pasjonatka1
18.10.05, 01:06
A dlaczego? Bo napracowałam się przy ikeowskim lusterku jak nie wiem przy
czym, bo ma czarne tło ze złotymi esami floresami i to całe tło pracowicie
uzupełniłam. Bardzo czaso i nerwochłonna praca ale co tam, tak sobie
wymyśliłam i już. Oczywiście robię to lusterko od dawna, ale w końcu dziś (
oj chyba wczoraj) nareszcie je skończyłam i postanowiłam obdarować nim pewną
dawno nie widzianą koleżankę. Przyszlifowałam pięknie papierkiem ściernym,
umyłam przed ostatnim lakierowaniem lusterko i ........... Tu zaczął się
koszmar!!! Na lusterku mam cztery rysy od papieru ściernego (końcówka musiała
jeździć po lustrze podczas szlifowania). I co teraz??? próbowałam plastmala
ale tylko zatłuścił powierzchnię, chyba zostaje mi szklarz, ale nie mam czasu
kruca baomba na latanie do szklarza. Koleżance będę musiała kupić książkę !!!
No wyć mi się chce. A jak się wkurzę to walne na śmietnik!! Ale tak się
narobiłam i naprawdę mi się podoba to co zrobiłam -bez rys oczywiście. Tak
śmiejcie się że nie zabezpieczyłam lusterka, że ... i że ... . A może znacie
jakiś sposób na takie rysy??? No to się użaliłam i kapinę mi lżej. Nie ma to
jak się wygadać (wypisać).
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Dobranoc.