Dodaj do ulubionych

He he.Ale zmokłam :)

13.08.04, 16:14
Miałam do przejścia jakieś 20 metrów,akurat bylo oberwanie chmury,spodnie
zmieniły kolor z jaksnoniebieskich na ciemne,w wodzie byłam po kostki i
właśnie wycieram włosy ręcznikiem,bo wyglądam jakbym sekundę temu brała
prysznic.No ale najwazniejsze,by klawiaturka nie zmokła,bo nie mogłabym się
na forum wpisać :)
Tak słonecznie piątkowo pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zuzanna6 Re: He he.Ale zmokłam :) 13.08.04, 19:09
      Witaj, Matalijka ! To, gdzie sie włóczysz kobieto w deszczu? Ale dziasiaj
      piątek i trzynasty, to taki mały pech....jak zrobiło sie tak strasznie ciemno
      to ucieszyłam sie chłodzikiem wpadającym przez okno, na reszcie było czym
      oddychać, połozyłam sie z książeczką by poddać sie czytaniu i po
      prostu ...usnęłam i przespałam tę ulewę.
    • dorinek Re: He he.Ale zmokłam :) 13.08.04, 22:41
      A ja na dole mapy w czasie deszczu
      robiłam łikędowe zakupy i też zmokłam jak kura...
      Ale po takim upale nalezała się nam
      odrobina wytchnienia.
      • matalijka Re: He he.Ale zmokłam :) 13.08.04, 23:07
        Zuza,to nie był pech 13 w piątek.Ja się dzisiaj z tego zmoknięcia śmiałam i
        bardzo mi to poprawiło humorek :)
        Dorinek,a kupiłaś może lody?ja mam ochotę na nie-może byś poczęstowała? ;)
        • andy_sz Re: He he.Ale zmokłam :) 14.08.04, 05:44
          U mnie ostatnoe dwa dni pada i jest brzydko, ja tam wcale deszczu nie chce i
          nie musze odpoczywac od upalu...
        • dorinek Re: He he.Ale zmokłam :) 14.08.04, 10:09
          Lody kupić mam zamiar dziś, jeśli tylko
          będą moje ulubione-bakaliowe.
          Jeśli masz ochotę zapraszam...wszystkich.
          • matalijka Re: He he.Ale zmokłam :) 14.08.04, 13:05
            ja sobie dzisiaj kupiłam.Bakaliowe :) I właśnie idę je sobie zjeść.
            • ellenai Re: He he.Ale zmokłam :) 14.08.04, 19:56
              kupcie i mi loda, i matalijka nie laz po ulewachehhehehe
              • matalijka Re: He he.Ale zmokłam :) 15.08.04, 08:29
                Ellenai-jak bedę dzisiaj jadła lody,to pomyślę o Tobie :)
                ps.musiałam iść w tą ulewę,by jakoś do domu dotrzeć :)
              • dorinek Re: He he.Ale zmokłam :) 15.08.04, 11:36
                Ellenai mam bakaliowe zostawię porcję dla Ciebie :)
                • ellenai Re: He he.Ale zmokłam :) 15.08.04, 19:28

                  • zuzanna6 Re: He he.Ale zmokłam :) 16.08.04, 13:57
                    Wczoraj przed Milenium było pożegnanie lata. Czemu POŻEGNANIE ? Jeszcze jest
                    lato. Taka tam małomiasteczkowa imprezka, no ale ważne że coś sie w miescie
                    dzieje no i cel szczytny - bo dochód na chore dzieci. No, ale jak imprezka to
                    koniecznie jakiś lodzik. Ja jadłam śmietankowego z polewą truskawkową i bita
                    smietaną. Pychotka. I otarł sie o mnie w tłumie Tadziu Drozda - hi hi hi.
                    Matalijka, byłaś?
                    • matalijka Re: He he.Ale zmokłam :) 18.08.04, 22:19
                      Pożegnanie lata?nie Zuza,nie byłam.sporo spałam w niedzielę i nawet za bardzo
                      nie wiedziałam,że coś się działo :)
                      • ellenai Re: He he.Ale zmokłam :) 19.08.04, 05:32
                        juz zegnacie lato?no ale wam to szybko idzie!u nas co prawda juz lekko
                        jesiennie jest ale nikt lata nie zegna,cmok
                        • korky Re: He he.Ale zmokłam :) 19.08.04, 09:42
                          Ja wczoraj jak w Ustce byłem to Radio Zet już też się żegnało, bo tam
                          codziennie były te "Happy Events" (dobra wiem, że to tak się chyba nie pisze,
                          ale ja nie jestem z USA, może Ellanai mnie potem poprawi z łaski swojej ;-)
                          Także już nie będzie żadnych konkusów na plaży, areobiku itp. rzeczy. Wczoraj
                          trzeba bylo być w Ustce żeby zmoknąć, akurat byłem z koleżanką na końcu mola
                          jak zaczęło lać, pobiegliśmy szybko pod parasol, który stał gdzieś tam koło
                          jakiegoś statku, tylko już troszkę pod nim miejsca nie było, bo dużo ludzi
                          wpadło na ten sam pomysł :P Poza tym zawiewał wiatr i Ci wszyscy co mieli
                          stoiska przy molo chyba ponieśli pewne straty, bo wszystko co mieli poustawiany
                          porwał im wiatr, chociaż był fajny huk jak im to wszystko leciało heeh Jak
                          uciekliśmy spod tego parasola to schowaliśmy się do takiej pobliskiej
                          lodziarni, tylko tam też było dużo ludzi, ale się jakoś zmieściliśmy, cali
                          byliśmy mokrzy ale było fajnie :D Takie rzeczy chociaż się pamięta i to mile,
                          spodnie nagle zaczęły ważyć parę kilo, bluzkę miałem całą mokrą, a włosy tak
                          nie bardzo, bo mam krótki to mi szybko wyschły, gorzej miały się włosy
                          koleżanki ;) Ale sobie jakoś potem poradziliśmy ;) Lody to ja jem codziennie w
                          domu, rodzice wynaleźli jakieś po 2,50 za litr, ale są tak dobre, że nie
                          mogę :D:D:D Polecam wszystkim, tylko nie pamiętam jaka firma, ale mam też w
                          domu takie coś do robienia gałek lodowych i jeszcze na dodatek takie prawdziwe
                          wafelki do lodów, także mam w domu profesjonalną lodziarnię, tylko pewnie nie
                          spełniam norm BHP i Unii :P
                          • zuzanna6 Re: He he.Ale zmokłam :) 19.08.04, 19:56
                            Korky, Ty sie tak kurde nie chwal, tylko zaproś na te lody, mogą być nawet
                            najtańsze - w Twoich waflach i w Twoim towarzystwie muszą być BOSKIE!!!!

                            Ja tak pouczałam ostatnio Matalijke, by po deszczu nie biegała, a wczoraj sama
                            tuż przed burzą pobiegłam po zakupy, udawałam, że tego zachmurzenia nie
                            widze...no i dopadła mnie ulewa...czort tam z deszczem, z cukru nie jestem i
                            pewnie wyglądałam tak jak Twoja koleżanka, korky, ale strasznie bałam sie
                            grzmotów....nie wiedizlam gdzie sie ukryć, tak duzo ostatnio o tym mówili w
                            telewizji - a tu - metalowe daszki, wysokie drzewa...wszystko zciąga pioruny,
                            gnałam więc świńskim truchtem do domu, aż sie kurzyło, choć padało...

                            A dziś, no prosze, cały dzień czekam grzecznie na burze, kilka razy jaby
                            było zaćmienie słońca i guzik.....powietrze cięzkie, burzy nie było...czeka
                            franca chyba na mnie, jak wyjde z domu.....chyba zaczynam mieć nerwice
                            natręctw, jak Monk. Jeszcze troche, a zamiast parasola zacznę piorunochron z
                            sobą nosić.
                            Hej, matalijka, jak zobaczysz w mieście kobitke ( ładną... :) ) z długą
                            antenką - to będę ja z piorunochronem.
                            • matalijka Re: He he.Ale zmokłam :) 19.08.04, 20:29
                              A jak Ty zobaczysz jakąś przeklinającą robaki i pszczoły (osy)-to będe
                              ja.Strasznie dużo fruwa tych czarno-żótych robali (a niech się obrażą na mnie
                              za to)i musze je co chwilę przeganiać.Do pracy często przylatują i mi
                              przeszkadzają,no i na np na działce tez ich jest za dużo *dzisiaj jakaś Maja
                              ukąsiła mojego kolegę).A ja co chwilę patrzyłam,czy mi do puszki żadna nie
                              wleciała,bo się ostatnio nasłuchałam historyjek,że ktoś coś pił i połknął
                              pszczołę i musiał do szpitala jechać i tam robili..wrrr....koncze temat.
                              ps.Zuza,wystarczy że wszystkie kolczyki powyciągasz i zadnych monet nie
                              będziesz nosić ;)
                            • zuzanna6 Re: He he.Ale zmokłam :) 19.08.04, 20:31
                              Ależ dzisiaj piekny zachód nad Słupskiem. Nadal upał. Czerwony zachód słońca.
                              Dzień odchodzi, ale tak powoli jakby chciał jeszcze zostać. Czerwona łuna
                              walczy z granatem chmur burzowych...Tu przebłyski słonka, które odchodzi, a tam
                              ciemność nocna, bo tak straszy burzą. Zbtyt jasno na zachodzie. Zbyt ciemno na
                              wschodzie. Walczą dwa zywioły o przetrwanie...aż powietrze boi sie drgnąć.Za
                              oknem ostatnie pokrzykiwania dzieci przed snem....ponoć tak krzyczą na
                              deszcz...A wszystko przerywa piskliwy głosik małych piesków z blokowisk, pewnie
                              wyszły na wieczorne siu siu....i nie wiem, czy będzie to cichy wieczór, czy
                              rozdarty piorunami.......a piorunochron niegotowy. Gdyby tu siedział poeta
                              napisałby wiersz pt. CISZA PRZED BURZĄ
                              - psychoterapeuta - schizofreniczne wyczekiwanie burzy
                              - polityk- te opady nie beda miały wpływu na spadek cen
                              - lekarz - te wiatry nie pomoga na wzdęcia
                              - blondynka- ale błyski, ktoś robi zdjęcia......tak oto z romantycznego
                              nastroju przeszłam na tzw. głupawkę.
                              Ale wieczór dziś na prawdę piękny.
                              • korky Re: He he.Ale zmokłam :) 20.08.04, 10:06
                                Tak, tak wczoraj było ładnie tzn. tak za bardzo nie widziałem, ale chociaż tak
                                troszeczkę. Ja lubię zachodzące słońce, szczególnie jak własnie zachodzi tak
                                intensywnie pokazując swoje kolory, zawsze mogę sobie popatrzeć z mojego
                                pokoju, bo mam tak akurat ustawiony, że widzę zachodzące słońce :) Dzisiaj
                                wstałem i widzę chmury, no i przed chwilą zaczęło padać, nawet nie można sie za
                                bardzo gdzie wybrać, więc zostałą mi chyba tylko książka Segala "Doktorzy" do
                                przeczytania, pieprz do zmielenie (uwielbiam to robić - moja mama pożycza
                                zawsze od sąsiadki młynek, kupuje pieprz cały no i ja pieprzę... tfuuu mielę
                                ten pieprz ;-) A potem to nie wiem co będę robił, być może spotkam się z
                                koleżanką, a być może zaczytam się dzisiaj caly dzień. Aha no i może
                                zjem "boskie" lody w moim towarzystwie :P Jak chcecie to wpadajcie na lody, mam
                                ich dużo nakupionych i wafelków też dosyć sporo zostało ;)

                                Ps. Rada dla kogoś komu kasują się posy przed wysłaniem, już nie pamiętam komu,
                                ani gdzie o tym pisał, no ale może tutaj to przeczyta. Ja zawsze robie tak, że
                                jak piszę jakiś długi post to go po prostu zaznaczam całego myszką, żeby się
                                stał taki niebieski tekst i naciskam prawy przycisk myszki i klikam na "kopiuj"
                                potem jak mi coś nie wyjdzie i mam puste okienko postowe to zamisat pisać od
                                nowa naciskam znowu prawy przycisk myszki i klikam "wklej" no i to wszystko :D
                                Takze z tym już nie mam problemów. Albo zamiast klikać tak myszką można
                                zaznaczyć tekst i nacisnąć lewy "ctrl" i "c" jednocześnie wtedy tekst zostanie
                                skopiowany a potem aby go wkleić to się naciska lewy "ctrl" i "v" to tylko
                                takie dobre rady wujka Koreczka ;) Powodzenia w kopiowaniu i wklejaniu postów :)
                                • zuzanna6 Re: He he.Ale zmokłam :) 20.08.04, 13:08
                                  Miłego dnia wujku Koreczku. Pogoda zaiste lodowo - ksiązkowa. Dzieki za dobre
                                  rady techniczne.
                                  • korky Re: He he.Ale zmokłam :) 20.08.04, 17:43
                                    Jeszcze jest dobra pogoda na mielenie pieprzu :D Chociaż jest to męczące ale
                                    lubie to robić, sam nie wiem czemu, moze lubię się od czasu do czasu zmęczyć :)
                                    Dzisiaj przy wsypyaniu pieprzu do młynka dużo mi się wysypywalo więc pomysłowy
                                    korek wpadł na pomysłowy pomysł w swoich pomysłowych myślach :P Wziąłem więc
                                    jeden wafelek do lodów i odgryzłem mu denko tzn. tą spiczastą końcówkę a w tą
                                    więszką wsypywałem pieprz i tak zupełnie bez marnowania ziarenka pieprzu
                                    trafiały do mojego młynka gdzie podlegaly szybiek obrubce na postać sypką ;)
                                    Tak więc jakby ktoś nie mógl znaleźć roziązania to ja pomogę :P
                                    • dorinek Re: He he.Ale zmokłam :) 20.08.04, 17:55
                                      Koreczku gratuluję pomysłowości BRAWO
                                      • matalijka Re: He he.Ale zmokłam :) 21.08.04, 08:16
                                        Korky,jesteś najlepszy :)
                                        Dzieki za wskazówki-skorzystam z nich na pewno :)
                                        • korky Re: He he.Ale zmokłam :) 21.08.04, 09:39
                                          Wiadomo, ma się to średnie wyksztalcenie od tego roku :P Czego to uczą teraz w
                                          tych liceach... obgryzania wafelków i czasami paznokci ze stresu ;)
                                          • zuzanna6 Re: He he.Ale zmokłam :) 21.08.04, 19:16
                                            ale nie pieprz wieprza pieprzem, to słonina będzie lepsza....
                                            a wiesz dlaczego ciele ogonem miele? Bo robi muchom karuzele hi hi hi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka