czestnova
03.11.05, 16:30
Wywaliłam całą grupę zajęć, kurczę, ale nikt nic nie przeczytał i po 40min
kombinowania, zadawania pytań na poziomie przedszkolnym, ciągnięcia za uszy
nie wydzierżyłam i wywaliłam, obiecując sprawdzian za tydzień. Co robicie w
takich chwilach? No bo ja widzę opcje następujące: zadawać samemu sobie
pytania i na nie odpowiadać, robić na ćwiczeniach wykład (ale obie formy
powodują, że się za nich wykonuje robotę i streszcza im to co mieli
przeczytać), albo zakończyć ćwiczenia. Wybrałam to ostatnie, ale źle mi to z
tym. Jakieś pomysły na przyszłość? Bo obawiam się, że nieczytanie jest tu
normą, gdzie pracuję.