Dodaj do ulubionych

O DYSKUTOWANIU, do Inki

24.02.08, 14:42
Miła Inko,
pozwól ze jako nudna doswiadczona w wzbudzaniu dyskusji
nauczycielka dam ci rade co do watków.Gdy zadasz pytanie "Co to
jest prawda ..czy ma wiele twarzy.." to jest jak temat na
wypracowanie .Nie podałaś żadego swojego pogladu, który by wzbudził
emocje i ewentualna niezgodę , wszystkie wnioski juz sama ty
sformułowałas w tytule, trudno zebys oczekiwała dyskusji..w naszym
wieku doskonale wiemy że ma wiele twarzy.Na takim zdaniu dyskusja
sie kończy, a nie zaczyna.
A nikt juz do pisania wypracowań na ogólne tematy nas nie zmusi!
Ja lubie podyskutowac ..ale szczerze mówiąc nie mam z czym-masz
racje !!!
Byłoby inaczej gdybyś bardziej osobiście zaczęła-"wyobraźcie sobie
że wczoraj wydarzyło mi sie cos takiego ..ktos powiedział to, a
ktos inny tamto..nie zgodziłam sie z tym, bo ...mam inne zdanie ...
co wy ba to...? -od razu bysmy sie rzuciły na temat , który mógłby
nas osobiscie poruszyć!
z dobrymi checiami - rado dyskutujaca- Ovaka
Obserwuj wątek
    • inka-1 A ja bym podyskutowala..bo ile osob tyle .. 24.02.08, 15:05
      pogladow i interpretacji...jesli jakis watek mnie nie interesuje lub
      nie mam w nim nic do powiedzenia to poprostu nie zabieram glosu..nie
      kazdy temat jest chwytliwy...
      Ja lubie temat rzucac ,a nie wyjasniac ...im dluzsza dyskusja tym
      wiecej bywa przeinaczen lub nie domowien..dlatego na ogol pisze
      krotko..jesli ktos chwyci to dobrze jesli nie to tez dobrze...takie
      jest prawo forum
      • graga211 Re: A ja bym podyskutowala..bo ile osob tyle .. 24.02.08, 17:04
        Ineczko, chyba nie zrozumiałaś dobrych intencji Ovakiej... Nie broń
        się, gdyż takimi sformułowaniami nie jesteś w satnie rozruszać nawet
        mnie, która zazwyczaj bardzo chętnie rzuca się na każde odmienne
        zdanie.
        Dowód masz teraz: ona pisze tak, a ty - tak. No to ja hop! między
        was, a co!
        wink)
      • goskaa.l Inko 25.02.08, 12:10
        pozwól, że porównam Twoje wątki z wędkarstwem.
        Rzucasz pusty haczyk, na który małop która ryba się schwyta.
        Dodaj przynętę, a najlepiej zanęć nieco miejsce wędkowania, a rybka
        będzie brać, aż miło!
        Gośka (niewędkująca)
        • sagittarius954 Re: Inko, Gosiu , 25.02.08, 13:02
          Pływa kajakiem , rybki na kolakcję przy ognisku wcina , wie coś niecoś o zanęcie
          i mówi, że na wędkarstwie się nie zna.smile))
          Zachodzi pytanie czy na pusty haczyk można złowić rybkę . Póki sie rybka nie
          ukłuje wszystko jest możliwe . Rybki nadal w pewnych miejscach na świecie
          spokojnie złapie sie ręką a dlaczego ? Bo rybki jak ludzie są ciekawe i
          przeważnie głodne . Głód pisania i rozmowy to najlepsza zanęta , ocho wiem cos o
          tym wiemsmile
          • natla Coś w tym jest..... 25.02.08, 15:44
            ....co pisze Ovaka. Moze w mniejszym stopniu dotyczy to gaduł, które
            zawsze i na na każdy temat moga swoje 3 grosze wrzucić, ale dla
            czekających na zachętę, brak czasem robaka.
            I tak chwała Ci za te wszystkie podrzucane tematy, bo wiele z nich
            przecież łapie. smile
            • malwina52 Re: Coś w tym jest..... 25.02.08, 18:41
              czy ja wiem? jak ktos zechce to znajdzie
              mozliwosc podczepienia sie pod temat bez specjalnej zachety,
              jesli ma cos do powiedzenia na zadany temat,
              gorzej jesli wlasciciel watku sobie dyskusje
              kierunkuje jak mu wygodnie i goni z watku,
              wtedy to juz nawet zacheta nie pomoze
              i gadac sie naprawde nie chce a watki i osobe
              wypada juz tylko omijac daleko
              • natla Re: Coś w tym jest..... 25.02.08, 18:49
                Masz rację. Ja na ogół wchodzę we wszystkie nowe (odruch
                adminowski?wink)))wątki, ale nierozważny tytuł może być odbierany jako
                prowokacja do zwierzeń i obnażania się, przy czym założycielka wątku
                sama nie daje przykładu. I o to m.in. zapewne chodziło Ovakiej. Poza
                tym niektórym osobom potrzebne jest ukierunkowanie, bo same "boją"
                się. A kierunki to u nas różne z tego wychodzą wink) i na ogół z
                czasem do dyskusji dokooptywowuje coraz więcej ludzi. Zresztą ja nie
                odbieram głosu Ovakiej jako krytyki, tylko jako temat do
                przemyslenia, co też akurat robimy smile
                • malwina52 Re: Coś w tym jest..... 25.02.08, 19:08
                  a nie moze to sie toczyc normalnym trybem,
                  jestesmy dorosli i jesli ktos sie obnaza
                  to musi liczyc sie z konsekwencjami roznego odbioru,
                  nie wszyscy tez lubia byc sterowani, nie wszyscy sa wylewni,
                  nie wszyscy sie tu lubia, jeszcze inni sie uwielbiaja
                  jestesmy dorosli, wiec niech nie zaniknie
                  urok spontanicznosci tego forum
                  jeden kusi, drugi prowokuje, trzeci informuje
                  wybor nalezy do odpisujacego
                  • sagittarius954 Re: Coś w tym jest...och i jeszcze ile:)) 25.02.08, 20:31
                    Czy tu ktoś mówił o obnażaniu ?/smile)
                    To już mam sie rozbierać czy za chwilkę smile)
                    • natla Re: Coś w tym jest...och i jeszcze ile:)) 25.02.08, 21:01
                      Sagi, Ty zbereźniku......alllle mamy szefa....wink) Biegaj Ty lepiej
                      na pierwszą stronę Gazety....tam jacyś obnażeni fizycznie biegają....

                      Malwina, masz rację, jesteśmy dorośli....ale wierz mi, a co wierz ...
                      przecież widzisz, ze czsem trzeba za rączkę i .....do baru wink)
                      A swoja drogą ....trzeba? wink))
                      Spontaniczność jest super, pod warunkiem umiejętności dyskutowania
                      wszystkich stron, a szczególnie tej spontanicznej smile)
                      • emi152 Re: Coś w tym jest...och i jeszcze ile:)) 25.02.08, 22:23
                        Nasz admin wie, co robi i dyskusję potraktował lightly i z
                        humoremsmile) Tak właściwie, to o co chodzi? Nie na temat,
                        spontanicznie, za ogólnie? Ważne, że rozmawiamy zbliżamy się do
                        realnych , normalnych relacji. Czy w bezpośrednich kontaktach
                        trzymamy się stricte narzuconego tematu? Czy zwracamy sobie uwagę,
                        że temat jest "rozprawkowy"? Kiedy czegoś nie rozumiemy, lub nas
                        coś nie interesuje, to mówimy: O co ci chodzi? Albo: nie nudź! Kiedy
                        nie mamy odwagi tego powiedzieć po prostu milczymy lub opuszczamy
                        towarzystwo. Nie ma o co kruszyć kopiismile) Inko....jestem gadułą i
                        mam ochotę na wszystkie Twoje tematy się wypowiadać, ale z czasem u
                        mnie cieniutko, więc pozwolisz, że z doskoku coś skrobnę. Pozdrawiam
                        wszystkichsmile)
                        • inka-1 A ja uwazam ze dla ludzi z wyobraznia ...wystarczy 25.02.08, 22:33
                          podac wyraz..krotkie haslo ..i juz moga dowoli drazyc temat...
                          Na takiej zasadzie kochani odbywa sie wiele spotkan ,,treningu
                          umyslu i wyobrazni"..
                          • emi152 Re: A ja uwazam ze dla ludzi z wyobraznia ...wyst 25.02.08, 23:00
                            Bardzo delikatnie, acz dosadnie to naświetliłaś. O to chodzi
                            właśniesmile))
                            • graga211 Wiesz, Inka? 25.02.08, 23:51
                              Przypominasz mi naszą polonistkę z liceum, która półd..pośladkiem
                              przysiadała na kaloryferze, splatała przedramiona pod marnym biustem
                              i od niechcenia rzucała jakiś tam temat, a my niczym piranie,
                              natychmiast rzucałyśmy się na żer i nawet dzwonek na przerwę nie był
                              w stanie zakończyć naszej zaciekłej dyskusji.
                              Po latach rozumiem istotę perfekcji naszej polonistki.
                              Jestem dla niej pełna podziwu oraz szacunku.
                              Czyżbym niedługo miała mieć i dla ciebie/Ciebie????
                              [widzisz, nawet małe 'c' nie bardzo mi już wychodzi]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka