Dodaj do ulubionych

andy,żeby nie było....

IP: *.wmc.com.pl 28.01.03, 18:17
...że ja tak przeciwna jestem tym wszystkim krasnolutkom i bajkom,to
napiszę,że dziś (na przystanku oczywiście) dwóch chłopaków rozmawiało,że nie
mogą się doczekać,kiedy obejrzą wiadomo jaki film :) no i już czekają na 3
część.To życzę im miłego oglądania,ja tam idę obejrzeć "bezsenność".
Obserwuj wątek
    • andy_sz Re: andy,żeby nie było.... 30.01.03, 14:42
      ...i kolezanka powinna wziasc dobry przyklad z dobrych chlopcow i rowniez
      poogladac KRASNOLUDY (nie krasnoludki), elfy, hobbity, orki, trolle, enty,
      nawet paru ludzi sie znajdzie, w akcji...
      • Gość: Nataliaa Re: andy,żeby nie było.... IP: *.wmc.com.pl 01.02.03, 19:50
        andy,może bym i obejrzała,ale..wqrza mnie to całe zamieszanie z tymi Potterami
        i Wieżami.Otwieram gazetę-o jak fajnie,gazeta gruba więc pewnie dużo do
        poczytania-a tam jakiś plakat,sceny z filmu itp,w tv też trąbią co chwilę i w
        radiu i w autobusie..to niech tak sobie wszyscy zachwycają się tym,a ja sobie
        będę oglądać jakeś "realne filmy".
        • andy_sz Re: andy,żeby nie było.... 02.02.03, 19:45
          oki Nata, ja Cie nie zmusze (chociaz jakbym byl w Slupsku to bym Cie sila do
          kina zaciagnal :-)) ale nie wiesz co tracisz...
          A tak poza tym to troche uogolniasz, bo jak jest jakas szmira typu Titanic czy
          Rambo XX to tez pelno smiecia w gazetach o tym, a jak czasami ostro reklamuja
          dobry film, oparty na porzadnej prozie (chociaz od tej prozy odbiegajacy) to
          przeciez nie znaczy ze jest przereklamowany. Trzeba wylapac roznice. Poza tym
          trzeba czasami odbiec od realnosci, masz jej zbyt wiele wokol siebie na
          codzien...
          • Gość: Nataliaa Re: andy,żeby nie było.... IP: *.wmc.com.pl 05.02.03, 18:50
            Dobra,dobra :) To tak na pocieszenie(że nie wszyscy są tacy jak ja :)
            napiszę,że moja koleżanka zachwyciła się drugą częścią i stwierdziła,że jest
            lepsza od pierwszej.Humorek poprawiony? :)
            • andy_sz Re: andy,żeby nie było.... 06.02.03, 01:25
              dawaj maila do kolezanki, musze jej wyperswadowac zeby wyciagnela Cie na to do
              kina... :-)
    • Gość: Marcin witam IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 17:13
      Nataliaa pamiętaj że nie wszystkie filmy s.f. są przereklamowane oczywiście
      wyjątki się znajdą jak np. nowe części Gwiezdnych Wojen ale ta podstawowa
      trylogia na zawsze wpisała sie nie tylko w klasykę superfilmów kina światowego,
      ale i w serca wielu milionów ludzi na całym świecie.I nie próbuj nawet
      polemizować bo i tak wiesz że mnie nie przekonasz
      • andy_sz Re: witam 07.02.03, 17:38
        NO wlasnie, widzisz Natalia :-)
        Marcin, tylko ze Gwiezdne Wojny to jak piszesz S-F, a Dwie Wieze i caly LOTR to
        fantasy....
    • umk__historia Re: andy,żeby nie było.... 07.02.03, 19:59
      Nataliaa witaj w Klubie - Równiez nie byłem na żadnej z części :-)

      A tak na marginesie to niektóre w Polsce kina puszczają dla spóźnialskich mega
      seansy tzn dwie czesci na raz. Taki seans trwa ponad 6 godzin!

      Andy czy za górami za lasami za wielką wodą tak równiez praktykowali w kinach?

      A co do filmów S-F to uważam że nr 1 to Sexmisja :-)
      • Gość: nataliaa Re: andy,żeby nie było.... IP: *.wmc.com.pl 07.02.03, 20:24
        witam.nikogo nie zamierzam przekonywać :)
        andy,marcin-miłego oglądania trzeciej części.
        umk,może polecisz mi jakiś film?
      • andy_sz do UMK.... 19.02.03, 05:39
        Nie wiem czy tu za oceanem praktykowali metody maratonow filmowych, byc moze w
        jakims malym, niekomercyjnym kinie, czesto na uczelniach takowe istnieja i
        oferuja takie atrakcje. Polska zawsze byla w tym dobra, slyszalem ze gdzies
        puszczali wszystkie odcinki "Stawki Wiekszej niz Zycie", taka przygoda trwala
        podobno kilkanascie godzin :-) i chyba nawet GW to organizowala.

        A jezeli chodzi o Seksmisje to faktycznie #1 ale komedia, no bo w sumie to jest
        S-F, ale do historii kina S-F raczej nie wejdzie ze wzgledu na bardziej
        komediowy niz fantastyczny charakter, ale nie moge zadnego zlego slowa na ten
        film powiedziec - Dajcie tu jakas muzyczke :-)
    • andy_sz Nataliaa, zeby nie bylo... 08.02.03, 01:56
      ..ze ja tylko tak w fantasy (jakby to Nata powiedziala w krasnoludkach) siedze,
      wiec polece Wam jak najbardziej realny i oparty na autentycznych wydarzeniach
      film. Tytul w oryginale "Catch me if you can" (czyli zlap mnie jesli zdolasz)
      Film ten to historia pewnego oszusta (Leonardo DiCaprio), ktorego bez
      wytchnienia sciga agent FBI (Tom Hanks). Wiem, niektorzy pomysla ze to
      wybuchowa para DiCaprio i Hanks, ale poradzili sobie chlopaki lepiej niz
      dobrze. Z pomoca rezysera, Sz.P. S. Spielberga, stworzyli momentami niezwykle
      smieszna i momenatami trzymajaca w napieciu komedie sensacyjna. DiCaprio od
      malego posiadajac talent oszusta wykreca takie numery jak udawanie przez
      tydzien nauczyciela j. francuskiego (bedac faktycznie uczniem) albo podawanie
      sie za pilota pasazerskiego Boeinga. Na szczescie nie jest to jedna z tych rol
      gdzie gra ulizanego chlopczyka za ktorym ganiaja wszystkie dziewczeta. Hanks z
      kolei jakby troche przytyl (mialem na poczatku problemy z ustaleniem czy to
      faktycznei on), ale idealnie zagral role ofermy, ale jednak porzadnego chlopa.
      Zakonczenie tez jest niespodzianka, ale nie bede psul filmu. Naprawde dobre
      kino, szczerze polecam.
      • Gość: nataliaa Re: Nataliaa, zeby nie bylo... IP: *.wmc.com.pl 08.02.03, 18:07
        Jak mi się uda,to obejrzę,dzięki andy.
        A tak w ogóle to znajomi mi dziś proponowali kino (2 wieże oczywiście),ale
        wiadomo jaka była odpowiedź.:)Nie dałąm się namówić :)
        • andy_sz Re: Nataliaa, zeby nie bylo... 02.03.03, 01:09
          Kolejny ekstra film jaki Natalii, UMK i moze innym (?) moge polecic to "Analyze
          That" (ciekaw jestem jak to zrobia po polsku, mam nadzieje ze nie jak "Sweet
          Home Alabama" - "Dziewczyna z Alabamy" co jest o tyle zenujace, ze to tytul
          sztandardowego hitu grupy Lynyrd Skynyrd, ktory przez kilka motywow w filmie
          sie przewija). Sam Robert de Niro wystarczy, zeby film byl rewelacyjny, a o tym
          ze takowy jest naprawde warto przekonac sie osobiscie. Historia juz w kilku
          filmach przerabiana, mianowicie praca psychoterapeuty nad niesfornym wiezniem,
          ktory po warunkowym opuszczeniu zakladu karnego ma sie poprawic pod okiem tegoz
          terapeuty. I praca ta, jakze ciezka z bylym mafiosa, okazuje sie momentami
          smieszna az do lez, a momentami tragiczna. Mimo wszystko caly film utrzymany
          jest w tonie arcysmiesznej komedii (chwilamii sala kinowa po prostu wyla ze
          smiechu :-) De Niro doskonale wczul sie w role kryminalisty i poczatkowo
          probujac wrocic do "normalnego" (czyli w jego przypadku nienormalnego) zycia,
          napotyka na trudnosci w postaci zbyt wielu znajomych z roznych grup
          przestepczych. Znajdujac sie w nieco klopotliwej sytuacji (z jednej strony
          dobry znajomy i psychoterapeuta, z drugiej ciezka praca mafiosa) musi
          wybierac, a jak wybral to juz sami zobaczcie :-)
          • Gość: DJ Myszka Re: Nataliaa, zeby nie bylo...Opinia IP: *.rene.com.pl 02.03.03, 02:22
            '...akcja rzeczywiście jest mało spójna. Z jednej strony powierzchowna (ale to
            z powodu ograniczenia czasowego), z drugiej strony są takie momenty, że ktoś
            bez czytania książki w ogóle się nie skapuje o co chodzi

            - zmiany w scenariuszu - tych jest bardzo dużo tym razem, ale nawet wypadają
            nieźle - szczególnie super zrobione jest spotkania Merry'ego i Pippina z
            Drzewcem. Do kilku zmian mam jednak zastrzeżenia (dalej w tekście)

            - Gollum: super, ale spodziewałem się po opisach czegoś jeszcze wspanialszego.
            Ale i tak robi wrażenie: świetne ruchy co do każdego mięśnia (pierwsza
            szamotanina z Frodem i Samem), fantastyczny podkład głosu.

            - Drzewiec: w porządku, choć jak dla mnie trochę za duże nogi (trochę inaczej
            go dobie wyobrażałem). Ale i tak Enty ogólnie rzecz biorąc rządzą; tak jak w
            książce każdy jest inny (choć jeden ma taką głupią facjatę). Atak Entów na
            Orthank rządzi całkowicie

            - Rohirrimowie: wyglądają OK. Ale już Meduseld (stolica) wyglada jak jakaś
            wiocha i jeszcze do tego ludzi tam jak na lekarstwo. Sorry, ale stolica dośc
            potężnego kraju, której broni kilkudziesięciu wojowników? Brak strażników przy
            bramach? Z resztą w tej części jest najwięcej błędów i bzdur.

            - Helmowy Jar: wygląda bardzo ładnie. Ale trochę jednak mało tam obrońców
            (podobnie jak w Meduseld). Co tam robią Elfowie? - to chyba tylko reżyser wie
            (to jedna z tych zmian, których nie mogę tolerować). A jeszcze do tego Elfowie
            w zbrojach płytowych? - śmiechu warte. Sama bitwa na początku jest bardzo
            dobra, ale potem staje się trochę śmieszna (wysadzenie murów można było zrobić
            trochę lepiej, bardziej tajemniczo; szarża w baszcie wywołuje tylko śmiech,
            podobnie jak Legolas na desce, albo Aragorn z Gimlim powstrzymującym tysiące
            Orków). Za to brawa za szarżę pod przewodnictwem Gamdalfa: bardzo, bardzo dobra
            scena.

            - Grima - świetnie zagrany. Ale zaraz wychodzi kolejna niekonsekwencja: Grima
            oświadcza Sarumanowi, że ludzie z Meduseld idą do Helmowego Jaru, a ten wysyła
            20-30 wargów. Dlaczego nie 300? - wygrałby tym całą wojnę. A jak nie miał tylu
            to wystarczyłoby Orków. I po ptakach by było.

            - Faramir: dla mnie źle dobrany aktor. A cała akcja z odebraniem pierścienia
            też nie taka: to zupełnie zmienia obraz całej tej postaci. Podobnie jak akcja z
            Entami, którzy najpierw postanawiają nic nie robić, a dopiero po zobaczeniu
            zniszczeń atakują Orthank. I jeszcze jedna bzdura: najpiero Drzewiec idzie pół
            filmu na zebranie z Entami, a potem po przejściu pod koniec filmu całego lasu z
            powrotem decyduje o ataku i nagle Entowie pojawiają się w mgnieniu oka.

            - Olifanty: cool. Ale już Maeras (koń Gandalfa) w ogóle nie został zmieniony -
            przypominam, że był on po prostu większy od innych koni, a nie tylko
            piękniejszy (na filmie jest wielkości konia Aragorna). Średnio podobały mi się
            również skrzydlate monstra Nazguli: jak dla mnie troszczeczkę za duże, takie
            prawie smoki.

            - Czarne Wrota wyglądają OK, ale okolica wokół nich jeszcze taka trochę za
            radosna. I kolejna bzdura: bramę wielkości sporego wiezrowca otwierają dwa
            (sic!) trolle. OK - trolle są silne i są tam jeszcze jakieś przekładnie, ale
            bez przesady: według mnie 20 trolli bardziej by tu pasowało


            OGÓLNIE: oczywiście zobaczyć trzeba (ale najpierw przeczytać ksiązkę).
            Made in: Kochamkinie
            • Gość: nataliaa Re: Nataliaa, zeby nie bylo...Opinia IP: 195.136.101.* 03.03.03, 18:43
              Dzięku za recenzję :)
            • andy_sz do DJ Myszki 04.03.03, 16:21
              To prawda, kto nie czytal ksiazki bedzie mial jeszcze wieksze problemy ze
              zrozumieniem filmu niz w przypadku pierwszej czesci.
              Mi osobiscie spotkanie z Drzewcem nie przypadko do gustu, a szczegolnie fakt ze
              ork gonil ich az do lasu i sposob w jaki Drzewiec zalatwil orka...
              Gollum - dla mnie dzielo sztuki. Dokladnie taki, jakiego sobie wyobrazalem
              czytajac ksiazke. Na uwage zasluguje to, ze nie skupiono sie jedynie na
              wygladzie postaci ale bardzo dobrze oddano w filmie motyw wewnetrznych starc
              Gollum-Smeagol (scena rozrywania Golluma przez te dwie osobowosci to dla mnie
              chyba najciekawszy motyw w filmie). O ile do prawie kazdej postaci moge sie
              przyczepic, tak dla Golluma mam 100% poparcie...
              Atak Entow faktycznie wypas... Same Enty niezle, ale powinny byc jeszcze
              bardziej flegmatyczne. Mimo wszystko duze uznanie dla tworcow za efekty...
              Co do Rohirrimow to sie zgadzam
              Helmowy Jar - takich scen batalistycznych jeszcze nie widzialem (mowie ogolem).
              POtezne drabiny, machiny obleznicze, tysiace szturmujacych. Legolas i Gimli
              troche pajacowali. Elfy faktycznie tam nie pasowaly, chociaz ladnie
              prezentowaly musztre wojenna. Ale jakby czepiac sie wszystkich niescislosci to
              wiecej niz polowa filmu poddana musialaby zostac krytyce...
              Grima osobiscie mi sie podobal, dobrze dobrany czarny charakterek...
              Jeszcze Eowyn, na spotach reklamujacych wygladala ladniej, chociaz nie
              krytykuje, zwlaszcza wlosy robily wrazenie. Mimo wszystko Arwena to
              zdecydowanei najpiekniejsza postac w filmie :-)
              Towja uwaga na temat Entow jest trafna, ja rowniez zwrocilem na to uwage, ze
              zupelnie nie trzymano sie ram czasowych przy tym momencie filmu. Przeciez samo
              zebranie trwalo kilka dni...
              dla mnie Olifanty zupelnie beznadziejne... Takie duze slonie albo mamuty, nie,
              to nie na moj gust Przy okazji wydawalo mi sie ze kon Gandalfa nazywal sie
              Shadowfax, ale to wg. oryginalu i tlumaczenia Skibniewskiej, byc moze u
              Lozinskiego bylo inaczej...
              Do Czarnych Wrot faktycznie mozna miec pretensje, jak i do calej akcji pod ta
              brama. Mimo wszystko te trolle i tak zrobily na mnie wrazenie.
              Generalnie troche zawiedziony jestem, ale obejrzec bylo trzeba i pewnie sie
              jeszcze raz wybiore do kina...
              • Gość: DJ Myszka Re: do DJ Myszki IP: 195.136.72.* 26.09.03, 22:09
                Kupiłem wersję DVD, poczekałem aż to stanieje. W media merakecie już za 79 pln.
                Tradycyjne dźwięk wypas. Nie jestem przekonany do tych dotatków z planu. Nie
                wiem po co zdradzają kuchnię swoich produkcji. Wtedy na film patrzy się z takim
                dystansem. A może się mylę
                • Gość: Aragorn Re: do DJ Myszki IP: *.rene.com.pl 20.10.04, 22:51
                  Zlałem szkołę, bolało mnie gardło i miałem temperaturę 36,8 :) Leje - zimno,
                  sam w chacie. Napaliłem w kominku (kaloryfery na maxa) zapodałem sobie
                  wszystkie III części Pierścieni - po kolei. Zajęło mi to od od 10 do 19 z
                  przerwami na kanapki. Wypasiony dzień, ale się oglądało!!!! Jazda
                  • andy_sz Re: do DJ Myszki 21.10.04, 22:01
                    Niezla rekonwalescencja, kiedys tez bede musial sobie taka zrobic, tylko kto mi
                    da wolne z roboty, chlip, chlip...
                    A miales wersje rozszerzone czy kinowe???
                    Maratonik klasowy, nie wiem czy dalbym rade tak za jednym zamachem, ale pewnie
                    jakby mnie wciagnelo to czemu nie :-)
                    • Gość: Aragorn Re: do DJ Myszki IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 21:05
                      Mam nadzieję, że wszyscy oglądają teraz TVN
                      • matalijka Re: do DJ Myszki 05.03.05, 08:54
                        ja oglądałam. Co prawda siedziałam przed kompemi i coś robiłam, a na końcówce
                        zasnęłam (musiałam wcześnie wstać), no ale oglądałam :)
                        • andy_sz Re: do DJ Myszki 05.03.05, 09:06
                          ech, matalijka, ja juz nie mam na Ciebie sil, przy czym dobrym Ty nie zasnelas?
                          • zuzanna6 Re: do DJ Myszki 05.03.05, 11:15
                            he he matalijka jest boska

                            tez ogladałam, ogladałam kolejny raz z ciekawością, myślę, ze ma dużą moc
                            artystyczną, staram sie tez ogladac wszystkie głosne filmy, by miec własne
                            zdanie na ich temat,ale grymasiłabym tak jak Matalijka, bo po prostu nie
                            przepadam za tym gatunkiem filmowym
                            • andy_sz Re: do DJ Myszki 05.03.05, 11:28
                              E, bo to jednak trzeba przeczytac, zreszta nie tylko trylogie, ale Hobbita i
                              Silmarillion, wtedy ma sie zupelnie inne spojrzenie na Srodziemie, historie
                              tego swiata, genealogie niektorych rodow i pochodzenie postaci i w ogole jak to
                              sie wszystko zaczelo...
                              Sam "Wladca Pierscieni" z tak duza dawka wydarzen moze dla niektorych byc
                              wyrwaniem z kontekstu, a inni po prostu splycaja to jako kolejna historyjka
                              fantastyczna...
                              • zuzanna6 Re: do DJ Myszki 05.03.05, 11:44
                                Pewnie masz racje :)
    • andy_sz bardzo wazne... 08.03.05, 08:26
      No prosze, wiedzialem ze ta ksiazka ma w sobie wiele prawdy:

      Dowód na istnienie hobbita
      olga 07-03-2005, ostatnia aktualizacja 07-03-2005 17:43

      Hobbit, czyli odnaleziony na wyspie Flores szkielet hominida o wyjątkowo małym
      wzroście, miał mózg niepodobny do żadnego innego gatunku człowieka - ogłosili
      amerykańscy naukowcy w tygodniku "Science".

      Część antropologów do tej pory nie była przekonana o jego wyjątkowości. - To
      nasz bliski krewniak, na pewno Homo sapiens, tyle że zdeformowany - mówili
      wątpiący. - Pigmej, ewentualnie karzeł z nienormalnie małym mózgiem -
      twierdzili nieufni.

      Grupa z Washington University School of Medicine kierowana przez Dean Falk na
      podstawie odcisku tkanek we wnętrzu czaszki hobbita wykonała trójwymiarowy
      model mózgu człowieka z Flores. Naukowcy porównywali go z mózgami różnych ludzi
      współczesnych (w tym osób chorych i karłowatych), naszych przodków (Homo
      erectus, australopiteki) i małp (szympansy i goryle). Mózg hobbita nie
      przypomina żadnego z nich. Niektóre jego części są bardzo prymitywne, inne zaś
      wyjątkowo rozwinięte. Taki miszmasz pozwala stwierdzić z całą pewnością, że
      mamy do czynienia z zupełnie nowym gatunkiem człowieka - mówi Dean Falk. - Nie
      może być tu mowy o pigmejach czy chorobie - dodaje.

      Ponadto praca Amerykanów prawdopodobnie wyjaśnia zagadkę obecności przy
      szkielecie skomplikowanych kamiennych narzędzi. Rozwinięte rejony mózgu
      odpowiadają bowiem właśnie za zdolności poznawcze i myślenie abstrakcyjne
      (m.in. planowanie, podejmowanie decyzji). Zatem mały mózg nie przeszkadzał
      hobbitowi w byciu całkiem inteligentnym człowiekiem.

      Tak wiec teraz pozostaje poczekac na odnalezienie elfow, krasnoludow, gnowow i
      orkow, hihi Ale sie bedzie dzialo...
      • zuzanna6 Re: bardzo wazne... 10.03.05, 19:02
        hi hi hi, no faktycznie Andy, my tu grzebiemy sie w ufo, a po co nam ten cały
        ksmos hi hi hi, jak naszych wszystkich ziemian nieodktyto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka