avariel 23.03.04, 11:00 Bardzo przepraszam za bledy :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mary_an Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 23.03.04, 12:34 Ja studiuje filologie francuska i czuje sie z tym swietnie :)) Najwazniejsze, to wybrac cos, co Cie naprawde interesuje, zeby te 5 lat nie bylo meczarnia - na moich studiach swietnie sie bawie i z checia codziennie ide na wyklady (nigdy sie nie spodziewalam, ze studiowanie bedzie az tak fajne) :) Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra do mary_an 23.03.04, 13:13 a gdzie studiujesz ?? bo tez sie wybieram na - na uj :) a pojutrze jade na olimpiade walczyc o indeks :) bardzo bardzo chce tam studiowac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
avariel Re: do mary_an 23.03.04, 13:51 Ja zastanawiam sie nad turystyka ( studium) lub Nauczycielskim Kolgegium.. jeszcze nie wiem.. dlatego szukam opini innych :) Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: do mary_an 23.03.04, 22:09 Serio? A jak wyglada taka olimpiada? Mozna gdzies znalezc w necie zadania (bym sobie chetnie obejrzala z ciekawosci). A Romanistyke studiuje w Niemczech :) Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: do mary_an 23.03.04, 22:25 aaaa :DD szkoda ze nie u nas :) bo jedyny student ktorego znalam sie obrazil smiertelnie :) heh niestety w necie nie widzialam zadan- generalnie masz dwa pisemne- drugi odpowiada poziomem trudnosci staremu testowi na romanistykr ( w zeszlym roku egzaminy sie pozmnienialy)- chcoazi moim skormnym zdaniem- jest lekko trudniejszy- no ale ukladaja przeciez specjalisci ;) i masz tez dwa ustne- po 5 tematow z historii cywilizacji i lteratury - straszne pierdoly czasem ja np wiem w jaki sposob popelnil samobojstwo henry od dreyfusa i w kotrym wieku pojawili sie we francji bajliwowie :> a jak w niemczech te studia wygladaja ? mozesz cos napisac? (nie wybieram sie ale z ciekawosci tak :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: do mary_an 23.03.04, 22:45 No wlasnie studia w Niemczech sa super, studiuje sie 2 fakultety, albo 3 (ja wybralam ta druga opcje i mam Filologie francuska jako Hauptfach - kierunek glowny + prawo administracyjne + politologia). Najciekawsze jest to, ze sie saemu uklada plan zajec, program studiow, egzaminow. Czasami mozna nie pisac egzaminu, tylko przygotowac np referat, albo napisac prace. Teraz mam 2 miesiace ferii i obecnie jestem w Brukseli (no, kilkanascie kilometrow od Brukseli) i cwicze moj francuski :) A niedlugo wracam - za 2 tygodnie zaczyna sie drugi semestr i dalej do nauki! :) Jest fajnie, mamy sporo wykladowcow z Francji, obowiazkowy wyjazd na studia do kraju francuskojezycznego (na stypendium), sa liczne dodatkowe zajecia, teatr francuski, spiewanie piosenek, cotygodniowe spotkania ze studentami z Francji w celach konwersacyjnych ( w pubie, przy piwku). Zyc, nie umierac po prostu! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: do mary_an 24.03.04, 09:48 uaa no to rzeczywiscie super :) mam nadzieje ze u nas tez atrakcji nie zabrkanie tylko trzeba bedzie sie rozejrzec. i planuje tez po pierwszym roku wyjechac z erasmusem. ale to jeszcze nie teraz :) pozdrow bruksele to prawie najpiekniejsze miasto jakie widzialam :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna Re: do mary_an IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 10:36 Czesc,nie wiem czy mozna wyjechac na stypendium juz po 1.roku.Ale wyjechac warto-polecam,sama jestem w Niemczech,dokladnie w Halle.Socrates na sem.zimowy,ale przedluzylam sobie tez na sem.letni. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: do mary_an 24.03.04, 14:17 Mozna jechac juz po roku, z Niemiec bez problemu, ale ja wyjade dopiero gdzies tak za dwa lata (planuje Paryz), bo chce najpierw troche posiedziec w Niemczech, zeby popracowac nad jezykiem :) Powodzenia na olimpiadzie! Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: do mary_an 24.03.04, 15:54 oo ja tez planuje paryz.moze sie spotkamy :)) a potem moze madryt chcoiaz chcialabym jednak skonczyc studia w polsce a watpie czy mi dadza dwa latka wolnego. nawet nie z rzedu tylko z przerwa... no ale zoabczym. nie dziekuje :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Co studiujecie i jak się z tym czujecie. IP: 212.244.173.* 15.04.04, 14:42 Studiuję prawo we Francji. Kończę drugi rok . Służę informacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 24.03.04, 18:26 geo, soc i arch jest dobrze, będzie jeszcze lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 25.03.04, 20:11 geo? geografie, geologie? ja geografie i bardzo mi z tym zle :( buuuuu musze cos z tym zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 25.03.04, 20:15 dlaczego źle aspazjo? nie wszyscy muszą lubić śliwki, niektórzy lubią gruszki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 26.03.04, 20:26 oj żle, bo nudno :( jakoś tak mało ambitnie i powierzchownie ;) ja w sumie wolę śliwki niż gruszki, uważam, że są całkiem ciekawe te śliwki nasze... ale wiesz jak to jest - śliwka, żeby była smaczna musi być porządnie dojrzała i fioletowa, duża i aromatyczna... a oni mi ciągle jakieś niedojrzałe i kwaśne, albo poobijane i nadgniłe wciskają :( jednym słowem - buuuuuu, i to mają być studia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 26.03.04, 20:34 a na którym jesteś roku? bo na pierwszym to faktycznie i bardzo ogólne podstawy, niektórzy nawet nie muszą się do tych egzamów uczyć bo mieli to w liceum albo jakeiś fizyki, chemie, biologie. Można się poczuć jak w liceum ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 27.03.04, 21:58 oj... na pierwszym,, jesteś jasnowidzem? ;) czy moje zachowanie jest typowe? ja już świra dostaje: w nieużywanym od października mózgu zaczynaja mi obumierać szare komórki i rosnąc pajęczyny :( jak tak ma być dalej to ja wysiadam... strrraszny poziom - właściwie mogłabym nic nie robić a ćwiczenia same się "zaliczą", a na egzamin pół dnia się ewentualnie pouczyć i też starczy... smutne i na dodatek obcięli nam laboratorium z chemii (a ja się tak cieszyłam : () jak wiadomo kiedy nic nie robisz to chce ci się coraz mniej... więc mnie też to mniej rusza niżw październiku i to też chyba niedobrze :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 28.03.04, 20:58 i nawet kartografia, teledetekcja, meteo, gleby i biogeo nie są w stanie Cię zainteresować? Poczekaj do lata na terenówki;). Jeśli i wtedy będziesz się nudziła, a mimo to nadal będzieć mieć ochotę na geo to zdaj na coś jeszcze. Dziwne, że jezscze Was nie przyszpilili teledetekcją;) choć u mnie największą zmorą była geologia i demografia na 2. roku. pół roku wyleciało przez te 2 egzaminy że chemię obcięli, wybierz specjalizację chemiczną, znaczy jakaś paleografia czwartorzędu albo ochronę środowiska ludzie mają probem bo mają za dużo, problem bo za mało jest całkiem miłym problemem. Bo zawsze można samemu coś jeszcze ze świadomością, że dźwiga się za dwóch i się poradzi typowe jest to, że najczęściej to pierwszaki narzekają na studia, bo potem albo rezygnują albo się przyzwyczajają. Na V roku już nei wypada przecież narzekać na swoje studia. Na geo dodatkowo jeszcze w pierwszym semestrze są same ogólne przedmioty, fizy, chemie, biole i studenci z dobrych liceów z klas biol-chem albo mat-fiz prawie w ogóle nie muszą się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 28.03.04, 21:43 no to nie do końca tak :) nie twierdzę, że nic mnie nie interesuje, dużo rzeczy bardzo mnie interesuje (aż się zdecydować nie potrafię), tylko interesuje w szerszym zakresie... karto nie była zła - ćwiczenia śmiesznie proste (miałam pecha co do prowadzącej :( ) ale fajne kolorowanki za to - lubie kredki, a egzamin... oj straszyli nas, a był banalny... meteo nie jest zła, gleba też: całkiem ciekawe rzeczy, tylko na zajeciach i wymagaja tyle, że pięciolatek by się nauczył bez problemu, i niewiele potem dodatkowo (na meteo zwłaszcza), ponad to co się człowiek nauczył na zajęcia albo wręcz w liceum, wyjaśniają... ja bym wolała parę ciekawych rzeczy usłyszeć, takich które by mnie powiedzmy zainteresowały i zainspirowały do dalszego sięgania do źródeł, prób zrozumienia problemu... a tu nic, a na ile człowiekowi może starczyć jego własna ambicja :( moja chyba niedługo się skończy... z biogeo - same wykłady, a teledetekcja? szkoda mówić... ostatnio pracą zaliczeniową na ćwiczeniach był prostokąt z zaznaczonym krzyżykiem środkiem i dwoma kółkami ;) śmiać się czy płakać? praca banalna a jej idea jeszcze bardziej jedyne co było piękne - to geologia (w ogóle jest piękna :P), ale znowu, straszyli kolokwiami, egzaminem, a to okazało się, że to pryszcz średnio intensywnie pouczyć się starczy ;) z palcem w nosie można... i znowu skończyło się na samodzielnym doczytywaniu - ale ja tak na dłuższą metę nie potrafię jednym słowem poziom tragiczny, zero wyzwań, zero adrenaliny, zero trudności... buuuuu chcę żeby było trudniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 29.03.04, 02:19 e, to strasznie luzakowato, gdzie ta geo? może w łodzi geo turystyczna, a Ty wolisz chemię a jeśli wolisz chemię i geo też to postudiuj i geologię, jeśli lubisz albo na polibudzie inżynierię środowiska albo bądź najlepsza na studiach, dostań na pierwzsym roku stypendium premiera czy kogo tam, na drugim też i na trzecim i na czwartym. Na brak stymulacji najlepszy jest drugi kierunek, ja stara zrzęda Ci to mówię. Na brak stymulacji, hm, intelektualnej oszywiście. ale jeśli tyle czasu wolnego to przecież można czytać durne książki bardzo nieobowiązkowe, szlajać się po wykładach dla niedoszłych filozofów i pieprzyć trzy po trzy na warsztatach bardzo ważnych. Może wystarczy tylko wyniuchać sobie swojej łopaty do kopania rowu bez czekania aż odrosły dorosły nam ją poda, bo pewnie ten dorosły gówno wie, a nawet i tego nie tyle możliwości chór akademicki gdzie można jeździć do belize i na wyspy borabora, sekcje sportowe a zwłaszcza te niekontaktowe z wbijaniem palców w oczy, aegee-ale fajna zabawa dla przedszkola, starostą bycie polecane dla masochistów, kursy kroju i szycia oraz zawiązywania końca na supełek, kółko różańcowe dla spragnionych towarzystwa Pana, klub miłośników baletu mongolskiego gdzie się miłuje i baletuje po mon golasku, aeisec do utechnicyzacji swojego koryta, teatr amatorski ćwiartki aktora w porywach do pół lytra, gazeta studencka do której można pisać a tego i tak nikt nie czyta, język angielski dla początkujących co fajoski element tam jest spóźniony z leksza, wieczorne konsultacje z wielkim autorytetem o lepkich ręcach i oczach maślanych z musztardką i kiełbaską, stanie pod budką z piwem z piwa chłeptaniem i zbieranie materiału do pracy doktorskiej, równie dobrze do tego celu nadają się burdele, można się rozebrać i pilnować rzeczy żeby nie ukradli koło bardzo naukowe geograficzne jest dużą stymulacją jeśli jest prężnie działające, dziwne te dzisiejsze stymulatory, okrągłe? więc koło naukowe choć niesystematyczne to stymulujące, tak czy siak łatwo dochodzi do zapłodneinia umysłu, i na wyprawy naukawe, naukAwe można pojechać na Sybir albo na szpicbergen albo do hindusów jeść im krowy można się zapisać do partii, obecnie najlepiej do sld będziesz jedyna czysta oraz do samo brony będziesz jedyna czysta oraz to bardzo przyszłościowy kierunek , dobre"Samo brona przyszłością twojego dziecka" można se pospać do południa i powyciągać pępek do drugiej, kiedy zje się śniadanioobiad będzie czwarta, zajrzeć na forum, obejrzeć czułość i nieczułość odcinek 3463 wenezuelskiej fascynującej telenoweli, popierdzieć w stołek, obejrzeć dziennik, zachorować na wrzody na żołądku od dziennika, podciągnąć o 9 prześcieradło na centymetr bo pomięte i walnąć się do wyra można se kupić gazetę pracę i oglądaniem czyichś kwalifikacji poprawiać se chómor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 29.03.04, 20:43 nie, nie w Łodzi, aż tak głupia nie jestem, żeby się na turystykę pchać :D... ale chyba też wybrałam nie lepiej - UŚ Sosnowiec :/ tylko proszę się ze mnie nie śmiać a Ty, gdzie studiujesz jeśli można spytać? geologię bym sobie postudiowała i owszem :) chociaż oni mają takie kretyńskie przedmioty w stylu: górnictwo i wiertnictwo... to mnie raczej nie pociąga, wolałabym raczej móc dobrać sobie jakieś konkretne przedmioty - byłoby mi to bardziej na rękę, tylko nie wiem czy tak się da... najwyższy czas sprawdzić > ale jeśli tyle czasu wolnego to przecież można czytać durne książki bardzo > nieobowiązkowe, szlajać się po wykładach dla niedoszłych filozofów i pieprzyć > trzy po trzy na warsztatach bardzo ważnych. właśnie czytam takie durne książki bardzo nieobowiązkowe... tylko ile można zadawać sobie samemu pytania? i samodzielnie ich sobie udzielać, tłumaczyć jakieś kwestie tylko na podstawie literatury i własnego wyczucia (kiedy potem okazuje się, że to zupełnie inaczej i przez pół roku myślało się źle)? bo pytanie prowadzących? w czasie trwania ćwiczeń odpada - ludzie z roku by mnie zjedli ;) i tak już podpadłam, a na jakichś konsultacjach... nie wiem głupio tak jakoś... (wzrok Sz. Pana Doktora Bardzo Ważnego mówiący: "a czego ty tu dziecko szukasz?" albo ton Wspaniałej Pani Magister, która na 3 pytanie z rzędu odpowiada: "bo tak") na niektóre wykłady chodzę sobie od października po cichu i w tajemnicy z geologią, ale to nic i tak, bo na ćwiczeniach już się pod krzesłem nie schowam krótko: jestem w stanie narzucić sobie pewien rygor wykonywania czynności powiedzmy "dodatkowych" związanych z nauką, ale sama nie do końca sobie z tym radzę: inaczej jest gdy ktoś mi coś powie po ludzku, a inaczej gdy zastanawiam się nad tym i zastanawiam, i rozrysowuję, i myślę godzinę, szukam po książkach a okazuje się, że do zrozumienia brakuje mi kawałeczka wiedzy z innej dziedziny... co do pozostałych możliwości: miodzio!!! moi faworyci: > sekcje sportowe a zwłaszcza te niekontaktowe z wbijaniem palców w oczy, > klub miłośników baletu mongolskiego gdzie się miłuje i baletuje po mon golasku, > stanie pod budką z piwem z piwa chłeptaniem i zbieranie materiału do pracy > doktorskiej, równie dobrze do tego celu nadają się burdele, > można się rozebrać i pilnować rzeczy żeby nie ukradli (zbieranie niekoniecznie... nie bardzo jest po co zbierać) a pewne rzeczy już widziałam :/ > koło bardzo naukowe geograficzne jest dużą stymulacją jeśli jest prężnie > działające, dziwne te dzisiejsze stymulatory, okrągłe? więc koło naukowe choć > niesystematyczne to stymulujące, tak czy siak łatwo dochodzi do zapłodneinia > umysłu, i na wyprawy naukawe, naukAwe można pojechać na Sybir albo na > szpicbergen albo do hindusów jeść im krowy na spotakniu zapoznawczym głównym celem "starszych kolegów" było wyciągnięcie kasy od pierwszaków w celu urządzenia wieczorem w akademiku imprezy ;) słodkie i rozczulające... a jedyne co mieli do zaoferowania to wyjazd do Lwowa gdzie "za pare dolarów można wszystko", a nawet więcej a nawet tanio osiągnąć stan szcześcia absolutnego i nirvany... Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 29.03.04, 22:36 Gość portalu: aspazja napisał(a): > nie, nie w Łodzi, aż tak głupia nie jestem, żeby się na turystykę pchać :D... > ale chyba też wybrałam nie lepiej - UŚ Sosnowiec :/ tylko proszę się ze mnie > nie śmiać > a Ty, gdzie studiujesz jeśli można spytać? ;))) też na UŚ, tylko broń boże nie pytaj się który rok, co za rok, jakie przedmioty itd. Zaznaczam, że chemii nie lubię bo lubię matmę dlaczego mam się nie śmiać z UŚ? Ja nie twierdzę, że jest trudno, ba, poza geo robiłam jeszcze kupę innych rzeczy łącznie z innymi studiami, ale bez przesady, to geo właśnie jest bazą głównych moich zaunteresowań naukawych do turystyki mam stosunek lekce albo ciężko ważący i pomyśleć, że kiedyś tam wahałam się między geo a turystyką. łolaboga taki wstyd > > geologię bym sobie postudiowała i owszem :) chociaż oni mają takie kretyńskie > przedmioty w stylu: górnictwo i wiertnictwo... to mnie raczej nie pociąga, > wolałabym raczej móc dobrać sobie jakieś konkretne przedmioty - byłoby mi to > bardziej na rękę, tylko nie wiem czy tak się da... najwyższy czas sprawdzić > e, kilka przedmiotów nie takich to jeszcze nie koniec świata, można jeszcze na ochronę środowiska, która jest razem z wydz. biologii albo zapisać się na geologię po prostu. Konsultacje są po to by z nich korzystać i jest to psim obowiązkiem, ale są niektórzy dziwni i nawet asystenci i doktoranci stoją jak trusie wobec takich, brrr. No, ale chęć dowiedzenia się czegoś więcej jest raczej dobrze widziana u większości, może są tylko nieprzyzwyczajeni ;) co do magistrów niestety tak jest, że młode toto, głupie, a wszystkie rozumy pozjadało bo dali mu stypendium, przeżywa 4 lata fakt bycia najlepszym, no a potem stawia te dwójki na lewo i prawo myśląc, że czym więcej dwójek wlepi tym będzie mondżejszy. brr. trzeba ich troszkę zrozumieć, bo student też sprawę zdania na studia przeżywa i przeżywa za to potem im przechodzi koła naukowego geo nie znam, znam inne koła i kwadraty więc tak na wyrost piszę. ale wiem, że te wszystkie organizacje studenckie, zwłaszcza aegee które znam bardzo i aeisec, które znam sympatyzując, to nic innego jak popijawa, raz na ruski rok wymyśli się Coś i jest git bo sponsorzy aż się pchają do targów koszy na śmieci albo letniego uniwersytetu współżycia pod gołym niebem. I doprawdy śmieszą mnie ci redaktorzy, którzy piszą, że działalność w takich organizacjach to prawdziwa praktyka. Co za łoś z pracodawcy musi być, dla którego działalność taka jest głównym czynnikiem przyjęcia do pracy. Koła naukowe zaś czasem coś opublikują, czasem gdzieś pojadą, ale generalnie jest to rzadkie, zaś członkostwo w nim podnoszone do rangi niewiadomojak wysokiej. bez sensu że z karto takie byle co, i to na katedrze Jani. dla mnie najwięcej kolorowanek było geomorfologii i z hydro. Ale hydro miałam z Czają zanim został hab., ćwiczenia też, a to bardzo interesujące kolorowanki. Mogę jeszcze raz;) kolorowanki są bardzo często, ale żeby na karto debilne rysunki, zwykle rysuje się siatki na początku, które potem poprawia się przez miesiąc bo niedokładnie o 0,05 mm. może teraz można na kompie narysować po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 31.03.04, 18:03 nie będę pytać skoro to taka tajemnica :) > Zaznaczam, że chemii nie lubię bo lubię matmę a nie można obu na raz? :) > dlaczego mam się nie śmiać z UŚ? bo to uczelnia postrzegana jako "taka sobie" i wiele osób pyta czemu akurat ją wybrałam, a nie UJ albo UW skoro miałam możliwość... i się śmieją ochrona środowiska odpada - nie bardzo mnie to interesuje, a ze studiowaniem geologii jako drugiego kierunku... problem jest znowu taki, że nie wszystko mnie tam interesuje, po co mam tracić czas i nudzić się nadprogramowo na jakichś zajęciach totalnie niepotrzebnych i nie ciekawiących mnie? robienie drugiego kierunku, żeby robić - w ramach sztuki dla sztuki - to chyba nie dla mnie, chciałabym poszerzyć wiedzę w konkretnych dziedzinach, to wszystko... ale jasne, że jeśli nie będzie innego wyjścia to przeboleję i górnictwo z wiertnictwem na dodatek > No, ale chęć dowiedzenia się czegoś więcej jest raczej dobrze widziana u > większości, może są tylko nieprzyzwyczajeni ;) no chyba, że tak tłumaczyć to może... takie podejście ratuje autorytet niektórych w moich oczach ;)))) > że z karto takie byle co, i to na katedrze Jani. dla mnie najwięcej > kolorowanek było geomorfologii i z hydro. Ale hydro miałam z Czają zanim > został hab., ćwiczenia też, a to bardzo interesujące kolorowanki. Mogę > jeszcze raz;) > kolorowanki są bardzo często, ale żeby na karto debilne rysunki, zwykle > rysuje > się siatki na początku, które potem poprawia się przez miesiąc bo > niedokładnie > o 0,05 mm. może teraz można na kompie narysować po prostu pierwsze słyszę: niczego nie poprawiałam (słowo charceża ;)), a siatkę wykreślaliśmy słownie j e d n ą, pracka raz na tydzień, jedyne co było bardziej czasochłonne to mapa spadków, ale też dlatego, że ambitnie dobierałam 2 godziny właściwe kolorki... aha! wszystko było robione normalnie: żadnej komputeryzacji, tusz i kalka, dokładność była jaka była jak Cię tak czytam to dochodzę do nieodmiennego wniosku, że chyba spadł ogólny poziom kształcenia i tyle (nie wyłącznie na UŚ, ale wszędzie - traktują nas jak dzieciaczki, które i tak się niczego nie nauczą, choćby dlatego, że ich za dużo na roku i w grupach ćwiczeniowych, a inaczej już byłyby bezrobotne... smutne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 06.04.04, 15:37 więc jesteś, jak wiadć, chlubnym wyjątkiem. Wiem, że można zostać zjedzonym za wyrywanie się na ćwiczeniach przez kolegów, no, ale to sama przyjemność mieć problem i iść go wyjaśnić na konsultacjach. Raz, to prowadzący zapamięta Cię, że taka głodna wiedzy jesteś, dwa, zawsze z prowadzącym można porozmawiać a to dużo daje na ustnych egzaminach i na samych ćwiczenaich gdzie prowadzący też człowiek i też ulega presji znajomości. Problem jest, ale bardzo przyjemny, bo co to za problem być najlepszą i najbardziej zainteresowaną. jak dzieciaczki.. no, pewnie na drugim, trzecim roku toprzejdzie, ale na pierwszym faktycznie duża częśc studentów zachowuje się jak dzieciaczki. Oczywiście nie powinno to rzutować na merytoryczną stronę zajęć, zwłaszcza że jak widać nie wszyscy pierwszaki to dzieciaczki, ale czy wśród Twoich kolegów nie ma takich co to jeszcze licytują się kto wipił więcej piwa i kto pierwszy pawia puścił, co to z wypiekami na twarzy opowiadają o nowym chłopaku i jego boskich pośladkach, co to na oczach oczojebne błękity, na pazurach żarówiaste róże a na ćwiczenia na których ma być kolos nie przychodzą po czym najstępnego razu z łzami opowiadają rzewną historię jak to brat wpadł pod auto, mama leży w szpitalu, a ona była cierpiąca z tego powodu bo wrażliwom osobom jezd zachowania dziecinne implikują traktowanie dziecinne, a Ty, rodzynku masz niepowtarzalną sznsę bycia najlepszą. Wykładowcy takich lubią. Oczywiście ci cholerni magistrzy, jeśli zaczniesz się szarogęsić, już mniej, ale to tylko w wypadku szarogęsienia, w każdym innym wypadku będziesz rodzynkiem, pierwszym na konsultacjach, pierwszym na egzaminie i pierwszą której będą odpowiadać w tej osiemnastopiętrowej windzie dzień dobry sztuka dla sztuki, no cóż, dziś o niczym nie można powiedzieć, że jest utylitarny bo drabina społecznych możliwości się odwróciła, tak, że na szczycie są chamy, złodzieje i burakodresy. Tak więc sztuka będzie raczej dla sztuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspazja Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 194.146.250.* 10.04.04, 20:23 hi hi hi poczułam się mile podniesiona na duchu :) wiem, że bywanie na konsultacjach to też swego rodzaju chwyt psychologiczny... nie bardzo lubie tak brzydko zagrywać, więc raczej nie chodzę po to, żeby wpaść w oko - tym bardziej, że i tak połowa roku myśli, że mam na wydziale jakieś tajemnicze plecy - jakiegoś babciociociowujkaznajomego, niby żaden problem, możaby powiedzieć, ale nie jest to przyjemne :/ bo ja mam tylko swoje własne: jak na razie sprawdzają się świetnie > Problem jest, ale bardzo przyjemny, bo co to za problem być najlepszą i > najbardziej zainteresowaną. no w sumie to masz rację, problem jak marzenie, ale mam nadzieję, że i tak znajdzie się rozwiązanie, niestety to jeszcze trochę potrwa, muszę zaczekać, chyba do sesji - właściwie nie mam jeszcze pojęcia jak się za to wszystko zabrać ;) > jak dzieciaczki.. no, pewnie na drugim, trzecim roku toprzejdzie, ale na > pierwszym faktycznie duża częśc studentów zachowuje się jak dzieciaczki. > Oczywiście nie powinno to rzutować na merytoryczną stronę zajęć, zwłaszcza że > jak widać nie wszyscy pierwszaki to dzieciaczki, ale czy wśród Twoich kolegów > nie ma takich co to jeszcze licytują się kto wipił więcej piwa i kto pierwszy > pawia puścił, co to z wypiekami na twarzy opowiadają o nowym chłopaku i jego > boskich pośladkach, co to na oczach oczojebne błękity, na pazurach żarówiaste > róże a na ćwiczenia na których ma być kolos nie przychodzą po czym > najstępnego razu z łzami opowiadają rzewną historię jak to brat wpadł pod > auto, mama leży w szpitalu, a ona była cierpiąca z tego powodu bo wrażliwom > osobom jezd no tu nie zaprzecze, nie będę nikogo bronić: nawet jeszcze lepsze rzeczy wymyślają... przynajmniej pośmiać się można - niemniej na dłuższą metę trochę to nudne a takich co licytują się wypite piwa i pawie niestety jest dużo :/ o dużo za dużo... to jakaś specyfika tych studiów czy co? nie można na ćwiczenia przyść normalnie, nie w stanie wskazującym? jakoś nie słyszałam o takich głupich zagrywkach od znajomych z innych kierunków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 20.04.04, 20:56 Z tym wpadnięciem w oko.. żeby nie było to źle zrozumiane. Nie chodzi o celowe łaszenie się do prowadzącego na konsultacjach, przychodzenie tylko po to by powiedzieć „ach, panie profesorze, ja zupełnie nic nie rozumiem”, co jest sytuacją stosunkowo częstą, na tyle, że aż żałośnie śmieszną. Chodzi o konkretny problem, nie wiemy przychodzimy dowiedzieć się tego czego nie wiemy. Plus dla nas raz, że jesteśmy ciekawi i nas przedmiot interesuje, dwa, że jesteśmy koleżeńscy i staramy się nie sprawiać im kłopotu swoją nadgorliwością bo nie każdego może temat interesować, trzy, że dbamy o własną skórę umieszczając się w takich relacjach i z prowadzącym i z kolegami, które dla wszystkich stron są optymalne. Tajemnicze plecy.. łof, szlag mnie zawsze trafia gdy widzę kogoś komu się cudownym trafem wszystko po maśle udaje i wtedy zawsze sobie przypominam jak to ja bywam na celowniku, bo niby mam plecy, uwiodłam bardzoważnąosobę, krętactwem załatwiam cośtam. W tym jest tyle zawiści, zazdrości, nieufności i to jest tak powszechne, że choćby niewiadomoco i tak nie powstrzymamy wszystkich komentarzy. Olać, mieć w nosie to najlepsza metoda. Poczekać do sesji.. poczekaj do terenówek. Ludzie z gegry zazwyczaj najprzyjemniej wspominają terenówki właśnie. Niby szkoła i zadania domowe nawet, ale.. no właśnie ;)) Stan wskazujący, bardzo a`propos terenówek. Bywało niejednokrotnie, że zalewali się w sztok i trzeba było interwencji policji, z pijakami raczej się prowadzący nie patyczkują. Na zajęcia też nie przychodzą pijani choć wstawieni po 5 piwach już tak. Jeśli zachowują się bez zarzutu, a jedynie koordynacja ruchowa trochę szwankuje na karto czy na innych przedmiocie gdzie trzeba pewnej ręki to można jeszcze przyciąć chojrakowi, ale na każdym innym przedmiocie nawet nie ma takiej potrzeby. Czy tu częściej niż an innych kierunkach, hm, inny klimat jest, to prawda, większa swoboda w odniesieniu do prowadzących, tak mi się wydaje. Nigdzie indziej nie ma okazji iść na przysłowiowe piwo (jedno lub dwa góra!) z wykładowcą nie mówiąc już o młodziutkich asystentach. Nigdzie indziej nie biega się w piżamie po terenie ćwiczeń w Szczyrku czy innym Bornem Sulinowo i przypadkiem o 3 rano natrafia na groźnego habilitowanego stojąc rozchełstanym z dwiema butelkami wódki w tym jedną prawie pustą. A habilitowany też jest speszony bo przyłapano go jak wraca od tej czy tamtej. Idealne ulotnienie się podziałów klasowych, pełna komuna, hihi. Mówię oczywiście o pataologiach mówiąc o pijaństwie. W końcu jest to magines, a całą resztę stanowią porządni studenci i.. porządni wykładowcy. Terenówki są po to by teorię wykorzystać w praktyce i by wykorzystać ją wspólnie, grupowo I to jest fajne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atraktywna Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.04, 17:26 Hej! Mam przyjemność studiować geologię (II rok) na Uniwersytecie Wrocławskim. Jestem właśnie w trakcie "Górnictwa i wiertnictwa" i powiem Ci, że u nas ten przedmiot jest fantastycznie wykładany, nawet jeśli kogos to nie interesowało, to oni potrafią człowieka w to wciągnąć. A co do kadry - nigdzie indziej nie spotkałam takiej ilości życzliwych profesorów, doktorów itp jak tu. Można do nich spokojnie przychodzić, pytać i zawsze wyjdzie się z odpowiedzią. Jeśli są jakieś wyjątki, to one tylko potwierdzają regułę. No i mamy sporo nauki, nie ma czasu, żeby się nudzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SteffenTh Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.bronet.pl / 62.233.218.* 27.03.04, 03:19 Ja studiuję medycynę. Jest trudno, ale i ciekawie. Szkoda, ze coraz mniej osób decyduje się na studia medyczne. Jest dużo pracy - ale wiadomo że warto sie starać,by póżniej lepiej pomagać ludziom.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 27.03.04, 11:00 psychopedagogika kreatywnosci- w sumie nowy kierunek i naprawde bardzo ciekawy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
karoolcia4 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 27.03.04, 19:34 moze jestem jakas ignorantka ale co to jest ta psychopedagogika kreatywnosci brzmi bardzo intrygujaco Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 27.03.04, 19:55 połaczenie psychologii z pedagogiką- nauczanie dzieci wybitnie inteligentnych, organizowanie szkolen, wartosciowanie nowinek pedagogicznych, innowacji w nauczaniu, prowadzenie lekcji twórczosci :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aphoper1 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 29.03.04, 07:32 troll16 napisała: > psychopedagogika kreatywnosci- w sumie nowy kierunek i naprawde bardzo > ciekawy :)) Super!! Na jakiej uczelni? Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 29.03.04, 23:46 Akademia pedagogiki Specjalnej w Warszawie :)) www.aps.edu.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: venus z milo Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.04, 16:21 Gdzie studiujesz i ktory rok? Ja też, Warszawa, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: venus z milo Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.04, 16:25 to miało być do Steffena Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 28.03.04, 00:59 Studiuje stosunki miedzynarodowe i poza tym, ze kierunek mnie interesuje (nachylenie kulturowe) to czuje sie z tym zle. Zazdroszcze studentom informatyki i zarzadzania (nawet jesli sa to studia inzynierskie) pewnie beda mieli prace, ja nie... Odpowiedz Link Zgłoś
a.polonia Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 28.03.04, 18:16 Studiuje Anglistyke, jest ciezko, bo oprocz tego pracuje, ale ogolnie czuje sie z tym swietnie ;-) Pozdrawiam Pola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 30.03.04, 08:58 studiuję architekturę - fajna zabawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobre pytanie ! Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 153.19.192.* 31.03.04, 00:58 Ja studiuje na Akademi Wychowania Fizycznego i czuje sie z tym bardzo dobrze. Wysilek fizyczny kazdego dnia polaczony z wysilkiem intelektualnym, ktory naprawde tu istnieje mimo roznym opiniom malo wiedzacych ludzi, jest wspaniala sprawa. Zapraszam wszystkich tych ktorzy lubia ruch do Gdanska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka zaoczna Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.04, 10:17 ja też na AWF-ie, ale w Krakowie. Kierunek: fizjoterapia (zaoczna). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: info Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.clubnet.pl 01.04.04, 20:07 infe. samopoczucie -ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
oleandra20 Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie 06.04.04, 09:53 pare osob pisalo tu, w sensie negatywnym, o turystyce ??? dlaczego ??? mozecie to jakos wyjasnic?? ciakawi mnie to bo mam ochote jako drugi faktultet (po smiertlenie nudnej historii) wybrac sie wlasnie na turystyke na wudzile nauk geograficznych na UAM ! czy ktos tam oze studiuje i moze mi jakos przyblizyc ten kierunek (ew. zniechecic :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatka Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 212.244.186.* 06.04.04, 11:35 tez chce studiować turystykę i też proszęnie obrzydzać innym!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 217.98.107.* 06.04.04, 15:20 to nie chodzi o obrzydzanie, turystyka na uniwerku albo jeszcze lepiej na AWF nie jest tak straszna. Są prostsze rzeczy;) Jedyne co jest wybitnie idiotycznego w studentach turystyki to fakt, że nie wiadomo kim po studiach będą. Bo do obsługi klienta w biurze podróży wcale nie potrzeba magistra. Pracowałam na takim stanowisku popychajdła w scan holidayu kiedyś tam na pierwszym roku gegry i wcale nie obchodziło szefa, że jestem na gegrze, ale to, że potrafię obsługiwać komp, znam się na podstawach rachunkowości, znam angielski i na tyle potrafię się wysilić by mieć przyklejony uśmiech przez całą dniówkę. Absolwent studium turystycznego na takim stanowisku to najlepszy kandydat, a magister? nie po to uczył się 5 lat, mimo że tej nauki niewiele, żeby potem sterczeć w biurze i doradzać czy paniusia woli widok na morze czy na siłownię w której ćwiczą milusie samczyki. No, chyba, że ktoś po prostu to lubi, a studia traktuje tylko i wyłącznie jako hobby, żeby się lepiej poczuć wyższym albo nie ma co z pieniędzmi zrobić, wydanymi na czesne albo nie zarobionymi. a po drugie moje fiksum dyrdum jest turystyczno-awersyjne, bo co to za przyjemność być kojarzonym z turystyką. Brr. Na gegrze geo turystyczna jest albo jednym cienkim przedmiocikiem albo jest w ramach geo usług. Wiem, że na turystyce jest dużo przedmiotów ekonomicznych, wiem, bo całkiem niedawno uczyłam w jednej ze szkół prywatnych, nie powiem jakiej bo nie chcę antyreklamy robić, i to czego się tam uczą na tych przedmiotach ekonomicznych wiem i ja, bez studiów za to z przeświadczeniem, że ekonomii nie znam. A oni za to magistra dostają, hihi. na AWF jest to turystyka i rekreacja i tam są jeszcze przedmioty fizjologiczne, trenerskie czy jakieś i to ma wtedy sens. Choć niektóre AWF, nie będę pokazywać palcem, zeszły na dziady. A prywatne przygotowują właśnie do siedzenia za biurkiem w mundurku służbowym, czyli tego co po studium, a dla takich delikwentów szczytem marzeń jest wyjazd jako rezydent, czyli tego co po kursie plus język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sz"Che"Pan Ad. Turystyka IP: *.bilioteka.targowek.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 16:52 Jest wiele racji w tym co piszesz, ale z drugiej strony jest to zbyt duże uogólnienie. Prawdą jest, że turystyka jest na niskim poziomie oraz że nie jest straszna. Prawdą jest, że nie trzeba być magistrem by pracować w biurze podróży. (A szkoda, bo bym miał mniejszą konkurencje :) Większość studentów turystyki to małoambitne osoby, które wyobrażają sobie, że turystyka to tylko podróże i przyjemności. Znam jednak osoby, które turystykę traktują jako naukę i właśnie dla takich osób powinny istnieć takie kierunki (Szkoda, że nie jest to doceniane :( Pozdrawiam Sz"Che"Pan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atraktywna@o2.pl Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.04, 17:40 Polecam gorąco GEOLOGIĘ na Uniwersytecie Wrocławskim. Sama trafiłam tam przypadkiem, ale już po kilku miesiącach poczułam, że to jest TO. Ludzie, którzy u nas wykładają, potrafią zarazić swoim entuzjazmem i generalnie czuje się, że to oni są dla nas, a nie my dla nich. Potrafią z drugiego końca korytarza krzyknąć "dzień dobry", prawie zawsze są uśmiechnięci, a jeśli przyjdzie się do nich z jakimś pytaniem, to na pewno wyjdzie się z odpowiedzią, lub wskazówką, gdzie jej szukać. Oprócz wspaniałej kadry, mamy też w ciągu roku 4-5 tygodni praktyk w terenie, gdzie można na łonie natury pointegrować się z kolegami z roku, ale przede wszystkim można wiedzę książkową przełożyc na praktykę. Pierwszy rok jest dość trudny, bo trzeba zdać dość ciężkie egzaminy z matematyki, fizyki i chemii, ale to są naprawdę drobiazgi w porównaniu z frajdą, jaką dają te studia. Ponadto trwają u nas prace nad ekspansją Ziemi, które mogą doprowadzić do rewolucji naukowej porównywalnej chyba z odkryciem Kopernika. Jeśli jesteście zainteresowani tymi studiami, albo chcecie się czegoś więcej dowiedzieć, podaję mojego maila: atraktywna@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk psychologia IP: *.jci.com 08.04.04, 19:20 w Los Angeles - mekka psychoterapii ;) przedtem skonczylam psychologie na UG, bylo fajnie teraz jest jeszcze lepiej. oprocz poznawania faktow ucze sie myslec :)) do tego ad paru lat warsztaty w instytucie Gestalt, a teraz jeszcze staz jedyny minus to ze daleko od domu no i pracuje na to wszystko, wiec zupelnie nie mam czasu dla siebie ani dla bliskich... ale bedzie lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podróżnik Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 22:06 Ekonomia i Prawo. Czuję się z tym świetnie! Ponieważ podróże to moja pasja zamierzam po skończonych studiach (no nie od razu) zarabiać dużo kasy i wydawać na moją pasję! Jest super! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kixx Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 195.205.8.* 21.04.04, 15:35 Budownictwo. Wybieram się na autostrady, lotniska itp., ewentualnie mosty. Liczę się z tym, że zasypiecie mnie postami pełnymi politowania, ale mam to gdzieś; to moja pasja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: 62.233.214.* 02.05.04, 19:42 a ja studiuje ekonomiE na AE w Kraku i nie podoba mi sie jest nudno i drętwo!! ludzią zależy tylko na kasie!! a ten kto ją posiada w wiekszych ilościach wywyższa sie!! a takich snobów jest tam dużo:( pozdrawiam i odradzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Co studjujecie i jak sie z tym czujecie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.05.04, 00:00 Ja się nie będę litować, bo sama też myślę o Politechnice (Wrocławskiej) tylko do końca nie wiem jaki kierunek. Myślałam o gospodarce przestrznnej, albo właśnie o budownictwie. Ewentualnie matematyka. Zamierzam jeszcze zdawać na geodezję na AR, lub geologie bądź fizyke. Jakbyś mogl/mogła, napisz mi trochę o studiowaniu budownictwa (przedmioty i te pe), byłabym wdzięczna. Całe szczęście mam do matury jeszcze rok. Chce pisać matme i fizyka/geografia jaberecik@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś