Dodaj do ulubionych

bibliografia

22.04.04, 01:16
Czy pozycje do bibliografii pakujecie strasznie na wyrost, jedno nieistotne
zdanie, a już w bibliografii żeby ją rozepchać. No, oczywście, że tak, ale
czy w sytuacji gdy temat jest jak dziewicza dżungla opracowany prz mądre
głowy i tak silicie się na dużą bibliografię? Czy w ogóle dają Wam promotorzy
normy liczebne?

A co z tymi co piszą za kogoś pracę, jeśli przyjdzie delikwent i zażyczy
sobie 100 pozycji to wynajdujecie je tworząc kosmiczne konstrukcje zdaniowe

W jaki sposób podchodzi się do tworzenia bibliografii na poszczególnych
rodzajach kierunków i w różnych zakresach tematycznych magisterek czy
licencjatów

więc ja; na kierunku przyrodniczym nikogo nie obchodziło ile literatury byle
nie było mniej niż 20, no, ale do takiej mizeroty nikt się nie zniżał co nie
znaczy, że pojemność była specjalnie punktowana zgodnie z zasadą lepiej mało,
ale na temat. Zresztą choć specjalizacja popularna dość to temat jak ta
dżungla

za to na kierunku społecznym odgórny przykaz: 80 pozycji na licencjat i
kropka. Narzucony obowiązek jest sto razy gorszy od obowiązku chcianego,

tylko mi tu nie bluzgajcie, ja w pokojowej misji;)
Obserwuj wątek
    • j_u Re: bibliografia 22.04.04, 10:54
      Zadnych wytycznych (instytut historyczny UW); waga przykladana raczej do
      walorow merytorycznych niz ilosciowych.
      • Gość: Richelieu* Re: bibliografia IP: 217.98.107.* 22.04.04, 12:26
        no..historie to jeden z tych co to raczej na setce się nie kończy. Mówi się, że
        waga merytoryczna, ale na prawdę nie patrzono na liczbę pozycji? W ogóle? Może
        stwierdzili, że i tak to co powiedzą będzie wyśmianym przez Was minimum
        • Gość: Gocha Re: bibliografia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.04, 09:55
          W jakiejż to szkółce stosuje się ogólną dyrektywe, co do ilości pozycji
          bibliograficznej do licencjatu? Jako kolekcjonerka idiotyzmów w szkolnictwie
          wyższym bardzom tego ciekawa. Może jeszcze macie tam liczbę minimalnych stron,
          bo jak sadze dyrektywa co do liczby pozycji w bibliografii jest pochodną
          heurystyki "więcej = lepiej"?
          • Gość: szachownica Re: bibliografia IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.04.04, 11:01
            No moja bibliografia jest ogromna, bo mam bardzo szeroki temat pracy. Dość, że
            napiszę, iż dotyczny ona czytelnictwa. W dużej czesci opieram się na artykułach
            prasowych. doszło do tego, ze moja promotorka zaproponowała aneks do pracy z
            osobna bibliografią wszystkiego, co znalazłam na dany temat.
          • Gość: Richelieu* Re: bibliografia IP: 217.98.107.* 23.04.04, 13:13
            w wielu szkółkach, które znam, choć znam niewiele. Jak niżej pisałam to
            zabepieczenie się chyba przed tym by kompilacyjną pracę nie napisać na
            podstawie kilku książek. Genialnośći odkrywczość w grę nie wchodzi bo to inny
            temat, ale i on potrzebuje umeiszczenia naszej nieuprawieonej działki w
            dziedzinie badań
        • j_u Re: bibliografia 23.04.04, 13:03
          Powtarzam: ZADNYCH wytycznych co do ilosci pozycji w bibliografii. Zreszta,
          jaki sens? Jeden pisze magisterke o podbojach Napoleona i wowczas jasne, ze
          jego bibliografia pojdzie w setki, a jesli nie, to po prostu dostanie kiepska
          ocene za kiepska prace. Jesli natomiast ktos pisze o smiertelnosci chlopcow w
          mlynach w sredniowiecznej Irlandii, moze miec w bibliografii pozycji 10, bo
          przeciez nikt przedtem o takim kretynizmie nie pisal.
          • Gość: Richelieu* Re: bibliografia IP: 217.98.107.* 23.04.04, 13:10
            jeszcze raz, a odniesienie do średniowiecznej Irlandii w ogóle, o stosunkach
            społecznych, o służbie zdrowia, o technice. To trzeba opisać aby poprawnie
            zanalizować dlaczego śmiertelność w młynach irlandzkich chłopów była właśnie
            taka. Zaś przy opisie tych czynników bibliografia rośnie
            • j_u Re: bibliografia 23.04.04, 13:14
              Hm, a jesli to jest tylko czysta analiza zrodla? Artykul przyczynkowy? Naprawde
              sa takie sytuacje, kiedy praca na 50 stron nie wymaga podania wiecej niz
              kilkunastu pozycji.
              • Gość: Richelieu* Re: bibliografia IP: 217.98.107.* 23.04.04, 13:22
                No chyba, że jest to czysta analiza źródła i nie opisywanie tej śmiertelności w
                ogóle w tamtym okresie, a interpretacja "co poeta miał na myśli pisząc, że
                śmiertelność wynosiła 20,3 chłopa/rok na hrabstwo" Lecz i wtedy panujące
                warunki wypadało by opisać bo nie można by odnieść się do tego co
                średniowieczny facet napisał, nawet nie wiadomo czy prawdopodobnie miał rację
                czy naćpał się czego i widział białe węże
                • j_u Re: bibliografia 23.04.04, 13:28
                  :)))
                  Prawda, ale nadal pozostaje przy opinii, ze do tego wystarczy kilkanascie
                  pozycji. Wiekszosc profesorow na moim wydziale popiera raczej jakosc niz ilosc,
                  rowniez w przypadku bibliografii. Tzn. nie ma wymogu, ze nalezy w bibliografii
                  zamiescic wszystko, co zostalo wydane na wszystkie zagadnienia poruszane w
                  pracy, a nawet jest to zle widziane. Jest wymog, aby literatura podawana w
                  bibliografii byla dobrze wykorzystana i tyle, tzn. zeby nie korzystac
                  bezkrytycznie z przestarzalych opracowan, a szukac ich
                  aktualizacji/weryfikacji; zeby wybierac najlepsze edycje zrodel, a przede
                  wszystkim, zeby samodzielnie myslec, a nie tylko przepisywac opracowania. Dla
                  historyka najwazniejsze jest zrodlo. Prof. Modzelewski twierdzi, ze najlepiej
                  byloby, gdyby mozna bylo najpierw czytac zrodlo nie posiadajac zadnej innej
                  wiedzy, a dopiero potem zapoznawac sie z pogladami innych. Co jest w przypadku
                  historykow niemozliwe, poniewaz za duzo juz przeczytali ;)
                  • Gość: Kandiman Re: bibliografia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 13:45
                    > Prof. Modzelewski twierdzi...

                    Witold?
                    • j_u Re: bibliografia 23.04.04, 15:31
                      Nie, Karol. Witold nie jest dla mnie autorytetem, poza tym historia para sie
                      raczej amatorsko...
    • lider_pojutrza Re: bibliografia 23.04.04, 11:37
      Minimalna liczba pozycji w bibliografii?!?
      Nie, tylko boki zrywac...
      • Gość: Richelieu* Re: bibliografia IP: 217.98.107.* 23.04.04, 13:07
        no boki zrywać, racja, jeśli mowa o wszystkich kierunkach
        z tego co widzę na niektórych kierunkach, zwłaszcza licencjatach, zabezpiecza
        się przed wspomnianymi 3 pozycjami twierdząc, że skoro człowiek po 2 latach
        studiów i tak nic genialnego nie wymyśli to niech przynajmniej ta kompilacja
        będzie w porządku. Genialność prac, hm, odkrywczość może lepiej, pozwala na 3
        pozycje, jednak każda praca ma rozdział teoretyczny, w którym jeśli na temat
        jest mało opracowań to niech przynajmniej te mało się napisze, że się wie, że
        takie coś napisano. Poza tym gdzie odniesienie do szerszej dziedziny? Jeśli
        zaczynamy zupełnie nowe poletko to pięknie, ale gdzie te odniesienia?
    • Gość: Kandiman Re: bibliografia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 11:45
      U mnie na seminarium jeden z piszących ma w bibliografii 3 pozycje...Profesor
      poprosił go, aby dorzucił coś, tak aby zajmowała ona przynajmniej jedną
      stronę :) Pracy, która dotyczy pewnych relatywnie nowych zagadnień z pogranicza
      prawa celego i podatkowego, nie czytałem, ale nie wydaje mi się, aby
      była "mizerotą". To jest jakieś pomieszanie pojęć.
      • Gość: Richelieu* Re: bibliografia IP: 217.98.107.* 23.04.04, 12:59
        ale aby pisać o prawie trzeba meić źródło w postaci ustaw, które też należą do
        bibliografii w końcu

    • Gość: Ethlinn Re: bibliografia IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.04.04, 19:30
      U nas nie ma żadnych wytycznych. Szczerze mówiąc nie przyszło mi to nigdy do
      głowy (ani mojej promotorce chyba;-)))
      Ilość literatury wynika moim zdaniem z potrzeb pracy; wydaje mi się, że dobra
      praca (np. mgr) wykazuje, że potrafisz pracować z tekstem i umiesz znaleźć
      potrzebne informacje (które często są porozrzucane po różnych pozycjach). Ja
      stosuję zasadę, że jeśli to co za kimś powtarzam jest oryginalne, i nigdzie
      indziej tego nie przeczytałam, to wrzucam odpowiedni przypis no i podaję pełną
      literaturę. Nawet jesli jest to krótka informacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka