś zawiść. Mam swoją wizję
            i pomysł na te meble, ale zależy mi na różnych punktach widzenia różnych
            ludzi. Czy to źle że szukam inspiracji, chcę pogłębiać swoją wiedzę na ten
            temat? Nie pcham się Dorocie, Kosdzie czy greglis czy innym doświadczonym
            osobom na skrzynki pocztowe, bo to by było właśnie w moim rozumieniu bardzo
            niegrzeczene i nachalne.
            4. Co to znaczy "znowu zwracasz się o pomoc"? Od czasu mojego pobytu na tym
            forum to pierwsza moja taka poważniejsza prośba o rady. Wybacz - nie należę do
            tych osób, które całe życie biorą nie poczuwając się do dawania. Bardzo sobie
            cenię możliwość bycia na tym forum, zdobywania wiedzy i otwarcia wszystkich na
            wspólne dzielenie się doświadczeniami. Bardzo mnie przyciąga do tego miejsca
            wzajemna akceptaecja, optymistyczne podejście do drugiej osoby, otwartość na
            jej pomoc ale i zapytania. Podoba mi się że (w każdym razie do niedawna)
            wyprowadzało się zawiść i zazdrość za drzwi, a radowało się razem ze
            wspólnego tworzenia.

            Ze swojej strony wyjaśniłam. Olivanko, proszę nie oceniaj po pozorach. Nie
            bardzo zależy mi na kontynuowaniu tego wątku - nie warto z takich powodów psuć
            tu tej wspaniałej atmosfery.
            Pozdrawiam Cię serdecznie.

            Agnieszka
        • toxicloki Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 10:52
          ihihih, co sie tyczy grglis i dorotki to pewnie skopiowac je chcialby
          niejeden...ale moim skromnym zdaniem sie po prostu nie dawink gdybym byla na tyle
          zdolna by umiec je skopiowac, zapewne trzaskalabym juz tyle kasiorki z wlasnych
          dziel, ze nie byloby mi to do niczego potrzebnewink)))
    • jotkal1 Prawa autorskie... 09.02.05, 01:09
      Prawa autorskie to bardzo trudna rzecz do uzyskania - zawsze znajdą
      się "kopiści" i tego się nie da uniknąć, nawet gdyby wzory zostały zastrzezone
      w Urzędzie Patentowym. Ale zupełnie inna rzecz nie daje mi spokoju, a
      mianowicie wykorzystywanie przez nas wzorów ściągnietych z internetu. Bo co do
      motywów serwetkowych, to nie mam obiekcji - są one dostepne na rynku. Ale w
      przypadku wykorzystania wydruków? - przecież chronią je prawa autorskie - K
      • anais222 o właśnie i tu jest... 09.02.05, 01:15
        ...prawdziwy problem, a Wasze drukarki śmigają, aż im tuszu szybko braknie.
        Tak właśnie byłam ciekawa, kiedyś ktoś się wypowie na ten temat, bo o
        podkradaniu wzorów -ale własnych- to mówi się pięknie, ale nikt nie wspomina
        poza jotkal1 (teraz), o kradzieży dzieł znanych i cenionych i jeszcze innych
        grafikach.
        • pepe27 Re: o właśnie i tu jest... 09.02.05, 01:29
          Ja odpowiem ci tak- sprzedaje swoje wzory lu te które nabyłam ( na cd z
          prawami) innych nie. Wiem, że ktos może sie przyczepić. Nawet zdjęcia które
          dziewczyny umieszczaja na soich aukcjach powinny być ich lub kupione z prawami,
          w przeciwnym razie, ktoś może zgłosić sie po tantiemy. A serwetki z wydrukami z
          netu tylko rozdaję lub robie na swoje potrzeby, nigdzie ich nie wystawiam. Z
          resztą sprzedaje już tak długo, że weszła mi w krew praca na swoich materiałam.
          W przeciwnym razie, jest zbyt duzo do stracenia.
    • dczeraniuk Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 08:37
      Powiem, ze mnie tez denerwuja pytacze z Allegro. Nie odpowiadam, albo w
      przyplywie dobroci odsylam na to forum.
      Czasami jest nawet zabawnie - chyba mam nastoletniego wielbiciela, bo kiedys
      podzielilam sie z jakims chlopcem szablonami do Window Colors smile.
      Co do zwalania - Kosda, mam nadzieje, ze nigdy nikt nie przysle ci moich
      prac smile jako podobnych. Widze, ze ogladamy podobne strony, ktore nas inspiruja.
      Ale robiac cokolwiek nigdy mi sie nie zdarzylo wziac na wzor czyjejs pracy i
      skopiowac ja doslownie. Uwazalabym to za PLAME na honorze!smile To co robie to
      najczesciej zlepek wlasnego pomyslu, inspiracja przedmiotem plus impresje z
      dziesiatek obejrzanych prac. Zdarzylo mi sie natomiast zobaczyc (na szczescie
      marnej jakosci smile doslowna kopie mojej pracy i to nie jednej. Staram sie tego
      nie zauwazac, bo mi energii szkoda smile. Kopiowanie opisow natomiast to juz
      grubsza sprawa. Chyba zaczne sobie dopisywac, ze jest to zabronione albo jakos
      tak. Bo czasami wysilam mozgownice dwa dni, a ktos sobie to przywlaszcza. Dla
      mnie to element prezentacji pracy i bardzo tego nie lubie.
    • loriaan Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 08:52
      powiem ci ,że miałam ostatnio to samo przy dziecięcych obrazkach. wymieniłam
      pare maili instruktazowych z panem który wygrał aukcje. byli z żoną zachwyceni
      i oczywiscie zaprosiłam ich naforum. ogólnie cieszę się ,że ludzie chcą cos
      robic. nasza polska rzeczywistosc i podejscie do zycia nie jest zbyt
      pozytywne , wiec tym bardziej sie cieszę, ze mozna kogos zainspirowac do tego
      zeby cos zmienił w swojej szarej codziennoscismile a konkurencja zawsze bedzie i
      mysle ,że klienci dostrzegą róznice że choc praca bardzo podobna to jakosc
      wykonania róznasmile choc wiem ,że tomoze byc irytującejak ktos zerznie
      twójpomysł. sama mam w głowie kilka projektów i duze obawy czy wyskoczyc z
      nimina allegro czy sie wstrzymac , zrobic hurtowo i "opanowac rynek" smile(nie
      decoupage ani kolczykismile)
    • morgana_le_fay Niezbyt miły (pokrewny) wątek... 09.02.05, 10:50

      loriaan napisała:

      > Na początku, było tu niesamowicie sympatycznie. wspieranie sie doradzanie.


      Tak. To prawda. Szczerze mówiąc, aż mnie to dziwiło (i mile zaskoczyło).
      Moje doświadczenia z konkurencją (tą uczciwą i nieuczciwą) są skrajnie. Zdarzało się zarówno, że ktoś bliski wspierał mnie
      zupełnie bezinteresownie, jak i to, że w sposób bezpardonowy kradł pomysły i spieszył się jeszcze, by pokazać je jako swoje.
      Dlatego targały mną sprzeczne uczucia i obnażanie swojego warsztatu na otwartym forum w internecie uznawałam raz to za objaw
      odważnej i pięknej, to znów skrajnie naiwnej szczerości.

      Myślę, że zbyt mocno dałyśmy sie ponieść wrażeniu, że forum jest klubem koleżeńskim, że ilośc uczestników zamyka się do kilkunastu
      szczerych wobec siebie i oddanych sobie osób, a rzeczywistość jest niestety inna.

      Jeśli chodzi o mówiąc eufemistycznie: "zbyt dosłowne inspirowanie się" poprzez internet, to myślę, że nikt nie jest władny, żeby
      tę lawinę zatrzymać. Jeśli ma to dotyczyć tego forum, to można je po prostu ukryć i może wtedy sprawa choć w niewielkim stopniu
      ulegnie poprawie...

      I jeszcze jedna sprawa: Istnieją takie niemodne słowa kindersztuba i wrodzona kultura. Są rzeczy, które się robi i takie,
      których nie robi sie pod żadnym pozorem. To się najczęściej wynosi z domu, tego nie da się nauczyć z podręcznika, ani nakazać
      prawem. Socjologicznie rzecz ujmując, są społeczeństwa, które bardziej lub mniej kierują się kodeksem honorowym. Jeśli w naszym
      społeczeństwie dziecko, albo młody człowiek dostaje przyzwolenie na ściąganie na klasówce w szkole i nie uważa tego za kradzież,
      tylko oznakę inteligencji, to skąd później ma mieć opory przed lekceważeniem praw autorskich, lub kradzieżą pomysłow kolegów?

      Studiowałam sztukę w Polsce i w Anglii. Przez lata pracowałam na uczelni, udzieliłam tysięcy korekt młodym artystom. Wierzcie
      mi, że złodziejstwo pomysłów w Polsce jest porażające, a na wyspach właściwie nie istnieje... Z mojego punktu widzenia czasami
      bywa to śmieszne, bo ja widzę pewne rzeczy z dystansu i niejako wyćwiczonym "trzecim okiem", ale dla młodego twórcy, który włożył
      w coś całą swoją duszę bywa to osobistą tragedią.

      pozdrowienia.
      morgana
    • caprice83 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:04
      to się nazywa konkurencja, dzięki niej istnieje takie coś jak rynek

      dla mnie nawet jesli skopiuję kartke w bardzo podobny sposób to nie jest to
      kradzież, bo mimo dziesiątków tysięcy wzorów kiedyś i tak się powtórzę i ktoś
      mi może zarzucić skopiowanie, a skoro kartka mi się podoba to pochwalam wzór i
      robię podobny

      jeśli wam takie coś przeszkadza to nie możecie uczestniczyć w obrocie
      handlowym, bo obojętnie gdzie wystawicie swój towar, czy tu w galerii, czy na
      allegro czy w zwykłym sklepie i tak ktoś może ściągnąć wam wzór

      wszystko polega na tym żeby wyrobić sobie markę, tak żeby klient kupił coś od
      nas, mimo iz może być to nawet droższe
      • across Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:14
        Mylisz pojęcia ( a podobno studiujesz prawo).Kopiowanie to zwykła kradzież, a
        obrót handlowy to cos tobie chyba obcego ? Napisamo już miliony piosenek,
        miliony melodii i jakoś ludzie ciągle potrafia wymyślać nowe a przecież liczba
        akordów jest tak ograniczona. Dla mnie inspiracja to zobaczenie czegoś i
        totalne przetworzenie, tak,że produkt końcowy w ułamku nie przypomita tego,
        dzięki któremu powstał. A jak byś wystawiła coś w galerii i zobaczyłam namolnie
        kopiujacych, to z pewnością nie mówiłabyś o tym z taka nonszalancją. Na cały
        świecie są procesy o prawa autorskie, tylko w Polsce mamay to w głębokim
        poważaniu i echa tego widać w twojej wypowiedzi.
        • qlka_79 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:22
          Zgadzam się z across.
          Ja też robie kartki, tak jak caprice i tez podgladam prace innych, ale zawsze
          staram się, aby moje wytwory w niczym nie przypominały innych. Przyznam, że
          byłoby mi nawet głupio, gdyby okazały się podobne.
          Podglądanie polega na tym, że jak zobaczysz, że do zrobienia kartki można
          wykorzystać guzik, to tak pokombinujesz, że na swojej kartce tez umieścisz
          guzik (albo i nie), ale w taki sposób i z takimi dodatkami, że to będzie
          zupełnie inna kartka.
          I chyba o to chodzi - tak przynajmniej ja pomuję "twórczę inspiracje".
          • caprice83 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:38
            no to wygląda na to że wg was kradnę, tylko powiedzcie mi po co w takim razie
            powstają rózne stronki i gazetki w których pokazane są różne wzory, np na
            kartki
            www.craftcreations.co.uk/pages/magazines/download__mag.mhtml
            które nie są na sprzedaż a po prostu pokazują jak zrobić coś ładnego.

            a wg mnie across mylisz się, zrobiłam kilka kartek walentynkowych, niektóre z
            tej stronki, niektóre skopiowane po przejrzeniu allegro a niektore z własnej
            inicjatywy, i kilka dni póxniej w slepie zauważyłam kartke która ja wymyśliłam
            osobiście, oczywiście były tam inne kolory, moja była w tonacji niebieskiej a
            tamta w czerwonej, ale z wyglądu były praktycznie takie same.

            nie jestes w stanie zrobić niepowtarzalnego wzoru, gdyż zawsze ktoś może zrobić
            prawie identyczną rzecz, nawet nie wiedząc o twojej.

            ja nie zajmuje sie sprzedaza hurtowa, nie kopiuje wzoru i nie wytwarzam go w
            tysiącach egzemplarzy, tylko robię jedną podobna kartkę i wg mnie jest to
            dozwolone i nie przeszkadzałoby mi jesli ktoś zrobiłby taką sama kartkę, nawet
            cieszyłabym się że podobał mu się wzór.

            jeśli przeszkadza ci to że ktoś od ciebie kopiuje wzory to nie wystawiaj swoich
            prac na sprzedaż.

            a co do konkurencji to wg liberałów tak właśnie jest, konkurencja rozwija rynek
            • qlka_79 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 12:06

              > powiedzcie mi po co w takim razie
              > powstają rózne stronki i gazetki w których pokazane są różne wzory, np na
              > kartki
              > które nie są na sprzedaż a po prostu pokazują jak zrobić coś ładnego.
              Właśnie dokładnie po to powstają - żeby zainspirować, żeby pokazać, jak coś
              zrobić, że kartka to nie tylko nadrukowany obrazek.

              > a wg mnie across mylisz się, zrobiłam kilka kartek walentynkowych, niektóre z
              > tej stronki, niektóre skopiowane po przejrzeniu allegro a niektore z własnej
              > inicjatywy, i kilka dni póxniej w slepie zauważyłam kartke która ja
              wymyśliłam
              > osobiście, oczywiście były tam inne kolory, moja była w tonacji niebieskiej a
              > tamta w czerwonej, ale z wyglądu były praktycznie takie same.
              A może ktoś miał taki sam pomysł, co?
              Teraz powiedz, co by poczuła osoba, która miała na swojej kartce fajną kratkę,
              która wymyśliła - a potem widzi na Twojej kartce coś podobnego.

              > nie jestes w stanie zrobić niepowtarzalnego wzoru, gdyż zawsze ktoś może
              zrobić
              > prawie identyczną rzecz, nawet nie wiedząc o twojej.
              No widzisz, tak jak z tą kartką walentynkową, która widziałas w sklepie.

              > ja nie zajmuje sie sprzedaza hurtowa, nie kopiuje wzoru i nie wytwarzam go w
              > tysiącach egzemplarzy, tylko robię jedną podobna kartkę i wg mnie jest to
              > dozwolone i nie przeszkadzałoby mi jesli ktoś zrobiłby taką sama kartkę,
              nawet
              > cieszyłabym się że podobał mu się wzór.
              Zgadzam sie z Tobą. Na własny użytek można podkopiować, ale tylko jeśli robisz
              na przykład od siebie dla chłopaka czy przyjaciółki na urodziny. Wtedy i tylko
              wtedy.

              > jeśli przeszkadza ci to że ktoś od ciebie kopiuje wzory to nie wystawiaj
              swoich
              > prac na sprzedaż.
              Ja już w internecie nie wystawię, może pojedyncze egzamplarze pokażę w galerii.

              > a co do konkurencji to wg liberałów tak właśnie jest, konkurencja rozwija
              rynek
              Tak, ale liberałowie pojmowali wolny rynek jako miejsce, gdzie
              wygrywa "silniejszy". Ja to rozumiem tak, że jeśli ktoś kopiuje i to sprzedaje,
              a ma niezły dochód, to łamie prawo, ale wychodzi na swoje i niech się cieszy,
              póki mu się do tyłka nie dobiorą...
              Szkoda, że u nas tak bardzo nie przestrzega się przepisów o prawie autorskim.
      • kosda Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:44
        Anais smile temat praw autorskich poruszalam na samym poczatku na forum wiec nie
        jest tak , ze o tym przestępstwie sie nie mysli. Czuje dyskomfort pewnego
        rodzaju z tego powodu, nie ukrywam.Wtedy chodzilo o serwetki a teraz do tego
        doszly wydruki i jest jeszcze gorzej. Staram sie jednak w miare mozliwosci
        drukowac wzory wolne od licencji ze skutkiem roznym, przyznaję sad Napisalam
        wtedy tak : Re: decoupage ?
        kosda 26.09.2004 20:13 + odpowiedz



        Była o tym wzmianka nie tak dawno w " Moim mieszkaniu "o ile dobrze
        pamietam
        ,przy omawianiu techniki decoupage.
        Otóz robiąc decoupage
        i wykorzystujac do tego wzory z serwetek czy papierów,
        wczesniej przez kogos zaprojektowane przeciez,
        - łamiemy prawa autorskie.
        Ze jeśli dla siebie- to wszystko ok.
        Ale jeśli na sprzedaz to mamy o tych prawach autorskich pamietać
        Tylko co z tym mozna zrobic,
        zeby było jak trzeba ?
        Ktoś się tym interesował i wie ?
        Pozdrawiam.

        Magiczna Chwilo, przyznaje Ci racje, ze wiecej tego warsztatu sprzedajemy w
        opisach niz nam sie wydaje.
        Specjalistka to moze i jestem ale od spekan gigantow smile To juz lepiej mnie tak
        nie nazywaj.
        Olivano, przesadzilas chyba z ta napascia na Chwilke.
        Ja nie mowie, ze nie trzeba nikomu nic mowic. Ja tylko mowie, ze mnie zaczyna
        to denerwowac bo zrobilam sie wredna. Ja chce w miejscu handlowym dostawac
        emaile ZAKUPOWE smile a nie prosby o instrukcje i zapytalam jak Wy na takie cos
        reagujecie.
        Dorota smile
        Jestes niewątpliwa prekursorką na Allegro wszystkiego co jest zwiazane z
        decoupage, wymiana lub sprzedaza serwetek , opisami itp. Chociaz gdy zadawalam
        pierwsze pytania na forum o te technike jeszcze nic o Tobie nie wiedzialam,
        potem jeszcze przez jakis czas myslalam, ze jestem jedna jedyna w tym co robie
        na Allegro smile)
        Przyznalam sie bezposrednio Tobie kiedys, ze siłą powstrzymuję się przed
        dokładnym kopiowaniem Twoich prac- tak mnie urzekaja.
        I pewnie gdzies tam niechcacy ocieralam sie o Ciebie nawet. Jesli chodzi o
        zbieznosc w upodobaniu do takich czy innych wzorow , to komu moze nie podobac
        sie to co Muchy np. ?
        Krazymy po tych samych stronach, kupujemy wszyscy te same serwetki trudno
        ustrzec sie podobienstwa czasami.
        Mnie chodzi o takie cos jak naklejenie tego samego wzoru, na dokladnie tym
        samym przedmiocie, dokladnie w tym samym miejscu i w dokladnie tym samym
        kolorze. Takie cos mnie wkurzylo troche gdy otrzymalam te zdjecia ale nie az
        tak bardzo znowu. Ty akurat nie musisz kopiowac nikogo smile))
        I informacja dla Ciebie smile)- wyrzuciłam juz dawno, zaraz po Twoim wpisie o
        antiQue deco te słowka z mojej czesci informacyjnej w galerii.
        W opisach chyba raczej tego nie stosowalam nigdy ale pewnosci nie mam sad
        Sprawdziłam, niby istnieje taki zestaw słowny ale to Twoja zasługa , ze nadałas
        mu taki wymiar , połaczyłas z wlasna firmą i uwazam, ze tylko Tobie jest
        przynalezny.
        No , to by było na tyle smile Pozdrowionka.
        • across Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:51
          Caprice, nie będę z tobą dyskutować, zostańmy każda przy swoim zdani. Zwróć
          uwage na jedno czy skopiujesz w 1 czy w 1000 egz nie ma to znaczenia- to jest
          krzdzież. Na tej samej zasadzie- idąc tokiem twojego rozumowania- zakładam, że
          masz w domu nielegalnego Windowsa. Bo to też tylko 1 skopiowany egzemplarz???
          • across Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:58
            >>>a co do konkurencji to wg liberałów tak właśnie jest, konkurencja rozwija
            rynek<<<

            A cop ma konkurencja do kradzież ?? Ja miałam na studiach zajęcia z logiki ( ty
            chyba też ??) ale tu nie mogę się powiązania doszukać.

            Konkurencja stymuluje, niestety, kradzież moich wzorów , raczej mnie podłamuje.
            • caprice83 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 12:02
              logiki nie miałam, nie była obowiązkowa, a dla mnie to co opisujesz nie jest
              radzieżą tylko konkurencją właśnie. wzory które wykonujesz nie są zastrzeżone
              więc każdy może je skopiować, ja tu kradziezy nie widzę tylko własnie
              konkurencję na rynku.
              • qlka_79 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 12:09
                > wzory które wykonujesz nie są zastrzeżone
                > więc każdy może je skopiować, ja tu kradziezy nie widzę tylko własnie
                > konkurencję na rynku.
                Chcę Cię ostrzec, że Karolina, właścicielka Pszółkowych Skarbów wzory ma
                zastrzeżone, więc może lepiej jej przebogatą i różnorodną galerią kartek się
                nie inspirujwink
          • caprice83 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 11:59
            aha, czyli rozumiem ze dyskutowac nie można, należałoby się od razu kłócić?uncertain
            owszem nie ma znaczenia czy skopiujesz w jednym egzemplarzu czy w tysiącu i
            owszem raczej legalnego windowsa też nie mam.
            co do ogólnego tematu to ostatni raz powtórzę, jesli nie chcesz by ktoś
            kopiował twoje dzieła to nie wystawiaj ich na sprzedaż, a nie czepiaj się ludzi
            że chcą dokłądnie wiedzieć jak to zrobiłas, bo ja też wolałabym dokładnie
            wypytac o technikę i zrobić coś samemu niż wydawać 20 zł na butelkę po winie z
            naklejona serwetką.
            • across Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 12:05
              Z twoich wypowiedzi wynika jasno, że nigdzie jeszcze nie pracujesz. Życze
              powodzenia na krwiożerczym rynku. I mogę ci tylko życzyć, żeby twoje pomysły
              były szybciej kopiowane, niż ty zdołasz osiągnąc z nich jakikolwiek zysk i
              cieszyć się efektami swojej pracy.
              Ja jestem pracownikiem w biurze projektów i czytam kolegom twoje wypowiedzi.
              Niestety, jedyne co mi odpowiedziano, to to, że nie byłoby tu dla ciebie
              miejsca i wlokłyby się za tobą procesy o odszkodowania za kradzieże pomysłów.
              Ciężko iść przez życie , jadąc na cudzych plecach ( pomysłach.)
        • anais222 antique deco - to nazwa z sieci 09.02.05, 12:07
          Kosda, ok rozumiem. Tylko dobrze byśmy wszyscy pamiętali i zastanowili się
          biorąc czyjąś pracę. Ja bym się wściekła, gdyby ktoś wydrukował sobie mój obraz
          prezentowany w sieci i nakleił na jakąś skrzynkę.

          A "antique deco", te słowa istnieją w sieci i to w takim zestawieniu.
          Rozumiem, że Pani Czeraniuk, wymyśliła sobie tą nazwę i jej używa w Polsce.
          Ale chyba każdy ma prawo uzyć słów "antique deco". Kosda czym Ty się
          przejmujesz, przecież te słowa są ogólnie dostępne. Więc jeśli Twoje przedmioty
          są "antique" i "deco", to czemu miałabyś ich tak nie określać.
          • anek.anek a czy nie jest tak, 09.02.05, 12:26
            że część ze wzozów serwetkowych - pochodzących z obrazów starszych niż X lat
            (nie wiem)ni jest objęte prawem autorskim? Tak jak w przypadku książek? Po
            chyba 50 latach książkę może wydrukować każdy w dowolnym celu - staje się jakby
            wpsółnym dobrem kultury. Mogę się mylić. może jak znajdę trochę czasu poszukam
            na stronach sejmu w ustawach.
    • oshin68 Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 14:35
      wtrące swoje trzy grosze o prawach. Pracowałam 5 lat w wydawnictwie
      specjalizującym się książkach bogato ilustrowanych, zajmowałam sie własnie
      prawami do ilustracji. Po pierwsze, jeżeli ozdabiane (np. serwetkami i
      wydrukami obrazów) przedmioty są sprzedawane, to naruszone są prawa autorskie
      artystów (zarówno autorów wzorów serwewtek, jak i obrazów), bo nawet jeżeli
      autor obrazu nie żyje od ponad 50 lat (w niektórych przypadkach 70 lat to okres
      ochrony praw), to prawa do publikacji przejmuje właściciel obrazu (zwykle
      muzeum, lub właściciel prywatny). A projektanci serwetek sprzedają swoje
      projekty firmie produkującej serwetki (mogą sobie zastrzec nakład,termin itd.),
      ale z zastrzeżeniem, że wizerunek będzie wykorzystany tylko na serwetkach. Np.
      w przypadku Klimta, najprawdopodobniej firma serwetkowa musiała wykupić za
      ciężką kasę pozwolenie na publikację (chyba,że to piractwo...)
      A moja prywatna opinia: wiedząc o poziomie piractwa w polskich wydawnictwach
      (to idzie w tysiące egzemplarzy), możemy chyba pościągać trochę obrazków do
      naszych rękodzieł - to kropla w morzu.
      Mam też wrażenie, że tam gdzie pojawia sie problem kasy i zarabiania, zaraz się
      zaczynają kwasy..Szkoda by było, bo od kilku tygodni nie mogę przez to forum
      jeść i spać, tysiące pomysłów lata mi przed oczami,a mojego zamówienia z CH
      ciągle nie ma...
      Po latach pracy i użerania się z właścicielami praw, uważam, że te wszystkie
      copyrighty do niczego dobrego nie prowadzą.
      Bo dlaczego np. czlowiek, który zachwyciłby się np. Makuszyńskim w jakiejś
      stosunkowo niedrogiej książce, nie zobaczy go, bo właściciel obrazów np.
      Makuszyńskiego żąda horrendalnych opłat za prawo do jednokrotnej publikacji???
      Czy Mucha nie cieszyłby się, że tyle ludzi kocha jego obrazy i chce mieć lampę
      z jego obrazami?
      Trochę więcej wyrozumiałości i tolerancji dla siebie i innych, wszyscy przecież
      od czegoś zaczynają i się uczą. Spory o prawa do słów antique deco, to chyba
      przesada...



      • qlka_79 Czy leci z nami prawnik? 09.02.05, 16:31
        Oshin, świetnie, że zabrałaś głos w sprawie w tak kompetentny sposób.
        Mucha na pewno by się cieszył z wykorzystania jego obrazów, ale nie cieszy się
        firma, która ma do tych dzieł prawa.
        Pamietam, jak kiedyś któraś dekupażystka wspominała, że chciałaby płacić za
        wykorzystanie wizerunku na serwetce, ale nie wie gdzie i jak to załatwić.
        I to jest to. Jak to załatwić?
        Ja nie wykorzystuję serwetek w celach zarobkowych, więc w sumie mi to rybka,
        ale dobrze byłoby to w końcu raz na zawsze wyjaśnić.

        Czy leci z nami prawnik? smile
    • rubcia Aż się boję... 09.02.05, 14:57
      Przejrzałam Wasze wypowiedzi na temat kopiowania i aż się teraz boję umieścić
      mój album w galerii, żebym nie została zasypana wiadomościami. Zrobiłam album i
      trafiłam stronkę z pięknymi albumikami. Mój nie jest identyczny jak tamte,
      aczkolwiek z podobnych materiałów. I wcale nie chodziło o kopiowanie. Poprostu
      sposób wykonania jest super. Więc z góry proszę, nie bijcie mnie jak zobaczycie
      zdjęcie...
      • across Re: jeszcze do caprice 09.02.05, 15:44
        A swoja drogą kopiując coś , co zobaczyłas w galerii,skąd masz pewność, że mie
        jest to wzór zastrzeżony ??? Przecież autor nie ma obowiązku informować ciebie
        o tym. To twój problem w momencie skopiowania- ty nie powinnaś tego robić. A
        jeśli chcesz wiedzieć jak kosztowna jest kradzież cudzego to polecam spotkanie
        z Urzędem Skarbowym w sprawie piractwa oprogramowania.
        • caprice83 Re: jeszcze do caprice 09.02.05, 16:22
          wiesz, jestem ciekawa czy ty nigdy nie skopiowałaś książki lub nie ściągnęłaś
          muzyczki z netu? nawet jeśli powiesz ze nie to i tak nie uwierzęuncertain
          a te wasze ściąganie obrazków z netu czy nawet serwetki to też jest kradzież w
          takim razie.

          szczerze mówiąc nie obchodzi mnie czy ktoś sobie zastrzegł wzór czy nie, dla
          mie liczy się konkurencja i jeśli widzę że ktoś sprzedaje kartke za 15 zł! na
          której jest kawałek papieru kolorowego i tasiemka to wybacz ale mam prawo
          zrobić podobną (w sensie ułożenia wzoru czy materiałów) i sprzedać ją za 5 zł!
          a to że nie umiesz handlować i narzucasz takie ceny jak dystrybutorzy płyt to
          nic dziwnego że ludzie robią ci konkurncję, czytaj w swojej wersji kradzież.
          no i jeszcze może udowodnij czy to ja sciagnełam wzor od ciebie czy ty ode
          mnie, albo jak duze podobienstwo swiadczy o kopiowaniu?

          chyba nie tylko kolczykowcy ale ci od kartek tez będą musieli się pożegnać z
          tym forum.
          ja niestety (a może stety) nie należę do klubu wzajemnej adoracji, więc pewnie
          nikt nie będzie za mną płakał jeśli bym odeszła.

          i chyba jak principessa zakończę z tobą tę pustą dyskusję.
          • regata7 Re: jeszcze do caprice 20.06.05, 14:30
            caprice83 napisała:

            > a te wasze ściąganie obrazków z netu czy nawet serwetki to też jest kradzież
            w takim razie.

            dopóki tego nie sprzedajemy, to nie jest problem. Na własne potrzeby można
            przecież nagrać sobie piosenkę z radia - nie można tylko czerpać z tego
            korzyści materialnych...

            >
            > szczerze mówiąc nie obchodzi mnie czy ktoś sobie zastrzegł wzór czy nie,

            no właśnie, nie obchodzi się...
            Moja siostra ma wydawnictwo, jest grafikiem, projektuje książki, kalendarze,
            jej mąż jest fotografem, sam robi zdjęcia do tych publikacji.
            Żyją z tego. To jest ich ciężka praca i ogromne nakłady finansowe w sprzęt,
            materiały, etc.
            I niestety, bardzo często zdarza się, że w kilka tygodni po ukazaniu się ich
            albumu czy kalendarza, na rynku pojawia się prawie identyczny! Skopiowany tak,
            że na pierwszy rzut oka można się pomylić. Identyczny układ graficzny, nawet
            zdjęcia bywają zeskanowane. I to już nie są żarty - to nie jest też konkurencja
            tylko zwykłe, chamskie złodziejstwo. Jest to zarabianie pieniędzy na cudzej
            pracy!
            Jakś panienka opublikowała w internecie mój tekst z albumu o Warszawie i
            zeskanowała zdjęcia - i sama się pod tym podpisała. I co? to nie jest kradzież?

            Konkurencją będzie INNY album czy kalendarz, ładniejszy, ciekawszy - wtedy to
            będzie zdrowy bodziec to zrobienia jeszcze lepszego.


            dla
            > mie liczy się konkurencja i jeśli widzę że ktoś sprzedaje kartke za 15 zł! na
            > której jest kawałek papieru kolorowego i tasiemka to wybacz ale mam prawo
            > zrobić podobną (w sensie ułożenia wzoru czy materiałów) i sprzedać ją za 5
            zł!

            no właśnie nie wiem, czy masz prawo... to zależy jak bardzo będzie podobna.



            >
            > chyba nie tylko kolczykowcy ale ci od kartek tez będą musieli się pożegnać z
            > tym forum.

            uczciwi zawsze będą tu mile widziani, nie zależnie od branży smile




      • oshin68 Re: Zmartwiłyście mnie... 09.02.05, 16:55
        HEJ Kasiabo,
        nie masz się czym martwić!! Po pierwsze, każdy może wykorzystać każdy obraz do
        ozdoby w domu, dla przyjaciół, czy t o się autorowi podoba czy nie!!!!Natomiast
        mogą być schody przy masowej sprzedaży, ale tylko wtedy jak Cię ktoś namierzy,
        co się w Polsce praktycznie nie zdarza. Po za tym wystarczy zmienić w danym
        dziele ok. 30 % i wtedy to już jest Twoje dzieło przetworzone!!!
        Prawo autorskie w Polsce to labirynt, o który prawnicy w Polsce prowadzą spór.
        Walczy się o prawo do publikacji Matejki, Malczewskiego itd., więc uważam, że
        martwić się polnym maczkiem, czy winogronkiem (które na pewno jest ładniutkie,
        ale nie jest w końcy dziełem sztuki, o które będą się biły kancelarie
        prawnicze) nie warto!!!
        Kasiabo, pozostaniesz dla mnie wielka na zawsze!!! Za ten cudowny kurs!
        Cała ta gadanina o kopiowaniu i prawach zabija to co najważniejsze: Wielką
        Radość z Samodzielnej Twórczości!!!
    • yoza Re: Podgladacze i pytacze. 09.02.05, 15:57
      A co do wykorzystywania motywów z obrazów: jedni nie życzą sobie tego a innni
      twórcy byliby zadowoleni, że komuś ich praca podobała się i zechcieli ozdobić
      nimi mebel w domu. To już indywidualna sprawa. I proszę pamiętać, ze pisze
      tutaj o indywidualnym podejściu twórcy a nie o jego prawie do danej pracy.
      Jeden to wykorzysta w sądzie, innemu nie będzie przeszkadzać wykorzystanie jego
      motywu do ozdobienia doniczki w domu.
      Miejmy tylko nadzieję, że nikt nie pociągnie żadnej z twórczyń na tym forum do
      odpowiedzialności z powodu wykorzystania jakiegoś motywu zastrzeżonego. A może
      się to zdarzyć w każdej wytuacji.
    • anndelumester Prawa autorskie 09.02.05, 15:59
      Do tekstu Oshin nic dodac nic ująć, w mysl prawa autorskiego nie można nawet
      fragmentu dzieła sztuki wykorzystać (do celów zarobkowych) bez pozwolenia i
      opłat z tytułu...
      Dla kogoś kto żyje z tworzenia, chyba najsensowniejsze byłoby zastrzezenie
      wzoru, wtedy walka z podrabiaczami byłaby skuteczna, bo co innego dzielenie sie
      doswiadczeniami a co innego kopia swojego wytworu, zobaczona w galerii czy na
      allegro, najpewniej psująca tez cenę....
      • anais222 nie mogę sprzedawać serwetek? 09.02.05, 16:23
        Przerażają mnie te prawa autorskie, czy to znaczy, że w świetle prawa, nie
        powinnam sprzedawać produktów z naklejonymi serwetkami?
        Bo skoro jakaś firma płaci za zdjęcie do wykorzystania na serwetkach, a potem co
        dalej, my tylko możemy na użytek prywatny, a nie na sprzedaż? Jak tak, to chyba
        zacznę robić własne grafiki i je sobie drukować smile
      • sasanka21 Re: Prawa autorskie 09.02.05, 17:02
        Dziewczyny, coś mi się wierzyć nie chce z tymi prawami autorskimi do motywów z
        serwetek, czy papieru do decoupage. Kto może zabronić mi wyklejenie
        czegokolwiek czymś, za co zapłaciłam? Przecież przeznaczeniem tych serwetek
        jest także wykorzystywanie publiczne, np. strojenie stołów na bankietach,
        weselach, uroczystościach itp., robienie dekoracji poprzez wykorzystanie
        wydruków na serwetkach. To czym to się różni, czyli wspomniana usługa od mojej
        wyklejanki, tu i tu pobiera się za to opłatę. To może źle, ze w pierwszym
        przypadku, ktoś wytrze sobie usta z tłustego sosu, zgniecie i wyrzuci na talerz
        z resztkami jedzenia (przepraszam za obrazowy smile zbyt może opis) a w drugim –
        taka serwetka przez długi czas będzie ozdoba niejednego miejsca i będzie
        cieszyć czyjeś oczy ?
        Chore to wszystko !!!
        Wyprostujcie, jak się mylę.

        W którym miejscu ktoś może zarabiać na serwetkach sprzedając je - mówię tu o
        łańcuszku pośredników (dystrybutorzy,hurtownie, sklepy) - gdzie po kolei każdy
        z nich jest na etapie bycia włascicielem towaru - a w którym miejscu juz nie
        można zarabiać na nich, czyli ja nie mogę, bo jestem odbiorcą końcowym? A ja
        własnie chce je sprzedać dalej, gdzie jest napisane, ze nie mogę? Troche mi to
        trudno zrozumieć.

        Natomiast zroumiała jest sytuacja z drukowaniem obrazków ściągniętych z
        internetu, bądź zeskanowanych - tu się zgadzam - nie powinno się tak robić.

        Co do moich wątpliwości, gdyby komuś przyszło do głowy porównac mi to z
        odtwarzaniem muzyki - nie można tych dwóch spraw porównywać - na każdej
        niepirackiej płycie, kasecie itp jest info o Copyrights i ostrzeżenie o zakazie
        odtwarzania publicznego. Na serwetkach nie ma informacji, ze można ich używać
        tylko prywatnie.

        Uff
        ale sie napisałam smile

        sasanka
        • anndelumester serwetki 09.02.05, 17:13
          na serwetkach które mam, jest napisane ze mają zgode Metropolitan Museum Of Art
          w NY, czyli zapłacili za uzycie (producenci serwetek jakaś firma niemiecka)
          jakąś kase ..o ile ty prywatnie sobie robisz z serwetką co chcesz, o tyle jesli
          zarabisz wykorzystując wizerunek, który przyczynia sie do tego ze twój towar
          sie sprzedaje i wykorzystujesz go bez zgody (motyw też) łamiesz prawo
          autorskie. To jest w tej czesci prawa autorskiego - gdzie masz o
          rozpowszechnianiu bezzgody własciciela praw autorskich oraz czerpaniu z tego
          korzyści.
          • sasanka21 Re: serwetki 09.02.05, 17:22
            no ok, ale np dzis kupiłam sobie śliczne serwetki w maki, strasznie fajny
            motyw, który można rozdzielić na kilka sposobów. Na opakowaniu nie ma nawet
            jednej literki, nawet co to za producent - no to skąd mam wiedzieć, że tą
            serwetkę chronią jakieś prawa autorskie? Czy nie powinno być takich informacji
            na opakowaniu?

            sasanka
            • oshin68 Re: serwetki 09.02.05, 17:42
              Sasanko, właśnie o tym mówie, jak wykorzystujesz dla siebie, to możesz
              wykorzystać dosłownie wszystko, jak sprzedajesz to co innego. firmy oczywiście
              powinny podać informację, mogą, ale nie muszą.
              Co do Twojego zdania, że jeśli kupiłaś, to możesz to dalej sprzedać: tak, ale w
              formie serwetki. Równie dobrze moglabyś kupić album z ilustracjami, zeskanować
              w dobrej rozdzielczości i sprzedawać jako np.plakaty: tego nie wolno i wtedy
              jest duża szansa, że Cie namierzy muzeum lub autor.

              Tym niemniej powtarzam dziś po raz trzeci: nie ma się czym przejmować!!!
              To piractwo w minimalnym stopniu, nasze (narazie Wasze, bo dopiero dziś
              dostałam zestaw z CH, przed godzinką) dziełka są przetworzone, często więcej
              niż w 30%!!! A to już można.
              Wracając do praw autorskich: ja w ogólę sądzę, że to lekka paranoja, niedługo
              ktoś opatentuje oddychanie ...
              Ja np. kocham muzykę, i nigdy nie będzie mnie stać na wszystkie płyty, które
              chcę, więc korzystam z tych ściąganych ile wlezie. I co, mam nie słuchać
              pięknej muzyki? Rozumiem, że tantiemy wzbogacają artystę i to jest ok. Ale w
              większości wypadków tantiemy wzogacają wytwórnie, spadkobierców, muzea itd.
              Przez lata zajmowałam się flamenco, w czasach, gdy w Polsce było może 5-6 osób,
              które też tańczyły czy grały i mieliśmy do dyspozycji tylko piraty, ale dzięki
              temu to był jeden z najpiękniejszych okresów mojego życia.
              • sasanka21 Re: serwetki 10.02.05, 09:10
                smile
                nie przejmujmy się, niczego nie kradniemy.
                Ale jeśli mowa o obrazkach ściągnietch z internetu, to co innego, na to trzeba
                uważać.
                Dziewczyny klejcie serwetki i ozdabiajcie nimi wszystko, co sprawi, ze
                będziecie czuły radość tworzenia.

                Pozdrawiam w pozytywnym nastroju
                sasanka
              • regata7 Re: serwetki 20.06.05, 15:23
                oshin68 napisała:

                > Sasanko, właśnie o tym mówie, jak wykorzystujesz dla siebie, to możesz
                > wykorzystać dosłownie wszystko, jak sprzedajesz to co innego. firmy
                oczywiście
                > powinny podać informację, mogą, ale nie muszą.


                > Wracając do praw autorskich: ja w ogólę sądzę, że to lekka paranoja, niedługo
                > ktoś opatentuje oddychanie ...
                > Ja np. kocham muzykę, i nigdy nie będzie mnie stać na wszystkie płyty, które
                > chcę, więc korzystam z tych ściąganych ile wlezie. I co, mam nie słuchać
                > pięknej muzyki?

                sama sobie na to odpowiedziałaś na początku smile
                na własne potrzeby możesz nagrywać to co chcesz. Nie możesz tylko czerpać z
                tego korzyści materialnych (np. sprzedawać dalej).

    • kosda Re: Podgladacze i pytacze. 15.02.05, 04:25
      Zmienim zdanie. Juz nie jest tak, ze mi nie przeszkadzaja podgladacze a juz
      szczególnie tacy, którzy zywcem, słowo w słowo kopiuja wymyslona przeze mnie
      klauzulke, ktora od dawna nawet w mojej galerii ma swój zapis. :
      "Wyroby dekorowane metodą decoupage należy traktować w użytkowaniu tak samo jak
      wyroby malowane ręcznie, zawsze delikatniej niż wyroby robione fabrycznie . "
      Poprosiłam, zeby to zdjęła albo zgłosze do Allegro.
      Przeciez mozna to było napisac chociaz troche inaczej a nie zwyczajnie i
      bezczelnie nacisnąć " kopiuj ". Wkurzona jestem nie na zarty. NICK - 5dzava
        • loriaan Re: Podgladacze i pytacze. 15.02.05, 10:32
          to rzeczywiscie moze byc irytujące,mnie zawsze wkurza jak ktos zmałpuje nazwe
          kolczyków,choc wiem ze nie mam na nie patentusad bardzo często łamie sobie
          głowe jak nazwac kolczyki, czesto to nawet troche trwa zanim cos wymysle, a
          potem ktos to wykorzystuje bleeuncertain
      • oshin68 Re: Podgladacze i pytacze. 15.02.05, 12:38
        Fakt, spojrzałam w Allegro i faktycznie napis (czerwony) jest. Rozumiem, że
        dobrze jest ostrzec klientów (żeby np. nie wyszorowali zmywakiem-drapakiem),ale
        mozna to napisać na sto różnych sposobów.
        Ale, droga Kosdo (której prace wyswietliły mi się jako pierwszy,gdy 2 miesiące
        temu kliknęłam w googlach magiczne słówko decoupge), hm, jakby to powiedzieć,
        to chyba nie ma żadnego znaczenia, nawet jeśli ten ktoś nazwał by się np.
        galeria Ka. de (żeby się z Tobą kojarzylo), to i tak jakość prac decyduje (kto
        chce mieć te jadowite zielenie w domu ??!!)
        • dczeraniuk Re: Podgladacze i pytacze. 15.02.05, 13:04
          Tu chodzi o pewna konsekwencje i trzeba zwrocic uwage. Moze ten napis to malo,
          ale skoro ktos przywlaszyl sobie czesc opisu, to za chwile siegnie do
          wzornictwa, wygladu strony itd. Duzo juz dyskutowalysmy. Moim zdaniem to
          przykre, ale uwage trzeba zwrocic. I sama bym sie wkurzyla smile.
          • karmina1 Re: Podgladacze i pytacze. 15.02.05, 13:53
            uwagę należy zwrócić
            - nasze osobiste pomysły - czegokolwiek dotyczą są naszą własnością-
            w Polsce jeszcze nie ma spraw sądowych o naruszenie czy kradzież praw
            autorskich
            - ale za rok, może dwa- będą .
            Wówczas trzeba będzie udowodnić, że to był nasz pomysł.

            dotyczy to każdej dziedziny
            Ja do tej pory byłam bezsilna- gdy np. architekt powielił projekt budynku ( 5 w
            jednej miejscowości)- mimo ,że został zlecony i zapłacony jako indywidualny -
            potem całe pielgrzymki podglądaczy i ściągaczy- np. koloru elewacji- cała
            okolica wyglądała tak samo!!
            Na koniec pomysłu sposobu prowadzenia działalności,
            i samej strony internetowej.

            Gdy będziemy pomijac milczeniem albo denerwować się tylko w domu- ta plaga
            będzie się panoszyć i pączkować.
      • kosda dzava uparła sie na mnie 19.06.05, 23:42
        ....Moze stanowic bardzo wdzieczny komplet z wystawionymi na moich innych
        aukcjach lusterkiem i puzderkiem na drobna bizuterie.... z tej i innych moich
        aukcji aukcji
        www.allegro.pl/show_item.php?item=51198304

        ...Może stanowić komplet z ramką na zdjęcia, pudełkiem na chusteczki i toaletką
        wystawionymi na innych moich aukcjach.... z tej aukcji
        www.allegro.pl/show_item.php?item=55037661
        Niby nieco poprzestawiane inaczej ale.... I niby to nic nie znaczacy drobiazg
        a jednak..
        Sytuacja powtarza sie z Tą sama osoba i dlatego postanowiłam publicznie
        zasugerowac, ze moze warto czasem samodzielnie wysilic umysł , tak od
        poczatku do konca. Pozdrawiam.
        • miska_malcova Re: dzava uparła sie na mnie 20.06.05, 06:38
          hm... Nie wyobrażam sobie, że kopiuję nazwę galerii, opis na allegro,
          kolorystyke strony czy w końcu prace od kogokolwiek. Zanim wymysliłam nazwę
          galerii, sprawdziłam w necie czy ktoś juz na to nie wpadł, bo nie chce być
          posądzona o kopiowanie. Stawiam sobie za punkt honoru promowanie własnych
          pomysłów na kartki i daje mi to niesamowita satysfakcję
        • dzavala Re: dzava uparła sie na mnie - odp 20.06.05, 09:46
          Rozumiem, że mogłaś mieć pretensje o poprzedni tekst - rzeczywiście
          przepisałam go od Ciebie, za co przeprosiłam i natychmiast usunęłam go ze
          swojej aukcji (tę sprawę już chyba wyjaśniłyśmy - dostałam nauczkę i więcej
          tego nie zrobię), natomiast w sprawie tekstu, o którym teraz piszesz, uważam,
          że jesteś trochę przewrażliwiona. Myślę, ze nie jest to jakieś
          bardzo "wymyślne" zdanie, żeby nikt inny nie mógł go samodzielnie wymyślić i
          napisać. Taką informację pisałam już w styczniu, na moich aukcjach dotyczących
          szafki na klucze i pudełka (niestety nie trzymam w pamięci swoich aukcji tak
          długo - więc nie poprę tego linkiem). Wierz mi lub nie, ale tekst napisałam
          sama i nawet nie wiedziałam, ze masz podobne zdanie w swojej aukcji. W tym
          przypadku nie poczuwam się do winy i uważam, ze robisz "z igły widły".
          pozdrawiam
            • k_izydorczyk Re: Heh... 20.06.05, 11:40
              powiem tylko tyle, że to lusterko wystawione na Allegro:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=54836569
              "jakoś tak" podobne do tego, które robiłam dla swojego brata, miało niby być
              robione na prezent dla siostry uncertain Domyślam się, ze siostrze Allegro na imię i
              musi zapłacić za swój prezent! tongue_out Bardzo zmyślne!
              W związku z tym myślę, że nie będę więcej pokazywać swoich prac na forum. Tak
              będzie najlepiej dla mnie. Po prostu nie życzę sobie kopiowania moich prac. Nie
              widzę powodu, dla którego mam dokładać swoje pomysły do czyjegoś interesu!
              Niektórzy są nienauczalni.
              To tyle.
              Katarzyna Izydorczyk
              • kitiw Re: Heh... 20.06.05, 12:04
                A czy to nie jest komplet (patrz inne przedmioty) wykonany przez inną forumkę -
                nawet rady dawałaś co poprawić, co zmienić...
                Liczę tylko na to, że brak kręgosłupa moralnego u niektórych użytkowników tego
                forum, nie pozbawi innych mozliwości oglądania pięknych drobiazgów i uczenia
                się od lepszych/bardziej doświadczonych twórców.
                pozdrawiam
                • k_izydorczyk Kitiw:) 20.06.05, 12:26
                  Prac nowych już nie pokażę, ale postaram się nadal udzielać na forum i
                  podpowiadać co nieco w miarę możliwości. Po prostu koniec z instrukcjami krok
                  po kroku i pomaganiem mało moralnym allegrowiczom. Ale podziwiać (oczywiście
                  bez prymitywnego zżynania/kopiowania) prace innych dalej będę smile O ile jeszcze
                  ktoś zechce je w tej sytuacji pokazywaćsmile
                  Pozdrawiamsmile
                  Katarzyna
                  • across Re: Kitiw:) 20.06.05, 12:56
                    Pani Katarzyno, robi Pani tak piekne przedmioty, że jest to jedyna słuszna
                    decyzja. Poziom ściągania doszedł na tym forum do absurdu .
              • xpk Re: Heh... 20.06.05, 15:48
                o jeju, a ja sama namawiałam autorke tej kopii żeby nie zmywała tego lusterka,
                a lusterko poszło na allegro, ale numer, ja ostatnio poruszyłam temat
                kopiowania prac z naszą koleżanką z forum i jeszcze po przeczytaniu tego typu
                postów, szczególnie po tym lusterku, chyba też daruje sobie pokazywanie swoich
                prac
                ja bym sie wstydziła raz że skopiowac, dwa pokazzać to na forum, trzy wystawić
                to na allegro

                pozdrawiam
    • agata781 Re: Podgladacze i pytacze. 20.06.05, 13:27
      Czytam ten wątek i martwi mnie on bo wygląda to tak jak by za chwilę miała
      przestać istnieć galeria waszych prac.Ja co prawda dawno nic nie pokazałam ale
      nigdy nie wpadłabym na pomysł skopiowania waszych prac.Dla mnie ispiracją może
      być jedynie określony motyw(bo mi się spodobał)albo rzecz na którą można coś
      nakleić(bo mam podobną na strychu albo jeszcze nie wpadłam na pomysł żeby taką
      a taką wykorzystać.Szkoda mi również że Izydorczyk nie chce już więcej
      pokazywać swoich prac bo bardzo lubiłam popatrzeć co wychodzi spod jej rączek
      dlatego że jej prace baardzo mi się spodobały,i nawet gdybym kiedykolwiek
      wpadła na pomysł kopiowania to przypuszczam że nigdy by mi się to nie udało.
      Zdecydowanie wolę robić coś co jest moim pomysłem bo wtedy wiem że
      to"dzieło"nie uraża niczyich uczuć względem kopiowania,i zarówno daje mi
      satysfakcję że jest jedyna i niepowtarzalne(choć to drugie zaczyna mi się
      wydawać że do czasu...)
      Problem kopiowanych prac,wystawianych na forum zauważyłam dopiero teraz kiedy
      poczytałam ten wątek.Sama mam konto na Allegro,ale jakoś nie mam odwagi
      wystawiać tam prac bo cały czas mam wrażenie że daleko mi do takiej perfekcji
      jaką posiadają niektóre z was...smile
      • babunowa Re: Podgladacze i pytacze. 20.06.05, 13:53
        ja tam nie zauważyłam podobieństw między pracami na forum i na allegro,bo
        przeglądałam je tyle razy,że już mi się pomerdaływinkjednak wierzę,że tak się
        dzieje.Wszędzie,gdzie jest dobry pomysł,estetyczne wykonananie i pewność,że
        znajdą się klienci,znajdą się tacy,którzy będą to wykorzystywać.Szkoda,że to
        taki początek końca galerii,bo choć nigdy nie zrobiłam nic swojego decoupage,to
        uwielbiam je oglądaćwink
    • pozen-ianka prosze niech galeria działa! 20.06.05, 16:12
      Chciałam powiedzieć że ja też miałam do czynienia z taką kopiowaną pracą,
      koleżanka kupiła mi na prezent kartke luli, która jednak gdy pochwaliłam sie
      jej ze udało się nam znaleźć jej kartkę choć nigdzie nie reklamuje ich
      sprzedaży, zaprzeczyła że to jejsad Muszę powiedzieć ze kartka patrząc na kartkę
      w galerii jest identyczna!

      Podglądam od pewnego czasu wasze forum, galerię też i nie chce zeby przestało
      istniecsad Sama niestety nic nie robie, za dużo innych zajeć, choć na walentynki
      sama zrobiłam chłopakowi karteczkę!
      Chcę was prosić żebyście nie zaprzestały wystawiac waszych prac, skoro ktoś je
      kopiuje bedzie to tez robił na allegro czy innych aukcjach, przecież tam chyba
      jeszcze łatwiej odszukać po kategorii tematycznej rzecz, więc to że tu nie
      wystawicie chyba nic nie da, a tylko forumowiczki na tym ucierpiąwink

      pozdrówka!
      • lola211 Re: prosze niech galeria działa! 20.06.05, 16:39
        skoro ktoś je
        > kopiuje bedzie to tez robił na allegro czy innych aukcjach, przecież tam
        chyba
        > jeszcze łatwiej odszukać po kategorii tematycznej rzecz, więc to że tu nie
        > wystawicie chyba nic nie da, a tylko forumowiczki na tym ucierpiąwink

        Z tego co wiem, Kasia swoich dziel na allegro nie sprzedaje, wiec ta droga
        raczej nikt z jej pomyslow nie skorzysta.To juz druga podróbka, po lusterku z
        manekinami.
        Ja moge sie tylko cieszyc, ze mam mozliwosc z Kasia sie spotykac, wiec (taka
        mam nadzieje)bede miala okazje jej prace podziwiac, bo wierze, ze juz wiecej w
        galerii ich nie pokazesad.
      • k_izydorczyk Re: prosze niech galeria działa! 20.06.05, 16:50
        pozen-ianka napisała:
        > Chcę was prosić żebyście nie zaprzestały wystawiac waszych prac, skoro ktoś
        je
        > kopiuje bedzie to tez robił na allegro czy innych aukcjach, przecież tam
        chyba
        > jeszcze łatwiej odszukać po kategorii tematycznej rzecz, więc to że tu nie
        > wystawicie chyba nic nie da, a tylko forumowiczki na tym ucierpiąwink

        Tylko wiesz, ja nie sprzedaję swoich prac na allegro ani na innych aukcjach smile)
        Poza tym nie tylko ja pokazywałam swoje prace w galerii, więc to, że nowych już
        nie będzie wcale nie oznacza, że cała galeria przestanie działać. Cieszę się,
        że moje prace się Wam podobały, ale nie tylko one były przecież w galerii
        prezentowanebig_grin A nawiasem mówiąc forumowiczki mogą tylko gorąco podziękować
        osobom, dzięki którym taka sytuacja zaistniała... Parę dni temu była podobna
        akcja, ale jak widać nie każdy wyciągnął prawidłowe wnioski. Skoro do
        niektórych osób rzeczy oczywiste nie docierają to trudno. Może w ramach małej
        rehabilitacji wysilą się kiedyś nieco i będą wspierać działania galerii SWOIMI
        pracami.
        Pozdrawiamsmile
        Katarzyna
        • alewe Do Pani Kasi.. 20.06.05, 20:12
          Proszę o sprawdzenie poczty, mam nadzieje,że ta nieprzyjemna sytacja szybko się
          rozwiąże.
          Nie chcę roztrząsać tego publicznie, proszę tylko o przeczytanie paru moich
          wyjasnień.
          Pozdrawiam
        • oshin68 Re: Kasia miała wyjątkowego pecha 21.06.05, 10:20
          Kasiu, całkowicie rozumiem Twoją decyzję - bo nie denerwujący jest fakt,że ktoś
          się Twoją pracą inspiruje, to powód do dumy, natomiast wkurzający jest fakt, że
          ktoś na Twoim pomyśle zarabia...

          A mówiąc o pechu mam na myśli to, że Kasia prawie od początku (mam dobrą i
          wytrenowaną niegdyś w dziale ikonografii pamięć) była kopiowana i to nie były
          zaledwie 2 lusterka: to był sposób kładzenia konturówki, tace kawowe i inne - i
          pewien rozpoznawalny styl, w którym utrzymane są prace Kasi.



    • annaem1 Re: Podgladacze i pytacze. 20.06.05, 20:15
      mały rachunek swumienia...
      moja pierwsza, nie druga, praca była (jest) kopią prac dczeraniuk- chodzi o
      lawendowe pole- zrobiłam w tym stylu doniczki i butelkę, na usprawiedliwienie
      mogę dodać chyba to, iż dostałam wręcz "oczopląsu" oglądająć galerię Pani
      Doroty - pierwsze prace w necie z decopuge`m stasznie chciałam mieć "coś"
      takiego w domu na usprawiedliwienie mogę dodać, iż moje prace to "nędzne
      kopie", których nawet nie pokazałam na forum wink,od tego czasu wiele wody już
      upłynęło (strasznie się ucieszyłam, gdy okazało się, że Pani z galerii, to
      dczeraniuk)- teraz powolutku wypracowuję swój styl, który zdecydowanie różni
      się od tego co było na początku, oglądając galerię podziwiam prace (bo jest
      naprawdę co)- ale nie myślę, jak zerżnąć- bardziej interesuje mnie np. użyty
      materiał - po głowie chodzą mi gipsowe obrazki- i czy to jest już "piractwo",
      czy inspiracja??? wiem, że moje będą oliwkowe (to kuchnia) i coś z muszlami
      (łazienka) i może jeszcze coś do różanej szkatułki... (nie o swoich planach
      miałam pisać )
      często oglądając prace myślę "mam taką samą serwetkę" fajnie wygląda na tym
      tle, kształcie pudełka, czy butelce,"miała pomysł dziewczyna!!" i zazdroszę,
      ale tak "dobrze", bez złości czy zawiści...
      i proszę o jak najwięcej fotek w galerii, bo nie ma nic przyjemniejszego jak
      usiąść z kubeczkiem zielonej herbaty (truskawkowej lub "grapefruitowej") i
      podziwiać Wasze prace ... podziwiać mistrzynie przy pracy i marzyć, że... może
      i ja będę kiedyś dla kogoś inspiracją wink
      • milena_elizka Re: Podgladacze i pytacze. 21.06.05, 09:10
        Mam nadzieję, że decyzja Kasi o niewystawianiu swoich prac w galerii będzie
        jedyną. Wszystkie inne to już będą kopie- więc miejcie się na baczności smile)
        Bardzo proszę, nie pozbawiajcie mnie ogromnej przyjemności oglądania Waszych
        prac.

        P.S. Też już coś zrobiłam, tylko muszę zdjęcie pstryknąć. Pozdrawiam.

        Milena
        • narnia33 Re: Podgladacze i pytacze. 21.06.05, 14:47
          Hmmmmmmm po tym co tutaj przeczytałam to chyba nie pokaże na tym forum swoich
          prac (mimo że zdjęcia już zrobiłam).
          Mam wrażenie że pełno tu żerujących na cudzych pomysłach "artystów" ,
          Na miejscu k_izydorczyk zrobiłabym dokładnie tak samo (tzn przestałabym
          pokazywać swoje prace)
    • barocco Re: Do Kasi i "starej gwardii"- nie tędy droga! 21.06.05, 20:54
      Rzadko ze wzgldów zawodowych, czynnie uczestniczę w forum, jednak miałam tez tę
      przyjemność podzielic się kilkoma pomysłami na kreatywne spędzenie wolnego
      czasu.
      Tym razem dołączam do watku pewne spostrzeżenia i mam nadzieję , że osoby
      twórcze wyciągną należyte wnioski.
      Na początku gdy zaczęłam czytać forum,a następnie pokazywać swoje prace,
      większość foremek traktowała l`art de decoupage czyli sztukę bo tak okresla się
      już na zachodzie tę dziedzinę twórczości własnej jak poszukiwanie własnej drogi
      twórczej.Dlatego też oglądałyśmy razem torebki, mebelki, przerobione pojemniki
      i puszki po słodkościach.I tu nie pojawiały się problemy kopiowania bo ...
      puszka po ciastkach, albo czyjaś prywatna torebka czy też stary dziecinny
      stolik nie były marketingowe.
      Od momentu gdy wypromowane zostały lusterka z IKEI zaczęło najpierw wiać tu
      nudą, a z czasem to co uważniejszych mdlić od setnej wersji lusterka z IKEI.
      Nieraz tak bywa w życiu, że gdy sięga sie po gotowe to mozna spodziewać się
      jego stu wersji w róznych barwach (jak w marketach zarzuconych produkcją
      seryjną). Dlatego tez prędzej czy później do czegoś takiego jak kopiowanie
      musiało dojść.
      Niemniej jednak związałam się już z forum i galerią i jest mi ogromnie miło jak
      mogę oglądać prace dziewczyn, które poprzez swoją twórczoś mają coś więcej do
      powiedzenia. Uważam, że nie na zaprzestaniu pokazywania prac powinno polegać
      przytarcie nosa tym co nieudolnie kopiują. Ale na tworzeniu nowych prac wciąż
      doskonalszych z ciekawymi rozwiązaniami, a przede wszystkich na przedmiotach
      nietypowych i nie produkowanych seryjnie.
      Przejżyjcie dziewczyny strony światowe decoupage. Lusterka z IKEIi konewki są
      sporadyczne. Przypatrzcie się meblom, kufrom,toaletkom i innym przedmiotom
      często wyszukiwanym w zakamarkach domowych. To właśnie jest radość tworzenia
      jaką niesie decu i to są jego fundamentalne założenia.
      Moim zdaniem tylko ta drogą można uniknąć, że po nocach będą nam się śnić
      lusterka lub gnioty z masy solnej nieudolnie naśladowane i też wystawiane na
      Allegro.
      Spójrzcie na galerię biżuterii, tam też różnie bywało ale trwają bo każda praca
      pokazuje indywidualny styl autorki
      Jestem przekonana, że jeżeli zmieni sie front prezentowania przedmiotów z
      czysto marketingowych na przedmioty domowego użytku,a tym samym wyżej podniesie
      poprzeczkę własnej kreatywności to zostaną na forum osoby co mają coś więcej do
      powiedzenia niż nieudolne naśladownictwo czego życze wszystkim sympatycznym
      foremkom smile)
      do zastanowienia!: ...tam sięgaj gdzie nikt nie sięga, łam czego rozum nie
      złamie młodości orla twych lotów potęga... ( to było chyba tak, a teraz
      wyciagnijcie wnioski)
      Iza
        • reni_aferka Re: Do Kasi i "starej gwardii"- nie tędy droga! 22.06.05, 06:01
          a ja zaprotestuję. Przegladalam kilkanascie wydawnictw dotyczacych decoupage i
          cale mnostwo stron i wcale tam nie jest tak "inaczej" jak piszecie. Bo decu tez
          na lusterkach z IKEI albo na ocynkach ktorych wzory sie pojawiaja niemal
          wszedzie (dzbanuszek z pokrywka) - albo na pudelkach na serwetki .....


          A sztuka jest ozdobic dana rzecz "inaczej" - i miec swoj rozpoznawalny styl.

          (prace Kasi_I, Dczeraniuk, Magicznej, Emilki, Loli czy Jolaska rozpoznaje sie
          bez zagladania kto jest autorem)

          Nawet powielajac motywy (greglis moim zdaniem wydruki z art com sa lepsze niz
          ciagle te same serwetki w bluszcze a zauwazcie ze chyba na calym swiecie sa
          takie same wzory serwetek- zawsze mnie to dziwi)



      • dczeraniuk Re: Do Kasi i "starej gwardii"- nie tędy droga! 22.06.05, 08:50
        Barocco - dzieki za glos rozsadku. Mysle, ze kopiowania nie unikne bo wystawiam
        na Allegro i jak ktos chce to i z Allegro sciagnie fotki na komputer i zwali co
        bedzie umial smile. Jest tez moja galeria, sklep. Tak wiec nie wystawianie prac na
        forum nic mi nie da poza tym, ze komus bedzie odrobinke trudniej i nie bedzie
        mial na tacy. Wlasnie ogladam zjawisko na Allegro polegajace na tym, ze
        kilkanascie osob dodaje prace do obserwowanych, a nikt nie kupuje, ani nawet
        nie zadaje pytania.
        To jest wyzwanie dla mnie - bede tu pokazywala cos, co innym wcale nie tak
        latwo bedzie powtorzyc smile. A juz na pewno nie komercyjnie smile.
        Zreszta intuicyjnie chyba juz poszlam w tym kierunku, bo czy ktos ostatnio
        widzial moje lusterko? smile))
        • greglis Re: Do Kasi i "starej gwardii"- nie tędy droga! 22.06.05, 09:49
          Trzymam Cię Dorotko za słowo i czekam z niecierpliwością na nowe dzieła.
          A pragnę również przypomnieć że na serwetkach świat się nie kończy.To wymysł
          ostatnich lat.Do tej pory decoupage świetnie sobie radził z motywami
          papierowymi.I to nawet nie muszą być specjalne papiery a np ilustracje z
          książek,kalendzrze,widokówki,ilustracje z gazet i setki innych rzeczy.W ten
          sposób tworzymy niepowtarzalne przedmioty o niepowtarzalnych motywach i raczej
          ciężkie wtedy do podrobienia.Nawet jeśli będą ozdabiane takie same przedmioty
          • emilia13 Re: Do Kasi i "starej gwardii"- nie tędy droga! 22.06.05, 10:57
            No i nareszcie przeczytałam ten wątek. Nie ma wiele czasu i zwykle omijam takie
            długie szerokim łukiem, a dziś całą wolną chwilę poświęciłam na czytanie i
            muszę wtrącić swoje trzy grosze.
            Kasiu! Nie obrażaj się! Pokazuj. Ja się zastanawiałam ostatnio czy wszystko u
            Ciebie ok, bo nie widziałam nowych prac wink.
            Myślę też, że dziwewczyny, które sprzedaja swoje prace powinny je podpisywać. I
            dodać datę powstania. Taki znak, że "To moje". Albo adres www. Można pomyśleć.
            Może ktoś kiedyś u kogoś zobaczy Wasz przedmiot i zechce mieć podobny? Zwróci
            sie wtedy do autora. No i jest to otwarta furtka do procesu big_grin.
            Druga sprawa: wykorzystywanie serwetek i obrazków z sieci. Sama prowadze stronę
            i na codzień walczę z wstawianiem skanów z gazet. Nawet dostałam kiedyś zdjęcia
            prac do galerii, które były zeskanowanymi stronami z gazety z numerami wzorów
            nawet. Dlatego u mnie nic sie wstawia do galerii samodzielnie. Do rzeczy: u
            mnie ludzie szukaja najcześciej wzorów na hafty krzyżykowe, szydełko, druty
            itp. Zakasałam rękawy i sama zaczełam je tworzyć. Powoli wychodzą coraz lepsze,
            znalazłam tez kilka osób, które też się tym zajęły. I mam dział download z
            legalnymi wzorami, z czego jestem bardzo dumna. Moze skromny jeszcze, ale
            oryginalny. No i tak sobie pomyślałam, że jest tu na forum kilka dziewczyn,
            krtóre mają pojęcie o grafice komputerowej. Może od czasu do czasu zrobiłyby
            jakiś obrazek do wykorzystania w decoupage. Ja spróbuję.
            aha! a problem okradania kogoś (naklejania serwetek) pozostawiam prawnikom.
            Zapłacę bez szemrania, kiedy wypracują system, który na to pozwoli. Teraz nie
            wiem gdzie, komu, ile i za co. Mało tego: nie wiem nawet gdzie takich
            informacji szukać!
        • miecia7 Re: Do Kasi i "starej gwardii"- nie tędy droga! 22.06.05, 10:57
          Dczeraniuk ma rację. Realia życia są bardzo surowe.Gdyby każdy artysta tworzył
          tylko do "szuflady" to nigdy by nie zaistniał a ludzkość stałaby się
          uboższa.Powstało tysiące kopi "Słoneczników",itp i nikt z tego powody nie
          przestał malowac, rzeźbic itp no i wystawiac swoich prac. Sama kupiłam
          taki "słonecznikopodobny" obraz i cieszy moje oczy choć wiem,że to tylko
          namiastka orginału. Trzeba sobie wyrobić markę, swój niepowtarzalny styl a
          jedyną drogą do tego jest pokazanie się.Dlatego dziewczyny, które czują że to
          co robią to jest "To" co chcą robić i z tego żyć, muszą swoje prace wystawiać a
          przyjdzie taki czas że każdy zainteresowany pracą np Kasi to będzie wiedział,że
          to "Kasia"
          Decoupage to taka sztuka przez małe "s" bo w 70% bazuje na przedmiotach i
          wzorach, które już ktos zaprojektował i stworzenie w naszych realiach czegoś
          niepowtarzalnego jest trudne i polego bardziej no technice i staranności
          wykonania. Co z tego, że ktoś ściągnął pomysł jak od razu widać, niechlujstwo
          wykonania (np. jednorazowe maźnięcie lakierem albo zmarchy widoczne z daleka).
          Dziewczyny mam nadzieję, że cały ten hałas to tylko przesilenie wiosenno -
          letniesmile.Wasze prace cieszą oczy a uwagi i rady są bardzo cenne. Sporo z nas
          oczywiście podgląda, naśladuje i stara sie w jakiś ciekawy sposób odmienić
          własną szarą codzienność.Te dziewczyny nie kupują hurtowo skrzynek, desek czy
          ramek. Robią dla siebie,dla rodziny, dla przyjaciół. Odejście z glerii tych
          najleprzych jest dużą stratą.Uczyć się trzeba na dobrych wzorach.
          Dczeraniuk,dzięki za poparcie dla Barocco. Myślę ze autorytet, jakim sie
          cieszycie na tym form zarówno Ty i Greglis spowoduje, że dziewczyny zmienią
          zdanie i w naszej galerii pojawia sie ich pracesmile
          • assik76 Do Kasi i"starej gwardii'-nie tędy droga!-CZYŻBY?? 11.07.05, 17:28
            Zobaczcie same....
            www.allegro.pl/show_item.php?item=57031655
            Czy jest jeszcze ktos kto wątpi w słuszność decyzji Kasi Izydorczyk o nie
            pokazywaniu wiecej prac na forum???Ja nie miałam żadnych wątpliwosci, teraz tym
            bardziej...
            Właściwie to słów mi brak i ręce opadają z bezsilności...

                  • annafox Re: Ciekawe? 11.07.05, 22:15
                    Tak to ja - annfox.
                    Poza ta prac niczym innym sie nie "inspirowalam" cokolwiek to slowo dla was
                    znaczy. Technika decoupage nie jest sztuka i nigdy nia nie bedzie chyba ze jest
                    artystycznym kolazem zawierajacym jakas tresc.

                    Lusterkom z ikei daleko do tego miana.

                    Ladne sa prace forumowiczek, w tym Kasi Izydorczyk, czesto to mowilam. Sama tez
                    pokazywlam co udalo mi sie wykleic - i tym minem to opisuje - wyklejanki - bo
                    to ostnio robily pod moim okiem 10-latki - wyklejanki starych wieszaków. Wyszly
                    im pieknie - nawet ladniej niz nie jedna praca pokazywana na forum smile.
                    To jak przyklejanie naklejek - mile spedzenie czasu nie powiem.
                    Nie handluje sportowo na allegro - wystwiam to co nie pasuje do wystroju domu.
                    Dla mnie to hobby, mile spedzanie czasu.
                    Niech kazda z was mysli co chce.
                    Pozdwolisz Kasiu nie bede odpisywac bezposrednio na Twojego maila - nie wycofam
                    aukcji - za to nie bede zagladac na forum - by nie sugerowac sie niczyimi
                    pomyslami - wystarczy ze wejde do sklepu spozywczego i znajde nowe serwetki smile.

                    Troche zaczynam mowic i dyskutowac jak w maglu wiec pozegnam was serdecznie i
                    nie pojawie sie w innym nikowym wcieleniu.

                    annafox


                    • assik76 Re: Ciekawe? 11.07.05, 23:34
                      Aniu przede wszystkim inspirowanie nie znaczy dla nas kopiowanie!To ze użyłaś
                      tego samego motywu ok, pomine, to ze jest on rozmieszczony identycznie -
                      pomine, ale nawet nie chciało ci sie poprowadzic inaczej konturówki badz
                      chociaz zmienic kolor tła. Skoro nie pasowało Ci lustro do wnętrza po co wogóle
                      zabierałaś sie za robienie tej - jak to nazywasz - wyklejanki? Rozumiem, ze
                      brakło Ci wczesniej wyobrazni i postanowiłas sprzedać skopiowaną prace?
                      Barwo....na twoja bute i bezczelność słów brak dlatego Aniu zegnamy równie
                      serdecznie i faktycznie mam nadzieje, ze sie tu wiecej nie pojawisz choc śmiem
                      wątpić...bo skad wezmiesz "inspiracje"???No chyba, ze od tych biednych 10-
                      latków....
                      • reni_aferka Re: Ciekawe? 12.07.05, 08:52
                        zamurowalo mnie! Wyklejanka i owszem, ale trzeba miec cos w glowie zeby
                        to "wykleic" jak nalezy. Trzeba wymyslec tlo i rozmieszczenie i ew. cieniowania
                        albo konturowki. Zreszta co ja bede tu mowic- kazdy wie.I przeciez nie raz
                        przewijal sie jeden motyw w milionie ciekawych ujec ...

                        A pokazuje sie prace na forum nie po to, zeby potem zaczely sie marne podrobki
                        pojawiac....Bo skopiowac kazdy potrafi.

                        Widze ze nasze forum zmierza w zlym kierunku sad
                          • pataryna Re: Ciekawe? 12.07.05, 12:22
                            O kuźwa!!! Jestem w tak silnym szoku, że...SZOK! Tegn wątek czytałam kiedyś jak
                            było kilka postów... I coś mnie tchnęło, żeby zobaczyć co on tak rośnie i
                            rośnie... To było wczoraj... Jeszcze nie strawiłam tego co tu zostało
                            pokazane/napisane! Nawet nie wiem co napisać ... Może tylko tylko tyle, że za
                            osoby, które zostały tak perfidnie wykorzystane i ich prace zostały
                            powielone... no , że jestem z Wami: trzymajcie się.

                            Brak mi słów, oj tak brak... sad(((((
                            • ika1234 do annafox 12.07.05, 14:33
                              Tylko jedno pytanie , skoro to tylko wyklejanka to czemu dumnie piszesz na
                              allegro "wykonane techniką decoupage" zamiast wyklejanka na lusterku Ikea ?
                              Iwona
                            • an20 Re: Ciekawe? 12.07.05, 15:47
                              rzeczywiscie jest to swinstwo ze strony kopiujacych i w dodatku zarabiajacych na
                              tym "podgladaczy". Ja tez bym nie chciala zeby moje prace byly przez kogos
                              skopiowane i sprzedawane. Kazdy ma swoj styl pracy i to zaraz wyjdzie przy
                              takiej sprawie. A twierdzenie jednej z forumowiczek :ze decupage nie jest sztuka
                              tylko "wycinanka" jest wielce niewlasciwe.Ta osoba powinna przeprosic a nie
                              jeszcze obrazac innych. Kazda rzecz SAMODZIELNIE WYMYSLONA I ZROBIONA jest
                              sztuka, jest stworzona i podziwiana przez innych. A co po niektorzy to nawet
                              wykradaja te pomysly i sprzedaja- to jest okropne swinstwo.
                            • rennie77 Re: Ciekawe? 02.09.05, 13:13
                              a ja na ten watek jeszcze nie wpadlam, ale glupio sie poczulam, bo wlasnie na
                              forum zadalam pytania dotyczace masy solnej, zainteresowalam sie tez decoupage.
                              od czasu do czasu wpadam tez na forum o bizuterii i tam widzialam podobna
                              awanture i nawet sie do niej odnioslam.
                              siedze wlasnie w domu, nudze sie i stad zainteresowanie robotkami recznymi.
                              nikogo nie kopiuje, ale pytam, bo to zupelnie naturalne. nie sprzedaje swoich
                              prac, bo raz, ze ich poziom jest na razie zatrwazajacy, a dwa, nie mam takiej
                              potrzeby czy checi. jestem plastykiem i wiem co znaczy dobry poziom
                              artystyczny, moje prace to zalediwe maszkarony przy niektorych z tego forum.
                              pisze tylko smialo o tym, ze dodalam sobie teraz 2 do 2 i widze, ze na jeden
                              moj mail ktos z forum nie odpowiedzial. nie bylo to zadne wscibskie pytanie,
                              ale w takiej sytuacji moglo tak zostac odebrane.
                              jest mi po prostu przykro.
      • waga30 Re: Podgladacze i pytacze. 12.07.05, 16:02
        wykradanie cudzych pomysłów i zarabianie na tym to przestępstwo. tupetem
        annyfox jestem porażona-a może to chamstwo a nie tylko tupet????pozdrawiam
        wszystkie uczciwe forumowiczki i wierzę że nadal będzie funkcjonować galeria
    • milak13 Re: Podgladacze i pytacze. 12.07.05, 17:12
      Rzadko się tu pojawiam "czynnie" ale sprawa mnie na tyle zaintrygowała, że
      ustawiłam na kompie dwa lusterka będące zarzewiem konfliktu obok siebie i
      porównałam je. I wyciągnęłam taki oto wniosek: łączy je jedynie motyw i
      konturówka. Kompozycja motywu jest całkiem inna (moim zdaniem na
      lusterku "allegrowym" nawet lepsza) a konturówka też nie stanowi żadnego
      odkrycia. Używałam jej lata temu do malowania szkła, potem odstawiłam, bo mi
      zaczęła kiczem pachnieć. Teraz jej używam z rzadka jak mi czegoś brakuje w
      kompozycji, albo "ratuję" nią prace mniej ciekawe. Ale raczej unikam. Kontur
      naokoło lusterka naprawdę nie jest odkryciem tego forum. No i jeszcze są
      kropeczki w rogach... one się po prostu aż proszą, żeby tam być. Każdy kto miał
      w ręku konturówkę wie jak to jest: ma się ochotę na jeszcze jednego zawijaska,
      kropeczkę i się ją pakuje żeby dopełnić kompozycję. Rogi i brzegi aż się same
      nasuwają. Tak że z tym plagiatem to doprawdy chyba przesada.
      A poza tym, drogie Panie, więcej dystansu do tego co robimy. To przecież tylko
      ładna zabawa a nie sztuka "wysoka". Ja np. uwielbiam rysować, ale mam mnóstwo
      wątpliwości co do swego talentu. Kiedyś nawet żyłam z malowania obrazków. Przy
      decu nie mam "twórczych" rozterek, nie musze się wstydzić, że coś jest nie tak
      namalowane. Liczy się zręczność manualna, staranność, umiejętność komponowania
      i elementarne wyczucie estetyki. Cieszę się, że dzięki forum odkryłam decu -
      uważam je za pyszne, odstresowujące hobby - a jak ktoś chce coś kupić - to miłe
      (przynajmniej rodzina nie krzywi się na kupowanie materiałów). Większe
      wątpliwości mam przy korzystaniu z zsaobów internetowych (które wolę od
      serwetek) - tu przecież korzystam bezczelnie z cudzej pracy. Ostatnio widziałam
      na ulicy stragan pełen "murzyńskich" decoupagowych obrazków Charlotte Derain
      kopiowanych z art.com ("słynne" ze sporu na forum a inne lusterko) i srednio mi
      się to podobało (tzn. obrazki były ładne). Ja lepiej się czuję korzystając
      z "druków masowych" zamieszczanych w necie: pocztówek, rycin (uwielbiam modę),
      gazet. No i serwetek - ale ich motywy są często tak wyesploatowane, że aż mdli.
      I proszę Was: tu jest tak fajnie, mamy przecież tyle różnych życiowych
      problemów, które możemy odstawić na bok chociażby na chwilę, zajmując się
      czynnościami radosnymi i uspokajającymi. A tu awantura o lusterko i anna_fox
      potępiona jako straszny złodziej motywów. Przepraszam, ale to aż śmieszne...
        • an20 Re: Podgladacze i pytacze. 12.07.05, 17:39
          Kazdy do tego co robi podchodzi bardzo osobiscie i nie jest milo jak ktos
          kopiuje pomysl. Moze nie jest to sztuka przez duze "S" jak uwaza kolezanka
          Milak13, a dla mnie jest i mysle ze nie tylko dla mnie.Oburzenie wielu osob
          niewatpliwie jest na miejscu.
      • xpk Re: Podgladacze i pytacze. 12.07.05, 18:05
        ale autorka sama przyznała się do "inspiracji" tu cytat z jej wypowiedzi :

        "Poza ta prac niczym innym sie nie "inspirowalam" cokolwiek to slowo dla was
        znaczy."

        co do tego czy decu jest sztuką czy nie to nie ma wątpliwości, dekupaż, kolaż
        itp. to też sztuka

        a, że nawet dzięki temu forum dekupażem zajmują się różne osoby, niektóre z
        nich tak naprawde nie mają talentu, z czym wiąże się kompozycja, umiejetność
        dobrania tła, domalowania, cieniowania czy też najważniejsza rzecz jak poczucie
        smaku, estetyki, czy też nie mają wykształcenia w tym kierunku, można dekupaż w
        tym wykonaniu nazwac nawet "sztuką naiwną", ale też dzięki temu mamy właśnie
        tylu kopistów...

        oczywiście nie chce tu nikogo obrażać, jestem taką "promotorką sztuki", zawsze
        zachecam każdego kto przejawi chęci do tworzenia, podziwiam postępy itp. ale
        przyznajcie sami że ostatnio mało co ciekawego można oglądac na sąsiednim
        forum, bo te zdolne osoby poprostu boją sie pokazywać, czemu się nie dziwie, ja
        tez zniknełam z tamtego forum, bo na forum znalazłam coś podobnego do jednej
        mojej pracy, a na allegro coś do drugiej, może tylko podobne, może jestem
        przewrazliwiona, ale swoje wiem...

        co do użycia konturówki, również uzywałam jej 10 lat temu do malowania szkła i
        wcale nie chce mi się robić kropek na lusterkach, szczególnie w takim ułożeniu
        jak pani Kasia...

        wrrr, co do tej kopistki i innych to same się tym niszczycie, zaczyna sie od
        kopiowania jednej, drugiej pracy, a potem skończycie juz tylko na tym, bo wasza
        wyobraźnia, że tak powiem bedzie "upośledzona", same nic nie bedziecie w stanie
        wymyśleć

        pozdrawiam



            • domellara Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 11:56
              Przebrnęłam przez tak niespotykanie długi wątek na tym forum i tak sie tylko
              zastanawiam co to znaczy skopiować pracę.Zawsze myślałam,że kopia to coś
              łudząco podobnego-wręcz identycznego a różniącego się jedynie warsztatem od
              oryginału.A czy coś co jest tylko podobne ze wzgledu na motyw, przedmiot, już
              jest kopią? Bo czy kompią "dzieła" można uznać uzycie na danym przedmiocie
              tych samych motywów co inna osoba? Jeśli to juz jest kopia to ile takich prac
              np. z mowyami kwiatowymi; róże itp. pojawiło sie juz w necie?
              Czytam wasze forum sporadycznie i widze,że co kawałek powstaja posty o prawa
              autorskie.Jest to dość trudny temat , ale wydaje mi sie,że powinniśmy zachować
              we wszystkim zdrowy rozsądek.
              Kochane, twórzcie nowe dzieła, rozwijajcie się, doskonalcie warsztat tak,żeby
              nikt nie potrafił powtórzyć tego co zrobiłyście- skopiować was tak,żeby miec
              wątpilwości czy to wasza czy nie wasza praca.....
              Bo tak naprawde to jesli się chce znajdzie sie podobienstwa wielu prac ale
              przeciez nie popadajmy w paranoje...

              pozdrawiam i życze weny twórczej..
                • pataryna Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 13:15
                  A dla mnie ciekawe jest to, że te twierdzące, że przesadzamy, czy popadamy w
                  paranoje, czy że źle myślimy... są osobami jedynie "podglądającymi", które nie
                  pokazywały nic swojego, ale uparcie piszące, że nie mamy powodów by czuć się
                  oszukane... I tak sobie myslę, że może one również po cichaczu kopiują ?
                  Proponuję coś swojego zrobić, wstawić do galerii i poczekać na kopistów...a
                  wtedy zrozumiecie co to za uczucie, podać komuś pomysł zarabiania na naszych
                  pomysłach!
                  • aganiok32 Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 13:49
                    Jasne, chętnie to zrobię jak tylko skończę to co robię obecnie. I niech kopiują
                    do woli a nawet sprzedają na Allegro. A co tam! Ja z tego zysków nie zamierzam
                    czerpać, to tylko hobby.
                    Jak na razie niczego z forum nie skopiowałam i chybe nie będę kopiować.
                    A jeśli wam szkoda, że ktoś kopiuje i sprzedaje, to może też wystawcie swoje
                    prace na Allegro.
                    Moim zdaniem to jednak paranoja, sorki ale mistrzami malarstwa nie jesteście
                    żeby tak się obruszać na kopiowanie Waszych prac.
                    • xpk Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 14:00
                      tez miałam napisać o tym, że ci co piszą ze za dużo szumu robimy to jakies
                      postronne osoby, może inne wcielenia kopistek?

                      nie pisz że nie jesteśmy "mistrzyniami malarstwa", po czym to wnioskujesz???
                      np. p.Kosda, dczerniuk, czy k_izudorczyk w/g mnie to jest mistrzostwo właśnie
                      malarskie!!!
                      ja uważam że moje obrazy są dobre, zajmuję się malarstwem, jestem plastyczką,
                      skoro w szkole plastycznej i na uczelni za obrazy dostawałam 5 to chyba tak źle
                      nie jest?
                      i ja się obruszam każdą formą kopiowania, a najbradziej to juz nieudolnymi
                      kopiami

                      pozdrawiam
                    • reniuszka Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 14:27
                      Witajcie. Zgadzam się z Aganiok i poprzedniczkami.
                      I tak się zastanawiam czy jak pstryknę zdjęcie
                      i pokażę w galerii moją skrzyneczkę z lawedowymi
                      motywami (dostałam ją od Arine przy wymianie) lub
                      drugą z dyniami (też z wymiany) to któraś dziewczyna
                      nie okrzyknie mnie kopistką ? Albo broń Boże oszustką.
                      I między innymi do tej pory nie umieściłam nic w Galerii.
                      Nie myślcie, że nie rozumiem uczucia, które wstrząsa
                      Wami gdy widzicie prawie identyczne dzieło, a zwłaszcza
                      na Allegro. Jestem codzienną czytelniczką Forum,
                      "podziwiaczką" Waszych prac i daję słowo nie czuję się wcale
                      gorszą artystką (mocne słowo) od Was, chciałabym mieć tylko trochę
                      więcej czasu na moje hobby. I przysięgam, że gdyby ktoś zwrócił
                      się do mnie z pytaniem jak to zrobić, jakich użyłam materiałów,
                      podania opisu wykonania, to bez zastanowienia odpowiem i pomogę.
                      Nawet gdyby ta praca miała iść na Allegro. Jak czytam Wasze posty
                      i próbuję wczuć się w sytuację, to nie do końca rozumiem oburzenie.
                      Jedno jest według mnie nie fair: kiedy osoba podpatrująca
                      i podpytująca twierdzi, że to na prezent, dla mamy, taty czy brata,
                      a z góry wie, że robi na sprzedaż. Ale wybaczyłabym, nie na tym
                      świat się kończy. Więcej pokory i uśmiechu, czego Wam i sobie
                      życzę i serdecznie Was pozdrawiam. A tak na marginesie, jestem
                      dojrzałą "dziewczyną", mam 45 lat, stałą pracę związaną z podatkami
                      i chociaż Was nie znam baaaardzo wszystkie lubię, bo dzięki Wam
                      udało mi się okiełznać pierwsze objawy depresji. Dzięki za to Forum.
                      Pozdrawiam.

                      Renia
                  • milak13 Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 14:45
                    No, przepraszam, ale do tej pory to było zabawnie, teraz staje się
                    paranoidalnie i ostro nie na poziomie. Tak, ja twierdzę, że niektóre osoby w
                    tym wątku mocno przesadziły uznając, że ich dzieła są tak wyjątkowe i
                    odkrywcze, że wszystko co inni robią podobnego to plagiaty. Uważam, że osoby te
                    zgrzeszyły pychą i brakiem dystansu do samego siebie. Ale nie jestem
                    jedynie "podglądającą". Raz pokazałam swe prace w galerii. Nie pokazuję
                    częściej bo
                    a) nie mam stałego dostępu do cyfrówki a skany wychodzą byle jak (a
                    prace "znikają" z domu nim zdążę dorwać cyfrówkę)
                    b) jestem człowiekiem mocno zapracowanym i skromną ilość wolnego czasu wolę
                    poświęcić na moje różnorodne hobby, po prostu już nie mam czasu myśleć o
                    pokazywaniu swych prac
                    c) zasadniczo jestem niepewna swoich dokonań i własne prace traktuję baaaardzo
                    krytycznie. Więc rzadko się nimi chwalę.
                    A wogóle to nie powinnam się tłumaczyć. taka już głupia jestem, że jak ktoś
                    zachowa się niekulturalnie, obrazi mnie to ja próbuję szukać wyjścia z tej
                    sytuacji. A pataryna mnie obraziła. I chyba nie tylko mnie. Taki poziom
                    dyskusji mi nie odpowiada i nie spodziewałam się na tym forum czegoś podobnie
                    szczeniackiego. No trudno - w necie człowiek nigdy nie wie na kogo się
                    natknie.
                    Myślę, że chyba szanowna pataryno nawet nie chcemy od ciebie przeprosin.
                    A ta dyskusja o plagiatach jest coraz bardziej żałosna. Jeżeli dla kogoś
                    dramatem jest, że ktoś wyklei lusterko z IKEI w podobne kwiatki... no cóż,
                    chyba faktycznie nie macie większych problemów.
                    • milak13 Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 14:57
                      PS. Tak gwoli wyjaśnienia. Podobają mi się na tym forum prace np. Kosdy, którą
                      uważam za najbardziej kreatywną osobę w tym towarzystwie. Ale moje prace są
                      całkiem inne. Nie cierpię (i nie umiem) robić czegoś dwa razy tak samo, a co
                      dopiero zrobić coś podobnego do prac innej osoby. Nawet gdybym się starała. Ale
                      zawsze się uważąaam za średniego malarza, a tylko najlepsi są dobrymi
                      kopistamismile
                      • pataryna Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 15:30

                        buhahaha milak - uderz w stol a nozyce sie odezwa!! dlaczego jestes adwokatem
                        innych???????? sama twierdzisz ze wystawiasz czasem cos, a ja PISAŁAM O TYCH
                        POSTRONNYCH KTÓRE NAGLE TERAZ BIORĄ GŁOS W TEJ DYSKUSJI!!! ale tak jak juz
                        kiedys mowa była co niektóre z was sa jak małe dziewczynki zeby nie napisac
                        rozkapryszone, co to kazda opinie do siebie przypasowuja....jeden wielki śmiech
                        milak- troche spaliłaś tym postem!
                    • pataryna Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 15:26
                      buhahaha milak - uderz w stol a nozyce sie odezwa!! dlaczego jestes adwokatem
                      innych???????? sama twierdzisz ze wystawiasz czasem cos, a ja PISAŁAM O TYCH
                      POSTRONNYCH KTÓRE NAGLE TERAZ BIORĄ GŁOS W TEJ DYSKUSJI!!! ale tak jak juz
                      kiedys mowa była co niektóre z was sa jak małe dziewczynki zeby nie napisac
                      rozkapryszone, co to kazda opinie do siebie przypasowuja....jeden wielki śmiech
                      milak- troche spaliłaś tym postem!
                    • pataryna Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 15:26
                      buhahaha milak - uderz w stol a nozyce sie odezwa!! dlaczego jestes adwokatem
                      innych???????? sama twierdzisz ze wystawiasz czasem cos, a ja PISAŁAM O TYCH
                      POSTRONNYCH KTÓRE NAGLE TERAZ BIORĄ GŁOS W TEJ DYSKUSJI!!! ale tak jak juz
                      kiedys mowa była co niektóre z was sa jak małe dziewczynki zeby nie napisac
                      rozkapryszone, co to kazda opinie do siebie przypasowuja....jeden wielki śmiech
                      milak- troche spaliłaś tym postem!
                    • pataryna Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 15:26
                      buhahaha milak - uderz w stol a nozyce sie odezwa!! dlaczego jestes adwokatem
                      innych???????? sama twierdzisz ze wystawiasz czasem cos, a ja PISAŁAM O TYCH
                      POSTRONNYCH KTÓRE NAGLE TERAZ BIORĄ GŁOS W TEJ DYSKUSJI!!! ale tak jak juz
                      kiedys mowa była co niektóre z was sa jak małe dziewczynki zeby nie napisac
                      rozkapryszone, co to kazda opinie do siebie przypasowuja....jeden wielki śmiech
                      milak- troche spaliłaś tym postem!
                    • pataryna Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 15:26
                      buhahaha milak - uderz w stol a nozyce sie odezwa!! dlaczego jestes adwokatem
                      innych???????? sama twierdzisz ze wystawiasz czasem cos, a ja PISAŁAM O TYCH
                      POSTRONNYCH KTÓRE NAGLE TERAZ BIORĄ GŁOS W TEJ DYSKUSJI!!! ale tak jak juz
                      kiedys mowa była co niektóre z was sa jak małe dziewczynki zeby nie napisac
                      rozkapryszone, co to kazda opinie do siebie przypasowuja....jeden wielki śmiech
                      milak- troche spaliłaś tym postem!
                      • aganiok32 Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 15:47
                        Apeluję do administratora tego forum o wykasowanie wątku jako nie do końca
                        związanego z tematem.
                        Nie chcecie - nie wystawiajcie prac. NIkt płakać nie będzie. Dajcie zaistnieć
                        ludziom, którzy chcą coś tu pokazać. W końcu po to zostało stworzone to forum.
                        Pyskówki proponuję prowadzić na privie.
                          • greglis Re: Podgladacze i pytacze. 13.07.05, 17:32
                            Oj czytam te wszystkie wypowiedzi i czytam i smutno mi się robi,że tyle złości
                            tu się przelewa.Kopiści są i będą zawsze,ale myślę że jest to w jakimś stopniu
                            motywacja dle nas aby przez nas stworzone rzeczy były
                            jednorazowe,niepowtarzalne.Zostawić już ten biedny Art.com i szukać motywów
                            gdzie indziej.Mamy tyle pięknych ilustracji w książkach,kalendarzy ,starych
                            widokówek ba możemy sami tworzyć wzory.Szperać po strychach,piwnicach idomach
                            naszych babć,ciotek w poszukiwaniu staroci do ozdobienia,niech to już nie będą
                            znane skrzyneczki z allegro,a stare meble,krzesła i inne cudawianki.I
                            zapweniam takie rzeczy kopii mieć nie będą.
                            Pozdrawiam wszystkie artystyczne dusze i słońca a nie złości życzę
                            greglis
                        • kosda Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 12:38
                          Od kilku dni milczałam głeboko wstrzasnieta ale teraz sprowokowana sytuacja z
                          Toba zwiazana ,pozwalam sobie Dorota wkleic tutaj opis zdarzenia z
                          puszka ,zeby dokleic do niego nastepna sprawe, ktora zupełnie podnosi włosy
                          na głowie a ktora byc może jest nieprzyjemna przyszłoscią dla wielu z nas.
                          Czyli najpierw wklejam :
                          Re: decoupage_puszka na nici
                          reni_aferka 02.09.2005 11:36 + odpowiedz


                          ja tez popieram ..ze smutkiem ale jednak. Bo najprostsze pomysly sa
                          najpiekniejsze...a jednoczesnie latwe do skopiowania. Nawet nieudolna kopia
                          kopią pozostaje..i wkurza !!!
                          Mam nadzieje ze "autorka" tej puszki przeprosi pania Dorote i wycofa aukcje.

                          Troszke honoru dziewczyny..jesli nie chcemy pozamykac sie w swoich gronach na
                          niedostepnych ogolnie forach (bo sa takiie pomysly)




                          • Re: decoupage_puszka na nici
                          k_izydorczyk 02.09.2005 11:28 + odpowiedz


                          Bardzo dobrze to rozumiem sad(( Niby coś zmienione, ale... no cóż. Ja może
                          jestem czasem w gorącej wodzie kąpana i działam bardzo impulsywnie w takich
                          momentach, ale w podobnej sytuacji pomocne okazało się napisanie do allegro o
                          wycofanie aukcji, a mało kreatywna kopistka dodatkowo została przez nich
                          upomniana. Satysfakcja i pocieszenie marne, ale moim zdaniem nie powinno się
                          zostawiać bez echa takich spraw. By takie osoby pokroju martyw nie miały
                          poczucia że są bezkarne. Moim zdaniem z tym trzeba walczyć. Bardzo mi przykro
                          Pani Dorotosad
                          To po prostu kolejny dowód na to, że nie warto czasem być zbyt hojnym w
                          ukazywaniu swojego warszatu i pomysłów albo należy brać konkretne pieniądze za
                          naukę innych, niestety...
                          Pozdrawiam ciepło i rozumiem/popieram decyjzjęsmile
                          Katarzyna



                          • Re: decoupage_puszka na nici
                          antiquedeco 01.09.2005 08:33 + odpowiedz


                          A tu prototyp:
                          republika.pl/antique_deco/images/puszka_nici1.jpg
                          Ale mi przykro...
                          • pepe27 Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 12:59
                            Niestety kosda, to już plaga. I w sumie nie wiadomo co z tym zrobic. Tak czy
                            siak , wystawiając swoje prace na aukcjach czy na stronie internetowej są ode
                            dostępne dla postronnych osób.
                          • kosda Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 13:08
                            Jakis czas temu jakas pani zlozyla zamowienie na powtorne odtworzenie prostego
                            kompletu- chlebak, taca, polka. Dogadywalysmy sie dlugo ale w koncu nie
                            dogadalysmy sie bo chciala taniej i taniej.
                            Po kilku dniach od innej osoby dostalam maila o odstapienie poleczki, bo ona
                            bardzo chce zrobic z nia cos dla siebie, bo jej pasuje a nie moze nigdzie
                            kupic itd. Odstapilam.
                            A kilka dni temu dostalam taka oto wiadomosc :

                            >>>> Droga Pani. Ten komplet z ziolami co do ktorego nie moglysmy sie dogadac
                            zamowilam u innej osoby, ktora zrobila mi go za polowe ceny ktora pani
                            proponowala , czyli mozna taniosmile
                            i cale szczescie ze tak tanio bo w koncu zobaczylam co to jest ten wasz
                            dekupage ktorego pelno na allegro i ktory odeslalam spowrotem bo musiala
                            bym wyrzucic na smietnik. To wola o pomste do nieba a takie naklejanie to
                            dziecko z podstawowki moze sobie lepsze zrobic.Znajde okazje zeby o tym
                            dekupage poinformowac ludzi zeby nie kupowali takich bubli bo na to nie mozna
                            patrzec. Nie rozumiem jak cos takiego mozna sprzedawac <<<< - pisownia
                            oryginalna.
                            Myslalabym, ze moze to jakas niezdrowa konkurencja sie odezwala gdyby nie to,
                            ze poleczke kupila ode mnie osoba z forum .Osoba, ktorej od poczatku sluzylam
                            emailowa pomoca . Pisala i pisala chociaz wielokrotnie prosilam, zeby pytania
                            zadawala na forum. Powinnam podac nik ale nie moge miec stuprocentowej
                            pewnosci, ta polka to mogl byc tez przypadek.Ona wie czy tak czy nie.
                            I podjelam decyzje- prosze nie wysylac do mnie emaili z pytaniami na temat
                            decoupage, nie bede tak odpowiadala. Nie wiem czy na jakikolwiek pytanie chce
                            mi sie odpowiadac nawet na forum teraz. I masz racje Kasiu, z darmowej wiedzy
                            wielu osob powoli robi sie zwykle szambo. Pozdrawiam.

                            galeria-de.ka.decoupage
                            • pepe27 Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 14:03
                              Kosda, pozwolisz, że skomentuję tu tylko kwestię " tanio".
                              Decoupage stał sie bardzo popularny i pełno go chociażby na allegro ( w
                              sklepach i galeriach również). Ale jakosc niestety pozostawia wiele do życzenia.
                              Bo co ma wspólnego z tą techniką niechlujnie naklejona serwetka z ordynarnymi
                              marszczeniami, źle do tego polakierowana ? Klient który to kupi zniechęci się
                              raz na zawsze ;pozostając z opinią, że dziecko zrobiłoby to lepiej. Niestety
                              widziałam w sklepiku przy Rynku w Krakowie szkatułkę tak źle wykonaną tech.
                              decoupage , że ja wstydziłabym się za nią. Natomiast osoby sztuc znie obniżające
                              ceny- tu nic nie poradzisz- prowadzisz firmę , masz swoje koszty . Wystarczy że
                              ktoś sobie tylko " dorabia" na allegro i niestety będzie tańszy.
                              • an20 Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 14:29
                                Ja wstawilam do galerii swoja kartke "labirynt", naprawde nie jest trudna do
                                zrobienia, ale sama doszlam do wszystkiego i inspirowalam sie innymi tego typu
                                kartkami. Nie ma drugiej takiej samej, poniewaz sama ja wymyslilam. Trzeba
                                jednak wiedziec jak to po kolei zrobic i uzywac odpowiednich rzeczy zeby sie
                                udala. Nie jest moze rewelacyjna i moze sie nie podobac ale mnie sie podoba. Pod
                                galeria odpowiadalam na pytania, ale po jakims czasie zorientowalam sie, ze
                                niektore osoby to takie "pojawiaja sie zadaja pytanie i znikaja", wiec
                                zaprzestalam odpowiedzi na forum. Wszytsko byloby w porzadku, ale co po
                                niektore osoby napastuja mnie teraz mailami, z adresami wogole mi nieznanymi, z
                                pytaniami o dokladny i szczegolowy opis jak zrobilam kartki.Nie odpowiadam na te
                                maile to w odzewie dostalam bardzo wulgarne listy. Wlasnie teraz zastanawiam sie
                                czy pokazywac swoje wyroby, zeby pozniej niedostawac takich malo przyjemnych
                                maili. Mniemam ze niebawem na allegro pojawia sie kopie mojej kartki sad
                                • miska_malcova Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 15:11
                                  hm, ja tylko raz dostałam 4 ostre maile, ze takie badziewie jak pokazuje, to
                                  male dzieci w przedszkolu robia lepiej smile
                                  to było po tym jak skrytykowałam pracę jednej z Pań. Moje kartki nie sa super
                                  skomplikowane, ale nie snobuję sie, że są jakieś super. Po prostu robię to, co
                                  mi sie podoba i już! Z taką bezinteresownej agresja spotkaŁam sie po raz
                                  pierwszy
                                  • an20 Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 15:46
                                    mi napisala jedna z osob :: ze kicz tworze i jeszcze go pokazuje i zasmiecam
                                    forum, a jak ona bedzie chciala to lepsze zrobi::
                                    To niech robi i dlaczego mnie obraza i w dodatku wypytuje jak zrobic skoro taka
                                    super jest. Ja tej osoby wogole nie znam, a pisze do mnie takie maile. No
                                    wlasnie, ja tez robie to co mnie sie podoba, i ciesze sie tym ze mi cos
                                    wyjdzie.Nie uwazam sie za nie wiadomo kogo, ale jak takie maile otrzymuje to
                                    poprostu wszytkiego mi sie odechciewa.
                                • mstawarz Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 15:02
                                  Dziewczyny, ja rowniez jestem oburzona tym co sie dzieje, ale blagam nie
                                  uciekajcie z forum "Rekodzielo i ozdoby", wiem ze to przykre zobaczyc jak ktos
                                  i to nieudolnie zazwyczaj kopiuje, Wasze wypieszczone staranne prace, i ze
                                  szlag trafia! Ale nie odbierajcie mi przyjemnosci ogladania Waszych prac, ja
                                  tam sie poznaje co jest kogo, rozpoznaje niepowtarzalne style, zadna podrobka
                                  mnie nikt nie oszuka. Pisze wylacznie z pobudek egoistycznych i we wlasnym
                                  imieniu. Po prostu nadal chce ogladac zdjecia na forum, ale jak uciekna
                                  wszystkie zdolniachy, to przestane i w ten spsob bardzo duzo strace
                                  przyjemnosci. Prosze wiec nie decydujcie zbyt pochopnie i owej przyjemnosci mi
                                  nie odbierajcie. Serdecznie pozdrawiam, Dorotka.
                                  • k_izydorczyk Re: Podgladacze i pytacze. 02.09.05, 15:11
                                    Dorotko, nie gniewaj się, ale pewne decyzje należy po prostu uszanować,
                                    zwłaszcza w tym przypadku. Też lubię prace p.Doroty czy Kosdy, ale absolutnie
                                    się nie dziwię im. Nikt nie lubi by na nim żerowano. A na oglądanie prac zawsze
                                    można sie umówić poza forum wink Po co przy okazji dostarczać pożywki nieuczciwym
                                    ludziom??
                                    Pozdrawiam ciepło,
                                    Katarzyna