red.rox
05.11.12, 16:19
Witam!
Moja sprawa polega na tym, ze juz dlugo po sesji egzaminacyjnej i pare dni po sesji poprawkowej trafilam na uczelnie do pana dziekana swojego wydzialu z zapytaniem, czy w zwiazku z tym, ze nie moglam stawic sie na egzaminach w terminach sesji poprawkowej, bo moja mama bardzo powaznie sie rozchorowala, moglabym zdawac egzaminy po sesji. Pan dziekan przyjazny studentom, powiedzial ze nie ma problemu, on zrobi odpowiednia notatke w dziekanacie a ja mam szybko leciec i zaliczac co trzeba. Polecialam i juz pierwszy pan magister wprawil mnie w zaklopotanie zadajac ode mnie zgody dziekana na pismie. Powiedzialam ze w dziekanacie jest notatka w tym temacie, a pan magister powiedzial ze jak potwierdzi, ze jest zgoda to mam do niego przyjsc.
Panie w dziekanacie w szoku oburknely pana magistra ze zadnej zgody nie ma dziekan u nich nie byl i one nic nie wiedza i zaczelo sie pieklo. Poszlam ponownie do pana dziekana i on ponownie wyrazil zgode na zdawanie egzaminow po sesji. Poszlam do pan z dziekanatu i powiedzialam jak sie sprawy maja, przy czym panie usmiechniete od ucha do ucha powiedzialy ze dziekan takich informacji nie potwierdza w zwiazku z czym zostane skreslona z listy studentow. Ponownie poszlam do dziekana poprosil zebym naskrobala podanie w takim razie i on na pismie mi zgode wyrazi. Dzis sie dowiedzialam, ze dziekan pisemnie zgody nie wyrazil i jedynym sposobem zebym mogla zakonczyc studia, jest wznowienie ich w lutym.
I teraz tak - wznowic w lutym moge, bo czemu nie, ale uczelnia zada wniesienia ponownej oplaty za semestr a ja takich pieniedzy nie mam. Wydalam na studia 12 tysiecy zlotych i slowo daje nie mam skad wziac jeszcze 2 tysiecy, ale to nie o moje zale idzie, tylko o to co ja moge w takiej sytuacji zrobic?
Mam kilkoro swiadkow na to, ze dziekan wielokrotnie zgodzil sie na powtarzanie przeze mnie egzaminow, mam papiery, ktore potwierdzaja ze w sesji poprawkowej stawic sie na uczelni nie moglam i nie mam juz cierpliwosci do calego tego balaganu. Czy moglby mi ktos cos poradzic?