niuciorek
14.03.05, 22:48
Kurcze - zaczyna dopadać mnie, jak co roku zresztą, mniej więcej odkąd
skończyłam 30tkę, coroczny dół. Jutro, a właściwie za kilkadziesiąt minut, bo
urodziłam się po północy kończę 35 lat. Już mam łzy w oczach, ze ten czas tak
zapiernicza a ja nie czuję się aż tak poważnie... Ostatnio robiłam na
szydełku buciki dla nowonarodzonego bratanka mojego męża i zaczęłam sobie
uświadamiać, że upodabniam się do swojej babci. Może czas już zasiąść w
kapciach? Mam nadzieję, że mój syn mnie oszczędzi i nie zostanę szybko
babcią.