Dodaj do ulubionych

Półkilogramowa cytryna

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 18:46
W gazecie przeczytalam ze mieszkanka Słupska wyhodowała w swoim mieszkaniu 5
polkilogramowych cytryn. Kiedys hodowalam cytryny i pomarancze, ale zawsze
konczylo sie to na wykielkowaniu i wypuszczeniu do 4 listkow maksymalnie. A czy
Wy probowaliscie zasadzac egzotyczne drzewka?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pixi Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 20:14
      Ja tez tak probowalam i tez urosly mi male szczepki ktore mialy 3 listki, a
      potem albo usychaly, albo tak zostaly do dzis.

      Probowalam jeszcze kiedys sadzic jablka, ale bez rezultatu. Czasami robilam to
      w mamy donicach i byc moze jak nawet cos wykielkowalo to bylo automatycznie
      wyrywane przez nia jako chwast.
    • Gość: Beki Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 00:14
      Moze mialy (te cytryny) za male donice, albo zla temperature. Mysle ze te
      rekordowe cytryny byly jednak trzymane w jakis specjalnych warunkach.
      • Gość: Pamela Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 10:28
        Nie, w gazecie pisalo ze rosla normalnie. Bylo na dodatek zdjecie tej rosliny
        na parapecie. Owoce miala podparte kijkami.
    • Gość: Pixi Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 20:10
      Zaczerpnelam jezyka w pracy i coz sie okazalo. Okazalo sie ze nasza Pani
      sprzataczka tez wychodowala kiedys cytryne. Wprawdzie nie taka duza, ale do
      spozycia odpowiednia. Podobno na pierwszy owoc czekala kilka lat, a potem to
      juz wychodzily cyklicznie.
    • Gość: Pixi Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 17:41
      Ja musze jeszcze zareportowac ze kiedys probowalam hodowac arbuzy, i nawet mi
      cos takiego dlugiego kielkowalo, ale po trzech dniach kladlo sie na ziemie i
      niklo. :-(
      • Gość: Pati Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 19:58
        Bo Ci mowilam, zebys nie polewala ich woda z gory (tak ze az wyplywaly poza
        donice z korzeniami), tylko przechylala konewke tuz przy podlozu.

        Ach ta nasza Pixi ;-)
        • Gość: Nataliaa Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 20:04
          Szkoda Pixi,że nie wyhodowałaś tych arbuzów,bo ja je bardzo lubię,a teraz nie
          mogę sobie ich jeść.A tak,jakbyś je wyhodowała,to bym Cię nawiedziła i
          mówiła"Pixi dasz kawałek arbuza? taki malutki chociaż?dasz?proszę,daj kawałek
          arbuza!" ;) Trzeba było Pati posłuchać! :)
          • Gość: Pixi Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 21:22
            To pomowienia! Ja nie lalam wody z wysokosci, tylko moja konewka ma za duzy
            otwor i woda za mocno sie na nie lala...

            Ale moja teoria jest taka ze one i tak by padly bo byly za wiotkie.

            Jak bedziesz miala okazje to zasadz ziarenka od arbuzow. Wyrastaja po kilku
            dniach w postaci dluuuugich kielkow na koncu ktorych sa dwa listki. I tak
            zostaje do konca (czyli do ich padniecia).

            Arbuzy w Ameryce Lacinskiej zwane sa wodnymi melonami. A zebys wiedziala jak
            smakuja zwykle melony (pycha, soczysta pycha!)

          • Gość: Pixi Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 21:23
            No pewno ze bym Ci dala kawalek (ale tylko kawalek :-)

            A Ty jesz arbuzy z pestkami czy bez?

            Mi smakuja takie z duza iloscia mikroskopijnych otworkow w miazszu, takie
            bordowe. W smaku sa jakby gabczaste.
            • Gość: Nataliaa Re: Półkilogramowa cytryna IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 21:43
              Bez pestek.
              I nie wszystkie arbuzy są dobre.
              A jak nie zapomnę,to posadzę sobie arbuza.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka