Rozmowy w saunie

28.02.11, 21:57
Dwie panie i to wcale nie młode bo gdzieś w moim wieku pieprzyły jak te dwie stokrotki z pociągu w "Dniu Świra". Jeszcze w dodatku jedna z nich miała taki donośny i tubalny głos więc ta druga, by się wedrzeć w jej słowotok musiała ją przerzykiwać. Problematyka podobna do poziomu eFKa, bo jakiś Jacek się patrzył a jakiś Wacek to specjalnie trzy razy koło jej pokoju przechodził. Wytrzymałam 6 min. Rozmowy mi nie przeszkadzają ale można to robić jakoś ciszej nie? Czy nie? Czy wy też tak się drzecie przy rozmowie? Przyznać się która taka głośna.
Tylko nie pisać mi tu, że ja jestem dziwna bo to już zostało dawno stwierdzone.
    • triismegistos Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 21:59
      Ja tam jak jestem w saunie to lubię pogadać, tylko zazwyczaj robię to cicho, półszeptem. Ale i tak kiedys mi uwagę zwrócono i łyso mi było :O
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:00
        Ja nawet gdybym im uwagę zwróciła to by i tak pewnie nie usłyszały.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rozmowy w saunie 18.03.11, 18:48
          Jest taka fińska zasada: w saunie jak w kościele.

          Nie znoszę ludzi rozmawiających w saunie. Przeszkadzają mi wypoczywać. To jest brak dobrych manier.

          Niektórzy ludzie w Polsce zachowują się tak, bo nie są zorientowani. Po prostu rzadko bywają w saunach - dobrze zorganizowanych i takich, gdzie przychodzą ludzie już wiedzący, jak się zachować - takich saun jeszcze prawie w Polsce nie ma. Więc nie wiedzą na czym polegają dobre maniery akurat w takim przybytku. Takie mam wrażenie, że często nawet wyobrażają sobie, że jest w dobrym tonie prowadzić pogawędki i zagadywać przypadkowych ludzi siedzących obok.

          Wyjaśniam: Nie. To nie jest w dobrym tonie.

          Wszyscy pozostali przyszli tam, żeby wypocząć, a nie słuchać cudzych rozmów.

          Polecam wycieczkę do jakiegoś akwaparku z saunami w Niemczech. Tam jest bardzo stara kultura kąpieli w saunach i można się przypatrzeć, o co chodzi.

          No dobrze, w Niemczech bywa, że w dużej saunie siada duża grupa ludzi (jacyś znajomi bywalcy) i zaczynają gadać, a nawet śpiewać. Ale spotkałam się z tym tylko na seansach specjalnych, z atrakcjami typu: przychodzi łaziebny, polewa kamienie wodą z olejkami, batoży witkami itp. Wtedy wiadomo, że chodzi o inny rodzaj rozrywki. Natomiast w małej saunie, gdy ludzie po prostu leżą i wypoczywają - tam Niemcy nie robią hałasów, to byłoby nieładne.
          • shamsa lezenie w sanunie nie jest w dobrym tonie 19.03.11, 07:39
            masz racje co do rozmawiania. sauna jest po to, zeby sie wyciszyc i zrelaksować. odciąć od świata i wsłuchać w ciało.
            nie pamiętam w jakich temperaturach siedzi sie w niemieckich aquaparkach, ale z pewnoscia sauna nie jest sama w sobie nie jest miejscem odpoczynku, odpoczywa sie po wyjsciu z sauny.
            brakiem kultury jest leżenie w saunie. w saunie się siedzi, polewa się woda siebie i kamienie, polewa sie olejkami, chłoszcze gałązkami. nie jest to żaden luksus i atrakcja tylko normalna procedura korzystania z sauny. sauna to nie sypialnia, to łaźnia.

            w niemczech kultura saunowania moze i jest lepsza, niz w polsce, ale daleko jej do wyznaczania trendów. zapraszam do skanydawii, gdzie mozna sie naprawde podszkolic w saunowym savoir vivre. albo do obejrzenia filmu "Miesten Vuoro" doskonały paradokument na ten temat.
            • nchyb Re: lezenie w sanunie nie jest w dobrym tonie 19.03.11, 09:42
              Shamsa, w saunie siedzi się na niższych poziomach, an wyższych ławkach się leży :-)

              Polecam lekturę książki sprzed kilkudziesięciu lat, niemieckiej (w nawiązaniu do wątku Anuszki o bardzo starych kulturach łaziennych niemieckich potomków Rzymian :-) )Lilo Aureden - bardzo ciekawie pisano tyruał kąpielowy w róznego rodzaju łaźniach.

              A tak wracając jeszcze do tego czym jest sauna: czy relaksem dla duszy czy dla ciała - jeżeli ż wchodzimy w zwyczaje starogermańskie - porzymskie, to źródłowo była głównie dla ciała, jeo kondycji i jakości, a umysł rozrzewano dysputami. Ciszy w łaźniach nie było.

              Dla mnie sauna to właśnie miejsce rozrzania ciała, a nie wsłuchiwania się w siebie. Do relaksu nie jest mi niezbędna cisza i skupienie. Ale lubię po prostu ciszę, więc często wybieram saunę, gdzie jestem sama...
              • nchyb Re: lezenie w sanunie nie jest w dobrym tonie 19.03.11, 09:44
                przepraszam za literówki...
              • nchyb Re: lezenie w sanunie nie jest w dobrym tonie 19.03.11, 09:49

                > Shamsa, w saunie siedzi się na niższych poziomach, an wyższych ławkach się leży

                to znaczy - tak jest w teorii - tyle, że u nas mało jest saun, ludu kupa i nie ma najczęściej miejsca by wygodnie się rozciąnąć. Ale własnie tak być powinno. Wchodzisz do sauny, siadach na niższej ławeczce, przyzwyczajasz się, stopniowo wchodzisz wyżej i tam wyodnie leżysz.

                I naprawdę, w założeniu, także fińskim i skandynawskim, sauna była dla rozrzewki, nie dla wyciszenia. Ciało nie wymaga ciszy. W domowych saunach, których na północy wiele, wcale nie ma ciszy kościelnej...
          • nchyb Re: Rozmowy w saunie 19.03.11, 09:34
            > Polecam wycieczkę do jakiegoś akwaparku z saunami w Niemczech. Tam jest bardzo
            > stara kultura kąpieli w saunach i można się przypatrzeć, o co chodzi.

            Anuszka, bardzo stara kultura kąpieli w łaźniach, to jest w krajach arabskich, hammamy nie są ciche jak nasze kościoły, łaźnie starorzymskie też nie były przybytkiem ciszy i skupienia, a ruskie banie i skandynawskie sauny pełne były i są rozmów...
            Osobiście preferuję małe sauny, dzie nie zetknę się z tłumem osób, dzie będe sama, bądź z najbliższymi, z ktrymi rozmowa będzie dla mnie relaksująca. Ale wizyty w duzych saunach, gdzie inni wilkiem patrzą na pozostałych jeżeli tylko ośmielą się słowo powiedzieć - dla mnie nie jest relaksująca i z takch miejsc rezygnuję...

            Chętnych ciszy w saunie zapraszam nieodmiennie do aquaparku we Wrocławiu. To jedno z tych miejsc, gdzie jest zakazane odzywanie się...
    • grassant Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:03
      w saunie publicznej zasadą jest gęba na kłódę.
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:06
        Zasadę znam Tato. Tylko dziwi mnie, że ktoś w tak małym pomieszczeniu ma ochotę drzeć ryja, bo naprawdę one się darły.
        • grassant Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:16
          może nie wyjęła wcików z uszu? wieśniary i tłuki.
          nie bierz z nich przykładu, Córo.
          jest tam jakiś mod?
          • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:17
            Chcesz mnie wywalić?
            • grassant Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:32
              Nie, sam chcę się wywalić i zaraz zacznę.
              • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:34
                Nie polecam schodów do "się wywalenia"
                doopa boli przez tydzień jak się po dziewięciu schodkach kością ogonową zjedzie
                • grassant Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:44
                  dzięki. jeśli idzie o "wywalanie się", jestem tradycjonalistą. preferuję inny sprzęt.
                  • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:49
                    czyli?
                    • grassant Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:02
                      z laptokiem w klopie.
                      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:03
                        i naprawdę chcesz w ten sposób ze mną rozmawiać?
      • izabellaz1 Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:07
        Doope też.
        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:08
          Chciałam jeszcze dodać, że obie panie były w pełnym makijażu co mnie rozwaliło...
          • izabellaz1 Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:16
            To szkoda, że nie zaczekałaś kilka minut jeszcze. Miałabyś fajny widok :D
            • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:17
              Jak weszłam to już miałam fajny - dwie pandy.
              • izabellaz1 Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:22
                Takie hybrydy bo pandy ciche z natury są :D
                • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:24
                  Pewnie potem jeszcze nie poszły pod prysznic tylko się suszarką wysuszyły, bleh
                  • izabellaz1 Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:28
                    I użyły antyperspirantu :D
                    • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:29
                      jak pendzący królik normalnie
                      • izabellaz1 Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:39
                        a pendzonce króliki to nie po djuraselu?
                        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:40
                          to ta co wątek założyła, ze prysznic bierze raz na dwa dni bo ona z tych nieśmierdzących
                          • izabellaz1 Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:45
                            aaaaaa popacz Ty nie pamiętam. Pół mózgu rejestruje film, ćwierć pracuje nad smakiem ciastek, którymi się opycham i tylko ćwierć na forum zostało.
                            • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:51
                              ja przechodzę Shadow Wolf Mysteries: Curse of the Full Moon ale się tak w jednym miejscu zacięłam, że nie pytaj
                              • piataziuta Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 13:18
                                Coooooooo??????????
                                Grasz w te zgadywanki dla dzieci???????????:D
                                • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:01
                                  tak
                                  a co? tam jest napisane, że tylko do 13 lat czy jak?
                                  w piłkarzyki też gram
                                  • piataziuta Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:13
                                    jesteś moją idolką Ursyda
                                    właśnie se ściągnęłam te gre
                                    w tą jeszcze nie grałam :D
                                    • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:22
                                      to wejdz na bigfishgames w zakładkę adventure i spójrz na topy - niektore są naprawdę dobre
                                      o tu
                                      www.bigfishgames.com/download-games/genres/21/adventure.html
                                      • piataziuta Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:42
                                        jakiś czas temu zaliczyłam wszystkie skomplikowane, widzę że są już nowe :P
                                        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:50
                                          ja tam zagladam co jakiś czas i bardzo się denerwuję jak nie ma nowych!
      • kookardka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:34
        tak jest, bo sauna to nie bazar tylko miejsce na spokój i wyciszenie ;)
        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:34
          ja tam nawet z ksiazką poszłam
          o naiwna
          • kookardka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:57
            książka klejona czy szyta ? ;)
            • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:00
              to sauna na podczerwień, nic się nie dzieje
              • kookardka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:12
                nie jest tam tak duszno jak w saunie parowej ?
                • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:14
                  no skąd
                  żadnej pary nie ma
                  • nchyb Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 11:41
                    w infraredzie klejone rozpada się od wysokiej temperatury, nie od pary. W małych saunach na podczerwień promienniki nagrzewają i pomieszczenie powyżej 70 stopni Celsjusza Elle, Shape itp gazety klejone rozklejają się równo, kartki od grzbietu odchodzą...
                    • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:02
                      mojej książce nic nie jest, a sauna nagrzewa się do 60 stopni tam gdzie chodzę, nie wiem jak z czasopismami
                      • grassant Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:54
                        60C to żadna sauna. ta zaczyna sie przy 90C
                        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 16:02
                          dobrze, powtórzę 150 raz
                          to jest sauna na podczerwień
                          w innej nie da się czytać, dlatego wybieram tę
                          jeśli zmniejszy ci to ciśnienie mozemy tę saunę nazwać niesauną
                          • grassant Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 16:09
                            jak długo przebywasz w tej niesaunie?
                            • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 16:46
                              a jaką masz diagnozę? że zbyt długo czy zbyt mało?
                              w takiej saunie można przebywać do 30 min.
                              • nchyb Re: Rozmowy w saunie 02.03.11, 10:16
                                moja na podczerwień nagrzewa się do 80. Siedzę godzinę, z kilkuminutową przerwą w środku. Przy 60 nie wchodzę, bo dla mnie zwyczajnie za zimno...
                                • ursyda Re: Rozmowy w saunie 02.03.11, 16:03
                                  nie wiem
                                  mam się czuć gorsza bo moja do 60, czy jak?
                                  • nchyb Re: Rozmowy w saunie 03.03.11, 02:45
                                    możesz czuć się normalnie w swoim podgrzewaczu, ale w pozostałych infraredach klejone może się rozklejać... i tyle...
                                    • ursyda Re: Rozmowy w saunie 03.03.11, 10:32
                                      tak jak pisałam na początku, właśnie dlatego do tej chodzę bo mi się nic nie rozkleja
                                      • nchyb Re: Rozmowy w saunie 04.03.11, 04:45
                                        muszę przyznać, że powodowanie rozklejania lub nie - jako kryterium wyboru sauny - rozbawiło mnie niemal do łez :-)
                                        W Wannie lubię gorące kąpiele, gdy czytam, o ile nie robię tego pod wodą - też nic się nie rozkleja - spróbuj... ;-)
                                        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 04.03.11, 11:00
                                          cieszę się, że cię rozbawiłam do łez, mało wymagająca jesteś
                                          w wannie też czytam ale uwaga (tu przygotuj chusteczkę, bo wrażliwa jesteś więc znów mogą popłynąć łzy) parę razy zdarzyło mi się utopić ksiażkę
                                          w normalnej wytrzymuję 10 min a w tej na podczerwień pół godziny i w dodatku mogę poczytać
                                          swoją drogą to nie znalazłam sauny na podczerwień osiągającej 80 stopni.
                                          • nchyb Re: Rozmowy w saunie 08.03.11, 10:56
                                            jeżeli tobie pasuje podgrzanie do 60-tki, to siedź w takiej, na co ci więcej. Dla mnie za zimno, więc do takiej nie wchodzę i tyle. Co do kąpieli, kompletnie mnie nie wzrusza co i gdzie topisz. Jezeli nie potrafisz czytać w wannie bez topienia, to twoja sprawa :-)
                                            • ursyda Re: Rozmowy w saunie 08.03.11, 17:25
                                              bardzo mi z tego powodu wszystko jedno
                                      • first.belushi Re: Rozmowy w saunie 18.03.11, 21:23
                                        a dlaczego chciałaś miec policzki jak jabłuszka ?
                                        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 18.03.11, 21:25
                                          kolezanko, a ty w dobrym wątku jestes?
                                          • first.belushi Re: Rozmowy w saunie 18.03.11, 23:04
                                            słyszałem, że kasztany są lepsze niż jabłuszka
        • nchyb Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 11:43
          > sauna to (...) miejsce na spokój i wyciszenie ;)

          dla mnie to miejsce umozliwiające wygrzanie i wypocenie się, relaks jest dodatkiem.
          Lubię być sama, więc płacę więcej, ale jestem w saunie sama. Mam mniej kasy, godzę się na to, że są i inni, niektórzy gadają. Da się przeżyć, o ile ich rozpływający makijaż nie kapie na mnie, tylko na ich ręcznik...

    • lacido Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:09
      to pewnie ja niedawno już zostałam za to skarcona ;/
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:13
        o, następna niepokorna
        • lacido Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:17
          no wiesz, możem przygłucha ;)
          • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:19
            No to w takim razie one obie przygłuche były
      • niefrasobliwa Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:15
        Pełen makijaż :-O Ja generalnie lubię w saunie się luzować w ciszy i nic nie gadać. Ale to tak samo, jak ludzie gadają przez telefon w miejscach publicznych i drą się tak, że wszystko wiesz, na jaki temat i jakie mają problemy.
        • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:18
          Mnie się podoba jak panowie w sklepie z pełnym namaszczeniem pytają przez telefon: Zosiu? Co miałem kupić?
        • triismegistos Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 11:43
          O, to ja :) Jak gdzieś idę lubię sobie pogadać przez telefon.
    • eat.clitoristwood Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:11
      ursyda napisała:
      >(...) bo jakiś Jacek się patrzył a jakiś Wacek to specjalnie trzy razy koło jej pokoju przechodził.(...)

      Ufff, czyli jednak o związku.
      Bałem się, że kolejny temat wyleci do czyśćca.
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:13
        to będzie moją kartą przetargową z agorą jak mnie wywalą
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:15
      Nie drę się i w ogole nie lubię przy obcych gadać. Nawet jak przez tel rozmawiam na spacerze z psem to jak jestem blisko ludzi albo okien na parterze to ściszam głos;)
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:18
        to pozwalam ci chodzić na moją siłownię.
    • bijatyka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:27
      Na ognisku to dym zagłusza, a w saunie para. Czeba ciut głośniej, bo nie doleci. Nie wiedziałaś ?
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:28
        to grill był
        ten na podczerwień
        • bijatyka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:36
          Przez podczerwień jest jeszcze trudniej rozmawiać. I przez WiFi.
          • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:39
            to niech się kurna przełączą na bluetootha!
            smiej się smiej, a ja dziś tylko 6 minut na saunie byłam i teraz mi zimno
            • bijatyka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:41
              Uściski gorące Ci przesyłam. Za chwilę dolecą. A można jeszcze rozmawiać przez Esata i Hdmi.
              • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:43
                Ja wiem. Ty mi zazdrościsz, że ja byłam na saunie. Na bank.
                • bijatyka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:53
                  nie skomentuję. nie.
                  • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:00
                    Nie martw się, jak przyjadę do ciebie to ci zrobię ruską banię.
                    • bijatyka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:03
                      Ale w ruskiej bani to się wódkę pije i o pilityce rozmwia
                      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:06
                        i tam można krzyczeć, a nawet należy
    • kookardka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:31
      "ko ko ko" w saunie działa mi na nerwy ... chyba jestem jakas dziwna ;)
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:35
        to też już zostało stwierdzone;)
        • kookardka Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 22:56
          czemu mnie to nie martwi ;)
    • miss.yossarian Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:20
      6 minut?? to jak ty na forum się trzymasz?
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 28.02.11, 23:37
        a jakoś
    • princessjobaggy Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 10:18
      Nie, nie drzemy sie przy rozmowie.
      Chyba nawet nie potrafie sie drzec, nawet jak bym chciala.
      A w saunie wcale nie rozmawiam.
      Moze specjalna tabliczke przed wejsciem do pomieszczenia powinni strzelic?
      Pogadaj z pracownikami silowni.
      Zenujace, ze ludziom w ogole takie rzeczy trzeba przypominac.
    • hejterzyna nigdy nie bylem w saunie 01.03.11, 10:25
      czy tam sie siedzi nago?
      • ursyda Re: nigdy nie bylem w saunie 01.03.11, 15:03
        można nago, ale kożuch daje lepszy efekt
        • hejterzyna Re: nigdy nie bylem w saunie 02.03.11, 10:17
          sciemniasz
    • sweet_pink Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 10:32
      Mi się zdarza w saunie wymienić kilka zdań szeptem.
      Generalnie zazwyczaj przy saunie jest regulamin korzystania z przybytku, i zazwyczaj jest tam punkt o rozmowach.
      Paniom bym raz acz uprzejmie zwróciła uwagę. Jeśli by nie pomogło to zwróciłabym się do obsługi z prośbą o wyproszenie pań łamiących regulamin. Płacę za saunę by się z relaksować, a nie po to by musieć słuchać jakichś przekupek. Jak ktoś chce sobie w saunie dziobem kłapać niech sobie wynajmie całą saunę i robi w niej co chce.
    • soulshunter2 Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 10:38
      Jednym słowem pornorozmowy w tłoku. No dobra, dwoma słowy. Jeszcze literka "wu" to bedzie trzema słowy.
    • nagialeniedokonca to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 12:02
      mam pytanie
      Na basenie mam saunę, pewnie jakaś mała.
      No i załóżmy, że idę sobie popływać, potem chce do sauny, więc trza iść, zdjąć gatki i wziąć ręcznik, i poleźć do sauny. Po saunie trzeba się schłodzić, no ale tu są tylko te prysznice, z wcale nie lodowata wodą, może być? B o w basenie to jest woda ciepła, nie ma co.
      • sweet_pink Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 12:49
        Prysznic może być, te przy saunie powinny mieć regulowaną temperaturę wody raczej (żeby można było ustawić odpowiednio chłodną). Oczywiście basenik z zimną wodą bije prysznic na głowę, ale niestety baseniki są w niewielu miejscach.
        Ja powiem szczerze, że z przybytku gdzie się porządnie schłodzić nie można to by mi się nie chciało korzystać...jak się posmakuje co dobre to już półśrodki nie smakują.
        A i jeszcze dodam, że przed sauną też doradzam prysznic, bo woda z prysznica jest mniej nachemiowana niż ta w basenie i warto chemię z siebie zmyć. I pamiętać trzeba, że do sauny o niskiej wilgotności wchodzimy maksymalnie wytarci (wiadomo włosów się szybko nie wysuszy, ale ciało powinno być wytarte)...zazwyczaj na basenach są fińskie czyli dość suche.
        • nagialeniedokonca Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 13:21
          dzięki, jest tez rzymska, więc jeszcze nie wiem gdzie pójdę :)
      • ursyda Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 15:04
        jak nie ma lodowatej wody to musi być
        • nagialeniedokonca Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 15:40
          to do ciebie wpadnę to mnie schłodzisz
          • ursyda Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 15:47
            mrożącym spojrzeniem;)
            • nagialeniedokonca Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 15:49
              wystygnę natychmiast
      • grassant Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 16:11
        cyt.:

        12.Um einen gesundheitlichen Effekt zu erzielen, muss die Abkühlung durch Frischluft und Kaltwasser stark genug sein.

        • ursyda Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 16:48
          to może ja wyjaśnię:
          Προκειμένου να επιτευχθεί ένα αποτέλεσμα για την υγεία, πρέπει να είναι αρκετή για να δροσιστείτε με φρέσκο αέρα και κρύο νερό σε μεγάλο βαθμό.
          Słuchaj
          Zapis fonetycznyProkeiménou na epitef̱chtheí éna apotélesma gia ti̱n ygeía, prépei na eínai arketí̱ gia na drosisteíte me frésko aéra kai krýo neró se megálo vathmó.
          • grassant Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 17:03
            :)) chyba rzeczywiście przekroczyłaś dopuszczany zdrowotnie czas przebywania w "saunie"
            • ursyda Re: to ja w kwestii technicznej 01.03.11, 17:26
              nawet tam wyżej już ci to napisałam
        • nagialeniedokonca Re: to ja w kwestii technicznej 02.03.11, 12:15
          Vielen Dank für die Klarstellung
          • grassant Re: to ja w kwestii technicznej 03.03.11, 11:17
            Bitte. Macht's gut!
      • shamsa Re: to ja w kwestii technicznej 19.03.11, 07:50
        A kto powiedział ze po saunie trzeba sie schladzac?! nic przyjemniejszego jak posiedziec te parenascie minut ciałem rozgrzanym, najlepiej w ogródku na mrozie oczywiscie

        owszem SPŁUKAĆ pod prysznicem normalna woda. i nie w basenie.
    • piataziuta Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 13:13
      ja bym gorącym węglem przyłożyła
    • jej_torebka Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:46
      byłam raz w życiu w saunie parowej.
      atmosfera jak na pogrzebie (nudysty).

      nie podobało mi się jednak z innego powodu - miałam wrażenie, że się uduszę i kontrolowałam każdy oddech. o relaksie nie było mowy.
      być może w suchej saunie byłoby lepiej.
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 01.03.11, 15:48
        ja w parowej też długo nie wytrzymam, chyba że jest olejek miętowy wtedy jakby łatwiej
        ale taka na podczerwień to się nagrzewa do, góra 60 stopni więc jej ok, no i książkę można poczytać
    • samentu Re: Rozmowy w saunie 02.03.11, 15:20
      Problematyka podobna do poziomu eFKa, bo jakiś Jacek się patrzył a
      > jakiś Wacek to specjalnie trzy razy koło jej pokoju przechodził.


      moja rada na takie sytuacje
      dać paniom temat do roizmyslań
      np.
      słuchając o Jacku i Wacku
      zapytac pań wprost czy Jacek i Wacek przystojni,
      czy wolni
      oraz rzecz jasna, czy Ty miałabys szanse u Jacka lub Wacka
      zapewniam że po takich pytaniach nastapiła by jakże wyczekiwana cisza
      a panie az by sie rwały do wyjścia z sauny by za dzwiami móc Cie spokojnie obgadać
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 02.03.11, 15:54
        samentu napisał:

        zapewniam że po takich pytaniach nastapiła by jakże wyczekiwana cisza
        > a panie az by sie rwały do wyjścia z sauny by za dzwiami móc Cie spokojnie obga
        > dać

        dooobre:)
    • yoko0202 Re: Rozmowy w saunie 03.03.11, 13:37
      ogólnie nie jestem fanką zbytniego uzewnętrzniania się na tematy mniej lub bardziej osobiste przy obcych ludziach, czyli w saunie właśnie, w windzie, w kolejce do kasy, w zatłoczonym autobusie itp.; w sumie gadam dużo, z obcymi też np. w sytuacjach takich jak powyżej, ale to są bardziej jakieś uwagi ogólne, humorystyczne itp.
      może też jestem dziwna, ale strasznie mnie drażni jak ktoś gębe wydziera w takich miejscach w temacie właśnie janków czy wacków, ostatniej wizyty u dermatologa, swoich rozstępów po porodzie, układów z teściową itp itd.
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 03.03.11, 15:52
        o roztepach nie bylo, co ty! przeciez to lasie byly, nie? tylko o podbojach
    • edyta.55 Re: Rozmowy w saunie 04.03.11, 06:53
      Drę mordę powiadasz?Wcale nie dziwie się że jesteś poirytowana,troche kultury.
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 04.03.11, 11:01
        te, Kwaśniewska
        bezę też mnie nauczysz jesć?
      • ursyda Re: Rozmowy w saunie 04.03.11, 11:02
        że już nie wspomnę o tym, że określenia "drzeć mordę" nie użyłam:/
    • fields1 Fajno, ale co ma do tego sauna ? 18.03.11, 21:18
      • ursyda Re: Fajno, ale co ma do tego sauna ? 18.03.11, 21:26
        to samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja