Dodaj do ulubionych

COVID-19 konsensus naukowy

20.10.20, 17:43
W Lancecie został ostatnio opublikowany ważny list dotyczący strategii walki z koronawirusem. Widzę właśnie, że CrazyNauka streściła go po polsku. Przeklelejam tekst po polsku i polecam również oryginał:

„Dziś (15 października 2020) w jednym z najlepszych czasopism naukowych, „The Lancet”, ukazał się krótki tekst „Scientific consensus on the COVID-19 pandemic: we need to act now” podsumowujący obecny konsensus naukowy dotyczący COVID-19. Czyli – co wiemy, czego nie wiemy. Warto zapoznać się z oryginalnym tekstem, tam też jest bogata bibliografia.
Dla wygody zamieszczamy główne wnioski:
1. SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się przez kontakt – większe krople i aerozole.
2. Wirus ma wysoką zakaźność, populacja jest podatna, więc choroba szybko się rozprzestrzenia.
3. Śmiertelność z powodu zakażenia COVID-19 jest kilkakrotnie wyższa niż w przypadku grypy sezonowej, a infekcja może doprowadzić do długotrwałej choroby również u ludzi młodych i wcześniej zdrowych.
4. Nie wiadomo, jak długo trwa odporność po przechorowaniu COVID-19, nieznana jest częstość powtórnych zakażeń.
5. Przenoszenie wirusa można ograniczyć przez zachowanie dystansu, zasłanianie twarzy, zachowanie higieny i unikanie zatłoczonych oraz słabo wentylowanych miejsc.
6. Szybkie testowanie, śledzenie kontaktów i izolacja są krytyczne dla kontrolowania rozprzestrzeniania się choroby.
7. Koncepcja nabycia odporności stadnej przez zakażenie dużej liczby osób z grup niskiego ryzyka jest niebezpiecznym błędem niemającym podstaw naukowych. Takie podejście prowadzi do dużej liczby zgonów, niewydolności systemu opieki zdrowotnej oraz obciążenia gospodarki.
8. Dowody empiryczne pokazują, że niemożliwe jest ograniczenie epidemii do określonych grup społecznych.”

www.crazynauka.pl/konsensus-naukowy-w-sprawie-covid-19-tekst-w-the-lancet/
I link do oryginału w Lancecie:
www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)32153-X/fulltext
Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 17:47
      Tiaaa...
      Straszny ten covid 🙂😀😀
      Choc wlasciwie to straszny nas los przez ten cyrk. A juz najgorsze te powklania u ludzi zdrowych, koniecznie tych bezobjawowych. Mam nadzieje ze dozyje czasu kiedy.bedzie choc jeden dzien bez slowa covid w przestrzeni.
                • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 00:38
                  Policz ilu Polaków umiera średnio na raka i porównaj ile dotąd zmarło na kowida.
                  Pomogę: wg min. zdrowia, na kowida zmarło przez ok pół roku 329, a na raka umiera dziennie 300. Czyli przebitka = 180:1

                  A teraz przypomnij sobie jak w latach '80 wieszczono zagładę ludzkości z powodu hiv'a.
                  I co ? Rozszedł się po kościach mimo braku uszmatowienia, kwarantann, o lockdownach nie wspominając.

                  Ale jak ktoś lubi wierzyć w mainstreamowe bzdety i panikować, to kto mu zabroni ?
                  • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 00:52
                    Na taka umrze niestety sporo więcej, bo Nie ma szans, by zablokowana chorymi na covid służba zdrowia zadbała choćby w minimalnym stopniu na chorych onkologicznie. A o diagnostyce to można zupełnie zapomnieć.

                    Tak wiec nie jest to kwestia paniki, tylko realiów. Nie rozumiesz chyba, ze najgroźniejsze w covidzie jest to, ze ogromna ilość ludzi choruje w jednym momencie, paraliżując CAŁĄ służbę zdrowia i uniemożliwiając leczenie chorych na wszelkie choroby. Nawet, jeśli tylko dwa procent chorych na covid ma objawy, i tylko część nich będzie wymagała hospitalizacji to: covid nie byłby tak niebezpieczny, gdyby jedna trzecia Polaków przechorowała go w kilka lat. A inaczej, jeśli stanie się to w kilka miesięcy. Covid jest niebezpieczny dla niewielkiej procentowo grupy osób. A niewydolna służba zdrowia To zagrożenie życia dla ogromnej ilości wszystkich chorych I wymagających opieki lekarskiej.
                    • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 01:19
                      > najgroźniejsze w covidzie jest to, ze ogromna ilość ludzi choruje w jednym momencie
                      > tylko dwa procent chorych na covid ma objawy

                      No to choruje 2% czy 'ogromna ilość ludzi' ?

                      > Covid jest niebezpieczny dla niewielkiej procentowo grupy osób

                      To skąd się wyżej wzięła 'ogromna ilość ludzi' ?
                      • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 09:15
                        Nie wiem czy udajesz, czy faktycznie nie rozumiesz. Ale myślę, ze dalsza dyskusja jest niepotrzebna. Nie życzę, ale niestety na powyższe pytania dostanie odpowiedz ten, kto z dowolnego powodu będzie potrzebował lekarza (zawał/udar/angina/cukrzyca) ale niestety pomocy nie dostanie. Wtedy się okaże czy na covid choruje dużo, czy mało ludzi.

                        Naprawdę nie rozumiem, jak wy ty wszyscy możecie pisać głupoty o urządzaniu domówek, o niemożności pójścia na imprezę i o tym, ze covid jest niegroźny, bo poważnie choruje tylko mały procent ludzi. I nadal nie rozumiecie, ze ten mały procent ludzi sparaliżuje całkowicie nasza służbę zdrowia na dłuższy czas uniemożliwiając leczenie jakichkolwiek chórób i udzielanie pomocy w nagłych przypadkach. Nie jest problemem, ile osób zachoruje, tylko jak się to chorowanie rozłoży w czasie.

                        No, ale kto tego nie widzi, ten i tak może mieć nieprzyjemność sprawdzenia na własnej skórze co to znaczy zablokowana służba zdrowia.
                        • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 13:37
                          100% ludzi w PL ma na codzień utrudnione życie, w tym pewnie lekko licząc co najmniej kilkanaście % staje na progu braku środków do życia, z powodu tego że 2% łapie jakąś nową odmianę znanej od lat grupy koronawirusów, której śmiertleność nie przerasta grypy.

                          Jeśli nie dostrzegasz absurdu tej sytuacji, to faktycznie na tym lepiej zakończyć
                  • tiszantul Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:03
                    "A teraz przypomnij sobie jak w latach '80 wieszczono zagładę ludzkości z powodu hiv'a."

                    W latach 70. była panika, ze wkrótce ludzkość wyginie od wielkiego zlodowacenia. Jak zwykle "naukowcy byli zgodni". Wielkie zlodowacenie miało się zacząć mniej więcej od 2010-2020. Oświecona publika była przerażona. Ludzie lubią się bać i potrzebują odczuwać zbliżającą się apokalipsę
                    • mdro Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 12:14
                      Myślisz, tituszko, że jak 10 razy powtórzysz tę brednię o latach 70. i "zgodności naukowców" co do wielkiego zlodowacenia, to magicznie stanie się prawdziwa?

                      Nb. jak tam z twoją ufnością pokładaną w PiS oraz w światłe i jedynie słuszne decyzje Kaczyńskiego? Dalej wierzysz bezgranicznie? Czy już wolisz o tym nie pamiętać?
                  • a23a23 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 16:52
                    gyubal_wahazar napisał:


                    > A teraz przypomnij sobie jak w latach '80 wieszczono zagładę ludzkości z powodu
                    > hiv'a.
                    > I co ? Rozszedł się po kościach mimo braku uszmatowienia, kwarantann, o lockdow
                    > nach nie wspominając.

                    Jak to niby HIV "rozszedł się po kościach"? I nie zauważyłeś, jak wiele rzeczy zostało zmienionych? Jak wielki nacisk był po tym wszystkim na promowanie bezpiecznych zachowań seksualnych? Jak bardzo zmieniono procedury, żeby ograniczyć zakażenia przez krew? Łącznie z tym, że na dobrą sprawę każdego pacjenta traktuje się tak, jakby ten HIV, ale też i np. HBV czy HCV miał?
                    Że są nowe leki, które pozwalają na zatrzymanie zakażenia na etapie nosicielstwa HIV, a nie pełnoobjawowego AIDS?
                    I że mimo to, są miejsca na świecie gdzie spory odsetek populacji jest nosicielami/ma pełnoobjawowy AIDS?
                    • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 17:16
                      > Jak to niby HIV "rozszedł się po kościach"?

                      Tak się rozszedł, że mało że nie wykosił - jak to wieszczono - całej ludzkiej populacji, to nawet nie zabił choćby jej 10%. Dodatkowo został do tego stopnia zapomniany, że rzadko pojawia się o nim w mediach jakaś wzmianka.

                      Zresztą nie pierwszy on i nie ostatni, stąd nie ma najmniejszego sensu ulegać kolejnej nakręcanej przez polityków i media, histerii
                      • a23a23 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 17:47
                        gyubal_wahazar napisał:

                        > > Jak to niby HIV "rozszedł się po kościach"?
                        >
                        > Tak się rozszedł, że mało że nie wykosił - jak to wieszczono - całej ludzkiej p
                        > opulacji, to nawet nie zabił choćby jej 10%. Dodatkowo został do tego stopnia z
                        > apomniany, że rzadko pojawia się o nim w mediach jakaś wzmianka.

                        Co wieszczono, to średnio mnie obchodzi.
                        Natomiast rozumiem, że skoro w TV nie mówią, to znaczy, że nie istnieje.
                        A testy, które np. w ramach medycyny pracy są robione pracownikowm sektorów medycznych, to tak dla zabawy i żeby wydać więcej kasy.
                        To inaczej zapytam, czy jak masz pobieraną krew do badania wymagasz, żeby było to zrobione jednorazową igłą czy mas zto w nosie (bo HIV to przeciez nie istnieje) i wszystko Ci jedno, czy igła będzie po poprzednim pacjencie?
                        • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 18:30
                          > Co wieszczono, to średnio mnie obchodzi.

                          A te wieszczone obecnie bzdety cię również nie obchodzą ?
                          Bo właśnie owo wieszczenie i jego pochodne w postaci uszmatowienia, policyjnego terroru i lockdownów stanowią główną treść obecnej histerii

                          Krew mam pobieraną raz na parę lat i milcząco zakładam, że nie jest to igła po jakimś narkomanie. W przeciwnym razie, firma poszłaby z torbami.
                          • a23a23 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 21:26
                            gyubal_wahazar napisał:


                            > Krew mam pobieraną raz na parę lat i milcząco zakładam, że nie jest to igła po
                            > jakimś narkomanie. W przeciwnym razie, firma poszłaby z torbami.

                            No ale po co? Przecież skoro HIV "rozszedł się po kościach", to szkoda środków na jednorazowe igły dla Ciebie. I dla każdego innego z resztą też.
      • saszanasza Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 09:48
        ritual2019 napisał(a):

        > Tiaaa...
        > Straszny ten covid 🙂😀😀
        > Choc wlasciwie to straszny nas los przez ten cyrk. A juz najgorsze te powklani
        > a u ludzi zdrowych, koniecznie tych bezobjawowych. Mam nadzieje ze dozyje czasu
        > kiedy.bedzie choc jeden dzien bez slowa covid w przestrzeni.

        A co to za znaczenie czy covid czy nie. Nienazywanie covida covidem nie spowoduje, że szpitale nagle opustoszeją, bo ludzie przestaną chorować.
        • ritual2019 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:00
          A gdzie jest to przepelnienie szpitali? Ja podaja media to u mnie najwiecej wynikow ppzytywnych maja osoby 18-30 lat i w tej grupie sa zacborowania, a jesli sa to lagodne, nie trafia sie do szpatali. Na covid zmadlo 67 osob w kraju w przeciagu 28 dni. Fakt niesamowite liczby.
          Nadal do wielu osob nie dociera ze powodem tego cyrku nie jest smiertolnosc wirusa.
          • saszanasza Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 11:24
            ritual2019 napisał(a):

            > A gdzie jest to przepelnienie szpitali? Ja podaja media to u mnie

            A w moim mieście nie ma ani jednego szpitala, dlatego uważam, że szpitale nie istnieją, tzn. wymyślił je ktoś żeby ludzie czuli się bezpieczni......

            takie pieprzenie.....

            najwiecej wy
            > nikow ppzytywnych maja osoby 18-30 lat i w tej grupie sa zacborowania, a jesli
            > sa to lagodne, nie trafia sie do szpatali. Na covid zmadlo 67 osob w kraju w pr
            > zeciagu 28 dni. Fakt niesamowite liczby.
            Ty chyba raczysz sobie żartować o tych zgonach. W ciągu 1 dnia zmarły 132 osoby
    • 71tosia Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 17:57
      wiele i tak nie zrozumie, bedzie plesc o odpornosci stadnej, szkodliowsci maseczek, i ze to nic grozniejszego niz zwykla grypa. Pierwsze przyklady juz mamy, niecale 4 minuty po wstawieniu twojego postu, pewnie twoj tekst nawet nie dolecial z oczu do do glowy wink
        • chococaffe Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:18
          Lancet jest pismem medycznym i pisze o faktach medycznych. Nie ekonomicznym. Jeżeli komuś ekonomia się nie zgadza, ma inne priorytety itd. to jego sprawa. Ale w tym celu nie należy przekłamywać faktów medycznych. Można wziąć na klatę fakty medyczne i powiedzieć, że pomimo nich uważa się, że gospodarka ważniejsza - bez zmieniana faktów.
          • triss_merigold6 Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:21
            Nie podniecałabym się aż tak wiarygodnością, zwłaszcza w odniesieniu do covid

            www.euractiv.pl/section/bezpieczenstwo-i-obrona/news/skandal-w-swiecie-nauk-medycznych-lancet-wycofuje-artykul-o-badaniach-nad-potencjalnym-lekiem-na-koronawirusa-chlorochina/
              • triss_merigold6 Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:32
                www.medonet.pl/koronawirus-pytania-i-odpowiedzi/leczenie-koronawirusa,chaos-wokol-chlorochiny--the-lancet-usuwa-kontrowersyjny-artykul-who-wznawia-badania,artykul,25925725.html

                swiatlekarza.pl/leki-w-covid-19-lancet-wycofuje-artykul-i-przeprasza-czytelnikow/

                wyborcza.pl/7,75400,26008287,wielki-skandal-z-lekami-na-covid-19-lancet-wycofuje-kluczowa.html

                serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1481871,chlorochina-koronawirus-lek-na-covid-19.html
                • chococaffe Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:38
                  I co triss. to uwiarygodnia twoje linki z zakładu pogrzebowego jako źródła wiedzy?big_grin

                  Wybacz, wszyscy jesteśmy dorośli i wiemy, ze nie ma nieomylnych, mało jest nieprzekupnych i niewiele wiemy na 100%. Jednak są źródła pierwszego wyboru i ostatniego.
                • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:47
                  I czego to dowodzi? Ze w przypadku KONKRETNYCH środków do walki z wirusem środowisko naukowe cały czas szuka rozwiązań i jeśli trzeba, wycofuje się z rozwiązań , które uznało za niedobre.

                  W przypadku uogólnionych wniosków stan wiedzy na dziś wynika wprost ze statystyk i wyników badań. Śmiertelność grypy porównywana ze śmiertelnością covida daje konkretną liczbę.

                  Tak więc, Triss, nakręcasz się niepotrzebnie, bo jedyne o co ci w tym wszystkim chodzi to chęć wysłania dziecko do szkoły wszelkimi dostępnymi (niekoniecznie logicznymi) sposobami. I wydaje co się, ze jeśli na forum obwiescisz koniec pandemii, to wam zniosą zdalne nauczanie.
                    • saszanasza Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 13:18
                      madami napisała:

                      > Czyli tylko i wyłącznie Lancet tak? big_grin


                      Nie, zasadniczo wszystko to, co dzieje się wokół wystarczy. Covid to fakt, przepełnione szpitale to fakt, brak personelu medycznego to fakt, uważasz, że to wina wyłacznie chorób zakaźnych które dziwnym trafem zaczęły pojawiać się w tak zmasowany sposób, że nie sposób ich powstrzymać?
                    • mokka39 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 15:01
                      no jak ty nie widzisz różnicy między czasopismami naukowymi a codzienną gazetą czy popularnym portalem typu onet, to chyba nie ma o czym rozmawiać. Dlatego twoje wypowiedzi mają taki poziom jaki mają. Nieważne czy dane pochodzą z długotrwałych badań akademickich prowadzonych przez znany ośrodek naukowy czy z youtuba, ty nie widzisz różnicy.
                      • mokka39 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 15:10
                        nie cierpię pisać w takim tonie do kogoś i w sumie (trochę) Cię przepraszam, madami, ale piszesz bzdury straszne. Pracuję w szpitalu, rozmawiam z lekarzami i wiem, że sytuacja jest bardzo poważna. I zaklinanie rzeczywistości, że jak tv przestanie o tym mówić, to covid zniknie jest słabe. Szpitale pękają w szwach i nie, zdrowych ludzi tam nie przyjmują, tylko tych z zagrożeniem życia. Codziennie przybywa po kilkaset przypadków chorych na covid wymagających hospitalizacji i jak się czegoś nie zrobi to będzie po kilka tysięcy, bo to rośnie. Żadna służba zdrowia tego nie wytrzyma, a nie ma wyboru, nie można przecież zostawić ludzi z niewydolnością oddechową na ulicy, bez pomocy medycznej. Myślisz, że budują szpitale polowe i ściągają lekarzy skąd się da dla zabawy? I że personel medyczny się na to godzi dla zabawy? Że 90% środowiska medycznego sobie coś wymyśliło?
                        • madami Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 15:21
                          Ale przecież ja o tym wiem mokka wink wiem, że sytuacja nie jest wesoła i obserwują ją z niepokojem. Jest pandemia, jest wirus, jest choroba i śmierć ja tylko cały czas głoszę i grzmię, że POZA tym TEŻ są ludzie, też jest choroba i śmierć a NADMIERNA koncentracja na pandemii i wirusie obróci się przeciwko nam. Nie ma łatwych i prostych rozwiązań a czasem NIE DA się zrobić czegoś co nie byłoby kosztem kogoś innego. Więc jak wybrać? A jeżeli już to dlaczego wybrano właśnie to?
                          • szeera Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 16:43
                            "A jeżeli już to dlaczego wybrano właśnie to?"

                            Mogę Ci napisać jak naprawdę wybierano. Rządy jak najbardziej rozważały strategię chronienia tylko najbardziej narażonych. Tylko gdy policzyły, że jest to 30% populacji lub nawet więcej, to oczywiste stało się, że taka strategia jest całkowicie nierealna. Pozostaje więc ograniczanie wirusa w całej populacji. Są kraje które potrafiły to zrobić w sposób dobrze przemyślany:Japonia, Korea Płd., Wietnam, Urugwaj, Dania, Norwegia, Finlandia itd., nie mówiąc o krajach które tak naprawdę wyeliminowały wirusa - Chiny, Nowa Zelandia, Australia. One są wygrane również pod względem ekonomicznym. Część krajów próbowała "żyć normalnie" jak Iran czy Brazylia. Kończyło się to zamykaniem wszystkiego. Większość krajów znalazła się gdzieś pomiędzy.

                            Wiadomo więc, że skuteczną polityką państwa (uniemożliwienie superspreading events, maseczkami, śledzeniem kontaktów i izolowaniem) można mieć pandemię pod kontrolą. Pociąga to za sobą mniejsze straty gospodarcze i oczywiście zdrowotne, niż umożliwienie wirusowi swobodnego przenoszenie się.
                      • alicia033 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 15:17
                        Niestety od czasu afery weakfielda ocenianie wartości publikacji/wyników badań tylko po tym, że jest publikowana w czasopiśmie peer review jest dyskusyjna.
                        www.iflscience.com/health-and-medicine/dozens-scientific-papers-withdrawn-probably-more-come/
          • szeera Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 20:38
            "Jeżeli komuś ekonomia się nie zgadza, ma inne priorytety itd. to jego sprawa. Ale w tym celu nie należy przekłamywać faktów medycznych. Można wziąć na klatę fakty medyczne i powiedzieć, że pomimo nich uważa się, że gospodarka ważniejsza - bez zmieniana faktów."

            Tylko, że większość ekonomistów uważa to samo, co napisano w Lancecie. Udawanie, że wirus nie istnieje i tak i tak nie zapewni normalnego funkcjonowania gospodarki w czasie wzrostu zachorowań, konsumpcja prywatna spada zbyt mocno. Właśnie ekonomiści wiedzą też dobrze, że nierealna jest również strategia oddzielania osób z podwyższonym ryzykiem od całej reszty, bo tak nie funkcjonuje gospodarka i społeczeństwo.

            Większość postuluje utrzymywanie poziomu zachorowań na niskim poziomie poprzez stosowanie narzędzi jak najbardziej blokujących wirusa (np. zakaz dużych zgromadzeń), przy jak najmniejszym zamykaniu tych gałęzi gospodarki które mogą działać w miarę bezpiecznie.
        • szeera Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 00:28
          "Pomijając rozwalenie życia wszystkim ludziom i zapaść gospodarczą."

          To ja jeszcze dodam, że taki pogląd i tzw. The Great Barrington Declaration, która jest ostatnio bardzo mocno promowana na forum, to dzieło amerykańskiego libertariańskiego think-tanku, (w Polsce odpowiada to poglądom gospodarczym Korwina i Konfederacji).

          Więcej o AIER:
          en.wikipedia.org/wiki/American_Institute_for_Economic_Research
          • alicia033 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:06
            szeera napisała:

            > To ja jeszcze dodam, że taki pogląd i tzw. The Great Barrington Declaration,

            a autorzy tego artykuliku w lancecie, który postanowiłaś zalinkować mają aukrat stanowisko o 180 stopni odmienne od Barrington Declaration:
            "The arrival of a second wave and the realisation of the challenges ahead has led to renewed interest in a so-called herd immunity approach, which suggests allowing a large uncontrolled outbreak in the low-risk population while protecting the vulnerable. Proponents suggest this would lead to the development of infection-acquired population immunity in the low-risk population, which will eventually protect the vulnerable.
            This is a dangerous fallacy unsupported by scientific evidence.
            Any pandemic management strategy relying upon immunity from natural infections for COVID-19 is flawed. Uncontrolled transmission in younger people risks significant morbidity3 and mortality across the whole population. "

            Więc po pierwsze: sprawdź sobie znaczenie słowa "konsensus" a po drugie, zanim następnym razem wkleisz coś na forum, uzgodnij sama ze sobą, którą opcję popierasz.
            • szeera Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:12
              "a po drugie, zanim następnym razem wkleisz coś na forum, uzgodnij sama ze sobą, którą opcję popierasz."

              Napisałaś, że ograniczanie śmierci i zachorowań doprowadzi do "zapaści gospodarczej". Jest to Twój pogląd, podzielany przez środowiska libertariańskie, stojące między innymi za GBD. Nie jest to pogląd podzielany przez większość ekonomistów. Mamy całą listę krajów które skutecznie ograniczyły rozprzestrzenianie się wirusa i ich gospodarki działają stosunkowo normalnie. W przeciwieństwie do krajów które pozwalają aby wzrost zachorowań nastąpił w sposób niekontrolowany.
              • azalee Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:49
                O, a mozesz ujawnic o ktore kraje chodzi? Bo wedlug IMF wszystkie gospodarki swiata odnotuja spadek gospodarczy w 2020 roku. Jedynym wyjatkiem sa Chiny.
                Dane IMF
                Nie da sie ograniczyc dzialalnosci kilku sektorow gospodarki przez kilka miesiecy nie powodujac jej zapasci.
        • sko.wrona Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 08:23
          alicia033 napisała:

          > rozumiemy tośka, doskonale rozumiemy.
          > To wy wciąż nie rozumiecie, że ta "strategia" jest kompletnie nieskuteczna.
          > Pomijając rozwalenie życia wszystkim ludziom i zapaść gospodarczą.
          >

          W Polsce wprowadzamy tą strategię dopiero od tygodnia. Czy ty może żyjesz w jakiejś alternatywnej rzeczywistości i u ciebie trwa nieprzerwanie lockdown od marca?
          Można było poluzować i iść w testy, a my po poprostu poluzowaliśmy i rząd biegał po wiecach tłumacząc, że wirusa nie ma.
          Rozumiem, że te tłumy, które teraz pchają się do szpitala z niewydolnością krążenia to efekt zapaści gospodarczej, a nie wirusa?
        • nikki30 Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:24
          >W dodatku kompletnie nieskutecznych co widać po danych statystycznych.

          Nieskutecznych?
          Popatrz no złotko na Taiwan, Nową Zelandię, Singapur, Chiny czy nawet Inuitów w Kanadzie. Tam się stosuje to wszystko co w ty artykule jest napisane.
          No ale nasz naród niepokorny póki nie odmrozi sobie uszu nie zrozumie. Ktoś to ładnie określił, taki tupolewizm.
          • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:29
            To polega na wyciąganiu wniosków na tak zwany „zdrowy rozum”: Polak najpierw popije leki litrem wódy, a potem powie, że leki są do d.py, a lekarz to konował i partacz, przyjmujący łapówki od firm farmaceutycznych. A w ogóle to nie będzie nikt Polaka pouczał!
            • lauren6 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 08:16
              Na zdrowy rozum skoro przeciwciała po przechorowaniu covid utrzymują się kilka tygodni, skoro są udokumentowane przypadki powtórnego zarażenia to znaczy, że odporność stadna jest bzdurą wyssaną z palca. Po prostu otaczają nas idioci, więc "myśl samodzielnie " i odwoływanie się do rozumu w przypadku ludzi głupich daje opłakane skutki.

              Najbardziej mnie bawią lamenty jemateczek "po co te obostrzenia, czy wy macie ludzi za idiotów". Dokładnie tak. To są idioci, którzy potrzebują zakazów by nie siedzieć w tłumie w kościele, nie łazić po weselach, nosić maseczkę na twarzy, a nie na brodzie itd. Samodzielne myślenie tyle im dało, że maseczka stała się źródłem śmiertelnych grzybów i bakterii (jeśli się jej tygodniami nie zmienia to pewnie tak jest). Towarzystwo niestety trzeba trzymać krótko i karami finansowymi wybijać z łysych łbów sebixów, lakierowanych łbów karyn pomysły, że on/ona zacznie teraz samodzielnie myśleć po przeczytaniu na fejsbuniu posta Ivana od Delfina lub Violi. Jeśli komuś całe życie myślenie nie wychodziło to tym bardziej w czasie pandemi nie wyjdzie.
              • alicia033 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 09:57
                lauren6 napisała:

                > Na zdrowy rozum skoro przeciwciała po przechorowaniu covid utrzymują się kilka tygodni, skoro są udokumentowane przypadki powtórnego zarażenia

                na zdrowy rozum to z tego, co napisałaś wynika, że można sobie darować prace nad szczepionkami przeciwko covid19. N twoim miejscu, lauren, przemyślałabym sobie taką argumentację... "Zdrowy rozum" to bardzo często droga na manowce.
                W rzeczywistości natomiast to, że przeciwciała przestają być wykrywane oraz że są przypadki powtórnych zachorowań wcale nie jest jednoznaczne z tym, że nie da się osiągnąć odporności populacyjnej. Organizm ludzki jest dużo bardziej skomplikowany.

                A jeśli miałoby być tak, jak twój "zdrowy rozum" ci podpowiada, czyli że nie da się osiągnąć odporności na covid, to tym bardziej należy oswoić się z myślą, że covid19 zostanie z nami już na stałe.
                • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:52
                  Alicia, to powiedz może, co postulujesz?

                  Zahamowanie epidemii nie polega przecież na wyeliminowaniu wirusa, tylko na rozłożeniu w czasie zachorowań po to, by zachowac wydolność służby zdrowia (czyli miejsc w szpitalach i LUDZI tam pracujących). Chodzi o to, by dla chorych (wszystkich, także tych z perforacją wrzodów) znalazło się łóżko w szpitalu i o to, by nie rozchorowali się NARAZ lekarze i pielęgniarki, którzy te „łóżka” obsługują.
                  Bo jeśli zawali się służba zdrowia to nie będzie miał kto ratować wszelkich chorych, a do śmiertelność covida to będzie tylko niewielka cześć zgonów, jakie nastąpią w wyniku epidemii.

                  Nieciekawa będzie sytuacja osób, które wylądują z dzieckiem potrzebującym nagłej (i nie tylko) operacji w wielogodzinnej kolejce karetek.
                  • madami Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 11:50
                    A co ty proponujesz? Rozłożenie w czasie zachorowań wiąże się z paraliżem gospodarki. Paraliż gospodarki ( L4, kwarantanny, zamykanie firm i inne obostrzenia) nawet w niewielkim % to strata pracy lub firmy dla tysięcy ludzi, brak wpływów do budżetu i z PIT i z VAT ( zahamowanie konsumpcji). Wzrost bezrobocia, wzrost przestępczości, wzrost zaburzeń psychicznych. Mniejsze wpływy do budżetu to albo obcinanie tego co się da - czyli całą budżetówkę zmniejszenie wypłat i zwolnienia albo wzrost obciązeń fiskalnych dla obywateli - więcej bankructw firm albo dodruk pieniądza i hiperinflacja, którą znamy z komuny ( za chwilę to co posiadasz będzie warto np. połowę albo nic).
                    Aby leczyć ludzi trzeba pieniędzy, jak załamie się sektor publiczny przez braki finansowania ( mniejsze dostawy i obcięte pensje) to pozostanie sektor prywatny - ile przy całkowitym braku konkurencji będzie kosztować porada lekarska? Nie mówiąc o ratowaniu życia.
                    Aby dla chorych było łóżko w szpitalu musi być pieniądz, wszystkie stosowane ograniczenia powodują, że pieniądza jest mniej i mniej.
                • lauren6 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:57
                  Żadne szczepienie nie starcza na całe życie. Po to są szczepienia przypominające. Nawet szczepionka działajaca tylko w 50% daje nam szanse, że mniej ludzi będzie przenosić zarazę.

                  Wiem, to jałowa dyskusja przemówić antyszczepowi do rozumu, ale zawsze można spróbować.
                • evee1 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 15:03
                  alicia033 napisała:
                  > lauren6 napisała:
                  > > Na zdrowy rozum skoro przeciwciała po przechorowaniu covid utrzymują się
                  > kilka tygodni, skoro są udokumentowane przypadki powtórnego zarażenia
                  >
                  > na zdrowy rozum to z tego, co napisałaś wynika, że można sobie darować prace na
                  > d szczepionkami przeciwko covid19.
                  Nie, z tego co lauren6 napisałam wcale nie wynika, że nie warto pracować nad szczepionką.
              • tiszantul Re: COVID-19 konsensus naukowy 22.10.20, 09:11
                "Towarzystwo niestety trzeba trzymać krótko i karami finansowymi wybijać z łysych łbów sebixów, lakierowanych łbów karyn pomysły, że on/ona zacznie teraz samodzielnie myśleć"

                Marzy się przemoc ekonomiczna
      • skumbrie Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:26
        Chococaffe, czytam. No sorry, nie wiadomo, jak długo trwa odporność, bo pewnie zbyt krótko trwa epidemia, żeby wyciągnąć dalekosiężne wnioski, ale wiadomo, że prowadzi do długotrwałej choroby. Długotrwałej, czyli ile trwającej?

        • chococaffe Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:31
          Może przeczytał cale zdania a nie kazde słowo oddzielnie - nie wiem co ci doradzić (pomijam już nie ma w tekście tego co zacytowałaś - dla ułatwienia 'a infekcja może doprowadzić do długotrwałej choroby również u ludzi młodych i wcześniej zdrowych."
          • skumbrie Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 18:39
            Czyli mamy gdybanie - może doprowadzić do długotrwałej choroby. Nadal nie wiadomo, co znaczy długotrwała 😉.
            I wracamy do punktu 4 - nie wiadomo, jak długo trwa odporność - do którego się nie odnioslas.

            Antonina, sorry, nie jestem zainteresowana twoim ujadaniem.
            • al_sahra Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 19:09
              skumbrie napisała:

              > Czyli mamy gdybanie - może doprowadzić do długotrwałej choroby. Nadal nie wiado
              > mo, co znaczy długotrwała 😉.
              > I wracamy do punktu 4 - nie wiadomo, jak długo trwa odporność - do którego się
              > nie odnioslas.

              Wydaje mi się, że chodzi Ci o - pozorną - sprzeczność między zbyt krótkim czasem, żeby zaobserwować trwałą odporność a wystarczającym czasem, żeby stwierdzić przewlekłą chorobę.

              Weź pod uwagę, że te dwa zjawiska plasują się różnie na skali czasowej. Odporność po przechorowaniu choroby zakaźnej liczy się w latach, czasem w dekadach, a w niektórych wypadkach odporności nabiera się na całe życie. Siedem miesięcy pandemii to za krótko, żeby przekonać się, jak to wygląda w przypadku COVID-19.

              Z kolei wystarczy kilka miesięcy obserwacji, żeby stwierdzić powikłania pochorobowe u pacjentów, u których wirus już dawno został usunięty z organizmu. Poza tym badanie może wykazać trwałe uszkodzenia organów, o których wiadomo skądinąd, że prowadzą do przewlekłej choroby na całe lata albo nawet na zawsze. Uszkodzone płuca, mięsień sercowy czy nerki mogą dalej pracować, ale ze zmniejszoną wydolnością. Nawet stosunkowo łatwo regenerujący organ jak wątroba wymaga czasu, żeby się zaleczyć.
            • evee1 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 04:53
              Sa ludzie, takze mlodzi i wczesniej zdrowi, w ktorych choroba nie ustepuje po paru tygodniach, tylko ktorzy przez kilka miesiecy (3, 4, 5) cierpia na skutki po Covid19. Moze o to chodzilo w tym punkcie.
            • saszanasza Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:00
              skumbrie napisała:

              > Czyli mamy gdybanie - może doprowadzić do długotrwałej choroby. Nadal nie wiado
              > mo, co znaczy długotrwała 😉.
              > I wracamy do punktu 4 - nie wiadomo, jak długo trwa odporność - do którego się
              > nie odnioslas.
              >
              > Antonina, sorry, nie jestem zainteresowana twoim ujadaniem.

              „Może” nie oznacza że gdybamy, tylko, że w niektorych przypadkach tak właśnie jest, ale nie jest to regułą.
          • aerra Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:10
            Wiadomo, że można zachorować powtórnie, są już przecież takie przypadki (i to zarówno przypadki powtórnie przebytej choroby wywołanej tym samym szczepem wirusa (tu są dwie opcje - powtórne zarażenie, albo wcześniejsze uśpienie wirusa w organizmie, a nie wyleczenie) jak również zarażenie innym szczepem sars-cov-2 tej samej osoby, która raz już chorobę przeszła - taki przypadek, chyba akurat ze Szwecji był opisywany parę dni (tydzień?) temu).
            • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:48
              Był taki przypadek opisywany już kilka miesiecy temu. I teraz też czytałam o kolejnym „pierwszym na świecie” przypadku powtórnego zachorowania. Ja czytałam to w prasie, więc po prostu obecnie niekoniecznie wierzę w tego typu treści.

              Oczywiście mogło się coś w międzyczasie zmienić i taki przypadek mógł się pojawić (tego nie wiem).
              • evee1 Re: COVID-19 konsensus naukowy 22.10.20, 07:59
                To chyba jednak dosc rzadkie. U nas (Au) wlasnie stwierdzono pierwszy przypadek ponownej infekcji u osoby, ktora miala poprzednio pozytywny test w lipcu. Nie wiem czy wtedy albo teraz miala ta osoba objawy, bo tego nie pisza, a u nas testuje sie takze bezobjawowych, ktorzy mieli konktakt z osobami z potwierdzona covidoinfekcja.
                • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 22.10.20, 08:05
                  Źle zabrzmiało to, co napisałam. Nie podważam twoich słów- miałam na myśli tylko tyle, że nie dowierzam sensacyjnym doniesieniom prasywink. Oczywiście, ze przypadki ponownego zachorowania mogą się pojawiać.
      • anorektycznazdzira Re: COVID-19 konsensus naukowy 20.10.20, 19:25
        Przecież się nie wykluczają. Długość choroby odnosi się do tego, ile czasu trwają objawy chorobowe po zakażeniu. Mogą trwać długo- trochę zgaduję, ale zapewne w porównaniu ze "zwykłym" przeziębieniem czy grypą, czyli nie tydzień-dwa, tylko na przykład miesiąc. Natomiast czas utrzymywania się odporności to czas, w jakim ozdrowieńcy po przechorowaniu mają na dobrym poziomie odporność swoistą, która ich chroni przed powtórnym zakażeniem.
        Nie mam pojęcia gdzie sobie wypatrzyłaś sprzeczność?
      • madami Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:18
        Władzą populistom dają osoby takie jak ty, gardzące tą rzeszą idiotów, zawsze z pozycji wyższości. Im więcej takich osób ( zawsze lepszych, zawsze mądrzejszych a reszta to motłoch prawda?) tym mocniejsze ruchy populistyczne i tym bardziej okopane w swojej twierdzy.
        • chococaffe Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:44
          Nie, madam - to nie ja wklejam populistyczne media i "ekspertów". Dla przypomnienia kilka:

          Phil Konieczny (? wtf big_grin)
          Dr Chazan
          Warzecha
          Pospieszalski
          TVP

          Plus powoływanie się na nieistniejące statystyki i smiechy chichy z obrzydliwych "maseczkowych" memów i z korekty informacji na temat WHO gdzie wskazano źrodło fałszywej informacji o tym, że niby WHO ogłosiło, że covid jest niegroźniejsze niż grypa - źródłem tej dezyinformacji była organizacja finansowana przez Kreml.

          Racz więc uważać na to co mówisz, bo to co jest dostępne na forum pokazuje kto pracuje na populistów.
          • madami Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:48
            DOkładnie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Wielkie ogromne poczucie wyższości. I zapetlanie się w nienawiści "do gorszych i głupszych" I jedyna ścieżka myślowa jako "prawomyślna"

            A za parę lat będzie wielki płacz jak konfederacja będzie mieć dużą reprezentację w sejmie, obok Pis. I to między innymi twoja robota będzie.
            • antonina.n Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 10:56
              Co będzie w polityce za kilka lat, to pikuś.

              Lepiej pomyśleć, co będzie za kilka miesięcy/tygodni? , jak dzięki beztrosce zwolenników domówek i wystawnych imprez na 50 osób wylądujesz (Sama lub z dzieckiem) pod przepełnionym szpitalem bez możliwości pomocy. Obyś tego nie sprawdziła.
            • alicia033 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 12:05
              madami napisała:

              > A za parę lat będzie wielki płacz jak konfederacja będzie mieć dużą reprezentację w sejmie, obok Pis.

              pis ten pandemiczny burdel zmiecie ze sceny politycznej (chętnie wtedy popatrzę na miny forumek od wiosennej śpiewki, jak to kryzys sprzyja partii rządzącej) natomiast konfederacja na pewno ogromnie urośnie, bo przy głębokim kryzysie gospodarczym, w który covidowcy wpędzają kraj lockdownami, do ludzi szybko dojdzie, że o ile covid może ich zabić albo nie ale najprawdopodobniej nie, to nędza i głód wykończą ich na pewno.


              > I to między innymi twoja robota będzie.

              10/10
            • szeera Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:29
              "A za parę lat będzie wielki płacz jak konfederacja będzie mieć dużą reprezentację w sejmie, obok Pis. I to między innymi twoja robota będzie."

              Majstersztyk big_grin Jessteś jedną z głównych osób głoszących poglądy Konfederacji na tym forum i mówisz, że poparcie dla Konfederacjii to będzie wina Twoich dyskutantów.
      • madami Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 14:09
        Artykuł jak na zawołanie: www.vogue.pl/a/justyna-kopinska-polska-ze-szkla

        Cały majątek świata znajduje się w rękach niewielkiej grupy ludzi, która w obliczu pandemii koronawirusa ma możliwość dalszego maksymalizowania zysków.

        Zwolnienia grupowe, gdy firmy przynoszą zyski, przestały być traktowane jako nieetyczne. Wyśmiewanie ludzi, dla których 500 plus ma znaczenie, stało się niemal normą. Tradycja, według której inteligent nie szydzi i nie ma postawy wyższościowej, przestała być zauważalna. Żyjemy w kulturze obrazkowej, ukazującej strony jako „katodebili” lub „cwane lewactwo”. Wystarczy, że krzykniesz: „Precz z Kaczorem” czy „Wina Tuska”, by przez potężną grupę ludzi zostać uznanym za człowieka honoru, żołnierza na barykadzie i opozycyjnego działacza narażającego życie. Niezależnie od tego, ile na koncie masz faszystowskich wypowiedzi.
      • evee1 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 05:01
        A czego bys oczekiwala, zamiast "straszenia"? W artykule jest ponizszy akapit, ale konkretne dzialania zaleza przeciez od sytuacji panujacej w konkretnym kraju.
        "Po raz kolejny mamy do czynienia z szybko przyspieszającym wzrostem zachorowań na COVID-19 w dużej części Europy, USA i wielu innych krajach na całym świecie. Niezbędne jest podjęcie zdecydowanych i pilnych działań. Skuteczne środki, które tłumią i kontrolują przenoszenie, muszą być wdrażane na szeroką skalę i muszą być wspierane przez programy finansowe i społeczne, które zachęcają społeczność do reagowania i zajmują się nierównościami, które zostały wzmocnione przez pandemię. W perspektywie krótkoterminowej prawdopodobnie potrzebne będą dalsze ograniczenia w celu ograniczenia transmisji i naprawy nieskutecznych systemów reagowania na pandemię, aby zapobiec przyszłym blokadom. Celem tych ograniczeń jest skuteczne stłumienie zakażeń SARS-CoV-2 do niskich poziomów, które umożliwiają szybkie wykrywanie zlokalizowanych ognisk i szybką reakcję poprzez wydajne i kompleksowe systemy wyszukiwania, testowania, śledzenia, izolowania i wspomagania, dzięki czemu życie może powrócić do prawie normalne bez potrzeby ogólnych ograniczeń. Ochrona naszych gospodarek jest nierozerwalnie związana z kontrolowaniem COVID-19. Musimy chronić naszą siłę roboczą i unikać długoterminowej niepewności."
    • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 00:55
      Pewnie nie pamiętacie, jaki popłoch siał w latach '80 hiv (aids). Wieszczono że w góra kilkanaście lat, wykorkuje cała ludzkość, a mimo tego, nie było żadnego uszmatowienia, terroru policyjnego ani lockdownów.

      Dziś mało kto nawet o nim pamięta. Przeszedł sam z siebie, nie zabierając do grobu nawet promila z przewidywanych ofiar. Teraz ogólnoświatowa histeria i szwadrony spanikowanych hipochondryków, bo telewizory gadajo, że zara wszystkie wykitujemy.

      Panikujcie jeśli lubicie, ale nie próbujcie tego kitu cisnąć trzeźwo myślącej publice, bo zostaniecie wyśmiani, a za parę lat z kowidem będzie dokładnie tak jak z aidsem.
      • po-trafie Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 07:51
        Jednym z glownych czynnikow limitujacych rozprzestrzenianie HIV byly i sa prezerwatywy.
        Do tego jest edukacja, leki oraz testy. Wiele osob przed seksem bez zabezpieczen z nowym partnerem, prosi o wykonanie testu na choroby weneryczne. Bez testu - tylko w prezerwatywie.
        Przed HIV zycie seksualne tak nie wygladalo.
        Gdyby nie prezerwatywy, testy i edukacja osoby z HIV nadal uprawialyby seks jak za pradziada i oddawaly krew. Co mogloby doprowadzic do globalnej pandemii.

        Covidowy odpowiednik tego, jak HIV sie “rozrszlo po kosciach” to noszenie maseczek juz zawsze i przebywanie w jednym pomieszczeniu, rozmawianoe twarz w twarz, z kims bez maseczki jedynie po negatywnym tescie. W takich warunkaxh covid tez sie “rozejdzie”...
        • po-trafie Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 08:00
          Tu dane z Afryki poludniowo-wschodniej, gdzie dostep do testow i prezerwatyw jest ograniczony.
          dodatkowo, dane z calego swiata, 2019:
          - 25.4 million [24.5 million–25.6 million] people were accessing antiretroviral therapy in 2019.
          - 38.0 million [31.6 million–44.5 million] people globally were living with HIV in 2019.
          - 1.7 million [1.2 million–2.2 million] people became newly infected with HIV in 2019.
          - 690 000 [500 000–970 000] people died from AIDS-related illnesses in 2019.
          - 75.7 million [55.9 million–100 million] people have become infected with HIV since the start of the epidemic.

          “przeszedl sam z siebie” jego mac.
          (zrodlo: www.unaids.org/en/resources/fact-sheet)
        • madami Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 11:36
          Nie piszesz o najważniejszym czynniku - o zmniejszeniu liczby partnerów seksualnych, Wierność obustronna zabezpiecza przed HIV w niemal w 100%.

          Drugim ważnym czynnikiem jest czynnik medyczny - na początku epidemii wiele osób zostało zainfekowanych w placówkach zdrowotnych przez kontakt z zakażoną krwią. Wprowadzenie procedur eliminuje zagrożenie, każdego pacjenta powinno się traktowć jako potencjalnie zarażonego ( bez testu na HIV). Dzięki temu spada też liczba zakażeń WZW.
      • araceli Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 08:09
        gyubal_wahazar napisał:
        > Pewnie nie pamiętacie, jaki popłoch siał w latach '80 hiv (aids). Wieszczono że
        > w góra kilkanaście lat, wykorkuje cała ludzkość, a mimo tego, nie było żadnego
        > uszmatowienia, terroru policyjnego ani lockdownów.

        Może dlatego, że hivem nikt cię nie zarazi przez nakaszlenie w kolejce w sklepie.

        Ja wiem - dla antykoronahisteryków podstawy biologii są nie do ogarnięcia.


        > Dziś mało kto nawet o nim pamięta. Przeszedł sam z siebie

        Przeszedł powiadasz ignorancie?
        www.unaids.org/en/resources/fact-sheet
        • gyubal_wahazar Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 13:44
          Jeśli nie przeszedł, to w każdym razie przeszła moda na pisanie czy mówienie o nim.
          I tak samo jak przeszła moda na ebolę i parę innych zaraz, przejdzie i moda na kowida.
          Ale jeśli lubisz sobie pohisteryzować, to się nie hamuj.
          Nie licz tylko, że ktoś nie mający skłonności panikarskich będzie się tym przejmował
      • olena.s Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 08:57
        Matko bosko. Naprawdę, człowiek traci wiarę w sens powszechnej edukacji. Jak to jest możliwe, że trzymano cię w szkole minimum do 16 roku zycia i tak skrajnie, kompletnie nie nauczono cię myślenia, kojarzenia, wnioskowania?
    • cegehana Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 08:59
      Nie przeczytałam oryginału. Z tego wypuntowania, które zrobiłaś niewiele wynika. Nie wiemy tego, nie wiemy tamtego, coś nam się wydaje. Piszę to bez pretensji, nie jest to w końcu winą tych naukowców, że mało wiedzą. Raczej z rozczarowaniem.
      • ola5488 Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 09:19
        cegehana napisał(a):

        > Nie przeczytałam oryginału. Z tego wypuntowania, które zrobiłaś niewiele wynika
        > . Nie wiemy tego, nie wiemy tamtego, coś nam się wydaje. Piszę to bez pretensji
        > , nie jest to w końcu winą tych naukowców, że mało wiedzą. Raczej z rozczarowan
        > iem.

        Wydaje mi się, że na niektóre pytania nauka daje odpowiedzi. Natomiast to, że nie daje odpowiedzi natychmiast na wszystkie możliwe pytania jest oczywiste. Tylko religia, pewne filozofie czy dziwaczne konstrukcje oryginałów mają do tego pretensje.

        I nie ma wiedzy 100% pewnej. W ,,Pochwale głupoty" autor napisał, że głupota ma pewne zalety, ponieważ wiedza i mądrość jest pełna wątpliwości i wahań, nie dokonuje łatwych i prostych decyzji. Natomiast głupota zadowala się czymś prostym, pewnością, jest zdecydowana i często narzuca swoją wolę. To właśnie jest to, co postuluje sporo osób na forum emama.
      • po-trafie Re: COVID-19 konsensus naukowy 21.10.20, 09:43
        Mysle, ze warto pokazywac, jak niewiele naukowcy wiedza. W imie walki z ludowymi madrosciami i pogloskami, ktore ludzie nieustannie wskazuja jako "fakty".
        Na temat Covid jest niewiele faktow, bo ich zebranie, zweryfikowanie i naukowe opracowanie zabiera duzo czasu i wysilku. Wiemy niewiele, reszta to zgadywanka niewarta straty czasu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka