Gość: Maddox
IP: *.unregistered.net.telenergo.pl
15.04.03, 15:35
Kręci się taki nygus, gmera po klatkach, podaje się za pracownika
administracji-prosi, żeby go wpuścić na klatkę a prawda jest taka, że każdy
pracownik ma klucze.
Cholera wie co to za łachmyta, na pewno tu nie mieszka.
Wczoraj go widziałem przed moją klatką, wracałem z zakupami i patrze, że
gmera przy zamku, wkłada jeden klucz po drugim(a może nie klucz, nie
widziałem), chyba mnie zobaczył kątem oka bo jak miałem ~20 metrów do niego
to spieprzył.
A wygląda to to tak:
-wysoki
-nosi (tak go widziano) copke, taką cwaniacką z daszkiem (ale nie bejzbolke)
-pingle ciemne lenonki
-prochowiec czy płaszczyk
-i ma jakiś taki zarościk, niewielki ale jest
-wiek około 40-stki
Radze uważać, nie wiadomo co takiemu odbije do łepetyny. może to psychol.
No i nie otwierać takiemu z domofonu, a jakby sie kręcił po klatce to
zadzwonić na policje, nich go chociaż spiszą.