Dodaj do ulubionych

zepsulam abazur....

21.09.05, 19:34
.....a bylo to tak:abazur jest ze lnu w kolorze naturalnym,prawie idealny jak
serwetka.No wiec nie malowalam go tylko bezposrednio nakleilam serwetke.Motyw
byl wyrwany.Przy zgaszonym switle niestety brzegi serwetki sa widoczne,przy
zapalonym nie.No wiec zaczelam packac farba bezowa i sytuacja sie
odwrocila.Przy zgaszonym swietle serwetka sie wtopila a przy zapalonym
wyglada to wrecz okropnie i co ja mam teraz zrobic???? ratujcie dziewczyny bo
mi lampki szkoda.Myslicie ze da sie to jakos uratowac bez robienia szkody na
serwetce???
Obserwuj wątek
    • kosda Re: zepsulam abazur.... 21.09.05, 20:54
      najlepiej zmyj to, moze len sie nie skurczy. Naklej motyw jeszcze raz ale zadne
      tam wyrywanie a dokladne wyciecie. dalsze packanie farbami tylko pogorszy
      sprawe- kilka abazurow spaskudzilam to juz to wiem sad
      galeria-de.ka.decoupage
      • bagatricks Re: zepsulam abazur.... 21.09.05, 21:55
        super te Twoje lampki kosdasmile) rzeczywiscie trzeba wybierac raczej wieksze
        motywy i dokladnie wycinac....kurcze ale jak ty wycielas ten motyw
        holenderski????? moj motyw byl w tym wlasnie stylu...kwiatki takie na
        cieniutkich lodyszkach i bardzo drobniutkie,poszarpane jak te lodyszki na
        Twojej lampce raczej nie mozliwe do wyciecia dlatego wyrwalam.....Jak to
        wycielas??? czy Twoje abazury tez sa z materialu czy papierowe???...moj wlasnie
        poszedl pod kran....mama sie do niego dobrala...hyyhyyh
      • magnolia76 Re: zepsulam abazur.... 22.09.05, 07:36
        kosda napisała:

        > najlepiej zmyj to, moze len sie nie skurczy. Naklej motyw jeszcze raz ale
        zadne
        >
        > tam wyrywanie a dokladne wyciecie. dalsze packanie farbami tylko pogorszy
        > sprawe- kilka abazurow spaskudzilam to juz to wiem sad
        > galeria-de.ka.decoupage

        kosda, piękne rzeczy robisz smile ach dech zapiera, jestes moim ideałem
        niedoścignionym big_grin

        Pozdrawiam
        Mariola
    • koczes Re: zepsulam abazur.... 21.09.05, 20:57
      A może wrzuć fotkę do galerii, będzie łatwiej coś wymyśleć jak sie na to
      popatrzy..big_grin
    • aniabe13 Re: zepsulam abazur.... 21.09.05, 21:54
      Potwierdzam, zmyć sad. I zrobić jeszcze raz dokładnie wycinając motyw.
      • bagatricks Re: zepsulam abazur.... 21.09.05, 21:58
        nom juz wyczyszczony do cna,kurcze dziewczyny ale czy materialowe abazury
        wogole sa dobre do decu??? jak na przyklad cieniowania zrobic???? jak
        probowalam pomazac moj abazur to przy zapalonym swietle wyglada to
        tragicznie....kazde mazniecie pedzla sie odznacza....moze ten len trzeba jakos
        zagruntowac co???? tak sobie pomyslalam jak gruntuje sie plotno a potem maluje
        obrazy....juz sama nie wiem,a taka mialam miec fajna lampke.....ech....
    • loriaan Re: zepsulam abazur.... 21.09.05, 22:50
      hmm ja własnie popełniłam pierwszy abazur ale pokryty papierem ryzowym, wiec
      nei doradze
    • nean Re: zepsulam abazur.... 22.09.05, 08:45
      Dziewczyny a ja właśnie miałam sie wziąc za abażur płócienny mojej mamy ale
      powstrzymywała mnie znikoma wiedza w tym zakresie. Bardzo proszę o info jak Wy
      to robicie. Interesuje mnie jak przyklejacie serwetkę (klejem do decu? tylko z
      zewnątrz czy klej też na abażur?) czy lakierujecie ją może lakierem do włosów?
      czym ją potem zabezpieczacie? Poproszę o wszystkie przydatne rady bo bez tego
      pewnie będę miała wycieczkę pod kran
      • kosda Re: zepsulam abazur.... 22.09.05, 12:18
        Dziewczyny, nie chce sie madrowac ale napisze, ze z abazurami to ciezka sprawa,
        chodzi o pozniejsze swiecenie.
        Zeby wygladaly tak jak trzeba , najlepiej wyciac wzor bardzo dokladnie ,
        przykleic i starac sie zeby ten klej nie wyłaził spod niego, tło sobie darować,
        niech zostanie naturalne. Potem lakier ale trzeba uwazac bo nieumiejetnie
        polozony przy zaswieconym swietle pokaze paskudne smugi.
        Robilam i na tkaninie i na sztucznym. Zasada jest taka, ze im wiecej mediow tym
        mroczniejsze swiecenie i wyłazenie niedostatkow.
        kladzenie cieniowan i farb jest bardzo ryzykowne, po swoich doswiadczeniach
        odradzalabym poczatkującym bo lampke na mur beton spaskudza. Najlepiej polozona
        farba przy zapalonym swietle widoczna jest w formie smug i packan jesli polozy
        sie jej malo. Jesli polozy sie duzo zasloni swiatlo. I tak w kolo macieju.
        Te moje pierwsze lampki sprzedawalam jako raczej typowo dekoracyjna rzecz a
        mniej jako swiecaca i kupujacy o tym wiedzial bo niektore bardzo ladnie
        wygladaly zgaszone a zapalone klapa- a glowna moja obserwacja jest taka - gdy
        zdecoupagowaną lampkę zapala się i swieci przy zapalonym gornym swietle lub
        dziennym - jest ok. Gdy zapalona swieci jako jedyna w pomieszczeniu - guzik,
        wyglada byle jak. Nie dotyczy to raczej lampek udekorowanych tylko dokladnie
        wycietym i naklejonym wzorem.
        Potem zaczelam eksperymentowac z podkladem, zeby jednak malowanie bylo mozliwe.
        Jeden ze sposobów to : caly abazur posmarowalam rowniusienka warstwa kleju do
        styropianu smile bo taki akurat mialam pod reka. Po wyschnieciu robilam na nim to
        co chcialam, łącznie z ciapaniem. I po zapaleniu lampka swiecila troche
        ciemniej ale nie bylo na niej widac niedostatkow nawet wtedy gdy swiecila
        jedynie wlasnym swiatlem, bez dodatkowego oswietlenia.
        Metoda prob i bledow mozna w koncu pokonac te wszystkie trudnosci, czego wam
        szczerze zycze smile Pozdrawiam i powodzenia.
        • loriaan Re: zepsulam abazur.... 22.09.05, 12:48
          oj tak, smugi wychodzasmile) cos wiem na ten temat. ale powiem wam, ze jak robiłam
          na kloszu nie z materiału tylko papieru ryzowgo ( który sam w sobie ma fajne
          nierównosci itp) to te smugi tworzą fajny klimat, jak dorwe aparat to
          oczywiscie pokaze moje pierwsze zmagania z abazuremsmile
    • bagatricks Re: zepsulam abazur.... 22.09.05, 17:52
      dziewczyny buziol przeogromniasty,dzieki serdeczne za wszystkie rady.Kosda
      jestes niezastapionasmile)) Ja to jednak ten abazur odloze na pozniej...az
      dorosne,albo sprawie sobie papierowy jak loriaan....cholera tak to jest jak
      ktos porywa sie z motyka na ksiezyc..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka