Dodaj do ulubionych

Miłość.

01.09.04, 12:22
Jestem już waszym wcześniejszym kolegą,tylko nie mogę występować pod tamtym
loginem.Zaraz to zrozumiecie.Ktoś mógłby mnie rozpoznać i by było.Nazwijmy to
pseudonimem artystycznym.Co ma zrobić żonaty facet jak się totalnie zakocha w
wirtualnej koleżance mężatce.Znają się już trzy tygodnie i nie mogą bez
siebie żyć.Co robić???!Do obecnej żony nic nie czuję,całować już nie mogę mam
straszne opory,a sex to już tylko sex.Ja nie widzę tu rozwiązania.Pomóżcie
jak wiecie jak!kocur55
Obserwuj wątek
    • zuzanna6 Re: Miłość. 01.09.04, 15:08
      Ale ja tu nie widze problemu. Weź rozwód i spotkaj się z ta wirtualną. Wiem, że
      mozna zakochać się wirtualnie, ale jak radzicie sobie z sexem ?
      • matalijka Re: Miłość. 01.09.04, 16:20
        "już" 3 tygodnie? A ja bym proponowała-najpierw spotkaj się z wirtualną.To
        internetowe to może być tylko zauroczenie.Więc jak się na realu spotkasz,to
        życze,byś wiedział,czy kochasz jednak żonę i do niej wracasz,czy bierzesz
        rozwód i spotykasz się z tą wirtualną.Nie zdradzaj żony.Chyba na to nie
        zasługuje,nie?Coś Was przecież łączyło.
        • ellenai Re: Miłość. 01.09.04, 17:00
          kocur tez sie pakujesz w problemy!cmok
    • dorinek Re: Miłość. 01.09.04, 17:41
      A co na to mąż wirtualnej koleżanki???
      • romani1 Re: Miłość. 01.09.04, 17:52
        Szczerze mówiąc trochę mnie zdziwiłeś. Od razu miłość? Moim zdaniem to bardziej
        zauroczenie, o ile można mówić o czymś takim jak zauroczenie wirtualne.
        Rozumiem, że możesz być zauroczony jej osobowością, ale żeby od razu poświęcać
        swoje małżeństwo. Zaproponuj lepiej spotkanie, może okaże się zupełnie inaczej
        niż sobie wyobrażałeś? A może jednak nie... Tak naprawdę to Twój dylemat i
        tylko Ty zdecydujesz co zrobić. Jeśli chcesz znać moje zdanie to - nie radzę.
        Ps. Pamiętaj, że trudno jest budować szczęście na czyimś nieszczęściu.
        • zuzanna6 Re: Miłość. 01.09.04, 18:20
          O Dorinek, madre pytanie ! A może mąż tez wirtualny....hmmmm......jakaś dziwna
          ta historia.....
    • andy_sz Re: Miłość. 03.09.04, 04:41
      Uwazaj kocur, Internet jest niebezpieczny, wiele rzeczy wydaje sie zupelnie
      innych niz w rzeczywistosci. Ja tez na poczatku uzywania mialem takie
      przezycia, ale do tego trzeba po prostu "dojrzec".
      Zdecydowanie zanim podejmiesz jakas decyzje - spotkaj sie na zywo. I nie pal
      mostow za soba.
    • kocur55 Re: Miłość. 04.09.04, 07:36
      Dzięki za radę!Dziewczyny,WY to macie gadane!Najlepiej przypadła mi do gustu
      męska rada.Kobietki nie obrażajcie się,ale kolega ma jednak doświadczenia w tym
      względzie i jego posłucham.Dzięki.Pa!P.S.Męża wirtualnej nie znam i poznać
      raczej nie chcę,To było kwestią wyjaśnienia.Pa.
      • zuzanna6 Re: Miłość. 04.09.04, 11:03
        Ufffff, Kocur, no to kamień z serca, a ła, spadł mi ten kamień na noge.....
        Uporządkuj swoje zycie, a najlepiej uporządkuj swoje wnętrze i pisz z
        nami.....pozdrawiam cie serdecznie.... :)
        • matalijka Re: Miłość. 04.09.04, 12:00
          kocur,przecież nasze rady były podobne :) Ale ja wiem,wiem,zaświciła mi
          żaróweczka nad głową-andy albo korky Cię nasłali,byś facetom przyznał rację.My
          kobitki tutaj z sercem na dłoni do Ciebie,a tu taki odzew....lepiej
          uważaj.Kobitek jest tutaj więcej,więc nawet sztama z andym i korkim(korky,mogę
          tak Ciebie odmieniać?) Ci nie pomoże ;)
          • zuzanna6 Re: Miłość. 05.09.04, 13:55
            I jak tam kocurku, wybrałes zonę, czy tę wirtualna, napisz coś. Może coś nowego
            dowiemy sie o zyciu. Wiecie, znam parę, która poznała sie przez internet. Ale
            najpierw kilka razy sie spotkali zanim sie zakochali, no a o sekxie nie chcą
            nic powiedziec
            • matalijka Re: Miłość. 05.09.04, 14:50
              kja też słyszałam o parach,które się przez internet poznały.I dzwony kościelne
              niektórym zabiły....
              • ellenai na przyklad mnie te dzwony zabily! 05.09.04, 19:15
                poznalam meza przez net! hehe cmok
                • zuzanna6 Re: na przyklad mnie te dzwony zabily! 05.09.04, 20:10
                  Ze co? Nie wierzę....ale nie mam nic przeciw.... hi hi hi
                  • andy_sz Re: na przyklad mnie te dzwony zabily! 06.09.04, 19:21
                    Hehe, no wlasnie mialem podac przyklad Ellenai, ale sama sie pochwalila :-)
                    Ale ona zawsze powtarza ze ma szczescie do poznawania ludzi na necie.
                    • zuzanna6 Re: na przyklad mnie te dzwony zabily! 06.09.04, 20:31
                      O kurcze, to dopiero jaja, a jednak ? Chłopaki, który mnie lubi?
                      • zuzanna6 Re: na przyklad mnie te dzwony zabily! 06.09.04, 20:33
                        Hmmmmm, alez zycie jest pełne niespodzianek. Ale ja zawsze mówię, że u mnie to
                        nie będzie zamążpójście tylko zamążwzięcie, wiec to ja muszę was
                        polubić...starajcie się chłopaki...hi hi hi.....
    • cejli Re: Miłość. 07.09.04, 12:54
      Zuzzanna ja już CI ślę kosz kwiatów w te nijakie popołudnie,a to po to,by
      uśmiech zagościł na TWYCH ustach.Może w czymś pomóc???Może śmieci wyrzucić,albo
      dywan wytrzepać???Mam już jakieś punkty u CIEBIE?Ha,ha,ha!Cejli.
    • tymczasowynick Re: Miłość. 07.09.04, 15:37
      Zastanowiło mnie to zdanie :


      kocur55 napisał:
      Do obecnej żony nic nie czuję,całować już nie mogę mam
      straszne opory,a sex to już tylko sex.



      Zastanowiło mnie bo to coś jak i u mnie. Seks jakiś tam jest ale całować już
      nie mogę od lat... nie potrafię, może nawet się brzydzę.
      Czyżby "całować" znaczyło "kochać" a seks to tylko jakaś czynność
      fizjologiczna ?

      A co do Twojego problemu Kocur to dam Ci taką radę.....
      Trzy tygodnie to za mało, niech to potrwa rok a wtedy nie będziesz pytał.
      Będziesz wiedział.
      • halszka6 Re: Miłość. 07.09.04, 17:36
        tymczasowynick napisała:

        > Zastanowiło mnie to zdanie :
        >
        >
        > kocur55 napisał:
        > Do obecnej żony nic nie czuję,całować już nie mogę mam
        > straszne opory,a sex to już tylko sex.
        >
        >
        >
        > Zastanowiło mnie bo to coś jak i u mnie. Seks jakiś tam jest ale całować już
        > nie mogę od lat... nie potrafię, może nawet się brzydzę.
        > Czyżby "całować" znaczyło "kochać" a seks to tylko jakaś czynność
        > fizjologiczna ?
        >
        > A co do Twojego problemu Kocur to dam Ci taką radę.....
        > Trzy tygodnie to za mało, niech to potrwa rok a wtedy nie będziesz pytał.
        > Będziesz wiedział.



        A to jest bardzo ciekawe bo u mnie jest dokladnie tak samo.
        Czy to nie jest dziwne? A moze to po prostu rutyna?

        A jesli chodzi o rade tymczasowegonicka to jest
        jak najbardziej wlasciwa. Poczekaj.
    • kocur55 Re: Miłość. 07.09.04, 17:42
      Dzięki.No to poczekam.Chociaż we mnie teraz szaleje ogień miłości!!!
      • zuzanna6 Re: Miłość. 07.09.04, 21:03
        JEEZUU !!! kOCUR ! Ale na Boga, do której ? Bo sie juz pogubiłam......matko ty
        moja, ale nie do mnie, co?
        • matalijka Re: Miłość. 07.09.04, 21:56
          Zuza,Ty bierz lepiej chipsy,usiądź wygodnie i czytaj co będzie dalej.Może
          będziemy tutaj mieć serial brazylijski :)
          • zuzanna6 Re: Miłość. 07.09.04, 22:26
            Jesteś Kochana? A ja myslałm,że sama tu jetem, myslisz, że az serial......
            • zuzanna6 Re: Miłość. 07.09.04, 22:42
              Hmmmm.....faktycznie, Cejli, to zabrzmiało, prawie jak oświadczyny. No staraj
              się chłopie, na poczatek mozesz mi coś zarymować na wątku o rymowaniu.Forumowy
              slub zawsze mozemy wziąc.... Ale ja muszę byc bardzo osrozna i rozwazna, bo
              Korky mnie zignorował.....to tak jakbym dostała kosza.... :( i do tego zniknął.
              Czy ty możesz zrozumiec co ja przezywam? Drugi raz tego nie zniose.. :(
      • tymczasowynick Re: Miłość. 15.09.04, 12:22
        kocur55 napisał:

        > Dzięki.No to poczekam.Chociaż we mnie teraz szaleje ogień miłości!!!


        Szalejący ogień miłości to jest najpiękniejsza przypadłośc jaka może nas na tym
        padole spotkać.... podtrzymuj go.
        pozdrawiam
    • cejli Re: Miłość. 09.09.04, 13:35
      Ja spróbuję nie zniknąć!Będę się starał.Mówisz forumowy ślub,ciekawy
      pomysł.Tylko jak ja się będę TOBĄ opiekował na odległość,nie mówiąc o czym
      innym.Ha,ha,ha!!!Cejli.
      • zuzanna6 Re: Miłość. 10.09.04, 18:33
        No wiesz, możesz mną się opiekować popierając w forumowych
        wątkach......hm.....zachwycać sie moimi wpisami.......no przecież nie mogę CI
        podpowiadać...hi hi hi.....a o co inne jescze na odległośc, nie rozumiem :(....
        hmmmm
        • romani1 Re: Miłość. 10.09.04, 18:58
          Może nam Cejli też wyjaśni. Będziemy przecież forumowymi świadkami. To kto ma
          wiedzieć jak nie my? ;)
    • cejli Re: Miłość. 10.09.04, 19:31
      O
    • cejli Re: Miłość. 10.09.04, 19:41
      Oj dziewczyny,co tu wyjaśniać.Zuza jakie TY wspaniałe posty piszesz,jejku,ale
      TY masz talent.Na odległość miałem na myśli całowanie.No jak ja mam to robić na
      odległość i jak tu czerpać z tego przyjemność,a przecież ten ślub trzeba wziąść
      i przypieczętować go pocałunkiem.Może ktoś mi wyjaśni jak to zrobić???
      No,świadkowie,myśleć,myśleć i ...doradzac.Cejli.Ps.Zuza jak TY to robisz,że to
      tak wszystko tak pięknie CI wychodzi.No to masz ...cmok galicyjski.Powiedz czy
      go poczułaś.Pa.Cejli.
      • matalijka Re: Miłość. 10.09.04, 19:56
        hehe.poczekajcie jeszcze kilka lat czy miesięcy.Technika tak idzie do przodu,że
        i przez internet będzie się można całować :)
        • zuzanna6 Re: Miłość. 10.09.04, 20:07
          Jejku, Cejli, z ust mi to wyjąłeś - własnie o takim galicyjskim - CMOK
          myślałam, a jednak rozumiemy sie bez słów! :) pewnie,że go poczułam hi hi hi
          nawet sie zaczerwieniłam..... :))))
          • zuzanna6 Re: Miłość. 12.09.04, 19:11
            Dzieki Ci za ciepłe słowa.
    • cejli Re: Miłość. 12.09.04, 21:02
      Jeśli mi dziękujesz za ciepłe słowa to nie ma za co.Dziewczyny nie przejmujcie
      się niczym,będzie dobrze Cejli wam to mówi!Trzymajcie się ciepło!Cejli.
      • zuzanna6 Re: Miłość. 12.09.04, 21:14
        Dzieki Cejli i Tobie wszystkiego najlepszego zycze. Jak tam w szkole?
    • cejli Re: Miłość. 13.09.04, 15:22
      Cześć Zuza!Nie wiesz jak w szkole?Nauka,nauka i nauka.Teraz właśnie piszę pracę
      kontrolną z rosyjskiego.Jakoś idzie,ale strasznie powoli.Najgorzej się boję
      matematyki i chemii,jestem z tego cieniutki.Wiecie jaki jest wstyd jak
      nauczyciel się ciebie o coś pyta,a ty nie wiesz.Stary chłop i taki głupi.Co ja
      na to poradzę nie kumam tego i co zrobić.Jakbym z kimś przysiadł to bym
      zajarzył.Cejli.
      • zuzanna6 Re: Miłość. 15.09.04, 13:56
        Hmmm, no tak w szkole jak w szkole, nie jest łatwo....wierzę,że teraz masz czas
        ograniczony no i głupio cos nie wiedziec....wiem, rozumiem, trzymam kciuki za
        ciebie
    • cejli Re: Miłość. 15.09.04, 14:35
      Zuza kciuki to musisz trzymać bardzo mocno.Podobno cuda się zdarzają i nawet
      trzydziestolatki zdają mature.ha,ha,ha...Jak tam nasze przygotowania do ślubu
      forumowego?Dlaczego pan młody nie zna daty własnego ślubu?Kiedy ja mam w końcu
      urządzić ten forumowy wieczór kawalerski???No i czy ten szampan w końcu
      dojechał?Cejli.
      • zuzanna6 Re: Miłość. 15.09.04, 15:02
        he, he, he, czekam na twoją inicjatywe. Załóż wątek, Andy niech wpisuje
        pytania, jakie ksiądz zadaje, my bedziemy odpowiadac, świadkowie sie
        podpiszą......przecież tak może być.....czekam na Twoja fantazję :)
        • zuzanna6 Re: Miłość. 15.09.04, 15:03
          Ale zaraz, czy ty wogóle mi sie oświadczyłeś?
          A zaręczyny były?
          A zdjęcie pierścionka na pocztę?
          Wszystko ci muszę podpowiadac, jak w tradycyjnych związkach....ech,
          faceci.....hi hi hi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka