r.richelieu
22.04.04, 01:16
Czy pozycje do bibliografii pakujecie strasznie na wyrost, jedno nieistotne
zdanie, a już w bibliografii żeby ją rozepchać. No, oczywście, że tak, ale
czy w sytuacji gdy temat jest jak dziewicza dżungla opracowany prz mądre
głowy i tak silicie się na dużą bibliografię? Czy w ogóle dają Wam promotorzy
normy liczebne?
A co z tymi co piszą za kogoś pracę, jeśli przyjdzie delikwent i zażyczy
sobie 100 pozycji to wynajdujecie je tworząc kosmiczne konstrukcje zdaniowe
W jaki sposób podchodzi się do tworzenia bibliografii na poszczególnych
rodzajach kierunków i w różnych zakresach tematycznych magisterek czy
licencjatów
więc ja; na kierunku przyrodniczym nikogo nie obchodziło ile literatury byle
nie było mniej niż 20, no, ale do takiej mizeroty nikt się nie zniżał co nie
znaczy, że pojemność była specjalnie punktowana zgodnie z zasadą lepiej mało,
ale na temat. Zresztą choć specjalizacja popularna dość to temat jak ta
dżungla
za to na kierunku społecznym odgórny przykaz: 80 pozycji na licencjat i
kropka. Narzucony obowiązek jest sto razy gorszy od obowiązku chcianego,
tylko mi tu nie bluzgajcie, ja w pokojowej misji;)