ursyda
28.02.11, 21:57
Dwie panie i to wcale nie młode bo gdzieś w moim wieku pieprzyły jak te dwie stokrotki z pociągu w "Dniu Świra". Jeszcze w dodatku jedna z nich miała taki donośny i tubalny głos więc ta druga, by się wedrzeć w jej słowotok musiała ją przerzykiwać. Problematyka podobna do poziomu eFKa, bo jakiś Jacek się patrzył a jakiś Wacek to specjalnie trzy razy koło jej pokoju przechodził. Wytrzymałam 6 min. Rozmowy mi nie przeszkadzają ale można to robić jakoś ciszej nie? Czy nie? Czy wy też tak się drzecie przy rozmowie? Przyznać się która taka głośna.
Tylko nie pisać mi tu, że ja jestem dziwna bo to już zostało dawno stwierdzone.